marekatlanta71
19.05.08, 14:56
Projektanci Saaba chyba uznali ze wlasciciel nigdy nie bedzie zagladal pod
maske swojego samochodu :( Pisalem juz o tym jak skomplikowana jest wymiana
filtra pylkow. W ten weekend postanowilem wymienic nastepny z filtrow -
powietrza. We wszystkich samochodach jakie do tej pory mialem (i mam) wymiana
filtra powietrza to banalne zadanie - odpina sie pare zapinek, otwiera puszke,
wyjmuje filtr, wklada nowy i koniec. Ale nie w Saab'ie! Po pierwsze pokrywa
filtra przykrecona jest srubami! Do tego wymagaja one bardzo specjalnego
klucza - w ksztalcie gwiazdki i z dziurka w srodku. Do tego zeby otworzyc
puszke, trzeba odpiac rure idaca do turbo - nastepny klucz potrzebny. W ten
sposob z 300-sto sekundowej czynnosci robi sie projekt na cale popoludnie
(zakup klucza itp.). Do tego sam filtr tez jest znaczaco drozszy (2x) od
filtrow do wszelkich innych samochodow.