05.03.10, 10:09
Gdy czytałam wpisy Qbel2 w wątku o poświęceniu, czułam jak mnie krew zalewa i szlag trafia. Potem wróciłam do domu, spokojnie sobie pomyślałam i wyszło mi że pod tymi wypowiedziami mój mąż mógłby się podpisać obiema "ręcami i nogami". Jestem maniakalna i to co przeżył w tych najgorszych momentach, tego mu nikt nie pozazdrości. Nie odszedł, trwa, ale jak to się na nim odbiło, to wie tylko on. Zaczęłam się porządnie leczyć tylko dla niego (sama tak do końca nie czułam tego potrzeby) i to była chyba pierwsza rzecz w naszym związku, którą zrobiłam dla kogoś.
Nie miło jest słuchać takich rzeczy, niefajnie się z tym konfrontować, ale czasem jest tak jak jest i nic tego nie zmieni. Większość pewnie jest lepsza niż wersja opisana przez Qbel2, ale ja niestety byłam bliska tego opisu. I wcale nie jest mi z tym dobrze. Cień moich wybryków już na zawsze będzie wisiał nad moim małżeństwem.
Obserwuj wątek
    • skaka_anka Re: Egoizm 05.03.10, 10:14
      To i ja się podpisuję obiema "ręcami i nogami: smile Oczywiście w mojej sprawie a
      nie Twojego męża wink Kiedyś się nad tym zastanawiałam skąd ten egoizm a
      dokładniej egocentryzm, czy można go tłumaczyć chorobą lub jej leczeniem,
      przecież samoobserwacja wymusza skupienie na sobie, na swoich uczuciach,
      reakcjach. Jak to się dzieje, że tworzy się ten mały światek wokół
      przysłowiowego pępka?
      • kamyczek_0 Re: Egoizm 05.03.10, 11:01
        Ja duszę w sobie. Udaję dobrze, jak mało kto. Resztkami sił w depresji starałam
        się tuszować swój stan. A hipo nie jest tak źle na zewnątrz, aczkolwiek wkur...
        jestem - minimalny poziom cierpliwości.
        Dzieciak najgorzej wtedy na tym wychodzi. M. już wie, że lepiej jak się bronić
        nie raniąc siebie nawzajem.
        Mi jest trudno z tym, że mam chad. Chciałabym się zresetować gdybym miała taką
        okazję-nie jestem w dole. Wiem, że M. byłby szczęśliwszy nie żeniąc się ze mną,
        w ogóle mnie nie spotykając. Chad wyskoczył po kilku latach małżeństwa. Nigdy
        nie miałabym do niego żalu gdyby mnie kiedyś zostawił - gdyby było ze mną źle.
        Nie chciałabym widzieć cierpienia mojego męża. Dzieckiem pomogłaby mi się
        zajmować mama i moja rodzina.
        M. słysząc te słowa traktuje je niczym żart. Na razie nie jest źle i daje radę.
        Na moje teksty zawsze odpowiada mi pytaniem:" powiedz mi słońce ty zostawiłabyś
        mnie ?" w takiej sytuacji. Wiem, że nigdy.
        My dużo przeszliśmy. U niego wstępnie zdiagnozowano SM (na szczęście okazało
        się, że go nie ma). Kilka tygodni żyliśmy z chmurą łez i rozpaczy. Powiedziałam
        mu, że nigdy go nie zostawię i jeżeli okaże się, że jest chory.Widział moją
        determinację. Ta sytaucja zbliżyła nas bardzo mocno. Nieszczęścia nas cementują.
        Naprawdę.
    • xsenia wielkopostne samobiczowanie 05.03.10, 11:10
      ludzie bez diagnozy potrafią być równie egocentryczni i upierdliwi,
      ale co mi tam.

      biczujcie się na zdrowie.
      • matrioszka42 Re: wielkopostne samobiczowanie 05.03.10, 11:23
        Nie samobiczuję się. Nie wiem jak przebiega Twój CHAD, ale mój, z ostrymi maniami, skutkował zachowaniami, których nigdy nie opiszę na otwartym forum. Zachowania te bezpośrednio dotykały mego partnera. Mój egoizm był nieświadomy w tym sensie, że nie postrzegałam swoich zachowań jako niewłaściwych. Ale obiektywnie istniałam tylko ja i moje potrzeby.
        Daję, choć niechętnie i w strachu, prawo mężowi do zdrowego egoizmu, czyli odcięcia się ode mnie, gdyby tamto miało powrócić.
      • skaka_anka Re: wielkopostne samobiczowanie 05.03.10, 12:09
        Masz rację są to ludzie bez diagnozy ale jakby na to nie spojrzeć niezbyt zdrowi smile
    • chin_chilla Re: Egoizm 05.03.10, 11:28
      A ja cóż - nie mam sobie nic do zarzucenia. Jedynie dwie rzeczy - że rodzice
      muszą mi pomagać finansowo i że czasem, jak źle się czuję to nie chce mi się z
      nikim gadać i trochę warczę.
      • czubata Re: Egoizm 05.03.10, 12:46
        Mało nam wyrzutów sumienia?Bo mój problem zawsze polegał na tym że ja
        nigdy nie potrafiłam być egoistą i dopiero krótka psychoterapia
        uświadomiła mi że to mnie niszczy i że o sobie też trzeba myśleć,że
        to nie jest grzech.Jeżeli mam się osądzać o to jaka jestem w chorobie
        to lepiej od razu na stos.A po za chorobą funkcjonuje normalnie,żyje
        dla innych,i dokładam wszelkich starań,robie to na co mnie stać.I
        dlatego jestem przeciwna wypowiedziom qbela,bo prawda jest taka że
        każdy człowiek ma wybór,a qbel takiego dokonał,i teraz prubóje
        usprawieliwić sam siebie gnabiąc swoimi wypowiedziami nas,którym i
        tak nie brakuje poczucia winy.
        • qbel2 Re: Egoizm 03.09.10, 14:37
          O proszę, dopiero zauważyłem, że tu się o mnie dyskutowało.

          > każdy człowiek ma wybór,a qbel takiego dokonał,i teraz prubóje
          > usprawieliwić sam siebie gnabiąc swoimi wypowiedziami nas,którym i
          > tak nie brakuje poczucia winy.


          I tu nie masz czubciu racji, bo nie ja dokonałem wyboru. Długo trawiłem różne
          wybryki. Miarka sie przebrała, kiedy po wyjściu ze szpitala zadzwoniła do mnie z
          newsem: Wychodzę i znikam. Na co odpowiedziałem: Masz 10 godzin, żeby
          wrócić do domu, albo nie wracasz nigdy
          . Wybrała "nigdy", więc wystąpiłem o
          rozwód. Nie będę się dożywotnio bawił w kotka i myszkę. Albo odpowiedzialnie
          podchodzi do swej choroby, leczy się, próbuje budować w miarę normalny związek,
          albo niech sobie żyje na własny rachunek.

          Więc nie muszę się usprawiedliwiać. A poczucie winy... tak mam z jednego powodu
          - że po jej próbie samobójczej 3 lata temu uwierzyłem jej zapewnieniom, że
          będzie się leczyć i zabrałem do domu, zamiast kazać zawieźć do szpitala
          psychiatrycznego, a może i wystąpić o ubezwłasnowolnienie. Zabrakło mi trochę
          danych, bo psychiatra, który był przy tej rozmowie (a leczył ją jeszcze w latach
          90.) nie raczył mi powiedzieć na co jest chora i co się z tym wiąże.
          • czubata Re: Egoizm 03.09.10, 15:54
            Ło matko,ale wygrzebałeś wątek.smile
            Twoje początkowe wpisy na tym forum potraktowałam bardzo osobiście, z przyczyn
            jakichś tam; byc może sama siebie oszukuje, bo spojrzeć prawdzie w oczy nie jest
            czasami łatwo, dlatego często wzruszam ramionami; było,minęło... Są rzeczy o
            których wolę żeby amnezją były zakryte.
            • 38takatam Re: Egoizm 03.09.10, 16:28
              Tak...nasi partnerzy,dzieci...nie mają normalnego życia...ech

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka