Dodaj do ulubionych

W sklepie...

05.02.19, 18:59
Kilka dni temu byłam na zakupach w osiedlowym markecie - niegdyś "super-sam" obecnie przynależny do popularnej sieci. W wejściu miałam małe "starcie" z panią w widocznej ciąży, która uznała, że jestem chamska bo jej nie przepuściłam przodem a ona jest w ciąży i jej się należy! Nic, to, machnęłam ręką na kłótnicę, poszłam między regały, wybrałam co chciałam i ustawiłam się w kolejce do kasy - kasy czynne dwie (ogólnie w markecie trzy), do każdej po trzy - cztery osoby, taka pora. Za mną do kolejki podeszła wspomniana pani. Już myślałam, że zacznie się awanturować, że mam ją przepuścić - ale nie! Poszła się awanturować z obsługą, że mają specjalnie dla niej otworzyć następną kasę, bo ona NIE MOŻE czekać, bo jest w ciąży... No, ok, przyszła kolejna kasjerka, paniusia podeszła... Kupowała dwie duże flaszki wódki, chipsy, popcorn, jakieś paluszki, ciasteczka... Całość niósł towarzyszący jej mężczyzna. I tak się zastanowiłam - czy serio, skoro pani najwyraźniej nie czuła się źle - powinna podawać swój stan jako powód do obsługi bez kolejki? Czy nie jest tak, że właśnie postawa takich "cwaniar" budzi w nas niechęć do ustępowania? Bo we mnie, prawdę mówiąc, budzi. I całkiem serio - GDYBY do mnie wyskoczyła z "pyskówką" już po tym jak byłam świadkiem jej zakupów - to bym ją objechała jak święty Michał diabła, a nie zmilczała... Tak całkowicie wbrew dobrym obyczajom... wink
Obserwuj wątek
    • mim_maior Re: W sklepie... 06.02.19, 07:49
      Ustępujemy miejsca ciężarnym nie dlatego, że się źle czują, tylko dlatego, że jest im trudno stać z powodu ciężaru brzucha, rozchodzących się stawów, obciążonego kręgosłupa. Starszemu panu w tramwaju również ustępujemy miejsca nie pytając go uprzednio o samopoczucie.
      • kocynder Re: W sklepie... 06.02.19, 08:21
        Sorry, ale jeśli pańcia ma siłę ganiać po wódkę to najwyraźniej jej kręgosłup ma się całkiem dobrze, a i brzuch jej nie wadzi. I całkiem serio - nie widzę powodów, dla których mam w drzwiach sklepu otwieranych automatycznie przepuszczać przodem panią w ciąży i jej chłopa. Podaj mi jeden LOGICZNY powód po temu - a przyznam ci rację. Nie mówię o ustępowaniu miejsca w tramwaju, gdzie w grę MOŻE wchodzić, ze pojazd szarpnie itd. Ale w sklepie?
        Plus przyznam, że inny miałabym do owej niewiasty stosunek, gdyby kupowała mleko i bułki, a innego nabrałam, gdy zobaczyłam, że "krzykaczka" przyszła po zaopatrzenie na imprezkę. Na pewno tez wpływ na stosunek emocjonalny ma sposób wyrażania przez panią jej "żądań" - czyli właśnie żądania, nawet jeśli z sufitu wzięte... Bo o ile jeszcze jakoś od biedy można uznać jej żądanie otwarcia dodatkowej kasy (a w każdym razie obsłużenia jej bez kolejki) z uzasadnione (ja nie uznaję, ale jakoś jeszcze), o tyle robienie innej kobiecie, tyle, że nie będącej w widocznej ciąży sceny, że ośmieliła się nie przepuścić jaśnie pani w drzwiach?
        • mim_maior Re: W sklepie... 06.02.19, 12:19
          Napisałam, dlaczego ustępujemy ciężarnym, czyli odpowiedziałam na pytanie: "czy serio, skoro pani najwyraźniej nie czuła się źle - powinna podawać swój stan jako powód do obsługi bez kolejki?". Zastosowanie tu czasownika "powinna" jest nieco niezręczne, bo pani nic w tej sytuacji nie musi, ale z pewnością może podawać swój stan jako powód obsługi bez kolejki bez precyzowania, jak bardzo i dlaczego się źle czuje.
          Ale nie rozstrzygam, czy, a jeśli tak, to dlaczego powinnaś była być usłużna wobec opisanej niewiasty. Zastosowanie ogólnej zasady w konkretnej sytuacji zawsze trzeba zostawić temu, kto się w sytuacji znajduje.
        • annthonka Re: W sklepie... 06.02.19, 15:20
          kocynder napisała:

          > Sorry, ale jeśli pańcia ma siłę ganiać po wódkę to najwyraźniej jej kręgosłup m
          > a się całkiem dobrze, a i brzuch jej nie wadzi. I całkiem serio - nie widzę pow
          > odów, dla których mam w drzwiach sklepu otwieranych automatycznie przepuszczać
          > przodem panią w ciąży i jej chłopa.

          Ja się z Tobą zgadzam. Ciąża to nie choroba i jeżeli pani ma siłę iść po zakupy na imprezę, to ma również siłę postać 5 minut w kolejce do kasy.

          Niestety to nie jest popularny pogląd, kiedyś za to o mało nie zostałam zadziobana przez roszczeniowe panie w ciąży.
      • 10iwonka10 Re: W sklepie... 07.02.19, 08:31
        Bez przesady ale zarowno Pani w ciazy jak I starszy pan spokojnie moga stanac w 4 osobowej kolejce. Nie dajmy sie zwariowac.
    • magazynka Re: W sklepie... 06.02.19, 17:25
      Myślę, że pani w ciąży należy się pierwszeństwo, jeżeli jest sama lub z dzieckiem za rękę.
      Jeśli jest z inną dorosłą osobą, to niekoniecznie. Osoba towarzysząca może stanąć w kolejce, a pani odpocząć sobie z boku.
      • 10iwonka10 Re: W sklepie... 07.02.19, 08:32
        tak bylo chyba w komediach z lat 80 smile - kto teraz wchodzi z dzieckiem na reku do sklepu.? Dziecko jest albo w wozku albo na tyle duze ze idzie obok.
      • kocynder Re: W sklepie... 07.02.19, 10:00
        Tu pani nie miała dziecka "wokół siebie" (poza tym jeszcze nie narodzonym). Miała przy sobie faceta (nie wiem, męża, brata, kumpla?), który robił za fizycznego, czyli niósł zakupy. A kolejki były nie jakieś kilometrowe ogony, a po kilka osób, w dodatku nie z wypakowanymi po dach wózkami, a zwykłymi "koszykami". No, po kilka rzeczy. smile
        O ile jestem ogólnie zwolenniczką ustępowania, bo jeśli mnie nic nie goni to czemu nie, o tyle taka postawa jak tej pani "ja jestem w ciąży i mi się należy WSZYSTKO, a w ogóle to klękajcie narody!" budzi we mnie odruchowy i instynktowny opór... big_grin
      • aqua48 Re: W sklepie... 07.02.19, 14:07
        magazynka napisał(a):

        > Myślę, że pani w ciąży należy się pierwszeństwo, jeżeli jest sama lub z dziecki
        > em za rękę.
        > Jeśli jest z inną dorosłą osobą, to niekoniecznie. Osoba towarzysząca może stan
        > ąć w kolejce, a pani odpocząć sobie z boku.

        Jestem tego samego zdania. Co więcej jakoś kobieta w ciąży kupująca wódkę i żądająca przepuszczenia bez kolejki to dla mnie hmm.. duży zgrzyt?
      • majaa Re: W sklepie... 07.02.19, 14:31
        Też tak uważam. Ciężarna z tego wątku ewidentnie nadużyła przywilejów.
        • katja.katja Re: W sklepie... 13.02.19, 09:22
          Nadużyła z powodu kupna wódki czy towarzyszącego jej mężczyzny, który samodzielnie mógł zrobić zakupy i stanąć w kolejce?
          • majaa Re: W sklepie... 13.02.19, 14:49
            Oczywiście, że z tego drugiego powodu. Nie zaglądam nikomu do koszyka, ma prawo kupić, co chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka