mykolina88
16.09.09, 17:45
Kocham twoją niezręczność
I przy okazji za nią nie przepadam.
Widok pociesza, a czasem zniesmacza nagannie.
Głód pierwotny za tobą głosuje, rozsądek i analiza stopuje.
Sympatyzuję za oryginalnymi indywidualistami, jednocześnie oceniając
wizerunek, jak bardzo jest społecznie wpływowy i rożny ode mnie.
Ślepnę tylko na moment, aby później otrzeźwił mnie zimny prysznic wstydu,
poczucia winy, na końcu masaż cierpienia.
Ściany śmieją się ze mnie. Osiągnęłam widownię na swoją miarę. Przynajmniej
się do mnie nie zbliżają, nie domagają się autografu. Mój podpis nie jest
jeszcze dopracowany. Tak naprawdę nie wiem, kiedy będzie gotowy do
użyteczności publicznej.
Jestem sama z moją bordero – bulimio – nerwo – patorodziną ;(