04.10.10, 11:01
Mam trochę mieszane uczucia dotyczące weekendowej akcji naszych służb, które zamknęły ponad tysiąc sklepów z tzw. dopalaczami. Nie jestem bynajmniej fanem prochów ale:
1 jakoś nie pasuje mi, jeśli aparat państwowy podejmuje działania na granicy prawa (jak stwierdzili urzędnicy łącznie z tym najważniejszym)
2 czy faktycznie państwo powinno ingerować w takim zakresie kto co wciąga i czy w płynie (alkohol), wziewnie (faje) czy sobie coś wstrzykuje czy też w inny sposób (dopalacze)
3 dlaczego mając tyle czasu nie przygotowano porządnych zapisów dotyczących dopalaczy, tylko zrobiono pokazówkę a teraz dopiero pisze się ustawę (a jak pokazała afera hazardowa, to można było to zrobić w tydzień)
4 jakoś przypomina mi to działania z Rosji gdzie Putin daje dekret i jakaś tam firma jest zamykana, na podstawie dziwnych przepisów i administracyjnych absurdów
Problem jest i zamknięcie sklepów na pewno go nie rozwiąże, jedynie wszystko schodzi do podziemia.
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: dopalacze 04.10.10, 11:07
      Tak się dziwnie składa, że koło bloku mam 2 sklepy. Jeden dopalacze.com, drugi jakiś noname (to pewnie ten z sieci tego 23-latka hehe).
      Niestety działanie państwa jest na granicy prawa, bo jak ktoś się nażre np tabletek uspakajających czy czego tam, to też będzie miał fajny trip. A mimo to, tego nie delegalizuje się. Pełna analogia. A jak się zje domestos - to już w ogóle trip nieziemski. Ale jak napisać prawo zakazujące dopalaczy? Ha, nie wiem...

      Lepiej daliby ludziom dobre ekologiczne zdrowe zioło i parę innych miękkich używek i nie byłoby takiego kłopotu. Ale to jak z aborcją, lepsza dobra fikcja, niż liberalne realne prawo.

      A pan Tusk to lubi siłowe pokazówki, oj lubi. I widać, że coraz bardziej się w nich lubuje. Pr czy sodówka władzy - ciężko powiedzieć, ale z platformą <b>obywatelską</b> to już niewiele ma wspólnego.
    • bassooner Re: dopalacze 04.10.10, 11:07
      zrobili pokazówkę, żeby im sondaże poszły ciut w górę i żeby rząd wyglądał na mocniejszy i silniejszy, niż jest w rzeczywistości ;)
      • wolfgang87 Re: dopalacze 04.10.10, 11:08
        Niech tam uwaząją, bo dopalaczowe człowieki postawią krzyże przed sklepami i co bedzie ? :)
    • lexus400 Re: dopalacze 04.10.10, 11:54
      Ja bym powiedział tak - niech sobie debile żrą, wstrzykują, wąchają czy co tam jeszcze i Państwo nie powinno nic z tym robić, bo to jest walka z wiatrakami moim zdaniem. Wystarczy ustanowić przepis, że bycie pod wpływem jakiegokolwiek gówna jest karane np. wysoką grzywną, czy robotami publicznymi i po sprawie.
      • wolfgang87 Re: dopalacze 04.10.10, 12:06
        I tu jest pies pogrzebany: a co to jest "gówno"? Czy aspiryna to też gówno? A fajeczki i wódeczka? No i oczywiście butaaaaapren :)
      • yamasz dplapacze 04.10.10, 13:47
        lexus400 napisał:

        > Ja bym powiedział tak - niech sobie debile żrą, wstrzykują, wąchają czy co tam
        > jeszcze i Państwo nie powinno nic z tym robić
        Ciekawe, czy miałbyś takie same zdanie gdyby jakiś kierowca będący pod wpływem 'dopalaczy' przefasonował Twoją e39.
        Poza tym to sprzedają nawet gówniarzom z gimnazjum, którzy biorą ten shit żeby się popisać przed kumplami a później lądują na OIOM-ach. 15 czy 16 -sto latka nie można nazwać debilem, każdy z nas 'za młodych lat' w końcu próbował tego typu wynalazków.
        Zapewne to była popisówka 'waadzy' ale lepsza taka popisówka niż kolejne trupy.
        Trawa jak najbardziej - gdyby była zalegalizowana tak jak alkohol i produkowana w kontrolowanych warunkach to czemu nie. W obecnej chwili trawa kupowana 'na mieście' to taki sam szajs jak dopalacze, bo cała tablica Mendelejewa może się tam znaleźć.
        • lexus400 Re: dplapacze 04.10.10, 14:02
          yamasz napisał:

          > lexus400 napisał:
          >
          > > Ja bym powiedział tak - niech sobie debile żrą, wstrzykują, wąchają czy c
          > o tam
          > > jeszcze i Państwo nie powinno nic z tym robić
          > Ciekawe, czy miałbyś takie same zdanie gdyby jakiś kierowca będący pod wpływem
          > 'dopalaczy' przefasonował Twoją e39.

          .....ale pominąłeś, że napisałem również, że nie wolno być pod wpływem jakiegokolwiek gówna i miałem tutaj na myśli między innymi prowadzenie samochodu. Takim gównem nie jest np. kawa czy herbata czy wspomniana przez poprzednika aspiryna. Sytuacja jest patowa krótko mówiąc, bo zawsze znajdzie się debil, który to kupi ale czy zakaz sprzedaży to rozwiąże?? obawiam się, że nie. Jak dla mnie chłopak 16-letni np. powinien być na tyle świadom, że zażywanie "dopalaczy" lub innego gówna jest szkodliwe i grozi "zejściem" a jeżeli świadomie bierze na siebie takie ryzyko to jest to jego problem a w konsekwencji rodziców. Nie wiem jak rozwiązać ten problem, bo problem staje się powszechny i groźny ale czy rozwiążą go ustawy??
          • yamasz Re: dplapacze 04.10.10, 14:07
            Problem dopalaczy jest też innego typu.
            Dopalaczy nie wykrywają testy narkotykowe.
          • wolfgang87 Re: dplapacze 04.10.10, 14:08
            No ale właśnie. To jest kłopot. Jak zakazać ustawą dopalaczy nie zakazując jednoczesnie kawy, papierosów, aspiryny, domestosa, butaprenu? Wymienisz to wszystko listą? Nie da rady. Ot i całe cwaniactwo tych chłoptasiów.

            A dzieci cóż - wiemy jakie są. Koledzy nie poumierali, to i ja nie umrę. A co, miękka faja mam być?

            Jestem bardzo ciekawy też jak wygląda ta sprawa np w Holandii, gdzie są dostępne w sklepach całkiem mocne i odjazdowe używki jak grzybki i kaktusy.
    • kaqkaba Re: dopalacze 04.10.10, 13:00
      1. Ale pamiętaj że w ciągu paru ostatnich tygodni było parę osób w szpitalu z powodu zatrucia tym czymś. Szczegółów nie znam więc się nie wypowiadam.
      2. Państwo moglo by nie ingerować. Ale jakoś dziwnie wymaga się od Państwa, aby ich odtruwało, leczyło z uzależnień i płaciło zasiłki bo mały ćpunek/pijaczek nie chce pracować. Więc wolnoć Tomku w swoim domku, ale radz sobie ze swoim problemem sam.
      3. O problemie mówiono od dawna tylko nikt nie wiedział jak sobie z tym poradzić. Jesteśmy "demokratycznym państwem prawa" gdzie obowiązuje "wolność prowadzenia działalniości gospodarczej" i aby zakazać produkcji i sprzedaży (lub takie coś ograniczyć) potrzebne jest stworzenie listy negatywnej. Nie można w ustawie napisać dopalacze. I że nie wolno.
      Niedoskonała definicja może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Bo jak się ograniczy sprzedaż substancji odużających we wszelkiej postaci to herbaty i kawy nie kupimy. (a dopalacze nadal - bo to są przedmioty kolekcjonerskie albo środki ochrony roślin).

      Z lekami i farmacełtykami jest prosciej: chcesz aby był to lek (suplement diety) to zrób badania i zarejestruj. A z popalaczami już jest cieżko.
      • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 14:44
        Dokladnie tak jak piszesz.
        Niby nie popieram ograniczania niczyjej wolnosci wyboru, ale niech to tez nie obciaza portfeli ludzi, ktorzy nie wrzucaja tych dopalaczy. OSobiscie na miejscu kazdego normalnego obywatela wolalbym, aby podatek dochodowy szedl np. na rozwoj szkol, uczelni dla moich dzieci, niz na programy pomocowe, osrodki i zasilki dla ciekawych wrazen amatorow dopalaczy/narkotykow.
        • frax1 Re: dopalacze 04.10.10, 18:59
          Otóż to, jeżeli chcesz sobie spieprzyć życie droga wolna, ale nie oczekuj potem że będziesz żył na koszt innej osoby. Najgorsze jest jednak to, że takie osoby są bardzo często mocno roszczeniowe - bo im się należy, bo im nie wyszło. Ja nie mówię, że nie należy pomagać tym co nie wyszło, bo należy tylko w mądry sposób. Przeciętny Kowalski musi czuć, że musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie i decyzje, a nie oczekiwać że cokolwiek nie zrobi i tak będzie "pod kloszem".
          Pozdrawiam
        • typson Re: dopalacze 04.10.10, 19:15
          No właśnie, gdyby dało się zażywających wyłączyć spod ubezpieczenia zdrowotnego. Niech dostaną rachunek za ratowanie zycia z OIOMu. Przecież życie jest bezcenne ;)
      • tiges_wiz Re: dopalacze 04.10.10, 15:00
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8461437,Dopalacze_nie_zabily_32_latka__To_choroba_serca.html
        to znaczy ze alkohol jest bardziej szkodliwy jednak.
        ale dopalacze be, ale c2h5OH to ok, choc ma o wiele wieksze skutki nie tylko na organizm, ale tez i spoleczne, bo jezeli ktos jest alkoholikiem, to cala rodzina jest wpoluzalezniona.

        poki panstwo bedzie kasowalo akcyze za alkohol, to nie ma co potepiac dopalaczy. ktore sa dla panstwa be tylko dlatego, ze nie ma na to akcyzy. pewnie .. lepiej jak polak katolik sponiewiera się bełtem, a później jeszcze żonę pobije. wtedy jest ok, bo akcyza państwu zapłacona.

        Poniżej znajdują się problemy, z jakimi spotykają się alkoholicy. Obok podany jest procent alkoholików, których dotyczy dany problem (na podstawie badania Programu Aktywizacji Placówek Odwykowych[3]):

        * Zaburzenia życia rodzinnego – 94%
        * Problemy w kontaktach z ludźmi – 84%
        * Problemy finansowe – 82%
        * Przemoc wobec bliskich – 57%
        * Problemy z prawem (karalność) – 51%

        Przewlekły alkoholizm prowadzi do chorób psychicznych, ciężkich schorzeń wątroby, nerek, żołądka, serca itd. Zwiększa przestępczość, sprzyja szerzeniu się chorób wenerycznych i ujemnie wpływa na potomstwo. Nadużywanie alkoholu jest powodem powstawania problemów w rodzinach oraz ich rozpadu.

        no i znowu rozrosnie sie czarny rynek
        • franek-b Re: dopalacze 04.10.10, 15:25
          Dokładnie o to mi chodziło jeśli chodzi o twierdzenie, że jest to takie szkodliwe (dopalacze), podczas gdy alkohol można dostać na stacji benzynowej nawet w święto 3 krzyży. Jest to wg mnie wielka hipokryzja.
          Ponadto mam wątpliwości natury prawnej. Skoro żyjemy w państwie prawa, to jednak warto by państwo jednak zachowywało się prawnie! Nie może tłumaczyć własnych problemów (z zapisami) tym, że ma z czymś problem i dlatego łamie inne przepisy. Inaczej zbliżamy się do państw quasi-demokratycznych, co jest bardzo niebezpieczne z wielu powodów.
          • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 15:38
            Pewnie, ze mega-hipokryzja!

            Ale panstwo tez ma jakis obowiazek dbac o dobrobyt obywateli (nie wiem, jak w naszej konstytucji to stoi i czy stoi :)).

            Wiec z dwojga zlego:
            a) moje podatki sa topione w programach pomocowych dla alkoholikow i dopalaczomanow
            b) moje podatki sa topione w programach pomocowych dla alkoholikow

            wybieram to drugie.

            Oczywiscie, najlepszym rozwiazaniem bylaby calkowita wolnosc nabycia wszystkiego, a pozniej 'jak sobie nawarzyles, to wypij', ale nie wierze, ze cos takiego byloby w praktyce mozliwe.

            Niestety, o Holandii w PL poki co nie ma co marzyc, bo spoleczenstwo do tego nie doroslo.
            Sam przyklad alkoholu otwiera noz w kieszeni.

            Taki pijak moze sie zpokojnie znecac nad rodzina, bo rodzina nie ma gdzie sie podziac. A nawet jesli, to kretyn w sutannie wmawia zonie, ze zostawic zachlanego zwierza co ja masakruje i gwalci od czasu do czasu to 'grzech'. Stad tez przecietnie, oplaca sie byc takim menelem u nas. Bo jakis zasilek i pomoc bedzie. Rodzina bedzie wyrozumiala, zona nie zostawi. A jak sie porzadnie nawale to i dzieciaki nie beda dupy zawracac, bo moga oberwac. Zyc, nie umierac, a jak umierac, to godnie, np. na drodze szybkiego ruchu zabijajac przy okazji jeszcze pare innych osob.

            Po martwi mnie tylko wlasnie, ze legalizacja dopalaczy dolozy kolejna grupe swietych krow.
            • franek-b Re: dopalacze 04.10.10, 15:55
              > Wiec z dwojga zlego:
              > a) moje podatki sa topione w programach pomocowych dla alkoholikow i dopalaczom
              > anow
              > b) moje podatki sa topione w programach pomocowych dla alkoholikow

              A ja wybieram opcję c) :-)
              Czyli niech państwo zabierze się, ze poważne problemy społeczne czyli właśnie za tych wszystkich pijaków, którzy znęcają się nad żonami i dziećmi, niech uruchomi aparat by w końcu kobiety zostawione z maluchami dostały alimenty od tych wszystkich dzieciorobów nieodpowiedzialnych itd!
              Bynajmniej nie wierzę w teorie spisokowe, ale od jakiś 2-3 tygodnii była nakręcana kampania medialna przeciw dopalaczom (codziennie jakiś program w tivi, wywiad z największym producentem i szpanowanie bogactwem, duży artykuł w Dużym Formacie GW itd.) i nagle PACH!!! Tusk zamyka 1,2 tyś sklepów! Nie potrafią dać sobie rady z kilkudziesięcioma kibolami demolującymi pociąg czy stadion a tutaj nagle parę tysięcy policjantów zamyka sklepy!
              Niech ruszą do firm budowlanych i niech wyłapią wszystkich alimenciarzy! (tajemniacą poliszynela jest, że połowa pracowników budowlanych to alimenciarze, którym płacią firmy tak by nie było zajęcia komorniczego np.). No ale o tym media by tak dużo nie pisały...
              • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 16:05
                Zgadza sie. Otwierajac portal GW mamy artykuly w stylu: ktos umarl rpzez dopalacze, ktos zna kogos co zazyl dopalacze, ktos napisal 'dopalacze' na blogu, ktos powiedzial slowo 'dopalacze' w kolejce po bulki itd. :)

                A co do Twojej opcji c) to wiadomo, ze najlepsza sprawa pod sloncem. Ale ciekaw jestem, jaki bylby u nas wynik np. referendum "czy jestes za bezwzglednym karaniem nieplacacych alimenty?" ;)))

                I pewnie, ze zajecie sie dziesiatkami niewinnych ludzi ceirpiacych biernie z powodu nalogow jest wazniejsze niz zamykanie sklepow bo sie paru kretynow strulo. Ale obraz rodziny, w ktorej dzieciaki nie maja na ksiazki do szkoly, ale tata ma na wodke (prawie) nikogo tak bardzo nie szokuje, wiec i TEMAT sie gorzej w mediach sprzeda.
                • tiges_wiz Re: dopalacze 04.10.10, 17:08
                  tak szczerze, to zeby nie zaczelo sie na GW o tym pisac jakis czas temu to bym nic o tym nie wiedzial.
                  • wolfgang87 Re: dopalacze 04.10.10, 19:41
                    Kochani. Palikot nie robilby kongresu, to by nie bylo afery z dopalaczami....

                    Taka zostala rzucona hipoteza i nie jest oczywiscie bezpodstawna.

                    Wszyscy na pewno pamietamy, jak gladko w Polsce przeszla stawka 23%.... Ano wtedy krzyz byl na tapecie, a panstwo podejrzanie bezwladne. Taaa.... Rozgrywaja masami jak chcą.

                    Palikot też gra pod siebie. No nic, czas po piwo iść, póki legalne.
        • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 15:27
          Nie od dzis wiadomo, ze c2h5oh to najbardziej szkodliwy narkotyk i to zarowno finansowo, jak i spolecznie. I tez jak debile musimy placic za opieke nad 'niewiniatkami' borykajacyi sie z problemami jakie tiges wymienia.

          I jasnym jest, ze poki panstwo na plusie z akcyza, to nic sie nie ruszy w tej kwestii. Kiedys jak bedzie sytuacja polityczna ku temu, lub akcyza przestanie pokrywac wydatki zwiazane z uzaleznieniami, to produkty o wysokiej zawartosci alkoholu podziela los papierosow w krajach rozwinietych.

          Wiadomo, ze walka z dopalaczami a przymykanie oka na co innego to jest pewna hipokryzja, ale ekonomicznie uzasadniona dla panstwa.

          Choc w sumie, wprowadzenie wysokich akcyz na tego typu produkty i umieszczanie ostrzezen (tak jak na fajach) moze miec pewien sens. Panstwo bierze kase a rece ma 'czyste'.
        • lexus400 Re: dopalacze 04.10.10, 15:29
          Wydaje mi się, że nie byłoby wielkim kosztem dla Państwa, gdyby w porach tzw. oglądalności zapuścić takiego spota z pogrzebu urny młodocianego amatora "dopalania się" z tekstem np. "teraz czuję się dopalony" :)) sorry wiem, że to może nie być śmieszne ale jak ktoś samodzielnie pcha się na tamten świat to jednak śmieję się z takich ludzi.
          • tiges_wiz Re: dopalacze 04.10.10, 15:36
            jasne, akcja edukacyjna ok.
            dokladna informacja o tym co jest w tych swinstwach ok (na razie jej niema).

            ale nie akcja pod publiczke.
          • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 15:39
            E tam, od razu 'niesmieszne'. Pewnie, ze smieszne!

            Po tym noblu za in vitro to druga rzecz dzis do ktorej sie usmiechnalem :)
        • kaqkaba Re: dopalacze 04.10.10, 15:41
          1. Problem z alkoholem rodzi sie po nadużyciu. Uzywanie negatywnych skutków nie czyni.
          Podobnie jak jedzenie. Jak się nie obżerasz to nie będziesz ważył 150 kg.
          2. Część używek tak głęboko wrosła w kulturę, że nie da się ich już wytrzebić. Acz się je ogranicza. Nie kupisz alkoholu i fajek jak nie masz 18 lat. Nie wolno ich reklamować promować i jeszcze ciągną ich cenę w górę aby ograniczyć sporzycie.
          Szkodliwość alkoholu i tytoniu (to niby ciężej obronić) jest w jakiś sposób ograniczona. Alkohol nie nadużywany jest w sumie OK. Tytoń ma szkodliwe działalnie długofalowe i silnie uzależnia. Ta parka nie powoduje bezpośrednich ciągot do innych używek.
          Temat szkodliwości i uzależnienia od tych dwóch jest powszechnie znany.
          Z dopalaczami ani nie wiesz czy ma dodatkowe szkodliwe działalnie (fizyczne i psychiczne) ani czy uzależnia. Branie psychotropów może spowodowac, że ze zdrowego gimnazjalisty zrobi się młody pacjent szpitala psychiatrycznego bez szans na całkiem normalne życie.


          • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 15:56
            Lecac tym tropem, to roznica wylacznie w ilosci jednego i drugiego, ktora mozna uznac za naduzycie. Nawet cyjanek potasu mozna by jesc w malych ilosciach bez szkod. Choc w praktyce ciezko by bylo odmierzac takie dawki.
            Co do zarcia, to i owszem. Sa na zachodzie przypadki zabraniania promowania/sprzedazy bogatych w cukier napojow czy tlustych fast-foodow w poblizu szkol czy miejsc, gdzie dostep maja do tego dzieciaki. I to na poziomie ustawodawstwa. Nie wiem czy lokalnego, stanowego/regionalnego, czy federalnego/krajowego. Ale jednak nawet z gownianym zarciem sie walczy.

            Wiadomo, ze alkohol i faje moga sie wydawac trudne do wytrzebienia. Ale:
            1. Faje juz w cywylizowanym swiecie odchodza do lamusa. i jest pretekst w postaci bezposredniej szkodliwosci dla otoczenia.
            2. Sto lat temu to samo mozna bylo powiedziec o masie substancji. A dzis malo kto tego uzywa. Poczytaj o historii opiatow, stosowanych zarowno w medycynie, jak i jako uzywka 'pod strzechami'. Dzis malo kto sie bawi w takie sporty. Inna sprawa, ze wiekszosc zakazow/zaprzestania stosowania miala podloze ekonomiczne czy polityczne, a nie troske o
            zdrowie jednostek.

            > sychiczne) ani czy uzależnia. Branie psychotropów może spowodowac, że ze zdrowe
            > go gimnazjalisty zrobi się młody pacjent szpitala psychiatrycznego bez szans na
            > całkiem normalne życie.
            To samo, jak przeholuje z kazda inna rzecza. Bedziemy musieli warzywko utrzymywac poki ksiadz kaze :)
          • tiges_wiz Re: dopalacze 04.10.10, 15:57
            > 1. Problem z alkoholem rodzi sie po nadużyciu. Uzywanie negatywnych skutków nie
            > czyni.

            to samo powiedza ci zwolennicu miekkich i dopalaczy

            > 2. Część używek tak głęboko wrosła w kulturę, że nie da się ich już wytrzebić.
            > Acz się je ogranicza. Nie kupisz alkoholu i fajek jak nie masz 18 lat.

            ty sam w to nie wierzysz. to skat sie biora upite do nieprzytomnosci 12-13 latki?

            >Branie psychotropów może spowodowac, że ze zdrowe
            > go gimnazjalisty zrobi się młody pacjent szpitala psychiatrycznego bez szans na
            > całkiem normalne życie.

            to najpierw trzeba zbadac i udowodnic.
    • marekatlanta71 Re: dopalacze 04.10.10, 15:44
      Zgadzam się z Tobą w 100% i w sumie nie wiem co napisać, bo mam dokładnie takie same odczucia. Moim zdaniem powinno było być to rozwiązane inaczej - środki które są w tych dopalaczach powinny były zostać wpisane na listę substancji kontrolowanych, powinien był zostać ustalony okres przejściowy w którym osoby prowadzące sklepy mają czas na zwinięcie swojej działalności/wysprzedanie towaru, itp. A nie jednego dnia masz firmę a drugiego jej nie masz bo ktoś sobie wymyślił że to co sprzedajesz jest "be" choć żadne przepisy o tym nie mówią. Aż strach inwestować...
      • derwisz911 Re: dopalacze 04.10.10, 15:59
        Nie martw sie tak bardzo, Marek. Moze juz zapomniales, ale Polska to i tak kraj, gdzie zastraszajaco male konsekwencje czy prawne, czy spoleczne spotykaja ludzi zyjacych logika: Jak cos nie jest zabronione, to nie ma sie co przejmowac moralnoscia. :)
      • kaqkaba Re: dopalacze 04.10.10, 22:23
        > Moim zdaniem powinno było być to rozwiązane inaczej - środki kt
        > óre są w tych dopalaczach powinny były zostać wpisane na listę substancji kontr
        > olowanych,

        Tego już próbowano. Skutek jest taki, że przedsiębiorca zmieniał minimalnie skład/recepturę i handlował dalej.
        • bassooner Re: dopalacze 04.10.10, 22:40
          monopol państwa na czystą maryśkę i po sprawie!
    • szatniarka Re: dopalacze 06.10.10, 00:25
      Opis ustawy antydopalaczowej ze strony KPRM:

      "Ustawa wprowadza mechanizm, dzięki któremu Izba Sanitarna może w każdej chwili wejść do miejsc produkujących lub sprzedających PODEJRZANE ŚRODKI, zająć asortyment i ZAMKNĄĆ KONTROLOWANY punkt. NA PRZEBADANIE ASORTYMENTU IZBA MA 18 MIESIĘCY. Jeśli znajdzie środki, których jeszcze nie ma na liście substancji zakazanych, będzie mogła je na nią wpisać. W przypadku potwierdzenia toksyczności, producenci lub sprzedawcy poniosą koszty badań."

      Niech się np. producent płynu do spryskiwaczy gorąco modli, by się żaden dzieciak tym nie odurzył.
      • wolfgang87 Re: dopalacze 06.10.10, 08:31
        No ale to się musi tak skończyć. I znowu będzie jak ze zgromadzeniami, na które trzeba mieć pozwolenie. U nas pozwolenia na manifestacje się wydaje, ale już w takiej Rosji - nie. Nie ma to jak uznaniowe niebezpieczne prawo, z którego nie będzie się korzystało, więc przycichnie. A w odpowiednim momencie będzie można wyciągnąć je na wierch i udupić kogo trzeba.

        A co do dopalaczy, no to jak odróżnić:
        papierosy, alkohol - 100% uzywki
        dopalacze - uzywki sprzedawane jako cos innego
        butapren - sprzedawane jako cos innego, ale moze byc uzywka
        domestos - sprzedawane jako cos innego i na pewno nie moze byc uzywka :)

        Nie da się wyróżnić z tego dopalaczy nie zakazują innych rzeczy.
    • mrzagi01 Re: dopalacze 08.10.10, 20:18
      Troche mnie dziwi kierunek w którym podąża dyskusja.
      Poza Yamaszem tak jakby nikt nie widział problemu.
      Zgadzam się, że dorosly człowiek może łykać, wdychać, wstrzykiwać, pchać sobie do dupy co mu się podoba i na własną odpowiedzialność. DOROSŁY! Alkohol i szlugi są towarem który de jure jest dostępny tylko da doroslych (problemy z respektowaniem tego prawa nie wykluczają sluszności zasady). Dopalacze są dostępne dla każdego, a poprzez myk z "produktem kolekcjonerskim" żadne ograniczenia wiekowe są nie do przeprowadzenia (no bo to niby tak jakby zabronić dzieciom kolekcjonowania figurek z kider niespodzianek)
      Po drugie: O ile produkty dopuszczone do obrotu jako środki spożywcze są przebadane a ich skład znany. W dopalaczach jest chujwico.
      Jakoś nie relaksuje mnie myśl, że moje dziecko (no może teraz jest jeszcze za młody, chociaż nigdy nic nie wiadomo) z rówieśnikami którzy tak samo jak on mają kiełbie we łbie może bezproblemowo i legalnie kupić i łykać to chujwico.

      lepsza taka reakcja wladzy niż żadna (nawet jeżeli zabraknie butaprenu), chociaż prywatnie wolałbym, żeby lokalne "komitety obywatelskie" puszczały te sklepy z dymem, a "księciowi" życzliwy wsadził petardę w dupe.

      A żeby nie bylo, że nie wiem o czym piszę: nie ukrywam, że za młodu podróżowało się po odmiennych stanach świadomości bynajmniej nie tylko przy pomocy ziółka ;) Stąd wiem, że dostęp do pewnych substancji powinien być naprawdę bardzo utrudniony (i tu akurat nie mam na myśli cannabis, które IMHO powino być legalne DLA OSOB PEŁNOLETNICH)
      • tiges_wiz Re: dopalacze 08.10.10, 20:34
        panstwo powinno to oblozyc akcyza, zabronic uzywac ponizej 18 lat tak jak jest z alkoholem, a nie robic pokazowke, zeby przyslonic wazniejsze problemy, takie jak dlug publiczny i podwyzka podatkow.
        • mrzagi01 Re: dopalacze 08.10.10, 20:54
          > panstwo powinno to oblozyc akcyza
          "To" czyli CO?
          • franek-b Re: dopalacze 08.10.10, 23:49
            Ale tutaj nikt nie neguje, że to jest gófno. Tylko dyskusja jest o tym czy cel uświęca środki. Mam wrażenie, że gdyby Jarosław ze swoim ś.p. bratem Lechem zrobili coś takiego, to wszyscy na forum trzęśliby się z oburzenia, że łamią prawo, że tak nie można itd itp. Też zastanawiałem się co mam zrobić by moja najukochańsza córka w przyszłości nie chciała próbować jakiś prochów itp. Tylko jeśli dzisiaj godzimy się na łamanie lub naginanie prawa w sprawie tych gófien to może jutro stwierdzą, że coś innego jest warte naginania i naciągania prawa? może wtedy cel nie będzie już taki szlachetny?
            Państwo prawa to nie jest jakaś idea fix, jeśli się tego nie chce przestrzegać to wylewa się do szamba wszystkie te wartości, które są podstawą tego ustroju, dlatego jest to takie istotne i wg mnie nadrzędne w stosunku do bierzących potrzeb.
            • szatniarka Re: dopalacze 09.10.10, 00:20
              gdyby Jarosław ze swoim ś.p. bratem Lechem zrobili coś takiego, to wszyscy na forum trzęśliby się z oburzenia, że łamią prawo , że tak nie można itd itp

              Trafiles w sedno. To, ze tak jest widac tez na przykladzie protestow zwiazkowych. Gdy za czasow PiS protestowaly pielegniarki to byl to sluszny protest przeciwko 'faszystowskiemu rezimowi krwawych Kaczorow' - Kwasniewska spieszyla z kwiatami, Najsztub z rosolem, spiewala Flinta a gornicy, ktorzy przybyli by 'ochraniac' protestujace, zostali okrzyknieci bohaterskimi dzentelmenami. Dzisiaj, za czasow wladzy slusznej, zwiazkowe protesty sa juz 'nieodpowiedzialnymi burdami'. Niesamowite jak zmienia sie percepcja wraz ze zmiana rzadzacych (a raczej - okupujacych).
              No i zeby nie bylo watpliwosci - nie jestem 'elektoratem' ani PiS ani PO.
            • mrzagi01 Re: dopalacze 09.10.10, 11:09
              franek-b napisał:

              > Mam wrażenie, że gdyby Jarosław ze swoim ś.p. bratem Lechem zro
              > bili coś takiego, to wszyscy na forum trzęśliby się z oburzenia, że łamią prawo
              > , że tak nie można itd itp.

              Ja bym się nie trząsł- to wiem na pewno

              . Tylko jeśli
              > dzisiaj godzimy się na łamanie lub naginanie prawa w sprawie tych gófien

              Chciałbym zauważyć, że obecość dopalaczy na rynku jest efektem naginania i obchodzenia prawa.

              > Państwo prawa to nie jest jakaś idea fix, jeśli się tego nie chce przestrzegać
              > to wylewa się do szamba wszystkie te wartości, które są podstawą tego ustroju,
              > dlatego jest to takie istotne i wg mnie nadrzędne w stosunku do bierzących potr
              > zeb.

              A może jednak jest? Kwestia punktu widzenia. Dla mnie, na przykład slynna amerykanska pierwsza poprawka do konstytucji okropnie cuchnie w miejscu w którym chroni takie kwiatki jak RED WATCH.
              Permisywny liberalizm jest tak samo szkodliwy jak komunizm czy inkwizycja.
              • tiges_wiz Re: dopalacze 09.10.10, 11:53
                jakos w przypadku kielbasy mozna bylo uchwalic prawo, ktore nakazuje podac dodladny sklad produktu i wiesz ile jest kielbasy w kielbasie.

                tu tego nie mozna bylo zrobic + zakaz sprzedazy produktow bez podanego skladu?
                • mrzagi01 Re: dopalacze 09.10.10, 12:05
                  tiges_wiz napisał:

                  > jakos w przypadku kielbasy mozna bylo uchwalic prawo, ktore nakazuje podac dodl
                  > adny sklad produktu i wiesz ile jest kielbasy w kielbasie.

                  Kiełbasa jest produktem spożywczym. dopalacze nie. Co więcej na opakowaiech jest wyraźne ostrzeżenie przed spożyciem i sugestia konsultacji lekarskiej w przypadku łyknięcia.
                  >
                  > tu tego nie mozna bylo zrobic + zakaz sprzedazy produktow bez podanego skladu?

                  Znaczy się np. spis ingrediencji na znaczku pocztowym? Tu nie widzisz niczego idiotycznego?
                  • tiges_wiz Re: dopalacze 09.10.10, 14:00
                    > Kiełbasa jest produktem spożywczym. dopalacze nie. Co więcej na opakowaiech jes
                    > t wyraźne ostrzeżenie przed spożyciem i sugestia konsultacji lekarskiej w przyp
                    > adku łyknięcia.

                    widze idiotyzm w podawaniu dokladnie skladu kielbasy, a tego nie.
                    zreszta mozna to pod preparaty i jakies suplementy podciagnac.

                    w kazdym razie akcja na pokaz, ktora tylko czarny rynek polepszy
                    • mrzagi01 Re: dopalacze 09.10.10, 14:25
                      tiges_wiz napisał:

                      > > Kiełbasa jest produktem spożywczym. dopalacze nie. Co więcej na opakowaie
                      > ch jes
                      > > t wyraźne ostrzeżenie przed spożyciem i sugestia konsultacji lekarskiej w
                      > przyp
                      > > adku łyknięcia.
                      >
                      > widze idiotyzm w podawaniu dokladnie skladu kielbasy,

                      Ja nie, bo to naprawdę czytam, i traktuję jako podstawowe kryterium wyboru przy zakupach.

                      > zreszta mozna to pod preparaty i jakies suplementy podciagnac.

                      No wlaśnie dowcip polega na tym, że działa to na zasadzie takiego samego hokus-pokus jak łódka bols, czy agencje towarzyskie, tylko na trochę innej płaszczyźnie.
                      >
                      > w kazdym razie akcja na pokaz, ktora tylko czarny rynek polepszy
                      Tak, też bym raczej wolał przypadkowe zwarcia instalacji elektrycznej powodujące pożar w sklepach i zachłyśnięcie się whisky ze skutkiem śmiertelnym pana "króla dopalaczy", no ale jesteśmy praworządną demokracją przecież.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka