Timon zamieszkal z nami w piatek, jest malenki, ma tylko 6-7 tygodni, ostatnie 3 spedzil w cat rescue, gdzie znajoma z pracy jest wolontariuszka. Poreczyla za mnie i pani prowadzaca zgodzila sie wydac kocie juz
Jest rewelacyjny, malutki, glupiutki i zadziorny. Kocica (stracila towarzysza tydzien temu) ma matczyne instynkty, na poczatku troche fukala a teraz biega za kociakiem i go upomina

Wszelkie rady odnosnie wychowywania tak malego kotka mile widziane
za rozmiar fotek przepraszam