13.05.08, 22:34
kilka dni temu jakiś łoś latał sobie po ulicach miasta (tylko nie wiem
krórego, chyba warszawska Wola). Przyjechała ekipa, uśpiła, wywiozła i było OK.

Dziś łoś biegał po Włochach. Straż miejska i policja coś tam nieudolnie
próbowały go zagonić w łosi róg. Aż tu nagle... pojawił się łowca (również
łoś, pewnie nawet większy). Obowiązkowo w zielonym swetrze, z wąsem i armatą.
(ciekawe czy oni tak się kładą spać, czy to może strój wyjściowy a może to
mundur kamuflujący na akcję - wszak khaki oraz wąsy doskonale maskują w
miejskiej dżungli).

Wszyscy myśleli, ze przyjechał strzelić z usypiacza. Pan jednak przeładował na
ostro i ustrzelił konkurencyjnego łosia. Ręce opadają...

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5207311.html
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Łoś 14.05.08, 07:40
      Barbarzyncy. W radiu slyszalem, jak jakas pani ze Strazy Miejskiej wypowiadala sie, ze wszystko bylo zgodne z procedurami. Brawo.

      Losie nie sa agresywne. Chyba, ze trafia na jakiegos barana w ludzkiej skorze.
      • qwertys22 Re: Łoś 14.05.08, 07:47
        A czy ta pani z SM wytłumaczyła może dlaczego na miejsce nie przyjechali strażnicy z bronią Palmera, którą o ile się orientuję SM w Wawie posiada? Zbyt byli zajęci zakładaniem blokad na koła?
        Ech, szkoda łosia :/
        • edek40 Re: Łoś 14.05.08, 07:51
          Wiesz, ta pani troszke sie jakala. Plynnie udalo jej sie powiedziec kwestie o procedurach.
          • franek-b Re: Łoś 14.05.08, 10:28
            > Wiesz, ta pani troszke sie jakala. Plynnie udalo jej sie powiedziec kwestie o p
            > rocedurach.

            W W-wie nie ma procedur dotyczących tego. Łowczy (czy jak on się nazywa ten zielony pajac) skorzystał ze swojego prawa - strzelał ostrą amunicją w mieście... podobno weterynarz był w drodze by uśpić.

            PR-owo mają przesrane - łoś jako zwierze ma świetny wizerunek (miłe, sympatyczne i łagodne - taki duży pluszak). Jakby to był jakiś duży knur albo inny niezbyt lubiany zwierzak to już takiego lamentu by nie było.

            Uważam, że powinni go uśpić. Na temat myśliwych to się nie wypowiem by nikogo nie urazić...
            • bassooner Re: Łoś 14.05.08, 21:12
              I nie ma jak to przeładować... przymierzyć... i zabić...
              • tomek854 Re: Łoś 17.05.08, 16:58
                Własnie. I nie musiał płacić, bo za polowanie na łosia to pewnie trochę by
                wybulił. A tak jak się w kole łowieckim pochwali... Prawdziwy mężczyzna! Stanął
                oko w oko z groźnym zwierzęciem i wyszedł zwycięzko z tego starcia!!!

                No ja przepraszam, ale mi ręce opadają.

                Tak na marginesie; czy są wśród nas jacyś myśliwi? Ciekaw jestem, bo jeszcze nie
                udało mi się spotkać myśliwego, który nie pitoli od rzeczy o tradycjach,
                mierzeniu się z naturą (co to za mierzenie się jak sarna ma białą dupę, a my
                mamy strzelbę, samochody, gpsy, noktowizory, wabiki, gore-texy, dupexy i tak
                dalej) czy sporcie, a po prostu się przyzna, że zabijanie go kręci...
                • bassooner Re: Łoś 19.05.08, 15:35
                  Ja byłem wędkarzem...ale ostatnio to na rybaczkę z kumplami bez sprzętu
                  jeździmy...;-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka