Dodaj do ulubionych

Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit?

04.11.10, 13:01
Dziewczyny, często czytam (tu czy w wielu innych miejscach), że na Dukanie nie nalezy ćwiczyć, że trzeba sobie odpuścić, szczególnie, jeśli nie ćwiczyło się wcześniej, że ogólnie póki się dietuje, lepiej leżeć brzuchem do góry, bo brak węglowodanów, spalanie mięśni itp. :)

I tak się zastanawiam - skąd to przekonanie się tak właściwie wzięło?

No bo popatrzcie... w Metodzie doktora Dukana jak byk napisane, że ruszać się trzeba - obowiązkowy energiczny marsz codziennie (codziennie!) jako aktywność na receptę (czyli nie, że sobie wykupujemy jak lekarstwo i stoi na półce niezażywane, bo przecież tyle skutków ubocznych ;) tylko że to coś koniecznego ;) ja to tak rozumiem :))

To w książce.

Od jakiegoś czasu przeglądam sobie czaty na dukandiet.co.uk i tam jak mantra się powtarza po co drugim pytaniu odpowiedź, której częścią jest "zwiększ aktywność fizyczną". To jest podawane jako lekarstwo na zastoje, na powolne spadki i w ogóle na większość problemów. Jak tylko ktoś się żali na zastój lub wzrost wagi, w odpowiedzi przeczyta "Zrezygnuj na tyle i tyle dni z produktów tolerowanych i zwiększ aktywność fizyczną". Nawet jak ktoś w pytaniu dodał, że się rusza ile trzeba, to aktywność polecono mu zwiększyć :)

Dziś natomiast zajrzałam sobie na zapis wczorajszego czatu i jak byk stoi:

lydiamccall : i am doing the PP attack phase for 7 days, can i go swimming, running and use weights and the power plate during this time?

sonja : Hi Lydia! Of course you can! The most important is to move as much as possible so your programme sounds perfect! Keep going!

Więc wychodzi na to, że wręcz ruch jest polecany, każdy i to nawet przy 7 dniach pierwszej fazy!

No to kurna, gdzie własciwie była mowa o tym, żeby omijać podczas diety fitness cluby i siłownie, nie wywlekać roweru z piwnicy, a dres schować na dno szafy? :) Nie wiem, jest jakaś tajemna strona? Publikacja tylko dla wtajemniczonych? Ktoś się z pierdukanem przyjaźni i usłyszała to od niego na ucho? ;)

Bo ja już nie wiem... wszędzie jak byk pisze, żeby ruszyć swą coraz szczuplejszą pupencję i się pogibać trochę, a jak zachodzę na aerobik albo siłownię, to co i rusz słyszę, że bezwzględnie muszę sobie ćwiczenia na Dukanie darować i że przecież powinnam to wiedzieć, bo to jedna z zasad, na białku ruszać się nie wolno.

No to hmmm... może ja faktycznie o czymś nie wiem? ;)
Obserwuj wątek
    • slonce12 Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 13:12
      Nie wiem skąd ten "mit"
      Myślę, że to kwestia wykładni. Dla mnie jeśli czegoś ma być jak na receptę to znaczy ma być tego mało ;). Takie polskie powiedzonko.
      Czym innym, wg mnie, a zaznaczam, że specjalista ze mnie marny są ćwiczenia aerobowe, podwyższające tętno, czyli spalające tłuszcz aczym innym ćwiczenia na masę w siłowni. Ćwicząc strikte mięśnie powodujesz ich rozbudowę a żeby zbudować trzeba mieć materiał czyli w naszym przypadku węglowodany, których nie dostarczamy w naszej diecie więc orgnizm musi zaspokoić się z czegoś innego czyli z naszych mięśniów.
      Ale jak zaznaczyłm to może być tylko moja niezdrowa konfabulacja.
      Osobiście ruszam się bardzo dużo z racji wykonywanego zawodu plus aerobik 2 razy w tygodniu. Niestety nie uchroniło mnie to przed zastojami i powolnym spadkiem wagi
    • rzabencja Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 13:15
      Z tego co pamiętam to wujek pisał w "Nie potrafię..." że w FI wysiłek nie jest wskazany, dopóki się organizm nie przestawi na węgle syntetyzowane z tłuszczu.
      • mia44 Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 13:33
        Dokładnie tak- nie przeciążać organizmu, ale ruszać się. Myślę, że 'szkodliwość' aktywności fizycznej dopowiedziały sobie osoby, które niezbyt lubią się ruszać.
    • sweet_pink Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 13:40
      Moim amatorskim zdaniem z tym ruchem to trzeba uważać, bo na pierwszych fazach diety je się mało kalorii i dodatkowe ich spalanie spowoduje, że bilans kaloryczny będzie za niski organizm podgłodzony i nie będzie spadku wagi. Dla mnie logiczne jest że aktywność należy mieć taką jak przed dietą i powoli zwiększać, żeby nie serwować organizmowi jednocześnie diety i wzrostu zapotrzebowania na kalorie, bo wtedy łatwiej o to by "przełączył się" na oszczędne korzystanie z zapasów.
      W dodatku Dukan poleca marsz czyli ruch, który nie rozbudowuje partii mięśni, które wcześniej były nieużywane...może i w tym coś jest.
      • ven.to Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 13:57
        Ćwiczyć, ćwiczyć tylko nie intensywnie :)
        ostre treningi bez węgli nie są dla mięśni dobre; na każdej siłowni Ci to powiedzą. Węgle są podstawowym paliwem mięśni a nie białka. Jeśli trening jest dostosowany do możliwości - mięsień sobie poradzi. Jeżeli nie - wchodzą w grę te wszystkie reakcje bez tlenowe, uszkadzanie mięśnia i jego słabsza regeneracja.
        Czym innym zajęcia ze stepu a czym innym wspinaczka górska. Każdy też ma inną wydolność mięśnia i sam po sobie niech ocenia. Jeżeli po treningu jest się bardzo osłabionym i do końca dnia jest problem żeby nie leżeć do góry kółkami - znaczy było za ostro.
        Jeżeli po zajęciach czujemy w sobie tą energię - trening jak najbardziej odpowiedni i pożądany.
        Jak po czujemy się świetnie za to w trakcie łapią nas z nagła mroczki, chwilowe zawirowania w głowie i osłabienie - to znany motyw tego komu brakuje węgli. Potrzebujesz innego rozplanowania posiłków; wcięcia przed treningiem porcji otrąb czy najlepiej jakiś dodatkowych dobrych węglowodanów (spalą się na pewno a nie dopuszczą do nagłego spadku cukru we krwi podczas treningu)
        • slonce12 ven.to 04.11.10, 14:04
          jak zwykle dostarczyłaś mi potrzebnych informacji, więc postanowiłam, rezygnuję z pracy, bo to podczas niej dopadają mnie te paskudne mroczki, widać robota mi nie służy ;)
          • ven.to ooooo 04.11.10, 14:44
            doba! :) Tylko nie mów szefowi że to ja Ciebie oświeciłam. Już mam z paroma na pieńku, jeszcze się do mnie dobiorą ;)
            • slonce12 Re: ooooo 04.11.10, 15:06
              no kochana, biada Ci bo to akurat ja jestem szefem i już się nie ukryjesz. Moi pracownicy zorganizują sobie święto żaka jak się dowiedzą, że do pracy już nie przyjdę.
      • piergiorgio Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 14:18
        Nie wiem, czy zauważyłyście u siebie "słabość w członkach" po rozpoczęciu diety. Ja parę razy machnąwszy ręką nawet przy ukladaniu talerzy z suszarki na półkę czułam, ze nie moge zbyt energicznie tymi rękami ruszać.
        Człowiek nie-dietujacy po dukanowsku dostarcza organizmowi węglowodany. One są metabolizowane przy udziale hormonów trzustki, insulina pomaga przetwarzac wegle na tluszcz i glikogen ,ktory jest łatwo dostepnym zrodlem energii dla miesni,.Latwo sie domyslec, ze jak nie ma węgli w jedzeniu, to i paliwa w postaci glikogenu jest malo.Stąd odczuwanie osłabienie mięśni.Wydaje mi się ze dlatego na Dukanie nie zaleca się jakichś drastycznych galopów, tylko umiarkowany wysiłek.
    • pszczolaasia Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 14:52
      ja to rozumialam tak ze nie mozna jakby to nazwac...wyczynowo cwiczyc. jednak do cwiczen organizm potzrebuje wegli. ja tam sie nawet szarpnelam i w polowie czerwca po meisiacu zaczelam a6w ale nei skonczylam bo mi sie znudzilo...ale czulam sie znakomicie. na arzie zostawiam sobie jako- codziennie cwiczyc- latanie za moimi 2,5 letnimi blizniakami. wieczorami ejsem ochwacona jak dzika kobyla. na wiecej mnie nie stac. mialam plan sie na basen zapisac..ale nie wiem. mzoe jak mnie psiapsiolka zdopinguje to sie skusze;) ale dla fanu i rozrywki. nie inaczej.
      • voxave Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 15:32
        od lat ćwiczę i pływam na basenie dwa razy w tygodniu-----wten rytm wpisałam diete Dukana-----nic mi sie nie dzieje---nie mam osłabien nie zauważyłam zmian----a mam 63 lata...
    • smiki73 Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 15:44
      Wydaje mi się, że przyczyniła się do tego Super Niania. Kilka razy, widziałam ją w TV, podkreślającą że wybrała właśnie dietę Dunkana właśnie dlatego iż na niej NIE WOLNO ćwiczyć, a Ona (Niania) nie znosi ćwiczyć. Potem pojawiły się doniesienia, jakoby SN musiała zrezygnować z diety proteinowej, gdyż intensywnie trenuje do TzG. itd. Pozdrawiam.
    • niedzwiedzica_sousie Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:03
      np. stąd: virtualtrener.wordpress.com/2010/07/19/dieta-proteinowa-dukana-spojrzenie-naukowe/
      3. Dukan: „Dieta bogata w białka, a zwłaszcza kuracja uderzeniowa planu Protal, nie zmusza organizmu, by czerpał z własnych zapasów – dostarcza ich przecież mnóstwo”.

      Powyższy cytat dowodzi absolutnego braku wiedzy fizjologicznej lub jej ignorowania w celu zdobycia sławy i pieniędzy – dlaczego?

      Białko spożyte w ilości przekraczającej nasze zapotrzebowanie nie jest wbudowywane w mięśnie, ale ulega utlenianiu, tak samo jak tłuszcze czy węglowodany. Badania wykazują, że dieta wysokobiałkowa nasila utlenianie leucyny, jednego z najważniejszych aminokwasów występujących w mięśniach. Czyli zamiast magazynować aminokwasy w postaci masy mięśniowej, zaczynamy je intensywniej spalać. Należy tu zwrócić również uwagę na fakt, iż białko jest kiepskim „paliwem energetycznym”. Co to oznacza? Energia dostarczona z pożywieniem (kalorie) może być wykorzystana na nasze potrzeby, tj. regenerację, rozwój tkanki mięśniowej, wszelkiego rodzaju aktywność – jest to tzw. energia użyteczna. Ilość takiej energii, jaką uzyskujemy z węglowodanów, wynosi 60%, z tłuszczów 70%, a z białek zaledwie 20%. A więc mówiąc prościej – jedząc zbyt duże ilości białka, zamiast wykorzystywać energię na cele użyteczne, marnujemy ją na „ogrzewanie”. Dodatkowo ćwicząc przy takiej diecie, powoduje się, że organizm czerpie białka z własnych mięśni, „zjadając sam siebie”.

      Mówiąc prościej: tłuszcz waży mniej niż mięśnie! Po takiej diecie mamy mniej mięśni a więcej tłuszczu, taki szkielecik powleczony tłuszczem :)

      nie będę komentować, same oceńcie...
      • sweet_pink Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:16
        To jak wytłumaczyć ogromną redukcje cellulitu na tej diecie?
        Przecież w na mięśniach cellulitu nie miałam, a mi ewidentnie ubyło cellulitu i objętości w tych miejscach gdzie był ów cellulit?
        Zresztą może ja jestem tempa szczała (jak to mówią na forum kobieta), ale ja nawet porządnego podpisu pod tym "artykułem" nie widzę.
        • nomya Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:25
          sweet_pink ja również już dawno zauważyłam u siebie znacznie mniejszy cellulit niż miałam, na co narzekać nie będę ;)
          • donnaanna Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:50
            ja mysle ze jak zwykle zdrowy srodekm jest najlepszy - na 1 faze uwaza i jednak za bardzo sie nie obciazac (tzn spacer, basen na poziomie rekreacyjnym a nie profesjonalnym, taniec, krotka sesj abadmingtona ok) i patrzyc co sie dzieje.
            ja na 1szej fazie bylam taka zdechla ze nawet mi do glowy nie przyszlo sie energiczniej poruszac. ale potem zaczelam i basen i 1.5g zumby i jakos nic mi sie nie dzieje.
            jedyny problem jaki mialam to jak zakwasilam organizm - jakiekolwiek cwiczenia byly meka, zakwasy na tydzien, puchly mi stawy itp. musialam przejsc na 3 faze tymczasowo, wyniki sie poprawily, a ja cwicze dalej :-)
            a co do celulitu - to on sie chyba robi od nierownego rozlozenia wody w tkance tluszczowej wiec jak spalamy tluszcz to celulit schodzi, moj tez jest duzo mniejszy niz byl!
            • donnaanna Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:51
              tfu, mialo byc zloty srodek!
          • piergiorgio Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 16:54
            po przeczytaniu odpowiedzi pani Wójs czytelnikom nasuwają mi się tak oto myśli:
            1)jedyną, jak zwykle, propozycją jest dieta zawierajaca wszystkie dotychczasowe grupy spożywcze, tylko mniej(?). Diete zawierajaca wg piramidy zywienia najwiecej wegli a bialka tyle ile na czubku widelca sie zmiesci uwaza sie za najbardziej wlasciwa.Dlaczego?
            haha, podobno piramida ta jest grubo posmarowana pieniedzmi producentow kukurydzianych wyrobow, w co chetnie wierze
            Jestem dodatkowo pod wrażeniem tego, ze niezaleznie od tego jak bardzo nieskuteczna byla owa propozycja jedzenia szystkiego w ilosciach jak dla myszki dla kogos z nadwagą, to bedzie sie ja wpierac, pomijajac calkowicie psychologiczne aspekty odchudzania. Ja nie rozumiem dlaczego tak jest, jakim sposobem dietetyk ignoruje tę cześć calej ukladanki pod nazwą "dieta" lekko sie obrusza, ze cola light jest "nagrodą". Mam dla tego typu niespodzianke, bo prawdopodobnie na kursie tego nie omawiali, jedzenie zaspokaja osrodek przyjemnosci, napelnia w wieloraki sposob, odpręża..... niektorzy ludzie kompletnie od czapy i z uporem maniaka bedą wciskać propozycje chodzenia na glodniaka, bo po prostu nie rozumieja tych ludzi, ktorych 'lecza'. To nic ze ich nie wyleczą, ale za to jakie mądre porady mają.i tylko to sie liczy.
            Dukan był groche mądrzejszy dlatego ta jego mala ksiazka mi sie podobala, on rozumial mechanizm, nawet do tego stopnia, ze pamietam jak usmiechnelam sie czytajac fragment o tym, ze otyli bardzo zadaniowo podchodza do rzeczy i sie strasznie pilnuja ,tylko trzeba im dac moment przerwy, jakas perspektywe zaspokojenia rozpustnej natury, stad te uczty.

            nie jestem za kolą light, ale czy ktos sprawdzil ile tego aspartamu trzeba zjesc zeby sie rozchorowac? chyba 17tys saszetek dziennie, czy cos kolo tego, wiec o czym my mowimy....
            • ven.to Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 18:37
              o ten blog poszła tutaj swojego czasu niezła awantura. Niestety autorka nie chciała wdawac się w żadne merytoryczne dysputy.
              wątek nazywał się bodajże "hmmm, artykuł"
              rety, czym ja sobie białka pamięci zaśmiecam :D
            • sweet_pink Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 18:41
              Ja powiem szczerze, że do czytania odpowiedzi nie miałam nerwów od momentu jak jednak kobicie "ekspertka" brzydko wytknęła dodatkowe 20kg.

              Za to ja mam taki amatorski wywód:
              Ja się zastanawiam czemu organizm miałby spalać mięśnie skoro pierwszym sposobem uzyskiwania energii przez ciało jest spożywanie pokarmu? Czyli wystarczy, że organizm piśnie "daj jeść" i na dukanie to jedzenie dostanie. Stałe dostawy pokarmu "na żądanie" sprawiają, że w momentach drobnych deficytów energii organizm odważniej sięga do rezerw energetycznych...a nimi są tłuszcze, spalanie mięśni to dla organizmu raczej ostateczność, bo mięśnie są napędem do zdobywania pokarmu. Czysta logika.
              Ja czytając coraz to kolejne artykuły dietetyków mam wrażenie, że wszyscy olewają istotę tej diety czyli "jemy do syta".
              Chodzenie "na głodniaka" czyli ignorowanie sygnałów organizmu o zapotrzebowaniu na pokarm to prosta droga do tego by organizm miał cały czas "włączony system alarmowy pt w środowisku nie ma wystarczającej ilości pokarmu pilnuj zapasów".
              Aspekt psychologiczny to zaledwie kolejna (choć istotna) warstwa problemu.
              To że kola light jest dopuszczalna, to dla mnie logiczne...nie ma ona właściwości psujących dietę, nie jest zakazana przez prawo jako trucizna, więc jest dozwolona...proste jak konstrukcja cepa. Nikt na siłę nie wprowadza w dietę aspartamu przecież!
              A i jeszcze było o wątrobie i woreczku i ich otłuszczaniu...z czego to nie wiem, ale najlepsze, że w dietach przy schorzeniach wątroby i dróg poleca się chude białko, warzywa, kontrolę spożycia węglowodanów i eliminację tłuszczy...ee..i tu już nic nie rozumiem :)
              • ven.to Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 19:04
                bo tu już wchodzi czysta fizjologia. Jeżeli wyobrazisz sobie mięśnie jako piec hutniczy - z zapasów z pokoju obok (tkanka tłuszczowa) będzie korzystał wtedy kiedy wymagają od niego spokoju. Wtedy palacz powoli odzie sobie do pokoju obok, nabiera tłuszczu, wrzuca go do pieca a on się powoli pali. Bo to jest też jego właściwośc - pali się długo i równomiernie.
                Gdy nagle każą kotłowi grzac na maxa to do akcji włączają się palacze ekspresowi i biorą się za szybkie wrzucanie węgla (cukru). Olewają tłuszcz; wybierają cukier bo on rozpala się bardzo szybko na bardzo duży (chociaż krótkotrwały) ogień.
                Podczas treningu przez około 30 minut spalamy właśnie ten ekspresowy cukier. W tym czasie palacz od tłuszczu też sobie powoli chodzi do pokoju obok i ślamazarnie donosi tłuszcz. Jest nawet takie powiedzenie "tłuszcze spalają się w ogniu węglowodanów" . Najpierw wolniej (bo on bardzo wolno się rozpędza a najpierw "onieśmielają" go trochę palacze od cukru) a potem szybciej, coraz szybciej. Gdy ogień jest już stabilny, znowu w przeważającej ilości węglem jest tłuszcz, ale cukier jest nadal potrzebny do podtrzymywania ognia. Gdy go zabraknie można na chwilę zaliczyc "zjazd" w trakcie treningu a potem uruchamiane są rezerwy. Jeśli ich nie ma a piec ma nakaz grzac co raz bardziej, palacz od tłuszczu się lekko "przydusza" (dochodzi do beztlenowych reakcji), co niszczy mięśnie. W tym sensie "spala". Zrywa.
                To tak obrazowo, przenośnie
                • niedzwiedzica_sousie Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 19:39
                  Wow, jestem pod wrażeniem, aż przypomniało mi się, jak tłumaczyłam kolegom z klasy w liceum mechanizm działania operonu laktozowego :)
                  I to tym bardziej jestem pod wrażeniem, że przecież wykorzystujesz tylko część swojego biednego, głodzonego mózgu ;)
                • sweet_pink Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 19:49
                  Pięknie wyjaśnione :)
                  Wyjaśnia dlaczego z ruchu Dukan poleca marsz, bo nie wymaga on "grzania na maksa".
                  Nadal nie wyjaśnia straszenia "znikaniem mięśni" jako efektu samej diety....bo to akurat jednak bzdura.
                  • ven.to Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 22:28
                    też mi się wydaje że bzdura. Organizm weźmie się za masowe zjadanie białek tylko wtedy kiedy już spali wszystkie możliwe rezerwy tłuszczu i węgli.
              • madzioreck Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 20:25
                > Ja powiem szczerze, że do czytania odpowiedzi nie miałam nerwów od momentu jak
                > jednak kobicie "ekspertka" brzydko wytknęła dodatkowe 20kg.

                Hehe, tą kobita byłam ja ;P

                A tak ogólnie - ja myślę, że powinnyśmy odróżnić dwie rzeczy: aktywność fizyczna i "aktywnosć fizyczną". Umówmy się, że dla kogoś, kto jest od zawsze aktywny i codziennie ma jakąś tam dawkę ruchu, godzina aerobiku/pilatesu czy czego tam 3 razy w tygodniu to NIE JEST intenywny trening. Ogólnie rzecz ujmując, to w ogóle nie jest jakiś pieroński wysiłek. Ale dla kogoś, kto dotąd spędzał dni na kanapie, i tylko zmienia siedzonko z pracowego krzesła na fotel w aucie, a później na kanapę, I faza diety Dukana może rzeczywiście nie jest najlepszym pomysłem zaczynać akurat wtedy ćwiczenia, które nawet wcześniej doprowadziłyby do potężnego zmęczenia. Ale pamiętajmy też, że nie mówimy tu o wyczynowym uprawianiu sportu czy machaniu sztangą.
                • sweet_pink Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 21:17
                  Zgadzam się dokładnie co do tego sportu :)
                  A co do dietetyków, to powinni "licencje" dawać takim co w swoim życiu schudli minimum 30kg! Wtedy nie było by wytykania wagi i bezdusznych zaleceń, O! ;)
                  • madzioreck Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 22:15
                    No cóż, wyrąbanie takiego hasła, jak ta pani, pożal się Boże, dietetyk (że skoro miałam taką nadwagę, to niezbyt dobrze o mnie świadczy), wskazuje na totalny brak profesjonalizmu, szkoda słów. To tak, jak ja bym powiedziała mojemu klientowi, że skoro potrzebuje kredytu, to jest dupa, bo nie ma kasy i skoro se nie umie zarobic, to źle to o nim świadczy... pomijając, że skoro to nie ona mnie, o losie, odchudza, to to nie jej interes, dlaczego byłam gruba. Tymbardziej więc chęć dowalenia z braku argumentów się kłania.
                • ven.to Re: Nie ćwiczyć na Dukanie! - skąd ten mit? 04.11.10, 22:33
                  hehe Madzioreck :)
                  ale to nie Ciebie wysyłała na leczenie bo nie lubisz ruchu, co? No, to nie masz na co narzekac :D
                  mogła Ci co najwyżej makrosomatycznym dzieckiem dac po głowie i wsio
                  ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka