akado 15.04.08, 22:41 Witajcie. Moja mama (rak płuc) przeszła dzisiaj udar mózgu. Zrobili tomografię głowy i wyszły 3 ogniska przerzutów....Napiszcie prosze ilo to trwało w przypadku Waszych bliskich? Ile czasu nam zostało....? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akado Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 16.04.08, 01:19 Dodam, że mama ma niedrobnokomórkowego raka płuca lewego z przerzutem na węzły chłonne śródpiersia, walczymy od września 2007. Po chemii w listopadzie + brachyterapia nastąpiła rznaczna regresja ale potem radioterapia w styczniu nic nie dała. Przegrywamy..... Odpowiedz Link
magdam456 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 16.04.08, 12:06 U mojej mamy od diagnozy przerzutów na lewy płat czołowy do śmierci minęło 4 tyg. W miedzy czasie pojawił sie przerzut na płuco. Trzymaj się ciepło. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
juzziss Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 16.04.08, 14:23 Witaj Akado!Bardzo Ci współczuję! Czy możesz napisac jakie objawy towarzyszyły temu udarowi?czy wczesniej były jakies symtomy?oraz jak teraz mama sie czuje? Odpowiedz Link
akado Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 07:48 Tak, były symptomy, mama zaczęła mieć problemy z chodzeniem przez od 1,5 -2 tygodni a od miesiąca ból głowy czasem jak leżała, jak siedziała to nie (ale moją mamę wogóle w życiu często głowa bolała) no i potykała się, drętwiały kończyny ale w CO kazali czekać do kontrolnej tomografii płuc, bo im się już wynik Rtg o radioterapii nie spodobał i twierdzili, że wogóle to radioterapia może dawać takie uboczne skutki ale to sie zobaczy po tomografii. No więc mama poszła do lekarza pierwszego kontaktu a on nawet nie raczył mamy skierować na neurologię do szpitala, tylko dał jakiś lek na rozszerzenie naczyń krwionośnych i tyle. Mama dzien przed udarem była w CO na tomografii płuc i lekarz prowadzący nie zostawił jej w CO a powiedzieliśmy mu o wszystkim a on nawet rezonansu głowy nie zlecił tylko wyznaczył wizytę za tydzień i powiedział że wtedy ewentualnie zleci rezonans!!! Mama nie zdążyła i dzień póżniej dostała udaru, przestała mówić, reanimowali ją. Na neurologii zrobili tomografię głowy i wyszły 3 ogniska przerzutów w mózgu. Na następny dzień po udarze doszła do siebie ale nie może chodzić ani siadać, chociaż paralizu nie ma leży na łózku z materacem przeciwodleżynowym. Nie wiemy co jej powiedzieć, Boże jakie to trudne!!! Odpowiedz Link
kreseczka781 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 17:34 Moj tata chorowal na niedrobnokom. rak pluca prawego z przerzutami do watroby. Po 10 dniach od wykrycia tej choroby (w ostatnim stadium zaawansowania, niestety), tata dostał udaru niedokrwiennego. Przyczyna nie została do końca wyjaśniona, podejrzewano przerzuty do mózgu, jednak TK nie potwierdził, a szpital zwlekał z rezonansem, który wątpliwości by rozwiał. Możliwe, że udar był skutkiem ucisku guza na aortę (zespół żyły głównej), co w konsekwencji mogło doprowadzić do niedokrwienia, ale tego już nigdy się nie dowiemy. Udar był niewielki, śladem po udarze zostały ataki padaczkowe. Tata zmarł w 2 tygodnie od udaru, dostał zawału serca. Tuż przed śmiercią dziwnie się zachowywał. Przestał chodzić (choć nie był sparaliżowany w ogóle). Mylił słowa. Miewał różne omamy wzrokowe. Złościł się, udowadniał że potas, który dostawał to ketonal... Chociaż od dawna miał już podawaną morfinę. Dlatego teraz wydaje nam się, że to jednak mogły być przerzuty do mózgu. Życzę Ci dużo siły. I ona przyjdzie, gdy będziesz tego potrzebować. To tak jakoś jest skonstruowane, że w trudnych momentach, w tych NAJtrudniejszych, człowiek potrafi stawić wszystkiemu czoła. A później boli.. i boli.. i boli.. To jest czas dla Was. Mów wszystko to, co chcesz by Twoja Mama od Ciebie usłyszała. Ściskam Cię mocno! Joasia Odpowiedz Link
blondiii2 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 18.04.08, 11:12 moj dziadek tez ma raka pluc z przezutami, o raku dowiedzielismy sie w tamtym roku, o przezutach w ltym, w marcu byly naswietlenia, teraz mamt polowe kwietnia i nie wiem co dalej. Boje sie kazdego kolejnego dnia, widze sie z nim codziennie, przebywa w domu wraz z babcia, kazdego dnia gdy wychodze i zegnam sie z nim, caluje go i zastanawiam sie czy jutro go jeszcze zobacze. Maial 2 ataki, zaslabl nam, przyjechalo pogotowie, udalo im sie pomoc, ale co bedzie dalej?? Nie chce zeby odchodzil, jest na to za szybko, za bardzo go kochamy i potrzebujemy. Nie nawidze tego wstertego chorobska!! Odpowiedz Link
mazunia1 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 11:43 moja mama od chwili wykrycia przerzutów żyła 6 tygodni, bardzo mi przykro. Zostało Wam bardzo niewiele czasu. jesli chcesz Twojej mamie powiedzieć coś ważnego to zrób to jak najszybciej. Trzymajcie się. Aneta Odpowiedz Link
beata2026 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 12:27 Moj tato równiez miał przerzut nowotworu do mózgu - jedno ognisko( Drobnokomórkowy rak płuc)Był jednak operowany( styczeń 2008) przerzut usunięto. póżniej był naświetlany.Po ostatnim badaniu TK głowa"czysta". Teraz walczymy z tym co jest w płucach. Zawsze trzeba mieć nadzieję . Pozdrawiam.Beata Odpowiedz Link
akado Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 19:45 Mama ładnie wraca do sprawności po udarze, już sama siedzi i sama trzyma talerz i je sobie, nawet chodzić już dziś chciała... Wiemy już, że onkologicznie mamy leczyć nie ma sensu tylko paliatywnie bo za dużo tych przerzutów- to nam powiedział onkolog, pozostaje hospicjum domowe lub szpitalne ale co i jak powiedzieć mamie???? Z neurologii chcą ją wypisać za parę dni a co potem? JAK WY POWIEDZIELIŚCIE SWOIM BLISKIM gdy dowiedzieliście się że tylko paliatywne leczenie pozostaje? - TZN. ILE PRAWDY, W JAKI SPOSÓB? Mama ciągle się pyta o kontrolną wizyte w CO i co z tym wynikiem z tomografii płuc a do CO juz nie ma po co jechać. Jak jej to powiedzieć? Odpowiedz Link
justa74 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 21:55 Moja mama miała raka płuc - w grudniu 2006 wykryto raka wraz z przerzutami również do mózgu - żyła do sierpnia 2007. pozdrawiam i siły życzę justyna Odpowiedz Link
estelka1 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 17.04.08, 22:29 Nie patrz w kategoriach, ile czasu Wam zostało. Zawsze będzie go za mało. Łap te wspólne chwile, które Wam pozostały i ciesz się nimi ale też dawaj swojej mamie maksimum miłości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa, zwłaszcza wówczas kiedy śmierć będzie już bardzo blisko. Stań na głowie, żeby mama nie umierała sama, ale przy Was. I nieważne kiedy to będzie, oby jak najpóźniej. A co do czasu jaki Wam pozostał... na to nie ma reguły. Moja mama żyła z rakiem płuc prawie 2,5 roku. Ale jak pojawiły się przerzuty do mózgu, wszystko rozegrało sie w ciągu miesiąca. Po prostu stopniowo wyłączała się z życia. Jak widzisz każda historia jest inna. Trzymaj się dzielnie i bądź oparciem dla mamy. Odpowiedz Link
akado Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 18.04.08, 09:36 Bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia, npiszcie proszę jak wyglądało u Was hospicjum domowe. Nie chcemy mamy oddawać do stacjonarnego bo nie ma takiej potrzeby. Odpowiedz Link
magda4277 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 20.04.08, 00:20 U mojej Mamuni wykryto przerzuty 19.01.2008. W lutym miala paliatywnie naswietlane cale mozgowie (I tura, 5 frakcji). W marcu kolejne 5. Zmarla 28.03.2008, w tydzien po drugiej serii radioterapii. Robilismy wszystko, zeby Mamuni nie oddac do szpitala, byla pod opieka hospicjum domowego 4 dni. Zmarla w domu, w moich ramionach. Nie znala calej prawdy. Wiedziala, ze ma przerzuty do mozgu, ale fakt, ze brala sterydy, dwukrotnie byla poddana radioterapii, oraz to, ze ciagle cos sie wokol Niej dzialo w sensie "leczenia", powodowal, ze nie tracila nadziei. Nie wiedziala jak zle sa rokowania. Tego nie ma co mowic! Nie ma co odbierac nadzei!!! Jestem w 7 miesiacu ciazy i co niby mialam powiedziec Mamusi?? Ze nie doczeka jedynego wnuka/wnuczki??? To nie mialoby sensu bo Mamunia byla pewna, ze dozyje. Co do hospicjum domowego, pielegniarki przyjezdzaly 2 razy dziennie na pol godziny. Czasem z lekarzem, ostatniego dnia byly 3 razy i 2 razy lekarz. Trzymaj sie!!! Zycze duzo wytrwalosci. Magda Odpowiedz Link
akado Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 21.04.08, 15:04 Bardzo mi przykro... Ja też muszę się przygotować, że moja mam odejdzie wkrótce...:( Odpowiedz Link
juzziss Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 21.04.08, 18:56 Mojemu tesciowi tez pozostało tylko leczenie paliatywne,ale nie powiedzieliśmy i nie ma mamy zamaru mu o tym mówić.Mysli,ze z tego wyjdzie i już snuje plany wakacyjne.Jakże moglibysmy pozbawić go tych marzeń i nadzieji na wyzdrowienie..... Z całą pewnością by się całkowicie poddał chorobie i przypuszczamy,że wtedy smierć przyszłaby szybciej.Po tym co tu czytam,zaczynam się bać tych przerzutów do mózgu,że mogą szybko przyjść.....oby NIE!!! Odpowiedz Link
eremka Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 23.04.08, 12:12 we wrzesniu 2006 roku okazało sie, że mama ma guza mózgu, jednego, chcieli nawet operowac, ale podczas badań wykryto ognisko w prawym płucu i przerzut do lewego. I JUŻ NIE WARTO BYŁO MOJEJ MAMY OPEROWAC. w grudniu dostała naswietlania mózgowia, a od stycznia do maja 2007 roku miała chemioterapie (karboplatyna + navelbina). Niestety z końcem kwietnia pogorszyły sie wyniki krwi, na co z utesknieniem czekała prowadząca mamę pani doktor Janowicz Żebrowska i powiedziała mi, zebym pozwoliła mamie umrzec w spokoju i dała mi skierowanie do hospicjum domowego. Jak mama przestała dostawać chemie, zaczeła miec kłopoty z mowa, zapominała niektórych słów i zwrotów i z poruszaniem sie. Chodziłysmy jeszcze do wrzesnia do róznych lekarzy, ale prognoza pani JŻ skutecznie zamykała nam wszsytkie drzwi ... od października 2007 mama nie w2ychodziła z domu, opiekowałam sie nią z opiekunką do lutego, 15 lutego odeszła, dzień wcześniej zapadła w letarg... nie ma reguły... moja mama podobno żyła długo, jak na swoja chorobę...półtora roku od diagnozy, w tym półroku nie funkcjonowała normalnie... Odpowiedz Link
agnessita18 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 26.11.08, 21:23 Droga Eremko jak czytam o Twojej mamie to jakbym czytala o mojej , dosłownie moja mama tak samo jak Twojaprzestała chodzic mówic a lekarze nawet hospicjum nie chcieli nawet nam pomóc gdyby nie znajomosc w MSWiA to nie przyjęli by jej nigdzie nie wiem kiedy Twoja mama odeszła , moja miesiąc temu i jest to dla mnie straszne przeżycie z którym cięzko mi sie pogodzić miała 52 lata pozdrawiam Odpowiedz Link
kizi10 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 25.04.08, 12:26 wiem, że różnie to bywa, ale mój tata był przykładem, że nie można "ocenić" ile czasu zostało. jak znaleźli u niego raka to już od razu były przerzuty w mózgu i płucach, powiedzieli nam - tydzień może miesiąc. żył z tym równo dwa lata, przez pierwszy rok ciesząc się znakomitym "zdrowiem", tzn funkcjonował zupełnie normalnie, tak jak przed chorobą. pozdrawiam i życzę dużo siły Odpowiedz Link
kizi10 Re: i jeszcze coś... 25.04.08, 12:33 nasz neurochirurg był odważny - zoperował jednego guza, mimo, że był drugi do którego nie było dostępu,ta operacja dała tacie rok normalnego życia, bez jakichkolwiek objawów choroby, drugiego chciał po roku usunąć laserem, niestety onkologia nie wyraziła zgody, ponieważ sprzęt jest na onkologii, tym samym zamknęła nam drzwi przed nosem, tata bardzo chciał tej operacji. później wywalczyłyśmy mannitol do domu - on też skutecznie hamował obrzęk mózgu, więc chyba trochę przedłużył tacie życie Odpowiedz Link
agnessita18 Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 26.11.08, 21:10 Witajcie moja mama miała raka jajnika walczyła z tym świństwem rok ,były przerzuty do płuc, do tarczycy ale chemia jakos to zwalczyła na okres 9 miesięcy i jak już uwierzyłam że idzie z tym swiństwem wygrac , okazało sie że mama ma 30 guzów w głowie dosłownie sitko(tak mówił radiolog)usunęli 1 duzego guza a reszte zostawili i naświetlili wierzyłam że da rade bo i tak na taki stan czuła sie w miare,ale od operacji na którą miała na głowie żyla 4 miesiące niestety ostanie tygodnie przestala chodzic jesc i nawet nie chciala juz mówic do końca wierzyłam ze wyjdzie z tego , poniewaz przez rok walki z rakiem miala takie stany i wychodziła,lecz tym razem poddala sie zmarła 27 października własnie mija miesiąc odkąd już jej nie ma ze mną jest to straszne dla mnie, ponieważ nie opuściłam jej ani jednego dnia przez rok 3majcie się chociaż wiem że nie bedzie łatwo Odpowiedz Link
endriugie Re: Przerzuty do mózgu - ile czasu nam zostało... 16.08.13, 09:41 Przerzuty do mózgu występują u około 15% ogółu chorych na nowotwory złośliwe i są wynikiem ogólnoustrojowego rozsiewu drogą krwionośną. Przerzuty do mózgu nowotworów litych najczęściej wywodzą się z raka płuc oraz raka piersi.. o tym jak leczyć przerzuty do mózgu i jakie są rokowania tutaj: glejak.com/przerzuty-do-mozgu-objawy/ W ostatnim czasie rozwija się radiochirurgia - czyli bezkrwawe operacje, które wypalają guza niewidzialną wiązką, przykładem takiego urządzenia jest nóż gamma (gammaknife) w polsce jest refundowany w Warszawie i niebawem będzie w Katowicach.. glejak.com/noz-gamma-knife/ Odpowiedz Link