Dodaj do ulubionych

Teraz tak. A potem?

01.10.15, 15:59
Pół roku temu po długiej chorobie nowotworowej zmarł mój mąż. Mamy troje małych jeszcze dzieci i gdyby nie one, to nie wiem co by się ze mną stało. Codziennie budzę się z myślą, że muszę wstać - bo są dzieci. Najmłodsza córeczka ma jedynie roczek, nie zdążyła Go poznać.
Teraz żyję, bo muszę. Piszę to po raz pierwszy, aby nazwać to, czego boję się wypowiedzieć.

Zośka
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka