Dodaj do ulubionych

Stronki "z nie tego swiata"

09.03.11, 22:08
Kochane/ini,

cierpie....., nie moge sie pogodzic z odejsciem mojej kochanej mamusi (po tylu latach)...., chociaz wierze....,..........wyszukuje rozne stronki potwierdzajace moja wiare...........

Jest mi ciezko; boli dusza i cialo, a tesknota rozrywa mnie od srodka po kazdym snie z udzialem mojej mamy, ale trwam czekajac na spotkanie....

Nie jestem masochistka, ale niektore stronki wyciskaja moje ostatnie lzy:

www.youtube.com/watch?v=NjMh7s-XRRA&feature=related
Trafiliscie na takie stronki? to prosze umiescie je tutaj, tak dla pokrzepienia cierpiacych tu na ziemi.....
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Stronki "z nie tego swiata" 10.03.11, 21:47
      Ja bym chętnie poczytała, albo pooglądała coś z dokumentów o ,,życiu po zyciu,,...
      Chyba juz jestem gotowa. Proszę o podsunięcie linków, a jak sama coś wiarygodnego znajdę to też się podzielę.
      • luna67 Re: Stronki "z nie tego swiata" 11.03.11, 21:44
        www.youtube.com/watch?v=OsKX44LFwgc&feature=related
        • luna67 Re: Stronki "z nie tego swiata" 11.03.11, 23:08
          www.youtube.com/watch?v=TPkhAvkx-i0&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=dbe9wbTSs90&NR=1
          www.youtube.com/watch?v=pLwCWWSi9qo&NR=1
          • luna67 Re: Stronki "z nie tego swiata" 11.03.11, 23:26
            www.youtube.com/watch?v=d1udFvQgBo8&feature=related
    • first.marionetka Re: Stronki "z nie tego swiata" 16.03.11, 09:37
      www.pgu.poznan.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=477&Itemid=120
      .....Ludzie nie muszą mi wierzyć, ale nie odrzucajmy tych, którzy odeszli. Oni ciągle tu są, i ciągle nas wspierają. Miłość nie umiera – ważne, żeby o tym wiedzieć.

      SĄ....
    • witch_l Luna.... 27.03.11, 19:14
      Przeciez wiesz,ze zycie sie nie konczy. Kazde zycie w jakie sie wcielamy jest po to, abysmy doszli do bardziej perfekcyjnych form zycia we wszechwiecie. Chyba nie myslisz, ze to we wcieleniu ludzkim jest jedyne i doskonale. Nie.

      Nie wiem co to byl za sen, ale nigdy nie moge o nim zapomniec. Bylam mala, ok. 4 lat zycia, gdy pewnej nocy unioslam sie z mojego ciala i widzilam siebie i pokoju z ...wysokosci, z ponad sufitu. Fajnie sie czulam i postanowilam, ze nikomu o tym nie powiem co robie w nocy ze ....fruwam. I tak przez kilka nocy, az do momentu, gdy pewnej nocy niebo sie otworzylo i byla to jedna wiela dziura swiatla. Jakas sila mnie wciagnela w te dziure. I nagle stanelam przed bardzo swietlistymi postaciami. I tam doznalam niesamnowitej radosci i szczescia nie dajacego sie w niczym opisac. Szczescie i milosc ale takie milion razy wieksze...!
      Oczywiscie nie chcialam z tamtad odejsc, jednak pewna postac w srebrzystej, swietlistej szacie 'wciskala' mnie z powrotem w moje cialo. Ja trzymalam sie jej kurczowo i prosilam, aby nie musiala tu wracac, ze przeciez stamatd pochodze i tam jest moj prawdziwy dom..... Ale ona mi moiwla cos ze mam tu do wykonania. I opisala mi moje cale zycie, gdy mi mowila, ze bede miala dzieci, ze bede robic cos innego dla dzieci ,to wtedy ja puscilam. Bo to mialo sens.

      Po tamtej stronie nie ma nic z materii, a nawet gdy 'to cos' ci mowi o sprawach materialnych to ich nie rozumiesz. Nie wiesz co to jest materia. Podobnie, gdy my zyjemy w tej rzeczywistosci i nie jestesmy sobie uswiadomic tej drugiej DUCHOWEJ...! Niematerialnej.

      Nigdy wiecej mi sie taki sen nie przytrafil, lecz nigdy nie moge go jakos zapomniec. Sama nie wiem do dzis co to bylo, czy to byl sen?

      Lecz...czesto przychodza do mnie zmarli we snie i opowiadja, ze im jest dobrze po tamtej stronie i tego co jest tam nie da sie porownac z tym tutaj.

      Po tym swiecie chodza ludzie z duszami, ktore sa jak paczki kwiatow, albo raczkujace dzieci. To sa najczesciej ci ludzie, ktorzy innym wyrzadzaja wiele przykrosci, sa bardzo egoistyczni i samolubni ludzie. One najczesciej tu wracaja aby dalej sie rozwijac. Nie ma kary, Bog czy ta wyzsza istota, czu co tam nie zna kary. Nie ma tez piekla. Dusze ludzi duchowych, wybitnych naradzaja sie w innej rzeczywistosci juz nie tej materialnej ale na wyzszym poziomie rozwoju duchowego. Tam rozwijaja sie dalej....

      Duzo by na ten temat pisac....Pozdrawiam cie serdecznie i naprawde nie martw sie o mame. tam jest jej lepiej...

      • magonia24 Re: Luna.... 27.03.11, 21:48
        Bajki...
        nikt nie wie i nie dowie się za życia co jest po drugiej stronie.

        To taka teoria aby złagodzić ból rozstania...



        • raffaella54 Re: Luna.... 27.03.11, 22:09
          Dla jednych bajki,dla innych fakty....
          Luno,napisz do mnie proszę na:
          gino.52@o2.pl
          Twoje poglądy są zbiezne z moimi.
          Czy zetknęłaś sie moze ze spirytyzmem kardecjanskim?
        • witch_l Re: Luna.... 27.03.11, 23:27
          Czy to sa bajki? Mozliwe ze dla wielu napewno. Niestety.Problem polega na tym ze tej drugiej strony nie ma jednej. Jest ich wiele. Tak jak wszechswiat jest wielowartstwowy.
          Dla dusz przechodzacych na tamta strone jest to ogromny szok, ze zycie sie nie konczy.. Szczegolnie dla tych, ktore nigdy nie wierzyly,ze sa inne rzeczywistosci. Kilka razy mialam doczynienia z energiami osob, ktore zmarly i kreca sie ciagle tak jak dawniej w poblizu swojego domu tak jakdyby nie zdawaly sobie sprawy,ze stad odeszly.
          Dlatego wmawianie ludziom ze po drugiej stronie nic nie ma i ze to sa bajki, raczej wiecej szkody wyrzadza niz dobrego...Ty sobie mysl co tobie sie podoba. Ja w to co mowie nie mam juz zadnej watpliwosci od wielu lat.


          • raffaella54 Re: Luna.... 28.03.11, 10:59
            Witch ma rację-to,o czym pisze,zgadza sie z posiadaną przeze mnie wiedzą-a jeśli ktoś nie chce w to wierzyć-jego sprawa,a moze i strata...
            • witch_l Re: Luna.... 28.03.11, 12:14
              Po prostu nie dojrzal do tego momentu aby to zrozumiec.
              Pamietam ze podczas tego przedziwnego "snu" te jasne postacie powiedzialy mi..."Odkrylas najwieksza tajemnice ludzkosci..." Wtedy jeszcze jako male dziecko nie rozumilam co to takiego ta "tajemnica".
              Mysle,ze najwiecej w temacie racji mial Robert Monroe piszac swoje slynne ksiazki, ktore dzis potwierdzaja fizycy zwlaszcza m.in w fizyce kwantowej.

              Dla tych ktorzy maja ochote posluchac wiecej, podaje linka do programu z Raymond Moody.
              Choc tam jest bardzo malo konkretnej wiedzy na temat....

              video.google.com/videoplay?docid=8159299309648507350#
              • magonia24 Re: Luna.... 28.03.11, 19:06
                To wszystko jest wyłącznie kwestią wiary.
                Oczywiście każdy ma prawo wierzyć w co chce.
                Racjonalistka.
                • raffaella54 Re: Luna.... 28.03.11, 22:01
                  Ja też jestem racjonalistką-właśnie dlatego wierzę...tak jak wierzy wielu uczonych,zwłaszcza fizyków i medyków...
                  • witch_l Rafaela... 28.03.11, 22:22
                    Nie mam w zwyczaju ogladac filmow na ten temat, bo czesc tych filmow nie jest prawdziwa, ale wlasnie ten ma w sobie sporo z prawdy. Oprocz jednego faktu,ze ktos pokazuje komus jego zycie na ekranie, albo kaze na nowo przezyc swoje zycie w wypadku, gdy osoba popelnila samobojstwo...
                    Cierpienie,bol, problemy, lek i strach to nie istnieje po drugiej stronie, do tego stopnia,ze zmarli nie chca sie z nami 'spotykac' czy kontaktowac, wtedy gdy jeszcze wspomnienie o nich jest dla nas bolesne.Uczucia typu cierpienie, zupelnie nie znaja. A odczuwaja tylko nasze odczucia i emocje, ktore doslownie ich zalamuja i niszcza ta ich inna od naszej energie...

                    Po smierci nastepuje transformacja energii z jednej w druga...
                • witch_l Re: Luna.... 28.03.11, 22:13
                  magonia24 napisała:

                  > To wszystko jest wyłącznie kwestią wiary.
                  > Oczywiście każdy ma prawo wierzyć w co chce.
                  > Racjonalistka.
                  ...
                  Napewno, dla niektorych jest to kwestia wiary. Dla mnie nie jest to kwestia wiary, ja w to nie wierze, tak jak nie wierze w Boga, ktorego wizje nam przekazuje kosciol. Ja nie wierze JA WIEM! I to jest ogromna roznica.

                  • magonia24 ?????? 28.03.11, 22:29
                    Z całym szacunkiem chyba jednak nie zrozumiemy się. Nadajesz na zupełnie innych falach.

                    Przybywasz " z tamtej strony" ??? Skąd ta pewność???
                    To chyba nie forum na robienie uczestnikom tzw. wody z mózgu.







    • raffaella54 Re: Stronki "z nie tego swiata" 29.03.11, 14:58
      Też taka byłam w młodości....ale z wiekiem,a często wskutek tragedii oczy się otwierają...oj,otwierają...choć cena czasem jest niezmiernie wysoka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka