Dodaj do ulubionych

czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci ?

20.11.09, 23:53
bylam dzisiaj u niego na cmentarzu i zauważyłam, że z czasem jest
coraz mniej zniczy i kwiatów..
tak się zastanawiałam, jak długa jest ludzka pamięć.. sama też jakoś
superczęsto tam nie jestem, nie ma mnie w tym mieście na codzień,
ale staram się jechać, gdy jestem i mam czas. potrzebuję tego. ale
rozumiem, ze sa osoby, dla których wizyta na cmentarzu to męka,
płacz i rozdrapywanie ran.. nikogo nie oceniam, po prostu głośno
myślę..

i tak sobie pomyślałam o jego rodzicach .. i ogólnie rodzicach,
którzy stracili dziecko..
jak się czujecie, gdy po pewnym czasie (u nas minęło 14 m-cy)
zauważacie, ze coraz mniej ludzi odwiedza grób waszego dziecka?
macie wrażenie, że o nim zapomnieli ? że z czasem wasze dziecko
przestało obchodzić innych ? ze pamięć jest za krótka ..? jest wam
przykro ?
mnie -przyznam się szczerze- dzisiaj zrobiło się b.przykro, gdy
zobaczyłam jednego palącego się znicza.. ujrzałam jego uśmiechniętą
twarz, jego sylwetkę.. i ten grób i pomyslalam, że tutaj to już
chyba tylko rodzice zaglądają.. oni są codziennie.. ja jestem kilka
razy w miesiącu.. zastanawialam się kto tu jeszcze przychodzi..
na pewno koledzy, koleżanki, znajomi.. z pewnością czasem zaglądają..

tylko jak czują się osieroceni rodzice ze świadomoscią, że tylko oni
dbają o ten pomnik, o kwiatki i o to, by światełko pamięci nigdy nie
zgasło ?
że dla innych ich dziecko było, a teraz go nie ma i mało kto o nim
pamięta ?

tak, wiem, że to tylko grób, ze jego tam nie ma.. że jest obok mnie
jako anioł, który pomoże mi przejść przez życie.. ale mimo wszystko
czuję potrzebę bycia na cmentarzu ..
Obserwuj wątek
    • grazyna1965 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 01:04
      Kalincia..to pytanie skierowałaś między innymi do mnie. Jestem mamą
      Patryni, która zginęła 21 miesięcy i 17 dni temu. To prawda co
      piszesz. Na grobie mojej Patry jest też co raz mniej zniczy. Na
      początku było ich bardzo dużo, codziennie widziałam, że ktoś był u
      mojego dziecka. Teraz jest inaczej, co jest zrozumiałe. Ludzie
      zapominają a nawet jeśli pamiętają to nie zawsze mogą przyjść na
      cmentarz. Nie mam żalu o to.Przecież dla nich świat dalej istnieje,
      mają swoje życie, obowiązki, pracę,naukę. Patryni koledzy i
      koleżanki porozjeżdżali się po świecie, pozakładali rodziny..Nie
      mogę mieć o to pretensji, że nie przychodzą na cmentarz. Na pewno
      pamiętają, często zaglądają na Patryni profil, zostawiają jakies
      wpisy albo na epitafium zpalają światełko wirtualne. Dla mnie każdy
      taki wpis jest ważny bo znaczy, że jednak pamiętają. Co do
      ccmentarza..ja jestem codziennie, więc zawsze palą się znicze, są
      świeże kwiaty. My, matki,będziemy to robić zawsze.Przecież to moje
      dziecko. Powiem Ci Kalinciu, że mnie czasami ogromna ilość zniczy
      przy grobie Patryni wręcz przytłacza..tak jest 1 listopada, w
      urodziny Patryni albo w Jej rocznicę śmierci. Nie mogę znieść jak
      tylu młodych ludzi przychodzi do Patryni, szczególnie wtedy kiedy my
      jesteśmy. Przychodzą Patryni koleżanki, takie młode, śliczne..a ja
      wciąż nie mogę pogodzić się z tym, że moja Patra leży w
      grobie.Czzasami przytulają sie do mnie, czasami tylko postoją
      chwilę. A ja wtedy duszę się, brak mi powietrza. Myślę sobie, że
      nigdy nie pogodzę się z tym, że Patrynia umarła.Muszę z tym żyć ale
      nie ma we mnie pogodzenia. Pytasz czego oczekujemy od innych,
      odnosnie pamięci..ja chciałabym żeby ludzie wspominali Patrynię taką
      jaka była, radosna, pełna życia, pomysłów. Wiesz jak zawsze Patra
      mowiła? ,,Muszę się ogarnąć" albo ,,kobieto, ogarnij się" - to do
      mnie. Często słyszę to i wiem, że wielu ludzi w taki oto sposób
      zapamiętało Patrynię.Muszę jeszcze o czyms napisać Ci Kalinciu..otóż
      jeden kolega mojej córki ( nie chłopak, zaznaczam) przynosi znicze,
      które mają naklejki SŁPB. Kiedyś nie wytrzymałam i zapytałam Michała
      co oznacza ten napis. Wtedy opowiedział mi pewną historię. Otóż
      kiedyś Patra niespodziewanie spotkała się ze swoimi kolegami
      skeytowcami. Nespodziewanie wlazła na tę deskę i oczywiście
      skończyło się to upadkiem. Musiało Ją nieźle boleć bo płakała..ale
      wstała i z uśmiechem powiedziała ,,szuram łokciem po betonie ale
      jazda na deskorolce to fajna sprawa". Płakała mówiąc to. Urzekła
      wtedy wszystkich bo pokazała cały swoj charakter. Taka własnie była.
      I taką Ją własnie wspominają. Ten kolega z resztą wytatuował sobie
      ten napis czym wywołał moje ogromne zdziwienie. Kiedy odbyŁ się
      pierwszy koncert poświęcony pamięci Patry byłam w szoku, że przyszło
      kilkaset ludzi. Drugi koncert, jeszcze większa frekwencja.Nie wiem
      czy odbędą się kolejne ale te dwa pokazały mi jak pięknie i ciepło
      wspominają moją Patrynię. Patrynia organizowała koncerty, znała się
      jak mało kto na muzyce więc taki dowód pamięci był dla mnie czymś
      wyjątkowym. Teraz pragnę robić coś co dla Patry było ważne, promować
      młode talenty. Nie znam się na muzyce tak jak Ona ale wiem, że
      zakładając fundację imieniem mojego dziecka mogę pomagać innym a
      jednocześnie nie pozwolić zapomnieć o Niej.I kiedy zapadam się tak
      strasznie to słyszę Patry ,,ogarnij się mamuś" i wiem, że muszę
      walczyć, muszę się podnieść, chociaż na chwilkę.Bo Patra tak chce.Bo
      mnie bardzo kocha.
      Pozdrawiam
      Grażyna,mama Patryni
    • annubis74 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 09:04
      oczywiście każdy z nas chciałby aby dalsza rodzina, znajomi,
      przyjaciele wspominali osoby dla nas drogie. Mój Tata jest na
      cmentarzu codziennie, ja tak często jak mogę. We Wszystkich Świętych
      dużo osób przyszło zapalić świeczkę na grobie Mamy, towarzyszyć nam.
      Było nam przez to może trochę lżej. Ale wiem że z czasem coraz mniej
      osób będzie Mamę wspominać, oprócz nas.
      Choć szczerze powiem że dla mnie wizyty na cmentarzu nie są jakąś
      koniecznoscią, bo ja wspominam Mamę co chwila, nie muszę stać nad
      Jej grobem
      • tilia7 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 09:49
        Myślę,że jednak pamiętanie o kimś a odwiedzanie grobu to nie do
        końca to samo.Widac to we Wszystkich Świętych,kiedy wszyscy są na
        grobach a tak niewiele osób wie po co tam
        przyszło.Sprzątają,układają,pokazują nowe futerka,rozmawiają
        głośno,telefon komórkowy brzęczy albo wręcz wyje.Byli na
        cmentarzu.Ale czy pamiętają o człowieku?
        Mnie nie jest jakoś szczególnie przykro kiedy widzę,że Jego koledzy
        nie przychodzą.Myślę,że w swoim towarzystwie wspominają Go
        często,inni znajomi też.I to jest chyba ważniejsze.
        Dla mnie wizyty na cmentarzu są ważne,jeżdżę co tydzień,ale staram
        się sobie wytłumaczyc,że to tylko ja tego potrzebuję,że Jemu równie
        dobrze mogę zapalic światełko w domu,co zresztą robię codziennie.
        • annubis74 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 11:25
          zgadzam sie z Tobą Tilio, po raz już nie wiem który:)
          mnie w tym roku szczególnie uderzyła ta parada futerek, roześmiane
          twarze, dowcipkujące osoby (stojące przy sąsiednich grobach)
          rozumiem że nie wszyscy muszą płakać, ale było nie było i dzień i
          miejsce nastrajałoby do refleksji.
          ja cieszę się (choć to chyba niewłaściwe słowo) że Mamę wspomina
          wciąż tyle ludzi - szczególnie że tak wielu znajomych i przyjaciól
          przyszło zapalić znicze
        • emi56 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 18:09
          Niczego nie oczekuje od innych. To ja sama wtracam moja mame do
          rozmowy, [ mowiac [jak moja mama jeszcze zyla , albo gdy bylysmy z
          moja mama , albo powiedzenie mojej mamay itd. Mojej mamusi grob
          jest daleko, wiec nie ma mowy o wizycie na cmetarzu. I ja mam moja
          mamusie tu w moim domu , zapalam kazdego wieczoru swieczke.
          Swieczka jest mala i umieszczam ja w wysokiej ozdobnej szklaneczce.
          Czasami swieczka pali sie nieruchomo. Sa przypadki kiedy zapytam [
          mamus jak jestes ze mna to jak mozesz mrugnij swieczka , i
          swieczka zaczyna mrugac. To ja sama rozmawiam z mama w domu lub w
          samochodzie, zupelnie jak bylo to przedtem.I moze uznacie to za
          nienormalne, ale to mnie pomaga i bedzie tak dopuki ja sama nie
          podaze ta sama droga , ta sama ktora poszla moja mama.Bo miedzy mna
          a moja mama jest dalej ta pepowina, co ja nazywam nic i po tej nici
          ja trafie do mojej mamy bezblednie.
          • halas1961 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 19:37
            Tak... zniczy jest coraz mniej i mniej.
            Też podchodzę do tego w taki sposób jak Grazynka, kazdy ma swoje zycie...Kazdy
            zajał sie sobą...Tak w ciagu tygodnia w ciągu roku zawsze pali się znicz, a
            właściwie trzy znicze te ktore zapalam ja, czyli mama. Raz na dwa trzy tygodnie
            pali sie dodatkowy znicz... zawsze taki sam, jest to znicz od Roberta(Agatki
            chłopaka) Mieszka na drugim końcu miasta. I z podobna częstotliwościa znicz od
            dwoch kolezanek z podstawówki. Na wszystkich swietych, rocznicę, imieniny,
            swieta przychodzi bardzo wiele młodziezy.Zwłaszcza późnym wieczorem. KIedy my,
            rodzice juz pójdzimy Oni przychodza całą duzą grupą. Syna koledzy druga dużą
            grupą. Wiem o tym bo mi sąsiedzi mówią i widzę po ilości zniczy następnego dnia.
            Nawet ostatnio ktos z rodziny miał zamiar iśc do Agatki i zawrócił bo nie chciał
            tym młodym przeszkadzać. A ja choc płacze jak ich widze przy grobie mojej Agatki
            to jest mi przyjemnie i jestem im bardzo, bardzo wdzięczna.
            A ostatnio byłam najbardziej
            wdzięczna chłopakowi który wogóle nie znał mojej Agatki.
            Jakis czas temu zadał sobie trud i odnalazł mnie chłopak który o chorobie i
            odejściu Agatki dowiedzał sie od kolegi kolegi, itd. Ponieważ bardzo to nim
            wstrząsneło, że młodzi tez...tez odchodza zatrzymał sie w pogoni za tym i owym,
            zastanowił się nad soba, zyciem. Bardzo chciał abym mu napisała o Agatce troche
            wiecej (choc trochę czytał na tym forum)O tym jak mnie odwiedza, jakie znaki
            daje, itd. I zapalił dla niej tak bardzo wiele światełek wirtualnych, bo innych
            nie mógł, gdyz jest na drugim krańcu świata.
            TAk więc mnie cieszy kazda pamiec o moim dziecku. Wiem ze wykruszaja sie Ci
            pamiętający ale coz tak juz jest.
            A co do futerek i śmichów chichów we wWzystkich Świętych to na mnie to działa
            tak samo jak na Was.
            Halina-mama Agatki
            • jucha32 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 21.11.09, 20:51
              Tak, coraz mniej światełek, kwiatów. Ja jestem co sobotę na
              cmentarzu, więc od razu widzę czy coś się zmieniło. Są takie dni
              kiedy widzę, że od soboty do soboty nic się nie zmienia co oznacza,
              że nawet jego rodzice nie przychodzą. A mieszkają jeszcze bliżej
              cmentarza niż ja.
              Ja wiem, że ludzie mają swoje życie i nie mają czasu chodzić po
              cmentarzach. Ale jego rodzeństwo powinno pamiętać.
              Nie podoba mi się też fakt, że w zeszłym roku na pierwszych
              Wszystkich Świętych była moja ciocia z córkami. A w tym roku już nie.
              To co... w zeszłym roku było ważniejsze niż w tym? Czy wtedy była
              większa sensacja, bo wypadek zdażył się w maju? Wtedy trzeba było
              uszanować pamięć Adama, a teraz nie.
              I jeszcze jedno. Może źle oceniony fakt przeze mnie.
              Ja wiem, że ważna jest pamięć o zamarłym, wspomnienia.
              Brat mojego męża, z którym Adam się świetnie dogadywał, pomagali
              sobie, przyniósł 1 listopada najmniejszą świeczkę jaką się dało
              kupić przed cmentarzem. Nie wszystkich stać na kwiaty, olbrzymie
              znicze, ale takie...gó.... Uważam, że to było totalne zlekceważenie
              pamięci o Adamie. Adam swojemu rodzeństwu był zawsze gotów oddać
              ostatni grosz. A on tak o nim pamięta. Jeśli wiedział, że go nie
              będzie stać na coś lepszego to gdyby przez cały rok odkładał po
              5 groszy to napewno kupiłby świeczkę, a nie jakieś gó....
              Jak to zobaczyłam, to miałam ochotę powiedzieć mu, żeby stamtąd
              wypierd... i rzucić za nim tą świeczką.Egoista pieprzony.
              Ja też nie iwestuję nie wiadomo jakich kwot w ozdoby i znicze, bo
              wolę coś kupić dzieciom. Ale to co przyniósł Adama brat to
              poprostu... wstyd. Jego własny brat, który podobnież był tak
              straszliwie do niego przywiązany.Obcy ludzie, których nie znałam
              świecili znicze, a nie jakieś namiastki.
              Eh... nawet nie chce mi się już myśleć o tym.
              Justyna.
          • olaopolanka Re: emi56 21.11.09, 21:18
            Droga Emi, bardzo podoba mi sie co napisalas, -"niczego nie oczekuje od
            innych"...Masz racje, ja tez taka jestem.I wspaniale jest to, w jaki sposob nie
            pozwalasz zapomniec o Mamie, jak z Nia rozmawiasz, ja tez tak
            sprobuje...Pozdrawiam Cie cieplo.
            • kalincia Re: emi56 22.11.09, 01:17
              dziękuję za odpowiedzi :)

              pani Grażyno, ja czytam to forum od dawna, malo piszę, ale czytam..
              czytałam o pani córce, podziwiam za to, co pani robi, że mimo bólu
              potrafi pani pomagać innym i działać :) ona byłaby zadowolona, na
              pewno..

              annubis74 - ja także nie muszę stać nad jego grobem, by pamiętać..
              jednak czasem są takie chwile, kiedy czuję, że po prostu musze tam
              pojechać, opowiedzieć mu o czymś, poprosić o radę, podziękować,
              zapalić znicz, zdjąc liście z pomnika, postać chwilkę i pomysleć..

              tilia7 i annubis74 - moda pierwoszolistopadowa występuje od lat..
              mnie to akurat jakoś specjalnie nie razi, bardziej denerwuje mnie
              przyglądanie się wszystkim naokoło podczas np. mszy na cmentarzu.. a
              co do parady nowych futerek i kurteczek, to niech sobie paradują,
              jeśli chcą.. cieszę się, ze nie muszą płakać tak jak ja i nie
              wiedzą, jak strata kogoś bliskiego cholernie boli .. niech się
              skupiają na pokazywaniu nowych ciuchów, jesli chcą, ja się skupiam
              na czymś innym..

              emi56 - piękne to .. opis tej więzi z mamą i codzienne zapalanie
              świeczek w domu..

              pani Halino - właśnie przykre jest to wykruszanie się osoób, które
              pamiętają.. u nas minął ponad rok - jeszcze dość świeże.. mam
              nadzieję, że jednak pamięć pozostanie, że nigdy nie zaginie..
              jeśli można zapytać - jak radzi sobie chłopak pani córki ?

              jucha32 - "..Wszystkich Świętych była moja ciocia z córkami. A w tym
              roku już nie. To co... w zeszłym roku było ważniejsze niż w tym? Czy
              wtedy była większa sensacja, bo wypadek zdażył się w maju? Wtedy
              trzeba" - wtedy po prostu 'sprawa' była świeższa i stąd pewnie
              obecność większej liczby ludzi.. z czasem ludzie oczekują, że bliscy
              wreszcie wezmą się w garsć i przestaną rozpaczać.. niestety tak to
              dziala, przekonalam sie na własnej skórze..
              może ten brat po prostu nie przywiązuje wagi do zniczy i dla niego
              wszystko jedno, czy przyniesie ogromny 'wypasiony' znicz czy maleńką
              lampkę.. myślę, ze dla Adama nie ma to znaczenia, liczy się sam
              symbol - palący się promyk .. symbol pamięci..


              olaopolanka - zgadzam się, ładnie napisane 'niczego nie oczekuję od
              innych' .. jednak myślę, że rodzicom czy najbliższej rodzinie jest
              miło, gdy widzą, że ktoś jednak był, odwiedził, zapalił znicz.. to
              taki niepisany znak solidarności ..wiadomo, że bólu najbliższych nic
              nie ukoi, jednak uważam, że świadomość, ze ktoś pamięta i czasem
              odwiedza, może być takim malenkim światełkiem w tunelu rozpaczy i
              tęsknoty..


              pozdrawiam :)


    • luna67 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 22.11.09, 02:19
      i znowu ten ludzki "materializm":-(, jakie to smutne:-( nie liczy sie ilosc
      zniczy na grobie lecz wspomnienia i mysli........

      Moj najlepszy kolega zmarl 25 lat temu, bylam na jego grobie moze pare razy
      (duza odleglosc), ale mysle o nim prawie codziennie! jego mama o tym wie......
      • edzia764 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 22.11.09, 12:26
        Przeczytałam Wasze wpisy i mam mieszane uczucie. Ja też nie
        lubie "wystawnosci" tylko w ten jeden dzień poświecony naszym
        bliskim zmarłym. Jednak wydaje mi się, ze przede wszystkim należy
        usznować "wole" Tego, który odszedł. Mój mąż zawsze powtarzał, ze
        Jego grób ma być skromny, nie chce żadnych "kwiateczków" ...
        powtarzał, ze liczy sie przede wszystkim modlitwa i symboliczny
        płomyk. Po Jego śmierci powiedziałam o tym wszystkim "głośno" i
        co .... nawet Jego najbliżsi (rodzeństwo) nie umieją tego uszanować.
        Zawsze staram się spełniac życzenia ... i boli mnie bardzo ich
        bezduszność ... sama nie wiem, czy mam rację ... ale wolałabym, aby
        jednak dostosowali się do życzenia męża i nie dekorowali grobu wbrew
        naszemu zyczeniu ....
        • jucha32 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 22.11.09, 17:39
          Ile osób, tyle podejść do sprawy.
          Kalincia, oczywiście masz rację co do mojej ciotki i jej córek.
          Ale co do brata Adama nie dam się przekonać. Uważam, że zlekceważył
          pamięć o Adamie. Ja wiem, że wielkość lampki nie świadczy o tym czy
          się o kimś pamięta czy nie. I wcale nie włącza się mój
          materializm.Tu nie chodzi o pieniądze.
          Uważam, że postawienie takiej świeczki to był brak szacunku dla
          Adama i jego pamięci.
          Taką samą świeczkę postawił ojciec jego żony, który znał Adama, ale
          nie był z nim spokrewniony.
          • jucha32 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 22.11.09, 18:50
            Wiem, że czepiam się tak naprawdę nie istotnych spraw.
            Nie wiem dlaczego sama osobiście poczułam się tym postępkiem mojego
            szwagra dotknięta. A może wiem tylko sama nawet przed sobą nie chcę
            się do tego przyznać.
            Bardzo żałuję, że spotkaliśmy się nad grobem Adama.
            "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal"
        • annubis74 Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 23.11.09, 09:49
          edziu764, ja też uważam ze liczy sie pamiec a nie ilość kwiatów czy
          zapalonych zniczy, choć w jakiś sposób pokrzepiające dla nas,
          rodziny, było to, że tak wiele osób przyszło zapalić światełko mojej
          Mamie - bo przeceż te światełka to dowód pamięci.
          Wiem jak ważne było to dla mojego Taty, ze tyle osób zatrzymało się
          przy grobie by chwile porozmawiać o Mamie (Tata spędził tam prawie
          cały dzień). Każdy ma swój sposób okazywania pamęci - jedni chcą ją
          okazywać "wystawnie i odświętnie" inni skromnie. Każdy ma do tego
          prawo, choć tak jak napisałaś dobrze by było uszanować wolę zmarłego
      • kalincia Re: czego oczekujecie od innych, odnośnie pamięci 04.12.09, 20:38
        tak, masz rację, że liczy się pamięć..
        jednak tego dnia - gdy na jego grobie zastalam jeden znicz- zrobiło
        mi się tak bardzo przykro..
        zestawiłam ten ciemny pomnik z jego wiecznie uśmiechnięta twarzą i
        było mi tak cholernie smutno.. po prostu ..
        wiem, że ludzie o nim pamiętają, wiem, naprawdę i cieszę się.. jeśli
        w takiej sytuacji w ogóle można się cieszyć


        janis-welt.blog.onet.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka