Dodaj do ulubionych

popołudnie

15.08.05, 14:54
Jakoś tu pustawo w ten świąteczny dzień. Ja jestem tu pierwszy raz.
Przeglądnęłam kilkanaście wątków i jakoś nie bardzo chyba tu pasuję .Bo tak:
mam 50+ sporo, nie byłam nigdy zamężna więc nie mam dzieci, wnuków etc.
Pracuję jeszcze zawodowo, ale nadal miałabym czas dla przyjaciół. Niestety w
moim wieku koleżanki kurczowo trzymają się domu,kuchni,garów,wnuków a poza
tym pilnują swoich "staruszków".Całe życie mam problem ze
swoją "pojedynczością". Na zabawę samej nie wypada iść,do kina i teatru też
nie bardzo, w restauracji milej byłoby do kogoś otworzyć "gębę" nie tylko dla
widelca, na wczasy jadąc do pokoju jednoosobowego trzeba dopłacić nawet 700
zł- paranoja. Mimo to nie daję się we wrześniu lecę na Kretę.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wrobelka2005 Re: popołudnie 15.08.05, 15:08
      Wrocilam z dlugiego spaceru, pewnie wiecej osob tak dzisiaj zrobilo, dlatego pustawo w necie. Kreta podobno jest sliczna ( widzialam na zdjeciach, ktore zrobila moja kolezanka), tak wiec gratuluje wyprawy :). Jestem przekonana, ze wszyscy pasujemy i tu, i wszedzie. W roznorodnosci jest piekno zycia. Nikt nie staje sie gorszy lub lepszy przez to ze ma lub nie ma dzieci, wnukow etc.Jezeli mnie przyjmiecie, to pragne dolaczyc swoje 3 grosze do tego watku. Wczoraj znalazlam to forum i z tego wielkiego szczescia, ze wreszczie mam do czynienia nie z malolatami wymyslilam jakis glupi nick.Jest przypadkowy i nic nie znaczacy.Pozdrawiam wszystkich tu i teraz
      • almaria11 Re: popołudnie 15.08.05, 16:07
        Cieszę się,że dołączyłaś. Ja nie czuję się gorsza ,ale bardzo często wydaje mi
        się,że osoby z tzw drugą połową patrzą na mnie z litością "no tak nie masz z
        kim wyjsc", "nie masz z kim wyjechać", "siedzisz sama nie masz z kim pogadać" -
        to prawda często tak bywa, ale mówi się trudno. Brakuje mi kogoś kto razem ze
        mną popatrzyłby na świat i pogadał i wcale nie musi to być ON, może być grono
        ludzi do tzw tańca i różańca, może być dobra koleżanka, ale taka która potrafi
        pogadać o czymś więcej jak o kłopotach z mężem, dziećmi, wnukami etc.Która
        czasami coś przeczyta,która polityki nie traktuje jako "głupota dla chłopa".
        A propos spaceru u nas dziś leje niestety ze spaceru nici. Hej!
        • grenka1 Almario 18.08.05, 22:22
          Ja 26 lat temu zostałam sama (tzn. bez chłopa), ale się tym wcale nie przejmuję.
          Wręcz przeciwnie. Teraz ostani syn się wyprowadził i zostałam sama. Zamiast
          gotować gary żarcia, gotuję sobie 3 ziemniaczki. Znajome przychodzą do mnie i
          użalają się na swoich mężów, że tacy, owacy i wzdychają "ty to masz super".
          Fakt, że żadna nie zaprosi mnie na imieniny czy też nawet na wigilię, bo
          widzą "zagrożenie", a ja nawet, po tym co widzę i co one mi o swych mężach
          opowiadają, to nie chciałabym aby mi oni dywan wytrzepali (bo to "supermeny",
          ale do kieliszka).
          Onego czasu chodziłam na "dyskoteki dla rencistów", ale też przestałam, chociaż
          uwielbiam tańczyć. No ale nic konkretnego mi w oko nie wpadło, żaden z mężczyzn
          nie miał żadnego zainteresowania tylko każdy liczył na szybki seks.
          A co drugi to żonaty, a mnie taki towar nie interesuje.
          Ciekawa jestem w której części Polski mieszkasz, a może niedaleko mnie.
          Ja mieszkam w Tomaszowie Maz. w woj.łódzkim. A jeżeli daleko, to przecież
          zawsze możemy pogadać na forum. Lubię dobre filmy, książki, umiem szydełkować
          i "bawić się w jaskółkę" (robić na drutach), interesuję się polityką,
          zjawiskami paranormalnymi, lubię zbierać grzyby, piesze wędrówki (chociaż coś
          ostatnio serducho wysiada). Jestem już na emeryturze, ale nie lubię narzekać na
          swoje zdrowie.
          Jeżeli masz życzenie, to napisz.

          Grażyna.
    • basia553 Re: popołudnie 15.08.05, 16:23
      almario, bylam zamezna, a tez nie mam ani dzieci ani wnuköw. wiele razy tu juz
      püisalam, ze mam szczescie byc w Niemczech, gdzie ludzie chetnie sie organizuja
      i "wychodza naprzeciw". Tak wiec poznalam wiele singielek mlodszych, starszych
      i w moim wieku. Jak zaczelam moje solo-zycie, mialam 55 lat. Rozejrzyj sie,
      jednak jest wiecej samych pan, bo to i rozwody (mezowie szybko znajuda
      nastepczynie, chocby po to aby samemu nie gotowac), no i my zyjemy dluzej jak
      panowie, no i wlasnie te, ktöre kiedys zdecydowaly, ze nie wyjda za maz. W
      mojej (do niedawna) grupie wedrowniczek, byly wszystkie te panie
      reprezentowane. Tak wiec bylo o czym pogadac, wspölnie sie naradzic "kto mi
      pomaluje", czy tepe. Zycze Ci, abys jak najpredzej poznala kogos sympatycznego.
      Do teatru czy kina bardzo dobrze chodzi sie samemu, do restauracji juz
      faktycznie troche mniej ciekawie. Chodze wiec tylko na urlopie, a znajoma
      nauczyla mnie, zeby zabierac z soba ksiazke i zanim kelner przyniesie co
      trzeba, to sobie czytam, aby nie rozgladac sie bezbronnie.
      • almaria11 Re: popołudnie 16.08.05, 17:54
        Witam Basiu! Cieszę się, że napisałaś. Wiesz są ludzie, którzy bardzo lubią
        samotność najczęściej Ci,którzy zawsze są otoczeni rodzinką i chcieliby trochę
        odpocząć. Ja niestety należę do "zwierząt stadnych" lubię towarzystwo, lubię
        mieć gości, lubię pośpiewać przy ognisku no taka to już ze mnie "dziwaczka" .
        Odezwij się, od czasu do czasu, miło będzie pogawędzić na forum.
    • evwi Re: popołudnie 15.08.05, 16:39
      a gdzie to tak leje?.
      Ja też nie czuję się gorsza!!! O nie! Owszem Panie mające swoje drugie połówki
      trzymają się (albo Ich) kurczowo, ale gdy są bez Nich to niejedna wzdycha i
      słyszę "Ty to masz dobrze". Potwierdza się stare przysłowie -Punkt widzenia
      zależy od punktu siedzenia.
      • takajedna10 Re: popołudnie 15.08.05, 19:04
        evwi napisała:

        > a gdzie to tak leje?.
        > Ja też nie czuję się gorsza!!! O nie! Owszem Panie mające swoje drugie połówki
        > trzymają się (albo Ich) kurczowo, ale gdy są bez Nich to niejedna wzdycha i
        > słyszę "Ty to masz dobrze". Potwierdza się stare przysłowie -Punkt widzenia
        > zależy od punktu siedzenia.
        Nie mogę zgodzić się z tobą, dopiero po 50-ce znalazłam z mężem niezły kontakt
        wcześniej były dzieci, praca zawodowa moja i jego jakieś tam kariery itp i td,
        teraz mamy czas dla siebie wspólne zainteresowania i nieżle się dogadujemy.
        Cenię ten czas tylko we dwoje i nasze pasje znalazły wspólny
        mianownik,podrózujemy nawiązujemy nowe znajomości, cieszymy się, że nasi
        synowie sobie radzą i już nas nie potrzebują, nie narzucamy się im choć GG
        pozwoliło się nam bardzo zbliżyć. Ja zajęłam się pracą społeczną, staram się
        pomagać innym jak mogę, mój mąż jeszcze pracuje, ale wspiera mnie jak może w
        trudnych dla mnie finansach i poradach ekonomicznych.Zaczęłam uczyć się
        angielskiego aby móc porozumieć się z przyszłymi synowymi /obie są tylko
        anglojęzyczne/. Staram się cieszyć każdą chwilą, nie mam dobrego zdrowia więc
        mam świadomość, że jutro może mnie nie być. Pozdrawaiam nastawionych
        optymistycznie jak ja.
        • terra-magica Re: popołudnie 15.08.05, 20:04
          Czy w Polsce dzisiejszy dzien jest dniem oficjalnie swiatecznym? A od piatku ma
          byc znow lato - tak przed chwila obwiescil telewizyjny ekspert od pogody.

          takajedna - moze napiszesz krotko o swojej spolecznej aktywnosci? Pozdrawiam z
        • almaria11 Re: popołudnie 16.08.05, 17:49
          Witam ! zgadza się znalazłaś kontakt z mężem ale nie z niezamężną koleżanką.
          Pewnie też każdą singielkę traktujesz jako nieudacznika w dodatku zagrażającego
          twojemu małżeństwu. Czy nie ?
          • dankarol Re: popołudnie 16.08.05, 22:31
            Witam! Trafiłam tu dopiero dzisiaj, ale może będę częściej. Almaria jestem w
            twojej sytuacji, czyli 50 bez dzieci i męża, do tego już nie pracuję. Ale
            optymizm mnie nie opuszcza. Nie mam może tylu znajomych co w czasach pracy, ale
            teraz poznaje nowych. No mam zwierzaczka, więc jak idę na spacer, zawsze
            spotkam kogoś do pogadania.Pozdrawiam!
            • almaria11 Re: popołudnie 18.08.05, 20:35
              Witaj Danusiu.No ja niestety mam 50 + góralski hak. Nie przejmuję się
              tym.Jeszcze pracuję.Trochę mi "dołożył" wypadek jaki miałam w maju ubiegłego
              roku (4 godzinna operacja) ale jakoś się wykaraskałam.Mieszkam z młodszą
              siostrą, też singiel tylko dużo ode mnie młodsza. Mamy zwierzaka ale nie nadaje
              się na spacery bi Filipek to chomik syryjski.Też należę raczej do optymistów.
              Chętnie bym się z Tobą spotkała pogadać może kiedyś się nam to uda.
              Hej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka