Dodaj do ulubionych

Odreagować?? :-)

24.07.02, 09:57
Czy nachodzi was czasami chęć odreagowania na czymś lub na kimś? :-)Kiedyś
chodziło się na koncerty,wytrząsało głupie pomysły z głowy, teraz juz troche
nie wypada :-) Jak nie pomaga skopanie szafki, ściany tudzież innego mebla
wtedy chciałabym dorwać jednego z tych "na górze". A wy na czym lub na kim
się wyżywacie? :-)A może stajecie na głowie i ćwiczycie jogę? :-)

Pozdr
Obserwuj wątek
    • tassman Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 09:59
      _sindi_

      Ja odreagowuje torturowaniem dziewczyn w ciąży;)))

      PZDR
      tassman:)
      • _sindi_ Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:01
        tassman napisał:

        > _sindi_
        >
        > Ja odreagowuje torturowaniem dziewczyn w ciąży;)))
        >
        > PZDR
        > tassman:)

        Pomaga??? ;-)) Może i ja sprobuje ;-)

        Pozdr
    • jhbsk Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:01
      Wczoraj o tym pisałam. Przepis jest taki: trzeba pójść na dworzec kolejowy. W
      momencie wjazdu pociągu wrzeszczeć ile sił. Postronni nie usłyszą, a ulga jest.
      pzdr
      • tassman Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:05
        jhbsk napisała:

        > Wczoraj o tym pisałam. Przepis jest taki: trzeba pójść na dworzec kolejowy. W
        > momencie wjazdu pociągu wrzeszczeć ile sił. Postronni nie usłyszą, a ulga
        jest.
        >
        > pzdr

        *************
        A jak pociąg sie spóźnia, nerwy rosną i co wtedy? drzec japę bez pociągu?

        tassman:)
        • jhbsk Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:07
          Na takim Centralnym jest dużo pociągów. Nawet jak się spóźniają, to zawsze na
          jakiś się trafi.
          pzdr
          • _sindi_ Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:14
            jhbsk napisała:

            > Na takim Centralnym jest dużo pociągów. Nawet jak się spóźniają, to zawsze na
            > jakiś się trafi.
            > pzdr

            Baba w ciąży krzycząca na Centralnym to chyba nie jest najlepszy pomysł ;-))
            Jeszcze założyliby mi kaftanik z długimi rękawkami i odstawili do
            psychiatryka :-) Chyba zostanę przy kopaniu szafki ;-)

            Pozdr
            • jhbsk Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:16
              Jak pociąg wjeżdża, to i tak nic innegi nie słychać. Nikt by się nie połapał
              ;-))
    • d.z Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:05
      Od paru dni mam dość zły humor!
      Jestem introwertykiem więc raczej wszystko "tłukę" w sobie ale dziś nie mogłem
      już wytrzymać i pracownikom od rana zrobiłem awanturę - w sumie o nic.
      Odreagowałem ale jest mi teraz głupio...
      Lepiej więc (dla mnie) nie odreagowywać bo potem przychodzi poczucie winy i po
      co???
      • tassman Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:20
        A szczerze jak złapię nerwa to lubie w cos uderzyć. W coś nie w kogoś.
        Najczęściej jest to sciana potraktowana z piąchy. Strzał, łapie sie za łapę bo
        boli jak cholera.....i z tego bólu przechodzi mi złość....Tylko łapa boli. Raz
        wyjechałem z dyni w ścianę - ale metoda z piąchą jest ciut mniej bolesna i nie
        ma się guza na czole przez kilka dni.....

        tassman:)
        • _sindi_ Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 10:30
          To juz wyczyn prawie kaskaderski:-) Ale słyszałam, że niektórzy po powrocie z
          pracy walą baranka w ścianę nad łókiem, po czym na nie spadają, a wszystko po
          to żeby nie tracić czasu na zasypianie ;-))

          Pozdr
    • Gość: Anka Re: Odreagować?? :-) IP: *.datastar.pl 24.07.02, 10:20
      zaczynam kolejny remont / przeróbkę w domu. Efekt jest taki, że mam wrażenie,
      że moje mieszkanie zamieniło się (cholera, strasznie dawno temu) w jeden
      (coraz większy) plac budowy.
      Czy to znaczy, że mam stale chandrę ?
    • zbombardowana_laleczka Ja się znęcam nad słabszymi!!! 24.07.02, 10:31
      Ja się znęcam nad słabszymi!!!
      Emerytke popchnę na schodach, rencistce nogę podstawię. Jak humor jeszcze
      gorszy to blachę wypłacę mongołkowi, albo karczycho gościowi na wózku. Jeśli
      jest ze mną bardzo źle to jadę do schroniska na Paluchu i rzucam kamieniami w
      pieski.
      • jhbsk Re: Ja się znęcam nad słabszymi!!! 24.07.02, 10:32
        Uważaj, bo się odgryzą :-))
    • zdzicha Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 12:13
      www.passitaroundatwork.com/passit.pd?i=282608530&m=7124&rr=y&source=piaw999

      zdrv
      zdzicha
    • _sindi_ Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 13:08
      W pracy na komputerze mam taką mini grę. Najpierw malujesz swojego szefa a
      pozniej walisz go w mordkę, wsadzasz palce w oczy, przypalasz itp itd :-)))
      Jeśli chodzi o problemy z szefem to chwilowo pomaga, ale co z rodziną,
      znajomymi i nieznajomymi, oni też czasmi wlkurzają?? :-))

      Pozdr
    • d.z Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 13:34
      Uff poranną złość już odreagowałem. Przeprosiłem pracowników za swoje poranne
      wydzieranie się, rzucanie papierzydłami na podłogę i trzaskanie drzwiami. O
      dziwo przyjęli to ze zrozumieniem i bez złośliwości...
      Uff jednak pracuję z dobrymi ludźmi ;-)) czego i Wam życzę...
      • Gość: Anka Re: Odreagować?? :-) IP: *.datastar.pl 24.07.02, 13:49
        d.z. napisał:

        > Uff poranną złość już odreagowałem. Przeprosiłem pracowników za swoje
        poranne
        > wydzieranie się, rzucanie papierzydłami na podłogę i trzaskanie drzwiami.

        Zuch! porządny z Ciebie szef

        O
        > dziwo przyjęli to ze zrozumieniem i bez złośliwości...

        Nie zagalopuj się za bardzo i nie stwierdź, że jeszcze próbowali pocieszyć...

        > Uff jednak pracuję z dobrymi ludźmi ;-)) czego i Wam życzę...

        My chyba mamy to szczęście. I super pracę - sądząc po ilości poruszanych
        wątków, wypowiedzi, mniej więcej stałej grupy ludzi w godzinach "roboczych".
        No, chyba że niektórzy idą na drugą / trzecią zamianę i snują się tu z
        domowych komputerów :)))
    • draconessa Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 13:37
      o i to jak. mozan walnac piescia w stol, mozna sobie potupac.Yyyy, wstyd sie
      przyznac, ale jak jestem sama, to i pod nosem sobie zaklne.
      • Gość: Anka Re: Odreagować?? :-) IP: *.datastar.pl 24.07.02, 13:50
        draconessa napisała:

        > o i to jak. mozan walnac piescia w stol, mozna sobie potupac.Yyyy, wstyd sie
        > przyznac, ale jak jestem sama, to i pod nosem sobie zaklne.

        A fe !

        >
        • draconessa Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 14:14
          Prawda, nieladnie, dama tak nie powinna sie zachwoywac. No dobra, skoro juz sie
          do tego przyznalam, to sie tez przyznam , ze rzucilam kiedys w adwersarza
          czajnikiem porcelanowym, na szczescie pustym. Tego czajnika to mi teraz bardzo
          szkoda, bo i pojemnosc mial dobra i ladny byl:(((
          • Gość: łezka Re: Odreagować?? :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 15:47
            draconessa napisała:

            > Prawda, nieladnie, dama tak nie powinna sie zachwoywac. No dobra, skoro juz
            sie
            >
            > do tego przyznalam, to sie tez przyznam , ze rzucilam kiedys w adwersarza
            > czajnikiem porcelanowym, na szczescie pustym. Tego czajnika to mi teraz
            bardzo
            > szkoda, bo i pojemnosc mial dobra i ladny byl:(((
            >
            • draconessa Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 15:53
              Trafilam, ale czajnik ( polski) rozbil sie , niestety, wiec satysfakcja moja
              byla nieco zamacona :)))
    • sloggi Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 15:56
      Jak coś mnie przerasta, to idę przed siebie.
      Rekord z Bródna do Legionowa.
    • chaladia Re: Odreagować?? :-) 24.07.02, 20:28
      Sąsiad ma córkę, panienka ok. 14.
      Kupił jej kukłę bokserską - taką zapinaną na gumach do podłogi i sufitu, no i
      rękawice. Teraz panienka, jak wróci ze szkoły z nie taką oceną, wyobraża sobie,
      że kukła jest jej "psorem" i wali ją z pięści albo i z buta razy kilka lub
      kilkanaście, stosownie do swojego stanu psychicznego, po czym już z buzią w
      ciup i rączkami w małdżyk wychodzi grzeczna i odstresowana do Pani Matki i Pana
      Ojca.
      Tak sobie myślę, że i mojej Szarlotce będę musiał coś takiego sprawić, jak
      podrośnie.
      • Gość: marcin Re: Odreagować?? :-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 23:41
        chaladia napisał:

        > Sąsiad ma córkę, panienka ok. 14.
        > Kupił jej kukłę bokserską - taką zapinaną na gumach do podłogi i sufitu, no i
        > rękawice. Teraz panienka, jak wróci ze szkoły z nie taką oceną, wyobraża
        sobie,
        >
        > że kukła jest jej "psorem" i wali ją z pięści albo i z buta razy kilka lub
        > kilkanaście, stosownie do swojego stanu psychicznego, po czym już z buzią w
        > ciup i rączkami w małdżyk wychodzi grzeczna i odstresowana do Pani Matki i
        Pana
        >
        > Ojca.


        gorzej jak kiedys jej sie pomyli i jeszcze w szkole zacznie trening :))


        > Tak sobie myślę, że i mojej Szarlotce będę musiał coś takiego sprawić, jak
        > podrośnie.
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka