Dodaj do ulubionych

Bilan dwulatka

28.08.06, 13:26
Dzisiaj byliśmy na bilansie. Jestem zawiedzine, a nie wiem, czy powinnam. Pani
doktor zważyła mojego synka, zmierzyła, zobaczyła jak mają się jąderka,
osluchała go i to wszystko. Nie było pytań, niczego co dotyczyłoby rozwoju
małego. Cy to tak powinno wyglądać?
Obserwuj wątek
    • emi29 Re: Bilans dwulatka 28.08.06, 13:32
      U nas dodatkowo był wywiad:
      czy chodzi, np. do żłobka, czy je sam, czy siusia na nocniczek, co mówi i takie
      tam o gólne z rozwoju dziecka.
      Wydaje mi się, że właśnie tak powinno to wyglądać.
      Pozdr.,Emilia.
    • aneta76 Re: Bilan dwulatka 28.08.06, 13:45
      U nas podobnie bylo, dodatkowo lekarz popatrzyl jak mala ucieka, zeby sprawdzic
      czy dobrze nozki stawia. No a o wywiadzie nie bylo mowy z wrzeszcacym
      dzieckiem. Pielegniarka spytala czy ktos w rodzinie ma zeza, poniewaz nie ma to
      wpisala karte ze oczy w porzadku, to nic, ze jednoczesnie w karcie jest wpis od
      okulisty, o stwierdzonym niewielkim zezie... Czy wola siku i takie tam.
      TEZ BYLAM ZAWIEDZIONA... ale juz mi przeszlowink
      • magdamroziuk Re: Bilan dwulatka 28.08.06, 14:11
        Myśmy akurat zmieniali przychodnię i bilans był pierwszą wizytą u naszej nowej
        pani doktor. Trwało to pół godziny, pani doktor wszystkiego wysłuchała i pytała
        się o takie ogólne rzeczy, np czy składa 2 wyrazowe zdania, woła siusiu etc. No
        i oczywiście ważenie, mierzenie. Ogółem dobre wrażenie, choć synek zbyt
        zadowolony nie byłsmile
    • 76kitka Re: Bilan dwulatka 28.08.06, 15:04
      nasza pani doktor sprawdza słuch (szepcze, stojąc za pleckami dziecka i dziecko musi powtórzyć co pani doktor powiedziała) sprawdza wzrok na tablicy tak jak dorosłym, tylko zamiast literek narysowane są zwierzątka, samochodziki, samolociki, dziecko może powiedziec prawidłową nazwę, albo dzwiękonaśladowczą typu brum, brum byle było wiadomo, że widzi co jest pokazane, potem sprawdzała ilośc żąbków, przyglądała sie jak dziecko chodzi i stawia stopy, dziecko wtedy musiało być bez pieluszki i skarpetek. Pani doktor pyta o postępy w nocnikowaniu, mowie, czy dziecko nie nachyla podczas rozmowy główki w którąś stronę, czy nie stoi blisko telewizora podczas oglądania bajki, pyta co je, co pije, sprawdza buciki i stópki i ewentualnie kieruje do ortopedy. No i takie typowe badanie i oględziny. Potem dała zalecenie, żeby małego zaszczepić przeciwko wzw a i na tym bilans się skończył.
    • consuelo Re: Bilans dwulatka 28.08.06, 15:46
      Z tego co widzę to nasza Pani doktor się nie przyłożyła. Już od jakiegoś czasu
      myślę nad zmianą lekarza dla dziecka. Teraz wiem, że muszę to zrobić.
    • cooky1 Re: Bilan dwulatka 28.08.06, 15:48
      U mnie było podobnie, sprawdził jąderka, ciemiączo, zęby, przeszliśmy się na
      boso po pokoju lekarza (sprawdzał chód i płaskostopie), zapytał o alergie i na
      początku był ważony.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka