Dodaj do ulubionych

krytyka Kościoła

01.06.05, 11:48
Kościół (ostatnio Katolicki najczęściej) ma ogromną liczbę krytyków. Może
nawet nie sam kościół ale pewne jego ustalenia czy dogmaty. Wszędzie można
spotkać ostrą dyskusję jaki to jest śmieszny i niedzisiejszy. Bardzo rzadko
widać obrońców, albo ich nie ma, albo są zbyt cisi. Co jest? Czy te tłumy
niedzielne w kościołach to sami hipokryci? Czy współczesna cywilizacja
powoduje że kościół chyli się ku upadkowi?
Obserwuj wątek
    • nik82 Re: krytyka Kościoła 01.06.05, 12:50
      Jesli to krytyka konstruktywna - to nie jest to najgorsze , co moze sie
      przydazyc.
      A jesli staje sie ona platforma wymiany pogladow to dobrze.
      A niebezpieczenstow jest gdy nastepuje podzial my-wy.
      Tego mam nadzieje uniknac na tym forum.
      Ale na dobre swiadectwa wiary z kosiola rzymskokatolickiego sa rowniez
      serdecznie witane.
    • jomswiking Re: krytyka Kościoła 01.06.05, 18:50
      stefka77 napisała:

      > Czy współczesna cywilizacja powoduje że kościół chyli się ku upadkowi?

      Owszem. W Polsce sie nie mowi o tym, ze na zachodzie kosciol juz upadl. We
      Francji w kosciolach tylko wiatr hula, w Norwegii tez. W Anglii koscioly
      otwarte sa tylko dwie lub trzy godziny tygodniowo. W CYWILIZOWANYCH KRAJACH NIE
      MA CZASU NA KOSCIOLEK! TRZA ZAPIEPRZAC I PIENIADZE ROBIC!
      Jedynie w Polsce jeszcze ten - za przeproszeniem - pierdolec pozostal.
      Dlaczego? Dlatego, ze kosciol byl dla wielu ludzi w pewnym sensie ostoja w
      czasach komuny, dlatego, ze ksiadz w owych czasach dodawal otuchy... "BOZE, COS
      POLSKE..." spiewano ze lzami w oczach. Ale i u nas kosciol upadnie juz za
      niedlugo, bo starzy ludzie w koncu odejda, a jaki mlodzi maja do niego stosunek
      to przeciez wiadomo. Owszem, jest wielu jeszcze mlodych chrzescijan, ale juz
      nie tylu co kiedys.
      Jesli o mnie chodzi - to BARDZO DOBRZE. Musimy w koncu nasze panstwo uwolnic od
      macenia mozgow przez klechow.
      MIR!

      ---
      HOMO HOMINI LVPVS!
      • nik82 Re: krytyka Kościoła 01.06.05, 20:13
        > Owszem, jest wielu jeszcze mlodych chrzescijan, ale juz
        > nie tylu co kiedys.
        > Jesli o mnie chodzi - to BARDZO DOBRZE. Musimy w koncu nasze panstwo uwolnic
        > od macenia mozgow przez klechow.

        To znaczy ze nie pozwalasz aby inni decydowali sami o tym co sluszne ?
        Chcesz ich "uwalniac" - przyklady z histori znamy.

        A jakie wartosci chcesz im pozniej dac -po "uwolnieniu ich" ?
        • jomswiking Re: krytyka Kościoła 03.06.05, 18:54
          Po pierwsze wiedze, ze szanowny nik82 zle pojmuje znaczenie slowa KOSCIOL w
          moich wypowiedziach. Nie mam nic przeciwko Waszej wierze, Waszemu Bogu. Mnie po
          prostu on nie obchodzi. Mam po prostu powazny 'pretens' do Kosciola jako
          instytucji.

          > To znaczy ze nie pozwalasz aby inni decydowali sami o tym co sluszne ?

          Nie. Wlasnie dokladnie odwrotnie. Chcialbym, zeby ludzie zaczeli decydowac sami
          o tym, co sluszne, a nie zeby klechy robili to za nich. W miastach tego juz tak
          nie widac, ale na wielu, wielu wsiach jest jeszcze tak, ze slowo klechy jest
          najwazniejsze w KAZDYM temacie, a to juz chore jest. Mamy XXI wiek! Czas
          skonczyc ze sredniowiecznym modelem spoleczenstwa rzadzonego przez klechow.

          > Chcesz ich "uwalniac" - przyklady z histori znamy.

          Chodzi mi przede wszystkim o to, ze jestesmy indoktrynowani od dziecka przez
          kosciol. Najpierw robia to rodzice - czesto nieswiadomie! [Moja mama nalegala,
          aby moja siostra ochrzcila swoje dziecko 'bo tak trzeba'. Siostra na to, ze jej
          corka sama sie ochrzci, jak bedzie miala ochote, ale nie teraz, tylko gdy
          bedzie tego w pelni swiadoma. Dotarlo po wielu wielu sprzeczkach...Ale
          dotarlo smile))]
          Pozniej indoktrynuja nas katecheci i ksieza w kosciele...
          Ja bylem indoktrynowany od dziecka. Kiedys nawet ministrantem bylem. Efekt z
          tego byl taki, ze gdy zaczalem juz sam rozumowac z jednej strony mialem jak
          najwieksza ochote zerwac z chrzescijanstwem, ale z drugiej BALEM sie.
          ODCZUWALEM LEK PRZED BOGIEM, KTOREGO NIE CHCIALEM WOGOLE ZNAC!
          Pozniej NIE WIEDZIALEM TAK NA PRAWDE W CO WIERZE! Czy ten Bog istnieje, czy
          nie. Cos na zasadzie 'Jak Boga nie ma, to chwala Bogu, ale jak jest, to nie daj
          Boze!'.
          O malo sie paranoi nie nabawilem. Ale udalo mi sie po kilku latach dojsc do
          tego, ze wreszcie moge o sobie powiedziec 'jestem wolny'.

          > A jakie wartosci chcesz im pozniej dac -po "uwolnieniu ich" ?

          Przede wszystkim BADZMY LUDZMI.
          Jakie wartosci? A jakie chcesz. Podstawowa : ZYJ I POZWOL ZYC INNYM.
          Chcesz byc chrzescijaninem, to sobie badz, chcesz byc poganinem - twoj wybor,
          islam -alez prosze uprzejmie, braminizm - nie ma sprzeciwu...
          Po prostu nie badzmy mentalnymi niewolnikami jakiejkolwiek INSTYTUCJI.
          MIR!
          • waldek58 Re: krytyka Kościoła 04.06.05, 10:55
            A dlaczego nie mają ludzie krytykowac , jezeli czarni uzurpuja sobie monopol
            prawie na wszystkie sprawy. Wszedzie ich pełno. Niedługo bedę sie bał otworzyc
            lodówke, żeby nie zobaczyc jakiegos klechy. Sam ks.prof. Józef Tiszner
            powiedział: nie znam człowieka który wystąpił z koscioła za przyczyną
            indokrynacji komunistycznej, natomiast znam sporo krórzy to uczynili z powodu
            swojego proboszcza.
            • forumisko Re: krytyka Kościoła 04.06.05, 20:39
              Sam ks.prof. Józef Tiszner
              > powiedział: nie znam człowieka który wystąpił z koscioła za przyczyną
              > indokrynacji komunistycznej, natomiast znam sporo krórzy to uczynili z powodu
              > swojego proboszcza.

              ja takich znam - może miałem pecha (albo szczęście)
              • stefka77 Re: krytyka Kościoła 06.06.05, 11:13
                no właśnie, skąd taki wpływ księda proboszcza na wiarę ludu? dlaczego
                postępowanie jednego złego człowieka może odpędzić od Boga, od Kościoła? Może
                więc tą wiarę wykreował taki ksiądz i ma wtedy moc żeby ją w nas zniszczyć?
                Zastanawia mnie dlaczego utożsamiamy Kościół z księdzem?
                • forumisko Re: krytyka Kościoła 06.06.05, 13:47
                  ja znałem ludzi którzy pod wpływem marksizmu stracili wiarę. Księża - markiści
                  też się zdarzają.
                • nik82 Re: krytyka Kościoła 06.06.05, 17:17
                  Tak sie zastanawiam czy w innych zborach, czy wspolnotach jest podobnie.
                  Czy na skutek negatywnego wplywu pastora rowniez ludzie odchodza od wiary ?
                  • stefka77 Re: krytyka Kościoła 07.06.05, 08:39
                    no właśnie, ciekawe czy w innych religiach kaznodzieje też mają taki wpływ...
                    ale wydaje mi się że nazwałaś/eś to forum tak że nikłe szanse aby
                    przedstawiciele innych religii na nie wchodzili, a szkoda, możnaby zrobić
                    niezłe porównaniasmile
                  • svistak nik82 22.08.05, 22:44
                    nik82 napisal;
                    Tak sie zastanawiam czy w innych zborach, czy wspolnotach jest podobnie.
                    Czy na skutek negatywnego wplywu pastora rowniez ludzie odchodza od wiary ?

                    zapewniam cie ze jest podobnie...
                    ...ale, o dziwo, rzadko zostaja GORLIWYMI katolikami , ciekawe dlaczego...

                    s.
                • waldek58 do stefka 77 07.06.05, 08:42
                  W moim przypadku zerwanie z kosciołem nastąpiło z powodu postepowania ksiezy
                  jak równiez "naszego" papieża. Nadal wierze w Boga, nie potrzebuje jednak do
                  tego zadnych posredników w postaci ksieży. Juz Jezus powiedział: tylko ja
                  jestem posrednikiem miedzy wami a Bogiem.
                  • stefka77 Re: do stefka 77 07.06.05, 10:57
                    ten sam Chrystus w Wieczerniku ustanowił pierwowzór Mszy Sw. więc możeby chciał
                    żebyś chodziłsmile
                    • agi_go Re: do stefka 77 22.08.05, 16:51
                      > ten sam Chrystus w Wieczerniku ustanowił pierwowzór Mszy Sw. więc możeby
                      > chciał
                      > żebyś chodziłsmile

                      Jeśli by tak dokładnie popatrzeć to ten obecny "wzór" odbiega znacznie od
                      tego "pierwowzoru" . Dlaczego ?
                      • bala4 Re: do stefka 77 12.09.05, 22:20
                        A może dlatego że i czasy się zmieniły.
                        Forma się zmienia ale treść pozostała.
                        • agi_go Re: do stefka 77 14.09.05, 09:09
                          No jeśli chodzi o formę to jest tu raczej nawiązanie do tradycji sprzed 2500
                          lat. Kapłanstwo ofiara i lud. To nie jest forma którą ukazał nam Jezus.
                          A treść no cóż tę musi każdy z nas sam odczytać - a jest ona w KK nie zawsze
                          Biblijna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka