Przepis z książki: kilogram ziemniaków, pół kilo twarogu, 2 jaja, szklanka mąki. Tyle że ziemniaki dałam ciepłe... już wiem od Babci że to był błąd

Mąki wsypałam jeszcze z 1,5 szklanki i nadal mam miękką masę, którą nie da się zagnieść na wałek który miałam pociąć na kluski. Czy da sie to jakoś uratować??? Albo coś innego zrobić z tej masy? Mąż już poszedł po gotowe do sklepu, a ja siedzę i płaczę nad moją wielką kulinarną porażką

(((((