dr.zabbon 12.03.08, 19:54 Czy ktoś z Was leczył się Amitryptyliną? Skuteczna? Czy faktycznie daje tyle skutków ubocznych? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i_am_the_army Re: Amitryptylina 12.03.08, 20:27 Ja tego nie brałam. Osoby, które brały/biorą amitryptylinę mówiły mi, że mają po niej straszny apetyt na słodycze, hehe. Odpowiedz Link
bonika99 Re: Amitryptylina 13.03.08, 01:33 Brałam i nadal biorę,ale już w minimalnych dawkach [najpierw 50mg/dzień, teraz 20mg/dzień, w maju ewtl. decyzja o odstawieniu, więc wypowiem się tylko w tym zakresie]. Z objawów ubocznych - na początku paskudna suchość w ustach, lekkie'zamulenie', niewielkie zwiększenie apetytu, ale nie na słodycze tylko tak ogólnie, przyrost wagi +_ 5kg przez 2 lata przy mało aktywnym fizycznie trybie życia. W moim przypadku Amitryptylina okazała się całkiem skuteczna, ale brałam ją 'tylko na depresję' [że tak powiem], więc to jakby kolejne ograniczenie. Duży plusik - zero kosztów. Odpowiedz Link
dr.zabbon Re: Amitryptylina 13.03.08, 17:08 Ja miałabym brać w dawce 150-200mg na dobę... 50mg to już zmniejszona dawka, czy maksymalna? Co znaczy, że brałaś "tylko na depresję"? Masz na myśli, że nie w ChAD? Odpowiedz Link
ditta12 Re: Amitryptylina 13.03.08, 17:52 Ja brałam bardzo dawno temu na depresje.Na początku mi pomagała.Nie utyłam a wręcz przeciwnie,schudłam bardzo bo stałam się ruchliwa i pełna życiaTo się nazywało też saroten. Odpowiedz Link
bonika99 Re: Amitryptylina 14.03.08, 02:00 Już odpowiadam w sprawie dawki - 50mg to było max, 25 rano i 25 wieczorem. Miałam zdiagnozowaną depresję, tylko i wyłącznie. To było w 2003r. 2lata na amitryptylinie, zejście po roku na 30mg, potem po pół roku na 20mg. A po kolejnych 6 mies. odstawienie. 2 lata spokoju i w 2007 coś na pograniczu CHAD i depresji - ostatecznie zdiagnozowane jako depa, od paru miesięcy 20 mg dziennie, ale idzie ku lepszemu, więc pewnie w maju odstawię. pozdro. Odpowiedz Link
jamon-serrano Re: Amitryptylina 23.03.08, 17:03 Witaj! Ja podczas pobytu w szpitalu byłam leczona amitryptyliną w dawkach 50-50-50 co daje na dobę 150mg,przez krótki czas głębokiej depy brałam 200,i na początku w zastrzykach bo nie wyrażałam zgody na leczenie,to wszystko+lit oczywiście. Pomogło doskonale aż zaczęłam wjeżdżać w manię,co do skutków ubocznych ja rzeczywiście miałam apetyt na słodycze,przytyłam trochę,suchość w ustach i zaparcia to był chleb powszedni )jakkolwiek te objawy uboczne były fatalne to z depresji wyciągnął mnie ten specyfik całkowicie pozdrawiam wiosennie Odpowiedz Link
vila1279 Re: Amitryptylina 23.03.08, 18:27 bralam amitryptyline jakis czas temu przez kilka lat i okazala sie skuteczna juz nie pamietam dawek dokladnie jedynie sztukowo pamietam ze bralam jej kolo 10 tabl na dobe w tym chyba 6 na noc pozniej troche mniej. dobrze ja znosilam na poczatku mialam suchosc w jamie ustnej, ale zasadniczo zadnych jakichs powazniejszych skutkow ubocznych nie zarejestrowalam, apetytu na slodycze nie mialam po niej na szczescie ja bralam amitryptyline w polaczeniu z innymi lekami min litem, neurotopem, kiedys depakine, trilafonem i roznymi innymi jeszcze na zaburzenia schizoafektywne, wracajac do elektrowstrzasow to chyba wlasnie barlam ja w tamtym okresie przy czym przy elektrowstrzasach bierze sie sladowe ilosci lekow, pozniej po zabiegach wraca do normalnych dawek Odpowiedz Link
dr.zabbon Re: Amitryptylina 23.03.08, 20:34 Biorę dziś piąty dzień, od dwóch dni sześć tabletek/dobę. Suchości w ustach na razie nie odczuwam, zaparć też nie ma. Póki co chwalę sobie. Przedtem ryczałam codziennie i miałam rozmaite obawy/lęki, a po zastosowaniu Amitryptyliny jest znaaaacznie lepiej. To chyba możliwe, że działanie uspakajające ujawniło się tak szybko. Dzisiaj zaliczyłam wprawdzie niepokój z płaczem tak, że ratowałam się klobazamem, ale mała wpadka nie świadczy jeszcze o porażce. Pozdrawiam wszystkich świątecznie. Odpowiedz Link
cassandrax Re: Amitryptylina 24.03.08, 16:37 ...głównie sennośc...tak jak któś wcześniej napisał poczucie "zamulenia"...ale to jest bardzo często...zwiększenia apetytu nie widziałam...bo ja i tak nie lubię jeśc...czasem muszę "polubic"....no i ta suchośc w gardle... Odpowiedz Link
dr.zabbon Re: Amitryptylina 25.03.08, 20:53 Senna to ja też jestem. Gdybym mogła, robiłabym sobie chętnie drzemkę w połowie dnia, a może nawet dwie drzemki. No i jeszcze kręci mi się w głowie przy zmianie pozycji. Kiedy gwałtownie wstaję, czuję się jakbym miała zemdleć. Ale oby tylko takie kłopoty. Od dwóch dni też niemiła niespodzianka, bo jednak ryczę i targają mną niepokoje - a już myślałam, że amitryptylina dała sobie z tym radę... Odpowiedz Link