madzian2
13.11.06, 16:50
Witam,
i znów zwracam się z prośbą o pomoc w interpretacji wyników. Naprawdę mam
mętlik w głowie. Nadzieja umiera ostatnia,ale moja jest już naprawdę w
agonii :( Tato ma nieoperacyjnego raka trzustki, ma zespolenie odbarczające
drogi żółciowe. Po dwóch tygodniach ponowiono bad.markerów z 4100 wzrosły do
5200 jednostek. OB wzrosło ze 105 do 110. Hemoglobina spadła do poziomu 6,09.
Lekarze za trzy dni odpowiedzą, czy wogóle jest sens podawać chemię :( Tato
przestał cierpieć odkąd otrzymuje morfinę,ale boję się o niego...co będzie
kiedy te specyfiki przestaną działać??? On jest jeszcze taki młody :'(
Proszę, pomóżcie :(
Pozdrawiam
Magda