Dodaj do ulubionych

Pomocy, już nie wiem co robić

08.04.09, 20:19
Jakiś czas temu pisałam, że mama ma raka jelita zdiagnozowanego 3
lata temu. Nie leczy się za to próbuje wszystkich możliwych metod
niekonwencjonalnych: suplementy diety, noni, vilcacora, biorezonans,
głodówki, diety sama nie wiem co jeszcze a ostatnio jakieś kropelki
po których wymiotuje i fatalnie się czuje ale dalej je bierze bo
wierzy, że w ten sposób się "oczyszcza". Już nie wiem jak mam z nią
rozmawiać, przekonywać ... Nie chce poddać się normalnemu
leczeniu ...
Obserwuj wątek
    • historyczka222 Re: Pomocy, już nie wiem co robić 08.04.09, 20:50
      witam cie serdecznie
      wiem że to łatwo sie mowi ale musisz przekonac mame do leczenia. Rak
      jelita to powazna choroba, na ktora umeira bardzo duzo ludzi. tylko
      leczenie przez specjalistów onkologow daje jakiekolwiek efkty. Nie
      wierze w medycyne naturalna jesli chodzi o nowotwory. Rozmawiaj z
      mama, popros jezeli nie chce zrobic tego ld asiebie niech zrobi to
      dla ciebie. Nie zwlekaj z tym. Pozdrawiam cie serdecznie i trzymam
      kciuki
    • halynka80 Re: Pomocy, już nie wiem co robić 09.04.09, 10:53
      Pani onkolog doradziła mojej mamie, że może stosować wszystkie te specyfiki
      (noni, vilcacora, winko z sanktuarium, grzybki reisha, itp.) jeżeli tylko wierzy
      że jej pomogą ale tylko jako dodatek do tradycyjnych metod leczenia a nie w
      zastępstwie, z tym że moja mama po stosowaniu tych specyfików nie miała żadnych
      skutków ubocznych (wymiotów).
    • ewam1959 Re: Pomocy, już nie wiem co robić 10.04.09, 23:14
      Patisoon (napisz jak masz na imię)nie poddawaj się. Napisz, gdzie
      mieszkasz. Bardzo dobrym chirugiem (właśnie od raka jelit) jest
      prof. Dziki. Pracuje w szpitalu w Łodzi, przy pl. Hallera (wbrew
      pozorom bardzo łatwo się tam dostać). To jest jedyny lekarz, który
      może pomóc w raku jelita grubego (to jest jego specjalizacja). Znany
      jest na całym świecie. Jeżeli chcesz więcej informacji, to proszę
      pisz do mnie. Trzymaj się dzielnie, Ewa
      • floema Re:ewam1959 11.04.09, 16:50
        Napisałaś cyt..To jest jedyny lekarz, który
        może pomóc w raku jelita grubego (to jest jego specjalizacja)....koniec cyt.
        Uważam ,że trzeba się zastanowić pisząc coś takiego.
    • lulka_0 Re: Pomocy, już nie wiem co robić 11.04.09, 00:17
      Nie jest łatwo przekonać kogoś do określonej metody leczenia,
      zwłaszcza gdy chory z góry odrzuca wszystko. Ale w Twoim przypadku
      sytuacja jest trochę inna, ponieważ diagnoza została postawiona
      dawno temu. 3 lata to kawał czasu. Czy w tym okresie Twoja Mama nie
      poddała się żadnemu leczeniu poza terapiami niekonwencjonalnymi?
      Jeśli jest możliwość operowania argumentami racjonalnymi i
      logicznymi, to w pierwszym rzędzie trzeba zestawić dotychczasowe
      skutki leczenia (lub raczej ich brak, o ile dobrze rozumiem) z
      korzyściami związanymi z leczeniem klasycznym (potencjalnie i
      statystycznie). Liczby mają to do siebie, że bronią się same. A poza
      tym może warto by wysłać Twoją Mamę na rozmowę z psychoonkologiem
      lub psychologiem, czyli zaangażować w terapię osoby emocjonalnie i
      rodzinnie z nią nie związane. Jeśli natomiast logika zawodzi, warto
      odnieść się do własnej rodziny: jeśli nie chcesz dla samej siebie,
      spróbuj to zrobić dla mnie, wnuków...
    • floema Re: Pomocy, już nie wiem co robić 11.04.09, 16:53
      Sprawdź jak przedstawia się wątroba?Jeżeli nie ma jeszcze przerzutu to sprawa
      otwarta.
      • patisoon Re: Pomocy, już nie wiem co robić 17.04.09, 21:27
        Dziękuję Wam wszystkim. Rozmawiałam z mamą w święta ale mam
        wrażenie, że bez efektu. Podobno USG nie wykazało przerzutów. Czy to
        pewne badanie? Psychoonkolog - gdzie takiego znaleźć? Jeszcze raz
        dzięki za wsparcie. Patrycja
        • in_situ Re: Pomocy, już nie wiem co robić 10.05.09, 19:35
          Tutaj: www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/pytania-do-psychoonkologa-odpowiedzi-udziela-prof-krystyna-de-walden-galuszko-vf23.htm
          raz w tygodniu udziela nam odpowiedzi na nasze pytania psychoonkolog, a w zasadzie sama Prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.
          Na życzenie wskazuje w jakiej miejscowości od kogo konkretnie można uzyskać pomoc.
          • kosia88 Re: Pomocy, już nie wiem co robić 10.05.09, 21:57
            patisoon!!! Myslę że usg nie jest najwiarygodniejszym badaniem...
            Piszę Ci to aby was ostrzec...Mój tatuś miał robione "super
            prywatne" usg pod koniec marca które wykazało wszystko ok - miał
            podwyższone enzymy wątrobowe i to skłoniło go do dalszych
            poszukiwańa -w niecałe 3 tyg później okazało się z TK że jest
            przerzut we wnęce wątroby i w dodatku nieoperacyjny .........to był
            dla nas cios Lekarze rozkładali ręce...
            Teraz to juz tylko paliatyw...Brak mi łez....
            Zrób wszystko aby mamę przekonać do dodatkowego leczenia i badań
            Życie ma się tylko jedno!!!Pozdrawiam
        • mraszeja Re: Pomocy, już nie wiem co robić 19.05.09, 17:51
          USG satnowczo nie wystarczy. Moja mama miała robione 2 USG w
          przeciągu tygodnia - nic nie wykazały. Tydzień po tym zrobiła TK
          klatki piersiowej i jamy brzusznej - rak był już wszędzie. Teraz
          walczymy, ale raczej paliatywnie, radioterapia i chemia. Za 2
          tygodnie następne TK - czekamy na nie. Ciągle mam nadzieję, ze uda
          się mamie przedłużyć życie. Tez zastanawiam sie nad vilcacorą, ale
          tylko i wyłącznie jako dodatek do tradycyjnego leczenia.
          Moja rada - znajdzcie dobrego lekarza, ludzkiego, otwartego na
          pacjęta, mysle, ze będzie mu łatwiej przekonać mamę.
    • rybakq Re: Pomocy, już nie wiem co robić 19.05.09, 19:52
      patison nie zmuszaj mamy do leczenia konwencjonalnego,leczenie niekonwencjonalne
      przynosi więcej korzyści niż szkody.
      Walczymy z rakiem jajnika G3,stopień zaawansowania III już 4 rok.
      Na początku jak wszyscy przeżyliśmy szok po zdiagnozowaniu choroby i po
      początkowych oporach żona poddała się leczeniu chemią. Wielokrotnie
      przerywaliśmy leczenie chemiczne ponieważ szkody jakie wyrządziła chemia byly
      bardzo trudne do zaleczenia.
      Po przerwie żona ponownie poddała się leczeniu chemicznemu, przyjęła 4 chemie i
      powiedziała, że rezygnuje z leczenia chemicznego i już nie przyjmie ani jednej
      chemii.
      W piątek zmarła koleżanka żony ,leczyła się na raka jelita grubego. Zmarła po
      półrocznym leczeniu chemicznym na niewydolność układu krążenia- skutek uboczny
      chemii.
      • sp9tcu Re: Pomocy, już nie wiem co robić 20.05.09, 23:56
        rybaqu
        a może ją wyleczą diety itd lub zioła albo rybki przepisane przez szarlatana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka