Dodaj do ulubionych

Moja siostra umiera

08.05.06, 22:07
na raka żołądka.Ja mam 61, ona 69 lat.
Ja wiem ,że ona WIE i godzi się z losem.Ja nie umiem się w tym wszystkim
znaleźć.Rodzina zabroniła jej o tym mówić, okłamują ją jak mogą.Dziś miała
wyjęte szwy po operacji (tzn.tylko ją otwarto i zaszyto), ładnie się goi.Jest
w domu już kilka dni.Nic ją nie boli, tylko po kilka razy dziennie
wymiotuje.Jest jeszcze w tym wszystkim nasza mama, która ma 88lat, przebywa u
mnie.I też nikt nie pozwala mamie powiedzieć o chorobie córki, a ja co dzień
z mamą przebywam i byle kiedy coś mówię i plączę się...Wiem, że najgorsze
jeszcze przed nami.Do mnie jeszcze nie bardzo wszystko dotarło, wydaje mi
się, że to nieprawda.Czy możecie mi cokolwiek ze swojego doświadczenia
przekazać?Co ja mam robić?Nigdy nie miałam takich doświadczeń, siostra
mieszka 10 min. drogi na piechotę ode mnie.
Obserwuj wątek
    • marta11 Re: Moja siostra umiera 08.05.06, 23:51
      Tak trudno doradzac w takich sytuacjach nie znajac osob. Ja bym z siostra
      porozmawiala pod warunkiem, ze jestesmy blisko ze soba. Mamie bym chyba tez
      powiedziala. Nie lubie falszu i klamstwa, rodzina jest po to by sie wspierac.
    • tolka3 Re: Moja siostra umiera 09.05.06, 09:10
      Babciu Kasi ja również niewiele potrafię doradzić... Wiem tylko, że ja
      powiedziałabym prawdę. Pamiętam, że gdy dostaliśmy wyniki badań mojej mamy i
      już wiadomo było, co jej jest, moje rodzeństwo postanowiło się wstrzymać z
      poinformowaniem o tym mojej mamy (chcieli najpierw umówić wizytę u lekarza, bo
      papierek niewiele nam mówił itd.) i mnie również (byłam w ciąży). Siostra nie
      wytrzymała i zadzwoniła do mnie natychmiast. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym
      nie znać prawdy. A świadomość, że mama jest ciężko chora i nic o tym nie wie,
      była dla mnie nie do zniesienia. Dowiedziała się po 2 dniach dosłownie, a i tak
      miałam ogromne wyrzuty sumienia, że tak późno. Czułam się, jakbym ją
      okłamywała. Trzymaj się, to w sumie takie banalne słowa, ale potrzeba Ci będzie
      teraz ogromnie dużo sił. I pamiętaj, że nadzieja umiera ostatnia.
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Moja siostra umiera 09.05.06, 09:43
      Myślę, że mimo całego trudu wszyscy powinniście wiedzieć, choćby po to ,aby się
      pożegnać.
      Zerknij jeszcze tutaj, może w jakiś sposób Ci to pomoże
      www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3023d.php
      Życzę Ci bardzo dużo siły, bądź dzielna.
      • kwiecinska Re: Moja siostra umiera 09.05.06, 11:40
        Jeśli to naprawdę juz koniec (moja mama też miala takie objawy w ostatniej
        fazie choroby) to poprostu z nia bądź. Glskaj po głowie, trzymaj za rękę,
        wyjdźcie na spacer (jesli jej zdrowie jeszcze na to pozwala). I powiedzcie jej
        o tym delikatnie (a moze wcale nie musicie, moze Ona to wszystko widzi w
        Waszych oczach ?)
        Najpiekniejsze co mozna zrobic to być z tą osoba do końca. ona będzie czuła że
        przy niej jesteście i będzie odchodzić spokojnie. A wy do końca życia
        zapamiętacie tą metafizyczną chwilę kiedy umiera ciało, dusza ulatuje, odchodzi
        ukochana osoba, którą cały czas trzyma się za rękę. To największy dar jaki
        można ofiarowac umierającej osobie. Być przy niej i przeprowadzić przez "tunel"
        razem.

        Pozdrawiam i życze dużo siły i spokoju

        • babcia_kasi Re: Moja siostra umiera 09.05.06, 17:53
          Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, zwłaszcza artykuł w linku dał mi do myślenia
          i odpowiedział na kilka moich wątpliwości.Czytam od wczoraj to forum...Myślę,
          że będę tu zaglądać.Dzięki, że jesteście.
    • estelka1 Re: Moja siostra umiera 10.05.06, 08:37
      Moja mama jest chora na bardzo złośliwą odmianę raka płuc. Oczywiście lekarze
      od początku nie ukrywali przed nią, że jest to nowotwór. Ale też oszczędzili
      jej szczegółowych informacji, że rokowania są (statystycznie) złe. Ja też nie
      wyrywałam sie z taką wiedzą, bo uznałam, że jest ona mamie całkowicie zbędna.
      Dopiero na pytanie mamy, czy ten nowotwór jest złośliwy powiedziałam, że tak. I
      tak, w zależności od potrzeb cały czas dawkuję informacje na temat choroby.
      Myślę, że jest to w miarę rozsądne wyjście. Nie okłamuję mamy, ale też nie
      straszę jej niepotrzebnie. A mówiąc między nami, mama sama też się domyśla, że
      choroba jest paskudna i groźna, ale wcale nie chce potwierdzenia tej wiedzy,
      więc pyta tylko o to, co jej dotyczy w danym momencie.
    • promyczek44 Re: Moja siostra umiera 10.05.06, 09:37
      Moj brat umierał tez na raka 12 lat temu .Nikt mu tego nie powiedzial wprost
      Przeciwnie wszyscy go pocieszalismy a on ktoregoś razu powiedzial nam Jestem po
      operacji i wwwidze nie ma poprawy wiec chcialbym nie cierpiec juz i wole umrzec
      Nie pocieszajcie mnie bo widze co sie ze mną dzieje Chorzy sami czuja i widza
      swoj koniec zycia A mozna tylko przedluzyc o pare miesiecy i nie mowic prawdy
      by chorego nie zalamac U mnie pomoglo lekarze dowali 1 do 3 miesiecy zycia a on
      jeszcze na raka jelit z przezutami zyl poł roku dluzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka