merosia
23.12.07, 23:22
Co tam u Ciebie, Asiu? Im bliżej Świąt, tym częściej o Tobie myślę.
Ostatnio rzadko odwiedzałam forum, bo nie mogłam patrzeć, ilu
znajomych forumowych rodziców zmarło na raka płuc i inne cholerstwa
w któtkim czasie. Teraz znów zaczęłam zaglądać, mam doła
przedświątecznego, a tu z moim dołem nie czuję się obco.
Jak znosisz "cudowną" przedświąteczną atmosferę?W którymś wątku
czytałam, że podobnie jak ja niestety.
Mnie te wszystkie teksty znajomych, sąsiadów i innych,
typu:"Wesołych, pogodnych Świąt życzę", doprowadzają do rozpaczy.
Mam ochotę powiedzieć: "Sam se wesołych..", chociaż wiem, że ludzie
nie chcą źle. Wczoraj, koleżanka kazała mi pozdrowić, mamę i tatę,
wiedziała, że tata zmarł. Też wiem, że zapomniała poprostu i się nie
gniewam, ale w domu potem ryczę. Czy kiedyś przestaje się ryczeć?
Pewnie też jeszcze tego nie wiesz. Trzymaj się jakoś w czasie Świąt
Asiu.
I wszystkim tu walczącym i już nie walczącym życzę, żeby się jakoś
wzięli w garstki i byli silni. Buziaki wielkie.