Dodaj do ulubionych

Ślązacy, spis i mój opad rąk

24.03.12, 19:12
Szukałam danych dotyczących wyników zeszłorocznego spisu - widziałam tylko dane dotyczące Ślązaków i Kaszubów, byłam ciekawa, jak wypadły inne mniejszości (uznawane i nie).
I trafiłam na tę oto perłę: blog.rp.pl/semka/2012/03/22/slazacy-zademonstrowali-polskosc/ Już tytuł dostarcza: "Ślązacy udowodnili polskość". A dalej jest tylko lepiej...
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 24.03.12, 22:35
      Taak. Jakaż piękna interpretacja.
      Trochę OT. Ja jestem załamana tym spisem powszechnym, bowiem nie był on powszechny. Do bardzo wielu osób komisarze nie dotarli. A przy tak małej ilosci osób z mniejszosci narodowych, o liczebności mniejszości nie bedzie wiadomo NIC. (To zresztą na Ślasku też pewnie zafałszowało wyniki). Już w poprzedim spisie nie sposób bylo policzyć osób o podwójnej narodowości, a teraz w ogóle wyniki o kant d... potłuc.
      • dakota77 Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 25.03.12, 19:33
        No tak, ale mozna bylo spisac sie online. Swoja droga, ja mam wpisane: "narodowosc bialoruska, zwiazki z Litwa"smile


        "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuściwink"-by Marslo55
        • mankencja Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 25.03.12, 23:59
          kto mógł, ten mógł. ja próbowałam uparcie, strona równie uparcie odmawiała zalogowania mnie
          • verdana Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 26.03.12, 12:39
            Mojego najmłodszego nie chciało spisać, ponieważ nie ma NIP-u. Teoretycznie można było bez niego, ale tylko teoretycznie.
            Wiele starszych osób on-line się nie spisze. Dobrowolność przy spisie powszechnym jest absurdalna.
            • paszczakowna1 Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 26.03.12, 12:53
              Pieniądze wyrzucone w błoto. Takie rzeczy albo robi się porządnie, albo wcale.

              Ja nie się spisałam. Zapomniałam. Moj mąż też nie. Nie chciało mu się.
            • mankencja Re: Ślązacy, spis i mój opad rąk 26.03.12, 19:06
              > Mojego najmłodszego nie chciało spisać, ponieważ nie ma NIP-u. Teoretycznie moż
              > na było bez niego, ale tylko teoretycznie.

              ja mam NIP. niczego to nie zmieniło. zaczęłam się nawet zastanawiać, czy nie jestem obywatelką-widmo
            • ready4freddy w kwestii formalnej 26.03.12, 20:54
              mieliśmy tu ostatnio spis, właściwie nawet jeszcze mamy, bo chyba do końca marca można się spisywać, a kto się nie spisze, temu kara, do 2000 euro. wypełnianie online albo pocztą, tzn. przychodził arkusz i się go potem oddawało na poczcie albo odsyłało (nie mam tu jasności, bo wypełniłem online). nie pamiętam, czy można było dopisywać narodowość w tym online, bo w papierowym to można, papier cierpliwy smile aczkolwiek nie takie to proste, bo (za arkuszem, który mam pod ręką):

              3.1 jakie jest pana/pani obywatelstwo?
              1 włoskie
              2 obce -> wpisać kraj, którego obywatelstwo się posiada (w przypadku posiadania podwójnego obywatelstwa zaznaczyć tylko opcję 1)

              czyli hmmmmm... nie ma narodowości smile nikt sobie padańskiej nie dopisze, choćby chciał (bynajmniej nie porównuje jej ze śląską - Śląsk istnieje, natomiast Padania to coś jak Nilfgaard, jeśli idzie o realizm big_grin
              • verdana Re: w kwestii formalnej 27.03.12, 15:59
                Bo istnieją w róznych społeczeństwach dwie koncepcje narodowości.
                Francuska, rozumiana jako tożsama z obywatelstwem - takie rozumienie narodu jest w obecnej polskiej konstytucji, czy w starej konstytucji marcowej.
                I taka jak w polsce - tzn obywatelstwo oznacza przynależność prawną do danego kraju, a narodowość - przynależność psychiczną do danej nacji, z której nie wynikają żadne prawne konsekwencje.
                I nie można przenosić bezrefleksyjnie "narodu" w rozumieniu jednego kraju do drugiego. W Polsce , w swiadomości społecznej obywatelstwo nie jest tożsame z narodowością i chyba jeszcze długo nie będzie.
                • ready4freddy Re: w kwestii formalnej 27.03.12, 22:19
                  oczywiście, ale akurat we Włoszech jest mniej więcej tak, jak i w Polsce pod tym względem. we Francji jest inaczej, bo taka jedność obywatelstwa i narodowości to chyba coś typowego dla krajów z jus soli, jak Francja właśnie. co np. widzę u moich znajomych Argentyńczyków: moja przyjaciółka urodziła się w Argentynie, ale oboje rodziców to Włosi, przebywający tam w długiej delegacji; tak czy inaczej dla Argentyńczynków jest ona Argentynką, nie Włoszką, i nie mówię o sprawach urzędowych, tylko o poglądach zwyczajnych, "cywilnych" ludzi. co więcej, oni to rozciągają na inne kraje, i np. kolega z Argentyny nie bardzo mógł zrozumieć, jak Pers może uważać się za Persa, skoro urodził się w miejscu, gdzie teraz jest Kazachstan. w takim razie musi być przecież Kazachem, nie ma to tamto smile
                  • jottka Re: w kwestii formalnej 27.03.12, 23:12
                    przepraszam, bo mnie zaciekawiło - i on tak tym kazachem temu persowi w twarz? bo znałam paru i to dość drażliwi ludziesmile
                    • ready4freddy Re: w kwestii formalnej 27.03.12, 23:35
                      nie, za plecami smile Pers był naszym szefem, a tak w ogóle to chyba bardziej czuł się Francuzem, bo wyemigrował do Francji z rodziną jako dziecko po rewolucji i obaleniu szacha.
                      • jottka Re: w kwestii formalnej 27.03.12, 23:40
                        ready4freddy napisał:

                        > nie, za plecami smile

                        czemuś tak czułamsmile


                        > Pers był naszym szefem, a tak w ogóle to chyba bardziej czuł się Francuzem, bo wyemigrował do Francji z rodziną jako dziecko po rewolucji i obaleniu szacha.

                        tacy to zwykle farbowane lisysmile znaczy typu dziecko dunki i amerykanina wychowane w wiedniu, ale mieszka w rpa - obawiam się, że problemy czystej rasy vel kundli znikną szybko w rozpuszczających się granicach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka