Dodaj do ulubionych

Potrzeba mastrubacji

16.09.06, 10:23
Jak to jest, mowia ze Bog nas stworzyl i zaprogramowal tez nasze potrzeby.
Dal nam tez potrzeby seksualne i one budza sie juz w okresie 12 lat , zenimy
sie w wieku 25 lat.
Jest wola Boga abysmy sie przez ten okres 13 lat meczyli i mieli wyrzuty
sumienia. Czy mastrubacja jest napewno grzechem. Jesli sie robi to aby
uspokoic tylko swoje hormony.
Obserwuj wątek
    • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 16.09.06, 14:22
      Drogi Mariuszu . Trudne pytanie i niełatwa odpowiedż . Kiedyś było łatwiej ,
      gdyż nie było takiego ataku nagości na każdym kroku . Pan Bóg nasz Ojciec nie
      dał nam seksualności po to aby się nią "bawić" / w szerokim tego słowa
      znaczeniu /, lecz dla przedłużenia gatunku , a jedynie w miłości dwojga ludzi ,
      którzy stają się jedną Duszą i jednym ciałem - dozwolone jest cieszyć się
      nawzajem również seksualnością .
      Należy dążyć do czystości i unikać tego , gdyż prowadzi to do nieczystości
      umysłu , myśli , skojażeń , zaprząta umysł , zabiera energię - jak też prowadzi
      w póżniejszym okresie / małzeństwa / do zaburzeń / w prawidłowym współżyciu .
      Oczywiście mówię o tym jak powinno być . Panowanie nad sobą jest trudne ale
      konieczne . Pozdrawiam.
      • vxy Re: Potrzeba mastrubacji 18.09.06, 11:33
        Co do meritum:
        Czy to grzech, nie wiem? Chętnie poczytam wypowiedzi innych.

        Co do wypowiedzi wladi3:
        1. Tzw. zalew nagości nie ma tu nic do rzeczy. W "takim" stanie (jeśli tego
        doświadczałeś) wszystkie kobiety są piękne, wystarczy np. skromnie ubrane
        dziewczę na ulicy, by spowodować, że chłopak (17lat?) przestanie myśleć o
        czymkolwiek innym. Ze szkodą dla swoich obowiązków. I nawet zimny prysznic tego
        nie zmieni, a co najwyżej odwlecze. Z tej perspektywy lepiej żeby to zrobił
        szybko i zapomniał o podnieceniu oraz wyżej wspomnianym dziewczęciu i wziął się
        do swojej roboty (np. nauki).

        2. > Należy dążyć do czystości i unikać tego , gdyż prowadzi to do nieczystości
        > umysłu , myśli , skojażeń , zaprząta umysł , zabiera energię -

        Zgadzam się, należy dążyć do czystości i dlatego czasem trzeba skorzystać z
        "tej" możliwości, by nie dopuścić do notorycznej nieczystości umysłu, myśli,
        skojarzeń, zaprzątania umysłu i zabierania energii.

        3. > - jak też prowadzi
        > w póżniejszym okresie / małzeństwa / do zaburzeń / w prawidłowym współżyciu .

        Mogę wypowiadać się o jednostkowym wypadku. Nie doprowadziło to do jakichkolwiek
        z tym związanych zaburzeń i prawidłowego współżycia.
        • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 18.09.06, 14:55
          Mamy prawo mieć różne zdania , jednak podstawą musi być stwierdzenie ze Bóg
          Ojciec nie tak to widział aby Król Stworzenia - Człowiek Stworzony na JEGO
          obraz i podobieństwo - tak czynił . Nie jest to czynność naturalna i jest to
          złem .
          Pozdrawiam w Miłości Chrystusa .
          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek
          • vxy Re: Potrzeba mastrubacji 19.09.06, 09:13
            Witaj!
            Wybacz, ale ustawiłeś mnie po drugiej stronie barykady. Stąd nolens volens będę
            tą drugą stroną i zapytam:
            na jakiej podstawie twierdzisz, że czynność ta nie jest naturalna?
            Nie dyskutowałbym, gdybyś napisał, że jest zwierzęca, czy uwłaczająca
            człowiekowi, ale naturalna to ona jest. Wystarczy mieć psa, żeby podejrzeć to i owo.
            • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 20.09.06, 22:24
              Nie prowadzę dyskusji aby moje było na wierzchu i nie łapię nikogo za słowa .
              Po prostu nasz młody przyjaciel zadał pytanie czy to jest na pewno grzech i
              dlaczego Bóg każe nam sie męczyć , kiedy można się rozładować . Wypowiedziałem
              swoje zdanie , że człowiek Syn Boga nie został stworzony do masturbacji - gdyż
              zobaczył kilka , może nawet sto pięknych kobiet . Człowiek nie powinien patrzeć
              na kobietę jak na samicę i podniecać się . Ma prawo widzieć i oceniać piękno
              ale nie rozbierać kobietę wzrokiem i grzeszyć w myślach . Myśl jest początkiem
              działania . Tak więc wczesniej czy póżniej z takiego myślenia rodzi się Grzech .
              Rodzi się nieczystość ciała . Człowiek Syn Boga zamienia się tylko w samca i
              nie myśli o pięknie przekazywania życia , tylko o przyjemności . To
              skomplikowane ale za tym stoi nasz odwieczny nieprzyjaciel .I masz rację że to
              jest niegodne Człowieka !
              Jak mamy rządzić światem , kiedy nie umiemy rządzić swoimi uczuciami i
              moralnością ? Zostaliśmy Stworzeni na Obraz i Podobieństwo Boga Ojca i mówię -
              ta czynność nie jest naturalna człowiekowi ! Jest naturalna zwierzętom - psom .
              Wstydzę się gdyz sam nieraz w tym upodleniu byłem i nic z tego nie wyniosłem
              poza obrzydzeniem do samego siebie . Tylko dzięki Jezusowi może człowiek
              zostawić za soba wszystkie złe upadki i doświadczenia i stać się Naprawdę
              dzieckiem Boga . Nawet jak upadki się powtarzają to trzeba z tym jak z każdym
              grzechem walczyc i ciągle na nowo oczyszczać się w Krwi Jezusa Chrystusa .
              Przychodzi wreszcie taki czas w życiu Dziecka Bożego że więcej nie upadnie i
              Oczyści się .
              Tego życzę każdemu , chciaż wiadomo że dopóki jesteśmy w ciele to nie ma nic
              pewnego - musimy pamiętać że słabi jesteśmy i nauczyć się Przebaczać najpierw
              sobie , potem innym .
              Kocham Cię Boże Ojcze i Przepraszam za moje młodzieńcze upadki a i teraz
              Przebacz mi wszelkie zło i słabość jaka mnie trapi . Gdyby nie Jezus nie byłoby
              dla człowieka ratunku ! Dziękuję Tobie Jezu za Twoją śmierć na krzyżu dla
              mnie , Sióstr i Braci ! Kocham Cię Jezu ! Kocham Duchu Święty ! Władek .
    • agi_go Re: Potrzeba mastrubacji 29.09.06, 10:32
      Ja tak myśle że doskonali to my nie jesteśmy i Bóg o tym wie.
      Robimy wiele rzeczy których nie powinniśmy, palnimy głupi kawał, obgadamy
      koleżankę, leniuchujemy cały dzień. O tym łatwiej sie nam mówi.
      Onanizm natomiast to "TEN" grzech. Myślę że ważny jest umiar w tym co robisz i
      chyba lepiej jest od czasu do czasu ... a pózniej prowadzić dobre życie.
      Wiem o czym piszesz i głowa do góry i nie rób z siebie gorszego niż jesteś.
      Szczególnie chłopcy mają ten "problem" i nie jestes odosobniony z tym.

      • konraad_g Re: Potrzeba mastrubacji 07.10.06, 21:38
        nastolatek.pl/pokaz.php?a=art&ida=2089 o masturbacji z perspektywy pani psycholog... polecam wszyskim. A co do Ciebie Władi to Twojej postawy nie skomentuję, bo same brzydkie słowa nachodzą mi na myśl indifferent I wiarę wyznawaj sobie w kościele albo po cichu a nie w każdym poście (bynajmniej z tych co widziałem) zaśmiecasz forum. Tak na marginesie to chciałbym zauważyć że prawie wszyscy mówią że islam jest radykalny, taki i owaki i w ogóle jest blee... ale spójrzmy na postawę tego o to głęboko wierzącego chrześcijanina - nie wiele różni się ona od postawy islamskich fundamentalistów.
        P.S.tongue_outroszę mnie nie oskarżać o ateizm, satanizm czy inne zło... pewnie wielu z Was zdziwię ale jestem chrześcijaninem...
        • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 07.10.06, 22:32
          I ja nie skomentuję Ciebie smile)) Na dodatek nie dam podtekstów i odnosników .
          Chce tylko zauważyć że nudne to by było forum gdyby wszyscy mieli jednakowe
          zdanie sad(( Jestem jaki Jestem , a Ty jesteś inny . Przebyłeś inną Drogę i to
          normalne . Tylko nie zauważyłeś że to Forum właśnie mówi o Religii i o Bogu .
          Nie chodzi nam o wyjasnienia psychologii np w tej sprawie tylko o zdanie nas
          Chrześcijan na podstawie naszych wyznań . Zarzucasz mi fundamentalizm i jest to
          niesprawiedliwe z Twojej strony . Ja mówię o mojej Drodze do Boga i moich
          przemyśleniach a Ty to opluwasz . Ja tak nie robię . Sam jestem też człowiekiem
          i popełniam błędy , lecz staram się żyć według zasad Tolerancji i Miłości . Co
          do tego zaś że każesz mi moją Wiarę wyznawać tylko w Kościele , to Cię już jako
          Chrześcijanina w ogóle nie mogę zrozumieć . Choć w zasadzie rozumiem . Lata
          komunizmu nauczyły nas Polaków że Wiara jest czymś wstydliwym , lecz nie tak
          było przez wieki i więcej się to nie powtórzy . Wiarę wyznaje się Oficjalnie i
          dlatego powiedział Nasz Pan Jezus Chrystus "...kto się mnie zaprze przed
          ludżmi , tego Ja zaprę się przed moim Ojcem w Niebie ..." Dla mnie białe to
          białe , a czarne to czarne . I w tym jestem konserwatystą .Pozdrawiam Cię w
          Miłości Bracie . Jak chcesz nazywaj białe czarnym - to Twój wybór i Twoja
          Droga .
          Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .
          • konraad_g Re: Potrzeba mastrubacji 07.10.06, 22:56
            Tutaj się mój drogi mylisz... bo jak ja się urodziłem to komunizm był już obalony. I poniekąd Cię rozumiem - to forum o chrześcijaństwie. Lecz chłopak ma problem, wyczułem w nim pewne poczucie winy, a zamiast mu pomóc Ty go poprostu dobijasz. Rozumiem - Twoja opinia - masz do niej prawo. Jednak można to było powiedzieć delikatniej a nie coś w stylu "nie uważam tego za zachowanie naturalne". Poza tym nie zarzuciłem Ci fundamentalizmu (bynajmniej nie takie było założenie mojej wypowiedzi) - tylko chciałem pokazać coś osobom odwiedzającym to forum. W świecie chrześcijańskim jak wiele osób wie szerzona jest antyislamska propaganda (nie jestem muzułmaninem ale jestem zwolennikiem dialogu między tymi dwoma religiami), mówi się jacy oni są źli, nietolerancyjni itp., ja tylko pokazałem Ciebie jako przykład głeboko wierzącego katolika (za co Cię chyba nie muszę przepraszać - lecz jeśli Cię tym uraziłem to PRZEPRASZAM)który żyje "podobnie do muzułmanów" (chodzi o część poglądów na świat). I pewnie nie uznajesz mnie za dobrego katolika, co rozumiem (bo ja sam to wiem - ale inaczej żyć nie umiem)więc możesz sobie pomyśleć "o co mu chodzi z tym dialogiem?" - chodzi mi o to że jak będzie dalej tak jak jest to wielka wojna na tle etniczno - religijnym jest całkiem realna. A co do wyznawania wiary - poprostu wiele osób długie posty omija z daleka bo nie chce im się ich czytać, a jak zauważyłem zakończenie jednego z Twoich postów w postaci wyznania wiary zajęło co najmniej kilka linijek. Może nie słusznie nazwałem to "zaśmiecaniem" (pisałem posta w lekkim przypływie emocji, które wywołała Twoja odpowiedź do Mariusa), ale zrozum, nie potępiam wyznawania przez Ciebie wiary na każdym kroku a nawet je podziwiam, ale wpisz to sobie w podpis - zaoszczędzisz sobie pisania, skrócisz post przez co wiele osób zachęcisz do przeczytania go. Ale w jednym zupełnie się zgodze - bez takich właśnie wymian zdań i poglądów fora byłyby nudne.
            P.S: Przepraszam za mały offtopic w postaci wątku o dialogu między religiami.
            • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 08.10.06, 16:44
              No i zrobiło się miło , za co Tobie dziekuję smile)) Na kazdym kroku mówię o
              Tolerancji i Miłości i to przez dużą literę . Właśnie tak nawiązuje się
              dialog smile)) Różni ludzie , różne Religie a to co nas łączy to po prostu
              pragnienie bycia kochanym - Pragnienie Miłości .
              Mówisz o poczuciu winy ... a ja tutaj pognębiam chłopaka . A jednak nie mogę
              inaczej , sam przez to przeszedłem i usprawiedliwianie się naturą nie jest
              wytłumaczeniem dla Chrześcijanina . Uwierz moja Wiara w Boga i odkryte Prawdy
              Boże - Kim naprawdę Jesteśmy i Kim JEST nasz Ojciec nie pozwala mi na
              tolerowanie w sobie w swoim Ciele takich skłonności . Omijasz moje posty ale ja
              znam swoją Boską naturę - Duszę , lecz znam również swoją ludzką słabość i
              nauczyłem się Przebaczać najpierw sobie , potem innym . Bez Przebaczenia nie
              można przyjąć tak Prawdziwie Ofiary Jezusa .
              Na koniec powiem Tobie tak : nawet jak nie udaje nam się stać Doskonałymi jak
              to być powinno , nawet jak mamy swoje słabości , lecz z nimi walczymy - to
              Wystarcza . Resztę "załatwił" dla nas Jezus Chrystus . My wystarczy że
              Uwierzymy że to ON nas już Zbawił i nawet mając słabości idziemy przez życie
              czyniąc Dobro i walcząc o Miłość . Nie jestem /jeszcze/ Idealny ,lecz dążę do
              tego, przeczytaj mnie na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37036 .
              Ciekawi mnie również czy czytałeś moje przemyślenia o "Ewolucja to narzędzie w
              ręku Boga Ojca ? To możliwe" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=25670&w=45163299
              Pozdrawiam w Miłości Chrystusa .


              Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .
              • konraad_g Re: Potrzeba mastrubacji 08.10.06, 19:23
                Nie nie nie... ja Twoich postów nie omijam - tylko zaznaczyłem że wielu ludzi na pewno to zrobi (sam często omijam długie posty w nieciekawych tematach). A za dojście do porozumienia również Ci dziękuję big_grin
                • alkoo3 Re: Potrzeba mastrubacji 16.10.06, 21:04
                  Temat dla wielu istotny i problem wielu.
                  Z perspektywy czasu mozna madre rady udzielac. Ale z perspektywy czasu patrzac
                  oznacza patrzec z innej perspektywy niz lat majac lat 17. Ktora perspektywa
                  jest wlasciwa.
                  Mysle ze Mariusz powinien zaakceptowac siebie ze swoim zycie i ... wpadkami i
                  lubic siebie takim jaki jest. Pewno ze potrzeba taka jest, nasze zycie obecnie
                  wcale nie jest latwiejsze niz kiedys. A jak moi przedmowcy zauwazyli
                  ze "uprawianie" sugeruje ze cale zycie sie wokol tego kreci.
                  Mysle ze mastrubacja zdarza sie i zdarza sie takie zaspakajanie potrzeb i nie
                  jest to tragedia. Wazne aby "uprawiac" zycie a najlepiej "uprawiac" zycie z
                  Bogiem miec w nim swoje pragnienia i cele.
                  Klamiemy ale nie uprawiamy klamst, obgadamy ale nie uprawiamy obgadulstwa.
                  Nie wolno nam sie krecic wokol naszych wpadek.
                • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 08.01.07, 18:00
                  Marius17 - drogi młody Przyjacielu i Bracie . Proszę przeczytaj mnie uważnie i
                  nie myśl , że się wywyższam , lub tylko z aniołami gadam .
                  Napisałem przecież ,że i sam tak czyniłem i to wiele , wiele lat , lecz miałem
                  obrzydzenie do siebie gdyż taka czynność nie jest w naszej Boskiej naturze .
                  Napisałem równiez , iż człowiek nie uniknie takich czynów i innych małych i
                  większych upadków aż nie osiagnie wyższej świadomości -
                  • lukasz.kowal Re: Potrzeba mastrubacji 12.01.07, 12:16
                    to, o czym chce napisac to pewnie temat na osobny watek, ale po przeczytaniu
                    calej tej dyskusji o masturbacji, pytanie troche poboczne do wladi3, ktorego
                    podejscia nie rozumiem.

                    piszesz, ze "podstawą musi być stwierdzenie ze Bóg Ojciec nie tak to widział",
                    co zaklada, ze Ty wiesz, jak Bog to widzial, czyli... wszechwiedza?

                    ale jednak nie, przyznajesz, ze "jestem też człowiekiem i popełniam błędy", z
                    czym w pelni sie zgadzam, bo wszyscy przeciez popelniamy bledy i jestesmy
                    omylni, ale potem znowu stwierdzenie, ktorego nie rozumiem, o tym jak zostaly
                    przez Ciebie "odkryte Prawdy Boże - Kim naprawdę Jesteśmy i Kim JEST nasz
                    Ojciec"

                    pewnie stwierdzisz, ze lapie za slowka, moze i tak, a moze po prostu chce
                    wyrazic swoja irytacje spotykana czasem u ludzi "boskoscia" w rodzaju - tak,
                    wiem czego Bog chcial tworzac czlowieka.
                    Moze tak pokory troche...?
                    • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 13.01.07, 00:12
                      Drogi Łukaszu .
                      Piszemy na forum Chrześcijaństwo .
                      A Chrześcijanin ma upadabniać się do Chrystusa - stawać się NIM , stawać się na
                      Wzór Jezusa Syna Bożego .
                      Wszczepieni przez Chrzest Św. i Wiarę JESTEŚMY DZIEĆMI BOGA .

                      Nie dziwię się Tobie młody Bracie , że mi nie wierzysz , że watpisz , myślisz
                      inaczej - po pierwsze wszyscy mamy wolną wolę i jesteśmy inni według ciała i
                      umysłu tej materii , po drugie nie Ty jeden ograniczasz się co do naszej
                      Chrzescijańskiej Boskości . Na każdej mszy Św. powtarzane są słowa iż Jesteśmy
                      Chrystusem i Upadabniamy się do Niego i mamy być jak ON - a jednak ciągle się
                      ograniczamy .
                      Ja Wierzę , że człowiek wszczepiony w Chrystusa naprawdę staje się Dzieckiem
                      Boga i zostaje włączony w Ducha Bożego - Rodzimy się na nowo z Ducha Świętego i
                      Jesteśmy Córkami i Synami Boga .
                      Jezus Chrystus Udowodnił , że Jest Synem Boga . Ja stając się na wzór Jezusa
                      nie muszę nic udawadniać - Wierzę Słowom Mojego Boga i Brata Jezusa Chrystusa -
                      Trwam w NIM a Duch Boga mieszka we mnie / mieszka w każdym Wierzącym w Jezusa /,
                      dlatego to co mówię nie mówię od siebie , lecz mówi mieszkajacy we mnie Duch
                      Boga .
                      Jezus zaprosił nas do udziału w Swoim Bóstwie Młody Bracie . Nie zaprosił nas
                      do tego abyśmy się ograniczali - a to co mówię i piszę , nie piszę z pychy ,
                      lecz tacy mamy BYĆ my CHRZEŚCIJANIE - DZIECI BOGA I SIOSTRY I BRACIA CHRYSTUSA .
                      Pozdrawiam Cię i wszystkie Dzieci naszego Ukochanego Boga Ojca . Władek .


                      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                      Jestem cząstką Boga !

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                      • lukasz.kowal Re: Potrzeba mastrubacji 16.01.07, 13:30
                        witam,
                        wbrew Twojej opinii - nie mam nic przeciwko Twojej wierze, zgadzam sie ze
                        wszyscy zostalismy stworzeni przez Boga i ze Ci, ktorzy wierza w Jezusa powinni
                        sie do Niego upodabniac, ale... nie odpowiedziales na moje dwa proste pytania:
                        - dlaczego twierdzisz, ze wiesz jakie bylo zamierzenie Boga gdy tworzyl
                        czlowieka?
                        - skad wiesz "kim naprawde jestesmy i kim jest nasz Ojciec"?
                        Pytam, bo wyglada na to, ze wiesz to, o czym nie ma pojecia 99,9% ludzkosci...
                        • wladi3 Re: Potrzeba mastrubacji 17.01.07, 09:54
                          Człowiek to nie tylko ciało z tej materii i rozum tego ciała . Człowiek to
                          przede wszystkim - Dusza - Duch Boga mieszkajacy w nas w naszym ciele .
                          Człowiek odszedł od Prawdy , od Boga , od Światłości i nie może uwierzyć w
                          cichy szept własnej Duszy - cząstki Ducha Boga .
                          Tak po chłopsku podam Tobie przykład na podstawie analizy logicznej opisów
                          Objawień z Biblii . Prorocy np . to byli ludzie którzy uwierzyli w głos własnej
                          Duszy i otwarli się na głos Boga . Prorok głosił własne przemyślenia ale też
                          głosił Słowa Boga . Mówił wtedy : "...Tak mówi Pan ... ". Wtedy mówił
                          przesłanie od Boga . Tak samo mamy podane opisy Objawień np Aniołów - mówili
                          słowa od siebie jako sług posłanych przez Boga , lecz również w niektórych
                          sytuacjach stawali się jakby "Głosem Boga" : "Tak mówi Pan" .
                          Z analizy tej wynika iż jesteśmy złączeni z Bogiem , Który wszystko Stworzył i
                          wszystko przenika . Jest Miłością i Światłością . Człowiek który Uwierzy ma
                          możliwość sięgania do wiedzy i Mocy mieszkającego w człowieku Ducha Boga .
                          Upodabnianie się do Jezusa - nie ma być nic nie znaczącym słowem - Wszczepieni
                          w Jezusa przez Chrzest Św. i Wiarę JESTEŚMY NAPRAWDĘ DZIEĆMI BOGA . W Jezusie -
                          tak jak nad nim i w NIM , mieszka w nas Duch Boga i dla każdego kto się
                          Narodził "z Ducha " - nie jest i nie powinno być nic dziwne ; Kim JEST BÓG ,
                          lub KIM JESTEŚMY MY SAMI .
                          Zapraszam Ciebie i wszystkich do analizy moich wątków na forum jakie mam w
                          podpisie . Nie wytłumaczę Tobie w jednym poście tego do czego dochodziłem
                          kilkadziesiąt lat . Pozdrawiam . Władek .


                          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek
                          Jestem cząstką Boga !

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975 m1
                          • agi_go Re: Potrzeba mastrubacji 30.01.07, 14:30

                            A jak ty mówisz to ty to mówisz , albo "tak mówi Pan".
                            Widzisz jest w Bibli też napisane aby inni oceniali co prorok mówi.

                            Ja też jestem chrześcijanką, ale rozumiem problem.
                            I stwierdzenie "nie rób tego" nikomu tu nie pomoże, trzeba było samemu tego nie
                            robić.
                            Ja myślę że i w takich momentach Bóg nas rozumie.
          • matt.j Re: Potrzeba mastrubacji 14.04.07, 19:06
            wladi3 napisał:
            >Co do tego zaś że każesz mi moją Wiarę wyznawać tylko w Kościele , to Cię już
            jako Chrześcijanina w ogóle nie mogę zrozumieć.

            Waldi, przecież nikt nie każe się chować z wiarą w kościele (szczególnie na
            takim forum) ale należy pamiętać, że obnoszenie się ze swoją „świętobliwością”
            na pokaz jest grzechem. Nie znam twojej drogi życiowej, ani drogi jaką
            przeszedłeś aby odnaleźć/być z Bogiem jednak na pierwszy rzut oka twoje posty
            wyglądają właśnie jak pokazowe. Cóż, mam nadzieje, że te pozory są mylne.

            PS. Mi samemu baaaardzo daleko do perfekcyjnego katolika, jednak znam wiele
            osób i mam kilkoro przyjaciół, którzy są faktycznie blisko kościoła jednak nikt
            z nich nie podkreśla w każdym zdaniu swojego wyznania ani nie kończy każdej
            wypowiedzi kilkulinijkowym zapewnieniem Boga o miłości do niego. Stąd też mam
            z kim porównać twój styl wypowiadania się smile
            • gacus Re: Potrzeba mastrubacji 16.04.07, 09:51
              Ja bym jeszcze dodał ten cytacik:

              "Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w
              synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci
              otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa
              twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec
              twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mt 6,2-4)"

              Przyznam sie, ze dawanie świadectwa w każdym poście nie jest przypadkiem
              przejawem pychy? Marny ze mnei katolik, ale jeżeli już coś robię dobrego (nie
              tylko w zakresie wiary) to jeżeli ktoś potme mi za to dziękuje czy wspomina
              czuję sie zawsze trcohę zażenowany...

              A wracając do meritum:

              CO jest lepsze- seks czy właśnie masturbacja? Moim zdaniem to drugie -
              przynajmneij nie czyni drugiemu żadnej szkody. Więc taka regulacja jest jednak
              lepszym rozwiazaniem niz krzywdzenie ludzi.

    • tomek_ewangelista Re: Potrzeba mastrubacji 23.02.07, 13:57
      Biblia a samokontrola
      "Pragnienie seksualne jest jak wewnętrzny ogień (Prz 6,27-29). Mozemy sobie to
      wlasnie wyobrazic na zasadzie paleniska jesli ogien jest w palenisku jest
      piekny i cieply, lecz jesli pali sie na kanapie to moze caly dom sie spalic.
      Wstrzemiezliowsc - samokontrola utrzymuje ten ogien w palenisku, to znaczy
      utrrzymuje seks na wlasciwym miejscu dla wlasciwej osoby we wlasciwym czasie.
      Bóg nakazuje nam abysmy byli opanowani i święci ( 1 P 1,13-15)
      Fantazja seksualna i nieczyste mysli sa grzeszne (Mt 5,27-28)
      Rownież jesli Cos Cie zniewala i nie mozesz nad nią zapanować ( 1 Kor 6,12; Tt
      2,11-12)
      Samokontrola jest możliwa i to jest Boży ideał. Jesli postanowiles isc Boża
      droga doskonałości, nie powinieneś rezgnowac z powodu porażek. Bóg nie
      wyrzeknie sie Ciebie. Po protu nie daj sie temu zniewolić. Walka z pokusami
      seksualnymi jest w rzeczywistosci walka w umysle. Jeśli tam zwyciężysz, wygrasz
      całą walkę (2Kor 10,3-5) Miejsca słabości powinny byc wzmocnione, a warownie w
      naszych umyslach zburzone. Bóg dał nam wszelkie dostępne środki, których
      potrzebujemy, aby tego dokonac (Rz 12,2; Ef 4,22-24)
      Pamietaj ze osoby tu piszace to jakies tam autorytety nawet niech bedzie Pastor
      czy ksiadz czy nawet papierz, mogą sie mylić Biblia jest jedynym nieomylnym
      autorytetem smile
      Pozdrawiam smile
    • markow55 masturbacja jest potrzebna i dobra 09.04.07, 17:00
      prawie kazdy sie masturbuje.jesli ktos nie odczuwal takich potrzeb to jest
      zaburzony.masturbacja pozwala na poznanie swojego ciala, potrzeb, rozladowuje
      emocje i przynosi zadowolenie. dlatego nalezy ja uprawiac. jak to moze byc
      grzechem? dla mnie to smieszne.
      • lolek94 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 10.04.07, 09:51
        Znalazlem cos na temat seksu przed malzenskiego ze strony brata w Chrystusie :
        Seks pozamałżeński jest grzechem
        Istnieją dwa podstawowe błędy w podejściu do seksu. Pierwszy to pogląd, że seks
        jest bezbożny, a drugi, że każdy rodzaj aktywności seksualnej jest w porządku.
        Oba podejścia są niewłaściwe.

        Akt seksualny nie jest bezbożny
        Niemoralny seks jest zabroniony przez Boga, lecz nie seks jako taki. Seks jest
        darem od Boga i jest piękny, gdy odbywa się w małżeństwie, gdzie jego miejsce.
        Podejście do seksu jako czegoś bezbożnego lub nie dość świętego jest dziełem
        księży i zakonników, którzy przeceniają celibat. Życie w celibacie nie czyni
        nikogo bardziej świętym ani pobożnym. Jak wiemy, nawet nie wszyscy, którzy
        decydują się na celibat, w celibacie żyją.

        A. "Uczciwe jest małżeństwo miedzy wszystkimi i łoże nieskalane, ale
        wszeteczników i cudzołożników Bóg będzie sądził" Hbr. 13,4

        B. Biskup powinien mieć żonę. 1Tm 3,2-8

        C. Zabranianie kobietom i mężczyznom wstępowania w związek małżeński to nauka
        diabła. 1Tm 4,1-5

        D. Pobożni mężczyźni w Biblii mieli żony, na przykład Abraham, Dawid czy Piotr.

        Nie każdy rodzaj aktywności seksualnej jest dobry
        Zasada "Jeśli coś sprawia ci przyjemność, zrób to" jest przewodnikiem moralnym
        ludzi zdeprawowanych. Ludzie coraz częściej kochają bardziej przyjemności niż
        Boga. Odkąd moralna granica seksualnej dopuszczalności przesunęła się na sferę
        uczuć, puszka Pandory seksualnego zepsucia otworzyła się i wszelkie
        wynaturzenia są usprawiedliwiane hasłem "rób to, co sprawia ci przyjemność".
        Umiłowanie przyjemności doprowadziło do zaniku pojęcia niemoralności.
        Rozwiązłość prowadzi do zepsucia. Żyjemy w pokoleniu, które odrzuciło wszelkie
        zasady moralne. Pozostało tylko kilka z nich:

        A. Sumienie- niech ono mną kieruje

        Sumienie rzeczywiście może być przewodnikiem, jeśli naprawdę za nim podążamy.
        Młode kobiety nigdy nie oddają swego dziewictwa poza małżeństwem z czystym
        sumieniem. Cudzołożnicy mają wyrzuty sumienia, czego dowodzą próby ukrycia ich
        czynu. Homoseksualizm jest nie tylko sprzeczny z sumieniem, ale i z samą
        naturą. Każdy, kto mówi, że jego sumienie nie przeszkadza mu, kiedy dopuszcza
        się niemoralnych czynów seksualnych ma skażone lub napiętnowanie sumienie.
        Sumienie można skazić i dlatego nie należy go traktować jako godnego zaufania
        przewodnika.

        B. Religia i jej tradycyjne praktyki

        Niektóre religie zezwalają, a nawet zachęcają do wielożeństwa. Może jest to
        przyjemność dla mężczyzn, ale w stosunku do kobiet jest to nadużycie. Bóg
        ustanowił związek między jedną kobietą i jednym mężczyzną. Dla Adama stworzył
        Ewę, a nie Ewy! Niektóre religie tuszują cudzołóstwo, homoseksualizm czy
        pedofilię, o czym nas wciąż uświadamiają media. Niektóre zabraniają ich
        kapłanom zawierać małżeństwo. Religie nie zawsze są dobrymi przewodnikami.

        C. Pismo Święte

        Słowo Boże jest jedynym wiarygodnym przewodnikiem. Większość ludzi wierzy, że
        Biblia jest Słowem Bożym albo dobrym przewodnikiem moralnym. W Biblii nierząd i
        cudzołóstwo to akty pozamałżeńskie. Nierząd to jakikolwiek akt aktywności
        seksualnej poza małżeństwem, a cudzołóstwo to seks pozamałżeński dokonywany
        przez jednego z małżonków. Pismo Święte zostało dane po to, aby "człowiek Boży
        był doskonały, dostatecznie przygotowany do każdego dobrego dzieła" (2 Tym 3,15-
        17).

        Konsekwencje niemoralnego seksu
        Poza sądem Bożym i wyrzutami sumienia są to rozbite rodziny, rozwody, aborcje,
        choroby weneryczne, samotne macierzyństwo, porzucone dzieci, HIV i inne.

        A. Zdrowie

        Choroby przenoszone drogą płciową- rzeżączka, syfilis, HIV- są wynikiem prawie
        wyłącznie niemoralności seksualnej. Aborcja jest ściśle związana z niemoralnym
        seksem. Sierocińce są wypełnione niechcianymi dziećmi, które w większości są
        owocem niemoralnego seksu. Przeżywamy moralny upadek naszego społeczeństwa,
        ściśle związany z niechcianymi dziećmi wychowującymi się bez pobożnych ojców,
        którzy nauczyliby ich żyć sprawiedliwie.

        B. Nieporozumienia na temat seksu

        Niechciane dziecko nie jest owocem miłości. Pożądanie i miłość to dwa różne
        słowa o dwóch różnych znaczeniach. Podboje seksualne są wstydem i hańbą w
        oczach Boga, a nie kolejnym zdobytym punktem. Nie musisz żyć z kimś na kocią
        łapę, aby się przekonać, czy do siebie pasujecie - to jest oszustwo diabła. Nie
        musisz uprawiać seksu przed ślubem - to kłamstwo. Pornografia jest atakiem na
        ostrzeżenia Jezusa dotyczące pożądania: "Każdy, kto patrzy na kobietę, aby jej
        pożądał, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu" (Mt. 5,28). Prawdziwa
        miłość nie okrada młodej kobiety z jej niewinności. Prawdziwa miłość stroni od
        aktów niemoralnego seksu.

        Żadna sprawiedliwa matka nie będzie szczęśliwa wiedząc, że jej dzieci sypiają z
        wieloma partnerami. Także żadne sprawiedliwe dziecko nie będzie szczęśliwe
        wiedząc, że robią to jego rodzice. Żaden sprawiedliwy ojciec nie będzie
        szczęśliwy wiedząc, że jego córka się prostytuuje, a każdy uczciwy mężczyzna
        oczekuje, że poślubi dziewicę. Większość żon jest zdruzgotanych, kiedy się
        dowiadują, że ich mężowie to cudzołożnicy. Bóg Ojciec również nie jest
        szczęśliwy z powodu pozamałżeńskiego seksu!

        Moralny rozkład wokół nas jest spowodowany brakiem głębokich zasad moralnych.
        Najwyższy czas powrócić do Boga i Jego słowa! Biblia nie tylko mówi nam, jak
        uniknąć piekła i pójść do nieba, ale mówi także, jak powinno wyglądać pobożne
        małżeństwo, w którym seks służy nie tylko prokreacji, ale też przyjemności.
        Przyjacielu, tylko Jezus Chrystus może wybaczyć Ci Twoją niemoralność! Pokutuj
        i uwierz w Jezusa Chrystusa już dziś! seks pozamałżeński jest grzechem.

      • vangacek07 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 10.04.07, 20:37
        Masturbacja nie tylko nie jest grzechem ale jest jak najbardziej naturalna
        potrzeba. Organizm ludzki (i nie tylko) produkuje nasienie bez przerwy i raz na
        jakis czas organizm musi sie tego nasienia pozbyc... Czesta masturbacja
        szczegulnie w mlodym wieku redukuje zagrozenie rakiem prostaty. Uwazam ze
        wmawianie ludziom poczucia winy za tak naturalna i potrzebna czynnosc dla
        organizmu jest przyczyna zabuzen w puzniejszym wieku a nie mastrubacja sama w
        sobie.
          • lolek94 Re: masturbacja jest nie potrzebna i nie dobra :P 11.04.07, 10:53
            Czy masturbacja jest od Boga czy od diabla? Jezus powiedzial ze jesli chociaz
            pomyslimy o niewiascie to juz dopuszczamy sie grzechu. Onanizowac sie bez
            wyobrazen, chyba nie mozliwetongue_out
            Czy wstrzemiezliwosc wam nic nie mowi? Seks jest dobry z zachowanymi pewnymi
            granicami, po slubie m.in.
            Czy Bog dajac owoc kawowca, czy dalej makówke myslal ze wyjdzie z tego
            narkotyk?
            Wszystko nam wolno lecz nie wszystko przynosi pozytek. Wszystko nam wolno lecz
            nie dam sie niczemu zniewolic smile

            Pozdrowki smile
          • headonshoulders Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 11.04.07, 22:50
            opt, podoba mi sie twoj sposob myslenia ! smile

            Waldi, malenki, mam pare filmikow ktorymi posilam sie przed sesyjka - moge ci przeslac cd albo
            zaladowac na ftp, mozemy tez pogadac przez kamerke dzis wieczorem, winko, seksy gorsecik zaloze ,
            bedzie to moj pierwszy seks przez internet ale jestem pewna ze w imie milosci dla blizniego , takiej
            czlowieczej, wspolczujacej i poblazliwej , moge to zrobic. Ulzy ci i przestaniesz dorabiac filozofie do
            faktu pozbycia sie paru mililitrow nasienia. Moze wtedy przestanie ci ono uderzac do mozgu i sie
            staniesz normalnym czlowiekiem z krwi i kosci a nie ta przeuduchowiona istota ktora robi z siebie
            posmiewisko .
            • wladi3 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 12.04.07, 07:53
              Jesteś przeurocza smile)) Niestety nie skorzystam , jestem już zajęty .
              Ja naprawdę jestem "normalnym" człowiekiem . Podlegam słabościom jak każdy i
              żle wnioskujesz , że nie dotyka mnie słabość . Piszę jednak , że Człowiek to
              nie tylko materia naszego ciała , lecz również Duch pochodzący od Boga i tutaj
              niestety jest konflikt . Masturbacja w okresie młodości nie tylko jest złem /
              pamiętaj że piszę o chrześcijańskim spojrzeniu na tą sprawę / , lecz również
              może prowadzić do zaburzeń w normalnym pożyciu małżeńskim / tak było w moim
              przypadku/ . Organizm zostaje w jakiś sposób zakodowany i bardzo ciężko się
              odkodować . Pozdrawiam . Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • mojnick5 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 12.04.07, 23:02
                > może prowadzić do zaburzeń w normalnym pożyciu małżeńskim / tak było w moim
                > przypadku/ . Organizm zostaje w jakiś sposób zakodowany i bardzo ciężko się
                > odkodować

                Wladziu, to Ty ladnie musiles dawac, ze Ci sie na pozyciu malzenskim odbilo...
                co do kodowania to chyba wszyscy chrzesciajanie maja kodowane glowki ze seks
                jest zly, nieczysty, ze to sam instynkt i trzeba sie powstrzymac bo jak nie to
                do piekla!
                • natalii123 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 01:15
                  "masturbacja jest potrzabna i dobra" - tak mówią zwolennicy pójścia na
                  łatwiznę. Trzeba rozładowywać uczucia i emocje. Idąc za tą filozofią, szybko
                  dojdziemy do wniosku, że agrasję też trzeba rozładowywać, najlepiej na kimś,
                  kto się nie umie obronić...
                  W sumie to nie jest w tym temacie odkrycie, ale nad emocjami trzeba się nauczyć
                  panować i jeśli nie zaczniemy od rzeczy pozornie nieszkodliwych morzemy nie
                  wychamować przed granicą krzywdy drugiego człowieka.

                  Może i jest mi łatwiej z racji płci, o ile wiem mężczyzn bardziej męczy ten
                  problem, ale mam też trochę własnych obserwacji:
                  młodzi chłopcy praktykujący masturbację dochadzą do tego, że ich życie zaczyna
                  się kręcić wokół penisa. (niedelikatne, ale prawdziwe) Dochodzi nawet do
                  sytuacji, że nie mają obawy przed opisywaniem tego dziewczętom - nawet nie
                  partnerkom ale zwykłym koleżankom. Dla mnie jest to obżydliwe i poniżej
                  ludzkiej godności, choć moze jestem staroświecka i nieżyciowa. I pytam
                  wszystkich zwolenników: czy aż tak nisko chcą upaść?

                  Ci, którzy panują nad sobą - czy to nad popędem, nad agresją, nad pociągiem do
                  używek czy nad lenistwem są w moich oczach dużo bardziej wartościowymi ludźmi.
                  I są wolni, bo wolnść jest wtedy, gdy sami decydujemy o sobie a nie
                  okolicznosci deydują za nas. Sama do takiej wolności dążę, będąc oczywiście od
                  niej daleko.

                  pozdrawiam, Natalia
                  • opt Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 02:05
                    Panuj nad sobą i nie oddychaj,nie jedz,nie pij,nie wydalaj a będziesz
                    prawdziwie wolna.Robienie kupy nie jest obrzydliwe i nie uwłacza ludzkiej
                    godności a masturbacja tak- ciekaw jestem jakie kryteria przyjęto do takiego
                    wartościowania.Komu masturbacja zaszkodziła tego jeszcze nikt
                    niedowiódł,natomiast ja wpływają na zdrowie , i nie tylko psychiczne zakazy ,i
                    wyimaginowane skutki masturbacji wielu mogło już doświadczyć -zapytaj lekarzy
                    i szczerych spowiedników.
                    • natalii123 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 09:14
                      super.
                      Jedno mnie tylko zastanawia: dlaczego zatem autor tego tematu napisał o swoich
                      wątpliwościach na forum, które ma chrześcijaństwo w tytule a nie np. na forum o
                      seksie? chciał usłyszeć, że ludzie wierzący go nie potępiają?

                      Tylko, że w Ewangelii za zdaniem "nikt cie nie potępia" dalej idzie: "idź i nie
                      grzesz więcej", choć wiele osób wolałoby zapis "idź i dalej rób swoje".

                      Jeśli chodzi nam o stanowisko Kościoła (i mniejsza o to, jakiego), to jestem
                      pewna, że będzie właśnie takie, jak napisałam i nie ma co się łudzić, że ktoś
                      kogoś usprawiedliwi i powie że tak trzymaj, bo to dobre dla zdrowia.
                      • matt.j Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 15.04.07, 18:58
                        natalii123 napisała:
                        > Jedno mnie tylko zastanawia: dlaczego zatem autor tego tematu napisał o swoich
                        > wątpliwościach na forum, które ma chrześcijaństwo w tytule a nie np. na forum
                        o seksie?

                        Skoro już mowa o „uwłaczaniu” to akurat to pytanie trochę uwłacza ludzkiej
                        inteligencji.

                        Nie wiem czy jest sens odpowiadać, ale… może czasem należy...
                        Kto zakazuje masturbacji? Kto uważa ją za zło? Kto powoduje dylematy? Chłopak
                        pyta tam gdzie rozpatrywane jest źródło jego wątpliwości czyli religia.
                  • vxy Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 10:01
                    Natalio!
                    Wszystko zależy od poziomu napięcia seksualnego. Należy zważyć wszystkie za i
                    przeciw w każdym przypadku indywidualnie. Jeśli ty nie masz takiej potrzeby lub
                    nie jest ona na tyle duża by stanowiła problem, to masz szczęście - jesteś
                    wolna. Ale inni, w tym i część dziewcząt, tak dobrze nie ma. Używanie tej
                    "metody" w sposób nieograniczony i nieokiełznany może doprowadzic do poważnych
                    problemów. Ale i absolutna wstrzemięźliwość może do problemów podobnej skali
                    doprowadzić. Każdy ma podobnie zbudowaną psychikę. I teraz Ty i Twoja koleżanka
                    stawiacie tamę w psychice swoim potrzebom seksualnym. Ta tama jest podobnej
                    wielkości, bo konstrukcja psychiki jest podobna. Tyle, że u ciebie do tamy
                    dopływa strumyczek, a u koleżanki rzeka. U ciebie lata miną, póki tama się
                    napełni. Być może będziesz miała już męża i problem niejako zniknie. U koleżanki
                    natomiast ta rzeka, która w niej jest, szybko napełni jej tamę. I wtedy jest
                    problem, bo albo przerwie tamę i zaleje całą jej psychikę, albo znajdzie inne
                    ujście i wyżłobi nowe, niewłaściwe koryto. Odpowiedz sobie teraz, czy nie
                    lepiej, by miała zastawkę, którą mogłaby upuszczać tej wody w naturalne koryto w
                    kontrolowany sposób? Dla ciebie lepiej, byś tego nie robiła. Dla niej lepiej, by
                    to robiła. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
                    Żyję już na tyle długo, że nie pamiętam już, jakie wrażenie na mnie robiła moja
                    nastoletnia masturbacja. Ale z psychicznymi konsekwencjami stwierdzenia, że to
                    jest bardzo duży grzech, z nieakceptowaniem siebie, bo nie udawało mi się z tym
                    zerwać raz na zawsze oraz konsekwencjami tego, że udało mi się z tym zerwac w
                    końcu, borykam się do dziś. I dlatego uważam, że jest to baaardzo delikatna
                    materia i nie może mieć zastosowania żadna sztywna reguła np. wszelka
                    masturbacja to grzech. Wydaje mi się, że trzeba namawiać nastolatków (i nie
                    tylko) do wejrzenia w siebie, do pracy nad sobą, ale w żadnym wypadku nie wolno
                    wywoływać kompleksów, bo to utrudnia lub nawet uniemożliwia prawidłowe
                    uformowanie siebie.
                    Trzymaj się ciepło.
                    vxy
                    • natalii123 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 10:36
                      Może jestem młoda i dlatego radykalna. Niemniej jednak nie sama doszłam do
                      takiego stanowiska, jak prezentuję, ale jest to zakorzenione w nauce Kościoła.
                      W każdym razie nic więcej tu nie napiszę - oddaję głos tym, którzy bardziej
                      znają się na ludzkiej psychice i przez pryzmat własnych doświadczeń więcej
                      potrafią powiedzieć. Bo faktem jest, że o masturbacji wiem, tyle ile słyszałam
                      od moich przyjaciół - osób, które o to, co nazywamy czystością walczą i mają
                      efekty, lub przeciwnie - kierują się popędem i niczym więcej. Może jest tu
                      jakiś konsensus, rozwiązanie pośrednie, nie wykluczam jego istnienia, choć
                      szczwerze mówiąc nie wierzę, by tak było.
                • wladi3 Re: masturbacja jest potrzebna i dobra 13.04.07, 10:45
                  Wszyscy słabi jesteśmy . W człowieku cały czas odbywa się walka pomiędzy
                  skłonnościami ciała i Duchem . Nie wszystkie skłonności ciała są złe i nie
                  wszystkie są dobre . Nie chowam głowy w piasek i nie udaję ,że to mnie nie
                  dotyka , gdyż To , lub Owo dotyka każdego człowieka na każdym etapie życia .
                  Wierząc jednak ,iż Człowiek to nie tylko materia ciała , lecz również Duch Boży
                  mieszkający w nas, należy żyć tak aby nasze życie było godne naszego Powołania
                  do stania się w Pełni dziećmi Boga na Obraz Jego Syna - tak jak byliśmy
                  Stworzeni . Dla kogoś kto nie wierzy w to iż Jesteśmy Dziećmi Boga i jesteśmy
                  powołani do życia w Chwale Boga Ojca jako Jego Umiłowane Dzieci wszystkie
                  instynkty ciała będą normalne . Dla Chrześcijanina jednak chociaż upada -
                  zadaniem jest walczyć z instynktami i pokusami ciała . Seks w małżeństwie nie
                  jest niczym złym - powiem wręcz iż jest świętością - mówi przeciez Biblia iż
                  małżonkowie stają się jedną Duszą i jednym ciałem . To tylko moje myśli .
                  Władek .

                  Kocham Cię Boże Ojcze .Władek .
    • matt.j Re: Potrzeba mastrubacji 14.04.07, 18:47
      Hmm, rozmowy teoretyków-humanistów…
      Jeśli Bóg stworzył… Jeżeli Bóg chciał… Nie jesteśmy robotami stworzonymi przez
      Boga, jesteśmy stworzonymi przez niego ludźmi, którym poza dusza i wolną wolą
      dał przecież rozum.

      Skoro roztrząsacie tematy młodzieńczej masturbacji w kontekście otrzymania
      wszystkiego, łącznie z popędem seksualnym, od Boga (lub też od diabła) to
      wyjaśnijcie moi drodzy dlaczego w takim razie Bóg stworzył nas w taki sposób,
      że osiągamy dojrzałość seksualną i płciową jeszcze jako dzieci?
      Czasy się zmieniają ale nasza fizjologia nie. Kilka wieków temu standardem
      było, że nastoletnia dziewczyna wychodziła za maż i dość szybko zachodziła w
      ciążę. Należy zaznaczyć, że mąż musiał być dojrzałym mężczyzną. Teraz
      jakikolwiek kontakt seksualny już nie mówiąc o małżeństwie z taką dziewczynka
      nie tylko jest nie dopuszczalny, jest grzechem, jest niezgodny z prawem
      (pedofilia), itd.

      Dziwna ta nasza ludzka fizjologia pozwalająca stworzyć nam nowe życie na takim
      etapie naszego życia kiedy nie jesteśmy jeszcze gotowi do opieki i wychowania
      tego kogo stworzyliśmy. Może właśnie masturbacja jest formą zaspokojenia
      popędów, która ma być pewnym bezpiecznym zamiennikiem nie prowadzącym do
      stosunku i posłodzenia dzieci przez dzieci?

      Rozpatrując masturbację w kategoriach grzechu mam kolejne pytanie: komu krzywdę
      czyni taka młodzieńcza masturbacja? Nie pytam się oczywiście o zabobony, które
      słyszałem od księdza na lekcjach religii: skrzywienie kręgosłupa, pogorszenie
      wzroku, bezpłodność, nowotwory itp. Co do zaburzeń we współżyciu małżeńskim to
      chyba tylko występują w skrajnych przypadkach dużego uzależnienia od
      masturbacji i przyzwyczajenia do tego sposobu zaspokajania jako
      jedynej „techniki” seksualnej. Ewentualnie też w sytuacji, w której „winowajca”
      ma wielkie poczucie winy, które bardzo negatywnie odbija się na jego psychice
      skrajnie prowadząc np. do depresji.
      Zapewne zaraz usłyszę, że powinniśmy się powstrzymywać od grzechu masturbacji…
      tylko po co? Każdy seksuolog przyzna, że w ten sposób młody człowiek
      rozładowywuje emocje i stresy. Natomiast nastoletni chłopcy za wszelką cenę
      powstrzymujący się od takich praktyk często są znerwicowani.
    • jurek_dzbonie Re: Potrzeba mastrubacji 16.04.07, 09:24
      Marsturbacja jest rzecza tak normalna jak jedzenie i picie. Jedni potrzebuja
      jej wiecej inni mniej.
      Nie ma sie co tu stresowac i miec wyrzuty sumienia. Masturbacja nie jest zadnym
      grzechem. Nigdzie w pismie nie ma slowa o tym, ze jest to czyms zlym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka