Dodaj do ulubionych

Macie raj - Indie

27.11.08, 00:58
Map tu niedawno wychwalał Indie za "dobrze poukładaną demokrację". A niech go
(i Indie) szlag trafi z taką demokracją. A jedźcie se idioci do Indii, na
Kubę, najlepiej do Korei Płn. i przestańcie tu wypisywać głupoty - z Kuby i
Korei Płn. na pewno przestaniecie, bo netu nie ma.
Teraz śledzę spektakularne fragmenty rescue action in Mombay. KOMPROMITACJA
tej zasranej demokracji. W Indiach jest bajzel, bród, smród, zarazy i
terroryzm - nie żadna tam "poukładana demokracja". Się tam nie wybieram. Do
Rosji też się nie wybieram - to samo.
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Macie raj - Indie 27.11.08, 11:27
      Przez całą noc słuchałem opowieści live nadawanych do TVN24 przez łapkę przez
      europosła Masiela (ex-Samoobrona wink ) z tego najgłówniejszego hotelu. Gościu
      mówił, że to całe wojsko indyjskie i strażacy "siedzą w lotosie", a tylko
      strażacy w przerwach medytacji od niechcenia podejmują rachityczne próby akcji
      gaśniczej. A tu się pali jak cholera, a terroryści trzymają zakładników... Potem
      sprawdziłem w necie - ten Masiel z wykształcenia jest psychologiem, pewnie
      dlatego tak trafnie rozczytał Hindusów...
      W ogóle władze i służby hinduskie wykazały jak zwykle fantastycznie niebotyczną
      nieudolność oraz powalający brak profesjonalizmu. Jakiś znawca Indii z kolei
      stwierdził coś innego - był zszokowany, że w ogóle jacyś strażacy przyjechali do
      pożaru i cokolwiek próbują robić!
      Map zachwalał Koleje Indyjskie, że zapowiadają wprowadzenie systemu na GPS i
      GSM, jakiego niby nie ma w Europie. Tak, na PKP właśnie powoli zaczynają to
      instalować. W Indiach, owszem, taki system jest bardziej potrzebny, bo w razie
      katastrofy jest zaraz ok. 500 zabitych. Przy nich PKP to nędza - dziejowy rekord
      w Otłoczynie w 1980 to tylko 65 trupów. W ogóle w Indiach tylko siedzą w lotosie
      i w ogóle nie szanują życia ludzkiego! Dobrze, że chociaż Indira Gandhi
      wprowadziła podobno dość skuteczne prawa ochrony zwierząt. I teraz tygrysy mogą
      bezkarnie wpier... wieśniaków, bo za uszkodzenie tygrysa idzie się do pierdla na
      ch... wie ile (Indie słyną z wieloletnich postępowań sądowych i takichże
      aresztów w oczywiście katastrofalnych warunkach).
    • map4 Re: Macie raj - Indie 27.11.08, 15:25
      kolejar napisał:

      > Map tu niedawno wychwalał Indie za "dobrze poukładaną demokrację". A niech go
      > (i Indie) szlag trafi z taką demokracją.

      Jeśli miarą demokracji ma być liczba wybuchających bomb, to oznacza to jedynie
      tyle, że nie rozumiesz czym demokracja jest.

      > A jedźcie se idioci do Indii, na
      > Kubę, najlepiej do Korei Płn. i przestańcie tu wypisywać głupoty - z Kuby i
      > Korei Płn. na pewno przestaniecie, bo netu nie ma.

      W Korei Płn. internet już jest. Co prawda jest to internet północnokoreański, z
      imperialistycznym niepołączony, z całymi 500 stronami internetowymi, ale od
      czegoś w końcu zacząć trzeba.
      Zero spamu, zero pornografii, zero trollów, zero wirusów, zero opozycji. No
      palce lizać wink

      > Teraz śledzę spektakularne fragmenty rescue action in Mombay. KOMPROMITACJA
      > tej zasranej demokracji. W Indiach jest bajzel, bród, smród, zarazy i
      > terroryzm - nie żadna tam "poukładana demokracja". Się tam nie wybieram.

      Oglądałem wczoraj w nocy pierwsze na żywo puszczane relacje z Bombaju.

      Wszystkie te obrazy były moim zdaniem w swej przerażającej już niestety
      codzienności czasu apokalipsy normalne i gdyby nie palmy oraz śmieszne samochody
      formatu syrenki nijak nie dałoby się stwierdzić, czy właśnie przypadkiem nie
      nadają powtórki zamachów z Londynu, Madrytu czy też Nowego Jorku.

      Ta wojna lejąc się codziennie z telewizorów jest już tak powszednia, że wczoraj
      zacząłem się zastanawiać, kiedy do obrazów zakrwawionych ciał wynoszonych przez
      strażaków stacje telewizyjne zaczną puszczać na spodzie obrazu paski z
      konkursami audiotele i pytaniami typu: ile było bomb, z jakiego miasta dziś
      nadajemy, albo w jakim państwie leży zaatakowane miasto. Z nagrodami - dwa
      tygodnie, all-inclusive, we właśnie pokazanym hotelu, jak tylko obsługa zaklei
      dziury po pociskach i zmyje krew z podłogi.

      Co za czasy ...
      • kolejar Re: Macie raj - Indie 27.11.08, 16:12
        map4 napisał:
        > Jeśli miarą demokracji ma być liczba wybuchających bomb, to oznacza to jedynie
        tyle, że nie rozumiesz czym demokracja jest.

        Chodzi nie o liczbę wybuchających, bądź niewybuchających bomb, a o elementarne
        poszanowanie życia człowieka. Nie mam tu na myśli napastników, a służby tego
        reżymu (znaczy porządku) demokratycznego. Czy tego nie widzisz??? Przeczytaj
        sobie mojego drugiego posta w tym wątku, gdzie jest trochę.
        Nie wiem, co Ty oglądałeś, że w kółko krew... W "mojej" tv było inaczej - krwi
        malutko, najbardziej drastyczne zdjęcia ocenzurowane, a za to nie dające oderwać
        się relacje LUDZI - przez telefon, sms-ami. Mnóstwo szczegółów
        "techniczno-organizacyjnych" na żywo, do tego opinie znawców tematu (oficerów
        sił specjalnych RP po prostu). Dobra, może sytuacja broniła hinduski bałagan,
        ale zacytuję coś z jednej relacji (facet, który spędził kilkanaście godzin
        uwięziony w hotelu i cały czas zdawał relacje sms-ami, bo nie mógł mówić, żeby
        go nie znaleźli napastnicy). Zaraz po wyjściu opowiedział o akcji odbicia. I o
        hinduskich komandosach at. Wstrząs!
        "Młodzi chłopcy w tenisówkach, byle jak ubrani, w kamizelkach, które absolutnie
        nie wyglądały na specjalnie kuloodporne... Za to niesamowicie odważni".
        Na zdjęciach widziałem, że ci komandosi w większości nawet hełmów nie mieli! To
        ma być qu... Twoja zasrana demokracja??? To Ty nie masz pojęcia! Tak ten zasrany
        reżym demokratyczny szanuje swoich żołnierzy i funkcjonariuszy! Bo bieda? Na
        atomowe okręty podwodne od Rosji (po co im to???) mają, ale na kevlarowe hełmy,
        kamizelki i porządne buty dla oddziałów specjalnych NIE! U nas taki sprzęt jest
        w każdej KWP. Map, co Ty za bzdury wypisujesz, że te obrazy oprócz aut są
        normalne? To jest III świat nie mocarstwo, to jest dziadostwo, a jeśli
        mocarstwo, to totalny brak szacunku dla człowieka.
        Z innej beczki - o indyjskim wymiarze sprawiedliwości i więziennictwie lepiej
        nie pisać. Nasza RP to MIODZIO!!! Jakżeś głupi, to się przenieś do tej
        "demokracji". To bajzel nie demokracja.
        Inaczej - czy kraj, w którym władza nie przestrzega praw człowieka jest
        demokratyczny? Może masz rację... Taaak... Dyrektoriat z przyrządem na Placu
        Rewolucji był jednak bardziej demokratyczny - przynajmniej przyszłe ofiary
        gilotyny nie gniły latami w zawszonych pierdlach w oczekiwaniu na proces.
        • hurysa1 Re: Macie raj - Indie 27.11.08, 17:04
          Masz dużo racji Panie Kolejarzu, ale zapominasz, że Indie to liczba mnoga -
          jest wiele Indii
          • kolejar Re: Macie raj - Indie 27.11.08, 20:49
            hurysa1 napisała:

            > Masz dużo racji Panie Kolejarzu, ale zapominasz, że Indie to liczba mnoga -
            jest wiele Indii

            Tak, za Indiry Gandhi była India, nie Indie. Wróciły Indie, bo np. wiele jest
            kast. Map sobie myśli, że jako białas z Europy w Indiach zasmakowałby prawdziwej
            (nie tej tfu zgniło-europejskiej) demokracji. Ciekawe, jak by się tam czuł jako
            niedotykalny? A nawet jako Europejczykowi chyba demokratyczna rura by mu zmiękła
            w razie konfrontacji z tamtejszym wymiarem sprawiedliwości - nie ma "zmiłuj się"
            dla nikogo w tamtejszych aresztach i prawniczych procedurach! Kasa przede wszystkim!
        • map4 Re: Macie raj - Indie 28.11.08, 09:53
          kolejar napisał:

          > Chodzi nie o liczbę wybuchających, bądź niewybuchających bomb, a o elementarne
          > poszanowanie życia człowieka.

          Szanuję Twoje zdanie co do poszanowania wartości życia ludzkiego. Jednakże jeśli
          jesteś rządem biednego państwa z 1,1 mld biednych obywateli, to inwestycja w
          kamizelkę kuloodporną jest ekonomicznie nieracjonalna, jeśli taka kamizelka
          kosztuje dziesięcioletnią pensję policjanta. Opłaca się wysłać go na śmierć bez
          żadnej ochrony.
          Na jego miejsce pracy czekają już w kolejce miliony bezrobotnych.

          Tak każe niestety realpolitik.

          Społeczeństwo jako takie nie szanuje dóbr dostępnych w nadmiarze, podaję już
          przykład.
          Porozmawiajmy o tym, jak Polska obchodzi się z wodą, dobrem naturalnym chwilowo
          na razie dostępnym w Polsce bez problemów i w wystarczającej ilości. I
          porównajmy to znaczenia gospodarki wodnej w Grecji oraz porównajmy zaangażowanie
          obydwu rządów w rozwiązanie uniwersalnego problemu dostępu państwa do wody.
          Dopiero kiedy wody zacznie brakować w kranach rząd RP zajmie się problemem. Tyle
          że wtedy będzie o jakieś dwadzieścia lat za późno.

          W Polsce jest za dużo wody, a w Indiach za dużo ludzi. I dlatego obydwoma
          problemami lokalne rządy się nie przejmują.
    • kolejar Mam nadzieję... 28.11.08, 01:47
      ...i jestem głęboko przekonany, że Indie tym bardziej po tym kolejnym, tym
      bardziej bolesnym szoku jeszcze bardziej nie ugną się w swej drodze ku
      najprawdziwszej demokracji. Najprawdziwszej, bo dzięki wspaniałemu dziedzictwu
      duchowemu, które wnoszą ludzkości, mają ogromną szansę być nie tylko
      natchnieniem, ale też przyszłym wzorem dla wszystkich narodów i wspólnot. Ta
      naturalnie hinduska - bez względu na wyznawaną religię, czy filozofię -
      otwartość dla myśli, idei i przekonań powinna zabłysnąć wreszcie pełnym Światłem
      Mahatmy Gandhiego, którego Duch pobudzony wezwaniem JP2 podniósł Narody Europy
      Środkowo-Wschodniej ku Prawdzie Wolności! Dlatego też z wielkim utęsknieniem
      oczekujemy na wizyty ukochanego we wspólnej Prawdzie Wolności Świątobliwego
      Dalajlamy. Niech prastare Światło Jego Mądrości oświeca kręte ścieżki nasze -
      jak jesteśmy tacy w całej swej istocie niczym ów nasz Lech Wałęsa, Józef
      Piłsudski, JP2 i wielu innych ludzi natchnionych Duchem (schizofreników
      paranoidalnych ze skrajnie rozwiniętymi i mocno usystematyzowanymi urojeniami
      posłanniczymi), którzy ku dobru w IHVH działać usiłowali i usiłują.
      Z całego serca życzę tak ciężko doświadczanym Indiom znów Wielkiej
      Przyszłości
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka