Dodaj do ulubionych

przekładnia kierownicz- stuki

07.04.05, 20:13
Witam ponownie.
pytanie: czy stuki przekładni kierowniczej podczas jazdy po wertepach
(przejazdy kolejowe, dziury w asfalcie i tego typu sprawy)to sprawa nie
cierpiąca zwłoki?
chodzi o Opla Astre 1996/7 1.4, (150 tys)
trochę sie spłukałam na eliminacje "brania oleju"..i na koniec dowiedziałam
sie ze stuka przekladnia kierownicza(słyszac to wczesniej myslalam ze tak ma
być;)..ale mechanik powiedzial ze jak nie mam kasy to sie nie spieszy..
Mam zamiar wyjechać autem za granice na jakieś 10 tys km i chciałabym uniknąć
stresów ...
Podobno nie da sie tego naprawić? Można jedynie zregenerować za ok 600zl? czy
jaos tak?
Z góry wdzięczna bedę za wszelkie info na temat.
pozdrawiam
m./
Obserwuj wątek
    • hondziarz Re: przekładnia kierownicz- stuki 08.04.05, 19:23
      mechanik pewnie chce cie na kaskę naciągnąć. To może być taka drobnostka jak
      końcówka drążka, ale i wał kardana. Współczuję natomiast, jeżeli masz walniętą
      kolumnę kierownicy. wtedy zapłacisz tysiąc.
      • marpha Re: przekładnia kierownicz- stuki 08.04.05, 22:56
        mechanik jet ok.
        nie chce mnie naciągać.wręcz sugieruje żeby to na razie zostawić.
        chce sie dowiedzieć czy rzeczywiście można.
        kolumna kierownicy jest ok.
        auto prowadzi sie dobrze.są stuki na wertepach.
        diagnoza raczej też ok bo gość wie co mówi.
        no wiec pytanie powtórze w takim razie:
        czy mozna to zostawić?
        ewentualnie czy jakieś dokręcenie i wymiana osłon gumowych może coś zaradzić czy
        trza wymieniać (jezeli wogole) calą przekłądnie.(nowa_600zl;()
        dziekuje za rady
        m.

        • wojti81 Re: przekładnia kierownicz- stuki 09.04.05, 00:31
          Witam. W niektórych przekładniach srubą zmniejszasz luz pomiędzy zębami co powinno zlikwidowac stuki ale nie dokręcaj zbyt mocno.
    • takietam1 mechanikoprofesura.-))) 09.04.05, 01:56
      NIE. Najprawdopodobniej masz wybite dolne galki na wachaczach.
      To jest taka galka na dole, na ktorej kreci sie amortyzator (lewo/prawo).

      Osobiscie uwazam, ze mechanik sie myli. Ale jezeli on sie nie myli i jezeli
      faktycznie stuka przekladnia to olej to.

      Przekladnie kierownicze tak maja - jak maja 200,000 km. To jest niewazne.

      Na bezpieczenstwo jazdy ma wplyw luz na koncowkach drazkow (tez galki tylko
      mniejsze) i ew. luz na przegubach wewnetrznych przekladni (nie wszystkie auta
      maja takie przeguby). Jak nie ma luzu na kierownicy (sama to ocenisz) to nie ma
      sie co przekladnia przejmowac.

      Ale jak stuka przy jezdzie po wertepach, to na 98% masz wybite galki na
      wahaczach.



      • marpha Re: mechanikoprofesura.-))) 09.04.05, 08:35
        luzu na kierownicy nie ma.
        sprawdze te gałki jeszcze.
        swoją dorogą-jeżeli to gałki na wahaczacu-co wtedy?
        olać czy koniecznie naprawiać? no i czy to wieksza akcja naprawcza czy kosmetyka?
        na ile to może nagle zaskoczyć a na ile można odpuścic naprawe na czas jakiś (np
        10 tys km-bo na tyle wyjeżdzam)?
        pozdrawiam
        jak zwykle dzieki z góry za rady
        m.

      • marpha Re: mechanikoprofesura.-))) 18.04.05, 17:59
        jeszce co do tej przekładni.
        jak juz wspomnialam luzu na kierownicy nie ma.
        co do odglosow-to raczej nie stuki na dziurze a dragania/klekoty jak po
        drobnych dziurach sie wolno jedzie...Nawet po bruku większym.Jak patrze pod
        maską to jedyne luzy które mogą to powodować to właśnie na przekładni,tam gdzie
        drązki (w oplu ze srodka przekładni z gumy wyłażą w lewo i prawo i są tam
        jakimis dwoma srubami przykręcone..ale slabo widać bo trzon pod osloną gumowa
        jest)są przymocowane.Jak sie za to zlapie i poszarpie to wlasnie taki odglos
        (nie za glosnie głuche klekotanie) jest.
        To co to wlasnie tak wygląda to co można olać? ta przekladnia zuzyta z lekka?
        (150tys km)
        Mechanik tak twierdzi ale Panie Takietam Pan tu naucza aby mechanikom nie ufac
        więc mu nie ufie i sie podpytuje;))
        Prosze o potwierdzenie diagnozy.
        z gory dziekuje.
        swoją drogą -to jak dlugo mozna pociągnąć na takiej starej przekładni kierowniczej?
        pozdrawiam
        m.
        • takietam1 Re: mechanikoprofesura.-))) 19.04.05, 22:30
          odpowiem na pytanie w sposob dwuznaczny.
          Dalej bowiem nie wiadomo czy luz jest na koncach drazkow.
          Wiec nie wiadomo czy olac.

          Jezeli samo chwycenie w reke drazka w ukladzie kierowniczym powoduje stuki na
          koncowce, to koncowke trzeba wymienic. Sama przekladnie olac!

          Koncowka drazka = galka w ukladzie kierowniczym.

          To sie sprawdza tak, ze jedna osoba szybko rusza kierownica tam i z powrotem, a
          druga osoba trzyma reke na takiej galce i patrzy, czy to sie rusza w srodku.

          Zreszta kto by sie tam przejmowal jakimis halasami, nie? -))

          Wybite galki (luz) sa niebezpieczne i trzeba je wymienic.
          Przekladni nie trzeba wymieniac. Nawet jak sie tlucze.


          • marpha Re: mechanikoprofesura.-))) 21.04.05, 00:01
            co do tych drązków-
            jak chwyce drązek i staram sie szarpac to ruchy generuje od strony przekladni
            tam gdzie drazek jest na srube..potem reszta juz jest ukryta w oslonie
            gumowej.Luzow na mocowaniach drazkow od strony zewnetrznej (strony kol) nie
            ma..(nie siegam tam do zadnej galki..po prostu nie ma tam luzu i tyle.
            Nie wiem czy opis jasny(?).
            • marpha jeszce a'propos drążków 21.04.05, 08:37
              uzupełniam: luzow nie ma na łączeniu drążka ze śrubą tylko tak jakby miedzy
              śrybami (obu drążkow) a osłoną gumową.Dokładniej-"szarpiąc"jeden drązek ruszam
              jednoczesnie drugim ponieważ luz jest przed śrubami od strony przekladni...ufff
              ale opis.No to tyle.Może tak być? tj.czy to jednoznacznie tym razem na
              przekladnie wskazuje?
              pozdrawiam
              m.
              • takietam1 Re: jeszce a'propos drążków 21.04.05, 23:17
                czesc,
                dobrze to opisalas. Swietnie.

                sluchaj, to wyglada na wybity przegub wewnetrzny.
                to nie jest luz wewnatrz przekladni. Nie przekladnia.
                Tam pod spodem w srodku tej gumy tez sa galki, tylko, ze wieksze. Tzw. galki
                wewnetrzne. I wydaje mi sie, ze to te gaki/galka stuka.

                Tak mi sie wydaje.
                Oceniam, ze mechanik jednak znowu cos kreci.

                Podjedz do normalnego sklepu z czesciami i zapytaj ile kosztuja galki
                wewnetrzne do twojego auta. Oni cie beda dokladnie pytac, co masz na mysli to
                im wlasnie to powiedz, te galki wewnatrz gumy na przekladni. Oni wtedy
                powiedza, czy te galki sa zespolone razem z przekladnia, czy tez podlegaja
                wymianie i ile kosztuja. Na ogol mozna je wymienic.

                Dowiedz sie wtedy ile kosztuje przelozenie i pytaj dokladnie mechanika za ile
                wymieni Ci te galki za jedna strone (Bo moze sie okazac, ze tylko jedna strona
                jest wybita.)

                Powodzenia.
                • marpha galki ktorych nie ma 22.04.05, 12:49
                  No wiec zdaje sie ze mam juz jasnosc sytuacji.bylam w autoryzowanym servisie opla.
                  w aucie Opel Astra clacis 96 nie ma galek w przekladni.drazki sa umocowane
                  srubami.luz powstaje w gdzies w przekladni i..ten typ tak ma..ze chalasuje w
                  starszym wieku (taki standart po 150 tys )
                  galki od strony kol tez nie maja luzu.
                  zdaje sie ze wariant "olac" wejdzie w zwiazku z tym bo wymieniac przekladni na
                  nowa nie bede.szkoda kasy (narazie).
                  dziekuje za kontakt i rady raz jeszcze.
                  pozdrawiam
                  m.
    • marpha PS-po sprawdzeniu 09.04.05, 09:31
      drązki ok.
      gałki whaczy na miejscu.
      w kierownicy luzów brak.
      czyli po prostu już taka przekładnia w tym wieku...
      dzieki za wczesniejsze rady
      m.
      • takietam1 Re: PS-po sprawdzeniu 19.04.05, 22:31
        rada numer jeden.

        Pojechac do warsztatu robiacego ustawienie komputerowe zbieznosci.
        Oni sprawdza za darmo, czy to auto nadaje sie do regulacji czy nie.
        Jak wykryja jakakolwiek usterke, to powiedza, ze trzeba naprawiac.
        Ich nalezy sluchac. Bo radza za darmo. A naprawia kto inny.

    • ziolek76 Re: przekładnia kierownicz- stuki 19.04.05, 21:46
      Ja też tak mam (Corsa 96) i jeżeli ni masz luzów na końcówkach drążków to
      możesz to spokojnie olać i jeszcze długo pojeździć. Konsultowałem to ze
      znajomym mechanikiem w ASO Opla i on powiedział że tae przekładnie tak mają i
      już, trzeba się do tego przyzwyczaić i już, chyba że msz nadmiar kasy i zbyt
      czułe nerwy.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka