Dodaj do ulubionych

odstajace uszka

IP: *.* 21.03.02, 00:06
co mam robic z tymi uszkami? mi one nie przeszkadzaja bo kuba wyglada w nich zabawnie, ale pozniej moze miec z tego powodu kompleksy. zaczely mu odstawac gdy mial jakies 2-2,5 miesiaca, teraz ma 6 mies+tydzien. fakt ze sa dosc duze (heh) ale nie zauwazylam w rodzinie mojej ani meza jakos szczegolnie odstajacych. czy to naprawde moje zaniedbanie?? staralam sie, poprawialam mu przy spaniu zeby sobie nie zawijal (teraz sie to mija z celem bo kuba sie czesto wierci i co mu poprawie to on na drugi bok), zakladalam tez czapeczke, nosil ja stale gdy mial 2-3 miesiace, ale nie zauwazylam poprawy a na glowce zrobila sie ciemieniuszka chyba od braku dostepu powietrza? wiecej mu nie zakladalam czapki po domu i nie wrocila. nie wiem czy sa jakies opaski na glowke, ale zeby nie spadaly bo kuba jest ruchliwy. czy w ogole teraz da sie jeszcze cos zrobic? jakos mi sie nie chce wierzyc ze jeszcze nie jest za pozno. niektorzy proponowali mi przyklejenie uszkow dwustronnym plastrem (na serio) ale mi sie to wydaje smiesznesmile teraz sa chyba pod katem 45 stopni do glowy...
Obserwuj wątek
    • Gość: MartaB Re: odstajace uszka IP: *.* 21.03.02, 01:21
      Nie wiem czy ci coś pomogę, ale ja akurat byłam dzieckiem któremu mama kleiła uszka plastrem (obowiązkowo antyalergicznym, namaczanym przed każdą zmianą żeby sam odszedł a nie zrywanym wraz z włoskami) no i efekty są piorunujące, a ponoć uszy miałam dość odstające z tendencją do ciągłego podwijania się. Gdyby mój Stach miał odstające z pewnością nie wahałabym się skorzystać z tej metody.Pozdrawiam,MartaB, mama StachaPS> Co do tego plastra to nie był on dwustronny -> naklejany na małżowinę a nie pod spód :-)))
    • Gość: Ania_D Re: odstajace uszka IP: *.* 21.03.02, 09:56
      Hmm.., tez miałam zaczac taki wątek :)Niech doswiadczone mamusie powiedzą - czy to sie później nie wyrówna? U mnie w rodzinie tez nikt nie ma takich odstających uszu a małej się robią coraz większe - oczywiscie sobie odgniata a zakładanie czapki nie zdaje egz. - raz że mała strasznie się poci a dwa - tak się wierci, ze czapka zaraz jest wszędzie tylko nie na uszach :)
    • Gość: anuś Re: odstajace uszka IP: *.* 21.03.02, 11:31
      Chmmmmm, mi tez mama przyklejala plastrami, szyla specjalne czapeczki... i nic. Geny :((( Ale mnie to nie rusza. Juz sie przyzwyczailam i nikt procz mojej rodziny nigdy nie zwracal na to uwagi. Rodzice sie zamartwiali tymi uszami i to Oni mogli mnie wpedzac w kompleksy. Na szczescie ja lubie swoje uszka na przekór rodzince :)))) Wiec nie zamartwiajcie sie tylko kochajcie Wasze słoniatka :))))Pozdrawiam anuś
      • Gość: Ania_D Re: odstajace uszka IP: *.* 21.03.02, 11:55
        Anuś, mi to zupełnie nie przeszkadza - dla mnie moja kruszynka i tak jest najpiękniesza na swiecie... Mam nadzieję że ona o sobie tez tak bedzie myślała.. Ja sama mam np. nietypowy nos i okazało się,ze mój maz własnie w tym nosie się zakochał :) W zasadzie pytałam o te uszka z ciekawości.. :)(no bo jak cos można pomóc to czemu nie? ale tez mi się wydaje, ze geny jednak maja większe znaczenie niż plaserki.. he, he)
    • Gość: antysia Re: odstajace uszka IP: *.* 26.03.02, 13:31
      witajcie! moj Kuba tez ma uszy slonia, ale nic z tym nie robimy ( moze dlatego,ze oboje z mezem tez mamy odstajace), ale wiemy z wlasnego doswiadczenia ze z tym mozna zyc. a na plastry bym sie nigdy chyba nie zdecydowala. pozdfrawiam wszystkie slonie!antysia
    • Gość: olaaaa2 Re: odstajace uszka IP: *.* 26.03.02, 16:09
      nie moge pominąć tego tematu !! z moją córeczka nie mam takiego problemu ale ze mna był ! efekt odstające uszy, bardzo odstające uszy - moja mama robiła wszystko co mogła (plastry, czapeczki itp) i nic chyba geny były silniejsze, ja ze swojej strony tez robiłam co mogłam przez całą szkołę podstawową nosiłam opaskę mając nadzieje że takie nie będą - cóz uszy odstające sa a ja polubiłam je (przez prawie 30 lat nie miałam innego wyjścia)ola z uszami jak słoń !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka