Dodaj do ulubionych

alimenty od dziadków

01.08.06, 19:38
Mój eks mąż we wrześniu będzie już 7 lat,jak nie łoży ani złotówki na
dzieci.We wrześniu będzie własnie 7 lat jak się rozstaliśmy .Po dwóch latach
od rostania złożyłam pozew o alimenty ,czekałam dwa lata by się opamiętał i
wziął w garść.Skierowałam sprawę do komornika,przez kilka miesięcy płacił mi
fundusz, eks mąż nadal nie łożył.Fundusz zlikwidowano,zostałam bez tych
świadczeń,a dokładnie moje dzieci zostały,bo to ich pieniądze.W zeszłym roku
babcia dzieci,a matka ich ojca,wiedząc o tym,że jej syn od tylu lat nie łoży
wogóle,nie interesuje się dziećmi,postanowiła dodatkowo umilić mi życie.Udała
się do szkoły dzieci,gdzie z żarliwością i nadgorliwością poinformowała
OBYDWIE wychowawczynie dzieci,że JA ZANIEDBUJĘ DZIECI,bo gdy pracuję one są
bez opieki,bo wg jej opini są niedożywione ,źle ubrane,no wogóle zaniedbane
pod każdym względem.Obydwie wychowawczynie poinformowały mnie o takim
zdarzeniu.Zdziwione tym co usłyszały od babci,bo jak stwierdziły one nie
dostrzegły żadnych zaniedbań tym bardziej,że dzieciaki są
uśmiechnięte,radosne i "szóstkowe".Zdenerwowałam się kolejnym zresztą
szkalowaniem mnie przez rodzinę eks męża.Skierowałam sprawę do
prokuratury ,bo skoro synalek pracował,a uchylał się od płacenia taki tok
postępowania mi poradzono.Przez rok czasu eks mąż,a synalek babci,nie zjawiał
się na kolejnych rozprawach już jawnie lekceważąc sąd.Okazało się,że jeśli on
nie odbiera poleconych,którymi przychodzą wezwania,to sąd nic nie może z tym
zrobić!!Babcia bardzo aktywnie pomagała synalkowi w unikaniu odbierania
wezwań.Po roku czasu zdenerwowałam się,skierowałam do sądu pozew o przyznanie
alimentów od dziadków.Wczoraj miałam rozprawę.Na rozprawie zaznaczyłam,ŻE MI
NIE ZALEŻY NA PIENIĄDZACH OD TYCH DZIADKÓW,ZALEZY MI NA UZYSKANIU ŚWIADCZEŃ
DLA DZIECI.A TYLKO POSTAWIENIE SPRAWY W TEN SPOSÓB czyli" ruszenie" babci
JEST W STANIE DOPROWADZIĆ SYNALKA DO SĄDU Znam ich i wiem,że on zacznie
płacić ,tylko wtedy gdy ona będzie się bała by jej ktoś złotóweczki nie
ruszył!.Babcia żyje za 2.000 zł PLUS WYPŁATA którą przynosi mój eks mąż.Ma
stałych OPŁAT 600 zł miesięcznie. Ponoć babcia ma niedużo,ale alimenty
przyznane 7 lat temu na moje dzieci i niezmienne do dziś,to 150 zł na dziecko
(słownie sto piędziesiąt)miesięcznie w sumie 300zł na dwoje.Wczoraj
usłyszałam od babci ,że "postępuję niemoralnie sięgając po alimenty od nich
czyli dziadków".

RAZ JESZCZE W SKRÓCIE.1.Wystąpiłam po alimenty do dziadków po tym jak od
SIEDMIU lat moje dzieci nie otrzymują przyznanych im świadczeń,a ja nie
jestem w stanie żadnym sposobem ich uzyskać!!Bo mój eks mąz tak sprytnie
obchodzi prawo,że nie jestem w stanie wyegzekwować ani złotówki.CO JA MAM
ZROBIĆ????????????? CO MYŚLEĆ??????????? CZY TEŻ SĄDZICIE ZE JA JESTEM
NIEMORALNA????? CO SĄDZICIE O WYSTĘPOWANIU O ALIMENTY OD DZIADKÓW?????
Obserwuj wątek
    • reksia Re: alimenty od dziadków 01.08.06, 19:39
      jesli popełniłam jakoweś błędy stylistyczne czy ortograficzne to wybaczcie ale
      piszę pod ogromną presją nerwów własnych i mojej niemożności
    • kowalka33 Re: alimenty od dziadków 01.08.06, 19:52
      moim zdaniem dobrze zrobiłaś, czytałam gdzies ze własnie pozywanie dziadków
      wpływa mobilizujaco na ojców , ryzukuje się niestety drake w rodzinie ale co
      zrobić...
      • pola_negri Re: alimenty od dziadków 01.08.06, 21:02
        w czyjej rodzinie? przecież nie reksi?
        dobrze zrobiłaś.
    • weronka77 Re: alimenty od dziadków 01.08.06, 22:20
      Do bani są tacy faceci,szkoda słów.Jesli mnie to spotka to jeszcze mężowi
      dopłacę żeby się z Nami nie kontaktował.TAką łaskę robi o nalezne pieniądze?-
      niech je sobie wsadzi gdzie chce,bez nich też przeżyjemy.Moja mama tak zrobiła-
      olała wszelkie działania kiedy okazało się że nic nie dają.Mimo że nie zawsze
      było lekko-dała radę dzielniewink)
    • mamaika Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 08:26
      Alimenty powinien płacić ojciec dziecka, natomiast w takiej sytuacji to
      doskonały środek mobilizujący właśnie ojca dzieci. Nie wiem tylko z jakich
      powodów się zadręczasz, niemoralny to jest ich ojciec . Jestem zdania że
      takich "tatusiów" winno się ścigać wszelkimi możliwymi sposobami. I wystąp o
      ich podwyższenie bo 300 PLN to żałosna kwota.
      • elf28 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 09:11
        TEż jestem tego zdania. Dobrze zrobiłaś i nie zadręczaj się. Nie masz powodu.
    • lilith76 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 09:19
      Zrobiłabym to samo.
    • kicia031 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 09:37
      Dobrze zrobilas. Powinnas jeszcze tylko zawalczyc o podwyzszenie alimentow,
      300pln na dwoje dzieci to smieszna kwota, jestes to winna swoim dzieciom.
      • m-m-m Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 09:55
        Alimenty od dziadków nie są z reguły w kwocie jaką płaciłby ojciec. Są niższe.
    • jayin Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 09:56
      > RAZ JESZCZE W SKRÓCIE.1.Wystąpiłam po alimenty do dziadków po tym jak od
      > SIEDMIU lat moje dzieci nie otrzymują przyznanych im świadczeń,a ja nie
      > jestem w stanie żadnym sposobem ich uzyskać!!Bo mój eks mąz tak sprytnie
      > obchodzi prawo,że nie jestem w stanie wyegzekwować ani złotówki.CO JA MAM
      > ZROBIĆ????????????? CO MYŚLEĆ??????????? CZY TEŻ SĄDZICIE ZE JA JESTEM
      > NIEMORALNA????? CO SĄDZICIE O WYSTĘPOWANIU O ALIMENTY OD DZIADKÓW?????


      W tej sytuacji - jak najbardziej. Wystąpić o alimenty.
      Niemoralnością powinien się przejmować w tym wypadku twój Ex-mąż. Nie ty.

      pozdr.
    • jowita771 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 10:02
      podpisuję sie pod wszystkim, co napisały dziewczyny. nie przejmuj się tekstami
      ex-teściowej o moralności. nie powinna używać słów, których znaczenia nie zna.
    • mangolda Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 11:40
      zamiast starszych ludzi ciągać po sądach i zabierać im ostatni grosz wzięlabyś
      się lepiej do pracy. co za pazerność!
      • lilith76 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 11:57
        Widzę mangolda, że przygotowujesz się na bycie babcią...
        wink
      • mamaika Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 12:30
        Mangolda z tego co pamiętam to nie pracujesz. Może więc skakać po innych sama
        się nad tym zastanów. A ta biedna starsza pani czyli "troskliwa" babunia skoro
        tak martwi się o wnusie to niechże im właśnie pomoże.
        • wiola101 Do Reksi 02.08.06, 13:21
          Napisz jaki był werdykt sędziny bo to mnie interesuje. Jak ustosunkował się sąd
          do Twojego pozwu.
          • reksia Re: Do Reksi 02.08.06, 15:29
            sędzina stwierdziła ze musi się odbyć jeszcze jedna rozprawa bo ona musi bliżej
            zapoznac się z nią ,najbliższa sprawa pod koniec sierpnia ,wtedy dam Ci znać
    • reksia Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 15:25
      Mangolda JA PRACUJĘ!!!od SIEDMIU LAT TO JA UTRZYMUJĘ DZIECI!!! Ponadto to ja
      spłacam długi po moim eks mężu,załatwiam umożenia!!Zbankrutowaliśmy. Długi
      małżeńskie,żeby było jasne, to długi za szkody powstałe podczas licznych
      wypadków samochodowych,które POWODOWAŁ UZALEŻNIONY SYNALEK BABCI!!!Poniszczone
      samochody,towar żle zabezpieczony!!!Ja przez lata w jednej sukience,ciągły brak
      pieniędzy,bo on uzależniony non stop na odwykach.Po bankructwie firmy zaczął
      się koszmar.Mangolda rodzina eks-męża zakrakując mnie jak do tej pory unikaja
      odpowiedzialności .Zakrzyczeli mnie!!Siedem lat temu mój mąż wychodząc z domu
      stwierdził "to wszystko jest spisane na ciebie,ja to >>piiii....<< to Twój
      problem". Byłam kompletnie sama wtedy i nie miałam żadnego,najmniejszego
      wsparcia.To ja z powodu długów miałam komorników,najścia na dom,ludzie pluli
      na mnie chodź starałam się wytłumaczyć im mój problem i zrekompensować
      straty.Wysiadłam kompletnie psychicznie,poprosiłam eks męża pierwszy raz,o
      alimenty na dzieci, wtedy owa babcia "wzięła wg nazewnictwa ogólnego (bo to
      przecież babcia więc miała prawo wziąść),a wg mnie porwała" dzieci,zabroniła mi
      kompletnie kontaktów z nimi i wywiozła je,nie mogłam widzieć sie z własnymi
      dziećmi!!!nie udzielała mi informacji gdzie one są,a nie było ich u niej w
      domu !!!Kiedy pozwoliła wreszcie na spotkanie z nimi,udałam się na umówione
      spotkanie, wyskoczyła na mnie jej sąsiadka(kobieta która wcześniej znała mnie
      tylko z widzenia!!!i zaczeła okładać ścierką krzycząc te same słowa,które
      powiedziałaś mi Ty Mangolda "weż się do roboty a nie wołaj o cudze pieniądze+
      epitety" A to przecież nie moje pieniądze!!!ani nawet nie na mnie!!!tylko
      pieniądze należne dzieciom!!Z jednej strony miałam najścia ABS-ów,a z drugiej
      atak na moją osobę ze strony babci,za to że śmiałam zwrócić uwagę o to ze jej
      syn nie łoży na dzieci,a nie łożył wtedy już ok 2 lat.Sprawa zgłoszona na
      wydział kryminalny,a ja wysiadłam psychicznie.Nie dałam rady.Nie mogłam w tym
      momencie uczestniczyć tak trudnej sprawie jaką była sprawa przeciw
      przypakowanym łepkom o najścia.(przypomniało mi się przy okazji-wtedy też
      skradziono mi jeden z samochodów)Sprawę zawieszono ,do dziś dnia nie ukarano
      nikogo!!!!!!Wylądowałam u psychologa musiałam korzystać z terapi
      wspierającej.Nie wiedziałam wtedy "jak" i "gdzie" sięgać po pomoc!!!!!!
      NIEWIEDZIAŁAM GDZIE SĄ MOJE DZIECI I CO SIĘ Z NIMI DZIEJE !!-szukałam ich na
      własną rękę.Po tych wydarzeniach mojemu eks mężowi ograniczono prawa
      rodzicielskie.Wcześniej jednak pan w okienku policyjnym twierdził,że jak
      ojciec ma prawa do dzieci to oni nie mągą mi w takiej sytuacji pomóc,nie chciał
      mnie wpuścić nawetna komendę ,by ktoś spisał raport czy moją skargę,bo jak
      twierdził mają napór zgłoszeń i patrzył na mnie dziwnie!!Wtedy pierwszy raz się
      trzęsłam i nie panowałam nad układem nerwowym.Wszyscy dookoła patrzyli się na
      mnie dziwnie,bo szłam ulicą trzęsąc się i płacząc!Wiedziałam,że wyglądam
      głupio,a nie potrafiłam tego opanować!!!!!!babcie w moich oczach usprawiedliwia
      tylko to,że nie rozmawiamy i nie miała ona wówczas pojęcia,że równolegle działa
      się sprawa o najścia(ale eks mąz wiedział!!) .Interesowało babcię jedno -"by
      syn nie płacił żadnych pieniędzy tej szmacie",a to przecież nie na mnie
      pieniądze tylko DZIECI!!!Babcia ubzdurała sobie,że jak zrzucą całą rodziną
      odpowiedzialnośc za długi małżeńskie na mnie to nie będą ponosić żadnej
      finansowej odpowiedzialności.I babci się udało,bo ja po tych wydarzeniach
      kompletnie wysiadłam psychicznie!!Mi zostało po tym małżeństwie głównie jedno
      obowiązek uczestnictwa w prowadzonych licznych sprawach sądowych.Bo samochody
      spisane na moją firmę na moje nazwisko,a więc moja odpowiedzialnośc prawna,bo
      on w tej sytuacji"był tylko kierowcą".Nie stać mnie było na
      adwokata ,siedziałam na licznych sprawach sądowych jak "autystyczne dziecko"nie
      docierało do mnie wtedy nic ,a adwokaci pastwili się nademną ile wlazło by
      tylko pokazać klientom jak warci są swoich prowizji i kolejnych zleceń,czasami
      nie słyszałam nawet co oni mówią.To ja miałam problemy z depresją i tak silną
      nerwicą,po najściach na mój dom, że nie potrafiłam opanować drżenia
      rąk,nerwobóli i ataków duszności.Z tego też powodu,po tym jak zaczeły się mi
      ataki duszności i utraty przytomności na ulicy,to ja musiałam sięgać po pomoc
      do psychologa by poradzić sobie ze zwykłym zaparzeniem sobie herbaty!!!DLATEGO
      TAK BOLI MNIE ŚLEPOTA RODZINY EKS MĘŻA I ICH BRAK EMPATI,BRAK NAJMNIEJSZEJ
      PRÓBY ZROZUMIENIA MOJEJ SYTUACJI!!!MOJEJ KRZYWDY!!!TO MOJE DZIECI MAJĄ
      KOSZMARY ,BUDZĄ SIE DO DZIŚ W ŚRODKU NOCY I SPRAWDZAJĄ CZY SĄ ZAMKNIETE DRZWI
      NASZEGO DOMU!!!!

      p.s. Mineło kilka lat,dałam radę wyjść z tego,łącznie z wyjściem z długów,mam
      teraz drugą wspaniałą rodzinę ,cudownego bardzo kochającego męża.Zapewniam
      dzieciom na dziś wspaniałe warunki.A wkurzyło mnie to Mangolda,że babcia po
      latach zaniedbań z ich strony idąc do szkoły dzieci za moimi plecami poddawała
      w wątpliwośc to jak o nie dbam !!Dla Twej informacji dodam tylko jedno z
      wywiadu kuratora wynika że WŁAŚCIWIE I NALEŻYCIE DBAM O DZIECI!!!I TO MOJE
      DZIECI SĄ "SZÓSTKOWE"!!!

      P.S.2 a żeby było zabawnie,moja eksia ma przyznane kilkakrotnie wyższe alimnety
      na dzieci,w tym dodatkowo alimenty na nią samą .Ona nigdy nie pracowało i
      oficjalnie twierdzi,że pracować nie bedzie ,bo jak ona twierdzi dziecko jest
      chorowite i ona nie zgadza się na umieszczanie go w przedszkolu i mój M ma jej
      zapewnić możliwość wychowywania dzieci w domu,dodam ze dziecko o którym mowa ma
      sześć lat i zaręczam ze ostatnią anginkę miało może z rok temu Moja eksia nigdy
      nigdzie nie pracowała,a sąd w trosce o dobro jej i jej dzieci przyznał wszystko
      o co poprosiła a motywowała to częstym przebywaniem eks poza domem w podróżach
      służbowychsmile.Żeby było śmieszniej mój M posiada emeryturę niższą niż zasądzone
      alimentywinkMa 1100zł,stara się o zmniejszenie,ale na dzień dzisiejszy musi
      płacić 1200zł.I kto musi dokładać?Jak myślisz Mangolda kto?
      Kiedy mnie sąd zostawił z przyznanymi alimentami po 150 zł na dziecko nikt się
      nie troszczył w sądzie o to czy zmienią się moim dziecią warunki,a mój mały
      miał wtedy roczek a nie sześć lat!!Bo eks-mąż wykazał ,że jest bezrobotny więc
      wzięto jego dobro pod uwagę!!!Wzięto dobro eksi bo bezrobotna ,wzięto dobro
      mojego eks bo też wykazał ze bezrobotny .POWIEDZ MI MANGOLDA GDZIE JEST MOJE
      DOBRO!!!!!!!!!!!!!!!
      Eksia dzwoni do mnie i prosi bym wpłyneła na to by M np.wcześniej wysłał
      alimenty,bo ona np.już wydała poprzednie i jest jej trudno,albo zostawia
      pasierby na dodatkowe trzy tygodnie z dnia na dzień informując mnie,że nie moze
      ich zabrać bo ma przykładowo pilny wyjazd.Po czym na dzień dzisiejszy gdy
      dzieciaki zaczeły lubieć u Nas przebywać ,wykańcza mnie obecnie smsami,dzwoni
      smsuje i wyzywa moje dzieci od bachorów i "cudzesów" ...tak po prostu...sąd dał
      im prawo?...
      • luna67 Re: Ex jest twoim dluznikiem do 30 lat 03.08.06, 11:09
        Oj reksia przydal by ci sie tobie dobry adwokat. Jezeli w czasie brania kredytu
        tylko ty go podpisalas, to niestety ty za niego odpowiadasz, ale...

        Wlasnie to ale, nawet jezeli "to wszystko jest spisane na ciebie", to twoj maz
        jest twoim dluznikiem, gdyz byliscie w czasie brania kredytu i zalozenia firmy
        malzenstwem i on czerpal z tej firmy takie same korzysci jak i ty.
        Ty jestes przez podpis dluznikiem bankow/firm a twoj Ex w stosunku do ciebie.
        Mozesz ty go zasadzic o zwrot polowy dlugu, on musi udowodnic przed sadem ze nie
        mial z tego w zadnym stopniu profitu, co jest w malzenstwie nie mozliwe (on u
        ciebie pracowal).

        Bylam w podobnej sytuacjisad(( Poczawszy od dlugow (moj podpis) i uprowadzenie
        dzieci przez EX, wiec ciebie bardzo dobrze rozumnie i wspolczuje.

        Ja sie tez z tego wygrzebalam, przezywalam to samo co ty, moj EX hulal za
        kredyty, ktore ja musialam splacac, gdyz moj podpis widnial na umowie,
        charowalam jak wol, latalam od sprawy do sprawy sadowej, i placilam wszystkie
        raty i dlugi, a rewanzem byla wygrana sprawa w sadzie o zwrot polowy dlugu
        zaciagnietego przezemnie z ktorego Ex tez korzystal jako maz.

        Roznimy sie tylko tym, ze moja byla tesciowa (wspaniala kobieta), pomagala mi
        psychicznie jak mogla (moi rodzice mieszkaja daleko), bez niej nie wiem co by
        sie stalo, to ona i dzieci dodawaly mi sil.

        Zycze tobie wszystkiego najleprzego i walcz do konca o swoje i dzieci prawa.
    • reksia Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 15:47
      Mangolda i jeszcze jedno.Na rozprawę babcia i dziadek ,przyszli ubrani tak,jak
      nie ubierali się nigdy.Przyszli w ciuchach(tu stwierdzę złośliwie,ale ich ubiór
      bardzo mnie zaskoczył) zakupionych chyba specjalnie na tę okazję w lumpeksie,a
      babcia jak zawsze chodzi wyfryzowana,zjawiła się kompletnie nieuczesana.
    • kalina81 Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 15:49
      reksia nie przejmuj się mangoldą i nie tłumacz jej niczego, ona i tak nic nie
      zrozumie. To taki forumowy pajac. Dobry na niże, bo bez kawy mozna sobie
      ciśnienie podnieść czytając jej magisterski bełkotbig_grin
      • anastazjapotocka Re: alimenty od dziadków 02.08.06, 18:10
        Reksiu, dziewczyno, nie denerwuj się tak i nabierz dystansu do ludzi i spraw.
        Sprawy należy załatwiać, a nie przeżywać.
        Twoim obowiązkiem jako matki jest dbać o poziom życia swoich dzieci, a to
        oznacza, że masz obowiązek wyegzekwować od ich ojca należne im alimenty. Nie
        wolno Ci się takich pieniędzy wyrzekać, ani zaniebywać ich ściągnięcia. To są
        pieniądze Twoich dzieci, a nie Twoje i to dzieciom należy się staranie i
        dbałość o ich rozwój psychiczny, dychowy i fizyczny ze strony ich ojca.
        To na tyle, żeby Ci przypomnieć o Twoich obowiązkach.
        Masz kiepskiego adwokata, albo wcale go nie masz. Pomyszkuj w intenecie, jest
        tu mnóstwo portali prawnych, gdzie znajdziesz radę i wskazówki, jak postępować
        w sądzie, na jakie paragrafy się powołać. Z pewnością zaniedbałaś bardzo sprawę
        u komornika, który był leniwy i nieskuteczny. Oddaj sprawę do innego komornika,
        a na tamtego złóż skargę. Wiesz, gdzie ex mieszka lub przebywa. Komornik ma
        obowiązek zająć ruchomości (auto, meble, sprzęt RTV a nawet luksusową
        garderobę) na poczet długu nawt, jeśli ex nie jest zameldowany tam gdzie
        przebywa. Komornik ma OBOWIĄZEK zająć nawet auto użytkowane przez Twojego ex,
        choć to auto nie jest na niego zarejestrowane.
        Przede wszystkim uspokój się i zabaw w detektywa: gdzie ex mieszka, czym jeździ
        (numer spisz) gdzie pracuje. Komornikowi każ ściągnąć dług do 3 lat wstecz.
        Wskaż z czego (na przykład ruchomości teściów, jeśli ex tam przebywa). Do sądu
        podaj o podwyższenie alimentów do 1000 złotych na jedno dziecko: uzasadnij
        nerwicą dzieci, chorobliwością, odrzuceniem, czym chcesz i co Ci do głowy
        przyjdzie. Dołóż aparaciki na zęby (u nas średnio 7000 od aparaciku).
        Do sądu oddaj dziadków, z gotowym wyrokiem idź do komornika, każ mu ściągnąć
        dług do 3 lat wstecz. Każ zająć nieruchomość dziadków, jak nie ma emerytur.
        Co pół roku podawaj do sądu o podwyższenie alimentów. Jak komornik oporny -
        pisz na niego skargę. W inernecie znajdziesz mnóstwo gotowych pism do
        ściągnięcia na każdą okazję. Wnoś o zasądzienie alimentów podaczs nieobecności
        pozwanego lub pozwanych dziadków. Wnoś o obciążenie ich kosztami sprawy i
        kosztami sądowymi.
        DZIADKOWIE MAJĄ PRAWNY OBOWIĄZEK ŚWIADCZYĆ NA RZECZ TWOICH DZIECI, JEŚLI ICH
        SYN NIE CHCE. Wnieś o odebranie prawa jazdy Twojemu ex. Wnieś o wpisanie go do
        Krajowego Rejestru Dłużników. To wszystko ma zrobić komornik na Twój wniosek.
        To tyle, co mi na razie przychodzi do głowy. Twoje dzieci muszą jeść
        (alimentare = jeść). Twój ex ma obowiązek na nie łożyć, a Ty masz obowiązek o
        to zadbać, bo to pieniądze dzieci, a nie Twoje.
        Przestań się zadręczać, jesteś dzielną i mądrą dziewczyną, z pewnością sobie
        poradzisz. Podziwiam Cię i Trzymam za Ciebie kciuki. Dbaj o siebie, Reksiu.
        Jestem z Tobą, Anastazja.
        • geos Re: alimenty od dziadków 03.08.06, 09:22
          Popieram!
          żadne tam "niemoralne postepowanie" Facet dał do wiwatu to teraz kolej na to,
          zeby zrozumiał znaczenie słowa "moralność" babka również.
          Anastazja ma rację.
          Walcz. Dzielna jesteś i sobie poradzisz. Przepraszam ale te 300 zł na dzieci to
          smiech!
          • mamaika Re: alimenty od dziadków 03.08.06, 09:27
            Jednego tylko nie rozumiem odnośnie następnych postów - z jakiej racji i
            powodów dopłacasz do alimentów swojego M ? Co innego pomagać czasem jak trzeba
            a co innego regularnie dopłacać, a tak mi to jakoś wyszło z Twojej odpowiedzi
            na wpis mangoldy
            • reksia Re: alimenty od dziadków 03.08.06, 13:45
              Mamaiko ja myślę sobie tak ,że skoro My z obecnym M jesteśmy razem,to
              powinniśmy się wspierać również w trudnych sprawach.Kiedy mój M miał większe
              pieniądze,a moja córa chorowała i było bardzo poważnie zagrożone jej zdrowie.On
              nigdy nie pytał,czy zasadnym jest by pomagał mojemu dziecku z poprzedniego
              małżeństwa.Po prostu wyciągnął pieniądze z kieszeni i pomagał finansowo.Ponadto
              mój obecny M jest człowiekiem,który nie spoczywa na laurach tylko walczy o to
              by jak najlepiej zabezpieczyć obecne życie i dobrą przyszłość dla dzieci
              zarówno moich jak i pasierbów.Ta trudna sytuacja finansowa jaką mamy z tak
              wysokimi alimentami dla eksi jest mamy nadzieję przejściowa i uda Nam się z
              czasem zarobić takie pieniądze,by płacenie tak wysokich alimentów nie było dla
              niego problemem,a też i nie obciążało Naszej rodziny.Staramy się m.inn.o
              chwilowe zmniejszenie tych alimentów,by do czasu dopóki mój M ,nie znajdzie
              sposobu na dodatkowe dorobienie pieniążków w miarę stałych ,nie popaść w jakąś
              skomplikowaną sytuację materialną.Ja nie chce zabierać pieniędzy dzieciakom
              mojego M.Było by miło gdyby Eksia "była człowiek" ,ruszyła się do pracy i
              zrezygnowała z alimentów przyznanych na nią ,na to by mogła ona siedzieć w
              domu,tym bardziej,że to zdrowa młoda osoba i mając dzieci w wieku 6 i 13 lat
              myślę,że może już spokojnie iść już do pracy.Chyba to jednak niedoczekanie
              moje:/.Ja nie chcę by spadał standart życia dzieciaków mojego M,mam poczucie że
              razem z M jesteśmy na tyle młodzi i mamy na tyle siły,zdolności, że ważniejsze
              jest by znależć możliwość lepszego zarabiania i na tym "celu" skoncentrować
              własne siły ,niż tracić siły na użeranie się z Eksią po sądach.Bo na nią i jej
              postępowanie nie mamy wpływu -na siebie i Nasze życie tak.Tak samo ja nie
              chce,niezależnie od wszytkiego złego co sobie myślą na mój temat dziadkowie -
              obciążać ich finansowo w jakiś nieludzki sposób.BO JA CHCE BYĆ CZŁOWIEK MAMAIKA
              PO PROSTU CZŁOWIEK MIMO WSZYSTKO!!!
              Dla mnie te sytuację sa na tyle skomplikowane,że sama nie wiem jak postąpić
              często i w wielu sytuacjach,dlatego jestem na tym forum i korzystam z porad i
              doświadczeń będących tu Macoszeksmile
              Pozdrsmile
            • reksia Re: alimenty od dziadków 03.08.06, 14:00
              Wszystkim macoszkom serdeczne "DZIĘKUJĘ smile" za ciepłe słowa ,za słowa
              wsparcia.Nie będę wymieniać "imiennie",ale każdej z osobna serdeczne "DZIĘKI"
              za ciepło skierowane do mnie,za wsparcie,za wstawienie się za mną .
              "DZIĘKI smile" tez Mangoldzie za jej krytyczną opinię na mój temat,bo pomogło mi
              to nazwać mój problem,określić słowami wiele rzeczy i spraw ,które gdzieś
              siedziały we mnie w środku i spokojnie się wypłakać.

              POZDRAWIAM SERDECZNIE smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka