Dodaj do ulubionych

odnosnie OPOL

10.03.08, 14:07
w jakim jezyku powinnam zwracac sie do dziecka przy mezu. ja mowie
po polsku maz afrykanersku a miedzy soba mowimy po anglielsku.
normalnie rozmawiam z dzieckiem po polsku ale gdy jestesmy wszyscy
razem jakos mi niezrecznie poza tym maz nie rozumie i sie zlosci.
czy stosujac OPOL moge mowic w niektorych sytuacjach w innym jezyku
do dziecka czy to spowoduje w przyszlosci mieszanie jezykow???
Obserwuj wątek
    • reyka Re: odnosnie OPOL 10.03.08, 21:50
      ja mowie po polsku i maz sie nie zloscismile zaczal juz rozumiec jakies
      podstawowe zwroty typu:pic, siku, kupkasmile))
      przy tesciach jest tak samo, podobnie na spotkaniach mam z dziecmi -
      nikt nie robi problemu.
      wyjatek: mowie cos do corki i chce zeby inni wiedzieli, co
      powiedzialm - wtedy najpierw po ang, a do niej powtarzam po polsku.
      a mezowi proponuje tlumaczyc. czyli do dziecka po polsku, a mezowi
      po ang.na poczatku troche dziwnie moze byc, ale ja dosc szybko sie
      przyzwyczailam i nie sprawia mi to problemu.
      nie wiem, w jakim wieku sa twoje dzieci, ale moja prawie 4 letnia
      corka juz calkiem niezle tacie tlumaczy o czym mowimy.
      • jan.kran Re: odnosnie OPOL 11.03.08, 01:56
        Yebo tu bylo wiele dyskusji na ten temat...
        Ja Ci duzo nie doradze bo moj ex jest Polakiem ale z tego co wyczytalam tu chyba
        najlepiej zebys zawsze mowila do dziecka po polsku a mezowi tlumaczyla.
        Poza tym mezowie czesto sie ucza polskiego razem z dzieckiem.
        Dziecko powinno miec jasny obraz swiata , jedna osoba , jeden jezyk,
        Z pewnoscia nie trzeba byc purytanskim do przesady ale mysle ze trzeba dazyc do
        idealu jakim jest OPOL dla mniesmile
        Kran
        • k.bazylejska Re: odnosnie OPOL 11.03.08, 10:30
          Myślę, że mieszanie to taka naturalna faza w rozwoju mowy dzieci wielojęzycznych. Nie wszystkie dzieci ją jednak przechodzą. Mój syn mieszał bardzo długo, ale wynikało to z barku znajomości słownictwa, niż z naszej niekonsekwencji w używaniu OPOL.

          Wiele dzieci miesza i to mieszanie im samo przechodzi.

          Nie wiem w jakim kraju mieszkacie. Jeśli w Polsce to powiedzenie czegoś od czasu do czasu w innym języku nie powinno zaszkodzić rozwojowi polskiej mowy. Jeśli jednak mieszkacie za granicą, to nigdy nie odzywaj się do dziecka inaczej niż po polsku. Jeśli ulegniesz proźbom męża i zaczniesz mówić przy nim do dziecka po angielsku, to jest wielce prawdopodobne, że w przyszłości Twoje dziecko będzie mówić do Ciebie po angielsku. Znam kilka takich mam z polskiej szkoły. Nastoletni syn mówi do mamy w dialekcie szwajcarskim, mama odpowiada po polsku. Skąd innąd wiem, że w czasie wakacji w Polsce ten sam syn rozmawia z polską babcią po polsku. Ta mama mi kiedyś wyznała, ze uległa mężowi i jego szwajcarskiej rodzinie, by nie mówić po polsku w ich obecności.

          Znam inny przykład małej Dunki z Jasia szkoły która do swojej mamy i do swojego niemieckiego ojczyma zwraca się wyłącznie po angielsku. Niby rozumie duński i niemiecki, ale mówić nie chce. Jej rodzice nie są specjalnie konsekwentni z OPOL. Ta mała przyjaciółka mojego syna tłumaczyła mi kiedyś, że mój syn zna angielski i wobec tego nie muszę do niego mówić w jakimś niezrozumiałym języku, bo on przecież zrozumie po angielsku (-:

          Dla dzieci język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Nauka języka nie jest dla nich sztuką dla sztuki. Jeśli więc dziecko zobaczy, że może się z Tobą komunikować całkiem wygodnie po angielsku to nauka polskiego traci dla niego sens.

          Oczywiście w przyszłości, gdy dzieci są duże i bardzo dobrze mówią po polsku, będzie można sobie pozwolić na kurtuazję rozmowy w obcym języku przy obcych. Z małymi dziećmi które ciągle się uczą mówić, tego jednak nie należy robić.

          Jak więc sobie poradzić ze złoszczącym się mężem:
          - zachęcić go do nauki polskiego (może się uczyć razem z dzieckiem)
          - tłumaczyć wszystko na angielski: mówisz najpierw do dziecka w drugiej osobie po polsku, potem powtarzasz to samo w trzeciej osobie po angielsku.
          - jak dziecko jest starsze używać je w roli tłumacza.

          Mój mąż, jest za leniwy żeby się porządnie nauczyć polskiego, ale dużo rozumie z moich polskich rozmów z dziećmi. Ja ze swojej strony tłumaczę mężowi wtedy gdy zależy mi, by wiedział co właśnie powiedziałam do dzieci. Na ogół jednak nie tłumaczę.

          pozdrawiam

          k.bazylejska

          Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
    • yebo-gogo Re: odnosnie OPOL 11.03.08, 14:09
      narazie mieszkamy w anglii wiec mysle ze opanowanie przez dziecko jezyka angielskiego nie bedzie problemem. maly ma 16 miesiecy wiec jeszcze nie mowi. problem jest taki maz uwaza ze maly powinien uzywac jezyka w jakim my sie porozumiewamy i polski mu wogule nie potrzebny wiec obawiam sie ze do czasu az da sie przekonac by uczyc dziecko kilku jezyków to nawet moje tlumaczenie co mowie do dziecka nie pomoze.
      • reyka Re: odnosnie OPOL 11.03.08, 23:46

        yebo-gogo napisała:
        maz uwaza ze maly powinien uzywac jezyka w jakim my sie porozumiewam
        > y i polski mu wogule nie potrzebny

        nooo, to ciekawe po co sie z toba ozenil?? chyba zdawal sobie
        sprawe, ze jezyka sie nie pozbedziesz, a ewentualne potomstwo
        bedziesz po polsku uczyc. w koncu masz w pl rodzine, ktora
        niekoniecznie po ang zasuwa i z tego co piszesz zalezy ci zeby syn
        po pl mowil. zreszta napisalas, ze maz zwraca sie do synka
        po "swojemu" - czyli co, on moze a ty nie??
        a z innej beczki - nigdy nie wiadomo w jakim stopniu dziecku j.
        polski sie w zyciu przyda. taki kapital zostaje i procentuje.
      • bluejanet Re: odnosnie OPOL 13.03.08, 10:33
        jesli wierzyc wikipedii to po afrykanersku mowi TYLKO 6 milionow
        ludzi. to dopiero "niepotrzebny" jezyk. Po polsku mowi AZ 56
        milionow. Pewnie wiecej znajdzie w Anglii osob mowiacych TEZ po
        polsku niz w afrikaans
        wink

        50 milionow robi roznice wink
    • hannah24 Re: odnosnie OPOL 13.03.08, 11:12
      Mów po polsku, wyłącznie. Nawet jeśli dziecko będzie odpowiadało w innym języku
      to i tak szybko zacznie mówić jak przyjedzie na wakacje do Polski i spotka się z
      twoją rodziną. Dobrze też, żebyś miała jakąś polską znajomą, żeby dziecko
      słyszało was mówiących. Mężem i otoczeniem się nie przejmuj, co najwyżej czasem
      przetłumacz to co dla niego ważne.Ja zdołałam nauczyć dzieci po angielsku (I'm
      bilingual) tu w Polsce właśnie mówiąc do nich tylko po angielsku przez kilka
      pierwszych lat, gdzieś tak do pierwszych lat szkoły, chociaż mąż i jego rodzina
      po angielsku nie mówili i prawie całe otoczenie, z wyjątkiem paru koleżanek
      mówiło do nich po polsku.
      • elsch Re: odnosnie OPOL 13.03.08, 11:34
        Ja również, jak moje poprzedniczki, polecam Ci mówienie do dziecka
        wyłącznie po polsku.
        Moja dorosła córka, do której zawsze mówiłam i nadal mówię tylko po
        polsku, wielokrotnie już dziękowała, że byłam konsekwentna.
        Jest to kapitał na całe życie. Im dzieci starsze, tym bardziej to
        doceniają.
        Życzę wytrwałości w stosowaniu metody OPOL.


        Życzę
        • jan.kran Re: odnosnie OPOL 14.03.08, 01:42
          Kapital na cale zycie...
          Nigdy nie myslalam ze kiedy mowilam do mojej malej coreczki uparcie po polsku w
          otoczeniu niemieckojezycznym dam Jej posag na cale zycie.
          Kolejnego jezyka , norweskiego nauczyla sie w biegu , zupelnie bez mojego
          udzialu , zna angielski, liznela francuski i rosyjski.
          Poniewaz bilam regularnie tongue_outPP za mieszanie jezykow na dzis potrafi romawiac
          rownoczesnie ze swoja przyjaciolka po norwesku , ze mna po polsku z Bratem po
          niemiecku i jest to dla Niej zupelnie naturalne , robi to kompletnie bezmyslnie
          i automatycznie.

          Znalazla mimo mlodego wieku swietna prace obok studiow bo pracodawca jak
          zobaczyl Jej CV < Mloda w maju ma 22 lata > to odpadltongue_outPP

          Jak juz pisalam z Juniorem nie jest az tak swietnie ale niezlesmile
          Praca i wysilek wychowania wielojezycznego naprawde sie oplaca...
          Kran
    • risando Re: odnosnie OPOL 15.03.08, 18:27
      yebo-gogo napisała:

      > w jakim jezyku powinnam zwracac sie do dziecka przy mezu. ja mowie
      > po polsku maz afrykanersku a miedzy soba mowimy po anglielsku.
      > normalnie rozmawiam z dzieckiem po polsku ale gdy jestesmy wszyscy
      > razem jakos mi niezrecznie poza tym maz nie rozumie i sie zlosci.

      Jak mozna oczekiwac od partnera, iz zrezygnuje on z swojego jezyka ojczystego? Niech sie maz nauczy jez. polskiego albo milczy!

      Musisz pokazac dziecku, iz jezyk polski jest ani gorszym ani lepszym jezykiem, uzywajac go w stosunku do dziecka swobodnie i normalnie.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka