Gość: Sylwica
IP: *.*
15.07.02, 09:46
Mam w domu niejadkę - dwulatkę. Mam wrażenie, że zęby ją bolą jak coś ma do buzi wziąć oprócz własnych paluchów (chwała, ze nie ma jeszcze żadnych plesniawek itd.).Nie chce jeść owoców, ani warzyw. Żyje na rannym i wieczornym bebiko 3r. Czasem jak jest zamyslona uda się jej przemycić jakiś kawałek serka lub wędlinki do paszczy, z bułką raczej się nie udaje - jedyne co to zlizac masło. Drugie dania odpadają, ew. czasem w przypływie szczęścia jakiś maleńki (do łykania) makaronik na słodko. A tak to tylko zupy, ostatnio tylko kilka łyżek i już (wiem, że gorąco, ale). Nie mam koncepcji. Zdrowa jest i waży 12kg (87cm wzrostu), może ja przesadzam? Pije tak sobie, a i czasem zaszczyci brzuch jogurtem.Może ja nie umiem jej dawać (w sumie babcia, bo ja pracuję, ale ta babcia jest ok - nie daje sobie wchodzić na głowę i nie zasładza przegryzkami - w ogóle ich nie ma).Mama niejadki