Dodaj do ulubionych

Problem z biciem u 5-latka

11.05.17, 09:56
Witam, od pewnego czasu mam problem z zachowaniem synka. Synek chodzi do przedszkola, gdzie zachowuje się bardzo dobrze. Jest też pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej ze względu na uzdolnienia w dziedzinie matematyki. Jest pogodnym, chętnie wspólpracującym dzieckiem, ładnie bawi się z innymi dziećmi. Od pewnego czasu mamy jednak problem z agresją u synka. Zdarzają mu się wybuchy złości, krzyczy, rzuca rzeczami, kopie w przedmioty, a ostatnio nawet rzuca się z biciem na nas i psa. Początki bicia były delikatne - lekkie szturchnięcia czy kopnięcia, i zawsze spotykały sie zkonsekwentną reakcją i odmową tego, co chciał uzyskać agresją oraz tłumaczeniem, jak można negocjować. Pomimo naszej konsekwencji synek zaczyna bić coraz częściej i mocniej. Zauważyłam, że zdarza się to w korelacji z pobytami w przedszkolu - agresja pojawiła sie u niego 3 razy w przeciągu 2 miesięcy i zawsze łączyło się to z dłuższymi okresami chodzenia do przedszkola. W przedszkolu jednak nikt gonie bije, nie ma w otoczeniu agresywnych dzieci. Rozmawiamy, tłumaczymy, konsekwentnie reagujemy,staramy się nie krzyczeć,nikt synka nie bije, a jednak agresja narasta i nie za bardzo wiemy już w którą stronę pójść. Dodam także, że po ataku agresji i chwili płaczu dziecko jest pogodne, łagodne i chętne do zabawy. Czy ktoś ma może jakieś pomysły, co robić z taką agresją?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Problem z biciem u 5-latka 11.05.17, 23:17
      Pięciolatki przechodzą skok rozwojowy, w czasie których mogą być trudne, niestabilne emocjonalnie. Jednak bicie to ciężki kaliber. Szczególnie niepokojące jest to, że uderzył psa.
      Piszesz dużo o tym, że reagujecie, i że robicie to konsekwentnie. Pytanie: jak dokładnie wygląda wasza reakcja?
      • joasiura Re: Problem z biciem u 5-latka 12.05.17, 10:58
        Witaj, pytasz o to,co robimy. Scheat wyglądamniej więcej tak: przerywamy bicie osduwajac się, bierąc młodszego na ręce (gdy próbuje uderzyć brata), ewentualnie gdy tonie skutkuje, chwytając za rękę wykonującą zamach. Potem chwila na ostudzenie emocji,jasna odmowa tego, co próbował wymusić biciem (gdy i ja jestem wzburzona, proszę synka o pójście na chwilę do swojego pokoju, żebym mogła ochłonąć), rozmowa,szukanie przyczyn, czegoć, co w ciagu dnia go zdenerwowało lub zasmuciło. Rozmawiamy o tym, jak inaczej może uzyskać to,co chciał i o tym, że bicie jest złe. Niemniej to przynosi średni efekt niestety, a problem z biciem się nasila. Dodam, że próbowaliśmy już m.in. rysować zlość, próbowaliśmy mini-dram z rozegraniem sytuacji w których bje, a jednak niestety niewiele to pomaga lub pomaga okresowo, po czym problem wraca.
        • rulsanka Re: Problem z biciem u 5-latka 14.05.17, 10:58
          Może być tak, że reagujecie za spokojnie. Mój starszak, jak miał 5 lat, potrafił być naprawdę nieznośny, do momentu, gdy naprawdę się wkurzyłam, zaczęłam krzyczeć. Wtedy się uspokajał :/

          Może udałoby ci się zaobserwować, kiedy te sytuacje mają miejsce i im zapobiegać? Np. ja robiłam synowi masaż całego ciała i go to wyciszało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka