idzie dobrze.swoj plan konsekwentnie realizuje.
-sniadanie-serek wiejski(oryginalny) z rzodkiewka i sezamem, orzechy ziemne
(wiecej niz 20 sztuk

)
-obiad-orzechy ziemne (nie za wiele) troszku ryby wedzonej,biale miesko-4
malutkie kawalki (takie kwadraciki),no i troche fasolki czerwonej gotowanej
(nie z puszki)
chyba troche przesadzilam z tym obiadem,ale tyle tego bylo ze nie wiedzialam
czego mam sie chwycic,dlatego sprubowalam wszystkiego po trochu

)
chudne.... yeeee!