mia_siochi
13.02.11, 11:02
Wstyd się przyznać- od kilku miesięcy chrapię jak niedźwiedź-weteran.
Chłop dzielny,stara się wytrzymać, ja pół nocy nie śpię żeby chrapanie ograniczyć (pozycja na boku nic nie zmienia), ale i tak to męczące. Dziś się na kanapę wyniosłam, bo chłopa mi żal, i co, już forever na tej kanapie?
Jak to zwalczyć?