Dodaj do ulubionych

Rozszerzanie diety

30.03.11, 22:39
Jak rozszerzacie dietę swojego dziecka. Chodzi mi o kaszki. Dodajecie swoje odciągnięte mleko,mleko mm, czy też podajecie kaszkę z wodą. Wydaje mi się ,że te kaszki są nastawione na dzieci karmione mm.
Obserwuj wątek
    • gochalek82 Re: Rozszerzanie diety 30.03.11, 23:28
      Rok temu takie samo pytanie zadałam na forum kp wink Ja początkowo kupiłam najzwyklejszą kaszkę kukurydzianą (żadne bobovity tylko zwykły no name) i mieszałam ją z przecierem z owoców, ale długo to nie trwało bo mi się Młody zaczął zatwardzać, więc było kilka miesięcy przerwy, póki nie doszliśmy do ładu z kupkami. Teraz gotuję różne kasze - jaglaną, mannę, kuskus lub orkiszową z bakaliami i owocami (zawsze na kolację) i jęczmienną albo gryczaną co jakiś czas w ramach obiadu. Taką typową kaszkę (bezmleczną) kupiłam raz na początku, ale Młody nawet spróbować nie chciał - mądre dziecko smile I dobrze, bo to maksymalnie przetworzona kasza (rozpuszcza się w temp. 37 stopni!, gdzie normalne kasze trzeba trochę pogotować) z cukrem i promilem owoców. A któraś firma gdzieś się reklamowała, że łagodny owocowy smak ich kaszek przyzwyczaja dziecko do smaku owoców ha ha ha śmiech na sali.
      Nie wiem w jakim wieku jest twoje dziecko i czy wprowadzałaś już gluten, w każdym razie bezglutenowe są kukurydziana, jaglana i gryczana (podobno lepsza niepalona, ale ja na taką nie trafiłam więc ok. 10 miesiąca podałam zwykłą).
      Dziecko żyje i ma się świetnie wink
    • salome81 Re: Rozszerzanie diety 31.03.11, 08:20
      Ja podobnie jak grochalek gotuje malej kaszke kukurydziana (naprzemiennie z jaglana) z platkami owsianymi w stosunku 1:2 na wodzie z dodatkiem przypraw. Gotuje okolo 40 min i dokladnie miksuje a na koncu dosmakowuje odrobinka cytrynki, kurkumy, masla i miodu.
      Jest to przepis z kuchni pieciu przemian Ciesielskiej.
      Dodam, ze nie ma co sie bac miodu dodawanego na wrzatek, bo traci on wowczas alergeny i jest jako przyprawa slodka, ale nie jest to sacharoza. Kaszka zawsze wychodzi mi inna, jak mala nie chce jesc to znaczy, ze nie smaczna, bo gdy dobra to palaszuje cala miche.
      Tych proszkowanych nie tknie, zreszta nie podalabym.
      Zaniast platkow owsianych mozne tez dac kasze jeczmienna, tez jest pyszna.
      • kruszynka.net Re: Rozszerzanie diety 31.03.11, 22:55
        Dzięki za odpowiedzi. Może jeszcze ktoś będzie miał jakieś pomysły. Do tej pory dawałam kaszkę z mm. Na samej wodzie nie chciała jeść. Piersi mam laktatoodporne jedyny laktator , który dobrze działa to moja córcia. Krowiego niby nie można a moje gotowane na wodzie kaszki jej nie podchodzą - po prostu nie umiem ich doprawiać, komponować.
        • dagmara-k Re: Rozszerzanie diety 31.03.11, 23:35
          ja robilam na wodzie i swoim, ale mojego bylo malo - tez mnie lakatory nie lubia. uzywalam tylko kleiki ryzowy i kukurydziany z tych instant i holle z allegro, a z robionych prawdziwych manna, jaglana, no i u nas szedl i idzie jeszcze czasem sinlac, ale to nie jest standardowa kaszka ktora mialaby byc posilkiem dla zdrowych dzieci.
        • mrs.t Re: Rozszerzanie diety 01.04.11, 09:53
          to ile ona ma ze krowiego nie mozna niby?
          Tu jako dodatek do potraw,zdrowemu,niealergicznemu dziecku,bez skazy,podaje sie jak wszystko prawie inne,po 6mcu.
          Teraz radze wszystkim i tak unikac kaszek tych ulepkow sklepowych znanych firm,wystarczy zajrzec do moich postow o slodyczach na rozszerzaniu diety
          • salome81 Re: Rozszerzanie diety 01.04.11, 13:44
            A to czasem nie ty cytowalas tekst "Mleko cichy morderca"?
            Chyba, ze to taka ironia smile
            Mleko krowie lepiej zostawic faktycznie cielakom, wbrew pozorom i reklamom, to i tak nie jest dobre zrodlo wapnia dla naszych dzieci i to niezaleznie czy dziecko jest alergiczne czy nie. Tego, ze mleka krowiego ludzkie dzieci nie toleruja czasem nie widac. Ja cierpialam na bole brzucha niewiadomego powodu cale dziecinstwo, tak sie do nich przyzwyczailam, ze czesto nawet sie nie skarzylam - na sniadanie zawsze bulka zalewana mlekiem z cukrem, ze to alergia nikomu nie przyszlo do glowy, skornych objawow nie mialam, a gdy pozniej juz mleka nie pilam i zdarzylo mi sie wypic mleko - kakao na studiach ten sam dyskomfort powracal i wtedy to dopiero zrozumialam, ze mam na mleko alergie.
            A w szkole z pierwszych dwoch lekcji nic nie pamietalam bo czulam sie zle ale jak to dziecko przyzwyczailam sie do tego myslac, ze tak ma poprostu byc.
            Tak wiec podpisuje sie pod haslem "Pij mleko bedziesz kaleka" wink
            Z drugiej strony gdzies czytalam, ze niektorzy ludzie juz ztoleruja krowie mleko, zmiana ewolucyjna, ale nie dotyczy to wiekszosci, nie pamietam liczb.

    • mrs.t Re: Rozszerzanie diety 01.04.11, 09:49

    • kamooola Re: Rozszerzanie diety 01.04.11, 12:18
      W ogóle nie podawałam dziecku kaszek.
      Rozszerzałam dietę podając warzywa, owoce, później to, co jemy my.
      • salome81 Re: Rozszerzanie diety 01.04.11, 14:18
        No wlasnie ja tez tak karmilam dziecko do momentu gdy skonczyla 1,5 roku.
        Bylo to bardzo wygodne.
        Jednak niepokoily mnie niestrawione kawalki pokarmu w kupie i zaczelam sie zastanawiac jak niby ma to rozdrobnic dziaslami, a widocznie uklad trawienny nie byl wystarczajaco dojrzaly.
        Coreczka od urodzenia miala jakies zmiany skorne, to rowniez wskazywalo na alergie.
        Pomyslalam, ze natura nie dajac niemowlakowi zebow nie przewiduje karmienia go stalym pokarmem, ze raczej naturalnie mialam ochote pogryzc to za nia i tak juz lekko strawione jej podac. Mysle, ze pierwotnie tak wlasnie matki karmily niemowleta o ile w ogole karmily je czyms innym poza swoim mlekiem do roku. Potem gdzies przeczytalam, ze dzieci nie zuja dokladnie nawet do 7 roku i jest to fizjologiczne. A mysl o tym, ze dziecko nie nauczy sie zuc wydaje mi sie jakas abstrakcja jak to, ze trzeba uczyc dziecko chodzic, siedziec, czy spac.
        Jak zaczelam gotowac wedlug pieciu przemian miksowalam dokladnie owsianke na sniadanie i kolacje (ja tez ja jem codziennie - wiec mozna powiedziec, ze tez je to co ja) oraz zupy dziecko odzyskalo atlasowa skore a kaszel i przewlekle katary odeszly w zapomnienie.
        Coreczka jak wiekszosc dzieci jest smakoszem, jak zupa czy owsinka - kaszka sa niedobre to nie zje, ale tak to nie ma problemu z apetytem choc do roku byla 90% na piersi.
        IMHO odpowiednio doprawiona owsianka z kasza kukurydziana lub jaglana to podstawa zdrowego sniadania dla niemowlat (jesli niemowleta chca w ogole jesc) i malych dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka