Dziewczyny-dzięki za wpuszczenie i dziękuje niutaki za link do forum.
Mamy problem z charakterną kotą.
Sprawa przedstawia się tak, że kilka lat temu zaadoptowaliśmy dwie małe kotki. Jedna Siwa wyraźnie większa, druga Czarna mniejsza, z wygolonymi łapkami (wenflon) w trakcie infekcji, miała sapkę , zapalenie oskrzeli-wyprowadziliśmy ją z tego. Długo miała problemy z załatwianiem się, robiła luźne stolce i ze śłuzem. Po zmianie karmy przeszło-obie koty zaakceptowały ją bez problemu, nie chorowały. W międzyczasie Siwa zaliczyła skok z okna-przeżyła ale miała amputowaną główkę kości udowej-lekarze, zabiegi, rtg-to już trochę ją zmieniło. Na początku była bardziej przylepna, ufna, jakby dziękowała nam za pomoc i opiekę. Zawsze była silniejszą i była to, co goni siostrę. PO sterylizacji trochę znowu się zmieniła-zauważyłam, że to Czarna zaczyna mieć przewagę. Siwa załapała jakiegoś syfka-miała gołe place koło uszu, drapała się i wszędzie była skóra z sierścią. Poszliśmy do weta-dał sterydy, przepisał maście, krople (stwierdził że to reakcja alergiczna na coś). Po tej wizycie kocie całkiem odbiło. Stała się nieufna, dzika, niedotykalska-owszem kładła się gdy chciała na kimś z nas ale prawie nikt nie mógł jej dotknąć. I zaczęła robić kupę pod nasze łóżko, w pewnym momencie zauważyliśmy pewne prawidłowości-kupa gdy zbyt późno wybrana kuweta, nowy żwirek, nowa kuweta, drzwiczki od kuwety, goście, krzyk, placz dziecka, Potem moja ciąża, nowe dziecko. Na dziś zaczęła też posikiwać. Np. przez 3 dni sikała nam w buty w przedpokoju (burze?), zasikała Starszej torby, boczy się na Najmłodszego, prycha, sapie, wystawia pazury, nasikała mu do zabawek. Jest ciężko. W karmie i żywieniu niewiele się zmieniło (odstawiłam 2 m-ce temu całkowicie mokre jedzenie), koty dostają Purinę Urinala+smakowe, do picia tylko wodę, nie wychodzą.
Piszę tutaj by spytać czy macie jakiś pomysł. Za tydzień zaliczymy wizytę u weta-lub wet u nas-ale będziemy pytać o uśpienie. Nie mamy już sily i możliwości opiekować się takim kotem, znielubieliśmy go (po kolejnym drapnięciu i fochnięciu i wyrzucaniu rzeczy), od ok. 2 m-cy wisi ogłoszenia na temat oddania w dobre spokojne, stabilne ręce. Kota ewidentnie źle znosi wszelkie hałasy, niepokoje i zmiany. Jeśli macie jakiś pomysł, kogoś kto by ja zechciał wziąć i kochać-dajcie proszę znać.