13.02.11, 11:02
Wstyd się przyznać- od kilku miesięcy chrapię jak niedźwiedź-weteran.
Chłop dzielny,stara się wytrzymać, ja pół nocy nie śpię żeby chrapanie ograniczyć (pozycja na boku nic nie zmienia), ale i tak to męczące. Dziś się na kanapę wyniosłam, bo chłopa mi żal, i co, już forever na tej kanapie?
Jak to zwalczyć?
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: chrapanie 13.02.11, 11:13
      istnieje całkiem duża i realna szansa,że jak urodzisz to przestaniesz chrapać big_grin
      • mia_siochi Re: chrapanie 13.02.11, 11:18
        Wiem, że pewnie mam wysoki poziom relaksyny, bo cierpię na rozejście spojenia łonowego.
        Martwię się tym, co będzie, jak NIE przestanę...;/
        • lukrecja34 Re: chrapanie 13.02.11, 11:41
          nie zamartwiaj się na zapas big_grin
          • coldcase sprawdzone :) 13.02.11, 11:43
            www.goodnightsnoring.com/?gclid=CMLruoP5hKcCFcoe4QodiR39dg
            • mia_siochi Re: sprawdzone :) 13.02.11, 11:48
              Eeee ja konkrety rozważam, operację jakąś czy coś big_grin
        • baltycki Re: chrapanie 13.02.11, 11:56
          mia_siochi napisała:

          > Martwię się tym, co będzie, jak NIE przestanę...;/

          Przeniesiesz sie na forum "Samodzielna mama" smile
    • deodyma Re: chrapanie 13.02.11, 11:55
      mialam to samo.
      w koncowce ciazy chrapalam tak strasznie,ze sama sie budzilam.
      urodzilam i przeszlo, jak reka odjalbig_grin
    • mia_siochi Re: chrapanie 13.02.11, 23:59
      No i dziś mnie też chyba kanapa czeka, bo chłop rano wstaje i musi się wyspać.
      Obstawiam wszystkie wątki forumowe do ranatongue_out
      • sadosia75 Re: chrapanie 14.02.11, 00:05
        Mia pociesze Cie smile
        Ja chrapalam jak dziki dekiel. wynioslam sie z sypialni przed tv. spac po nocach nie moglam wiec siedzialam sobie i ogladalam glupoty. raz przysnelam i tak sie chrapnelo mi przypadkiem, ze malo brakowalo a bym ze stresu urodzila dzieci duzo za wczesnie smile
        po porodzie mi przeszlo. tzn maz juz mi nie mowi, ze chrapie, a ja sie sama nie wybudzam. wiec teoretycznie przeszlo.
        przy drugiej ciazy zamiast chrapania mialam manie chodzenia przez sen, kopalam wszystko co bylo w zasiegu mojej nogi ( a nie chwalac sie bezczelnie dlugie mam konczyny ) wiec maz ubolewal, ze juz nie chrapie tylko go bije. nawet mi niebieska karta grozil!
        wiec jest nadzieja dla Cie wink
        A gotowa do porodu? toz to juz za 4 dni!!
        • mia_siochi Re: chrapanie 14.02.11, 00:14
          Ja też się nieraz sama budzę soczystym chrapnięciem wink
          Dzięki za słowa otuchy, przyznam, że zaczełam dziś przeglądać oferty okolicznych szpitali oferujących korektę przegrody nosowej...

          Przed porodem (czy- jak mawia gazeta_mi_placi- wyjęciem dziecka z brzucha ;P) mam takiego stresa, że nawet koty boja się do mnie podejść. Choć wolę i tak to, niż miałabym czekać na akcję porodową "z zaskoczenia" wink
          • sadosia75 Re: chrapanie 14.02.11, 00:19
            Gdyby nie to, ze sie wstydze poteznie to bym wstawila moje chrapanie. bo mnie maz nagral jako dowod wink nie wierzylam chlopowi nic a nic az mi udowodnil, a pozniej prawie ze porod wywolalam swoim chrapaniem.

            Biedne koty sad Biedny chlop sad Biedne koty sad
            Nie no nie mam wspolczucia dla chlopa smile Cofam to z chlopem.
            Biedne koty sad
            • mia_siochi Re: chrapanie 14.02.11, 00:26
              Chłop pokrzykuje, ze mam iśc spać, a mnie go szkoda, bo chodzi jak zombie potem.
              I tak jest dzielny, ze tyle wytrzymał.

              Kotunie to bedą za trochę ponad tydz biedne, tym też się stresuję wink
              • sadosia75 Re: chrapanie 14.02.11, 00:30
                Moj mi zapowiedzial, ze jak sie porycze ( laduje sobie Hachiko: A Dog's Story ) to mam mu nie smarkac nad glowa. A bankowo sie porycze smile na Marleyu ryczalam jak bobr. Czytalam ksiazke o psie i znowu sie poryczalam. teraz bede ogladac o psie i znowu sie porycze.
                Hormony mnie zabija sad
                Kotami sie nie stresuj. One dzieciaka wywachaja jak dziecko bedzie plakac to kot "obrazi sie na smierc" a z czasem im przejdzie.
                Chyba, ze wolisz typowo forumowa wersje? ale jest drastyczna to moze sobie darujmy?
                • mia_siochi Re: chrapanie 14.02.11, 00:32
                  Dawaj forumową, bom ciekawa big_grin
                  • sadosia75 Re: chrapanie 14.02.11, 00:39
                    Majac kota w domu narazasz dziecko na
                    zagryzienie ( czytalam tysiace razy, ze kot rzucil sie na gardlo dziecka myslac, ze to mysz i zagryzlo dziecko )
                    uduszenie ( kot kladzie sie na dziecku i z msciwa mina dusi je )
                    podrapanie ( a co za tym idzie jakas obrzydliwa chorobe dziecie dostanie )
                    dziecko zje kupe kota !! ( bo kot bezczelnie nakupa dziecku w lozku i na bank cos z dzieckiem sie stanie od tej kupy i w ogole od kota )
                    dziecko straci oko ( nie sprecyzowano nigdy czy lewe czy prawe wiec to chyba loteria bo dziecko pociagnie za ogon a kot wydrapie mu oczy )
                    odgryzienie jezyka ( to moj ulubionu argument przeciw kotom. nigdy sie nie dowiedzialam jak kot ma odgryzc ten jezyk ale ciagle o tym slyszalam bedac w ciazy z Jula )
                    jak bedziesz dziecie karmic piersia to kot skoczy na dziecko i ciebie bo wyczuje mleko!
                    tragedia gotowa.
                    i hit mojego meza wink
                    Kot moze odgryzc penisa smile

                    Wspaniale spedzalam czas na forum dla ciezarnych smile az chyba poszukam tego forum, zeby pochwalic sie ze moje dziecko zyje i ma sie dobrze a kotow nam przybywa plus przybyl nam pies.
                    a o tym jak to psy wylizuja zakupkane zadki dzieciom slyszalas? big_grin
                    • mia_siochi Re: chrapanie 14.02.11, 00:43
                      Uuu la labig_grin
                      Moja matka,słysząc o tym rzucaniu się na szyję zawsze odpowiada- a czy ktoś u niemowlaka widział szyję? Czapki nie ma jak zawiązać, a co dopiero ugryźć wink

                      JUż widzę, jak moje leniwe, wyczesane i wypasione koty rzucają się na niemowlaka- śmierdziucha...;D
                      • sadosia75 Re: chrapanie 14.02.11, 02:11
                        A koty furminatorem wyczesywane sa?
                        Ahahaha bo wiesz furminator to mial szal cial na ematce smile Dziewczyny slawia me imie i dorzucaja sie do pomnika. Moze tez chcesz? wink

                        Zaryczalam sie na filmie na amen. Teraz z Lampidupem bede szukac Jegora, zeby mu oddac 30 tysiecy $

                        I nie nie odbilo mi smile kryminal nowy czytam.
                        • mia_siochi Re: chrapanie 14.02.11, 08:37
                          Nie są, obejrzałam, kupię smile
                          Persa się tym da? On tylko podszerstek ma, okrywowego zero..;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka