Dodaj do ulubionych

Kczkodan - reaktywacja :))))))))

28.07.06, 10:43
witajcie kochani po dłuzszej przerwie spowodowanej oczywiści etotalnym
uwiazaniem przy mojej nowonarodzonej córeczce, która w ogole nie spismile
postanowiłam wznowić watek KOCZKODANA (szczerze mówiąc trichę maiła n ato
wpływ stara dobra Tankgerlsmile))), z to z wileu powodów:
wielkiego sentymentu, potrzeby łatwiejszego kontaktu ze starymi
koczkodanicami ( i nowymi chętnymi - a jakże), wiem , wiem ,żę niektórych
odnajdę na symaptycznym Pocianie , ale Pocian taki wielgachny że trudno mi
się w nim poruszać...
jak się ktoś odezwie to pogadam chetnie, choci.ąz priszę o wyrozumaiłaosć
jeśli chodzi o względy systematycznośc- moje dziecko to niezła szantazystaka
i caluśki czas mój zabiera dla siebie...a ja czasem nie mma siły juz włączyć
komputera...
no to czekam na Was (starych i nowych oczywiście też)smile)))))))))))
ściskam
Monika

ps. tankgerl i inni mi bliżej znani- wyayłam zdjęcia

czekam aż sie odnajdziemy ponownie stare koczkodaniece, choc
Obserwuj wątek
    • mrsbird Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 11:35
      Witam,
      Pod tym wątkiem jestem pierwszy raz. Gratuluje dzidzi.
      U mnie drugi miesiąc starań, ciagle czakamy z mężem na ten złoty strzał. Wiem,
      że to krótko, ale juz bym chciał być w ciązy.
      Pozdrawiam
      • monias3 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 11:48
        no to witam bardzo serdecznie, ja się starałam prawie rok...ale to nie znaczy
        że Tobie się ni euda juz w przyszłym miesiącu...tu żadnych reguł nie ma - i
        możę to dobrzesmile))oj działo się działo wtedy działo, ale dziewczyny z
        koczkodana bardzo mi wtedy pomogłysmile
        trzymam za ciebie kciukismile
        • yskyerka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 13:17
          Witam i ja. smile Fajnie, Monias, że reaktywowałaś koczusia. Też już o tym kiedyś
          myślałam, ale potem miałam taki nawał pracy, że w ogóle rzadko pojawiam się
          na forum. Dzięki za zdjęcia Magdusi. Super maleństwo!
          Ja na razie czekam na wyniki badań w kierunku trombofilii, na początku sierpnia
          mam genetyczne, potem zobaczymy.
          • pitu_finka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 13:40
            Czesc Moniasku!!! Wpisuje sie i jasmile Chetnie sobie z Toba poklikamsmile Moge tez
            prosic o zdjecia twojego szczescia? Toz to szok ze to juz pannica ponad
            miesieczna!!!! jakos ciagle mi sie nie chce w to wszystko wierzyc, nawet w to
            ze jestem w 24 tygsmile
            • tankgirl5 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 17:56
              zgłąszam się i ja!!!
              teraz tylko na moment ale może wieczorkiem więcej się udawink
              ala właśnie się obudziła z potworną czkawką i do tego głodnasurprised
              • potwors Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 19:26
                To i ja sie zamelduje.
                juz powiadomilam chrumpsowa i sie bardzo ucieszyla!
                • potwors Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 19:31
                  ...i zastanawia sie, jakiego nika ma na koczusiu uzywac, czy do starego nie
                  wrocic wink zeby tylko rozdwojenia jazni nie mialasmile
                  Pozdrawia Was wszystkie i jak sie jej da, to zajrzy!
                  • tankgirl5 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 19:49
                    o właśńie żeby nie dostała..heheh
                    nakarmiłam małą teraz chyba muszę jej pośpiewać bo się nudzi- czytaj wierci i
                    pomiałkuje;P
                    fajną stronkę znalazłam na kwietniówkach dla dzieciaczków do śpiewania. Leci
                    muzyka a słowa na ekranie takie karaoke. Ala śmiała się w głos jak jej
                    zaśpiewałam "ogórka"
                    • feema-to-ja Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 20:56
                      ja tez sie meldujesmile)))
                      • yskyerka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 22:06
                        Tatanka właśnie zamieściła na Pocianie informacje na temat Malgos.ty.
                        Trzymajmy kciuki za jej Maję, bo nie jest dobrze. sad
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=45724525&a=46028310
                        A wiecie, co u pozostałych? Giovanita to już chyba mocno zaawansowana jest.
                      • erga4 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.07.06, 22:07
                        No to i ja się zapiszę na wasz Koczusiowy wątek - obiecuję że nie będę się u
                        was rozgadywała co by dawne koczkodanice mogły nadążyć. Pozdrawiam wszystkie
                        kobietki serdecznie!! Buziaki!!
                        • chrumpsowa Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.07.06, 09:19
                          Szybko sie melduje bo koczusia zdazylam przeczytac - pocianowy watek nie mam
                          szans nadrobic wink
                          Nick chyba ten zostaje - po co ktos ma widziec moj rocznik? wink No i nie
                          marudze, bo juz sie przyzwyczailam, ze czekam, czekam...
                          Mamy gosci wiec nie mam warunkow na surfowanie po necie i forum. Teraz sie
                          myja wink wiec wykorzystuje ten czas. Pozdrawiam i sciskam Was wszystkie
        • monias3 no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 17:54
          jest stara ekipasmile)))), super
          a i nowe duszyczki się podłaczają (w tym rozgadana erga- no to jakbysmy
          nawalały to ona nadrobi i koczuś jakoś nie zniknie z pierwszej stronysmile))))
          yskierko- trzymam kciuki za badanka, strasznie miło Cię znów "usłyszeć"
          witam pituś i marudencję naszą i wszystkie pozostałe kochane i utęsknione, za
          kogo trzeba zacisnąć kciuki to zaciskam - a najbardziej za Maję Malgos.ty

          moje małe darło się dzisiaj strzasznie , źle znosi te upały, mąż właśnie zabrał
          ja na spacerek to mam chwilkę , choć padam na twarz..
          dziś byłam u gina n akontroli ( nie u mojego bo ten daleko), ale chamowaty typ,
          o nic go nie prosiłam a on mówi że mi spiralę założy, kurcze prawie na siłę,
          jakby ja miał pod reka to by pewnie mnie przytrzymał i zainstalował, che, che,
          niech se sam założy, co za namolny typ

          poszukuję sposobów n akolkę , znacie ? to napiszcie bo mała płacze aż strach
          no to na razie
          ps
          pituś-postaram się wysłać zdjęcie
          • tankgirl5 Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 20:06
            hehe na kolkę pomogło wyeliminowanie prawie wszystkiego z diety. Głównym spracą
            była bułka słodka! Zostałam na chlebku wędlince, zupce i mięsku z niej i tyle
            no i herbatniki... Aluśka zero koleczek uśmiechnięta i radosna- ale co
            przeszłam to masakra! Boję się wprowadzać cokolwiek bo już wolę być głodna niż
            przeżywać horro.
            Acha jak byłyśmy w szpitalu espumisan na nią nie działał ale infacol pomagał.
            • chrumpsowa Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 20:58
              Pisze z doskoku z rodzinka za plecami wink Bunkuruje sie, bo nie chce zeby
              wiedzieli jakie fora odwiedzam ;D Zaraz by sie zaczelo gadanie...
              Wg mojej kolezanki najczestszym powodem kolek jest "niedojrzaly" uklad
              pokarmowy. Ona mowila, ze czasem jadla zakazane rzeczy i nic, a czasem zgodnie
              z dieta mamy karmiacej i kolki byly. U jej rozdartego malca pomogla suszarka do
              wlosow skierowana na chory brzuszek.
              Rany - jak zaczynalam pisac koczkodan kwitl, potem odszedl, teraz wraca a ja
              ciagle czekam i czekam...
              • yskyerka Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:07
                Chrumpsiku, wiem, co czujesz. Ja zaraz po Tankgirl zobaczyłam dwie kreseczki.
                Ona już od kilku miesięcy ma swoje maleństwo, a ja miałam jedynie powtórkę
                z rozrywki. sad
                • tankgirl5 Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:12
                  czekacie i się doczekacie! musi tak być bo jesteście super babeczki i koniec
                  kropka nie może być źle! po za tym ja za was mocno kciuki zaciskamwink
                  Ala już zasnęła ale muszę chyba zmienić jej rytm dnia bo karmie ją około 22
                  ostatni raz ale muszę ją na te karmienie budzić ( i jeszcze wykąpać) a myślę,
                  że jakbym nie ruszała to by spała do rana. Ale muszę ją "podtuczyć" bo mało
                  przybiera.
                  Acha Ala już pije soczki tzn soczek jabłkowy- mam zwiększać o łyżeczkę- dziś
                  były czterysurprised
                  A co tam dziś robiłyście? My mieliśmy jechać do teścia na imieniny ale lekarz
                  zabroniła takich eskapad(1,5h autobusem w jedną stronę) i w rezultacie
                  pojechałam samasmile
                  • chrumpsowa Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:18
                    U mnie goscie z kraju wiec jezdzimy nad morze, pichce wloskie zarcie wink
                    chodzimy na spacery i jezdzimy po okolicy wink Niezbyt mam warunki na forum...
                    Padli po calym dniu plazowania i wloskiej pizzy na kolacje.
                    Nie wiem czy koczkodanice wiedza - mialam infekcje tzn. mega swedzenia i
                    pieczenie (praktycznie od grudnia, nasililo sie w marcu, ale lekarz nic nie
                    zauwazyl... w maju poszlam do kolejnego gina, zrobil badania i wykryl e coli).
                    Biore antybiotyk i jest lepiej - swedzenie praktycznie przeszlo! Jesli dostane
                    okres to taka sama dawke leku wezme tez w nastepnym cyklu.
                    Maz robil badania i wyniki ma b. ladne. Ja zaczynam sie zastanawiac czy nie
                    bedzie konieczna u mnie laparo, bo z e coli teoretycznie mozna zajsc (jest
                    ryzyko poronienia i porodu przedwczesnego), na a ja nie zaszlam... No i w
                    artykule (a szukam artykuly z gazet ginekologicznych) wyczytalam, ze e coli
                    moze spowodowac zrosty crying

                    Yskerko sciskam!!! Kiedy wznawiacie starania? Mam nadzieje, ze sie uda! Na
                    pewno!!!

                    Aaaa czekam z niecierpliwoscia na zdjecia malej Oli i Magdusi smile
                    • yskyerka Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:22
                      Chrumpsiku, jak sama kiedyś mówiłaś: jeśli do września nie zajdziesz, to trzeba
                      się będzie zabrać za badania. Mam nadzieję, że po znalezieniu przyczyny, da się
                      ją szybko załatwić. Coś jak wysoka prolaktyna + bromergon = ciąza po miesiącu.

                      My chyba wznowimy starania już w tym cyklu (pod warunkiem, że owu przyjdzie już
                      po powrocie męża), bo we wrześniu znów go nie będzie i znów nam cykl przepadnie.
                  • yskyerka Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:18
                    No, ja dziś się obijam i robię konfiturę wiśniową, jutro czeka nas wypad
                    do babci, bo jest rocznica śmierci dziadka. Poza tym staram się jak najwięcej
                    popracować, bo w piątek wraca mój M i znów mi wydajność spadnie. wink
                    • chrumpsowa Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:25
                      smile))))))) No to trzymam kciuki za starania!!!! Ale fajnie byloby zajsc razem,
                      co? smile)) Ja tak sobie wymarzylam, zeby "wysoka ciaza" byla max w czerwcu... No
                      i pewnie znow mi te miechy przepadna wink Oj, tylko, zeby w ogole kiedys sie
                      udalo... No wlasnie czekamy do efektow kuracji i wrzesnien/pazdziernik robie
                      konkretne badania. Musze konczyc, bo zagladaja mi przez ramie wink
                      • tankgirl5 Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 21:41
                        ech chrumpsiku zazdroszczę i tych plaż i tego żarełkasmile
                        Powiedziałam sobie, że pierwsze co zrobię jak przestanę karmić to pójdę na
                        pizze i wypiję pepsismile no i trochę odstąpiłam od plano bo od kilku dni pepsi
                        popijam i opuszczam jedno karmienie, z pizzą chyba też tak zrobię.
                        I tak mam mało pokarmu a z głodu świruję.
                        a ja prawie z domu nie wychodzę bo malutka wciąż choruje i w ogóle bladzioch na
                        maxa jestem heheh
                        w ogóle nie mam czasu o sobie pomyśleć, wcześniej np. bez pełnego makijażu to
                        po chleb nie wyszłam a teraz ... nawet na tusz do rzęs nie mam czasu!

                        Acha moja malutka to Ala a nie Olawinkhihhi

                        No Yskerko ten mąż to ciągle słomianą wdowę z ciebie robi hihhihi oby dobrze
                        wcelował z powrotem w Twoją owusmile)))

                        A Ty Marudko sorry Chrumpsiku robiłaś już jakieś badania w ogóle? A ecoli gdzie
                        miałaś- moja malutka miała to cholerstwo w moczu i ma cały czas w kalesad
                        • yskyerka Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 22:00
                          Tankgirl, dzięki za zdjęcie. Ależ słodko wyglądacie!
                          • tankgirl5 Re: no i prawie po staremu:))) 29.07.06, 22:02
                            Ech Yskyerko ależ Ty szybka jesteś!! Właśnie chciałam powiedzieć, że
                            powysyłałam zdjęcia i jak gdzieś nie doszły to krzyczećsmile
                            Dziękismile
                            zaraz może jeszcze coś się udatongue_out
      • zuzik78 tym razem wietrzna środa-dzieńdoberek:)))))))))))) 02.08.06, 08:11
        budzę was kobietki bo już 8 rano. Moje dziecko od dwóch godzin nie śpi i macha
        wszystkim co popadnie zgodnie podrzucając to do góry i gryząc z zapamiętaniem
        pieluszkę, która okazała sie najlepszym gryzakiem pod słońcemsmile)))Poza tym raczy
        mnie jakimś uaaaaa, auuułłłłł i oułoułou-coś tak mniej więcej w tym stylu.
        Wczoraj nie mogłam już do was nic napisać bo Łukasz stwierdził, ze dawno nie
        ćwiczył noszenia przez mamę i nie chciał mi zejść z rąk. A ponieważ jest cięzki
        to leżeliśmy na naszym wielkim łózku i spaliśmy albo się bawiliśmy.
        Dzisiaj jedziemy na rehabilitację i będziemy się masować (wzmożone
        napięcie)aaaaaaaaaaaaa i musze się pochwalić: moje dziecko od wczoraj umie trzy
        nowe rzeczy:łapanie moich włosów, chwytanie zabawek i wkładanie do buzi no i
        oczywiście trzyma sobie butelkęsmile
        Ale ze mnie dumna mamasuspicious
      • szyszunia11 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 26.07.07, 08:30
        mam pytanie - o co chodzi z koczkodanem?smile będę wdzięczna za odp
        • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 27.07.07, 10:06
          szyszunia, to stara sprawa. Koczkodan to @ a @ to... wiadomo co wink

          misiu a ja chyba wywołałam wilka z lasu i koczkodan chyba przylazł... Jeszcze
          lepiej bo niecałe 2 m-ce i to przy naszym karmieniu piersią

          wczoraj mieliśmy totalną awarię, zastój pokarmu w piersi, koszmarny ból i
          gorączka 38,5. dziś już jest lepiej.

          pozdrawiamy
    • tankgirl5 dzień dobry:) 30.07.06, 08:11
      Późnym rankiem hehehe jak dla mnie...
      kolejny dzień w domku..ech...a tak bym gdzieś wyszła
      a Wy co śpioszki?
      • chrumpsowa Re: dzień dobry:) 30.07.06, 10:02
        Dzien Dobry smile
        He ja tez odkad nie pracuje prawie przestalam sie malowac winka bez tuszu czulam
        sie jakbym na golasa z domu wyszla winkNo wlasnie ja doceniam fakt, ze mam czas
        dla siebie, na nauke, na plaze, na zwiedzanie, ale juz troche dlugo czekam i
        chetnie zrezygnuje z tej wolnosci wink

        Co do mnie to jeszcze nie robilam zadnych konkretnych badan. W Polsce mialam
        TSH i Ft4 - w normie. Tutaj jedno usg, cytologie i ten wymaz, w kotorym wyszla
        bakteria. Bakteria jest w pochwie, o dziwo na szyjce nie wyszlo zadne
        paskudztwo - nawet lekarz sie zdziwil. Jednak w pierwszej kolejnosci maz musial
        zrobic badania - wyszly niezle. Lekarz stwierdzil, ze to moze ta bakteria cos
        miesza i przez infekcje nie moge zajsc w ciaze, wiec biore antybiotyk i czekamy
        na efetk. Jak sie nie uda to bede miala szczegolowe badania. Teoretycznie - wg
        pojedynczych usg i temp. owulacje mam. No wiec jeszcze sobie troche poczekam...
        Lece na skrzynke poogladac zdjecia. No i przperaszam za pomylke w imieniu uncertain az
        mi wstyd...
        • monias3 Re: dzień dobry:) 30.07.06, 14:33
          czołem,
          marudko wysłałam Ci fotki na adres stary-marudkowy, doszło?

          zaraz dołączę do magdy i męża na spacerek, nim to uczynię parę słów naskrobię

          tankgirl - śliczne zdjęcie, no ale jak mama ładna to i córka też, nic nie
          dziwismile
          a femma to iście artystyczne zdjęcia robi- tez chcialabym takie mieć ze swoja
          magdą, mozę coś wymyślę

          no cóż, espumisan dajemy jej od wczoraj, efekty możę minimalne sa , zobaczymy
          dalej,
          ja tez kibluję w chacie, wyjście w niedziele do kościoła to wielkie wydarzenie
          o którym śnię przez cały tydzień, z małą zostaje teściowa...i tak to kurka
          domową się staję, ale makijaż to czasem i zdiłam zrobić, hi, hismile)) jak ide po
          zakupy a małą lula tatuś

          no własnie zadzwonił cobym się streszczała jak chcę z nimi spacerować , no to
          lecę
        • ane576 Re: dzień dobry:) 30.07.06, 14:34
          Witajcie!! Niech was uściskam i ucałuje!!
          I nasze bobasy też całuję. Fajnie mieć takie internetowe bobasy. Ostatnio
          nachodzą mnie różne myśli - bo to dokładnie rok temu jak poznałyśmy się się na
          necie z marudka i Pituś a sierpniu dołączyłam do koczkodana, Ech... ja dalej
          czekam i nic.
          Obiecuję że będę do was zaglądać, chociaż jestem na odwyku wink) Wybaczcie zatem
          że może nie często będę pisać. Ale nie zapomnijcie o mnie proszę. Byłam wczoraj
          na fajnej ale długiej imprezce i padam z nóg. Chyba pójde na sjestę. Milej
          niedzieli. Jak dobrze was znowu "widzieć" smile)
          • chrumpsowa Re: dzień dobry:) 30.07.06, 15:37
            Melduje, ze zdjecia doszly a Magdusia sliczna smile))) No i Monia - wiesz, ze
            dopiero teraz Cie zobaczylam? ;D

            Nie mam warunkow, bo goscie crying tak pisze z doskoku... No, ale jak znajde
            chwilke to wysle Wam wakacyjne zdjecia smile
            • monias3 Re: dzień dobry:) 30.07.06, 17:17

              oj, jak miło że ane wpadła do nas, oj jak się fajnie robi znów na koczkodaniesmile

              a internetowych koczkodanowych maluchów będzie coraz więcej , i oby, oby!chyba
              teraz Finka "doda" kogoś? CZy wczesniej któraś jeszcze?

              no i co maruda? tak mnie sobie wyobrażałaś? czy tak jak to niektórzy - jako
              blondi? moja mina w spoczynku jest zazwyczaj lekko ponurawa, szczególnie jak
              mam stresa, ale nie zawsze wychodze tak poważniesmile

              no dawać dawać babki, co tak tu sennie?

              • chrumpsowa Re: dzień dobry:) 30.07.06, 17:46
                No Monia zgadlas! Myslalam, zes blondi ;D
                Ale malenka jest przeslodka. No i ma pieeekne imie wink Moj typ dla
                dziewczynki wink))))
                • tankgirl5 Re: dzień dobry:) 30.07.06, 18:16
                  Ja dziś się lekko wyłączam bo rano muszę jechać zaliczyć ćwiczeniasad((
                  i trza się troszkę przyłożyć.
                  Tymczasem M na spacerku z Alciąsmile
                  • chrumpsowa Re: dzień dobry:) 30.07.06, 18:19
                    Tankgirl wspolczuje ja mam przerwe w nauce i juz sie stresuje, ze sie nie
                    wyrobie, bo do tej pory niezbyt sie przykladalam do fizy, matmy i chemii...
                    Wyslalam Wam zdjecia smile)))
    • tankgirl5 chrumpsowa 30.07.06, 18:18
      No kochana ja tu widzę, że ty zdjęcia rozsyłasz a ja??? nie mam Twoich zdjęć,
      tzn mam ale jakieś sprzed rokusmile))
      • maruda79 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:22
        Wyslalam do Was w pierwszej kolejnosci z prywatnej skrzynki. Sprawdz jeszcze
        raz - moze to poczta gazetowa nawala...
        • maruda79 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:23
          Kurka wodna!!! Znow komus obcemu wyslalam moje fotki.. Wyslalam to tankgirl a
          tys z 5 na koncu ups... Zraz Ci wysle
          • maruda79 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:25
            Pisze ze starego nicka, bo ogladalam fotki Magdusi smile Rodzinka zrobila sobie
            sjeste i mam chwile wolnego wink wczesniej juz zaczeli mi przez ramie
            zagladac wink))) Tankgirl zdjecia poszly
            • tankgirl5 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:27
              dziękismile
              nie żebyś nam marudziła ale marudka jakoś tak swojskosmile)hehehe
              zaraz będę sprawdzać, a dziś przede mną nieprzespana noc przez tą szkołęsad
              no ale dobrze, że alcia śpi już zawsze w nocysmile))
              • maruda79 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:28
                Rany wlasnie sobie uswiadomilam, ze pierwsze koczkodanice mialy kwietniowe
                terminy - juz jest watek o kolejnym kwietniu - tym razem 2007 a ja ani w ciazy,
                ani z maluchem... wink No pomarudzic musze, zebym zasluzyla na poprzedniego
                nicka wink
                • yskyerka Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:32
                  Witajcie, właśnie wróciliśmy z rodzinnego obiadku u babci.

                  Marudko, dzięki za zdjęcia. Jak jeszcze raz będziesz gadać, że tyle przytyłaś,
                  to ci podeślę to zdjęcie z plaży i będziesz mi musiała zaznaczyć, gdzie
                  dokładnie to widać. Bo albo ja ślepa jestem, albo wyglądasz w sam raz.

                  A jak chcesz się poużalać nad sobą, to zapraszam do mnie. Usiądziemy razem,
                  wyciągniemy flaszkę winka i upijemy się na smutno. sad Pół dnia spędziłam dziś
                  bawiąc się z bratankiem...
                  • tankgirl5 Re: chrumpsowa 30.07.06, 18:38
                    A ja mężulka wysłałam na spacerek a przy okazji po mleko do kawysmile będę się
                    upijać kawątongue_out do tej pory wypiłam 1!
                    oczywiście od 16 kwietnia.
                    Dzięki za zdjęcia, no nie nawet nie mów, że narzekałaś na figurę! Laseczka że
                    hej!
                    Monia też dziękuję za zdjęcia. Śliczna rodzinkasmile A Tobie to kurczę włosy
                    urosły!
                    A Marudka to chyba krótsze? co? dobrze pamiętam?
                    A no i fajnie, że Ane się odezwała tylko żeby zbytnio nie odwykowała!
                    • chrumpsowa Re: chrumpsowa 30.07.06, 19:49
                      No fakt - schudlam juz ok 3 kg: z ponad 60 do 58 - czasem jest nawet 57 z
                      kawalkiem wink Co prawda moja normalna waga, ktora mialam od matury to 53 kg wiec
                      dlatego narzekam, bo nie mieszcze sie we wszystkie ciuchy. No i niestety moze
                      nie widac, bo rzeczywiscie aparat byl laskawy. Dziekuje za komplementy smile)))
                      Yskyerko moze uda mi sie (jak zdam na studia) wyrawac samotnie do Wawy w
                      pazdzierniku to bede miala kupe czasu na ploty smile Wtedy sie pouzalamy nad
                      soba wink)) tylko ja zamiast winka preferuje warke strong wink
                      Co do moich wlosow to mialam kilka razy obcinane a i tak skubance urosly wink
                      Koncze bo kots sie zbliza ;D
                      • ane576 Re: chrumpsowa 30.07.06, 21:24
                        Marudko prawdziwa z ciebie Marudka, ja też lubię sobie ponarzekać na nadmiar
                        swojego ciałka a inni mówią że nie mam podstaw, ale jak zobaczyła twoje zdjęcia
                        z plaży to stwierdziłam że chyba muszę przejść na dietkę. Laska z Ciebie. A
                        mnie ostatnio brzuszek od piwska urósl - w te upały to był mój ulubiony napój.
                        A czemu ja nie mam zdjęć tankgirl i moni?? Nie ładnie, nie ładnie tak traktować
                        starą koczkodanice wink
                        • cytrusowa dobry wieczor 30.07.06, 22:35
                          to i ja sie pojawiam, jako że swego czasu pisalam na Koczkodaniesmile

                          Pozdrawiam Was wzystkie i trzymam kciuki za powodzenie planow czy wychowywanie
                          dziecismile
                          • maruda79 Re: dobry wieczor 30.07.06, 23:16
                            Cytrus a ja trzymam kciuki, zeby Ci te mdlosci przeszly!!!
                            Ane tak to jest, ze perfekcjonistki sa wymagajace wink))) ja zaczynam doceniac to
                            moje 53 kg, ale wtedy chcialam wazyc 49 - tyle ile wazylam przez jakis czas wink
                            Najbardziej wkurza mnie to, ze nie mieszcze sie w wiekszosc moich spodni crying No
                            i kilka sukienek, bo cycki mi urosly crying No, ale dosc proznosci ;D Wiem, ze nie
                            wolno narzekac, bo moze byc czasem gorzej wink)))
                            • zuzik78 witam poniedziałkowo 31.07.06, 07:16
                              bardzo się cieszę, że Monia aktywowała koczkodana-pisałam do was prawie rok
                              temu, jak udało mi sie wrócicć z urlopu zafasolkowana. teraz moje dziecię to
                              chłop na schwał z 8000 g żywej wagi, 68 cm wzrostu i wiekiem 3 miesięcy i 5 dni.
                              Gaworzy aż miło, że czasami siedzę i zasmiewam się z niego a on ze mniesmile))))))))
                              Podczytywałąm was przez ten cały czas i wiem, ze niektórym udało się pokonac
                              koczkodana (z czego się bardzo cieszę i pozdrawiam mamusie i mamusie in-spe) a
                              niektóre nadal z nim walczę (za te trzymam kciuki). Zważywszy na to, że mam
                              teraz troszkę czasu bo dziecię potrafi się samo bawić lub troszkę pospać
                              postaram się klikać w miarę regularnie.
                              A narazie pozdrawiam z lekko zachmurzonego Wrocławia
                              • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 08:40
                                Oooo! cześć zuzik!! Fajnie cię znowu widzieć!!
                                Tankgirl dzieki za zdjecie - śliczne dziewuszki z was! Widzę że zastosowałaś
                                się do zaleceń najnowszej mody, mamusia i dzidziuch mają być ubrani w tym samym
                                stylu lub kolorze, a te paseczki to chyba naajmodniejszy wzorek wink) Cudo.
                                • potwors Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 09:49
                                  Yskyerko, ja chetnie sie z Toba na smutno upije. jakos tu nie mam z kim.
                                  widze, ze marudny chrumps wink chylkiem do nas zaglada - dzieki za fotki wakacyjne
                                  - ciesze sie, ze udalo Ci sie juz troche kg zrzucic - swietnie wyladasz, pewnie
                                  niedlugo do swojej wagi wrocisz!
                                  Dziewczyny, co ja sobie powinnam na poczatek przebadac? bede w W-wie ok.20 dc.
                                  Bo tu raczej w sierpniu chyba nie ma co sie za nic zabierac, to moze wykorzystam
                                  pobyt w domu na jakies badania? poradzcie...

                                  Aha, i jakies fotki maluszkow chetnie obejrze...
                                  • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:18
                                    Zuzik gratuluje malucha smile Fajnie, ze napisalas smile))))
                                    No i mam nadzieje, ze Mrsbird tez sie jeszcze odezwie.
                                    Potwors jesli ok 20dc bedzie po owu to w 7 dni po skoku temp. mozesz zbadac
                                    progesteron. Jesli chodzi o inne badania np. fsh, lh to robi sie je ok 3 dc.
                                    Nie pamietam co z prolaktyna... Giovanita by sie przydala, na pewno by
                                    wiedziala wink Acha i Potwors moze zrob jakas czystosc pochwy? Przekonasz sie czy
                                    wsio ok i czy zadne paskudztwo Ci sie nie przyczepilo.
                                    • pitu_finka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:28
                                      Czesc dziewuchy!!!!!

                                      Monias, dzieki za zdjecia Madzismile Az trudno uwierzyc ze znam te małą od
                                      pozytywnego testu owulacyjnego!!!!!smile))))

                                      Tankgirl, ja chce zdjecia Ali!

                                      A poza tym witam nasze Koczkodanice i fajnie ze jestesmy razem w kupie, Matka
                                      Załozycielka jednak potrafi nas odpowiednio zmotywowacsmile

                                      Lece ogladac Chrumpsowe zdjecia.
                                    • pitu_finka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:29
                                      Aaaaa, przypomnialo mi sie co jeszcze chcialam napisac. Chrumpsiku, mialas
                                      jakies wiesci od Giovanity? Mozna jeszcze Ineze wywolac do odpowiedzi, moze
                                      zajrzy do nas z wyrodnych?
                                      • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:39
                                        Giovanita dobrze sie czuje. Juz zaczela 3 miesiac smile)) Ciaza pojedyncza,
                                        serduszka sluchala smile)) Moze Giovanita do nas zajrzy?
                                        • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:45
                                          Słuchajcie, czy kotś mi w końcu wyjaśni jak to się stało i dlaczego ineze
                                          wylądowała na wyrodnych?? Czy ona mózg padła??? Jaka ona wyrodna?? Chyba że to
                                          tylko taka nazwa forum, nigdy tam nie byłam.

                                          Potwors najlepiej idź do jakiegoś gina i on Ci doradzi co powinnaś zrobić.
                                          Maruda ma rację 21 dnia cyklu (czyli 7 dni po owu) robi się progesteron i
                                          prolaktynę. Jak gin zrobi Ci usg to może uda mu się stwierdzić płyn w
                                          zagłębieniu odbytniczo-macicznym, co świadczy o przebytej owulacji i pękniętym
                                          pęcherzyku. Może też zobaczyć cialko żółte. Ale wszystko zależy od jego
                                          umiejętności i dobrego sprzętu.
                                          • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:47
                                            Wyrodne to wyluzowane matki smile)))) Mi to wyluzowanie sie podoba wink ale czasem
                                            przesadzaja z dokuczaniem innych...
                                        • potwors Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:47
                                          Jeszcze Meg moglaby wrocic, wlasnie niedawno myslalam, ze sie "zgubila" po
                                          przejsciu do pociana...
                                          Chrumpsie, czy ten progest. to musi byc dokladnie 7 dni?
                                          powiem Wam, ze zupelnie nie mam ochoty na zadne badania itp. dlaczego przez rok
                                          nie moglo sie "samo" przydarzyc?
                                          • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:50
                                            7 dni po owu progesteron jest najwyzszy. Zreszta czytalam, ze
                                            progesteron "ujawnia sie" we krwi falowo i moze miec rozne stezenie we krwi - i
                                            tak naprawde 100% wiarygodne badanie na progesteron musialoby byc
                                            przeprowadzone kilkakrotnie, a tego sie nie praktykuje - dlatego nie nalezy
                                            zbytnio panikowac. Jednak sa normy progesteronu dla fazy lutealnej, ciazy i
                                            wtedy stezenie tego hormonu powinno byc wyzsze. Zreszta Ane Ty chyba bedziesz
                                            cos wiedziala na ten temat - moze doradzisz.
                                            • yskyerka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:53
                                              Witajcie w nowym tygodniu. smile

                                              Potwors, w 20 dc możesz sobie zbadać progesteron (będziesz wiedziała, czy była
                                              owulacja), prolaktynę (najlepiej na czczo, a potem po godzinie od przyjęcia
                                              tabletki metoclopramidu) oraz hormony i przeciwciała tarczycy. Jak pisała
                                              Chrumpsowa, progesteron bada się w 7-8 dc.

                                              Ane, wyrodne matki to takie, które nie prasują dziecku skarpetek z dwóch stron,
                                              podają gotowe zupki, zamiast pół dnia je gotować z warzyw z ekologicznych pól
                                              itp. smile Zajrzyj na ich stronę, tam na górze jest charakterystyka „wyrodnej
                                              matki”. Mają dziewczyny sporo racji, bo jak czytam niektóre posty w
                                              rodzaju „czy można...?”, to mi się włos na głowie jeży, ale też chwilami
                                              przesadzają ze swoją wojowniczością.

                                              Zuziku, witaj. Rany, jak ten czas leci...
                                              • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:58
                                                Yskierko masz rację z tym przesadzaniem i duża buźka za "dziecko ugotowane na
                                                twardo" kroplą wrzątku wink)) Nieźle się uśmiałam smile
                                                • yskyerka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:08
                                                  Oj, bo już nie wytrzymałam. wink
                                          • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:51
                                            W 7 dniu progest jest najwyższy, potem spada jeśli nie nastapiło zapłodnienie.
                                            Dlatego zalezają 7 dni po owu ale w okolicy tego 7 dnia też może być, bo też
                                            powinien być duży, a po jego wysokości można stwierdzić czy była owu czy nie, a
                                            czy będzie 12 czy 14 czy 10 to nie ma znaczenia
                                            • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:56
                                              ha odpowiedziałyśmy jednocześnie wink)
                                              te liczby ktore podałam to nie dni cyklu tylko wartości, nie pamiętam
                                              jednostek, ale pamiętam że jak jest powyżej 3 (chyba ng/ml) to znaczy że owu
                                              była, ale w 7-8 dc powinno być powyżej 10 ng/ml. I właśnie nie ma to już
                                              znaczenia czy jest 10 czy 15.
                                              • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 10:59
                                                A co z tymi przeciwcialami tarczycy? Mojej siostrze wyszly nie teges i chyba
                                                tez sie staraja z mezem o dziecko i nic... Pomagalam jej robic wykresy do
                                                poradni przed slubem wink i owu ma... Tak sie pytam, bo moze nakieruje mojego
                                                gina i powiem o tej tarczycy jak nam nic nie wyjdzie przez te 3 miechy...
                                                • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:01
                                                  smile No wlasnie zdrowe podejscie to jest to smile A nie jakies zabijanie sie o kazdy
                                                  pylek i trzesienie sie nad katarkiem... Mi sie marzy takie wyluzowane forum dla
                                                  starajacych sie wink bo to istniejace az promieniuje stresem i nakrecaniem...
                                                  Natomiast nie podoba mi sie w matkach wyrodnych wysmiewanie sie z innych i
                                                  atakowanie innych... Na pewno nie wszystkie babki, ktore tam pisza sa takie,
                                                  ale akurat to mi nie odpowiada. wink
                                                  • potwors Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:09
                                                    No wlasnie, zdaje sie, ze jezeli chodzi o fora to skazane jestesmy albo na
                                                    przesadnie nakrecajace i przejmujace sie, albo na wyluzowane ale na maxa
                                                    agresywne i nietolerancyjne. i to zarowno, jezeli chodzi o 1. starania 2. ciaze
                                                    3. dziecko.
                                                    Chyba nasze watki powinny gdzies tak po srodku byc, nie?
                                                • yskyerka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:07
                                                  Chrumpsie, ja badałam przeciwciała pod kątem poronień. Kobieta mówiła,
                                                  że tarczyca może odpowiadać za słabą owulację, jej brak albo wczesne
                                                  poronienia.
                                              • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:00
                                                Spadam płacić rachunki bo już 11 się zrobiła, a ja właśnie po to wzięłam wolne.
                                                Pituś wink) no i jak ?? szczęśliwa??
                                                • yskyerka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:09
                                                  Ane, a nie myślałaś, żeby to robić przez Internet? Ja bankom internetowym też
                                                  nie wierzę, dlatego założyłam sobie osobny rachunek w Lukasie, tam ze zlecenia
                                                  stałego przychodzą mi pieniądze na początku miesiąca na wszystkie opłaty i
                                                  robię je hurtem. Zwykle w środku nocy. Plus w Lukasie jest taki, że przelewy
                                                  internetowe są bezpłatne.
                                                  • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:15
                                                    Potwors racja! Ja juz dawno doszlam do wniosku, ze ode mnie tak naprawde
                                                    niewiele zalezy... Owszem moge lykac folik i ew. szukac konkretnej przyczyny,
                                                    ale czy zajde czy nie to inna sprawa... Dlatego takie mega nakrecanie nie ma
                                                    sensu - co nie znaczy, ze w ogole uniemozliwa zajscie w ciaze. na forum dla
                                                    starajacych sie byl wysyp 2 kersek wlasnie u tych niecierpliwych wink Nie bede
                                                    klamala i oszukiwala siebie i Was, ze taka max luz jestem. Pewnie, zalezy mi na
                                                    dziecku i tak wlasnie 7 dni po owu gdy wszelkie dolegliwosci sie nasilaja jakas
                                                    nadzieja mi zawsze swita, no ale jak widac na razie musze czekac.
                                                    Co do przeciwcial to powiem ginowi na wszelki wypadek. Pewnie jak sie nie uda
                                                    mnie przebadaja dokladnie, bo jak na razie to mialam tylko cytologie, wymaz, no
                                                    i w Polsce tsh (prawidlowe).

                                                    Aaa Tankgirl powiem Ci, ze macierzynstwo bardzo Ci sluzy! Slicznie wygladasz!!!
                                                    Tak dziewczeco smile
                                                  • ane576 Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:21
                                                    Yskierko właściwie wszystkie rachunki płacimy przez net, za wyjątkiem opłat
                                                    mieszkaniowych. Właściwie to już podobno jest taka możliwość, ale długo nie
                                                    było takiej możliwości. Bo do mnie nie przychodzą rachunki z kwotą i numerem
                                                    konta, tylko rozliczenie kwartalne i nigdy nie wiem ile mam w danym miesiącu
                                                    zapłacić. Ale może dziś się spytam jak to mam rozwiązać wink)
                                                  • pitu_finka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:22
                                                    Ane, napisalam Ci na privasmile
                                                  • pitu_finka Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:21
                                                    Chrumpsiku, takgirl chyba sie nie obrazi jak mi zdjecia podeslesz... A ja
                                                    jestem taka ciekawa!
                                                  • potwors Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:23
                                                    wrrrr.... posrodku oczywiscie!! przepraszam.
                                                    no wlasnie. ciezko sie nie "nakrecac". do mnie po kazdej @ przychodzi
                                                    zniechecenie i "wyluzowanie" i "obraza" (nie to nie!), ale pod koniec cyklu
                                                    zawsze jaks tam nadzieje mam i zawsze jest doopa. aha, a na szczescie znowu mam
                                                    cykle krotsze, wiec i czekania mniej.
                                                    i jeszcze mam obserwacje dotyczace wiesiolka. Mam niskie temp. i skok jest malo
                                                    widoczny w momencie, kiedy ze sluzu i bolow jajnika wynikalby, ze jest owulacja.
                                                    jak potem przestaje go brac, to mam skok temp. wyrazny, ale raczej nie jest to
                                                    owu., m.in dlatego, ze @ potem szybko przychodzi, akurat te 15-16 po tym
                                                    "niewyraznym" skoku. Tak wiec o ile wczesniej mialam sytuacje wyrazne, to
                                                    wiesiolek zaciemnia mi obraz.
                                                  • chrumpsowa Re: witam poniedziałkowo 31.07.06, 11:27
                                                    Potowrs jesli skok malo wyrazny to moze wina prolaktyny? Ja tak teoretyzuje...
                                                    Z kolei ja jestem optymistka jesli chodzi o starania. Nawet z jednej strony sie
                                                    ciesze, ze nie ma dziecka, bo moze znajde prace, albo sie przekwalifikuje? smile
                                                    Boje sie tylko czasem, ze nigdy nie bede w ciazy i nie urodze sad
                                                    Ja z kolei tak jak mowie nie przejmuje sie, bo plamienia mnie ostrzegaja, ze
                                                    malpa nadciaga... Wiec jak przychdzi @ to juz jestem przygotowana
                                                    psychicznie wink Potem mi wszytko jedno, potem mam mega ochote wink no i przed @
                                                    mam nadzieje... I tak w kolko wink
                                                  • chrumpsowa Potwors 31.07.06, 11:31
                                                    Acha i moze zamiast wiesiolka kup ten syrop gujazyl? Poprawia (rozrzedza i
                                                    zwieksza ilosc sluzu).
                                                  • niezapominajka76 cześć dziewczyny :) 31.07.06, 12:42
                                                    fajnie, że koczkodan ruszył, jak miło się czyta, że są już koczkodanowe
                                                    dzieciaczki i będzie ich coraz więcej, gratulacje dla wszystkich mam;
                                                    ja jestem teraz w końcówce 22 tc, czuję się dobrze, najprawdopodobniej nasza
                                                    rodzinka powiększy się o kolejną dziewczynkę, a moja starsza pociecha skończy
                                                    wkrótce 3 latka i też czeka na nasz grudniowy prezent
                                                    pozdrwaiam wszystkich aga
                                                  • ane576 Re: cześć dziewczyny :) 31.07.06, 13:14
                                                    no jak miło niezapominajka zawitała, czuję że koczuś naprawdę odżywa wink)
                                                  • tankgirl5 potwors pituś 31.07.06, 13:26
                                                    zdjęcia wysłanesmile
                                                    witam dziewczynysmile
                                                    a propos tego, że młodo wyglądam babka na izbie przyjęć jak poszłam w terminie
                                                    do szpitala; oj pani taka młoda w ciąży?? hehe 27 lattongue_outPP
                                                    a jeżeli chodzi o forum matek wyrodnych no cóż to faktycznie puszczają czasem
                                                    jakieś głupie komentarze na CIP-ie a potem się naśmiewają co tam są za głupoty
                                                    to po co wchodzą. I bynajmniej nie udzielają się tylko przy głupich pytaniach
                                                    jak z tą kropląsmile)))) to faktycznie było niezłetongue_out
                                                    no a ztym wyluzowaniem to nie jest tak prosto!
                                                    można się luzować jak wszystko ok a jak nie...
                                                    to niestety ja po 4 tygodniowym pobycie w szpitalu już się nigdy chyba luzować
                                                    nie będę!
                                                    jak widzi się swoje dziecko któremu pęka żyła, któremu zawiązują oczy opaską
                                                    aby zrobić inhalacje i wreszcie gdy trzymam dziecko aby nie poruszyło się na
                                                    prześwietleniu... nie życzę żadnej matce tego przeżyć...
                                                    miała 7 dni zawołałam lekarkę bo katar nic poważnego za kilka dni już było
                                                    zapalenie uszu z tegosad i szpitalsad
                                                    ja nie prasuję rzeczy z dwóch stron ale pewnie gdyby mała miała problemy ze
                                                    skórą robiłabym to pięciokrotnie. I to dzięki temu żem teraz przewrażliwiona
                                                    teraz ala przechodzi zapalenie uszu i może się obejdzie się bez antybiotyku.
                                                    Poszłam do lekarza jak jeszcze nie było typowych objawów zapalenia tylko mniej
                                                    jadła.
                                                    Dziewczyny się przechwalają,że na kranówce robią mleko no cóż jak byśmy nie
                                                    miały problemów z kupami to też byśmy tak robiły...
                                                  • tankgirl5 zuzik 31.07.06, 13:27
                                                    gdzie mieszkasz we Wrocku?smile
                                                  • ane576 Wyśmiewanie 31.07.06, 13:47
                                                    Tankgirl ma rację, jak są problemy żołądkowe to nikt nie zrobi mleka na
                                                    kranówie itp. Zresztą coś o tym wiem, chociaż mam doświadczenia jedynie ze
                                                    zwierzakami. Mój pies dostaje biegunki po ryżu i po kaszy, a czasem nawet jak
                                                    zje za tłusto i choć to zwykły kundel niestety kupuję jej droższą karmę i
                                                    wołowinę. Niektórzy stukają się w głowę, ale ja wolę wydać trochę więcej i nie
                                                    musieć sprzątać kupy po przyjściu z pracy, albo latać z nią na dwór co godzinę
                                                    całą noc... i na dodatek patrzeć jak sie bidula męczy.
                                                    Wszystko trzeba robić z głową i nie można przesadzać ani w jedną ani w drugą
                                                    stronę. A ciekawa jestem kto i kiedy bada te ekologiczne warzywka i czy ktoś
                                                    robi kontrolę takich stoisk.
                                                  • tankgirl5 Re: Wyśmiewanie 31.07.06, 14:10
                                                    hehe ostatnio na chemi rolnej robiliśmy doświadczenia, mieliśmy określić czy
                                                    dane warzywko jest świeże i czy nie ma w nich za dużo azotanówtongue_out
                                                    są takie specjalne paski i odczynnikismile śmiałam się że będę kupować od "bab" i
                                                    sprawdzać w domkusmilehihih no ale na razie wprowadziłam soczek w słoiczku potem
                                                    marcheweczka ze słoiczka a następnie to już kupię i będę sama robić bo za drogo
                                                    to wyjdzie!choć wygodnie pewnie byłoby z słoika.
                                                    Niestety bycie matką zobowiązuje ona sama się o siebie nie zatroszczy. Lepiej
                                                    dmuchać na zimne.
                                                  • chrumpsowa Re: Wyśmiewanie 31.07.06, 15:59
                                                    Tangirl a to sloiczkowe jedzonko to chyba z warzyw i owocow ekologicznych? Nie?
                                                    Drozsze, ale moze lepsze???
                                                  • chrumpsowa Niezapominajko 31.07.06, 16:00
                                                    Witam smile Ale ten czas leci...
                                                  • zuzik78 Re: Wyśmiewanie 31.07.06, 17:45
                                                    wiecie co kobietki, mój Łukasz z przyczyn obiektywnych jest od początku na
                                                    butelce. W szpitalu dostawaliśmy takie małe buteleczki 100 ml z bebiko juz
                                                    rozrobionym- nie miałam pojęcia z jakiej wody. Nic mu nie było. Poza tym
                                                    leżeliśmy tydzień w szpitalu i tylko raz mielismy wyparzany smoczek, tak tylko
                                                    myty, zero problemów, pleśniawek, bóli brzuszka. Teraz w domu mleczko leci na
                                                    kranówie, oczywiście przegotowanej, buteli myte, raz tygodniu wygotowywane.
                                                    Obraz ten sam-zero problemów. Wg. mojej pani doktor lepeij nie przyzwyczajać
                                                    dziecka do wody mineralnej bo póxniej tylko taką będziesz musiała używać.
                                                    A co do jedzonka-to narazie próbujemy marchewkę ze słoiczka ze względu na ilości
                                                    zjadane przez Łukasza nie opłaca się robić swojej. A póxniej zobaczymysmile))))
                                                  • zuzik78 Re: zuzik 31.07.06, 17:39
                                                    mieszkamy na Sępolnie, a wy Tankgirl??
                                                  • ane576 Re: zuzik 31.07.06, 18:09
                                                    właśnie o to chodzi - jak wszystko jest dobrze to nie ma co na siłę ulepszać.
                                                    Ja od zawsze byłam przeciwnikiem tych wszystkich sterylizatorów i to do
                                                    wszystkiego. jak dziecko od samego początku jest bozbawiane alergenów i
                                                    mikrobów to może mieć osłabioną odporność. Ale różne są teorie lekarzy na ten
                                                    temat. Jeśli dziecko jest alergikiem albo ma nieustanne kolki, albo jakieś inne
                                                    problemy pokarmowe. To matka myśli od czego i eliminuje potencjalne przyczyny.
                                                    To naturalne i logiczne.
                                                    A poza tym jak matka nie pracuje i ma dużo czasu i kasy to sobie może gotować
                                                    zupki z warzyw ekologicznych. A jak zaraz po macierzyńskim wraca do pracy, to
                                                    nie wiem kiedy znajdzie na to czas.
                                                    Też uważam, że bez sensu jest też ciągłe wyparzanie smoczka - szczególnie jak
                                                    dzidziuch już raczkuje -podłogi się nie wyparza, a nie da się upilnować dziecka
                                                    żeby nie wkładał paluchów do buzi.
                                                  • tankgirl5 Re: zuzik 31.07.06, 19:20
                                                    acha a ja butelki tylko sparzam a wygotowuję raz na tydzień na dwa tygodniesurprised z
                                                    braku czasu.
                                                    No ale nie jem wszystkiego jak inne dziewczyny, właściwie to czuję się jak na
                                                    jakiejś głodówce, chyba ważę mniej niż przed ciążą.
                                                    Ale wierzcie mi, że jakby któraś przeszła taki hard core z kolkami jak ja to
                                                    też by się bała jeśćsurprised z resztą teraz miałam ze sobą problemy jelitowo-
                                                    żołądkowe. Pogotowie kilka dni z rzędu i nie wiadomo co jest, bóle lepsze niż
                                                    porodowe. I to się tak ciągnie od końca czerwca. Już było lepiej nie bolało a
                                                    dziś znowu ataksad
                                                  • tankgirl5 Re: zuzik 31.07.06, 19:15
                                                    ech to dalekosad ja na Praczach Odrzańskich czyli drugi koniec Wrocka to jest na
                                                    wysokości Leśnicy. Często bywam u rodziców tj na Krzykach. A na Sępolnie dziś
                                                    byłam ranowink zaliczałam ćwiczeniasurprised
                                                    No ale możemy się kiedyś wybrać razem na spacerek w Rynkusmile
                                                    ale musimy wyzdrowiećsad
                                                  • ane576 ja nie mogę 31.07.06, 20:12
                                                    widziałyście tego jełopa co tu opisał swój problem dermatologiczny. No nie
                                                    mogę. Sam opis jest do wyrzygania, a zdjęc nie oglądałam bo boję się że to
                                                    jakiś wirus. Nawet jak to podpucha, to i tak ten ktoś ma niezły tupet.
                                                    A właściwie to jak sie pisze słowo podpucha?
                                                  • yskyerka Re: ja nie mogę 31.07.06, 20:14
                                                    Zdjęcie wirusem raczej nie jest, przynajmniej mój program nie protestował,
                                                    jak je otwierałam. Jeśli to nie fotomontaż, to facet rzeczywiście ma zagwozdkę.
                                                    A podpucha pisze się tak, jak napisałaś. wink
                                                  • ane576 Re: ja nie mogę 31.07.06, 20:28
                                                    ok. Chyba muszę zwrócić honor. Nawet jak to nie jego problem to czyjś napewno -
                                                    te zdjęcia to nie fotomontaż. Wiedziałam że dermatologia jest paskudną
                                                    dziedziną nauki, ale jeszcze potrafi mnie zaskoczyć. Biedni ludzie. Poczytałam
                                                    sobie troszkę i podobno nie wiedzą jakie są przyczyny takiego czegoś.
                                                  • niezapominajka76 Ala 31.07.06, 20:16
                                                    tankgirl weszłam właśnie w twoją stopkę, twoja córeczka jest prześliczna, aż się
                                                    nie chce wierzyć, że moja ula trzy lata temu była taka maleńka, a teraz już
                                                    wszystko wie, opowie, we wszystkim chce pomagać, dzieci szybko rosną
    • zuzik78 deszczowy wtorek-oby tak dalej 01.08.06, 07:44
      no nareszcie pada!!!!! Moje dziecko aż z tego wszystkiego spało ładnie od
      wczoraj od 17 budząc się tylko na dwie butelki. dzisiaj od rana bryka i gada jak
      najęte a mama korzysta z tego, ze razem z tatą siedzą w wannie więc można cos
      naskrobać do was kobietki.
      Perspektywa deszczowego dnia bardzo mi się podoba, przynajmniej troszkę sie
      ochłodzi i moje dziecko w końcu bedzie miało założony na siebie jakiś ciuch, bo
      jak tak dalej pójdzie to powyrasta ze wszystkiego zanim zdąży to wogóle założyc
      na siebie. W ten sposób pozbyliśmy się w naszej garderobie rozmiaru 62 kiedy to
      po upałach okazało się, ze są "ciut" za małesmile))))))
      Jejuś jak te maleństwa szybko rosnąsmile) Czy twoja Ala też tak rośnie Tankgirl czy
      to tylko mój wielkolud?
      pozdrawiamy chłodniutko
      • potwors Re: deszczowy wtorek-oby tak dalej 01.08.06, 10:25
        u mnie tez pochmurno smile)
        Tankgirl - dostalam sliczna fotke - cudne jestescie obie!
        caluski
        • tankgirl5 Re: deszczowy wtorek-oby tak dalej 01.08.06, 10:27
          dzięki z nadmiaru komplementów chyba wpadnę w samozachwyttongue_outP hihihihih
      • tankgirl5 Re: deszczowy wtorek-oby tak dalej 01.08.06, 10:26
        Łoooo matko koczkodan na dole!
        no nie...

        Moja Ala tak bardzo nie rośnie tzn pomału przybierasad dziś będę u lakarki to
        może ją zważę.

        Na 13.45 idziemy do laryngologa do kontroli z uchem, a o 14 z wynikami krwii.
        Jak wszystko będzie dobrze i lak pozwoli to pojadę na tydzień do rodziców.
        Mieszkają we Wrocku ale to cała wyprawa- grubo ponad godzinę autobusamisad

        Lenia mam strasznego a zmywania czeka fullsad
    • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 11:29
      Ech znów wyciągam go z czeluści...sad
      dziewczyny do robotytongue_out
      ja uporałam się ze zmywaniemsmile
      ala się obudziłą idę robić herbatkę
      buziaczkismile
      oj żeby lekarka nam pozwoliła jechać to by było fajnie spotkałą bym się z
      koleżankamismile))
      • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 11:34
        no to trzymamy kciuki za zdrowie małej i twoje, bo też ostatnio źle się czułaś.
        Myślę że już swoje wycierpiałyście i czas na prawdziwe wakacje.
        Ja jestem podenerwowana, za nic nie mogę sie zabrać. Wszystko mnie rozprasza.
        Już mam dość tej mojej pracy, tyle mam jeszcze roboty i w pracy i w domu przed
        wyjazdem na urlop, a czas przecieka mi przez palce sad
        • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 11:44
          heh im więcej jest czasu tym bardziej przecieka przez palcetongue_out
          jeszcze się wkurzyłam wczoraj pisałam egzamin i jak dzwoniłam o wynik to nie
          chcą powiedzieć trzeba pojechać osobiście. A akurat ten wydział jest na drugim
          końcu miasta ze 40 km, cholera taki kawałsad a nie mam z kim małej zostawić bo M
          rozchorował się i wyeksmitowałam go wczoraj do rodzicówsmile dlatego tak chcę
          jechać do swoich chociaż oni na wakacjach wracają w niedzielę. Ale mieszkają w
          centrum i tam mam wszędzie blisko i koleżankismile))
          A po za tym rodzice bardzo chcieli aby przyjechać bo jak byli na ostatnim
          wyjeździe 3 tyg. temu to nasz kot nic nie jadł przez ten czas bo tęsknił.
          Sąsiad go karmił a on nie !
          teraz pewnie jest podobniesad
          • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 17:42
            Nooo, trzeba wyciagnac Koczusia na swiatlo dzienne. Co tam u Was kobietki?
          • kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.08.06, 12:02
            No to witam i jasmile
            u mnie to już 20 tydzień ciąży a 18 tygodni leżenia za mnąsmileI wszystko wygląda
            na to że w moim brzuszku mieszka maleńka panienkawink

            Monias-ja tez bym prosiła o fotki dzieciątkawink
    • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 22:00
      Monias nie ma pewnie zajęta matkowaniem, a ja czekam i czekam żeby ją poprosić
      o zdjęcia (no i okrzyczeć że muszę czekać ;DDDDDDDD) A może któraś z was mi je
      prześle -bo Monias chyba się nie obrazi??
      • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 22:06
        A muszę wam powiedzieć że dojrzałam do zmiany nicka, bo nie mogę już patrzeć na
        te numerki które ciągle mi przypominją ile mam lat. Nawet jak zmienię nick to
        możecie do mnie mówić "ane" i wysyłać maile na stary adres. Nie wiem czy się
        przyzwyczaję, ale spróbuję...
      • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 22:06
        Na razie spadam do łózia bo jutro czeka mnie ciężki dzień, dobranoc smile)
        • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.08.06, 22:36
          Ane masz 576 lattongue_outPPPPP ech to stara jesteśsmile))))najstarsi górale tyle nie żyją
          • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.08.06, 08:11
            Górale może tyle nie żyją, ale ja jestem nieźle zakonserwowana formaliną. W
            formalinie nawet owady mogą przetrwać wieki, no może trochę się odbarwią wink)))
            • misia_7 witam i ja 02.08.06, 10:02
              witajcie dziewczyny, mam nadzieje, że mnie pamiętacie? ja też jestem stara
              koczkodanica...
              Monias ja Ci jeszcze nawet nie gratulowałam córy... byłabym wdzięczna za jakąś
              fotke wink
              mam najnowsze zdjęcia z synkiem, jeśli ktoś chce nas zobaczyć, to wystarczy
              słówko i posyłam! ściskam
              • pitu_finka Re: witam i ja 02.08.06, 10:34
                Misiu, ja chce was zobaczyc, tym bardziej ze ja Twojego synka jeszcze w ogole
                nie widzialam!!!
      • monias3 Ane-zdjęcia 02.08.06, 10:43
        Witam wszystkich na sekndę, kompletnie sdołowana bo mała wcale nie spi, p[łacze
        i ci ągle ma kolki, nic jej ni epomaga, tak się dziecko meczy żę i ja mam
        ochote wyćsad((( i mam doła
        Ane - na poczatek witam cię serdrcznie po "latach"przepraszam ane że musiałaś
        czekać tyle- myślałam o tym żeby Ci wysłać zdjęcia , (reszcie tez wysyłałam na
        raty i w wielkim pospiechu)
        ale na prawdę nie miałam jak, jak mam pare minut to się kładę n ałóżko bo nie
        mam sił, WIĘC PROSZE BABKI -WYSLIJCIE ZA MNIE FOTKI DO ANE, będzę wdzięczna
        a teraz zmykam bo pichcę obiad (mala jest n aspacerku i to jedyny moment kiedy
        moge zadbac o gary)
        • tankgirl5 Re: Ane-zdjęcia 02.08.06, 11:57
          Ja też na moment nie mam jak u rodziców pisać bo mała w dzień nie śpi a
          łóżeczko jest w innym pokoju, a ją trzeba mieć na okusurprised
          U siebie nie mam problemu bo mam wiklinowy kosz na kółkach i wszedzie "chodzi"
          ze mnąsmile
          Misiu ja już się zastanawiałam co z tobą! na kwietniówkach też ani mru mrusad
          długo się nie odzywałaś.
          Ja chce zdjęcie!
          Potem prześle moje ale teraz muszę zmykać.
          No i reszty dziewczyn też chce zdjęciasmile
          Ane zaformalizowanejsmile))))co się dobrze trzyma jak na "te" lata
          Pitu Finki z brzusiem!
          • kasiol81 Re:koczkodan reaktywacja:)) 02.08.06, 12:03
            No to witam i jasmile
            u mnie to już 20 tydzień ciąży a 18 tygodni leżenia za mnąsmileI wszystko wygląda
            na to że w moim brzuszku mieszka maleńka panienkawink

            Monias-ja tez bym prosiła o fotki dzieciątkawink
            • monias3 I jeszcze prośba 02.08.06, 12:22
              Może jak znajdzie któraś Koczkodanica sekundę to wyslijcie w moim imieniu fotki
              Magdy dla MIsi i Kasiol, będę bardzo wdzięczna (mozę Femma, Yskyerka, Tankgirl,
              Finka...Wam już wysłałam, więc obdzielcie resztę)
              bo na razie nijak nie znajde czasu
              no moze dopiero jak mała pójdzie do szkoły, che, che...

              wielkie dzieki
              spadam bo padam
              • yskyerka Re: I jeszcze prośba 02.08.06, 12:23
                Zdjęcia do Ane wysłałam wczoraj wieczorem. Nie doszły?
                Misiu, ja też poproszę zdjęcie maleństwa!

                A teraz już się z wami żegnam i biorę się do pracy.
                • ane576 Re: I jeszcze prośba 02.08.06, 15:02
                  Yskierko dzięki za przesłanie fotek, dziś odebrałam, może to wina poczty
                  gazetowej, bo nie zawsze chce wspólpracować z outlookiem.

                  Monias a Tobię dziękuję za troskę, ja żartowałam z "krzyczeniem". I tak was
                  dziewczyny podziwiam że znajdujecie jeszcze czas na koczucia.
                  Monias mała jest słodka, ale muszę powiedzieć że ta ciąża dobrze Ci zrobiła-
                  wyglądasz jeszcze ładniej niż przed wink)

                  Misie i Kasiola witam. Zdjęcia synka misi dostałam na pocianie
                  • chrumpsowa Re: I jeszcze prośba 02.08.06, 16:20
                    Witam Cie Kasiol smile)))) Alez to zlecialo juz na polowie jestes wink
                    Moze Zlosnica tez do nas zajrzy?

                    Misia zdjecia Twoje i Piotrusia mozesz wyslac na stare konto smile Chetnie Was
                    obejrze.

                    Dzis sie rozpadalo - cale szczescie, bo nie dalo sie wytrzymac w tej duchocie.
                    No, ale taka pogoda tez ma swoje zle strony - siedzimy w domu...

                    Pozdrawiam wszystkie!
                    • yskyerka Re: I jeszcze prośba 02.08.06, 20:00
                      Witajcie, ja dopiero teraz usiadłam na spokojnie do komputera, bo dzień mam
                      zwariowany. Dałam ogłoszenie o sprzedaży mieszania i od wczoraj cały czas
                      dzwonią agencje z pytaniem, czy mogą sobie mnie dopisać do bazy danych. W ten
                      sposób dowiedziałam się, za co biorą takie wysokie prowizje i skąd mają tyle
                      ofert. Niektórzy umawiają się na podpisanie umowy, ale ci są w zdecydowanej
                      mniejszości.

                      A po południu urwałam się z domu i w ramach rozrywki pojechałam na usg. Dawno
                      się nie badałam, co? Ale dzięki temu miałam jakąś rozrywkę. Wchodzę do gabinetu
                      gina, u którego nigdy nie byłam. Pan doktor (swoją drogą przesympatyczny) wita
                      się ze mną i nie dopuszczając mnie do słowa, od razu przechodzi do pytań:
                      - Czy jest pani w ciąży?
                      - Nie.
                      - A rodziła pani kiedyś?
                      - Nie.
                      - Ale w ogóle pani współżyła?
                      - Taaaak...
                      I wtedy dopiero zdołałam mu powiedzieć, że ja na badanie przepływów. smile
                      • ane576 ;) 02.08.06, 20:26
                        Lekarze nieraz są powalający. Ponieważ ciągle idę do innego lekarza każdemu
                        muszę wyłuszczyć o co mi chodzi i opowiadać całą historię co już robiłam, jakie
                        badania itp. Często mam wrażenie że w ogóle mnie nie słuchają, a potem zadają
                        pytania o rzeczy, które już mówiłam.
                        Yskierko to już zdecydowałaś się na kupno nowego mieszkania skoro chcesz
                        sprzedać swoje??
                        • yskyerka Re: ;) 02.08.06, 20:34
                          Ane, jeszcze nie zdecydowaliśmy, co chcemy, ale i tak najpierw musimy sprzedać
                          to, żeby mieć pieniądze na nowe, bo wolałabym uniknąć kredytów. Niby nam się
                          nie spieszy i moglibyśmy pomyśleć o zmianie mieszkania za 2-3 lata, ale skoro
                          nasze władze planują wprowadzenie 19% podatku od sprzedaży nawet mieszkań,
                          które nie mają 5 lat, to chcemy nasze opchnąć jeszcze w tym roku. W piątek mąż
                          wraca, to będziemy myśleć, co dalej.
                          • ane576 Re: ;) 02.08.06, 21:38
                            Ja nie mam własnościowego mieszkania -chcieliśmy wykupić ale urząd miasta
                            zaśpiewał taka cenę, że za taką byśmy tego nie sprzedali. Ja nie mam więc co
                            sprzedawać, jedynie mogę kupić -czyli kredyt murowany wink). Ale jesli
                            rzeczywiście wprowadzą ten podatek, to może warto się pośpieszyć. Oczywiście
                            ceny mieszkań też pójdą w górę. Mojemu M się marzy domek, działki na śląsku są
                            dużo tańsze niż w okolicach wawy, ale też już drogie, przez ostatnie 3 lata
                            strasznie poszły w górę. A jakbysmy kupili działkę na jakiejś pipidówie
                            (tańszą) to znowu problem z dojazdem do pracy. Czuję że jednak skończy się to
                            na nowym mieszkaniu.
                            • ane576 Re: ;) 02.08.06, 21:38
                              Yskierko a co gin powiedział??
                              • yskyerka Re: ;) 02.08.06, 22:15
                                No my właśnie też mamy zagwozdkę: mieszkanie czy jednak segment. Mieszkania są
                                droższe, ale wygodniejsze, bo jakby co, idziesz do administracji i zgłaszasz do
                                naprawy, a we własnym domu sama się o wszystko martwisz. Z drugiej strony wokół
                                domu sama możesz sobie zaaranżować teren, zrobić grilla ze znajomymi itp. Tylko
                                trochę mnie przeraża wizja ganiania po schodach - zresztą tak samo jak w
                                mieszkaniach dwupoziomowych.

                                A gin zasadniczo powiedział, że właściwie to za wcześnie zgłosiłam się do niego
                                na wizytę, bo to badanie robi się w okolicach owulacji, a ta będzie dopiero za
                                kilka dni. Mówiłam lekarce, że mam długie cykle, ale uznała, że nie szkodzi.
                                Mam nadzieję, że nie będzie mi kazała powtarzać badania, bo kolejna stówa
                                pójdzie się kochać. sad Ide do niej w piątek po długim weekendzie, ale do tego
                                czasu muszę wydębić wyniki z Instytutu Hematologii i powtórzyć jeszcze kilka
                                badań. Powoli zaczynam mieć tego wszystkiego dosyć.
                                • ane576 Re: ;) 03.08.06, 07:40
                                  Yskierko współczuję Ci tego latania po lekarzach, przeraża mnie fakt że mnie
                                  też to czeka po urlopie. Ale jak to mówiła Scarlet "pomyślę o tym jutro"
                                  (czytaj po urlopie). Teraz mam zamiar wypoczywać. Od dziś mam urlo -hura!!!
                                  Ale jeszcze dużo roboty z przygotowaniem do wyjazdu. Mam nadzieję że jak wrócę
                                  to zobaczę jakieś nowe fajne zdjęcia w skrzyneczce.
                                  • pitu_finka Re: ;) 03.08.06, 08:50
                                    Ane, ale Ci zazdroszcze tego urlopu, nawet sobie nie wyobrazasz. Uwazam ze mnie
                                    sie tak NALEZY jakis urlop ze jestem wrecz rozzalona na lossad

                                    Wypoczywaj Ane mocno, bo bedziesz sie miala czym zajmowac po powrocie. A na
                                    razie niemysl o niczym tylko wypoczywajsmile

                                    Yskyerko, jeszcze troche polatasz po tych lekarzach, a potem musi juz byc
                                    dobrze i koniec. A Wy sie teraz staracie czy macie jakas przerwe?

                                    Mnie dylematy domkowo-mieszkaniowe sa znane, niestety. I chyba jednak domek.
                                    Pomysl sobie Yskyerko jaka ogrodek jest fajna sprawa jak sie ma dzieci - robisz
                                    im piskownice na dworze i czesc piesni, same sie bawia. A w mieszkaniu malych
                                    dzieci samych na jakies podworko dlugo nie puscisz. Takze ja nie mam
                                    watpliwosci ze dom jest fajniejszy tylko zgadzam sioe ze troche wiecej z tym
                                    roboty. Na razie sie tak wstepnie rozgladamy za dzialka. Ktora bedzie
                                    kosztowala prawie tyle samo ile wybudowanie domu na slasku, ale to juz zupelnie
                                    inna historia.
                                    • ane576 Re: ;) 03.08.06, 10:54
                                      Pituś zorganizuj sobie wakacje, nawet jak twój M. wink)))) nie ma urlopu do
                                      przecież możesz ty sobie wziąc urlop (kobiecie w ciąży nie wolno odmówić) i
                                      pojechać z mamą do domku w górach. Masz rację urlop jak najbardziej Ci się
                                      należy.

                                      Ja też bym chciała dom tylko nie wyobrażam sobie pracy wtedy -musielibysmy mieć
                                      koniecznie dwa auta, a to plus działka i koszt wybudowania domu przesuwa ten
                                      plan w czasie, zastanawima się za ile lat mogłabym się przeprowadzić do tego
                                      domku.
                                      • pitu_finka Re: ;) 03.08.06, 11:38
                                        No wybieram sie w gory z mama, ale nie na urlop - planuje sie rozchorowac. Ale
                                        wiesz, ja bym chciala gdzies z moim Msmile))

                                        My sie tez nie szybko przeprowadzimy do tego domku, ale mysle ze wartosmile
                                        Chociaz mieszkania tez sie trafiaja fajne, nie powiem. Mnie sie z reguly
                                        bardziej podobaja te w starych kamienicach bardziej niz te nowe u deweloperow,
                                        ale tez sa cholernie drogie. W Warszawie dom jest po prostu tanszy niz fajne
                                        mieszkanie. Kiedy wyjezdzacie, w piatek?
                                        • ane576 Re: ;) 03.08.06, 12:28
                                          szkoda że nie możecie sie gdzieś razem wybrać. No ale takie są uroki pracy -
                                          chcesz mieć przecież domek.
                                          Wyjeżdżam jutro po południu, ale na razie tylko do znajomych, a startujemy w
                                          trasę dopiero w sobotę bardzo bardzo wcześnie rano. Jak zwykle boję się
                                          podróży -nie lubię takich długich tras. Mnie często chce się siku, boli mnie
                                          tyłek, nudzę się i zasypiam. A nie bardzo moge spać, żeby kierowca też nie
                                          zsnął. No i nie cierpię tego pakowania, prasowania bleee, oby już tam być wink)
                                          Lecę wykupić ubezpieczenia.
                                          • pitu_finka Re: ;) 03.08.06, 12:51
                                            No to powodzeniasmile Ja zawsze jak gdzies jedzimy to spie jak susel. Niby wiem
                                            ze kierowcy razniej jak pasazer nie spi, ale co ja poardze na to ze ledwie
                                            wejde do samocodu jako pasazer a juz mi ise chce spac. Kiedys jechalam z
                                            Austrii (to jeszcze z rodzicami) i j ak sie polozylam w momencie kiedy wsiadlam
                                            do samochodu (wyjezdzalismy po dniu jezdzenia na nartach wiec bylam zmeczona)
                                            to sie obudzilam rano pod domemsmile Cos mi sie tam majaczylo ze celnik na mnie
                                            zgladal na posliej granicy, ale sie nie rozbudzilam na dobresmile
                                            • tankgirl5 Re: ;) 03.08.06, 13:12
                                              Hej Ane a gdzie ty się wybierasz?
                                              Ja już drugi rok z rzędu zero wakacji.
                                              Mam nadzieję, że w przysżłym sobie nadrobięsmile
                                              My zawsze jak jechaliśmy samochodem dalej czy bliżej spać się nie chcesurprised
                                              Z resztą przeważnie siedzę z mapą i robię za pilotasmile
                                              • misia_7 hej 03.08.06, 14:20
                                                zaraz przeczytam, co tam napisałyście wink
                                                • misia_7 najpierw zdjęcia 03.08.06, 14:30
                                                  wysłałam do Monias, Tankgirl, Pitu finki i Yskyerki, sprawdźcie czy doszły, bo
                                                  w międzyczasie 2 razy wyrzuciło mnie z internetu
                                                  • misia_7 Do Monias3 i Tankgirl 03.08.06, 14:44
                                                    Moniasku widzę, że masz urwanie głowy w domu, ale tak jest na poczatku, ja
                                                    mialam wrażenie , że sobie z niczym nie radzę, chociaż nie było aż tak źle,
                                                    ważny jest dobry plan dnia, chociaz jak karmisz piersią (?) , to dzidzia może
                                                    nie chcieć sie dostosować. Mój szczególnie wieczorami jest marudny, siedze z
                                                    nim na rękach całymi godzinami, a on nie chce spać, ale jest już znacznie
                                                    lepiej, bo skończyły się wreszcie te kolki ( ma już prawie 4 miesiące). Z
                                                    czasem się rozkręcisz wink
                                                    Pisałam do Ciebie nawet krótkiego maila w maju o odejściu wód, nie wiem w końcu
                                                    jak zaczęłaś rodzić?

                                                    Tankgirl, ja od początku roku do maja byłam bez internetu ze względów
                                                    finansowych musieliśmy zrezygnować z tego luksusu, mój M. musiał rzucić pracę,
                                                    bo już nie dało się dłuzej wytrzymać i zostaliśmy bez kasy. Teraz ma już nową
                                                    robotę, żyjemy skromnie, ale bez większych nerwów.
                                                    ja też szukam jakiegoś patentu na transportowanie dzidziusia ze sobą po domu,
                                                    ale w foteliku nie lubi leżeć/siedzieć a na kanapie strach go zostawić
                                                  • misia_7 chrumpsowa ;-) 03.08.06, 14:47
                                                    gwoli przypomnienia: czyli Maruda79? aha wczoraj znalazłam dopiero maila od
                                                    Ciebie, ale ze mnie gapa uncertain Piotruś dziękuje za życzenia imieninowe, a gdzie
                                                    mieszkasz pytalam, bo żona mojego męża też mieszka we Włoszech i akurat do nas
                                                    przyjeżdzają z dziećmi za tydzień!
                                                  • misia_7 przeczytałam 03.08.06, 14:57
                                                    Yskyerko, skad ja to znam, najchętniej bym udusiła co poniektórych
                                                    przedstawicieli służby zdrowia... współczuje...

                                                    jeśli chodzi o wakacje, to ja też siedze w chałupie całe lato ( nie pierwsze
                                                    zresztą ), ale Finko urlop to Ci się z pewnością należy, szczególnie w te upały
                                                    bidulo dojeżdzać do pracy uncertain

                                                    u mnie dziś na obiad wielka improwizacja indyk z szałwią pieczony z
                                                    ziemniakami, pieczarkami, cebulą i marchewką, żeby tylko dało się to zjeść wink
                                                    a ja wychodzę dziś na godzinę spotkać się z koleżanką, nareszcie gdzieś wyjdę!
                                                  • tankgirl5 Re: przeczytałam 03.08.06, 16:25
                                                    Misia ło matko ty masz czas na takie rarytasy?smile
                                                    ech ja jem wczorajszą pomidorówkętongue_out
                                                    spadam do małej
                                                  • ane576 Re: przeczytałam 03.08.06, 16:56
                                                    Misia ja mam tylko małego Piotrusi (buźki dla niego) ale chętnie bym też
                                                    zobaczyła Ciebie.
                                                    też zawsze robię za pilota, ale jak tylko jedziemy autostradą, albo prostą
                                                    drogą to zaraz mnie sen dopada.
                                                    Misiu ja i bez dziecka nie mam czasu na takie rartyasy -dziś nie wiem czy w
                                                    goóle zdążymy zjeść obad - w razie wielkiego głodu i ochoty na ciepły posiłek
                                                    mam kupne mrożone pierogi wink)
                                                  • chrumpsowa Misiu7 03.08.06, 21:09
                                                    Tak zmienilam nicka z marudy na chrumpsowa - jakos starego konta jeszcze nie
                                                    zlikwidowalam, bo nie poprzenosilam watkow ktore mam dodane w moim forum... Tak
                                                    wiec o najnowsze zdjecia poprosze smile Wyslalam do Ciebie ze 2 maile wink Mieszkam
                                                    jakby tu powiedziec w poln-srodkowo-wsch wink Wloszech wink zalezy jak patrzec - w
                                                    regionie Emilia-Romagna. U nas ciagle goscie, jezdzimy z nimi po atrakcjach
                                                    turystycznych wink, zabawiamy wink no i nie mamy warunkow na starania crying No coz -
                                                    przynajmniej 2 op. lekow wezme tak jak lekarz zalecal... Mysle, ze i tak bez
                                                    laparoskopii sie nie obedzie - no chyba, ze z badan wyniknie jakis problem z
                                                    owulacja. Kurde juz jestem w trakcie 14 cyklu, a oprocz wymazu no i tsh na
                                                    pocz. staran zadnych badan nie robilam... Twierdzilam, ze nie bede sie
                                                    nakrecala badaniami, ze zdrowe pary czekaja czasem dlugo, ze nie bede panikowac
                                                    i histeryzowac... No i teraz troche zaluje. Juz rok minal a tu nic...
                                                  • misia_7 hej 04.08.06, 10:49
                                                    jakie tam rarytasy dziewczyny po prostu wrzucam do szkła żaroodpornego i sie
                                                    piecze 1,5 godziny, tyle że ziemniaków nie musze osobno gotowac, bo sie pieką z
                                                    miesem wink

                                                    Chrupsiku ja dostałam te maile dziękuję, zdjecia zaraz wyślę! a region Macerata
                                                    jest daleko od ciebie? napisz jakie masz plany co do badań, chyba czas wziać
                                                    sprawe we wlasne rece? no i co to za leki bierzesz? ściskam

                                                    Ane, do Ciebie też lecą fotki wink

                                                    Tankgirl, ja też czekam na zdjęcia wink jak znajdziesz chwilkę...
                                                  • chrumpsowa Re: hej 04.08.06, 10:58
                                                    Jeszocze gosci za plecami nie mam wiec odpisuje wink Mialam od grudnia swedzenia
                                                    i dopiero w maju trafilam na lekarza, ktory zrobil badania - wymazy. Okazalo
                                                    sie, ze mam bakterie e coli. Dostalam na nia antybiotyk. Lekarz kazal zrobic
                                                    mezowi badanie nasienia. Wyniki sa dobre. Teoretycznie lekarz mowil, ze
                                                    infekcja moze powodowac problemy z zajsciem. No i na pewno, zeby cos robic
                                                    (hsg, laparo) musze te bakterie zwlaczyc. Co do krokow to jestem pod opieka
                                                    lekarza no i tak jak pisalam - jak sie nie uda do 3 cykli po zaczeciu
                                                    antybiotyku to dalej szukamy przyczyny. Czekam na zdjecia i pozdrawiam.
                                                  • meg241 Re: hej 04.08.06, 13:19
                                                    Witajcie!!
                                                    Mam nadzieje ze mnie pamietacie. Pisałam z Wami jakis czas ale jak sie
                                                    połaczyłyscie z Pocianem to poprostu nie nadazałam z czytaniem o pisaniu nie
                                                    wspomne. Ale co jakis czas przegladałam Wasze posty zeby sprawdzic co u Was
                                                    slychac. Mam tylko braki przez ostatnie 3 tygodnie bo byłam na wyjezdzie. Dzis
                                                    zajrzałam i widze ze Koczkodan sie reaktywował wiec zagladam. Przejrzałam
                                                    pobiezenie co tam u Was i postanowiłam sie zameldować. Dzisiaj znowu wyjezdzam
                                                    na 2 tygodnie ale mam nadzieje ze jak wroce to Koczkodan dalej bedzie istniał.
                                                    U mnie wszystko ok. Brzuch rosnie, maluch tez. Bede miała drugiego synka. Jak
                                                    na razie przeszłam juz krytyczny dla mnie moment z pierwszej ciazy i szyjka sie
                                                    trzyma wiec mam nadzieje ze tak pozostanie az do własciwego czasu.
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.

                                                    Magda
    • iw.75 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 08:53
      witam kochane, z wielką przyjemnością zauważyłam KOCZKODANA smile) Ostatnio rzadko
      bywam ale i tak obiecuję meldowac się co jakiś czas.
      Pozdrawiam wszyskie które walczące z małpami. Miło znowu was "zobaczyć" smile
      • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 10:55
        Witaj, Iw. Właśnie zajrzałam w twoją sygnaturkę. Jak przygotowania do ślubu?
        To już tylko tydzień. smile
        • iw.75 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 17:46
          Yskyerko, dziękuję, chyba wszystko na dobrej drodze, w każdym razie wydaje się,
          że zostały drobiazgi. Głowy mieliśmy zajęte sprawami innymi niż nasz ślub
          (niestety niezbyt przyjemnymi - prawno-finansowymi. Póki co papiery złożone do
          sądu i czekamy) Stresu jakoś nie widać i ciągle cieszę się, że nie daliśmy się
          zwariować choć mam wrażenie, że przede mną najdłuższy tydzień w życiu wink Poza
          tym postanowiliśmy już definitywnie, że pora postarać się o maleństwo i od tego
          cyklu może nie tyle "staramy się" co przestajemy "uważać" smile
          • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 20:51
            uff melduje sie ledwo zywa... Poprzedni post gdzies sie ulotnil, bo ze
            zmeczenia cos tam przycisnelam nie tak...
            Pitus dla Ciebie koniecznie L4.
            Iw - trzymam kciuki smile
            • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 20:52
              aaa Meg milo Cie "slyszec" winkCiesze sie, ze wszystko w porzadku! smile
            • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 20:55
              I ja się meldujęsmile Za oknem deszcz, deszczsad ech to ja wolę upałysurprised bo tak to
              na spacer nie mogę iść.
              Jutro rano z Alą do kotroli do laryngologa, a popołudniu ze sobą do hematologa.
              Pewnie zleci mi badania specjalnie zrobiłam przerwę w braniu witamin i żelaza
              (to konieczne do badania poziomu żelaza)
              no i zobaczymy.
              Idę szykować butelki.
              Buziaki
              • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 06.08.06, 21:26
                Tangirl trzymam kciuki za Wasze badania!!!
                Mnie tez prawdopodobnie czekaja, ale za jakis czas i to te "inne"... Cos czuje
                w kosciach, ze to nie ta bakteria, tylko cos innego. W koncu to pospolita e
                coli co se zyje w jelicie grubym... Goscie przeszkadzali w staraniach. A nie
                wiem czy dzis cos z siebie wykrzeszemy... Jesli chcecie zdjecia zabytkow:
                Wenecji czy Florencji to sluze - akurat z tych miast praktycznie nie mam zdjec
                z moim udzialem, ale jesli ktoras z Was bedzie chciala zobaczyc to wysle.
                • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 10:52
                  No masz racje Chrumpsiku, w czwartek ide do lekarza i chyba tez juz doszlam do
                  wniosku ze czas na L4.

                  A goscie juz pojechali?
                  • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 10:55
                    Witam sie z Wami juz wolna wink choc pusto tak jakos w domu sad((((
                    Goscie lecieli wczoraj wieczorem. Dzis zostawilam sobie wolny dzien od nauki do
                    dojscia do siebie, posprzatania, prasowania a od jutra do nauki wink

                    Pitus to dobrze, ze idziesz na L4 naprawde za duzo pracowalas.
                    • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 10:58
                      Chrupsiku, po takim nalocie to chyba przyda Ci sie dzien po prostu na dojscie
                      do siebie (a nie sprzatanie i prasowanie). I tego sie trzymajsmile
                      Nie, staralam sie nie pracowac za duzo, ale mam juz dosc. od przyszlego
                      tygodnia jestem zona i matkasmile
                      • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 11:09
                        No fakt weekned byl b. intensywny - w pt Ravenna, w so Florencja a wczoraj
                        Bolonia... Zjadalm tone lodow i slodyczy a waga pokazala dzis 57 z kawalkiem wink
                        wiec sporo tym lazeniem spalilam wink Mam pytanko: Jak zmniejszyc zdjecia? Tak,
                        by latwo bylo duza ich ilosc upakowac do mailii?
                        • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 11:14
                          Pitus masz racje - odpocznij w koncu - skoro i tak do pracy nie wiesz kiedy
                          wrocisz, czy nie zalozysz swojej firmy - nie zabijaj sie i nie mecz az tak!
                          No i rzeczywiscie musze chyba dojsc do siebie, bo slabo jarze i jestem nadal
                          ledwo zywa...
                          • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 11:35
                            A kiedy Cie Chrumpsiku bedzie mozna na zywo w Warszawie zobaczyc?

                            ja zdjecia zmniejszam tam ze klikam na nie, robie wyslij do i odpala mi sie
                            opcja zmneijszania ktora jest w outlooku. I wtedy mam gotowego maila do
                            wyslania przez outlooka z ktorego sobie zapisuje zalacznik juz maly. Dzuo
                            roboty, ale maila gazetowego nie mam podlaczonego pod outlooka wiec musze sie
                            tak gimnastykowac. Inaczej nie wiem jak mam to zrobic.
                          • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 11:36
                            No a jaj juz 7 kilo na plusie...
                            • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 12:39
                              Ja z doskoku smile Pitus nie przejmuj sie waga. Kojarze Cie jako chudzine! No i
                              Twoje BMI ktore podwalas tez na to wskazywalo - nic dziwnego, ze waga idzie do
                              gory! Ja z braku ruchu i od przytycia (duzo poszlo mi w cycki) mialam okropne
                              bole kregoslupa. Tak wiec schudnac to ja musze, bo inaczej nie wyobrazam siebie
                              w ciazy... Zreszta nie wiadomo kiedy zajde... W kazdym razie zaczekamy na
                              efekty kuracji antybiotykowej. Wiec doglebne badania bede miala dopiero w
                              okolicach pazdziernika.

                              Co do przylotu do Wawy chcialabym zajrzec w pazdzierniku -po egzaminach etc.
                              Oczywiscie moj przylot bedzie uzalezniony od tego co dalej ze mna - czy sie
                              dostane na studia (czarno to widze), czy moze jakas prace znajde... Jednak b.
                              chetnie zajrzalabym na stare smieci i teskni mi sie za Wawka...
                              • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 12:44
                                Najgorsze ze mi sie jakis oblesmy cellulit zrobil bo troche poszlo mi w tylek:-
                                (((( Fuj. No ale coz, cel uswieca srodki, potem sie za siebie zabiore.

                                Mam nadzieje ze sie zobaczymy w takim razie w pazdziernikusmile

                                Trzymam kciuki za te Twoje jesienne badania, musi sie w koncu udac. Cholera,
                                sama jestem ciekawa jakie to cholerstwo sie do Ciebie przyplatalo bo juz to
                                jest podejrzane.
                                • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 12:50
                                  Celulit na udach i tylku (cale szczescie nie az tak widoczny) mi tez sie
                                  zrobil sad No ale coz skoro z rozmiaru spodni 34 "uroslam" w krotkim czasie do
                                  38 to nie ma sie co dziwic... Tak wielkiego tylka jak teraz w zyciu nie
                                  mialam wink Twoj celulit to na pewno sprawka hormonow - z cala pewnoscia po
                                  porodzie Ci zejdzie!

                                  Dokladnie - to juz jest podejrzana sprawa - w koncu leci 14 cykl, a badania
                                  meza sa dobre. Ja juz nawet sie pogodzilam, ze poczekam troche. Wiec na razie
                                  ucze sie, a jak sie nie uda ze studiami to szukam pracy. Przynajmniej beda
                                  dodatkowe pieniadze i moze wezmiemy kredyt na mieszkanie. Podejrzewam, ze jesli
                                  to nie LUF (przy ostatnim usg mialam b kiepskie endometrium) to moze
                                  rzeczywiscie kwestia niedroznosci. E coli musze miec od dluzszego czasu i mogla
                                  namieszac. Tak wiec czekam cierpliwie. W kazdym razie antybiotyk dziala, bo juz
                                  nie mam takich koszmarnych swedzen i pieczenia. Tylko od czasu do czsu wink
                                  Pitus ja z utesknieniem czekam na fotki Twojego brzuszka smile
                                  • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 12:57
                                    No dobra, teraz brzuch juz jest wiec nie moge sie migac. A tak swoja droga to
                                    chcialam pojs do fotografa na jakas ciazowa sesjesmile Co tam, raz sie zyjesmile
                                    Znasz moze kogos fajnego albo iwesz jak szukac? Ja probuje przez googla, ale co
                                    nie wpisze to mi same porno strony wyskakujasmile))) Zdjecia kobiet ciężarnych
                                    maja rzecze fanówsmile
                                    • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 13:08
                                      Hmmm moze poszukaj w watkach na forum Ciaza i Porod? Albo zadaj tam pytanie?
                                      Mam znajomego fotografa, ale jest rozyrwany jako fotograf slubny wink Nie wiem
                                      czy ma doswiadczenie w aktach ciezarnych wink No i pracuje w studiu, ktore jest
                                      dosc drogie... Moja rada - zbierz info z CiP i ja na Twojego pirva moge wyslac
                                      maila tego fotografa - porownasz ceny, dopytasz sie i zdecydujesz wink
                                      • misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 18:36
                                        hej dzieczynki wink
                                        ja z utęsknieniem czekam na wasze fotki, Chrumpsowa -krajobrazy też mogą być,
                                        a jakże!
                                        dostałam zdjecia od Tankgirl ze śliczną córeczką!! dziękuje!

                                        hehe nie mówcie nic o cellulicie, to mój chleb codzienny, jak i rozstepy, ale
                                        coś za coś, na razie zbyt jestem leniwa by cos z tym zrobić, a diety nie
                                        ograniczam, bo karmię piersią i włosy mi lecą na potęgę i to chyba jest
                                        gorsze...

                                        • misia_7 Meg 07.08.06, 18:38
                                          witaj! widziałam Twojego synka, fajny chłopak z niego już i duży wink a jak
                                          Mały w brzuchu, dużo już kopie? pozdrawiam
          • misia_7 Iw 07.08.06, 18:39

            ja też trzymam kciuki!!!
            • chrumpsowa Re: Iw 07.08.06, 18:42
              Misiu wlosami sie nie przejmuj. Podobno pod wplywem hormonow w ciazy wlosy
              praktycznie nie wypadaja. Po porodzie zmienia sie poziom hormonow i wypadaja
              te, ktore dlugo siedzialy + te, ktore wypadaja na biezaco. A jak tam Piotrus?
              Bardzo daje w kosc? wink Dziekuje za zdjecia wygladacie super smile
              • chrumpsowa AAAA 07.08.06, 18:42
                Mam w planach przekwalifikowanie sie i zamarzyly mi sie nowe studia. Egzamin
                mam rowno za miesiac - 8 wrzesnia. Trzymajcie kciuki. smile
                • misia_7 Chrumpsowa 07.08.06, 18:54
                  mozesz coś napisać o tych nowych studiach?

                  jeśli chodzi o Piotrusia to jest bardzo grzeczny, a w przyszla niedziele go
                  chrzcimy, 20 gości przyjeżdza do mojego mieszkanka, bedzie kongo wink
                  <
                  • chrumpsowa Re: Chrumpsowa 07.08.06, 19:04
                    smile)))))))) Studia z gatunku medycznych. Zdaje sie hurtowo a mozna wybrac
                    pielegniarstwo, poloznictwo lub fizjoterapie. Z wymienionych 2 ostatnie mnie
                    interesuja. Szans nie mam duzo, bo egzaminy sa z matmy, chemii, fizyki,
                    biologii i tzw. kultury... Tak naprawde dobrze umiem tylko biologie
                    (najbardziej lubie i najwiecej sie uczylam) reszta to bedzie loteria...
                    Dodam,ze nie dosc, ze matmy nie uczylam sie tak naprawde od 3 kl liceum, fizyki
                    i chemii nie lubilam to na dodatek ta kultura dotyczy rzeczy, o ktorych wiedza
                    tylko rodowici Wlosi... Pytania sa np. z dziedziny systemu politycznego wloch,
                    kultury, itd. itp. Jednak od jutra biore sie do roboty i sporobuje - nic mi nie
                    szkodzi sporobowac. Egzamin nie jest bardzo drogi. Zdajac na te 3 kierunki
                    zaplace ok 50 euro. Zobaczymy...

                    No to Piotrus bedzie mial swoj Wielki Dzien smile
                    • chrumpsowa Re: Chrumpsowa 07.08.06, 19:05
                      aaa fotki z Wenecji polecialy smile
                      • iw.75 misiu_7 07.08.06, 19:17
                        dzięki smile

                        chrumpsowa - życze duuużo samozaparcia w nauce a na życzenia pomyślnych
                        egzaminów przyjdzie czas wink

                        dziś dowiedziałam się, ze moja bliska koleżanka jest w ciąży ale się ucieszyam
                        chyba bardziej niż ona). Ech co za los... Jedni z nas czekają z utęsknieniem na
                        dwie kreski a inni traktują to jako "przeszkodę w planach"...

                        pozdrawiam
                        • chrumpsowa :) 07.08.06, 19:32
                          Iw trafilas w sedno - samozaparcia, cierpliwosci i wytrwalosci mi potrzeba.
                          Wysprzatalam juz porzadnie chate, zrobilam 3 prania i zaraz zabieram sie za
                          prasowanie, zeby od jutra moc w miare spokojnie zaczac sie uczyc smile

                          No a tak to juz jest - jedni sie staraja i nic, inni wpadaja...
    • meg241 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.08.06, 20:42
      Hej!!!
      Ciesze sie ze mnie jeszcze pamietacie. U mnie w zasadzie nic ciekawego sie nie
      dzieje. Mały w brzuszku jest bardzo aktywny, rozrabia az miło. Chyba idzie w
      slady brata któremu zostało to do dzis smile)))Misiu, dziekuje za miłe słowka o
      moim starszaku. Z Adriana to juz prawdziwy chlop. W maju skonczył dwa lata i
      daje mi nie zle popalic. No ale mozna sie znim juz całkiem dogadac tyle ze
      miewa oczywiscie swoje zdanie, urzadza histerie itp. jak to dwulatek. Ale z
      niecierpliwoscia czeka na brata. Ciagle przytula sie do brzuszka i go głaszcze.
      Ciekawe jak bedzie po porodzie.
      Finko, ja tez mam celulit ale na szczescie zadnych rozstepów. Ja przytyłam
      dopiero jakies 3 kg ale w pierwszej ciazy tez nie przytyłam za duzo wiec i tym
      razem pewnie tak bedzie. Najwazniejsze ze maluch dobrze sie rozwija i juz jest
      wiekszy od swojego brata na tym etapie ciazy.
      Marudko ( ja przyzywyczajam sie do pierwszych nazwisk, imion czy nicków wiec
      dla mnie juz zawsze bedziesz Marudka - mam nadzieje ze sie nie gniewasz), super
      ze zdecydowałas sie na studia i przyznam ze strasznie Cie podziwiam bo nie dosc
      ze to nie takie łatwe studia to jeszcze w obcym jezyku. 8 wrzesnia bede trzymac
      mocno kciuki. No i mam nadzieje ze badania w koncu wykaza co jest powodem
      niezaciazania i wkróce zostaniesz mamusia.
      Dzieki za zdjecia z Wenecji. Sa super. Az mi sie ciepło na serduszko zrobiło
      jak sobie powspominałam swoja wizyte w tym miescie.
      Dzisiaj moj kotem był na zabiegu kastracji. Przyjechał cały obolały i jeszcze
      jest taki nie do zycia po tym zabiegu i głupim jasiu. Chodzi ledwo powluczac
      nogami, ciagle sie przewraca, ma problemy z wskakiwaniem na meble. Strasznie mi
      go zal, ale nie miałam wyjscia bo mamy jeszcze kotke, która albo własnie ma
      ruje ale bedzie ja wkrótce miała.

      pozdrowienia

      Magda
      • zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.08.06, 09:52
        hejjj kobietki, podciągam koczkodana, nie bedzie mi tu jakiś pocian się
        panoszyłsmile))))))))))))))))
        a tak na serio, to moje dziecko własnie zaczęło ząbkować (ma dolną jedynkę) i od
        paru dni daje nam troszkę do wiwatu. Tak się długo bawi, ze później jest już tak
        zmeczony, ze nie moze zasnąć i jest cyrk na kółkach. do tego zmiana pogody na
        które to jest bardzo czuły, brak spacerków i generalnie padamy na pyszczek. Poza
        tym w perspektywie koniec urlopu macieżyńskiego juz za tydzień i powrót do pracy
        się kłaniasmilesad Z jednej strony fajnie bo troszke sie oderwę od pieluszek butelek
        i itp ale z drugiej strony szkoda mi tego co sie z nim dzieje bo co dzień jest
        coś innego. I bądź tu mądry człowieku. Na wychowawczy iść nie mogę bo musiałabym
        zamknąć własną firmę co nie wchodzi w rachubę, więc zostaje ponoc dziadków i
        praca na zmiany.
        Ponadto leje już kolejny dzień, zaczynam sie zastanawiac czy nas nie zaleje bo w
        górach juz stany alarmowe, zobaczymy jak bedzie we Wrocławiu jak to wszystko
        spłynie.Życzymy wam kobietki miłego dniasmile)))))))))))
        • balbinka74 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 09.08.06, 17:04
          Zuza78.....pocian sie nie panoszy!!!!! Pocian przygarnął wasze biedne
          dziewczyny, które same porzuciłyscie!!!!!
          • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 09.08.06, 20:41
            Tu sie zgodze z Balbinka. Czesc zaciazonych przestala do nas zagladac, niektore
            starajace sie byly na odwyku, niektore z nas nie mogly pisac z powodu nawalu
            pracy, trudnosci w dostepie do netu, niektore dziewczyny pisaly rownoczesnie na
            obu watkach no i rzeczywiscie w efekcie, gdy praktycznie na koczkodanie gadalam
            tylko ja, Yskyerka i Potwors, a i te byly na wyjazdach padlo haslo polaczenia
            watkow. Balbinka ma racje, ze Pocian nas przygarnal smile Ja sie ciesze, ze
            odezwaly sie dziewczyny ze starego koczkodana i watek zostal reaktywowany.
            Natomiast nigdy nie bylo pomiedzy naszymi watkami rywalizacji i niech tak
            zostanie. Koczkodan zyl glownie staraniami, podczas gdy na pocianim watku duzo
            bylo i jest roznorakich tematow smile Ja pisze na obu watkach i jesli nikt mnie
            nie wyrzuci z zadnego wink to poki mi czasu starczy, w miare mozliwosci bede to
            robila smile No i ja nie chcialabym, zeby wkradla sie jakas rywalizacja...
    • ineze Cieszę się:)))))))) 09.08.06, 07:10
      Naprawdę się cieszę, że reaktywowałyście koczkodana! Chciałam zobaczyć co u Was
      i wrzuciłam jako pierwszą w wyszukiwarkę Monias - a tu taka niespodzianka! Jak
      przeniosłyście sie na Pociana to przestałam pisać (choć ogólnie mam mniej
      czasu), zwyczajnie nie nadążałam, zaglądałam tylko sprawdzić co słychać. Nawet
      miałam problemy z przełamaniem sie, żeby napisać, że jestem w ciąży. Chciałabym
      zobaczyć córeczke Monias i synka Misi i wogóle wszystkie zdjęcia.
      Gdzies przemknęło mi, że sie do Wyrodnych przeniosłam-fakt, że tam głównie
      zaglądam, ale teraz wracam i tu jeśli mogę. Na Wyrodnych kilka osób polubiłam,
      pozatym jestem tam z praktycznych względów i z lenistwa. Mozna zadać każde
      pytanie (zapalenie spojówek, karmienie, kolki, miejsca w górach i in.) bez
      biegania po różnych forach, no i łatwiej rozmawiac w gronie osób, które sie
      znają. Ciekawe linki do aktualnych wiadomości dają-nie chce mi sie szukac no i
      czas oszczedzam. Są tam dziewczyny z różnych miejsc i o różnych zawodach
      (położne, lekarki, pediatra, angliści, germaniści, dziewczyna po japonistyce,
      laborantka, architekci, prawnicy itd). I wcale one takie wyrodne nie są jak
      nazwa wskazuje. Jeśli dziecko ma problemy ze skórą to prasują ubrania z obu
      stronsmile
      Ja teraz u rodziców po burzy nerwowej z poczatku ciąży. Poszłam zadowolona na
      pierwsza wizytę a tu pierwsze "bam" - oprócz powtórzenia różyczki, tokso i
      cytomegalii (dwie ostatnie ujemnie w obu klasach) dostałam skierowanie do
      poradni genetycznej bo skończyłam 35 lat!Poszłabym ale całe wakacje jestem poza
      Gdańskiem 600 km, zresztą najprawdopodobniej najwyżej dostałabym skierowanie na
      test potrójny w 16tym tygodniu, moja 37letnia znajoma została tam skierowana.
      Chciałam sobie - zamiast jechać do Gdańska na konsultacje- na własną rękę
      zrobić test Pappa w 12tym tygodniu ale okazuje się, ze w lubelskim oddziale NFZ
      nie prowadzi sie takiej profilaktyki jak w Gdańsku - brak funduszy. Testu
      podwójnego czy potrójnego wogóle nie robia, nawet odpłatnie. Spasowałam,
      zrobiłam w Lublinie usg z badaniem przezierności karkowej w 12tym tygodniu,
      było ok. W sumie te testy to tylko procentowe przyblizenie prawdopodobieństwa
      chorób genetycznych i wielokrotnie wychodziło, że prawdopodobieństwo duże a
      dziecko zdrowe. A zresztą jesli wychodzi źle to co dalej...?
      Przeczytałam, że Giovanita jest w 3cim miesiacu?!Cieszę sie! To tyle jak na
      pierwszy raz bo nie zechce Wam sie czytać.
      • monias3 Witam po grypie 09.08.06, 10:12
        tak , tak , jak ktoś ma pecha to złapie i w wakacje...to juz drugi rzut grypy
        od porodu - niestety niedoleczyłam i się za mna ciągnie, nie musze Wam chytba
        pisac jak to mi wszytsko pokomplikowałao przy dziecku, strach żę się zarazie i
        w ogóle brak sił...gdyby nie rodzinka do pomocy to byśby z męzem nie wyrobili,
        uwierzcie.
        ale dziś jest lepiej chociaz mała trochę gorączkowała...i zbiednaiła na buzi
        kochany mój wróbelek...

        Ineze- ciesze się z Tobą , piekba to wiadomośćsmile))))

        z braku czasu prosze babki kochane przeslijcie Ineze zdjęcia magdy te co macie -
        mam nadzieję zę zrozumiecie i uczynicie to za mniesmile))

        Misiu - rodziłam prze cc, nieprawidłowe ułożenie , karmie piersią , dzięki za
        słowa otuchy, wierzę zę te kolki minąsmile))

        pozdrwaim wszystkie koczkodanicesmile)))))))))
        • chrumpsowa Re: Witam po grypie 09.08.06, 10:20
          Witaj Ineze i pisz, pisz jesli mozesz wink Wszystkie koczkodanice sie cieszyly
          jak Pitu czy tez Ane wygrzebaly post o Twojej ciazy smile)))) Moje gratulacje.
          Niech dziecko rosnie zdrowo. Masz bardzo zdrowe podejscie do badan smile No
          wlasnie - czasem cos tam nie wyjdzie i tylko stres, a z dzieckiem wszystko w
          porzadku. Mam znajoma, ktora dwojke ze swoich dzieci urodzila w wieku 38 i 39
          lat (to drugie to wpadka). Nie musze mowic, ze dzieci madre, sliczne i w ogole!!

          Monia przykro mi z powodu grypy. Sciskam smile A Ineze jesli chcesz to ja i jakies
          moje fotki podesle Ci na poczte.
          • iw.75 pozdrowienia przed wyjazdem 09.08.06, 16:30
            Witam,

            widze, ze schodzą się "stare" Koczkodanice, to miłe i znaczy, ze ten
            wreaktywowany wątek ma się coraz lepiej smile

            chciałam się z wami pożegnać na jakiś czas - jutro wyjeżdzam na kilkanaście dni.
            Na pewno po powrocie odezwę się i podeślę kilka obiecanych fotek.

            monias - tym razem "dokuruj" się solidnie

            ineze - z całego serducha gratuluję i życze duuużo zdrówka smile

            pozdrawiam wszyskich i do zobaczenia

            • zuzik78 Re: pozdrowienia przed wyjazdem 09.08.06, 21:07
              Ineze ściskam mocno i bardzo bardzo gratuluję, kibicowałam Ci po cichu i cieszę
              się, ze sie udało

              Moniasku kuruj sie bo chore dziecko w domku to obłęd w ciapki no i szkoda
              maleństwa. Ja też miałam cesarkę ale ze względów mojego kolejnego zapalenia
              nerek, także wiem co przeszłaś po.... bardzo milutkie wspomnieniasmile))))))))

              Giovanitka-ty też się trzymaj razem z fasoleczką...

              Ja ostanio chodze i rozczulam sie na widok kobiet w ciązy, zaczynam odczuwać
              brak brzuszka a dokładnie wrażeń związanych z Małym w brzuszku. To były
              wrażenia:")))))))))))))

              Oczywiście zazdroszę wszystkim wam jadącym na urlopy, mój minizdechlak nie
              nadaje się na wyjazdy. Podróż owszem znosi dobrze ale na miejscu jest jazda na
              maxa a po powrocie do domu dojście z nim do ładu trwa bardzo długo, więc na
              razie mamy z głowy wylegiwanie sie na plażysmile))) Może za rok jak minizdechalk
              będzie miał ponad roczek i będzie biegał za tatą i jego paluszkiemsmile))))
              • chrumpsowa Re: pozdrowienia przed wyjazdem 09.08.06, 21:14
                Heh Zuzik ja tam bym wolala siedziec w domu z dzieckiem lub w ciazy niz
                planowac jakies wysiekane wakacje...
                • balbinka74 Re: pozdrowienia przed wyjazdem 09.08.06, 22:07
                  Chrumpsiku, masz zupełną racjęsmile)))Buziaki!!!
                  • chrumpsowa Re: pozdrowienia przed wyjazdem 09.08.06, 22:15
                    No, ale Zuze i inne swiezo upieczone mamy tez rozumiem smile Wiem jak czasem
                    kolezanki narzekaly, ze sa uwiazane, ze nie moga nawet do sklepu wyjsc, bo
                    karmienie, bo nie ma z kim dziecka zostawic, nigdzie pojechac nie mozna... Oj,
                    czasem ciezko bywa wink Jednak mysle, ze jesli wiekszosci dziewczyn dac do wyboru
                    problemy z zajsciem w ciaze, luz i co rok super wakacje to jednak wybralyby
                    bycie mama. Tak sobie mysle... Przynajmniej o tych, ktore staraly sie
                    swiadomie. Na pocieszenie powiem tylko, ze dzieci szybko rosna i zanim sie
                    obejrzycie bedziecie tesknily do czasow, gdy spokojnie lezaly sobie w
                    pieluszkach smile I niech nasze koczusiowe pociechy rosna zdrowe smile))
    • monias3 czołem:))) już czwartek 10.08.06, 09:24
      a jutro usg kontrolne bioderka mojej małej, miała lekka dyspalzję i przez
      miesiąc kazali nam "szeroko pieluchować". Ten kto to robił to wie jakie to
      upierdliwe dla rodziców i niewygodne dla malenstwa...no cóż moze jutro okaże
      się żę dziecka nie bedziemy już zakuwać w dyby . Oby.

      Espumisan troszke pomaga małej na kolkę, ataki trwaja znacznie krócejsmile))

      I co , podaba wam się nowa pogada? Ja nie tęsknię jakoś a upałami, a wy?
      • chrumpsowa Re: czołem:))) już czwartek 10.08.06, 10:08
        Monia trzymam kciuki za wyniki badan, zebyscie sie juz nie musieli meczyc z tym
        szerokim pieluchowaniem wink

        Pogoda u mnie mi sie podoba, bo choc w okolicach 30 stopni, to nie ma takiej
        duchoty, no i noce sa znacznie chlodniejsze - nareszcie smile
        • zuzik78 Re: czołem:))) już czwartek 10.08.06, 13:39
          moniasku, bedzie dobrze, u nas na szczęście bioderka ok ale chodzimy na
          rehabilitację bo jestesmy napięci na mocno. Poza tym moje dziecię (to tak
          apropos zdrowia i rośnięci chrumpsiku) miewa się bardzo dobrze, rośnie-obecnie
          69 cm i przybiera-obecnie 8500 g. Także jest co nosićsmile))

          oczywiście mając do wyboru wakacje czy dzidzia odpowiedź prosta ale marzy mi się
          nasz wspólny wyjazd gdzieś nad morze:Grecja, południe Włoch, Egipt ale nie
          latem, bo nasz bąbelek to urodzona rybka i najchętniej by tylko w wodzie
          siedział. Niestety nasze morze jest wg mnie za zimne dla takich maluszków. Zbyt
          duża różnica temperatur pomioędzy wodą a powietrzem. Tam jest jednak co innego.
          Np. morze czerwone jest wg dla takich maluszków idealne. Jak byliśmy rok temu w
          Egipcie (nota bene stamtąd jest nasz "mały szejk"), to arabki kąpały się z
          takimi maluszkami pod wieczór, kiedy woda w morzu była bardzo spokojna,
          powietrze ciepłe, ok.32-33 stopni a woda niewiele mniej. Ależ one wtedy miały
          frajdęsmile))
          Właśnie takie wakacje mi sie marzą: ciepla woda i palemki jak zawsze mówiłamsmile))

          Co do upałów to nie tęsknimy absolutnie obecnie pogoda jest dla nas idealna,
          przynajmniej nie płyniemy w każdej sytuacji i słońce tak nie daje po oczkachsmile))
          • yskyerka Re: czołem:))) już czwartek 10.08.06, 17:15
            No dobrze, jeszcze kilka godzin i zacznie się długi weekend. smile Jeszcze tylko
            upiekę mięso, ciasto, posprzątam chałupkę, zrobię pranie, spakuję rzeczy na
            wyjazd, skończę tłumaczenie... Ileż to się człowiek musi napracować, żeby potem
            mógł sobie spokojnie wypocząć. wink Ale za to przez weekend czekają nas spotkania
            ze znajomymi, spacery po lesie, owocki prosto z drzewa itp.

            Miłego weekendu, dziewczynki, bo nie wiem, czy w tym wariatkowie dam radę
            jeszcze zajrzeć tu do was wieczorem.
            • chrumpsowa Re: czołem:))) już czwartek 10.08.06, 17:17
              Yskerko a ja wlasnie myslalam co u Ciebie, czy nie wyjechalas gdzies, bo nie
              widac Cie na forum... Milego weekendu zatem smile))))
              • misia_7 Re: czołem:))) już czwartek 11.08.06, 21:59

                hej melduje sie i ja. zycze wszystkim udanego weekendu! postow zaleglych juz
                nie nadrobie bo syn wzywa.. paaa
                • kasiol81 Re: czołem:))) już sobota:) 12.08.06, 12:30
                  A tu taka cisza....
                  Moja dziewczynka okazała się 100% chłopcemsmile
                  Moniasku-ja nadal nie mam fotek Twojej kruszynkisad
                  • chrumpsowa Re: czołem:))) już sobota:) 12.08.06, 13:19
                    Kasiol gratulacje smile
                    • monias3 i niedziela... 13.08.06, 21:31
                      witam, coś cicho tu
                      moja mała własnie zasnęła, oj jak dobrze...
                      bioderka poprawiły sie ale lekarz mówi ze może być lepiej, więć jeszcze troszke
                      popieluchujemy

                      zajrzałam tylko sprawdzić co u was i lecę spać
                      kasiol- zdjęcia postaram się wysłac w najblizszym czssie , a jakbym nie miała
                      jak to może jakas dobra dusza z Koczkodana prześle Ci je za mniesmile
                      dobranoc wszystkim kogo nie ma tu terazsmile))
    • monias3 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 17.08.06, 11:37
      pouciekały wszystkie...
      ech...sad
      czyżby nici z tej całej reaktywacji?

      to ja matka karmiąca mam koczkodana podciągać? gdzie wy?
      • ineze Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 17.08.06, 19:11
        Faktycznie-myślałam, że nie nadążę z czytaniem. Nie zaglądałam bo od niedzieli
        moje świetne samopoczucie w ciąży przestało być takie świetne. Przez dwa dni
        leżałam-ból biodra, pleców, brzucha, bolała nawet na leżąco. Od dwóch dni
        lepiej tzn. jak nie chodzę nie boli jak pójdę nawet do sklepu albo coś
        podniosę - zaczyna. Cóż może to te moje 35 lat wg statysatyki to tak bywa. A
        pierwszą ciażę przebiegałam. Ide jutro do lekarza.
        Monias a co do kolki - Ola nie miała ale wiele osób chwali tzw. proszek
        potrójny czy cóś takiego. A szerokie pieluchowanie pamiętam ale Oli bioderko
        wskoczyło na miejsce ale to dopiero było pewne w czwartym-piątym miesiacu, w
        trzecim lekarka kazała jeszcze szeroko pieluchować. Mam nadzieje, że będzie u
        Was szybciej. Przeczytałam wszystko-wybaczcie, że tak jednostronne o sobie
        piszę ale ostatnio naprawdę nie moge długo siedziec przy komputerze.
        • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 17.08.06, 22:16
          Cześć, dziewczynki. Właśnie wróciliśmy. Było fajnie, ale jak zwykle za krótko.

          Tankgirl przysłała sms-a, że znów siedzą z malutką w szpitalu, bo Ala złapała
          zapalenie oskrzeli. sad
          • misia_7 Zuziku 18.08.06, 14:41
            hej szybko Ci zaczęło maleństwo ząbkować , mój ma 4 miechy i sie nie
            zapowiada... a jak Łukaszek to znosi, nie marudzi? mam nadzieje, ze łagodnie...
            • misia_7 Ineze 18.08.06, 14:46
              fajnie, że piszesz wink i tyle nowych wiadomości! chyba zajrze na to forum
              wyrodnych hehe
              ciesze sie, że Giovanitka też jest w ciąży! zdjecie już Ci posyłam mojego
              szkraba, pozdrawiam
              • misia_7 a tak w ogóle 18.08.06, 14:53
                to my juz po chrzcinach, było sporo stresu , rodzina przez tydzień na głowie,
                ale jakoś sprawnie poszło i było miło.

                MOniasku, ja jeszcze nie widzialam Twojej córeczki, mam nadzieję, żę już
                wszyscy jesteście zdrowi...

                Chrumpsowa, a jak Ci idzie nauka?

                Iw75, ja czekam z niecierpliwością na fotki, bo wy przecież Just married!! wink))
                • misia_7 i jeszcze 18.08.06, 15:01
                  Yskyerko, też mialaś gości skoro piszesz o wariatkowie ? suspicious ja tam lubie gości,
                  ale ciesze sie, że już pojechali, bo wszystko stało na głowie, kapałam Małego o
                  23:00 i nie miałam ani troche czasu dla siebie. Czytałam, że piekłaś mięso i mi
                  sie przypomniało, jak przypaliłam i przesoliłam schab na chrzciny, ale i tak
                  cały zjedli wink

                  Kurcze , Ala taka malutka, a już chora biedulka.. trzymam kciuki, żeby jak
                  naszybciej wyzdrowiała kruszynka

                  pozdrawiam wszystkie serdecznie jeszcze raz
                  • misia_7 Re: i jeszcze 18.08.06, 15:03
                    Ja też czekam na wasze fotki, bo jak na razie dostałam tylko od Tankgirl i
                    Chrumpsowej... dawno żeśmy sie nie widziały suspicious
                    • chrumpsowa Re: i jeszcze 18.08.06, 15:39
                      Oj mautka Tankgirl znow chora sad(((( Mam nadzieje, ze juz niedlugo te choroby w
                      koncu sie skoncza! Ile moga sie ciagnac?!
                      Yskyerko pozdrow Tankgirl ode mnie serdecznie!!!

                      Ineze fajnie Cie slyszec smile)))

                      Misiu oj chrzciny i goscie to duzy stres. My tez mielismy gosci ponad 2
                      tygodnie i mimo, ze bylo fajnie to juz pod koniec ich pobytu mielismy z moim M
                      dosyc... A jak tylko wyjechali to zaczelam narzekac, ze pusto w domu wink
                      Co do nauki to staram sie uczyc, ale czarno widze to moje dostanie sie na
                      studia. CO prawda szanse jakies mam, bo to w koncu test i a noz trafie
                      na "swoje" pytania? Ale jestem realistka i szanse wcale nie sa duze. Po
                      pierwsze jezyk, po drugie przedmioty scisle, w ktorych nigdy nie bylam zbyt
                      rewelacyjna, bo sie nie uczylam, bo nie lubilam...
                      Mam duzo fajnych notatek, ksiazek i testy - od dziewczyny, ktora zdawala w
                      zeszlym roku. Nie dostala sei od razu, a po notatkach w ksiazkach,
                      podkresleniach widac, ze pilnie sie uczyla. Zreszta byla zaraz po liceum wiec i
                      matma i fiza i wszystko inne miala na biezaco... A ja matematyke i fizyke
                      mialam z 8 lat temu... Wiec dolek mnie maly ogarnal, bo wizja szukania pracy mi
                      sie zbytnio nie usmiecha... Wolalabym powoli na studiach wdrozyc sie w jezyk,
                      przekwalifikowac i moc robic cos co mnei interesuje... No, ale poczekamy,
                      zobaczymy. Cos czuje, ze na "usprawideliwienie" dla nicnierobienia w postaci
                      ciazy jak na razie nie mam szans. Zaczelam kolejny cykl staran - juz 15. Mysle,
                      ze jednak jakas laparo bedzie potrzebna... Tak wiec koniec mojej laby zbliza
                      sie wielkimi krokami - albo szkola, albo szukanie na serio "roboty".
            • zuzik78 Re: Zuziku-do Misi 18.08.06, 15:46
              to podobnoż rodzinne, ja też wcześnie zaczęłam. Co do marudzenia to raczej
              przebiega spokojnie, gryzie z zapałem za to pieluszkę tetrową i jak sie dorwie
              to moje palce. Smarujemy dziąsełka żelem i masujemy szczoteczką dla maluszków
              więc nie jest źle.
              Za to teraz jest chory, ma katar, kaszel i zmiany w oskrzelach i jesteśmy od
              poniedziałku na antybiotyku. Najgorzej jak mu spływa katar bo nie umie sobie
              jeszcze z tym poradzić i wtedy jest "mamo-pomocy" ale ogólnie jest wszystko dobrze
    • ineze Misiu - dziękuje za zdjecia 18.08.06, 19:53
      fajny Maluch. Uspokoiłam się u lekarza bo narazie jest ok, choć ponoc te moje
      bóle będą sie nasilac. Nie wzięłam zwolnienia bo stwierdziłam że jestem na
      urlopie i po co a teraz żałuję choc z drugiej strony jeśli urlop macierzyński
      skończy mi sie w czerwcu to jakoś dociagnę do wakacji z powrotem na uczelnię.
      A!-nie da się wszystkiego przegłówkować. Marudko - brakuje mi tego
      sympatycznego nicku, muszę sie przyzwyczaić do nowego
    • yskyerka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 19.08.06, 17:58
      Jest mi źle... Własnie koleżanka się pochwaliła, że jest w ciąży i ma termin na
      początek marca. Z jednej strony się ucieszyłam, bo bardzo ją lubię i znamy się
      jeszcze od podstawówki, a z drugiej... znów mi się nasunęło pytanie, dlaczego
      nie ja. sad

      Nie było mnie przez kilka dni, ale widzę, że dużo nie nastukałyście. My sobie
      zrobiliśmy baaardzo długi weekend i dopiero w czwartek wieczorem wróciliśmy.
      Jeszcze na drodze z Gdańska straszny ruch był, więc koszmarnie się jechało.
      Efekt był taki, że odkryliśmy bardzo fajny zajazd jakieś 100 km przed Warszawą,
      gdzie w specjalnych zagrodach oprócz zwierząt domowych mają np. lamę. I była
      też jakaś dziwna odmiana świni z siódemką ślicznych, maleńkich świneczek.
      Patrzyliśmy na nie jak urzeczeni. Takie słodziutkie maluchy!

      Wczoraj od rana ganiałam, bo najpierw musiałam odebrać wyniki moich ostatnich
      badań, a potem pogonić z nimi do LIM-u, bo się okazało, że pani doktor jedzie
      na jakąś konferencję, więc wszystkie pacjentki musi przyjąć do 13. Normalnie
      chyba miała pracować do 16. Na szczęście udało mi się trafić w jakąś "dziurę"
      i nie czekałam długo na przyjęcie. Okazało się, że te najdroższe badania w
      kierunku wrodzonej trombofilii mam w porządku co do jednego, za to mimo
      bromergonu wciąż mam za wysoką prolaktynę, a do tego jeszcze za wysoki
      androstendion i coś tam jeszcze. Z tego wszystkiego pani doktor wywnioskowała,
      że mam PCOS, pomimo że na usg nic takiego nie stwierdzono. Dostałam całą
      baterię leków i teraz będę je grzecznie łykać, mając nadzieję, że to
      rzeczywiście przyczyna moich poronień. Ale to się okaże dopiero, kiedy znów
      zajdę. Ech...
      • tankgirl5 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 19.08.06, 19:42
        Wpadam się pokazać jutro się odezwę bo muszę nadrobić zaległości. Póki co
        cieszę się domkiemsmile))
        mam już dość tych cholernych szpitali.
        A Wy to chyba troszkę leniwe....
        • chrumpsowa Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 19.08.06, 22:29
          Ineze wspolczuje Ci tych boli.
          Tankgirl ja Ci sie wcale nie dziwie, ze masz dosc szpitali...
          Yskyerko rozumiem Cie bardzo dobrze. Mam nadzieje, ze w koncu te badania na cos
          sie przydadza i wyeliminujecie przyczyne i juz niedlugo bedziesz narzekala na
          bole ciazowe, potem na to, ze z maluchem to nigdzie pojechac nie mozna wink
          Trzymam kciuki!!!
          • yskyerka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 19.08.06, 22:34
            Z ostatnich wiadomości: moja bratowa też jest w ciąży. To 6 tydzień.
            Chyba się zastrzelę...
            • ineze Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 20.08.06, 19:35
              Nie umie podnosić na duchu, pocieszac, najbardziej mnie pocieszają prawdziwe
              historie. Kiedyś pisałam Monias juz ponad rok temu o koleżance z Warszawy,
              która trzy razy poroniła. Raz w 2gim miesiacy, raz około 12tego tygodnia
              (martwe dziecko), i ostatni raz około 9-10tego tyg. Starali się conajmniej -3-4
              lata. Za czwartym razem sie udało, też nie było wiadomo co powoduje poronienia.
              Mnóstwo badań. W końcu wykryli jej po długich badaniach jakąś bakterie. Z
              ciekawości zapytam do kogoś chodziłą -wiem tylko, że do jakiegoś dosć
              obcesowego profesora, który ja wkurzał ale z perspektywy mówi, że bardzo
              pomógł. Z ciekawości zapytam ją przy okazji kto to. Ostatnio była u mnie z
              prawie rocznym juz synkiem. Yskierko-też tak będzie.
              • ineze Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 20.08.06, 19:55
                Przepraszam za formę-musiałam wyłączyć komputer i nie przeczytałam co napisałam
                tylko wysłałam. Co do tej koleżanki to dodam, że kiedy ona była w drugiej ciąży
                (ona jest w moim wieku) ja byłam w ciąży z Olą. Mnie sie udało, jej nie. Było
                mi strasznie przykro i głupio, jej pewnie dużo bardziej.
                • ane576 no i po urlopie 20.08.06, 21:04
                  buuuuu własnie wróciłam z długich kilometrowo i krótkich czasowo wakacji sad
                  Jeszcze was nie poczytałam bo padam z nóg. Zaraz idę się kąpać i do łózia.
                  Nawet nie chce mi się myślec co mnie czeka teraz w pracy, no i obiecałam sobie
                  i wam że choćbym miała na głowie stanąć muszę znależć ginka - fachowca, który w
                  końcu pomoże mi w staraniach, a to nie będzie łatwe. Zdjęć mam mnóstwo, ale
                  sama ich jeszcze nie oglądałam na kompie. Wyślę jak dojdę do siebie. Pa!
                  dobranoc!!
                  • tankgirl5 Re: no i po urlopie 21.08.06, 09:00
                    dzień dobry
                    wyciągam koczkodana z czeluścismile
                    kurcze dopiero znalazłam chwilę (ciekawe jak długą?) na nadrobienie zaległości
                    • meg241 Re: no i po urlopie 21.08.06, 13:25
                      Ja własnie wczoraj wrociłam z Zakopanego. Było super!!!! Dłuzsza relacja potem
                      bo teraz jestem miedzy jedna pralka a druga, rozpakowywaniem toreb i robieniem
                      obiadu i jeszcze Adrian co chwila cos chce ode mnie.

                      pozdrawiam serdecznie

                      Magda
                      • misia_7 Re: no i po urlopie 21.08.06, 14:07
                        ja też sie melduję, w weekend byliśmy u rodziców i na grzybach i u znajomych,
                        tak więc teraz mam co sprzątać, bo wcześniej nie było czasu

                        Yskierko przytulam...

                        Tankgirl, to dobrze, że w końcu jesteście w domu kiss
                        • potwors Re: no i po urlopie 21.08.06, 17:10
                          Dziewczyny, melduje sie, ze juz jestem!
                          Na szczescie tak duzo nie nastukalyscie przez te dwa tygodnie!
                          Iw-najlepsze zyczenia z okazji slubu!
                          caluski dla wszystkich.
                          • ane576 Re: no i po urlopie 22.08.06, 19:52
                            podciągam koczusia bo spadł na drugą stronę, sorki jeszcze nie nadrobiłam
                            postów - mimo że przez 2 tyg. nastukałyście tylko 1 stronę. Ja jeszcze nie
                            wróciłam do rzeczywistości - nie mogę się pozbierać po tym urlopie
                            • misia_7 Re: no i po urlopie 23.08.06, 12:24
                              hej Ane, ja już nie pamiętam czy wysłałam Ci tamte fotki, daj znać i mam
                              nadzieję na jakieś od Ciebie wink

                              My już po wczorajszym kolejnym szczepieniu, Piterek ma odczyn poszczepienny na
                              nóżce, robię mu okłady. Biedactwo mialo w nocy stan podgorączkowy, budził 3
                              razy do cyca
                              • misia_7 no nie wierze 24.08.06, 16:34
                                że nikt tu już nie zagląda ;-(
                                • chrumpsowa Re: no nie wierze 24.08.06, 20:15
                                  Heh ja czasem zagladam, ale niewiele moge popisac, bo komp szwankuje. Zreszta
                                  niewiele sie dzieje wiec nie mam o czym pisac.
                                  • tankgirl5 Re: no nie wierze 24.08.06, 21:33
                                    sad no faktycznie niedobrze z koczusiem...
                                    a ja kilka dni byłam u rodziców bo musiałam wyrwać zębasad
                                    jeszcze nie doszłam do siebie bo nie obyło się bez komplikacji
                                    40 min trwał zabieg i cały czas jestem napuchnięta
                                    myśleli nawet, ze coś tam zostało więc musiałam się dziś prześwietlić- ale jest
                                    niby ok
                                    ech zęba nie ma a dalej boli....surprised
                                    • ane576 Re: no nie wierze 25.08.06, 18:58
                                      Ja też nie wierzę, a tak dobrze się zapowiadał, koczkodanice się pobudziły -ale
                                      widzę że tylko na chwilkę. Ja teraz dopiero oglądam zdjęcia z wakacji i
                                      filmiki - nie miałam czasu na to od tygodnia.
                                      Mój M namówił mnie do napisania i rozesłania CV. Jestem na etapie pisania, ale
                                      gdzie ja to poślę. Już 6 lat grzeje zadek na tym samym miejscu, nie wiem czy
                                      dam radę znowu się przekwalifikować i znowu zacząć od zera. Ale mój M rację nie
                                      ma na co czekać bo sami mnie za niedługo zwolnią.
                                      Misiu zdjęcia dostałam, ja wam powysyłam teraz w weekend -obiecuję.
                                      • yskyerka Re: no nie wierze 26.08.06, 14:52
                                        Ane, pracy warto szukać. Nawet jeśli nie myślisz o zmianie, to przynajmniej
                                        rozejrzysz się po rynku, zobaczysz, co proponują i za ile. Jesteś na razie
                                        w tej komfortowej sytuacji, że pracujesz i szukasz - nie musisz więc brać
                                        pierwszej lepszej oferty.
                                        • tankgirl5 Re: no nie wierze 26.08.06, 19:08
                                          Ane a czemu chcesz zmienić pracę??
                                          Yskyerko a co z mieszkaniem? znalazłaś jakieś?
                                          I co tu się w ogóle dzieje??
                                          czemu tak pusto
                                          • ane576 Re: no nie wierze 28.08.06, 16:28
                                            Tankgirl szkoda gadać na temat mojej pracy, już mi się nie chce narzekać.
                                            Postanowiłam więc nie narzekać tylko działać. Ale widzę że na koczkodanie chyba
                                            wszystkie jeszcze się wakacjują.
                                            Yskierko jak tam badania??
                                            • ane576 Halo Halo 29.08.06, 08:25
                                              No niech się ktoś odezwie, co tam u was. Pituś chyba na wakacjach.
                                              • pitu_finka Re: Halo Halo 29.08.06, 08:54
                                                No odzywam sie. Wczoraj wieczorem wrocilam? I jak sie Wam udaly wakacje?
                                                • ane576 Re: Halo Halo 29.08.06, 09:57
                                                  OOO Pituś!! Jak się czujesz?? Domyślam się że byłas w górach. Urlop zleciał za
                                                  szybko, większość urlopu spędziliśmy w Chorwacji. Czarnogóra to jednak w
                                                  dalszym ciągu Serbia, a im dalej na południe tym bliżej do Albani - nie tylko
                                                  na mapie, ale i w tak w ogóle.
                                                  • pitu_finka Re: Halo Halo 29.08.06, 10:19
                                                    Nooo, w gorach bylam, bylo boskosmile A Wy ponurkowaliscie cos?
                                                  • ane576 Re: Halo Halo 29.08.06, 12:21
                                                    byliśmy w malej mieścinie (przepięknej) -był tam jeden klub nurkowy, ale tak
                                                    drogo sobie życzyli, że aż tak nam nie zależało. Za jedno nurkowanie tam
                                                    mielibyśmy 3 nurkowania w Egipcie i to w luksusowych warunkach, a nie z
                                                    jakiegoś kuterka. Nie wiem czy Chorwaci aż tak się cenią, czy tam nie było
                                                    konkurencji. Ale jakoś nie żałuję. Było super.
                                                  • misia_7 Re: Halo Halo 29.08.06, 16:32
                                                    Ane dzięki za super fotki!!!
                                                    a Pituś cos mi prześle z tych boskich wakacji? big_grin
                                                    Tankgirl, doszłaś już do siebie po zębie? ja w ciaży 4 razy byłam u dentysty, a
                                                    po ciaży już 3...
                                                    ja mialam gości cały weekend, wiecie jak to jest, obiadki, spanie i jeszcze
                                                    dzidziuś mały do tego
                                                    Chrumpsiku jak nauka Ci wchodzi?
                                                    pozdrawiam
    • monias3 sprawdzam czy koczkodan żyje 30.08.06, 10:41
      i jakoś ciągnie choć nie za tęgowink
      no dziewczyny u mnie mega hit: mała śpi w dzień - dziś pierwszy raz z rana
      zasnęla i spi już z godzinę, ja chyba zwariuję ze szczęscia , kurcze robię
      rosół i nie muszę biegać co minutę do małej , jakiż to komfortsmile)))do tej pory
      trzeba było ją lulać na spacerku w wózku a dzisiaj pogoda okropna i samo tak to
      wyszło...i dobrze

      i drugi mega hit: koniec kolki- jak na razie (stosuję lek sab simplex-
      słyszałyście o nim?)

      mocna trzymam kciuki z Alunię, żeby te choroby ją opuściły wreszcie, co to
      takie małe jest winne, a tyle się ocierpi

      Yskierko- stara dobra towarzyszko doli i niedoli- utulam Cię i nie trace
      nadziei ani na sekundę, widzę Cię z maleństwem n arekacg jak nic, a jak ja
      ciś "widze"...to się zawsze sprawdzasmile)))zobaczyszsmile)

      wszytskich serdecznie pozdrawiam

      ps. wieci eżę mojej małe wychodzi ząb? a ma 11 tyg...ale czad, cycka mi
      odgryziesmile)
      • ane576 Re: sprawdzam czy koczkodan żyje 30.08.06, 11:16
        Monia fajcie cię widzieć!! Musisz częściej na koczusia zaglądać bo spada nawet
        na drugą stronę sad(
        Buziulki dla małej -grzeczna dziewczynka
        Mam nadzieję że tankgirl się też odezwie i dostarczy nam równie radosnych
        informacji
        • tankgirl5 Re: sprawdzam czy koczkodan żyje 30.08.06, 11:55
          było podejrzenie mukowiscydozy ale dzięki Bogu nie ma!!!!
          kamieńspadł mi z serca.
          ma obniżoną odporność- tak pokazały badania, ale trzeba je powtórzyć jak będzie
          całkiem zdrowa.
          Teraz wszystko jest ok i mam nadzieję, że tak zostanie!
          Ala to istny aniołek. Chodzi spać 21-22 i śpi do 7smile
          wydłuża cały czas tą nocną przerwę. Ma stałe pory karmienia- jak w zegarkusmile
          6-otatnio 7, 10,14,18 21.
          O 14 zamiast mleka zjada już cały słoik zupki.
          Ja już nie mam żadnych śwaidczeń ale M dostał lepszą pracę, więc cieszę się i
          myślę, że w końcu wyjdziemy na porostąsmile
          Ane ja nie dostałam żadnych zdjęć. No i oczywiście od Pituś też czekam.
          yskyerko co z Tobą?
          Monias kolki się skończyły?no to nowy etap życia przed Tobą! U mnie się
          skończyły jak wyeliminowałam prawie wszystko z diety! ...ale warto było dla
          tego spokoju! szczególnie kolkogennesurprised były bułki słodkie- drożdże!!
          Buziaki dla wszystkich
          • misia_7 Re: sprawdzam czy koczkodan żyje 30.08.06, 12:02
            MOnias, miło Cie widzieć wink) ciesze sie, że kolki ustały, to naprawde powód do
            radosci.. wiesz że ja nie widzialam jeszcze Twojego zębatego maleństwa? a
            bardzo bym chciala... ściskam wszystkie dziewczyny kiss
            • tankgirl5 misia 30.08.06, 12:19
              hejsmile
              a czemu Cię nie ma na kwietniówkach?
              buziaki
    • monias3 misia 30.08.06, 12:45
      już wysłałam fotki

      ...a moja mała nadal spismile))))))kocham cały świat!
      • misia_7 MOnias 01.09.06, 16:27
        Żabko, a wpisałaś misia_7 z podkreślnikiem?? bo ja już sie doczekać nie mogę
    • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.08.06, 14:06
      Cześć, dziewczynki. Ostatnio jestem tak zarobiona, że staram się jak najmniej
      wchodzić na forum, bo to jednak straszny złodziej czasu. Zazdroszczę wam tych
      wakacji, zwłaszcza, że za oknem pogoda taka, że chciałoby się uciec stąd jak
      najdalej. My gdzieś wyjedziemy dopiero w styczniu, bo na razie mąż w rozjazdach.

      U mnie sytuacja wygląda tak: zrobiłam badania w Instytucie Hematologii pod
      kątem trombofilii wrodzonej i wszystko jest w porządku. Więc to nie to. Za to
      wyszedł mi za wysoki androstendion plus coś tam jeszcze i dr Jerzak podejrzewa
      pcos, chociaż na usg nic takiego nie wyszło. Dostałam leki na pcos i na poprawę
      przepływów macicznych. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Planuję jeszcze pojechać
      do Białegostoku. Dziewczyny polecają tam dwóch lekarzy od poronień, więc może
      od nich dowiem się czegoś konkretnego.

      Na razie mogę sobie teoretyzować i robić różne badania, bo tak sobie
      wyliczyłam, że do końca roku mąż będzie się mocno rozmijał z moją owu. Jak się
      nie wyrobimy w Święta, to następna szansa dopiero w styczniu. sad

      Monia, gratuluję udanej walki z kolkami!
      Tankgirl, jak Ala?
      • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 14:46
        Yskierko wczoraj wieczorkiem przeczytalam posta od Ciebie, chciałam odpisać,
        ale klawiatura odmówiła posłuszeństwa. Wiesz co smutno mi sie zrobiło bo zdałam
        sobie sprawę, ze tylko ty ja i marudka zostałyśmy z koczkodanem na koczkoanie :
        (( Smutne. Dalej klawiatura nawala, sprobuję ją dzis wyczyścić
        • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 15:52
          Nie smutkuj Ane. Kiedy wybierasz sie do lekarza? Znalazlas jakiegos rozsadnego?
          Wiesz, ze teraz, po urlopie, juz Ci nie odpuszczesmile

          Marudzia vel Chrumpsik tez ma zaczac sie badac, Yskyerka juz to dzielnie robi -
          bedzie dobrze.

          Yskyerko, a Ty nie mysl o tym ze sie bedzie M rozmijal z Twoja @. Wiesz ze to
          nie zawsze tak jest, a poza tym nie ma co za bardzo o owu myslec. Juz Ci sie 2
          razy udalo, o i,le sie nie myle, kiedy "prawie" go nie bylo. A ta Twoja
          diagnoza z PCOS wydaje mi sie dziwna, ale co ja wiem p- nie jestem lekarzem -
          tylko zawsze mi sie wydawalo ze PCOS to problemy z owu i z zajsciem, a Ty
          przeciez zachodzisz koncertowo.

          Ja sie dzisiaj wybieram znowu do lekarza, zobaczymy jak tam ta moja szyjka, bo
          ostatnio byla niestety nieco skroconasad
          • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 16:00
            Yskierko mnie się też wydaje że to chyba nie PCO, ale też nie jestem lekarzem.
            Poczytam. Do lekarza wybieram się w przyszłym tygodniu, ale jaki będzie to się
            okaże. Okazało się kłopoty z klawiaturą wynikały z wyczerpujących sie
            bateri wink)
            • iw.75 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 20:01
              czesc kochane,

              niedawno wróciłam z urlopu i pozdrawiam Was cieplutko jako świeżo upieczona
              mężatka. dziś nie mam zbyt wiele czasu na pisanie ale jako, że juz raczej nie
              wybieram sie nigdzie obiecuję zaglądac do Was częściej.
              Pozdrawiam wszystkie Koczkodanice, do miłego smile
              • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 22:01
                iw gratulacje na nowej drodze...!! czujesz już obowiązki żony na swoim
                kręgosłupie, czy jeszcze nie? Odzywaj się częściej!
                Yskierko czytałam trochę i nic mądrego nie wyczytałam. W "mądrych" ksiązkach
                zawsze pco wiążą z brakiem owulacji. Wyczytalam że hieprandrogenizm może być
                związany z pco albo z hiperprolaktynemią, a pamiętam że ty miałaś kłopoty z
                prolaktyną. Jedź ty lepiej do tych lekarzy co dobrze się znają na wczesnych
                poronieniach, bo jakoś nie mam zaufania do tej diagnozy.
                • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.08.06, 22:28
                  Ane, to diagnoza dr Jerzak, która specjalizuje się w takich rzeczach. Może uda
                  mi się w przyszłym tygodniu pojechać do Białegostoku, to będę miała jeszcze
                  jedną wersję. A potem chyba rzucę kostką, której wersji mam się trzymać. sad
                  • iw.75 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.09.06, 08:43
                    ane dziękuję. Póki co obowiązki nie dają sie we znaki (bo i tak naprawde w
                    naszym życiu niewiele w tym względzie sie zmieniło) No i przecież to dopiero
                    nasz pierwszy - jak to mówią miodowy miesiąc wink

                    Yskyerko, nie jestem w stanie nadrobic forumowych zaległosci ale z całego
                    serducha życzę ci rozwiązania Waszych kłopotów.

                    Miłego już wrześniowego dnia Kobietki
                    • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.09.06, 10:11
                      Iw gratulacje raz jeszcze no i zycze Wam byscie juz niedlugo byli w 3 smile
                      Yskyreko a co dr Jerzak mowila o poronieniach? Czy PCOS moze byc przyczyna
                      pronien? Bo to w koncu o to chodzi... W ciaze zachodzisz! Moze rzeczywiscie
                      warto bys sie do Bialegostoku wybrala...
                      Monia ja nie mam zadnych zdjec! wink Upominam sie
                      Ane - dzieki za sliczne fotki wakacyjne smile Laska z Ciebie nie z tej ziemi wink No
                      a fachowca juz znalazlas???
                      Tankgril mam nadzieje, ze choroby juz sie skonczyly!
                      No i gratulacje dla mam naszych aniolkow wink Jakie grzeczne dzieci Wam sie
                      trafily, co? wink
                      A gdzi sie Zuza podziala????
                      • zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 01.09.06, 11:37
                        jestem jestem, my własnie zaliczyliśmy pierwsze choróbsko w postaci zapalenia
                        oskrzeli. Antybiotyk i starszliwy katar co w połączeniu z ząbkowaniem dało mi
                        nieźle do wiwatu, ale już jest ok. Zęby idą nadal, mały zamienił się w wampira
                        gryzącego wszystko i wszystkich. Wcina zupki, deserki i własne palce, mam
                        nadzieję ze cos mu zostanie. Poza tym biegamy z nim na rehabilitację bo ma
                        wzmożone napięcie mięśniowe w obręczy barkowej i ćwiczymysmile))))No a ja wróciłam
                        juz do pracysad((
                        Więc czasu mało na wszystkosad((
                        Ale ciesze się, że jesteście i że nowe i stare maleństwa rosną zdrowosmile

                        Yskierko-dzidzia będzie, zobaczysz, wyszykuje wam niespodziankę na nowy roksmile)
                        • misia_7 melduje sie 01.09.06, 16:26
                          Trzymam kciuki za Yskyerkę naszą, też mnie doszły słuchy, ze w Białymstoku jest
                          super fachowiec , miejmy nadzieję, że wam pomoże Słońce i nie nastawiaj sie
                          negatywnie co do owu, choć wiem jak to łatwo radzić, a trudniej zrobic...

                          A ja drążę temat zdjęć, które do mnie nie dotarły, może sie ktoś nade mną
                          zlituje i prześle mi zdjecia córeczki Monias? byłabym wdzieczna

                          Iw, ja już gratulowałam, zrobię to jeszcze raz aha jeszcze dokonaj
                          aktualizacji sygnaturki wink

                          Mamy dziś 5. rocznicę ślubu, sama się dziwie jak tyle lat wytrzymaliśmy razem,
                          ale dziś trzeba to opić

                          Tankgirl , ja sie rzadko pojawiam na kwietniówkach z prostej przyczyny: braku
                          czasu , jak już wspomniala Yskyerka forum to złodziej czasu i tak mam czasem
                          wyrzuty sumienia, że tu tak często zaglądam suspicious

                          Zuziku, niech Łukaszek zdrowieje jak najszybciej, pozdrowienia dla was
                          • chrumpsowa Re: melduje sie 01.09.06, 20:48
                            Misia gratulacje z okazji rocznicy! smile
                            • zuzik78 Re: melduje sie 04.09.06, 02:20
                              no to ja tak na wczesne dzieńdobrysmile))))))) ten weekend spędziliśmy po raz
                              pierwszy sami od urodzin Małegosmile Łukasz poszedł na służbę do babci a my
                              wypuściliśmy sie w miasto- strasznie się dziwnie czułam bez Łukasiny w pobliżu
                              ale warto było!!!!Njafajniejsze jak się okazało było to że budziłam się w domu
                              dokładnie o tych samych porach co on w nocy u rodziców, potem stwierdzałam, że
                              go nie ma a mój mąż na to: spi pewnie marudzi ale nie u nas tylko u babcismile))
                              Teraz mój skarb jest już w domku a ja chodze i patrzę na niego jak się zmienił
                              przez dwa dni-to się nazywa schiza moje drogie koczkodanicesmile))
                              Ale stwierdzam, że pobyt u babci mu słuzył bo nauczył się paru rzeczy a raczej
                              poprostu zaczął je robić, no i urozmaicił menu zupkowe o kalarepkę i
                              kalafior-podobnoż aż mlaskał jak jadłsmile))
                              NO dobra to ja ide spać bo już chyba wypadasmile

                              Misia też gratualcje....i jak twój chłopczyk??

                              Tankgirl jak tam u ciebie?? Ala zdrowa??

                              Monias jak Magdusia, kolki poza wami??? Tez słysząłam że sab simplex jest
                              rewelacyjny, u nas na szczęście kolek nie było, więc nas omineło picie tego....

                              Pituś jak się czujesz?? Ile jeszcze ci zostało??

                              A gdzie Ineze i Giovanitka??

                              Marudko czy u was jest nadal ciepło?? bo jak tak to ja przyjeżdżam, własniwei
                              jedynym pozytywem tego, ze zrobiło się zomno jest to, że mój syn zdążył ponosić
                              niektóre rzeczy zanim z nich wyrósłsmile)))

                              pozdrawiam wszystkie K.smile)))
                              • chrumpsowa Re: melduje sie 04.09.06, 08:37
                                Zuzik przyjezdzaj smile U nas wczoraj w dzien ok. 30 stopni, a wieczorem (po
                                20.00) bylo 25 smile Czyli tak cieplutko smile
                                Dziewczyny trzymajcie kciuki w ten pt smile
                                • iw.75 Re: melduje sie 04.09.06, 10:05
                                  Witam,

                                  Marudko (ja tak po staremu jeśli można)a u nas cudne późne lato, świeci słonko
                                  szumi wiatr aż chce sie żyć... Kocham wrzesień a tu dzis wracam do pracy - mam
                                  nadzieje, ze przeżyję ten dzień.

                                  Ja tez poprosze o zaciśniecie kciuków w ten nadchodzący weekend. Z tą naszą
                                  "trójeczką" moze być kłopot bo mąż pracuje w ciąglej delegacji - wyjechał dzis
                                  wraca w piątek (wedle wszelkich szacunkow jest spora szansa na owulacje w
                                  weekend ale same wiecie jak to bywa - zwłaszcza, ze włascie zaczyna mnie
                                  pobolewać lewy jajnik...)

                                  misiu sygnaturka juz zaktualizowana a z mojej strony przyjmij spóźnione życzonka smile

                                  pozdrowienia
                                  • misia_7 Re: melduje sie 04.09.06, 21:53
                                    Iw, jaka ładna sygnaturka wink no i oczywiście trzymam kciuki!

                                    dziękuję za wszystkie gratulacje dziewczyny, rocznica się udała, mój M. mnie
                                    zaskoczył i nawet upichcił kolację

                                    Zuziku, ale fajnie to musi wyglądac jak synek sie objada. Mój Piotruś jeszcze
                                    tylko na cycku wisi, ale w przyszłym miesiacu zaczynamy marchewki, jabłuszka
                                    itp. Już się nie mogę doczekać, bo marudzi pól dnia, że chce jeść
                                    • zuzik78 Re: melduje sie 04.09.06, 22:41
                                      no no fajnie wygląda, szczególnie jak mlaska sobie i aż rzuca się z otwartym
                                      dziobem na łyżeczkę (tak dzisiaj jadł deserek jagody z jabłkiemsmile))))))))Poza
                                      tym Łukasz to mały żarłoczek, zjada dziennie 4 butel mleczka z kleikiem ryżowym
                                      bo zwykłe jest bleeeeee, do tego słoiczek zupki i słoiczek deserku i jeszcze
                                      zapija to soczkiem i herbatką. Ale też wygląda imponująco, hi hi hi jak na swoje
                                      4,5 miesiąca, bo waży 9 kg i ma 71 cm. ale chichotek z niego niezły, tyle, że
                                      zęy na topie więc od czasu do czasu cierpimy na napady płaczu i bólu.
    • iw.75 gdzie jesteście Koczkodanice?? 05.09.06, 09:23
      zapracowane czy może jeszcze na urlopach??

      zuziku to chyba ogromna frajda patrzeć na uśmiech takiego małego żarłoka wink
      • zuzik78 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 05.09.06, 10:35
        tak iw.75 to coś co wynagradza ci wszystkie nieprzespane noce, złości na jego
        humorki, zmęczenie od noszenia go na rękach (a jest ciężkismile)), itp.
        POProstu rewelacja jak wstajesz o 5 rano pochylasz się nad łóżeczkiem a tu
        uśmiech od ucha do ucha i takie słodkie : aguuuuuuu lub aułłuuu-ja wymiękam

        a własnie gdzie są koczkodanice??

        mam nadzieję, że te z bobaskami sa zdrowe, te w dwupaku też się jakoś kulają a
        te jeszcze pojedyńcze własnie się mnożąsmile
        • iw.75 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 05.09.06, 10:49
          no jeśli sie mnożą to chyba usprawiedliwione prawda wink?
          • tankgirl5 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 05.09.06, 21:15
            A mi komp padł, dopiero M uruchomiłwink
            z koczkodanem fatalnie...surprised
            • misia_7 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 14:25
              oj fatalnie z koczkodanem, ale ja dziś nie napisze, bo mam zły nastrój , tak
              sobie bez powodu, chyba hormony mi zaszalały...

              Zuziku, taki uśmiech to potrafi wynagrodzić wink

              pozdrawiam wszystkie dziewczyny
              • zuzik78 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 20:12
                no jak fajnie, coś sie troszkę ruszyłosmile)) miło was widzieć kobietkismile) Ja
                dzisiaj dostałam w kość od Łukasza-właśnie się szczepiliśmy i pierwszy raz mi
                zagorączkował i zaczął strasznie płakać -az mi go było szkoda-oczywiście
                zasypianie i spanie tylko na rączkach-nie mam już kręgosłupa, odpadł mi
                całkowiciesmile))))))))))
                • pitu_finka Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 20:33
                  Czesc kobietki. Rany dziewczyny, niedawno pisalyscie o swoich ciazowych
                  rozterkach, ja sie sratala, a teraz juz te Wasze dzieciaki takie wielgachne. Az
                  mi sie w to wszystko nie chce wierzyc!!!!
                • iw.75 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 20:34
                  czesć dziewczynki smile.

                  Zuzik pewnie kiedy twój synuś uśmiechnie sie zapomnisz o kręgosłupie i jak na
                  skrzydełkach pobiegniesz do niego. On juz pewnienie pamieta o tym szczepieniu.

                  No i co z resztą? Pytanie z nagłówka nadal aktualne... niestety
                  • pitu_finka Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 20:42
                    Ane gdzies ostatnio sie schowala, bo na Pocianie tez jej nie ma, Yskyerka to
                    samo. A Maruda vel Chrumpsowa sie uczy bo mam egzamin na studia w piatek o 11.
                    • tankgirl5 Re: gdzie jesteście Koczkodanice?? 06.09.06, 23:10
                      Witam wieczorniesmile
                      A ja dziś zrobiłam sobie wizytówkęsmile No i w stopce możecie obejrzeć nowe
                      zdjęcia Alismile)))
                      Jutro może będzie szczepienie Ali. Dobranoc
    • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 07:36
      Pobudkasmile))
      Wstawać śpiochy.
      Wstałam nakarmiłam Ale, ona zasnęła i dziś pierwszy raz przez sen głośno się
      smieje!
      Normalnie zaczęła przed chwilą rechotać!smile))
      • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 11:02
        Cześć, dziewczynki. Zajrzałam na chwilę, żeby zobaczyć, co u was i zaraz
        uciekam, bo pracy huk!

        Tankgirl, ten śmiech przez sen to musiało być super przeżycie! Ala jest
        śliczna, właśnie obejrzałam zdjęcia. Mam nadzieję, że już jest zupełnie
        zdrowa i nie musicie znów jeździć po lekarzach?

        Finko, jak ten czas leci! To już 29. tydzień. Jeszcze trochę i będziesz
        tulić małą w ramionach. smile

        Zuzik, szczepienia to koszmar. I dla dzieci, i dla rodziców, więc bądźcie
        dzielni, na pewno Łukasz szybko dojdzie do siebie.

        Iw, jak ślub się udało? Podeślesz jakieś zdjęcia?

        Chrumpsie, jutro trzymam mocno kciuki! Daj znać, jak już egzamin się skończy.

        U mnie na razie przerwa w staraniach, bo mąż znów wyjechał. W ogóle tak ma
        ułożone wyjazdy, że do Świąt będziemy się widzieli w sumie przez 14 dni. Jeśli
        nie uda nam się wstrzelić w październiku, to następna próba dopiero w styczniu,
        ale za to już mamy zarezerwowane bilety i będziemy się mnożyć w ciepłych
        krajach. smile A na poniedziałek umówiłam się z koleżanką i jedziemy razem do
        Białegostoku. Zobaczymy, co pan profesor nam powie.
      • ane576 znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:06
        Już myślałam że wyleczyłam się z płaczu z powodu @, widoku wózków, wiadomości o
        ciążach koleżanek, nie pamiętam już kiedy nie mogłam oglądać zdjęć bobasów, bo
        chciało mi się ryczeć. Ale ostatnio znowu mnie napadło. Dlatego się nie
        pokazywałam. Szczególnie tutaj na koczkodanie. Wybaczcie, ale tu więcej ciąż i
        bobasów niż starań. A ja po prostu nie mogłam tego czytać. Wszystko przez to że
        @ mi sie spóźniała, a test negatyw. Mialam cykl 31 dniowy, a ostatnio cały czas
        26 dniowe. Te kilka dni rozchwiało mnie emocjonalnie. Wiedziałam że nic z tego,
        a jednak nie mogłam się z tym pogodzić. Diabli wzieli termin u gina. I znowu
        (kolejna) koleżanka w pracy w ciąży. Wczoraj miałam apogeum -ryczałam i
        umierałam z bólu (1 dzień @). Oczy czerwone, podpuchnięte i termofor na
        brzuchu. Widok klęski i rozpaczy. Ale chyba to mi było potrzebne. Dziś juz
        świat wydaje mi się lepszy. Dzwoniłam do ginki i kazała mi porzyjśc za tydzień -
        to będzie 9dc. Będziemy podglądać jajniki czy coś tam urosło.
        • ane576 Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:09
          Tankgirl mała jest prześliczna, mam nadzieję że kiedyś też będę miała tak
          piękną córeczkę.
        • pitu_finka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:13
          No to glowa do gory Ane i do walki. Wiem ze moze Ci sie juz nie chciec, ale
          musisz byc dzielna. Daj znac, co wypatrzycie na tym USG, mam nadzieje ze jakies
          piekne tluste jajo. A moze czas wyslac Twojego M. na jakies porzadne badania
          jeszcze raz (bo z tego co pamietam to tamte byly jakies niepelne)?

          Yskyerko, rzeczywiscie, zasuwa ten czas ze ho ho. Sama sie nie moge temu
          nadziwic. A gdzie to sie jedziecie mnozyc? Ja marze o jakims cieplym kraju
          maniakalnie, mam nadzieje ze w przyszle wakacje juz sie uda.

          A ja siedze w domu na zwolnieniu i sie martwie, raz mniej raz wiecej. Ostatnio
          mi gin powiedzial ze mała za malutka i coś wolno rosnie i ze trzeba uwaznie
          obserwowac co bedzie dlaej. No i kazal mi duzo lezec. I teraz sie martwie
          okazyjnie czy na pewno wszystko u niej ok, tym bardziej ze do ruchawych moja
          panna nie nalezy. Poza tym siedzi sobie na pupie, a ja bym chciala zeby sie
          obrocila. Hmmm. Takze widziecie -kazdy ma swoja zmartwienia. Jak nie takie to
          inne.

          Yskyerko, ja mam teraz czasu huk, wiec jak bedziesz sie chciala kiedys spotkac
          to daj znac.

          Buziaki.
          • pitu_finka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:14
            Tankgirl, przychylam sie do zdania dziewczyn ze Ala to istne cudo.
            • ane576 Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:23
              Pituś nie martw się na zapas, czytałam o że się martwisz, nawet chciałam maila
              ci napisać ale nie miałam siły.
              Ginka pytała sie o wyniki plemniczków L. Powiedziała że to na chwilę obecną
              wystarczy. 99 mln to nie jest BARDZO duzo, ale jest wystarczająco, że badania
              są w miarę aktualne. Poza tym powiem Ci że L. po urlopie wziąl sie za siebie
              • pitu_finka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 11:29
                No staram sie panowac nad swoja glowa, ale sama wiesz jak to jest. No nic,
                zobaczymy. Poza tym bardzoe nie chcialabym miec CCsad

                To dobrze ze L. sie wzial za siebie i ze znalazlas jakas lekarke. A skad ona
                jest?
                • misia_7 Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 12:04
                  hej dziewuszki,

                  nie mam dziś za wiele czasu na pisanie, ale przytulam smutaski, Ani gratuluje
                  ślicznej córy, a Pitu bardzo ładne imie wybrala dla skarba nienarodzonego wink
                  poza tym bedzie na pewno dobrze!
                  Zuziku, u nas też szczepienie to koszmar, potem noc nieprzespana i stan
                  podgorączkowy, a to podobno dla dobra dziecka... jesczez nas czeka jedno WZW
                  za miesiac.
                • ane576 Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 12:05
                  Cholera szef wlazł i musiałam wysłać szybko szybko.
                  L chodzi na siłownię, bierze witaminki z grB (na przyrost mięśni hehewink i
                  Lkarnitynę. A babka jast z S-ca. Na necie są różne opinie o niej, ale większość
                  pozytywnych. Mnie tylko odstrasza szpital w którym pracuje, czyli ewntualny
                  szpital porodowy. Najgorszy szpital, nie tylko o tym słyszałam, czytałam, ale i
                  doświadczyłam kiedy babcia moja tam leżala. Ale pomyślalam sobie że to nie jest
                  umowa wiązana. Zawsze mogę zmienić gina, ona ma tylko pomóc mi zajśc w ciążę.
                  A oprócz niej wybieram się na endokrynologię ginekologiczną - mam skierowanie
                  na stałe leczenie, to mogę się skontrolować po 6 latach
                  • pitu_finka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 12:14
                    No to dobrze, jak bedziesz w ciazy to najwyzej znajdziesz sobie kogos innego.
                    Daj znac jak bedziesz maiala jakies newsy.
                    • ane576 Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 12:18
                      A ty wypoczywaj i czytaj kubusia puchatka na głos - zrelaksujesz siebie i
                      małą wink)
                      • yskyerka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 12:41
                        Ane, wiem, co czujesz. sad Ja dlatego chcę wykorzystać nieobecność męża
                        na rożne badania - właśnie dlatego jadę teraz do Białegostoku, a poza tym
                        dostałam skierowanie na histeroskopię, więc pewnie też się jakoś umówię.

                        Finko, nie martw się. Te pomiary dzieci w brzuszkach zawsze mają jakiś margines
                        błędu, bo przecież nie da się dokładnie określić, ile ważą czy mierzą. Spójrz
                        na to inaczej: drobne dziecko łatwiej się rodzi. smile Dam znać jakoś w przyszłym
                        tygodniu, jak już będę luźniejsza, to umówimy się na kawę.
                        • pitu_finka Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 13:28
                          Tylko zeby jeszcze moja leniwa panna obrocila sioe tak zebym ja mogla
                          naturalnie rodzic to byloby git. No nic, bedzie dobrze. Daj Yskyerko znac co i
                          jak w Bialymstoku.
                          • potwors Re: znowu mnie dopadło 07.09.06, 14:30
                            O, widze, ze dzisiaj zywiej nie co na koczkodanie..
                            Ane, sciskam mocno! bedzie dobrze!pamietam, jak ja mialam taki cykl ze
                            spoznieniem @ i z testem... brrr! No, i ostatni moj 1 dc. wygladal podobnie do
                            Twojego. a juz czasami mi sie wydaje, ze sie uodpornilam.

                            Yskyerko, daj znac, co Ci w Bialymstoku powiedza! no i moze jednak sie uda w
                            pazdzierniku?

                            Tankgirl - mala jest urocza smile

                            Finko poglaszcz Zosie ode mnie smile jeszcze sie odwroci, jeszcze ma troche czasu!
    • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 17:01
      Jak miło, że koczuś się rozkręcasmile
      dziękuję za komplementy dla Alismile
      ja byłam dziś u lekarza ze sobą, Ali doktor nie chciaął szczepić bo pokasłuje
      jeszcze po chorobie. Musi całkiem dojść do siebie.
      Ja dostałam mnustwo skierowań na badania, mam nadzieję, że się w końcu okaże
      skąd u mnie te bóle brzucha. Oczywiście cały plik recept, więc z
      niecierpliwością czekam na jutrzejszą wypłatę mężatongue_out
      Do tego oko mam nadpuchniętę bo wyskoczył mi jęczmień. Zastosowałam krople ze
      świetlika a tu jeszcze gorzej!
      Yskyerko no faktycznie tak mało się widujecie z M, że trudno się zgrać! Ale
      musi się udać.
      Ane wierzę, że w końcu ujrzysz te dwie krechy, a o koczkodanie zapomnisz
      (oczywiście nie wirtualnym!) Och te wyczekane dzidzie będą miały cudownych
      rodziców!
      A apropos koczkodana to ja jeszcze nie dostałąm! a przecież dokarmiam i to
      dużo. hmmm ostatni raz czerwiec zeszłego roku!
      buziaki
      • ane576 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 19:30
        Dzięki dziewczyny za dobre słowo.
        Tankgirl wiem że niektóre dziewczyny dostają koczkodana dopiero jak zupełnie
        przestaną karmić, nie pamiętam jak to jest wg ksiązek, z doświadczenia swojego
        też nic nie mogę powiedzieć. Ale poczytam.
        Yskierko, powiem Ci że ja już chcę histeroskopie. Śmiesznie to brzmi, ale tak
        bardzo chciałabym już miec to badanie za sobą, bo nie mogę pozbyć sie
        przeczucia że mnie to nie minie. Yskierko powiedz mi czy takie badanie wykonuje
        sie w szpitalu pod narkozą - chodzi mi o to jak o długo trwa. Boję się że od
        października będę miała straszny zajob w pracy.
        Pituś moja koleżanka też się zamartwiała, bała się że dziecko urodzi się z
        wodogłowiem bo na usg główka dziecka była o wiele większa niż reszta ciała.
        Dziecko urodziło się całe duże, ale wodogłowia ani sladu, zdrowe jak ryba.
        Takie są te pomiary na usg.
        • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 19:38
          No wiem, wiem. Moje dzidzi tez ma stosunkowo wielki lebek...Ale pocieszam sie
          ze jak mam poszla ze mna na pierwsza wizyte do poradni (tez zreszta bylam mala
          bo wazylam 2600 w 37 tyg) to lekarka kazala jej mierzyc moja glowe jak rosnie
          bo niby duza i moze byc wodoglowie. Mama w bek, w domu tata zaczl siac jeszcze
          wieksza panike, a glowe mam w sumie normalnasmile No nic, tak sie bede martwic do
          listopada, a to czy sie obroci, czu zdrowa itd. Chyba jest to nieuniknione.

          Tankgirl, moja bratowa dostala @ po czterech latachsmile Jak skonczyla karmoc
          drugie dziecko (a karmila je gdzies do 18 miesiaca i przeciez tez dokarmiala).
          Takze roznie to bywa. Buziak dla Ciebie.
          • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 19:59
            Ane, z tego, co wiem, histero robią po "głupim jasiu". Cała impreza trwa
            20 minut, ale chyba na jedną noc trzeba zostać w szpitalu na obserwacji.
            • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 20:12
              Oj a ja z nieprzyjemnych badań chyba będę w końcu miała gastroskopiesad
              Ale zobaczymy co z tych teraz badań wyjdzie...
              Boję się tego badania potwornie! Chyba wolałabym urodzić drugi raz!!!!
              Ech...
              Ala zasnęła spadam oglądać W11smile
              Jestem uzależniona od detektywów i w11 tylko dla nich odpalam telewizorsmile)) bo
              komp hula non stop.
              • zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.09.06, 21:41
                ale żeście się kobiety rozpisałysmile))))))))))))tylko matki ząłożycielki dawno nie
                widziałam.

                Tankgirl -Ala jest slodziutka, mam nadzieję, ze moje kolejne też będzie dziewczynką

                Pituś-cesarka nie jest zła, ja miałam i bardzo sobie ją chwalęsmile)) Z różnych
                względów.

                Yskierko-mam nadzieję, że wypoczniecie w ciepłych krajach i wrócisz z bardzo
                dobra nowiną, tym razem nowina będzie trwać 9 miesięcysmile))) A i powodzenia w
                Białymstokusmile)

                Ja zmykam do łóżka bo wróciłam własnie z podróży służbowej, uśpiłam mój skarb i
                teraz sama muszę sie uśpićsmile))
                • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.09.06, 09:04
                  Czesc kobietki. Witam sie z Wami piatkowo i mam nadzieje ze humorki dopisuja.
                  • zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.09.06, 09:45
                    pewnie, że dopisują.
                    Mój młody pospał sobie ładnie do 7, obudził się wesolutki, pobawił się, zjadł i
                    poszedł spaćsmile))))))
                    A mama może poszalec na necie bo ma dzisiaj wolne od pracy
                    • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.09.06, 12:30
                      dopisująsmile
                      tylko żeby ten cholerny jęczmień zszedł!Jak to dobrze, ze piateksmile)
                      • misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.09.06, 14:15
                        jednak coś piszecie big_grin ja też się cieszę, że już prawie weekend
    • yskyerka Chrumpsie, jak egzamin? 08.09.06, 20:14
      Palce mi zbielały od zaciskania kciuków i chciałabym wiedzieć,
      czy coś to dało. wink Daj znać, jak ci poszło!
      • tankgirl5 K**** 08.09.06, 21:27
        masakra odebrałam wyniki swoich badań. Mam podwyższony jakiś enzym wątrobowy
        AIAT mam 34 norma do 31.
        Boję się bo znalazłam w necie, że podwyższony jest przy żółtaczce typu C. Ja
        chyba osiwieję do poniedziałku!!!!!!!
        • yskyerka Re: K**** 08.09.06, 21:41
          Tankgirl, nie stresuj się. Internet nie jest wyrocznią, zwłaszcza w sprawach
          zdrowia. Pójdziesz w poniedziałek do lekarza, to wszystko się wyjaśni. Nawet
          jeśli to żółtaczka (czego oczywiście ci nie życzę), to przynajmniej będziesz
          wiedziała, na czym stoisz. Najgorsza jest niepewność i niekończące się
          poszukiwanie przyczyn takiego czy innego samopoczucia.
          • ane576 Chrumpsie!! 09.09.06, 11:13
            ......czemu się nie odzywasz, nie mogę się doczekać sprawozdania. Jak Ci
            posżło??
            Yskierko to mnie nie pocieszyłaś za bardzo, dwa dni w środku tygodnia cięzko
            będzie wygospodarować.
            Tankgirl nie panikuj/ Ostatnio ciągle brałaś jakieś leki, każde leki obciążają
            wątrobe, a ty chyba brałaś tego dużo i jakieś cięzkie kalibry. Ja po heviranie
            (który brałam na powracającą opryszczkę) miałam też wszystko podwyższone, a nie
            była to żółtaczka.
            • chrumpsowa Re: Chrumpsie!! 09.09.06, 11:28
              Oj chyba lanie mnie czeka... Na swoje usprawiedliwienie mam praktycznie nie
              dzialajacego kompa... Wczoraj ostatkiem sil (na egzamin musialam dojechac ok
              50km, potem 8 h spedzonych w auli - w tym 2h egzaminu), droga powrotna, zakupy,
              obiad... No i kom sie blokowal i nic nie moglam wyslac...
              • chrumpsowa c.d. 09.09.06, 11:30
                tak Wam porcjuje info wink bo nigdy nie wiem czy post sie wysle czy nie...
                Wiec egzamin dla mnie osobiscie byl trudny. Nastawilam sie troche na innego
                rodzaju pyt., a bylo mnostwo z geografii Wloch, literatury i historii, biologia
                ok, ale chemia to niemal same zadania a ja nastawialam sie na teorie bardziej,
                bo w teorii bylo duzo haczykow i kulam az do bolu. Na fize i matme sie nie
                nastawialam wiec poszlo jak myslalam wink za to tymi 2 przedmiotami kultura i
                chem. jestem rozczarowana. Wg mnie duzych szans nie mam - moze w przyszlym
                roku... Wyniki beda w pt. online.
              • yskyerka Re: Chrumpsie!! 09.09.06, 11:30
                No to teraz czekamy na relację! Jakie byly pytania? Jak sobie poradziłaś?
                Kiedy wyniki?
                • chrumpsowa Re: Chrumpsie!! 09.09.06, 11:33
                  Juz po czesci Yskyerko odpowiedzialam. A ptyania to np. co to jest Bauhaus wink
                  he! Jednak plus jest taki, ze nie ma z tego egzam. jakiejs min. ilosci pkt
                  zdobyc by zdac. Przechodzi 30 os. z najwieksza liczba pkt., a jesli innym tez
                  slabo poszlo to jakies minimalne szanse mam.
                  • yskyerka Re: Chrumpsie!! 09.09.06, 11:37
                    Bauhaus to przecież z niemieckiego. Hm... A posty wysłałyśmy razem. Akurat
                    weszłam do Internetu (bo mi komp ostatnio znów głupieje i co jakiś czas się
                    resetuje), przeczytałam twój post i dopisałam kolejne pytania.

                    No to czekamy do piątku i trzymamy kciuki!
                    • misia_7 sobota 09.09.06, 11:52
                      Pituś, u nas też był łepek dużo większy, między głowką a nóżkami były jakieś 3
                      tygodnie różnicy i wszystko jest OK, pozdrawiam

                      Ech Bauhaus, współczuje, to pytanie raczej do mnie ( w tych okolicach bede
                      pisać mgr...)
                      Ale trzymam kciuki!!!

                      Tankgirl, dziewczyny mają rację, internet nie jest wyrocznią, staraj się
                      spokojnie poczekać na wizytę.

                      Zuziku, a Ty już nad następną dzidzią myślisz suspicious
                      • tankgirl5 Re: sobota 09.09.06, 16:44
                        No w końcu jakaś rozrywka! Przyjechała teściowa a ja z M na zakupy do Tesco. Co
                        za czasy żeby wyprawa do supermarketu sprawiała taką frajdę!
                        Zrobiliśmy zapasy zupek, deserków, soczków i herbatki. Tylko nigdzie nie mogę
                        dostać kaszki kukurydzinej dla Ali. Nie wiem dlaczego- nie ma też w Plusie ani
                        w championie. Ryżowa zapiera a kukurydziana podobno działa odwrotnie.
                        No trudno.
                        Muszę coś zjeść bo padam z głodu...

                        Pituś usg to czasem cuda pokazuje- koleżanka ze szpitala miałą 3 razy
                        prowokowany poród ale nic się nie działo i zrobili cesarkę. Całe szczęście bo
                        syn ważył chyba z 5200! a na usg chyba 4000!!
                        nieźle co??
    • yskyerka Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 11.09.06, 21:48
      Byłam dziś u tego profesora w Białymstoku. Żenada!
      Opis całego zdarzenia jest tutaj, jeśli chce wam się czytać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48212360&a=48438616
      • tankgirl5 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.09.06, 10:55
        No to faktycznie. Szkoda kasy i czasu!
        Ja tak byłam na pierwszej wizycie w ciąży, u poleconego gina. Dobrze, że potem
        nie było mnie na niego stać bo zmieiniłam na normalnego, a właściwie normalną.
        Też zainkasował 100 prosto do kieszenisurprised
        Jeszcze powiedział, że muszę coś wymyślić z pracą, bo tak pracować nie mogę,
        muszę leżeć! a on mi pierwszy i ostatni raz daje zwolnienie!
        Jakoś państwowo nie było z tym problemu. No i powiedział, że by się za bardzo
        nie nastawiać bo pęcherzyć spałaszczony. Moja ginka potem powiedziała, że to
        chyba on ma spłaszczony ale móżg! hehe
        Oj biedna jesteś...
        • misia_7 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.09.06, 12:54
          hej Tankgirl, mam pytanko, czy wy kupujecie Ali tylko gotowe jedzonko czy sama
          też gotujesz?? bo ja mam zamiar rozszerzać diete Malemu i probowalam dac mu
          przecier z marchewki , ale on dostal spazmów i wypluł mi wszystko na bluzke i
          chyba na razie zostaniemy na cycu, choć już bym chciala miec chwile
          wytchnienia. tym bardziej , że wracam za 3 tyg. na uczelnię po urlopie i jak
          ktoś z nim bedzie zostawał, to do tego czasu musi sie oswoić z innym
          jedzeniem...a może powinnam przyprawiać? jeśli możesz to napisz mi jaki jest
          skład tej zupki jarzynowej, czy zawiera jakies dodatki czy tylko jarzynki.
          dzięki
      • misia_7 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.09.06, 12:48
        Yskyerko, serdecznie Ci wspólczuje tego przezycia, nie wiem co powiedzieć sad
        tak daleko sie telepałaś, żeby... ech, szkoda słów. Kasa rządzi światem jak
        zwykle uncertain przytulam wirtualnie...
        • tankgirl5 Re: Koczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.09.06, 13:52
          Kupuje w słoiczkach. Zupki , deserki, soczki.
          Zupka gerbera, skład:
          marchew, woda, pietruszka, mleko pełne w proszku, skrobia kukurydziana, masło
          zmleka, ziemniaki. Jarzyny ogółem 63%
          Codziennie zjada cały słoiczek zupki.
          Pije też soczki i je owoce (też słoiczki)
          Ostatnio wprowadzałam bananasmile
          • ane576 tankgirl 12.09.06, 17:04
            a jak tam twoje wyniki?? byłaś u lekarza??
            • tankgirl5 Re: tankgirl 12.09.06, 19:14
              byłam dziś z Alą na szczepieniu. W końcu została zaszczepiona!! to dopiero 2 a
              powinno być chyba 4!
              No i przy okazji pokazałam swoje badania. Powiedziała, że dobre. A w nocy
              miałam taki atak, że hej. Bałam się dzwonić po pogotowie bo powiedzieli, ze
              następnym razem mnie wezmą do szpitala. No i co wtedy z Alą? M dopiero zaczął
              tu pracęsad
              No i wkońcu dostałam skierowanie do gastrologa!!!! hura
              Kazała mi też iść do gina na kontrolę. Okazało się, że moja ginka już nie
              przyjmuje na NFZ więc poszłam do gabinetu obok na miejscu do mojej przychodni i
              od ręki mnie przyjął. Powiedział, że mam jakieś zapalenie.
              Dostałam antybiotyk doustny, ale muszę jeszcze gdzieś iść to potwierdzić.
              Wolałabym obyć się bez antybiotyku. Szczególnie, że ten dr już raz jak mi
              przepisał leki to wylądowałąm w szpitalu z krwotokiemsad Poszłam do niego bo
              myślałam, że wszystko OK. Ale z zamiarem, że jak coś przepisze to nie wezmę,
              tylko się wtedy skonsultuję gdzie indziej.
              • pitu_finka Re: tankgirl 12.09.06, 19:20
                Ale Ty masz Tankgirl przeboje. To z sobą to z małą. Mam andzieję, że już
                niedługo uda Wam się wszystko wybić i będzie spokój. A może powinnaś sobie
                zrobić badania na różne pasożyty? Lamblia czasmi dużo potrafi ludzion nerwów
                napsuć. Mam nadzieję, że ten gastrolog w ko ncu powie co to. Trzymajcie się!!!
                • yskyerka Re: tankgirl 12.09.06, 22:46
                  Tankgirl, współczuję tych badań i tej gastroskopii. Fuj! Raz miałam
                  i mam nadzieję, że więcej nie będzie to konieczne. sad
                  • iw.75 podciąganie koczkodana 14.09.06, 17:09
                    tankgirl wracasz do zdrówka?

                    coś nam sie ociąga Koczkodan... sama biję sie w pierś, ze dawno nie pisałam ale
                    staram sie zaglądać do was co jakiś czas.

                    pozdrawiam wszystkie zapracowane koczkodanice
                    • misia_7 Re: podciąganie koczkodana 19.09.06, 15:52
                      łoooooo matko, czy ktoś tu jeszcze zagląda??
                      Tankgirl, dzieki za info o jedzonku. Jak sie czujesz?
                      co u was dziewczyny, Chrumpsowa jak tam na froncie?
                      napiszcie cosik!
                      u nas po staremu, ostatnie letnie dni spędzamy na spacerkach, a potem na
                      gotowaniu i tak wrzesień płynie spokojnie
                      • iw.75 Re: podciąganie koczkodana 19.09.06, 16:04
                        oj ja tez sie jeszcze wczoraj nad tym zastanawiałam. Misiu miło, ze ktos sie tu
                        jednak pojawia. U nas tez spokojnie (prawie) uwielbiam wrzesien wiec korzystam z
                        uroków ostatnich dni lata.
                        pozdrawiam
                        • yskyerka Re: podciąganie koczkodana 19.09.06, 19:46
                          Ja też zaglądam, ale mam taki nawał roboty, że moje myśli ograniczają się
                          właściwie tylko do tego co i na kiedy muszę skończyć, żeby nie zawalić jakiegoś
                          terminu, bo będzie kiepsko.

                          W czwartek jadę po ziółka do bonifratrów. Zobaczymy, co mi powiedzą. smile
                          • misia_7 Re: podciąganie koczkodana 20.09.06, 09:59
                            miło, że ktoś tu zagląda wink
                            Iw, korzystaj jak możesz, pewnie
                            Yskyerko, jestem ciekawa, co Ci bonifratrzy powiedzą. A co do pracy, to mam
                            nadzieję, ze chociażw weekend masz trochę czasu na relaks?
                            pozdrawiam
                            • iw.75 już środa 20.09.06, 10:10
                              czesc kochane, ależ ten czas pędzi... niedawno był sierpień a tu juz druga
                              połowa września.

                              misiu praca coraz bardziej mnie goni ale póki sie da to łapie te wrześniowe
                              promyki - czego i wam życze. Zeszły weekend był cudowny, ciepły, leniwy,
                              nadmorski. Owiedzłam moje ukochane 3miasto smile Najpierw zafundowaliśmy soebie 2
                              godzinny spacer po ZOO a później popołudnie na plaży w Sopocie.

                              yskyerko napisz koniecznie czego sie dowiedziałaś/dowiesz.

                              No własnie coś mi sie zdaje, ze niebawem zawita do mnie małpiszon. Niby sie nie
                              nastawialiśmy z mężem jednak jakaś nutka zawodu w mojej głowie kiełkuje. Co
                              prawda jeszcze nic nie przesądzone ale do bolących piersi dołoączył pobolewający
                              brzuszek sad Dopóki @ nie nadeszła nie ma co smutkować bo czasem kobietki
                              opowiadały, ze objawy ciąży były podobne do @ ale jednak logika i rozsądek
                              bierze górę. No cóż jakby co to zawsze jest następna szansa.

                              pozdrawiam, miłego dnia
                              • misia_7 Re: już środa 20.09.06, 15:22
                                Iw, zoo w oliwie jest super moim zdaniem, takie posrod lasow, juz dawno nie
                                bylam... a byliscie na pachołku?

                                Yskyerko, czyli piątek świątek pracujesz... hmm ja też mam wolny zawód, ale ma
                                to także swoje uroki. jak na razie jestem uziemiona w domu i kombinuje co dalej
                                ze mna bedzie.

                                Ane, fotka z zawratu doleciala bez zalacznika...
                                • misia_7 już piątek 22.09.06, 11:55
                                  widze, ze mój post sprzed 2 dni jeszcze tu leżakuje suspicious
                                  • iw.75 Re: już piątek 22.09.06, 15:36
                                    misiu, jakos nam podupada koczkodan, ja jestem zapracowana jak diabli... (i tez
                                    wolny zawód)
                                    nie wiem o co pytasz mając na myśli "pachołek" wink

                                    pozdrawiam wracam do roboty,
                                    miłego weekendu.
                                    • misia_7 już następna środa 27.09.06, 09:02
                                      Iw, Pachołek to taka górka z wiezą widokową z panoramą na część Trójmiasta.
                                      jest całkiem niedaleko od oliwskiego zoo wink
                                      a ja wracam na uczelnie w przyszłym tygodniu i mam pewne obawy... odzwyczailam
                                      sie chyba od tych klimatów
                                      • ciotka.aka do: misi 27.09.06, 10:11
                                        witaj wygląda na to, ze same zostałyśmy na koczusiu.
                                        Może od początku - jak widać zmieniłam swój nick na nowy bo i okoliczności nowe...

                                        nie byliśmy tam - w ogóle nie wiedziałam, ze coś takiego istnieje winkale co tam
                                        co sie odwlecze to...

                                        no i jeszcze jedno - w niedzielę ujrzeliśmy z mężem nasze wyśnione (dosłownie)
                                        dwie kreseczki smile jeszcze jest baaardzo wczesnie ale mam nadzieje, ze nasz
                                        bąbelek zagnieździ sie na dobre w moim brzuszku i na dzień dziecka będzie można
                                        mu (pisze mu bo bąbelek wink sprawić pierwszy prezent.

                                        póki co to nasz (chyba) 5 tc.

                                        pozdrawiam i 3majcie za nas kciuki.
                                        ciotka (iw.75)

                                        p.s. z powodu "leniwego" koczusia przeniosłam sie na Folikówki
                                        • misia_7 Re: do: misi 27.09.06, 11:09
                                          o kurcze super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          gratuluje z calego serca smile)))) cudownie. caluje i sciskam! kiedy wybierasz sie
                                          do ginka? no pewnie ze trzymam kciuki smile
                                          a koczkodan to szkoda gadac jakie ma tempo
                            • yskyerka Re: podciąganie koczkodana 20.09.06, 11:00
                              Misiu, wolne zawody nie znają pojęcia weekend. Sobota i niedziela to dni jak
                              wszystkie inne. No, chyba że w niedzielę jedziemy do rodziców na obiad. smile
                              Z drugiej strony, nie mam problemu, jak w tygodniu muszę w ciągu dnia coś
                              załatwić.
                              • lirio.a Suuuuuuuper!!!!!!! 27.09.06, 11:20
                                No wiecie co??!! nie zaglądałam tu już dawno, bo nikogo nie było, a tu tak
                                niespodzianka, właśnie przeczytałam post że @ się zbliża a potem że II kreski.
                                Rewelka.
                                Ja też częsciej zaglądam na pociana , bo matki zapracowane i sie nie odzywają.
                                A w ogóle też zmieniłam nicka - to ja Ane
                                • yskyerka Re: Suuuuuuuper!!!!!!! 27.09.06, 11:22
                                  Iw, gratulacje! Ale fajnie! Spokojnych ośmiu miesięcy!
                                  • ciotka.aka dzięki dziewczynki :-) 27.09.06, 12:02
                                    a jednak od czasu do czasu zaglądamy tu smile no i nicki pozmieniałyśmy troszke

                                    co do ginka to sama nie wiem kiedy sie wybrac.

                                    Tzn. tak dla wstępnego rozpoznania poszłam wczoraj ale raczej nie po to zeby mi
                                    cos potwierdził bo wiem, ze to jeszcze za wcześnie ale raczej zrobic badanka -
                                    np. cytologie bo na to i tak dłużej sie czeka. Poszłam do najbliższej przychodni
                                    (normalnie z ubezpieczenia) i powiem wam szczerze, ze byłam bardzo miło
                                    zaskoczona podejściem lekarza - naprawde bardzo miły i konkretny facet. Zrobił
                                    przegląd pobrał cytologie, powiedział, ze widzi jakieś malutkie zmiany w macicy
                                    ale to jeszcze b. wcześnie i zaprosił za miesiąc (jakby nic sie nie działo).

                                    W palnach mamy prowadzenie ciąży przez innego położnika (pryatnie) i pewnie do
                                    niego wybiorę się za jakieś dwa (rozsądniej było by za trzy) tygodnie, kiedy usg
                                    będzie mogło już pokazać serduszko.

                                    Może wy mi coś doradzice w tej kwestii (tzn czy czekac czy nie) bo ja jestem
                                    kompletnie zielona - poprzednia wizyta to był "copółroczny" przegląd, wtedy
                                    zasygnalizoałam, ze planujemy zacząć za jakis czas staranka - dostałam przykaz
                                    łykania kwasu foliowego i zgłoszenia sie jak bede w ciąży wink

                                    pozdrawiam
                                    iw.
                                    • yskyerka Re: dzięki dziewczynki :-) 27.09.06, 12:12
                                      Aka, lekarz bardzo słusznie powiedział: za miesiąc. Jeśli (odpukać!) nic się
                                      nie będzie działo, to nie ma sensu wcześniej do niego iść, bo on i tak niewiele
                                      zobaczy. W 8 tc już powinno być widoczne serduszko. No, chyba że tak długo nie
                                      wytrzymasz i będziesz chciała zobaczyć chociaż pęcherzyk. smile
                                      • ciotka.aka pierwsze, małe wątpliwości ;-) 27.09.06, 12:33
                                        myślę, ze nie będzie problemu z "wytrzymaniem" raczej mocno stąpam po ziemi i
                                        nie widze potrzeby zbędnego wydawania kasy na badania tylko po to, zeby "coś"
                                        zobaczyć. Tak samo jak nie robiłam testów 6 dni po orientacyjnym dniu owu (bo
                                        przeciez na testach jest ze wykrywa ciąże od 6 dnia wink nie latałam na bete itp.
                                        Badania (ogólną morfologie) zrobiłam chyba na początku czerwca - wyniki
                                        książkowe więc mam nadzieje, ze nie będzie potrzeby wcześniejszego odwiedzenia
                                        gabinetu.

                                        Powiem wam szczerze, ze nawet zastanawiam się czy częste bieganie na wizyty
                                        prywatne i comiesięczne usg to nie jakiś czarodziejski kołowrót nabijania
                                        kieszeni (oczywiście pomijam wypadki, kiedy z ciążą coś sie dzieje). Nie wiem
                                        sama co o tym myśleć, pewnie jak przyjdzie co do czego to tak jak pisałam sami
                                        wybierzemy sie prywatnie go gina (do tej pory chodziam "państwowo" i w sumie
                                        byłam zadowolona - tylko nadżere leczyłam prywatnie bo wolałam zapłacic za
                                        leczenie farmakologiczne niż pakowac sie w jakies wypalanie/wymrażanie)

                                        to takie moje pierwsze, małe wątpliwości smile
                                        • yskyerka Re: pierwsze, małe wątpliwości ;-) 27.09.06, 12:46
                                          Jeżeli trafiłaś na fajnego lekarza państwowo, to myślę, że nie ma sensu chodzić
                                          jeszcze gdzieś prywatnie. Wiadomo, że jak będziesz miała ochotę wybrać się na
                                          3D, to musisz państwowo się nie da, ale jeżeli wszystkie badania będziesz miała
                                          w porządku, nie ma sensu wydawać pieniędzy. Lepiej kupić za nie więcej owoców
                                          albo odłożyć na wyprawkę dla maluszka.

                                          Ja już tyle pieniędzy wydałam na różne wizyty i badania, że aż mi się włosy na
                                          głowie jeżą na samą myśl o tym. Ale inaczej się nie dało. Dobrze chociaż, że
                                          kariotyp nam zrobili na chorą kasę.
                                          • chrumpsowa :) 30.09.06, 15:35
                                            Melduje, ze zyje - kom tez i jak na razie spisuje sie bez zarzu. wink Dopiero
                                            zaczne nadrabiac zaleglosci w czytaniu - chcialam sie krotko z Wami przywitac wink))))
                                            Iw gratulacje jeszcze raz!!! Wszystko na pewno bedzie dobrze. A teraz lece Was
                                            czytac
                                            • erga4 Re: :) 07.10.06, 15:53
                                              podnosze koczkodanowy wątek bo uciekł strasznie daleko.
                                              • chrumpsowa Re: :) 08.10.06, 11:40
                                                oooo nasze mamy widocznie zapracowane. Slabiusko ciagnie ten nasz koczus wink))))
                                                Z nowosci dodam, ze wlasnie zaczelam 17 cykl staran sad
                                                • monias3 kochane baby:))) 11.10.06, 21:12
                                                  to ja, oj dawno mnie nie było ale widze że koczkodan choc cienko lecz ciagniesmile
                                                  u mnie wszystko dobrze, wspominałam już żę małej kolka przeszła...więc reszta
                                                  to pikuś
                                                  skończył mi się macierzyński i wykorzystuję teraz zaległy urlop
                                                  wypoczynkowy...do pracy wrócę w grudniu

                                                  a wiecie żę nie spię już 4 miesiące? i żyję! kurcze da się jednaksmile) tak bez
                                                  snu ( to znaczy z mooooocno okrojonym snem)- wszystkim zainteresowanym
                                                  przypomnę żę moja mała uwielbia w nocy jeść i nijak jej nie przechodzi - tylko
                                                  cyc oczywoście , żadna tam butla, za Chiny ludowe niestety bo maiłabym lżejsad
                                                  no i tak to

                                                  pozdrawiam Was kochane wszystkusieńkie, nie mam czsu przeczytać co pisałyście
                                                  ale kiedys nadrobię
                                                  powiedzcie tylko czy któraś w ciąży?
                                                  • monias3 Re: kochane baby:))) 11.10.06, 21:14
                                                    oj przepraszam , ja gapa! już widzę że Iw w ciązy- gratuluję
                                                    ogramniewink)))))))))) dbaj o siebie kochanasmile
                                                  • ciotka.aka Re: kochane baby:))) 12.10.06, 16:19
                                                    dzięki za gratulacje - było troszke problemów ale mam nadzieje, ze opanowane.
                                                    Nasze maleństwo ma juz 7 tyg i około 1 cm długości smile

                                                    monias... 4 miesiące powiadasz...

                                                    pozdrawiam was a tobie chrumpsiku zycze owocnych jesiennych starań - innym
                                                    koczkodanicom również

                                                    papa
                                                  • kasiol81 Re: kochane baby:))) 12.10.06, 18:14
                                                    monias to już 4 miesiące??Rany jak ja Ci zazdroszczęsmileMy zaczeliśmy 31 tydz i
                                                    juz się nie mogę doczekac.

                                                    Dołączam się do życzen owocnych jesiennych starańsmileRok temu ja zaczynałam
                                                    właśnie pazdziernik-listopadsmile
                                                  • niezapominajka76 Re: kochane baby:))) 13.10.06, 10:02
                                                    ja też czasami tu zaglądam ,fajnie, że koczkodan ożywa prz dobrych wieściach,
                                                    ja zaczęłam 33 tc (kasiol grudzień będzie nasz), u nas wszystko ok, może poza
                                                    miękką szyjką i częstym twardnieniem brzucha, no i czekam na fikołka, bo
                                                    córeczka leży sobie poprzecznie, jeżeli to się nie zmieni to będzie cc, no i mam
                                                    nadzieję, że dotrzymamy do grudnia,
                                                    moja Ula zaczęła chodzić do przedszkola na 4 godzinki, rano troszkę marudzi, ale
                                                    już się właściwie przyzwyczaiła, sama nie mogę uwierzyć, że mam już taką dużą
                                                    córę, już nawet śpi w swoim pokoju, bo łóżeczko zwolniłyśmy dla maleństwa, tylko
                                                    w nocy jeszcze mnie woła: mamo, mamusiu, ja cem się do ciebie psytulić i wtedy
                                                    na chwilkę do niej idę,
                                                    pozdrawiam wszystkie pogromczynie koczkodana
                                                    aga
                                                  • monias3 czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 10:57
                                                    hej, hej!!
                                                    właśnie wybieramy się z magda na szczepienie,tatus zabaiwia a ja postanowiłam
                                                    zobaczyć jak zyjecie...
                                                    No i jesień zagląda powoli do okien - jak tam jesienne chandry? są?

                                                    jak tam nasze ciężarówki?
                                                    a jak starające się - kochan e- jesień sprzyja starankom bo zimno się robi i
                                                    miło jest się przytulić...ja rok temu , własnie w październiku, Wam tez zycze
                                                    tegosmile))

                                                    spadam bo mała marudzi
                                                  • yskyerka Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 11:14
                                                    Ja zaglądam regularnie, ale nie bardzo mam się czym pochwalić.
                                                    Jeśli nie udało się w tym cyklu, to następna szansa dopiero w Święta,
                                                    bo wcześniej męża nie ma w domu. sad
                                                  • misia_7 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 21.10.06, 19:47
                                                    trzymam kciuki za Ciebie Yskyerko, niech sie uda!!!!
                                                  • misia_7 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 11:15
                                                    super, ze ktos tu jeszcze zaglada smile ja tez sie postaram czesciej. milego dnia
                                                    dziewczyny
                                                  • pitu_finka Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 11:30
                                                    Yskyerko, a kiedy będziesz wiedziała czy się udało? Nie zdajesz sibie sprawy
                                                    jak bardzo Was wspieram w tej Waszej walce. Trzymaj się kochana.
                                                  • yskyerka Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 12:08
                                                    Finko, u mnie dopiero 4 dpo, więc jeszcze co najmniej 10 dni czekania.
                                                    Próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatnio miałam pierwsze objawy, bo
                                                    na razie nic nie czuję.
                                                  • chrumpsowa Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 13:08
                                                    Yskyerko ja trzymam moocno kciuki!!!!!!! smile
                                                    U mnie nic nowego. Chandra czasem zaglada niestety...
                                                    Czekamy do konca tego cyklu i nastepny, a potem ide na szczegolowe badania -
                                                    najwyzszy czas!!!
                                                    Pozdrawiam wszystkie koczkodanice smile
                                                    Niezapominajko fajnie, ze zajrzalas!
                                                  • ciotka.aka Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 18.10.06, 17:43
                                                    i ja tu czasem zaglądam smile

                                                    yskyerko także trzymam kciuki

                                                    chrumpsiku miło cię widzieć smile tak to jest z jesienią, ze czasem chandra nas
                                                    dopada.

                                                    I ja też tak mam na dodatek ostatnio postanowliśmy z mężem ze powinnam jechac
                                                    do rodzinki (zeby nie siedziec sama w domu, bo on ciągle w delegacji a ja mam
                                                    zwolnienie do 8.XI) a teraz nie mozemy sie dogadac jak to zrobic z samochodem -
                                                    ja wolałabym zostawić sobie bo moze byc potrzebny a on stwierdził, ze nie bedzie
                                                    sie bląkał pociągiem po kraju - choć koszt ten sam a szybciej dojedzie ze Śląska
                                                    do Gdańska ekspresem niż samochodem sad( Już nie wiem jak go przekonać a nie
                                                    chce sie zamartwiać jeszcze jego kilkugodzinną podróżą w naszych ekstremalnych
                                                    warunkach drogowych.

                                                    Maleństwo rośnie i mam nadzieje,ze ma sie dobrze, plamienia jakby się troszke
                                                    uspokoiły (tfu, tfu żeby nie zapeszyć wink Dziś robilam ogólne badania - wyniki
                                                    podręcznikowe więc troszke sie uspokoiłam.

                                                    pozdrawiam, miłego dnia
                                                  • malgos.ty Re: W I T A M staruszki 20.10.06, 14:14
                                                    mam naprawdę bardzo małą chwilę wolnego to piszę.
                                                    Córcie urodziłam 06 sierpnia bo nie wiem czy wam ktoś napisał o godzinie
                                                    4:10 no niestety nie chciała poczekać do 07 sierpnia a szkoda bo chciałam
                                                    zrobić prezent ( 07 sierpnia mamy rocznicę ślubu)
                                                    Maja urodziła się bardzo malutka bo 2500 g i 45 długa .
                                                    I tak jak podejrzewano , wada chromosomu jest , co prawda nie urodziłam potwora
                                                    który się nie rusza ale głowe kwadratową miała ( dosłownie) w tej chwili ma 10
                                                    tygodni i jest śliczna buziaczek się zaokrąglił. Jeżeli chodzi o resztę to
                                                    niestarczyłoby mi czasu ani strony w necie na opisanie wszystkiego powiem w
                                                    skrucie mam bardzo chore dziecko tylko dlaczego jeszcze NOBLA za Maje
                                                    niedostaliśmy?????? Jest drugim dzieckiem w polsce z tą wadą chromosomu.
                                                    Narazie nie mam na nic czasu poważnie , co dziennie jestem we Wrocławiu to na
                                                    konsultacjach to na rehabilitacji to u lekarza a do Wrocka mam 50 km. No nic
                                                    dziewuszki nie zanudzam Was więcej kiedyś jak będę miała wolną chwilę to zajrzę
                                                    do Was.
                                                    P.S.
                                                    Tatanka jest po 12 tygodniu ciąży i leży , leży bo krwawi , ale trzymam za nią
                                                    kciuki.
                                                  • misia_7 Re: W I T A M staruszki 21.10.06, 19:53
                                                    hej Malgosiu, super, ze piszesz! smutno mi, ze Mala nie jest calkiem zdrowa,
                                                    ale dobrze, ze jestescie ciagle pod opieką lekarską i glowka okraglutka sie
                                                    robi. caluski dla was ogromne i zagladaj czasem do nas kiss**
                                                  • misia_7 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 21.10.06, 19:49
                                                    Iw, ciesze sie, ze z dzidzia wszystko dobrze smile i jak rozwiazaliscie problem
                                                    transportu?
                                                  • misia_7 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 21.10.06, 19:49
                                                    Chrumpsiku, jak my dawno nie rozmawialyśmy!! jak tam sie czujesz? kiedy
                                                    startujecie z wnikliwymi badaniami?
                                                  • tankgirl5 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 21.10.06, 19:58
                                                    o koczkodan się wynurzył z czeluścismile
                                                    muszę nadrobić zaległości kilka postówtongue_out
                                                  • chrumpsowa Misia 21.10.06, 20:17
                                                    Czekamy do konca tego cyklu i nastepny, a potem szczegolwe badania - najwyzszy
                                                    czas! wink
                                                    A jak tam Piotrus??? Rany jak ten czas szybko leci...
                                                  • misia_7 Re: Misia 22.10.06, 08:58
                                                    Piotruś ma już pół roku i nadal szybko rosnie, obraca sie z pleców na brzuch i
                                                    szaleje cały dzień na macie edukacyjnej
                                                    ja wrócilam na uczelnie i pare razy w tygodniu musze go zostawiać z moją mama,
                                                    ale nie jest aż tak źle jak sie obawialam.
                                                    Trzymam kciuki za was!!!
                                                  • misia_7 Re: czy ktoś tu jeszcze zajrzy? 22.10.06, 08:52
                                                    to nadrabiaj i piszemy smile co tam u Ali?
                                                  • monias3 a więc jednak 23.10.06, 17:32
                                                    koczuś choć w ukryciu to zyjesmile))
                                                    co tu zajrzę i posta rzucę to znać że jesteściesmile)od razu któraś się odzywa z
                                                    otchłani netu i jakoś raźniej mi się robismile)))))))

                                                    trzymam kciuki za dzieciątko Malgos.ty
                                                    i za mała chorowitkę- Alusię

                                                    za resztę- wiecie że cały czas myślę...i wspieram
                                                    Yskierko-Ty szczególnie jakoś blisko mi się kojarzysz z naszym koczusiem,
                                                    pewnie z racji tego żę długo na nim razem jesteśmy- od poczatku a jeszcze
                                                    wczesniej kojarzę cię z licznych innych watków-"poradowych"bardzo mądrych -
                                                    samam wiele skorzystałam.
                                                    ostatnio właśnie czytałam artykuł w " polityce" o problemach z
                                                    zachodzeniem...bardzo ciekawy- polecam
                                                    i nasze zmagania z koczkodanem stanęły mi wtedy przed oczami, i my wszystkie ,
                                                    taka nostalgia mnie ogarnęła bo to już rok...

                                                    no to dajcie jakiś znak zycia
                                                    oj...każda przechodziła swoje i chyba kazda sobie zdążyła popłakać...ech...
                                                  • ciotka.aka Re: a więc jednak 23.10.06, 18:02
                                                    i ja mam sentyment do Koczusia...

                                                    Małgoś wierzę, ze dzięki waszej wspólnej pracy wasza córeczka dojdzie do dobrej
                                                    kondycji i przyniesie wam wiele radości...

                                                    i ja trzymam mocno kciuki za Tatankę

                                                    chrumpsowa mam nadzieje, ze nie będziecie musieli robić tych badań wink

                                                    Misiu problem rozwiązał się sam - okazało się, ze powinnam być w B. 3 listopada
                                                    więc stwierdziłam, ze na tak krótko nie opłaca mi się jechac kilkaset km
                                                    (zwłaszcza, ze mój gin nie był do końca przekonany o słuszności takiej podróży -
                                                    przez te moje nieszczęsne choć juz troche ujarzmione plamienia). Jak mawia mój
                                                    mąż - przyszedł czas - przyszła rada (choć zanim ostatecznie zdecydowaliśmy, ze
                                                    jednak jeszcze zostane w B to przystał na moją propozycje jego podróży koleją.
                                                    Ależ on jest kochany - do szczescia brakuja nam tylko tego zebyśmy mieli więcej
                                                    czasu dla siebie ale wierze ze i taki moment nadejdzie smile

                                                    pozdrawiam was kochane
                                                  • yskyerka Re: a więc jednak 23.10.06, 18:11
                                                    Monia, aż mi się łezka zakręciła, kiedy czytałam twojego posta.

                                                    Aka, mam nadzieję, że te plamienia wreszcie przejdą. I dobrze, że nigdzie
                                                    nie jedziesz. W takiej sytuacji lepiej dmuchać na zimne.

                                                    A wiecie, że ostatnio poznałam osobiście Pitu-finkę? Ale się ucieszyłam!
                                                    Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane poznać jeszcze choć kilka z was.
                                                  • tankgirl5 Re: a więc jednak 24.10.06, 10:22
                                                    No wkońcu nie trzeba się dopatrywać koczusia w czeluściachsmile
                                                    Ja mam teraz mało czasu bo w niedzielę planujemy chrzcinysmile
                                                    Ala odpukać zdrowa, w czwartek idziemy na szczepienie.
                                                    Gorzej ze mną bo się źle czuję (brzuch) i dzielnie czekam na wizytę u
                                                    gastrologa na 21 listopadauncertain mam nadzieję, że się doczekam!surprised

                                                    Yskyerko a Ty tak dużo podróżujesz po świecie, to powinnaś trochę pojeździć po
                                                    Polsce i nas wszystkie poodwiedzaćsmile))
                                                    pierwszy proponuję Wrocław!
                                                  • yskyerka Re: a więc jednak 24.10.06, 15:20
                                                    Tankgirl, no właśnie planuję wyskoczyć gdzieś w listopadzie na dwa dni.
                                                    Wrocław nie jest wykluczony, bo koleżanka chce tam kupić mieszkanie
                                                    na wynajem. Jak uda jej się tak dogadać z agentką, żeby poumawiała
                                                    oglądanie na dwa dni, to przyjedziemy. A jeśli nie, to pewnie wylądujemy
                                                    w Zamościu, bo tam jeszcze nigdy nie byłyśmy.
                                                  • pitu_finka Re: a więc jednak 24.10.06, 17:02
                                                    Ha, skoro Yskyerka poznala osobiscie mnie, to logiczne ze i jasmile I tez mnie to
                                                    ucieczylo. Yskyerka jest przekochana i przeoptymistycznie nastawiona do zycia.
                                                    Duzy buziak dla Ciebiesmile))) Mimo ze nie poznalabys mnie ze zdjecsmile
                                                  • tankgirl5 Pituś 24.10.06, 19:45
                                                    Ale ja nie rozumiem dlaczego ja nie mam żadnego Twojego zdjęcia z brzuchem?
                                                    hm.......
                                                  • tankgirl5 Re: a więc jednak 24.10.06, 19:45
                                                    nie Zamość odpada koniec i kropka! musi być Wrocławsmile
                                                  • monias3 Re: a więc jednak 25.10.06, 12:13
                                                    no nie do końca Zamość odpada bo ja mieszkam całkiem niedaleko od zamościa -
                                                    jakieś 50 km...więc...
                                                    piejo kury piejo, biłgorajska nutasmile))
                                                    więc?
                                                    a nuż się uda? kiedy Yskierko planujesz wyjazd?
                                                  • chrumpsowa Re: a więc jednak 25.10.06, 12:44
                                                    Monia ja mam babcie w zamojskim smile)))))))))))))))))))
                                                  • yskyerka Re: a więc jednak 25.10.06, 14:09
                                                    Myślałam o weekendzie 17/18 listopada, ale to jeszcze będzie zależało
                                                    od paru rzeczy... pogoda, praca itp. Na pewno dam znać, jak juz będę
                                                    wiedziała, czy i dokąd jadę.
                                                  • ciotka.aka Re: a więc jednak 25.10.06, 16:23
                                                    chrumpsik dała mi reprymendę, ze za rzadko zaglądam na Koczusia wiec melduję się

                                                    yskyerko jakby co to bardziej na pólnoc jestem ja wink

                                                    ja po wczorajszym dołku jakoś sie wygrzebałam - do szału doprowadził mnie mój
                                                    promotor - szowinista, który uznaje, ze kobietki w ciąży uwsteczniają się (to
                                                    tak w skrócie)

                                                    Chrumpsowa - oczywiscie list mam i nie zamierzam go kasować. Moja koleżanka
                                                    znalazła kodeks etyczny pracownika naukowego - oczywiscie nijak ma sie do jego
                                                    zachowania. On nie pracuje ze mną na uczelni jest tylko moim opiekunem naukowym
                                                    wiec zależności czysto służbowe nas nie łączą a na zmiane promotora juz nie moge
                                                    sobie pozwolić. No nic przyjdzie czas, ze bede mogła mu powiedzieć co myślę wink

                                                    pozdrawiam koczkodanice - miłego popołudnia
                                                  • yskyerka Re: a więc jednak 25.10.06, 16:26
                                                    Aka, bardziej na północ, to znaczy gdzie?
                                                  • ciotka.aka Yskyerko 25.10.06, 16:36
                                                    Bydgoszcz od kilku lat smile
                                                  • chrumpsowa Aka 25.10.06, 16:47
                                                    Ciotko smile)))) Nie denerwuj sie, bo szkoda Twoich nerwow, zreszta stres Ci
                                                    niepotrzebny. Nawet jakby to byl Twoj pracodawca to jest to czysta dyskryminacja
                                                    i mozna podciagnac pod mobbing wink Nie daj sie palantowi. Buzka dla Ciebie i
                                                    malucha. A propos oprocz tego incydentu z promotorem, jak sie czujesz?
                                                  • chrumpsowa Doczytalam 25.10.06, 16:49
                                                    o plamieniach i samopoczuciu. Powiem Ci, ze moja znajoma zeszloroczna
                                                    styczniowka nie tylko plamila, ale i krwawila do 5mc i z dzieckiem wszystko oki.
                                                    Oczywiscie Tobie rzycze, by te plamienia poszly sobie precz jak najszybciej!!!
                                                    No i popatrz jak te dzieci szybko rosna wink Juz 1cm smile))))))))))) Niech sobie
                                                    rosnie zdrowo!!!
                                                  • ciotka.aka Re: Doczytalam 25.10.06, 17:06
                                                    no kochana teraz to ja myśle ze maleństwo przynajmniej podwoiło swoją długość smile)

                                                    dzis sniło mi sie, ze byłam na usg i lekarz powiedział mi, ze mam pod
                                                    serduszkiem faceta - ciekawe jak będzie - no ale na takie wiadomości to trzeba
                                                    zaczekać jeszcze kilka ładnych tygodni. Mój mąż twierdzi, ze to chłopak jak nic,
                                                    ze ma takie rzeczucie a ponoć rzadko sie myli w takich sytuacjach wink Pewnie
                                                    dlatego, ze nie jem słodkiego za to wszystko co ostre i kwaśne jest mocno
                                                    pożądane...

                                                    nie boli mnie brzuszek więc do plamień podchodze juz troszke spokojniej,
                                                    widocznie taki typ jak ja, tak ma (haha ale zakręciłam). No ale oczywiście
                                                    staram sie nie przemęczać (co jest trudne bo łapie zadyszke po wejściu na 2
                                                    piętro), nie dźwigać itp (niestresowanie się jakoś mi średnio wychodzi ale
                                                    pracuje nad tym)
                                                  • chrumpsowa Re: Doczytalam 26.10.06, 09:18
                                                    Aka a moze to byl "proroczy" wink sen? Mam nadzieje, ze te plamienia sobie pojda.
                                                    No i ze nie bedziesz miala wiecej powodow do stresu!
    • tankgirl5 Ciotka.aka 26.10.06, 09:28
      no ale gapa jestemconfused i nie mogę znaleźć kto tosad
      bo chyba swójtongue_out
      Wielkie gratulacje bo jeszcze nie zdążyłam złożyć.
      Ja też miałam plamienia ale musiałam leżeć plackiem przez pierwszy miesiąc czy
      dwa....nie pamiętam
      A na słoddkie na początku nawet nie patrzyłam a pod koniec ciąży jak się
      przyssałam to bez słodyczy ani rusztongue_out

      Dziś idę z Alą na szczepienie tylko mam zgryz czy się uda bo coś dziś
      wymiotowałauncertain no ale zobaczymy. Znów bedę lżejsza o pożyczoneuncertain 150 zeta.
      W niedzielę chrzciny więc już żyje przygotowaniami.

      Buźka.
      Tak bym chciała aby koczuś odżył...
      no ale sama też muszęsięo to postarać!
      • chrumpsowa Re: Ciotka.aka 26.10.06, 09:33
        Ciotka.aka to nasza Iw.75 smile))))
        • ciotka.aka Re: Ciotka.aka 26.10.06, 10:03
          tak tak tankgirl - ja to iw.75 - juz dawno zmieniłam nick wink
          dzięki za gratulacje smile Ja tez w sumie pierwsze trzy tygodnie wstawałam tylko
          do wc teraz juz troche odżyłam ale wszystko w wersji light. U nas dzis zaczyna
          się dziś 10tc.
          Na pewno chcrzciny bedą piękne i wszystko uda sie tak jak zaplanujecie. Dużo
          gości zapraszacie? No i przygotoujecie poczestunek w domku, czy zapraszacie
          gdzieś gości (teraz to podobno tak sie robi)

          Trzymam kciuki za Alusie- brrr takie szczepienie to pewnie nic przyjemnego dla
          malutkiej. A Koczuś...już odżył - jak widać

          Chrumpsowa - może proroczy ale mnie tam obojętne kto byle ten malutki człowiek
          rósł sobie zdrowo. Dla potencjalnej córci mamy w miare ustalone imię (tak jak u
          tankgirl może będzie Alicja smile, za to dla faceta jeszcze nie ale mamy na to
          dużo czasu.

          pozdrawiam
          • tankgirl5 Re: Ciotka.aka 26.10.06, 12:14
            smile no to wszystko jasnesmile
            sami najbliżsi to 16 dorosłych osób
            w domu bo kasa nie pozwala gdzie indziejuncertain
            • chrumpsowa Tankgirl 26.10.06, 12:28
              To trzymam kciuki, zeby przygotowanie do chrzcin poszly gladko smile
              Rany a Ala to juz kawal dziewczynki...

              Monia a Ty gdzie sie podziewasz? wink Wyrodna matka zalozycielka ;P
              • yskyerka Re: Tankgirl 26.10.06, 12:38
                Tankgirl, czekamy na zdjęcia z chrzcin. smile I słusznie, że w domu robicie
                przyjęcie, bo to na pewno dużo taniej wyjdzie. Tylko trochę się umęczysz
                z przygotowaniami.
                • ciotka.aka Re: Tankgirl 26.10.06, 16:10
                  a mnie sie podobają takie domowe imprezy - choć tak jak pisze yskyerka wymagają
                  dużo wiecej pracy ale za to są cieplejsze i bardziej rodzinne - przynajmniej
                  według mnie smile U moich rodziców dwa razy w roku są takie imprezki (imieninowe
                  teraz to juz na około 12-14 osób) + czasami okolicznościowe - na okrągłe
                  urodziny czy rocznice ślubu) i naprawde jest sympatycznie - wspólnymi siłami
                  jakos sobie radzimy z organizacją i to dobry sposób aby rodzina pobyła razem.

                  Trzymam kciuki i nie zapracuj się kochana przy garach. Jak było na szczepieniu?
                  • tankgirl5 Re: Tankgirl 26.10.06, 16:56
                    Wróciłam ze szczepieniasmile nawet nie pisnęła, dopiero jak ją ubierała- bo bardzo
                    tego nie lubitongue_out
                    No i jak zawsze padła w domku po szczepieniu. Mam nadzieję, że jak zawsze
                    obejdzie się bez żadnych problemów typu gorączka itp....odpukuję!

                    Z robotą muszę się wyrobić w sobotę bo wcześniej ciężko M do wieczora w pracy
                    to nie mam czasu nic zrobić. Z resztą żarcie to musi być świeże.
                    Mama zaoferowałą się, że dużo pomoże zrobi gar bigosu, mięso na obiad dla
                    wszystkich, dwa ciastasmile
                    Teściówka sałatkę i ciasto.
                    A ja tort, jakieś ciacho, sałatki z dwie, surówki do obiadu, kiełbaski w
                    cieście francuskim i z dwa rodzaje jajek faszerowanych- bo to szybkietongue_out
                    Macie może jakiś fajny pomysł na sałatkę? Bo na pewno zrobię taką z sera,
                    ananasa, kukurydzy i pora. Teściowa zrobi tradycyjną, no i nie mam pomysłu na
                    coś fajnegosurprised i prostego!
                    Podsuńcie coś...
                    No z resztą na zakupy dopiero pojadę w sobotę bo wcześniej nie ma takiej
                    możliwości. Ech jak się wyrobię to nie wiem...
                    dziś wyprałam kieckę dla Ali kupioną na allegrosmile
                    Będzie wyglądać jak księżniczkasmile
                    A! ważyłyśmy się dziś. 6900 heh myślałam, że 7 przekroczyłyśmy- tzn mój
                    kręgosłup tak myślałsurprised
                    • ciotka.aka sałatka warstwowa: 26.10.06, 17:24
                      słoik marynowanego selera,
                      puszka kukurydzy,
                      4 jajka,
                      30 dag wędliny drobiowej,
                      4 plastry ananasa,
                      mały por,
                      2 kwaskowe jabłka,
                      20 dag żółtego sera,
                      mały słoik majonezu,

                      Seler i kukurydzę odcedzić, przelać wodą i osuszyć, jajka ugotować na twardo i
                      zetrzeć na tarce (grube oka), wędlinę, ananasa, białą część pora drobno pokroić.
                      Jabłka i ser zetrzec na tarce (grube oka). W szklanej salaterce dno wysmarować
                      majonezem następnie ułożyc warstwy: seler, kukurydza, jajko, szynka, ananas,
                      por, jabłko, ser zółty. Warstwy lekko ugnieść. Myślę, ze gdzieś w środek można
                      dać część majonezu.

                      Sałatka bardzo dobra i na dodatek wygląda dość efektownie. Dobra na imprezę.

                      i jeszcze jedna - błyskawiczna i smaczna:

                      słoiczek mieszanki meksykańskiej (Pudliszki)
                      puszka tuńczyka (moze być rozdrobniony)
                      makaron lub ryż (co kto woli)
                      wszystko wymieszać i przyprawić do smaku majonezem (można wymieszać z jogurtem
                      naturalnym - tak samo w poprzedniej sałatce), solą i pieprzem (ewentualnie można
                      dodać ogórki kiszone). To porcja na około 4 osoby wiec na imprezke można podwoić
                      proporcje. My osobiście wolimy z makaronem - własnie w weekend ją robiłam.

                      smacznego smile

                      p.s. jak robisz jajka faszerowane - mam na nie ochote ale nie mam dobrego przepisu.
                      • tankgirl5 Re: sałatka warstwowa: 26.10.06, 17:37
                        Dziękismile))Chyba zrobię tą drugą bo ławiejszatongue_out jak myślisz pasował by taki
                        makaron w kształcie ryżu? bo taki mamsmile?

                        E...te jajka to faszeruję co mi wpadnie w ręcesmile czyli co mam w lodówce...
                        Często żółtko rozgniatam z majonezem i startą rzodkiewką, szczypiorkiem. Albo z
                        pastą z łososia (to się chyba tak nazywa-taki łosoś bardzo rozdrobniony w
                        słoiczku)

                        A może któraś ma lepszy sposób na jaja?
                        • yskyerka sałatki dwie 26.10.06, 17:45
                          Sałatka z kurczakiem gotowanym w kawie:
                          - pierś kurczaka ugotowana w mocnej kawie (bez fusów) i jogurcie
                          (jogurt być musi, żeby nie było kwaśne)
                          - ananas
                          - papryka
                          - seler naciowy
                          - orzechy włoskie
                          - majonez
                          - trochę ziarenek od kawy, które zostały po zaparzeniu
                          Wszystko pokroić i wymieszać. Kolorowe i bardzo smaczne.

                          Sałatka z kurczaka wędzonego:
                          - kurczak wędzony
                          - śliwki w occie
                          - ryż
                          - majonez
                          Pokroić, wymieszać i doprawić.

                          Na jajka pomysłu nie mam, ale moja mama robi często paprykę z serem. Na kawałki
                          papryki nakłada starty żółty ser wymieszany z namoczonymi wcześniej rodzynkami
                          i z wyciśniętym czosnkiem. Pyszności!
                          • ciotka.aka Re: sałatki dwie 26.10.06, 17:55
                            skoro może być ryż to i makaron w kształcie ryżu chyba może być wink (ja daje
                            jakis większy makaron - jaki jaki mi wpadnie w łapki - ale to chyba nie ma
                            znaczenia).

                            yskyerko ale egzotyczna jak dla mnie ta I sałatka - chyba pokusze się o
                            zrobienie -tylko mam pytanko odnosnie tej kawy - ma być parzona w ziarenkach czy
                            taka zmielona?? bo ja ostatnio tylko na rozpuszczalnych jechałam a od kilku tyg.
                            to kawa mogła by dla mnie nieistnieć.
                            • yskyerka Re: sałatki dwie 26.10.06, 18:04
                              Aka, zwykła mielona kawa. I oczywiście potem dorzucamy
                              trochę tych mielonych fusów, a nie całe ziarenka. smile
                              • chrumpsowa salatka 26.10.06, 18:27
                                Ala dzielna dziewczyna smile
                                A ja dorzuce swoja salatke, ktora jest smaczna i szybka do zrobienia:
                                - woreczek ryzu - takiego co sie nie skleja wink
                                - 1-2 puszki tunczyka w sosie wlasnym
                                - 2 ogorki kiszone (zalezy od wielkosci - moze byc wiecej jak sa male i od tego
                                czy chcemy, by salatka byla kwaskowata)
                                - puszka czerwonej fasoli
                                - ok 2 lyzki majonezu

                                Ryz gotujem wg przepisu w osolonej wodzie, do lekko przestudzonego (ale nie
                                zminego) dorzucamy tunczyka, odsaczona czerwona fasole, ogorka pokrojonego w
                                kosteczke. Doprawiamy ok.2 lyzkami majonezu, jesli mamy ochote pieprzymy
                                winkSalatka nie jest droga, robi sie szybko i ma super smak. Polecam smile
                                • pitu_finka Re: salatka 26.10.06, 22:40
                                  Jacie, ale Wy tu pysznosci proponujecie. Chyba sobie jutro zrobie jakas
                                  salatke, bo slatki to jedna z niewielu rzeczy ktore lubie robic.
                                  • niezapominajka76 Re: salatka 26.10.06, 22:46
                                    dziewczyny, to ja zostanę w temacie, może macie jakiś fajny przepis na sałątkę
                                    ziemniaczaną?
              • monias3 jestem, jestem 27.10.06, 20:49
                zajrzałam własnie , zaraz kąpiemy Magdę, staramy się ja od paru dni kapać nieco
                później i usypiać też bo wstawała o 5.00 rano gotowa do zabawy...no to sobie
                możecie wyobrazić jak sie cieszyłam,
                pomijając fakt okrutny że budzi się na karmienie co 2 godz.a nawet częsciej,
                ech...a ja bez snu już 4 mce...

                ps...Tankgirl ja chrzciłam małą jak miała miesiąc - i bez żadnego przyjęcia, bo
                żadno z nas nie maiłao siły się tym zająć. Rodzina przyszła tylko do kościoła i
                było ok, każdy rozumiał że mała ma kolkę a my nie spimy od miesiaca...ale
                ciutkę mi żal że nie było z "fanfarami"...
    • tankgirl5 Piątak 27.10.06, 09:18

      • tankgirl5 Re: Piątek....ech ta Ala tylko by pisała na kompie 27.10.06, 09:22
        Witam wszystkiesmile siedzę w******** czekamy na przelew za delegacje M inaczej to
        chrzciny trzeba będzie wyprawić za 5,21 zł- bo tyle mam w portfelutongue_out
        Kasa miała być w poniedziałek a tu piątek i nic nie ma.
        Siedzę jak na szpilkachuncertain

        Przepisu na sałatkę ziemniaczaną nie znam niestety.
        Za to wczoraj w lodówce znalazłam czerwoną fasolę, tuńczyka to będę miałą do
        sałateksmile
        Teraz biorę się za śniadanie, no i ubrać by się trzeba w końcu.
        Ładnie zaczynam dzień od koczusia i Wam też radzęsmile
        • chrumpsowa Re: Piątek....ech ta Ala tylko by pisała na kompi 27.10.06, 09:26
          Tangkirl moze niech Twoj M zapyta w pracy czy wyslali przelew? Tfu, tfu moze
          przyszlo im do glowy, ze za delegacja zaplaca lacznie z pensja? A zazwyczaj
          pensje wysylaja do 10...Mam nadzieje, ze tak nie jest, ale musicie sprawdzic!

          A ja poszukalam w sieci o slaltkach zmieniaczanych i znalazlam link:
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53667,99096.html
    • monias3 witam deszczowo 29.10.06, 13:25
      jak pogoda u Was, bo u mnie beznadziejnie, nawet nie ma jak wyjść z małą na
      spacereksad

      jak tak chrzciny Alusi? już odespane? mam nadzieję ze fajnie się wszystko
      udało smile
      ja tez wczoraj miałam chrzciny, zostałam po raz trzeci matka chrzestną- mała
      Marlenka...sliczna długorzęsa kropeczka, a jak maleńka...niedawno moja była
      takim okruszkiem a teraz baba prawie osiem kilo,

      oczywiście nie mogłam zostać na przyjęciusad((( buuuuu... szkoda że cycka nie
      mozna sobie czasem jakoś odczepić i w chacie zostawićsad
      • ciotka.aka Re: witam deszczowo 29.10.06, 13:44
        i ja witam sie deszczowo - dobrze choć ze to niedziela wink

        Czekam na relacje z chrzcin.

        Pozdrawiam
        • chrumpsowa Re: witam deszczowo 29.10.06, 18:33
          Tangirl mam nadzieje, ze wszystko poszlo gladko smile
          • chrumpsowa I co???? 31.10.06, 09:03
            I znowu wszystkie o koczkodanie zapominialy? wink
            • monias3 Re: I co???? 31.10.06, 14:37
              nie zapomniały...

              jak zwykle matka czuwasmile))
              • ciotka.aka Re: I co???? 31.10.06, 15:31
                pewnie ze nie zapomniały ;-P

                pozdrawiam
                • yskyerka Re: I co???? 31.10.06, 15:36
                  Nie zapomniały. smile Ja miałam męża w domu przez półtora dnia, więc komputer
                  włączaliśmy tylko dla niego. Od początku przyjęłam zasadę, że w dniu, w którym
                  mój mąż wraca z wyjazdu, ja nie pracuję.
                  • tankgirl5 Re: I co???? 02.11.06, 19:47
                    Net mi się odłączyłuncertain ale już naprawili i jestemsmile
                    jutro zdam relację co i jak z chrzcinamismile póki co krótko- wszystko się udałosmile
                    pozdrawiam
                    co tam u Was??
                    • ciotka.aka Re: I co???? 02.11.06, 20:00
                      u mnie nudy - ale za to mam nadzieje, ze to już definitywny koniec problemów z
                      moimi plamieniami. Od kilku dni czyściutko ale leki cały czas profilaktycznie
                      mam brać. W środe mam wizytę.

                      yskyerko ja mam taką samą metodę jak mój ukochany wraca to juz razem spędzamy czas
                      tankgirl fajnie, ze wszystko poszło gładziutko smile

                      chrumpsowa co u ciebie? Gdzie sie podziewasz...
                      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka