Dodaj do ulubionych

Klniecie? :)

03.10.03, 13:56
No właśnie, ciekawam czy zdarza Wam się jaką mniej lub bardziej niewinną
k....ą rzucić smile Ja klnę rzadko, ale jak już zacznę, szczególnie w złości,
to moja wyobraźnia okazuje się bardzo bogata smile A oprócz tego używam czasem
brzydkich wyrazów, np jak się czemuś dziwię: o żesz....coś tam, coś tam,
albo np tworzę sobie wyrazy, np zajekurwabiście smile
Obserwuj wątek
    • babik Re: Klniecie? :) 03.10.03, 14:01
      No tak.
      Owszem zdarza mi się użyć wulgaryzmu. Szczególnie dla podniesienia wagi
      wypowiadanej kwestii. Ale nie lubię kląć , a szczególnie drażni mnie to w
      ustach kobiety. To do drobnej malutkiej kobietki po prostu nie pasuje.
      • sloggi Re: Klniecie? :) 03.10.03, 14:09
        Zdarza mi się, czasami też bluźnię.
    • jeremy27 Re: Klniecie? :) 03.10.03, 14:12
      klne czasami...ale nie używam wulgaryzmów jako przecinka w rozmowie...czesto
      cos mnie wkur..., coś się pierd..., zycie bywa pojeb...
      Tak, czasami lubie nawet sobie rzucic mięsemwink
      • martuha Re: Klniecie? :) 03.10.03, 15:10
        na glos zdarza mi sie, ale staram sie kontrolowac. czesciej w myslach, zeby nie
        gorszyc innych. czasem po prostu musze sie jakos wyzyc, wyrazic swoj szok czy
        zlosc, ale k..... nigdy nie jest przyslowiowym przecinkiem.
    • zo_h Re: Klniecie? :) 03.10.03, 15:29
      Dużo za dużo ... szczególnie w myslach albo pod nosem.
    • zet_a Re: Klniecie? :) 03.10.03, 15:33
      Zdarza mi się, szczególnie, gdy ktoś lub coś barrrdzo mnie wk.rwi.
    • ann.k Re: Klniecie? :) 03.10.03, 16:00
      No pewnie smile A im bardziej sie wsciekne, tym wieksza mam inwencje w wymyslaniu
      nowych kombinacji
      • dorota.28 Re: Klniecie? :) 03.10.03, 17:14
        klnę jak szewc (szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam jak klnie)))
        w pracy cały czas ktoś rzuca mięsem więc i mi się udziela
        w samochodzie, jak prowadzę to już jest szczyt możliwości
        dezisiaj też będę brzydko mówić, bo podobno most gdański zakorkowany a ja do
        Mamuli sie wybieram i siłą rzeczy muszę nim jechać sad
        • ulalka Re: Klniecie? :) 03.10.03, 22:48
          klnę jak... Mark Twain przykazal wink)) kiedy jesteś zły - licz do dziesięciu,
          kiedy jesteś bardzo zły - klnij /Mark Twain/
    • al-ki Re: Klniecie? :) 04.10.03, 09:15

      Nie ja nie klnę, ja bluźnię!

      Nie boję się używać żadnych wulgaryzmów. Jednak, żeby nie wyglądało to tak, że
      przerywnikami w moich wypowiedziach są słowa na k.: czasami trzeba zbluzgać.
      Pracowałem w wakacje i miałem grupę ludzi, którzy byli moimi pracownikami ( ja
      kucharz, oni wynieś przynieś zanieś pozamiataj). Jeśli pierwszego dnia spóźniają
      się 10 minut to chyba dobre słowo nie pomoże, nie. A na następne dyżury stawiali
      się 5 minut przed czasem smile
      Przykładów jest więcej.
      • brookie Re: Klniecie? :) 04.10.03, 09:38
        Ja klne tylko po angielsku i tylko pod nosem.
        • al-ki Re: Klniecie? :) 04.10.03, 09:43

          Fuck, shit?

          Podaj jeszcze kilka smile
          Z przyjemnością się z nimi zapoznam tongue_out

          Np. zbluzgaj mnie po angielsku, please wink
          • brookie Re: Klniecie? :) 04.10.03, 11:29
            Ciebie nie zbluzgam. Ale podam pare ulubionych:
            fuckin' shit
            fuckin'count
            fuckin' wanker ( wanker to gosc co sam robi sobie robi dobrze)
            I don't give a shit/ damn about...
            Go fuck yourself
            don't fuck around with me
            And many others...
            • ceper_pepper Re: Klniecie? :) 04.10.03, 11:57
              Zazwyczaj nie klnę; znajomi, którzy słyszą wulgaryzmy z moich ust są zszokowani
              i wiedzą, że lepiej nie wnikać co się stało wink często zdarza mi się
              używać "cholery" ale czy to jest jeszcze przekleństwo?? Podobnie chyba dzieje
              się z "d--ą".
              • vika411 Re: Klniecie? :) 04.10.03, 12:09
                Klac jest baaaaaardzo brzydko.Ja wiem...ale to tak przyjemnie koi stargane
                nerwy...
                • glan_ik Re: Klniecie? :) 04.10.03, 12:16
                  i podkresla ekspresje wypowiedzi....
                  oj zdaza sie chyba kazdemu...
          • ann.k Re: Klniecie? :) 06.10.03, 14:19
            najcięższym przekleństwem (odmianą naszego od/spierdalania) po hebrajsku jest
            cos, co na nasze da sie przetłmaczyć jako "idź się wysraj do oceanu" smile)

            a w ogole niedawno trafilam w sieci na taka strone gdzie mozna sobie pobluzgac
            w kilku jezykach;
    • impostor Klniecie? :) jak stara swinia, niestety :( n/t 04.10.03, 15:08

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka