Dodaj do ulubionych

prośba o interpretację wyników

05.06.09, 22:24
Śledzę to Forum od jakiegoś czasu a teraz sama mam prośbę o wyjaśnienie wyniku:
Carcinoma intraductale (G3) Cancerisatio lobulorum. Laesiones
fibroso-cysticae: fibrosis, ductectasiae, metaplasia apocrinalis, adenosis
simplexs, microcalcifiones.

Do tego: Stosując komputerową analizę obrazu odczynów immunohisto-chemicznych
(Qantment 600 Leica) stwierdzono: negatywną ekspresję receptora estrogenowego
(ER-) i negatywną ekspresję receptora progestrenowego (PR-) w komórkach rakowych

Do tego:Wynik Hercep Testu silnie pozytywny (3+) w obrębie carcinoma intraductale
Usunięto 27 węzłów - odczynowe
Może jest jakaś literówka - wszystko to dla mnie nowe i straszne
Obserwuj wątek
    • kaktus.1 Re: prośba o interpretację wyników 06.06.09, 19:38
      co chwila zaglądam na Forum,mam nadzieję, że ktoś wie co ten wynik oznacza?
    • turpin Re: prośba o interpretację wyników 07.06.09, 16:23
      > Carcinoma intraductale (G3) Cancerisatio lobulorum.
      Rak śródprzewodowy (ang. ductal carcinoma in situ), o wysokim stopniu
      złośliwości histologizcznej (G3), wrastający w zraziki wydzielnicze (taki
      szczegół bez większego znaczenia).

      Rak śródprzewodowy generalnie rokuje dobrze, pod warunkiem, że został w całości
      usunięty. G3 oznacza nieco większe ryzyko, ale jest ono dalej dużo dużo niższe,
      niż dla 'prawdziwego' raka inwazyjnego. Istotą raka śródprzewodowego jest to,
      że w odróżnieniu od raka inwazyjnego, nowotwór nie penetruje jeszcze w obręb
      zrębu gruczołu, czyli nie ma kontaktu z naczyniami, zatem teoretycznie nie ma
      prawa dać przerzutów. Teoretycznie, bo niewielki odsetek raków rozpoznawanych,
      jako śródprzewodowe, de facto takimi już nie jest, tylko małe ognisko inwazji
      nie zostało wykryte.

      Rak śródprzewodowy może oczywiście dać wznowę miejscową, jeśli nie został
      doszczętnie wycięty. Jeśli podany wynik odnosi się do resekcji (usunięcia
      całego gruczołu - mastektomii, lub usunięcia guza - lumpektomii), to powinny być
      jeszcze ocenione marginesy operacyjne. Przydałoby się też co nieco nt rozmiarów
      zmiany.
      Długo hodowany rak śródprzewodowy oczywiście z czasem przekroczy błonę podstawną
      nabłonka i zostanie rakiem inwazyjnym.

      Opcje terapeutyczne dla raka śródprzewodowego to z grubsza:

      - mastektomia z tamoksifenem lub bez tamoksifenu
      - lumpektomia z radioterapią i z tamoksifenem lub bez tamoksifenu
      - lumpektomia bez radioterapii z tamoksifenem lub bez tamoksifenu

      Uczeni zdaje się spierają się ciągle, co jest najlepsze.


      > Laesiones fibroso-cysticae: fibrosis, ductectasiae, metaplasia
      > apocrinalis, adenosis
      > simplexs, microcalcifiones.

      Nieistotne zmiany łagodne, szkoda nawet tłumaczyć.


      > Do tego: Stosując komputerową analizę obrazu odczynów
      > immunohisto-chemicznych (Qantment 600 Leica) stwierdzono:
      > negatywną ekspresję receptora estrogenowego
      > (ER-) i negatywną ekspresję receptora progestrenowego (PR-)
      > w komórkach rakowych

      Rak jest najpewniej niezależny od wpływu tych hormonów, zatem leki
      anty-hormonalne, takie jak tamoksifen, przypuszczalnie nie będą skuteczne.

      > Do tego:Wynik Hercep Testu silnie pozytywny (3+) w obrębie
      > carcinoma intraductale

      Rak teoretycznie może być podatny na leczenie Herceptyną (trastuzumab), ale
      zdaje się, że rola tego leku w raku przedinwazyjnym nie została dobrze
      udokumentowana. Kwestia jego użycia w tej sytuacji budzi kontrowersje.

      Niespecjalnie się zresztą na tym znam.

      > Usunięto 27 węzłów - odczynowe

      Dobre wieści - dużo węzłów i brak przerzutów (rzadko, ale mogą się zdarzyć w
      raku rozpoznanym, jako 'śródprzewodowy', p. wyżej)


      To tyle. Więcej, zwłaszcza nt leczenia, powiedziałby pewnie jakiś onkolog
      (jestem patologiem), ale to forum zdryfowało w dziwnym kierunku i niestety
      zaczyna coraz bardziej przypominać przedcmentarną tablicę z nekrologami, zatem
      lekarze, w tym i piszący te słowa, coraz rzadziej je odwiedzają.
      • kaktus.1 Re: prośba o interpretację wyników 07.06.09, 17:24
        ogromnie dziękuję za wyjaśnienie wyników - zlenone leczenie - chemioterapia - 6
        kursów AC - nie mówią co dalej
      • kaktus.1 do turpin 07.06.09, 17:40
        jeszcze raz wielkie dzięki za wyjaśnienie.
        Wstrzymywałam się od zadania /może z obawy przed usłyszeniem najgorszego-pytania
        o rokowania. Jak to daje się leczyć - wiem , ze każdy inaczej ale jak to ogólnie
        wygląda, wiadomo zrobię wszystko by być zdrową, ale jakie mam szanse?
        Tobie życzę wspaniałego
        zdrowia, wielu ludziom pomagasz przebrnąć przez gąszcz niezrozumiałych słów -
        wyników - wyglądających strasznie dla zwykłych ludzi
        • kaktus.1 Re: do turpin 07.06.09, 19:53
          jeszcze dwa słowa odnośnie wyników - nic nie jest napisane na temat wielkości
          guza, lekarz, który do mnie dzwonił/widział pierwszy wyniki/ mówił o
          wieloogniskowym naciekającym raku? Do badania oddano po radykalnej mastektomii
          cały gruczoł piersiowy. Wynik się zaczyna : " okolica: sutek lewy [T-04030]. a
          dalej jak w pierwszym opisie z prośbą o interpretację.
          • turpin Coś tu się nie trzyma kupy! 08.06.09, 18:35
            Albo nie podałaś całego wyniku, albo jest jeszcze jeden wcześniejszy
            wynik, o którym nie wspomniałaś, albo ktoś tego hist-patu nie
            zrozumiał, albo planowane leczenie jest trochę dziwne. Chociem
            patolog, alem też i lekarz: raka śródprzewodowego (łac. carcinoma
            intraductale, ang.: ductal carcinoma in situ - DCIS, intraductal
            carcinoma) nie leczy się raczej tego typu chemioterapią. Ani żadną
            inną, najwyżej hormonoterapią. Wycina się lub wycina i
            napromienia. Może rak inwazyjny był obecny w poprzedniej biopsji???

            Jeśli w wyniku NIE BYŁO NIC nt raka inwazyjnego, ani wcześniej go
            nie wykryto w jakimś uprzednio pobranym wycinku, to masz zmianę de
            facto przedrakową, raka co to nie został jeszcze 'rakiem pełną
            gębą'. Te rzeczy na świecie leczy się tak, jak pisałem. Walnięcie
            chemii typu AC jest, obawiam się, błędem, bo jest to chemia
            agresywna (m.in. antracykliny, taie jak doksorubicyna = adriamycyna,
            uszkadzają serce) i najpewniej niepotrzebna.

            Powtarzam, jeśl nigdzie nie ma i nie było nic nt RAKA INWAZYJNEGO
            (carcinoma invasivum)...

            Informacja o marginesie operacyjnym jest w wypadku DCIS kluczowa.
            Powinna bezwzględnie tam być. Powinno być napisane, czy margines
            jest pozytywny (tzn rak sięga lini cięcia operacyjnego), czy
            negatywny (tzn 'czysty'), a jeśli jest negatywny, powinien być
            zmierzony w mm. Margines operacyjny to najważniejszy czynnik
            rokowniczy DCIS. Nawroty zdarzają się głównie w przypadkach z
            pozytywnym marginesem lub marginesem < 1mm. Za bezpieczny uważa się
            > 15mm. Pozytywny lub wąski margines może być zatem silnym
            wskazaniem do radioterapii. Czasami marginesów nie da się określić,
            np jeśli matriał został rozkawałkowany, ale wtedy i to trzeba
            napisać. Nie można tak ważnej kwestii zbyć milczeniem.

            Jeśli jest jak piszesz, tzn badanie hist-pat wygląda jak wygląda
            (nie określono marginesów, typu DCIS ani rozmiaru), i ktoś to chce
            leczyć chemią AC, to najlepiej pozbieraj wszystkie papiery, weź
            preparaty histologiczne i udaj się na konsultację do jakiegoś
            porządnego szpitala onkologicznego, niech tam to przejrzą i
            zaopiniują ten plan leczenia.

            Masz trochę czasu, a złych decyzji terapeutycznych się nie odkręci.

            Nawet inwazyjny rak piersi to nie ostra białaczka, którą trzeba
            leczyć tego samego dnia, co rozpoznanie.
            • turpin Ach, no i coś jeszcze 08.06.09, 18:40
              ... dla mnie oczywiste, ale dla Ciebie jak widać nie
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: prośba o interpretację wyników 08.06.09, 10:44
        turpin napisał:

        >
        > To tyle. Więcej, zwłaszcza nt leczenia, powiedziałby pewnie jakiś
        onkolog
        > (jestem patologiem), ale to forum zdryfowało w dziwnym kierunku i
        niestety
        > zaczyna coraz bardziej przypominać przedcmentarną tablicę z
        nekrologami, zatem
        > lekarze, w tym i piszący te słowa, coraz rzadziej je odwiedzają.


        Oj, turpin. Mam nadzieje ze to jednak nie jest prawda. Zawsze byly
        tu watki dotyczace smierci ale tych od osob walczacych z choroba i
        potrzebujacych takze fachowych rad, bylo i jest znacznie wiecej.
      • estelka1 Re: prośba o interpretację wyników 08.06.09, 16:25
        Przeczytałam kilka razy Twoje ostatnie zdanie Turpin i ... cholerka,
        masz rację. Samej mi kilka razy przeszło przez głowę coś takiego, a
        mimo wszystko sama uległam ten "nekrologowej" tendencji.
        Pomoc Was lekarzy na tym forum jest nieoceniona i szkoda, że przez
        gorzkie żale nas "osieroconych" zaczęliście się wycofywać. Ze swojej
        strony obiecuję, że jeśli będę pisać, to tylko na temat leczenia. W
        innych przypadkach powstrzymam się :) Pozdrawiam i dzięki za zimny
        prysznic
        • gontcha Re: prośba o interpretację wyników 08.06.09, 17:26
          Był kiedyś na forum wątek - nazywał się bodajże 'kiedy najbliźsi
          odeszli a ty tu ciągle jesteś' gdzie forumowicze mogli dzielić się
          swoim bólem i przeżyciami po tej trudnej drodze. Jakoś tak 'spadł w
          dół' i zniknął - w zamian mamy wiele wątków nt temat. Może stwórzcie
          drodzy forumowicze jednej wątek tego typu, tak jak było kiedyś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka