Dodaj do ulubionych

QUO VADIS AMERYKO ?????????????????????????????

IP: *.ny325.east.verizon.net 07.05.03, 19:28
Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli czy
raczej wbrew.
Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
1-madrych
2-glupich
Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
zaczeto ludzi dzieli na
A-Bogatych
B-Biednych
Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
gubic w ocenie swiata i Ameryki.

1-Czy to dobrze,ze USA zajely Afganistan?
Byla kupa strachu na samym poczatku,szczegolnie wsrod inteligencji,ale teraz
nawet ci maja juz niezly oglad sytuacji.
2-Pozniej intelektualna EUropa podzielila swiat na oglad wojny w Iraku.

I mozna z grubsza powiedziec,ze swiat dzieli sie teraz na tych:

A-Ktorzy sie rozwijaja ekonomicznie i nadazaja umyslowo
B-Ktorym brak rozwoju ekonomicznego,ktory jak wszyscy wiedza wynika z
prawidlowego rozwoju umyslowego.SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.

Kolega Fizyk juz orzekl,ze jest kryzys swiatowy,mimo ze statystyki wykazuja
ten kryzys tylko w EUropie i Japonii.

Na forum ONZ i w EU sie dyskutuje,a moze raczej prowadzi dyskusje dla
dyskusji,bo jesli nie ma podjetej decyzji w trakcie dyskusji a nastepnie nie
jest ona wprowadzana w zycie,to po co gadac?

W Ameryce sie dziala i skutki sa widoczne.
Niekonczace sie dyskusje juz tak EUropejczykow wykastrowaly,ze normalnego i
bardzo pokojowo nastawionego prezydenta Busha,Hitlerem nazywaja.
Wstyd mi za was EUnuchy.

Obserwuj wątek
    • Gość: 4a Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.sfpl.org 07.05.03, 20:34

      Wszystkie symptomy wskazuja ze bedzie powtorka z lat 30tych 20go wieku. Teraz
      niestety bedzie to bardzo bolesne ze wzgledu na to, ze nie bedzie kogo rabowac
      w Ameryce - teraz zlota nie ma. Trzeba rabowac zagranice, a jak sie to skonczy -
      zobaczymy.


      ps. ostatnio dowiedzielem sie, ze przebojem amerykanskiego exportu jest papier,
      ktory zajmuje dumnie pierwsza pozyje w rankigu. A wiesz Macieju kto jest
      producentem? Federal Reserve :))))
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.05.03, 22:31
        Gość portalu: 4a napisał(a):

        >
        > Wszystkie symptomy wskazuja ze bedzie powtorka z lat 30tych 20go wieku. Teraz
        > niestety bedzie to bardzo bolesne ze wzgledu na to, ze nie bedzie kogo
        rabowac
        > w Ameryce - teraz zlota nie ma. Trzeba rabowac zagranice, a jak sie to
        skonczy
        > -
        > zobaczymy.

        Ja slysze to juz od dluzszego czasu.
        Mniej wiecej od 2 lat EUropa stanela w miejscu,a ogolne narzekanie jest ze ta
        katastrofa ma nastapic w Ameryce.
        Najpierw zrabowalismy Afganistan,a teraz Irak.


        > ps. ostatnio dowiedzielem sie, ze przebojem amerykanskiego exportu jest
        papier,
        > ktory zajmuje dumnie pierwsza pozyje w rankigu. A wiesz Macieju kto jest
        > producentem? Federal Reserve :))))

        Nie na darmo walczylo sie z kanadyjskimi drwalami i producentami papieru.
        Tylko wytlumacz mnie dlaczego w euro jest wyzsza inflacja niz dolarze???????

        Bo przeciez w EU nie ma takich oszolomow jak w Stanach zeby dodrukowywac,a
        jednak maja wyzsza inflacje.
        OK. Usmialem sie ,a teraz czas ponarzekac.
        • Gość: 4a Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.sfpl.org 07.05.03, 22:37

          Co do inflacji to nie wyjasniles jak sie ja mierzy w USA. Czy ta sama metoda
          obowiazuje od 50 lat ? Jesli nie, to prosze co sie zmienilo i za jakiego
          prezydenta.
          • Gość: el matador Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 22:54
            Gość portalu: 4a napisał(a):

            >
            > Co do inflacji to nie wyjasniles jak sie ja mierzy w USA. Czy ta sama metoda
            > obowiazuje od 50 lat ? Jesli nie, to prosze co sie zmienilo i za jakiego
            > prezydenta.
            DLA MNIE AMERYKA OD DZIECKA BYŁA SYMBOLEM POSTĘPU A NAWET RODZINNEJ HARMONII,
            OSTATNIO PO PROSTU SIĘ O NIĄ BOJĘ.NIKOMU W EUROPIE NIE ZALEŻY NA OSŁABIENIU
            EKONOMICZNYM TEGO WSPANIAŁEGO KRAJU, ALE OSTATNIE PODJĘTE PRZEZ CONDOLEEZĘ RICE
            DECYZJE MOGĄ W DŁUGIM OKRESIE PO PROSTU ZASZKODZIĆ JEJ ŻYWOTNYM INTERESOM,
            SZCZEGÓŁNIE W ŚWIECIE ARABSKIM I MAHOMETAŃSKIM,PODAM PRZYKŁAD.KAZACHSTAN MIAŁ
            KILKA DNI TEMU MOŻLIWOŚĆ KUPNA BOEINGÓW &^&767 A KUPIŁ NA ZŁOŚĆ AMERYKANOM,
            FRANKOGERMAŃSKIE AEROBUSY(10 Airbusów montowanych wspólnie orzez D i F w
            Toulouse i Hamburgu,PODOBNIE JEST Z INNYMI KRAJAMI KUPUJĄCYMI NOWE SAMOLOTY
            PASAŻERSKIE.
            • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.03, 02:00
              Gość portalu: el matador napisał(a):

              > Gość portalu: 4a napisał(a):
              >
              > >
              > > Co do inflacji to nie wyjasniles jak sie ja mierzy w USA. Czy ta sama meto
              > da
              > > obowiazuje od 50 lat ? Jesli nie, to prosze co sie zmienilo i za jakiego
              > > prezydenta.
              > DLA MNIE AMERYKA OD DZIECKA BYŁA SYMBOLEM POSTĘPU A NAWET RODZINNEJ HARMONII,
              > OSTATNIO PO PROSTU SIĘ O NIĄ BOJĘ.NIKOMU W EUROPIE NIE ZALEŻY NA OSŁABIENIU
              > EKONOMICZNYM TEGO WSPANIAŁEGO KRAJU, ALE OSTATNIE PODJĘTE PRZEZ CONDOLEEZĘ
              RICE
              > DECYZJE MOGĄ W DŁUGIM OKRESIE PO PROSTU ZASZKODZIĆ JEJ ŻYWOTNYM INTERESOM,
              > SZCZEGÓŁNIE W ŚWIECIE ARABSKIM I MAHOMETAŃSKIM,PODAM PRZYKŁAD.KAZACHSTAN MIAŁ
              > KILKA DNI TEMU MOŻLIWOŚĆ KUPNA BOEINGÓW &^&767 A KUPIŁ NA ZŁOŚĆ AMERYKANOM,
              > FRANKOGERMAŃSKIE AEROBUSY(10 Airbusów montowanych wspólnie orzez D i F w
              > Toulouse i Hamburgu,PODOBNIE JEST Z INNYMI KRAJAMI KUPUJĄCYMI NOWE SAMOLOTY
              > PASAŻERSKIE.

              Mysle,ze to moze nie byc wystarczajacy powod na inwazje,ale juz jest sie czego
              czepic.
              Aerobusy sa tansze,bo mocno dotowane,ale maja wieksza sklonnosc do rozlatywania
              sie.
    • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 203.129.132.* 08.05.03, 03:16
      ameryka oderwala sie od peletonu i pedaluje samotnie od wielu lat. jest
      mocarstwem ktore nie bedzie pokonane przez choroby, wasnie religijne czy
      rewolucje ludow spowodowane wyzyskiem jak wszystkie inne imperia w przeszlosci.
      ja widze tylko jedno zagrozenie dla ameryki - TANIA SILA ROBOCZA Z 75% reszty
      swiata a to oznacza bezrobocie w usa. ameryka ma tylko jedno wyscie izolacje -
      czyli zero bezpieczenstwa dla obywateli usa w kazdym innym panswie niz usa albo
      udawanie ze nic sie nie zmienia i pieprzenie o tax cuts i jobs growth!!!
      bushowski tax cuts nie zmienia faktu ze fabryki wynosza sie do azji, nie
      zmienia decyzji samobujczych muzulmanskich psychopatow, nie zmienia faktu ze
      swiat jest na skrzyzowaniu. pytanie tylko czy ta krzyzowka to T section???

      nie jestem kubuxiem fatalistom ale ameryka nie wytrzyma naporu imigracji jesli
      sie nie zamknie granic, a izolacja nawet ze 'star wars anti missile system' nie
      gwarantuje bezpieczenstwa przecietnego amerykanina...
      ciekawe czasy oj ciekawe....
      ze zrelaksowanego sydney - jr
      • Gość: 4a Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.sfpl.org 08.05.03, 03:55

        Chyba zapomniales wspomniec o dwoch najwazniejszych zagrozeniach: pysze i
        chciwosci. Rozejrzyj sie dookola czy jest wszystko cacy. Jesli tak, to nie
        Tytanic plynie dalej!
        • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 203.129.132.* 08.05.03, 05:25
          Gość portalu: 4a napisał(a):

          >
          > Chyba zapomniales wspomniec o dwoch najwazniejszych zagrozeniach: pysze i
          > chciwosci. Rozejrzyj sie dookola czy jest wszystko cacy. Jesli tak, to nie
          > Tytanic plynie dalej!

          wady wymienione przez ciebie pycha i chciwosc sa rozumiane przez wielu jako -
          nacjonalizacja i ambicja a te to przeciez cnoty!!!
          punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)
          tak czy inaczej ja w 4 jezdzcow nie wierze a rewolucje ludow udowodnily ze sa
          nie wiele warte...
        • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.03, 06:22
          Gość portalu: 4a napisał(a):

          >
          > Chyba zapomniales wspomniec o dwoch najwazniejszych zagrozeniach: pysze i
          > chciwosci. Rozejrzyj sie dookola czy jest wszystko cacy. Jesli tak, to nie
          > Tytanic plynie dalej!

          Jr odpowiedzial ci bardzo ladnie.
          Ja chcialem jeszcze zwrocic uwage,ze jesli z czlowieka wyeliminujesz
          chciwosc,to zbudujesz spoleczenstwo socjalistyczne,wielce nudne i
          charakteryzujace sie brakiem postepu.
          To coraz wieksza chec posiadania wygania nas na zakupy,a zeby kupic,to trzeba
          miec za co,czyli trzeba pracowac i to coraz wiecej i to coraz lepiej.
          Oczywiscie chec do pracy mozna w czlowieku zabic zbyt wysokim progresywnym
          opodatkowaniem,co sie dosc dobrze udalo w EU.
          Ludzie sie dziwuja,ze Niemcy wola na socjalu siedziec i na czarno dorobic,ale
          tego ich wlasnie system nauczyl.
          Najwieksza sprawiedliwosc jest tam,gdzie jest najmniej podatkow.
          Ciekawe,co na to Szwed?
          • Gość: 4a Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 64.161.220.* 08.05.03, 06:37
            Zatrwaza mnie wasze upraszczanie sytuacji, a dzieki temu udaje sie wam
            manipulacja. Ja mowie o pysze i chciwosci w kategoriach utraty realnosci
            sytuacji przez chyba cale spoleczentwo USA. Komunizm tak po prawdzie przyjechal
            z USA, gdzie powstaly wielkie trusty, a brak konkurencji to bylo motto
            dzialania panow JP Morgan i Rockeffeler. Sugeruje odzielic reklame o smutnej
            rzeczywistosci, ale tak bylo i jest naprawde. Wypominajac Europie socjalizm
            patrzcie na siebie i na to ze 42% pkb USA jest dystrybuowane przez urzednikow.
            Policz te wszystkie agencje, urzedy w miastach i stanach, spojrz na
            rzeczywistosc.

            Wylaczcie brainwasha, sciagnijcie rozowe okulary - spojrzcie na to co jest
            realne. Ale watpie aby do was to dotarlo, bo wam te latwe dolary mozg
            doszczetnie zniszczyly. Przyzwyczailiscie do amerykanskiego pseudobohaterstwa,
            jednoczesnie ponizajac inne nacje i kraje. O te pyche mi chodzi.
            • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 203.129.132.* 08.05.03, 07:39
              Gość portalu: 4a napisał(a):

              > Zatrwaza mnie wasze upraszczanie sytuacji, a dzieki temu udaje sie wam
              > manipulacja. Ja mowie o pysze i chciwosci w kategoriach utraty realnosci
              > sytuacji przez chyba cale spoleczentwo USA. Komunizm tak po prawdzie
              przyjechal
              >
              > z USA, gdzie powstaly wielkie trusty, a brak konkurencji to bylo motto
              > dzialania panow JP Morgan i Rockeffeler. Sugeruje odzielic reklame o smutnej
              > rzeczywistosci, ale tak bylo i jest naprawde. Wypominajac Europie socjalizm
              > patrzcie na siebie i na to ze 42% pkb USA jest dystrybuowane przez
              urzednikow.
              > Policz te wszystkie agencje, urzedy w miastach i stanach, spojrz na
              > rzeczywistosc.

              jak mowilem rzczywistosc jest wzgledna.

              > Wylaczcie brainwasha, sciagnijcie rozowe okulary - spojrzcie na to co jest
              > realne. Ale watpie aby do was to dotarlo, bo wam te latwe dolary mozg
              > doszczetnie zniszczyly. Przyzwyczailiscie do amerykanskiego
              pseudobohaterstwa,
              > jednoczesnie ponizajac inne nacje i kraje. O te pyche mi chodzi.

              drogi 4a nikt nikogo nie poniza. amerykanie jako najbardziej zaawansowana nacja
              maja powody do DUMY - Ty to nazywasz pycha. granica pomiedzy dwoma jest
              baaardzo cienka. te latwe dolary nie rosna na drzewach jak zasilki dla
              bezrobotnych! na te dolary cale amerykanskie pokolenia pracowaly ciezko, a to
              ze robia to lepiej niz inni to powod do podziwu a nie zazdrosci ktora przez
              Ciebie przemawia...
              dam Ci rade: ucz sie od lepszych a nie zazdrosc!!! kopiuj co dobre a ulepszaj
              co nie dziala a uczen przerosnie mistrza...



            • Gość: zagubiony Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ct.gemini.ntplx.com 08.05.05, 20:36
              Tak dla wyjasnienia konunizm powstal przez zalozenie "Oswieconych" 1 maja 1776
              roku w Niemczech. Jednak nazwy "komunizm" nie uzywano jeszcze w tedy. W ok.
              1825 w Nowym Jorku zorganizowano("oswieceni") pierwsze wyklady propagandowe i
              wlasnie w tedy zaczeto uzywac tej nazwy. Dodano takze do juz istniejacych 10
              punktow "oswieconych"(podobne do 10p. komunizm manifest):rowno uprawnienie
              kobiet i rownosc praw jednostki(cos podobnego-brakuje mi slow polskich).
              Oczywiscie nie po to aby cos takiego przestrzegac. Chodzilo o uzyskanie
              poparcia "mas ludzkich". Co jest ciagle na czasie, bo ich pomysly sa
              wprowadzane w zycie do okola swiata. Szczegulnie w UE, bo nas Polakow to
              dotyczy. Trosty/organizacie bez dochodowe-nie placonce podatkow i bank
              centralny sa plaga Amerykanska, ktora dostalismy ruwniesz z Europy.
              Pozdrowienia.
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.03, 06:27
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > ameryka oderwala sie od peletonu i pedaluje samotnie od wielu lat. jest
        > mocarstwem ktore nie bedzie pokonane przez choroby, wasnie religijne czy
        > rewolucje ludow spowodowane wyzyskiem jak wszystkie inne imperia w
        przeszlosci.
        >
        > ja widze tylko jedno zagrozenie dla ameryki - TANIA SILA ROBOCZA Z 75% reszty
        > swiata a to oznacza bezrobocie w usa. ameryka ma tylko jedno wyscie izolacje -

        > czyli zero bezpieczenstwa dla obywateli usa w kazdym innym panswie niz usa
        albo
        >
        > udawanie ze nic sie nie zmienia i pieprzenie o tax cuts i jobs growth!!!
        > bushowski tax cuts nie zmienia faktu ze fabryki wynosza sie do azji, nie
        > zmienia decyzji samobujczych muzulmanskich psychopatow, nie zmienia faktu ze
        > swiat jest na skrzyzowaniu. pytanie tylko czy ta krzyzowka to T section???
        >
        > nie jestem kubuxiem fatalistom ale ameryka nie wytrzyma naporu imigracji
        jesli
        > sie nie zamknie granic, a izolacja nawet ze 'star wars anti missile system'
        nie
        >
        > gwarantuje bezpieczenstwa przecietnego amerykanina...
        > ciekawe czasy oj ciekawe....
        > ze zrelaksowanego sydney - jr

        Ma sens zacisniecie granic,by nie wpuszczac za duzo nielegalnych.
        Ale imigracja byla i jest podstawa sukcesu Ameryki.
        Moge nie zgadzac sie na kwoty dla poszczegolnych krajow,ale jestem za imigracja.
        • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 203.129.132.* 08.05.03, 07:23
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Ma sens zacisniecie granic,by nie wpuszczac za duzo nielegalnych.
          > Ale imigracja byla i jest podstawa sukcesu Ameryki.
          > Moge nie zgadzac sie na kwoty dla poszczegolnych krajow,ale jestem za
          imigracja
          > .

          ja sam jestem imigrantem i popieram imigracje w 100%. tak ja w usa tak i w au
          imigracja jest podstawa sukcesu i rozwoju. niestety wbrew zapewnieniom
          niektorych liberalo-fantastow ja wierze ze jest limit dla ludzkiej sily
          roboczej. liczba bezrobotnych albo 'pracujacych niewolnikow' stanowi pewnie
          okolo 75% ludzkosci i to konkurencja z ich strony jest niebezpieczna.
          oczywiscie nie pozostaje nic innego jak biec do przodu w tym rat race, bo kto
          stanie zostanie zadeptany... jakiekolwiek sztuczne blokady: cla, taryfy nie
          rozwiazuja problemow a tylko przewlekaja skutki.

          bezrobocie jest zagrozeniem 21 wieku i tylko bezrobocie!!! ponad 150 nowych
          imigrantow kazdego dnia laduje na lotnisku w sydney w poszukiwaniu lepszego
          jutra. moze 150 to nie jest wielka liczba ale ilu z nich znajdzie prace???
          australia jest jednym z najszybciej rozwijajacych sie panstw rozwinietych z
          najnizszym bezrobociem, ale wiem ze o dobra robote nie jest latwo...
          nawet nie chce myslec jak sie czuja moi koledzy w polsce gdzie bezrobocie jest
          3 x wieksze...:(

          • macacz A jak jest w realu ? 08.05.03, 14:07
            Ameryka przewodzi swiatu, militarnie , ekonomicznie. Europa w dol, pod kazdym
            wzgledem....
            Dow Jones DOW Jonesem, inflacja tak samo- blah, blah.
            A jak to wszystko wyglada w rzeczywistosci?
            Oczywiscie, w Nowym Jorku -bo trudno mi oceniaz jak sie dzis zyje poza.

            -Podwyzka cen komunikacji miejskiej-25%-mnie to wali, ale dojezdzajacy do
            roboty ucierpia solidnie. najwieksza podwyzka w historii NY !

            -Czynsze- podwyzka limitow na podniesienie czynszow stabilizowaznych- 8.5% na
            umowy dwuletnie, 5.5 % na umowy roczne. Najwyzsza podwyzka od 35 lat.

            -Zwolnienia- trudno szacowac zwolnienia w sektorze prywatnym , bezrobocie w
            kraju jest najwyzsze od 9 lat, 6%. Bloombi zas wyrzucil na bruk w zeszly piatek
            3000 pracownikow miejskich. 7000 w kolejce do zwolnienia.
            -Kradzieze samochodow- wzrost ponad 2 krotny ! w skali zreszta calego kraju.
            kradna zlodzieje, "kradna" wlasciciele, ktorzy za prosperity nakupowali
            lexusow, MC i BMW a dzis "leza" ze splatami. Rocznie wali sie 1 000 000 takich
            spraw "na ubezpieczenie"! Prawdziwa plaga bogatego kraju.

            Inne sprawy "podwyzszajace" jakosc zycia w miescie.:

            -napady na banki-w calym 2002 roku bylo mniej napadow na banki w NY niz w 2003
            do koncz kwietnia. Wzrost ponad trzykrotny !
            -tolowanie samochodow- policja drogowa skarzy sie, ze jest zmuszana przez
            przelozonych do odhlolowywania samochodow nawet wtedy, gdy sa zaparkowane
            prawidlowo.
            -Dziury w drogach- szacunkowo 3 miliony w miescie !!!
            Co roku po zimie sa i od razu znikaja, bo zawsze brali sie za to
            blyskawicznie. W tym roku nie -niema srodkow.
            Nie wspominam tu o drobiazgach....jak chocby codzienne narzekanie mych
            wspolpracownikow na fakt, ze to co sobie odlozyli na swoich 401K i innych
            idiotycznych instrumentach inwestowania, jest dzis warte 1/3 tego co kiedys.
            Glupio inwestowali, glupio narzekaja. tylko sluchac hadko.
            A, wlasnie... widzialem wczoraj retransmisje wywiadu z gosciem, ktory byl pare
            lat temu CEO duzej kompanii. Nie oszczedzal, nie inwestowal, zyl na biezaco.
            Szukal pracy 18 miesiecy i znalazl. jest dzis sprzedawca w GAP-ie...
            • Gość: pawel-l Re: A jak jest w realu ? IP: 1.0.12.* 08.05.03, 14:36
              Dodaj jeszcze że w ciągu roku dolar stracił 25% wartości względem euro. Więc
              zapomnij o wojażach do Europy, o produktach z Europy, itp.
              • macacz Re: A jak jest w realu ? 08.05.03, 14:42
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Dodaj jeszcze że w ciągu roku dolar stracił 25% wartości względem euro. Więc
                > zapomnij o wojażach do Europy, o produktach z Europy, itp.

                No wybacz, chyba nie myslisz, ze z powodu 25% utraty wartosci dolara "zapomne o
                wpojazach do Europy"???????
                Wlasnie lece we wtorek do Hiszpanii.
                Gdyby to bylo 250 % to moze bym sie zastanowil.
                A produkty z Europy?
                OK, przestaniemy kupowac BMW, MC, Saab-y, Volvo, Audi.
                Kto na tym straci?
                Producenci aut w US juz ciepria niezle, to tylko im na reke.
                A ja wole i tak japonczyki.
              • Gość: MACIEJ Re: A jak jest w realu ? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.03, 16:47
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Dodaj jeszcze że w ciągu roku dolar stracił 25% wartości względem euro. Więc
                > zapomnij o wojażach do Europy, o produktach z Europy, itp.

                Miales na pewno na mysli rozsadnego patriote,bo jak sam sie domyslasz,tu
                spoleczenstwo jest bardzo zroznicowane umyslowo.
          • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ???????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.03, 16:36
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Ma sens zacisniecie granic,by nie wpuszczac za duzo nielegalnych.
            > > Ale imigracja byla i jest podstawa sukcesu Ameryki.
            > > Moge nie zgadzac sie na kwoty dla poszczegolnych krajow,ale jestem za
            > imigracja
            > > .
            >
            > ja sam jestem imigrantem i popieram imigracje w 100%. tak ja w usa tak i w au
            > imigracja jest podstawa sukcesu i rozwoju. niestety wbrew zapewnieniom
            > niektorych liberalo-fantastow ja wierze ze jest limit dla ludzkiej sily
            > roboczej. liczba bezrobotnych albo 'pracujacych niewolnikow' stanowi pewnie
            > okolo 75% ludzkosci i to konkurencja z ich strony jest niebezpieczna.

            To sie zgadza i globalizacja doprowadzi do tego,ze 100% ludzi bedzie zasuwalo
            na calych obrotach.

            > oczywiscie nie pozostaje nic innego jak biec do przodu w tym rat race, bo kto
            > stanie zostanie zadeptany... jakiekolwiek sztuczne blokady: cla, taryfy nie
            > rozwiazuja problemow a tylko przewlekaja skutki.

            Troche poudaje sie tym,ktorzy maja miejskie i panstwowe roboty,bo tam sa silne
            zwiazki i wysokie benefity.
            Ale to wszystko do czasu.

            > bezrobocie jest zagrozeniem 21 wieku i tylko bezrobocie!!! ponad 150 nowych
            > imigrantow kazdego dnia laduje na lotnisku w sydney w poszukiwaniu lepszego
            > jutra. moze 150 to nie jest wielka liczba ale ilu z nich znajdzie prace???
            > australia jest jednym z najszybciej rozwijajacych sie panstw rozwinietych z
            > najnizszym bezrobociem, ale wiem ze o dobra robote nie jest latwo...
            > nawet nie chce myslec jak sie czuja moi koledzy w polsce gdzie bezrobocie
            jest
            > 3 x wieksze...:(

            Australia ma to szczescie,ze jest otoczona woda nie do przeplyniecia wplaw.
            Popatrz ile u nas musi stac ludzi na granicach.
      • macacz Izolacja niepozadana... 08.05.03, 17:02
        Gość portalu: jr napisał(a):

        >
        > ja widze tylko jedno zagrozenie dla ameryki - TANIA SILA ROBOCZA Z 75% reszty
        > swiata a to oznacza bezrobocie w usa. ameryka ma tylko jedno wyscie izolacje -

        USA nawet w dzisiejszej sytuacji NIE CHCA zlikwidowac nielegalnej imigracji.
        Dlatego dodkonuja szeregu markujacych posuniec, nie stosujac rozwiazania
        ostatecznego, ktore raz na zawsze zlikwidowaloby zatrudnianie nielegalnych...
        Dzis kara za zatrudnienie nielegalnego to 500 dolarow. ( Smiech na sali).
        Gdyby te kare podniesiono do 100 000 dolarow i egzekwowano, nielegalna
        emigracja wymarlaby smiercia naturalna w rok.
        Tak wiec w USA problemu tego tak sie nie dostrzega lub nie chce dostrzaegac.
        krotkowzrocznosc ?
        • Gość: pawel-l Re: Izolacja niepozadana... IP: 1.0.12.* 09.05.03, 10:20
          Ciekawe skąd się biorą takie poglądy o niekorzystnym wpływie imigracji...
          Przecież wszystkie kraje które się rozwijały dynamicznie przyjmowały tłumy
          emigracji (US, AU, Kanada, Niemcy (Turcy), Hongkong itd.
          Przecież imigranci wnoszą swoją pracę powiększając PKB (pomijając przodujące
          kraje jak Szwecja gdzie do emigrantów się dopłaca).
          • macacz Re: Izolacja niepozadana... 09.05.03, 14:20
            Sprawa nie jest az tak znowu prosta, imigracja =rozwoj.
            Poza tym, jak ze wszystkim, w pewnym momencie nastepuje nasycenie.
            Fala imigracji tez sie zestarzeje i chce swiadczen, nie wszyscy wracaja do domu
            na starosc.
            Nie wszyscy moga wrocic- jak chocby wiekszosc Polakow.
            Istnieja takze spore grupy nastawione od startu roszczeniowo, jak chocby slynna
            juz, glownie ta najliczniejsza- nowojorska, grupa tzw:"rosyjskich Zydow".
            Z 5 milionow rosyjskich Zydow wyjechalo podobno do USA juz 9 milionow....
      • Gość: Zagubiony Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ct.gemini.ntplx.com 08.05.05, 20:16
        Z zrelaksowanego Sydney? Jak to tam z przestepczoscia w Australii, po
        wprowadzenu ABSOLUTNEJ kontroli brponi palnej. Cieszyscie sie obecnie z
        pierwszego miejsca na siecie w przestepczosci? Mialo byc tak cacy cacy bez
        broni. Slyniecie z bardzo brutalnych napasci na emerytow/turystow. A Ameryka
        nawet nie jest w pierwszej dzisiadce. Zeczywiscie otwarte granice i brak oplat
        celnych na import szkodza Ameryce. Ale jestem pewien, ze zaraz po upadku
        ekonomicznym sie to zmieni. Wielu politykow takze. My jeszce swoja bron mamy i
        nie zamiezamy z niej rezygnowac. Z bespiecznej Ameryki.
    • Gość: drapieżnik NACE o zatrudnieniu absolwentow w USA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 14:40
      zgodnie z prognozami NACE w latach 2002-2003 amerykanskie spolki zatrudnia o
      ponad 3,6% mniej absolwentow niz w dwoch poprzednich latach
      ponad 60% firm zamierza ograniczyc rekrutacje absolwentow
      jeszcze bardziej pesymistycznie wygladaja wyniki sondazu przeprowadzonego wsrod
      szefow departamentow informatyki 1000 najwiekszych firm z listy Fortune -akcje
      rekrutacyjne dla absolwentow kierunkow informatycznych planuje zaledwie 2%
      najwiekszych koncernow (w roku 2001 odsetek ten wynosil 6% a w 2000 nawet 18%)

      i nie mow nam Old Gringo ze te 2% najwiekszych koncernow amerykanskich to
      wiecej niz 300% koncernow eunuchowskich
      zapowiadac sie moze ze drugie pokolenie emigrantow moze nam sie zwalic na nasz
      europejski leb bo jakies koneksje rodzinne i towarzyskie Panow Wyjechanych
      zostaly w biednej Polszcze i gdzies sie da upchnac potomkow
      a w USA jakie sie ma koneksje? chyba z tym kucharzem z pobliskiej pizzeri ale i
      on bedzie preferowal swoich ziomali z neapolu...
      • Gość: MACIEJ OK! JAK SZCZERZE TO SZCZERZE. IP: *.ny325.east.verizon.net 10.05.03, 22:04
        Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

        > zgodnie z prognozami NACE w latach 2002-2003 amerykanskie spolki zatrudnia o
        > ponad 3,6% mniej absolwentow niz w dwoch poprzednich latach
        > ponad 60% firm zamierza ograniczyc rekrutacje absolwentow
        > jeszcze bardziej pesymistycznie wygladaja wyniki sondazu przeprowadzonego
        wsrod
        >
        > szefow departamentow informatyki 1000 najwiekszych firm z listy Fortune -
        akcje
        > rekrutacyjne dla absolwentow kierunkow informatycznych planuje zaledwie 2%
        > najwiekszych koncernow (w roku 2001 odsetek ten wynosil 6% a w 2000 nawet 18%)
        >
        > i nie mow nam Old Gringo ze te 2% najwiekszych koncernow amerykanskich to
        > wiecej niz 300% koncernow eunuchowskich
        > zapowiadac sie moze ze drugie pokolenie emigrantow moze nam sie zwalic na
        nasz
        > europejski leb bo jakies koneksje rodzinne i towarzyskie Panow Wyjechanych
        > zostaly w biednej Polszcze i gdzies sie da upchnac potomkow
        > a w USA jakie sie ma koneksje? chyba z tym kucharzem z pobliskiej pizzeri ale
        i on bedzie preferowal swoich ziomali z neapolu...

        MACACZ DOBRZE PISZE,ZE ZACZYNA SIE ZACIAGANIE PASA.
        I dotyczy to firm prywatnych jak i miejskich,stanowych i rzadowych.
        Wymagaja coraz wiecej a placic chca coraz mniej.
        Troche tez jr na ten temat napisal,ze w globalizacji,Chinczyki nam robote
        pozabieraja.
        Jedyna szansa jest w obnizce tax'ow przez Busha,bo dolar nie chce isc powyzej
        1,1525 euro.
        Ja wlasnie zaczalem myslec o tym ,zeby dzieciom wyrobic obywatelstwo polskie
        zanim EU zajmie ten kraj nad Wisla.
        Jakby tu byla za duza konkurencja,to pchnie sie ich do Pomrocznej,da pieniadze
        na otwarcie pizzerii i tam beda orlami.
        • Gość: pawel-l Re: OK! JAK SZCZERZE TO SZCZERZE. IP: 1.0.12.* 12.05.03, 12:38
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > Jakby tu byla za duza konkurencja,to pchnie sie ich do Pomrocznej,da
          pieniadze
          > na otwarcie pizzerii i tam beda orlami.

          Po pierwsze bez znajomości nie dostaniesz pozwolenia na prowadzenie pizzerii,
          albo stracisz pare lat i sporo kasy. Po drugie w pomrocznej też jest
          konkurencja (zwłaszcza w pizzeriach). Każdego dnia pod dzwiami leży stos ulotek
          od dostawców pizzy.
          Po trzecie jak dolar będzie spadał tak szybko to nie starczy ci na pizzę w
          Polsce nie mówiąc o pizzerii.
          Czasy się zmieniają...
          • macacz Tylko pomalu 12.05.03, 13:57
            Najwazniejsze, to bez paniki.
            Pare miesiecy kryzysu, a wy zaraz byscie sie ewakuowali.
            Tylko spokojnie.
            W sobotnim "N.Dzienniku" jest opowiesc kobiety, ktora w Austin miala domowe
            przedszkole, a potem miala glupi pomysl, by to samo zrobic w Polsce. Lektura
            doskonala dla kazdego, kto wiedziony panika zaczyna myslec o Polsce....
            Pamietajmy tez, ze Miller i komunisci prawdopodobnie wciagna Polke do Unii.
            Dobra nasza....mozna zamieszkac w hiszpanii, Grecji , Portugalii.
            Tam nikt nie okoruje czlowieka do golej skory tylko za to, ze chce sobie
            otworzyc maly biznes. Lub nawet duzy.
            Podobnie z dolarem: Juz tu slyszalem haslo :"koniec wyjazdow do Europy..."
            Bo niby co? bo dolar spadl o 25%? No i co z tego? To ruszy gospodarka za pare
            miesiecy i bedzie sie zarabiac tych $$$
            PS
            Kapitan Macacz prawdopodobnie przerwie nadawanie od jutra na tydzien.
            • wolo Re: Tylko pomalu 14.05.03, 18:33
              macacz napisał:
              > W sobotnim "N.Dzienniku" jest opowiesc kobiety, ktora w Austin miala domowe
              > przedszkole, a potem miala glupi pomysl, by to samo zrobic w Polsce. Lektura
              > doskonala dla kazdego, kto wiedziony panika zaczyna myslec o Polsce....


              Artykuł był w Polityce, rzeczywiście jest to lektura frapująca niby wszystko
              wiadomo ale nóż się w kieszeni otwiera
              Pozdro
              polityka.onet.pl/162,1119220,1,0,2400-2003-19,artykul.html
              • Gość: drapieznik Re: Tylko pomalu bo WOLO ma noz w spodniach IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 19:47
                zamiast zcego innego

                ja mam tylko jedno pytanie: to w usa pani od przedszkola mogla zaplacic te 20
                dolcow i potem kolejne a w Polsce nie mogla 150zl-400zl za pomoc biura
                doradczego?????

                wolo a czy ty czytales dokladnie ten artykul w Polityce????
                przeciez tam wyraznie ona mowi ze w USa placila za pomoc doradcza i
                uzcestniczyla w szkoleniach
                jakby zlecila w biurze rach w Polsce tez by dostala na pismie step by step co
                ma robic


                i puenta:
                moze w jakims chlewie chciala zalozyc to przedszkole w jakim mieszkala w Austin
                i wrzask tera robi zesmy nie dali swoich dzieciakow w taki bejzament czy jak to
                sie mowi w tej Ameryce na ciemna i zagrzybiona piwnice
                • Gość: lafirynda POPAPRANCY Z USA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:01
                  pzryjezdzaja tacy popaprancy myslac ze tupna noga w Polszzce i juz w US padna
                  na ryj pzred nimi i doradza za friko w US !!! co am robic zeby dymac Skarb
                  Panstwa

                  no i ze za friko u nas wszystko i w byle szajsie moze nasze dzieciaki trzymac

                  domowe pzredszkole!!! niezle jaja

                  ale forse na honorarium dziennikarza miala, to jakies 300-600 zl
                  nie mogal tego w biurze rachunkowym zostawic????


                  Panie Premierze, PAN SIE NIE BOI CALY NAROD ZA PANEM STOI
                  ze zacytuje Kazika
                  • feezyk eyh! 14.05.03, 22:48
                    W Skandynawii odpowiada sie na taka wypowiedz
                    uprzejmym przydechem, takim gwaltownym
                    wciagnieciem powietrza. Zupelnie unikalny
                    dzwiek. Pozwala wyrazic duze zdziwienie,
                    z zachowaniem szacunku dla rozmowcy.
                    Pasuje jak ulal.

                    Tymczasem, w Polsce dzialaja tysiace
                    domowych przedszkoli "na czarno", z
                    pozytkiem dla rodzicow, dzieci i
                    bezrobotnych przedszkolanek -
                    oraz dla przepelnionych przedszkoli
                    komunalnych.

                    A ta nieudaczna pani wyjechana, to byla
                    doktor neurobiologii, zdaje sie.

                    Nadchodzi D-day, czyli egzamin
                    z Miedzynarodowych Standardow Rachunkowosci.
                    Panie i Panowie, ostrzegam, bedzie burza.

                    Ja sie chowam.
                    F.
                    • Gość: lafirynda Re: eyh! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 07:32
                      feezyk napisał:

                      > W Skandynawii odpowiada sie na taka wypowiedz
                      > uprzejmym przydechem, takim gwaltownym
                      > wciagnieciem powietrza. Zupelnie unikalny
                      > dzwiek.

                      wszystko w tej skandynawii takie unikalne jak te pzrydechy??

                      Pozwala wyrazic duze zdziwienie,
                      > z zachowaniem szacunku dla rozmowcy.
                      > Pasuje jak ulal.
                      >
                      > Tymczasem, w Polsce dzialaja tysiace
                      > domowych przedszkoli "na czarno", z
                      > pozytkiem dla rodzicow, dzieci i
                      > bezrobotnych przedszkolanek -
                      > oraz dla przepelnionych przedszkoli
                      > komunalnych.

                      to jest pierdola. TYSIACE???
                      moze w wawie. U nas w Malopolsce po staremu szuka sie opiekunki do dziecka do
                      domu


                      >
                      > A ta nieudaczna pani wyjechana, to byla
                      > doktor neurobiologii, zdaje sie.

                      No i popatrz, wrocila. Szkoda ze Maciej nie skomentowal tego. On twierdzi o ile
                      sie nie myle ze trzeba dorosnac do zycia w ameryce a kto wraca to pierdola
                      ktora nie zrozumiala tego wspanialego kraju
                      ale swoja droga musialo jej sie tam nie udac, inaczej by nie wracala
                      bez kitu


                      >
                      > Nadchodzi D-day, czyli egzamin
                      > z Miedzynarodowych Standardow Rachunkowosci.
                      > Panie i Panowie, ostrzegam, bedzie burza.
                      >
                      > Ja sie chowam.
                      > F.

                      bede siedziec obok dwoch obkutych facetow
                      • Gość: drapieznik Re: eyh! Feezyczku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 08:00
                        a jak ty sie znalazles w tej dzikiej skandynawii???
                        teraz mi to przyszlo do glowy
                        Maciej zostal oddelegowany jako jednostka wybitna, macacz ozenil sie z Zielona
                        karta, Przecinek to nie wiem ale tez ciekawe jak wyladowal w USA
                        a ty??
                        dlaczego akurat skandynawia?
                        i pzrepraszam za wscibskosc ale tak mi przyszlo to do glowy

                        • feezyk Po prostu. 15.05.03, 18:25
                          Materac mi znioslo, a oni potrzebowali
                          akurat feezycznych. Ugoscili sledziem,
                          okadzili pachnidlem i poprosili, cobnym
                          w wolnej chwili, troche im powieszczyl.

                          I widzisz? Produkcja przemyslowa w Szwecji
                          rosnie, a w USA spada, juz o Niemczech
                          nie wspominajac. Uwielbiam kraje po
                          glebokich kryzysach.

                          Pozdro
                          F.


                      • feezyk Re: eyh! 15.05.03, 18:20
                        Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                        > feezyk napisał:
                        >
                        > > W Skandynawii odpowiada sie na taka wypowiedz
                        > > uprzejmym przydechem, takim gwaltownym
                        > > wciagnieciem powietrza. Zupelnie unikalny
                        > > dzwiek.
                        >
                        > wszystko w tej skandynawii takie unikalne jak te
                        > pzrydechy??
                        >

                        Jo.

                        > > Tymczasem, w Polsce dzialaja tysiace
                        > > domowych przedszkoli "na czarno", z
                        > > pozytkiem dla rodzicow, dzieci i
                        > > bezrobotnych przedszkolanek -
                        > > oraz dla przepelnionych przedszkoli
                        > > komunalnych.
                        >
                        > to jest pierdola. TYSIACE???
                        > moze w wawie. U nas w Malopolsce po staremu
                        > szuka sie opiekunki do dziecka do domu
                        >

                        Na pewno z ZUSem pit, pip, pe-poz,
                        pe-panc i klatka schodowa.

                        >
                        > >
                        > > A ta nieudaczna pani wyjechana, to byla
                        > > doktor neurobiologii, zdaje sie.
                        >
                        > No i popatrz, wrocila. Szkoda ze Maciej nie
                        > skomentowal tego. On twierdzi o ile
                        > sie nie myle ze trzeba dorosnac do zycia w ameryce
                        > a kto wraca to pierdola ktora nie zrozumiala tego
                        > wspanialego kraju

                        Jestem bardziej tolerancyjny.
                        Wierze w wielosc drog, a nie w jeden
                        swietlisty szlak.

                        > ale swoja droga musialo jej sie tam nie udac,
                        > inaczej by nie wracala bez kitu
                        >
                        Przedszkolanka to sam dol drabiny,
                        ale potrzebna jak diabli.

                        >
                        > >
                        > > Nadchodzi D-day, czyli egzamin
                        >
                        > bede siedziec obok dwoch obkutych facetow
                        >

                        Tylko nie daj im odpisac, bo potem zrobia
                        enronik. Zamiesc koniecznie podziekowania
                        dla jr za korepetycje.

                        Pozdro
                        F.
                        • Gość: drapieżnik Re: eyh! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:18
                          jr podziekowania??? a za co???
                          nawet nie rozumiem co on tam napisal bo nie znam takiego angielskiego
                          chyba ze mi pzretlumaczysz
                  • wolo Re: POPAPRANCY Z USA 16.05.03, 20:19
                    Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                    > pzryjezdzaja tacy popaprancy myslac ze tupna noga w Polszzce i juz w US padna
                    > na ryj pzred nimi i doradza za friko w US !!! co am robic zeby dymac Skarb
                    > Panstwa
                    >
                    > no i ze za friko u nas wszystko i w byle szajsie moze nasze dzieciaki trzymac
                    >
                    > domowe pzredszkole!!! niezle jaja
                    >
                    > ale forse na honorarium dziennikarza miala, to jakies 300-600 zl
                    > nie mogal tego w biurze rachunkowym zostawic????
                    >
                    >
                    > Panie Premierze, PAN SIE NIE BOI CALY NAROD ZA PANEM STOI
                    > ze zacytuje Kazika


                    Kiedyś rządził desant łódzki, teraz czas na Kraków.
                    Sopoćko już jest wiceministrem MF, a gdyby Kołodko czytał to forum to
                    zostałabyś pewnie jego rzecznikiem prasowym.
                    Uważam, że podatki to święta rzecz ale bez jaj. Przeczytałem uważnie artykół i
                    wydaje się, że ta pani zrezygnowała z prowadzenia przedszkola bo nie chce tego
                    robić nielegalnie. Skąd założenie, że chce "skubać" US.
                    Twoje oburzenie brzmi tak samo szczerze jak to Kołodki z czasów pierwszego
                    ministrowania gdy powiedział, że nie jest łachudrą i nie robi darowizn.

                    Pozdro
          • Gość: MACIEJ Re: OK! JAK SZCZERZE TO SZCZERZE. IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.03, 03:33
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > Jakby tu byla za duza konkurencja,to pchnie sie ich do Pomrocznej,da
            > pieniadze
            > > na otwarcie pizzerii i tam beda orlami.
            >
            > Po pierwsze bez znajomości nie dostaniesz pozwolenia na prowadzenie pizzerii,
            > albo stracisz pare lat i sporo kasy.

            Juz teraz obaj wiemy ,dlaczego biznes miedzynarodowy nie garnie sie do Polski.

            > Po drugie w pomrocznej też jest
            > konkurencja (zwłaszcza w pizzeriach). Każdego dnia pod dzwiami leży stos
            ulotek od dostawców pizzy.
            > Po trzecie jak dolar będzie spadał tak szybko to nie starczy ci na pizzę w
            > Polsce nie mówiąc o pizzerii.
            > Czasy się zmieniają...

            A przy mocnej zlotowce i euro,wy juz teraz placicie wiecej za pizze niz my w
            NYC- 1,75 doll. slice or square.Regular or sycilian.
            Zacznie sie oplacac export z USA do EUropy,chyba ze znowu cla podniesiecie.
            • Gość: MACIEJ TAX CUT 350 CZY 450 ? IP: *.ny325.east.verizon.net 14.05.03, 06:20
              Szykuje sie obnizka podatkow.Tylko jaka?

              Bush's Support Strong Despite Tax Cut Doubts
              By ADAM NAGOURNEY and JANET ELDER


              mericans have persistent reservations about the tax cuts that are the
              centerpiece of President Bush's postwar agenda, but those concerns have not
              hurt Mr. Bush, who continues to ride a huge wave of support, according to the
              latest New York Times/CBS News poll.

              The number of Americans who said they had confidence in Mr. Bush's ability to
              manage the economy dropped seven points, to 47 percent, in the month the
              president has been pushing his tax cut plan in speeches in Washington and
              across the nation. The poll also found that many Americans say that instead of
              cutting taxes, the nation should use the money to cut the deficit or finance a
              national health care system.

              Advertisement


              There is no evidence, however, that those doubts have damaged Mr. Bush's
              overall standing. The poll found that 67 percent approved of his job
              performance, while 70 percent said he had strong qualities of leadership, the
              trait that the White House has long contended would trump any concerns
              Americans might have about Mr. Bush's policies.

              Beyond that, Americans now hold a notably more favorable view of the Republican
              Party than of the Democratic Party, and 53 percent said Republicans had a clear
              vision of where to lead the country, compared with just 40 percent who said
              that of Democrats. That finding is reminiscent of what the Times/CBS News poll
              found last fall, just before Republicans took control of Congress.

              By any measure, the Times/CBS News poll, which is the second since the fall of
              Baghdad and was taken at a time when activity on the presidential campaign
              trail has been increasing, offered a glimpse of the daunting task the Democrats
              face at least today, 18 months before Election Day, in trying to win back the
              White House and Congress.

              For all the emphasis that Democrats have placed on questioning Mr. Bush's
              economic record, Americans were evenly divided over which party was more likely
              to ensure a strong economy. And in a finding that suggests that Democratic
              attacks against Mr. Bush have yet to take hold, 67 percent of Americans said
              they thought that Mr. Bush cared a lot or some "about the needs and problems of
              people like yourself," though 54 percent said that Mr. Bush's policies favored
              the rich.

              Still, there were a few encouraging signs in the poll for the nine Democratic
              presidential candidates.

              Americans overwhelmingly said the nation's health care system needed
              fundamental change or a complete overhaul, and they said the Democratic Party
              was better equipped to do that.

              That finding seems not to have been lost on the Democratic presidential
              candidates. Yesterday, Howard Dean became the latest to offer a plan for
              expanding health care coverage, using a speech to counter an ambitious proposal
              to provide universal health care put forward by Representative Richard A.
              Gephardt three weeks ago. A third candidate, Senator John Kerry of
              Massachusetts, will offer his health care plan in Iowa tomorrow.

              Respondents also said that the Democrats would do a better job of creating jobs
              and improving education. In addition, the number of Americans who named the
              economy as the chief problem facing the country continued to climb, to 29
              percent in this poll, up from 23 percent last month, suggesting the potential
              potency of the issue that both the White House and Democrats believe could
              prove pivotal in next year's presidential election.

              The poll was conducted by telephone from Friday through Monday. It involved 910
              adults and has a margin of sampling error of plus or minus three percentage
              points.

              Whatever enthusiasm Americans have for their president has, so far at least,
              not extended to what Mr. Bush has identified as his chief domestic goal now
              that the war is nearly over: slashing taxes. Almost uniformly, the Democratic
              presidential candidates have called for rejecting either all or most of Mr.
              Bush's tax cut, describing it as economically damaging and tilted unfairly to
              the rich, and the findings suggested that this argument could eventually have
              some resonance.


              Continued
              1 | 2 | Next>>


              • Gość: PAWEL-L Re: TAX CUT 350 CZY 450 ? IP: 1.0.12.* 14.05.03, 09:45
                Z tego co zrozumiałem to szykują wam kasy chorych jak w Polsce. Możemy podesłać
                paru ekspertów;)
                • Gość: MACIEJ Re: TAX CUT 350 CZY 450 ? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 00:47
                  Gość portalu: PAWEL-L napisał(a):

                  > Z tego co zrozumiałem to szykują wam kasy chorych jak w Polsce. Możemy
                  podesłać paru ekspertów;)

                  Nic o tym nie wiem.
                  Juz polscy experci kasy chorych rozlozyli i sni im sie Ameryka?
                  • Gość: drapieznik kasy chorych IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 07:51
                    zostaly zlikwidowane w sposob administracyjny
                    nie oglosilo sie ich upadlosci, to niektore szpitale sa na skraju bankructwa bo
                    Kasa nie chciala placic za ich mierne uslugi

                    teraz NFZ doplaci z podniesionych skladek z 7,75% na 8% do tego szajsu i nasza
                    sluzba zdrowia dalej bedzie tak "wspaniale" dzialac jak dotychczas


                    ale w Ameryce ponoc wiekszosc naszych rodakow nie stac na ubezpieczenie
                    zdrowotne
                    wiem to z prywatnej korespondencji
                    jeden np leczyl sie dieta kwasniewskiego (bo lubil jesc tlusto)
                    a drugi zeby leczy latajac do polski
                    mozna skonac ze smiechu, doslownie

                    kasy wcale nie bylyby zlym rozdzielnikiem pieniedzy gdyby rzeczywiscie dzialo
                    sie to na zasadach rynkowych
                    niestety bylo inaczej
                    pzryklad: szpital dla vipow w Krakowie przy skawinskiej
                    pan prof szczeklik wydostal forse z kasy na to cacko w ktorym uskutecznia swoj
                    absurd medyczny: smierci nie ma, wypisujac pacjentow w stanie agonalnym a w
                    karcie stoi: stan stabilny!!
                    trzeba sie mu bedzie tez dobrac do dupska

                    • Gość: MACIEJ Re: kasy chorych.KOMU BIJE DZWON? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 08:51
                      Gość portalu: drapieznik napisał(a):

                      > zostaly zlikwidowane w sposob administracyjny
                      > nie oglosilo sie ich upadlosci, to niektore szpitale sa na skraju bankructwa
                      bo
                      > Kasa nie chciala placic za ich mierne uslugi
                      > teraz NFZ doplaci z podniesionych skladek z 7,75% na 8% do tego szajsu i
                      nasza
                      > sluzba zdrowia dalej bedzie tak "wspaniale" dzialac jak dotychczas
                      > ale w Ameryce ponoc wiekszosc naszych rodakow nie stac na ubezpieczenie
                      > zdrowotne
                      > wiem to z prywatnej korespondencji
                      > jeden np leczyl sie dieta kwasniewskiego (bo lubil jesc tlusto)
                      > a drugi zeby leczy latajac do polski
                      > mozna skonac ze smiechu, doslownie

                      Chyba nakrecisz drugi film pt:"Szczesliwego NY 2" .
                      Tu w kazdej normalnej pracy sa ubezpieczenia,identycznie jak w socjalistycznej
                      EUropie.
                      Filozofia Polackow jest taka:
                      Coby wiecej zarobic,trza pracowac na kesz.
                      Na kesz pracuje sie nielegalnie,w Polsce chyba tez tak mozna.
                      Jak w Polsce pracujesz na kesz ,nielegalnie to masz ubezpieczenie?????????????
                      Bo keszem jest wiecej niz na czek,bo z czeku odciagaja pieniadze na podatki,a
                      z tych podatkow sa ubezpieczenia oplacane.
                      Glupie Polacki tego nie rozumio i wolo zarobic keszem i ponarzekac ze Ameryka
                      zla.
                      Nachlajo sie pozniej na dyskotece,pojado onewaj strit pod prund i zderzo sie
                      czolowo z innymi Polackami jadacymi prawidlowo po Grinpojncie.
                      I mas baba placek.No co im przyszlo.
                      Nawet po polsku stritow tutaj na Grinpoincie nie umio poznakowac.

                      > kasy wcale nie bylyby zlym rozdzielnikiem pieniedzy gdyby rzeczywiscie dzialo
                      > sie to na zasadach rynkowych
                      > niestety bylo inaczej
                      > pzryklad: szpital dla vipow w Krakowie przy skawinskiej
                      > pan prof szczeklik wydostal forse z kasy na to cacko w ktorym uskutecznia
                      swoj
                      > absurd medyczny: smierci nie ma, wypisujac pacjentow w stanie agonalnym a w
                      > karcie stoi: stan stabilny!!

                      Rozumiem,ze stabilny byl wozek i karetka ktora go odwozila do domu.
                      Czy to trzeba byc DOBRYM profesorem,zeby sie skapowac ,ze facet sie zabiera?
                      > trzeba sie mu bedzie tez dobrac do dupska
                      • Gość: marcee Re: kasy chorych.KOMU BIJE DZWON? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 09:05
                        no i uswiadomiles mnie
                        w koncu po to tutaj jestem, zeby sobie poczytac opinie innych

                        • Gość: marcee ub zdrowotne IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 09:35
                          a poza tym u nas skl na ub zdrowotne moze byc tez DOBROWOLNA
                          tzn mozna sobie samemu ja oplacac z lewych pieniedzy i byc ubezpieczonym


                          tylko u was chyba jest tak ze od wysokosci skladki zalezy oferta w leczeniu
                          u nas nie
                          bo ub jest powszechne
                          chyba to pominales

                          ale nie wazne

                          czyli u was zwyczajnie nie stac wielu an pelny wachlarz uslug medycznych
                          • Gość: MACIEJ Re: ub zdrowotne IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 09:42
                            Gość portalu: marcee napisał(a):

                            > a poza tym u nas skl na ub zdrowotne moze byc tez DOBROWOLNA
                            > tzn mozna sobie samemu ja oplacac z lewych pieniedzy i byc ubezpieczonym

                            Identycznie jak u nas,kochanie.

                            > tylko u was chyba jest tak ze od wysokosci skladki zalezy oferta w leczeniu
                            > u nas nie
                            > bo ub jest powszechne
                            > chyba to pominales
                            >
                            > ale nie wazne
                            >
                            > czyli u was zwyczajnie nie stac wielu an pelny wachlarz uslug medycznych

                            Dokladnie tak jest,ze od rodzaju ubezpieczenia lub jego odmiany zalezy skladka
                            ubezpieczeniowa.
                            Ale poza ubezpieczeniami prywatnymi jest rowniez panstwowe,identyczne jak u
                            was,tylko tam trzeba miec zdrowie,zeby sie leczyc i to tez chyba jest takie samo
                            rozwiazanie jak w Polsce.
                            • Gość: biolog Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów IP: *.mtnet.com.pl 15.05.03, 12:16
                              W tym artykule z Polityki
                              polityka.onet.pl/162,1119220,1,0,2400-2003-19,artykul.html
                              pisze, że amerykański ZUS płacony jest dopiero wtedy jak firma ma dochód. Jak
                              to jest w USA? Czy mołżiwe jest, że przez 3 miesiace interes nie będzie szedł i
                              nie płacę żadnych składek, choć nie mam ubezpieczenia.

                              W Polsce firma MUSI płacić każdego miesiaca, choćby miała stratę - jest to poza
                              VAT-em, wysokimi % RPP, promocją importu(tego, który jest "inwestycyjny")
                              główna przyczyna według mnie złej sytuacji Polski. Proporcje są takie:

                              Zasiłek dla bezrobotnych to około 470-500 zł
                              Minimalna pensja 800 zł
                              Składka na zdrowie 8% (+składki na emeryturę, wypadki, rentę)

                              I jaja jsię zaczynają, gdy patrzymy od czego jest licozne te 8% i inne składki.
                              Mały przedsiebiorca przymusową składkę nie oblicza od np. pensji minimalnej 800
                              zł tylko od 75% tzw wynagrodzenia w przemysle. Jest to okolo 2300 zł razy 75%
                              razy 8%. Płaci więc składkę jakby zarobił 1700-1800 zł przy relanym dochodzie
                              np. 500 zł.

                              Ten mechanizm zabił drobne firmy (średnia 2300 jest prawdopdobnie brutto i
                              dotyczy wybranych segmentów, trudno żeby hutnik zapieprzajac przy piecu
                              zarabiłą mniej, natomiast Ci co wchodza na rynek pracy, chocby mieli szesc
                              dyplomow zarabiaja 800-1000 zl). Jak jest w USA?


                              Biolog
                              • Gość: MACIEJ Re: Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 18:11
                                Gość portalu: biolog napisał(a):

                                > W tym artykule z Polityki
                                > polityka.onet.pl/162,1119220,1,0,2400-2003-19,artykul.html
                                > pisze, że amerykański ZUS płacony jest dopiero wtedy jak firma ma dochód.

                                Zgadza sie.
                                Social security i medicare sa placone od dochodu.
                                Mozesz prowadzic firme i nie miec dochodu,co zdecydowana wiekszosc prywatnych
                                przedszkoli w USA tak wlasnie wykazuje.


                                > Jak
                                > to jest w USA? Czy mołżiwe jest, że przez 3 miesiace interes nie będzie szedł
                                i nie płacę żadnych składek, choć nie mam ubezpieczenia.

                                Interes jak najbardziej bedzie szedl.
                                Interes idzie ,kiedy masz zaplacone za lokal,za swiatlo,twoje pobory i inne
                                wydatki,ale nie masz z tego oczekiwanego zysku.
                                Zakladasz 10 doll na godzine jako twoje zarobki,ale wychodzi ci tylko 9,50 doll
                                to z zalozenia dokladasz do biznesu 0,50 doll na godzine i nie masz zysku,czyli
                                dochodu z ktorego moglbys placic podatki i inne soc sec i medicare.
                                Nie placisz ich i biznes caly czas istnieje,bo DAJE ZATRUDNIENIE TOBIE,CHOC
                                PONIZEJ OCZEKIWANYCH STANDARTOW.

                                > W Polsce firma MUSI płacić każdego miesiaca, choćby miała stratę - jest to
                                poza
                                > VAT-em, wysokimi % RPP, promocją importu(tego, który jest "inwestycyjny")
                                > główna przyczyna według mnie złej sytuacji Polski. Proporcje są takie:
                                >
                                > Zasiłek dla bezrobotnych to około 470-500 zł
                                > Minimalna pensja 800 zł
                                > Składka na zdrowie 8% (+składki na emeryturę, wypadki, rentę)
                                >
                                > I jaja jsię zaczynają, gdy patrzymy od czego jest licozne te 8% i inne
                                składki.
                                >
                                > Mały przedsiebiorca przymusową składkę nie oblicza od np. pensji minimalnej
                                800
                                >
                                > zł tylko od 75% tzw wynagrodzenia w przemysle. Jest to okolo 2300 zł razy 75%
                                > razy 8%. Płaci więc składkę jakby zarobił 1700-1800 zł przy relanym dochodzie
                                > np. 500 zł.
                                >
                                > Ten mechanizm zabił drobne firmy (średnia 2300 jest prawdopdobnie brutto i
                                > dotyczy wybranych segmentów, trudno żeby hutnik zapieprzajac przy piecu
                                > zarabiłą mniej, natomiast Ci co wchodza na rynek pracy, chocby mieli szesc
                                > dyplomow zarabiaja 800-1000 zl). Jak jest w USA?

                                To co ty tutaj wypisujesz,to jest dla mnie SAJENS-FIKSZON.

                                > Biolog
                                • Gość: Biolog Re: Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów+SF IP: *.mtnet.com.pl 15.05.03, 18:49
                                  No to uściślę co rozumiem i co chcę powiedzieć

                                  1) czyli tak jeżeli zarabiasz 9,5 dolarów na godzinę, a Twoje koszty to 10
                                  dolarów nie płacisz NIC - żadnych składek na ubezpiecznie (choroaba wypadke,
                                  emerytura). Chodzi mi o to, że prowadzisz działalność ze stratą przez np. 3
                                  miesiące i co z Twoim ubezpieczeniem? Masz firmę, ale nie stać Cię na
                                  ubezpieczenie siebie (prowadzisz ją sam sprzedając w NY np. grzebienie na
                                  ulicy). Czy możesz mieć firmę nie mając jednocześńie ubezpieczenia, ewentualnie
                                  mając tylko najprostsze ubezpieczenie obejmujące w zasadzie głebokie patrzenie
                                  w oczy ładnej pielęgniarki mówiącej "Będzie dobrze". Jakie składki płaci się
                                  jak biznes idzie źle, ale jest to przej sicowe źle albo np. pierwszy okres bez
                                  zysku po założeniu


                                  2) W Polsce jest tak: ubezpieczenie jest przymusowe. Ustawy okrelsają procent
                                  jaki trzeba dać na zdrowie, emeryterurę, potencjalne odszkodowanie jak jest
                                  wypadke w pracy. Jaja zaczynają się przy wyznaczaniu od czego to 8% jest
                                  pobrane. Jak składkę ma placić państwo najchętniej 8% płacone byłoby od 0 zł.
                                  Np. panstwo płaci ubezpieczenie za bezrobotnych. Jest to 3,3 mln zł. Tylko 17%
                                  bezrobotnych ma zasiłek (około 470 zł) i 8% zabiera się od ich zasiłku.
                                  Natomiast pozostałych państwo ubezpiecza tak: 8% oblicza się ale od np. 160 zł.
                                  Czujesz różnicę - a to przeciez ten sam człowiek, te same swiadczenia i
                                  choroby. To wtedy jak płacić ma państwo. Gdy jest przedsiębiorca 8% pobiera się
                                  od najwyższego wskaźnika jakim jest średnia w przemyśle a wieć około 2300 zł.
                                  W przyszłości może to byc np. pensja prezesów banków, byle dużo. SKŁADKĘ PŁACI
                                  SIĘ OD 2300 (ściślej od 75% tej sumy z uwagi na Konstytucję) NAWET JAK Z
                                  GRZEBIENI SPRZEDAWANYCH W WARSZAWIE ZARABIA SIĘ NP. 700 ZŁ. Teraz jest jeszcze
                                  ciekawiej, bo jak facet od grebieni w czerwcu zahoruje to otrzyma jakiś tam
                                  zasiłek chorobowy za miesiac, ale za miesiac choroby MUSI ZAPŁACIĆ SKŁADKĘ TAK
                                  JAKBY DALEJ PRACOWAŁ.

                                  Biolog

                                  • Gość: MACIEJ Re: Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów+SF IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 18:58
                                    Gość portalu: Biolog napisał(a):

                                    > No to uściślę co rozumiem i co chcę powiedzieć
                                    >
                                    > 1) czyli tak jeżeli zarabiasz 9,5 dolarów na godzinę, a Twoje koszty to 10
                                    > dolarów nie płacisz NIC - żadnych składek na ubezpiecznie (choroaba wypadke,
                                    > emerytura). Chodzi mi o to, że prowadzisz działalność ze stratą przez np. 3
                                    > miesiące i co z Twoim ubezpieczeniem? Masz firmę, ale nie stać Cię na
                                    > ubezpieczenie siebie (prowadzisz ją sam sprzedając w NY np. grzebienie na
                                    > ulicy). Czy możesz mieć firmę nie mając jednocześńie ubezpieczenia,
                                    ewentualnie
                                    >
                                    > mając tylko najprostsze ubezpieczenie obejmujące w zasadzie głebokie
                                    patrzenie
                                    > w oczy ładnej pielęgniarki mówiącej "Będzie dobrze". Jakie składki płaci się
                                    > jak biznes idzie źle, ale jest to przej sicowe źle albo np. pierwszy okres
                                    bez
                                    > zysku po założeniu
                                    >
                                    >
                                    > 2) W Polsce jest tak: ubezpieczenie jest przymusowe. Ustawy okrelsają procent
                                    > jaki trzeba dać na zdrowie, emeryterurę, potencjalne odszkodowanie jak jest
                                    > wypadke w pracy. Jaja zaczynają się przy wyznaczaniu od czego to 8% jest
                                    > pobrane. Jak składkę ma placić państwo najchętniej 8% płacone byłoby od 0 zł.
                                    > Np. panstwo płaci ubezpieczenie za bezrobotnych. Jest to 3,3 mln zł. Tylko
                                    17%
                                    > bezrobotnych ma zasiłek (około 470 zł) i 8% zabiera się od ich zasiłku.
                                    > Natomiast pozostałych państwo ubezpiecza tak: 8% oblicza się ale od np. 160
                                    zł.
                                    >
                                    > Czujesz różnicę - a to przeciez ten sam człowiek, te same swiadczenia i
                                    > choroby. To wtedy jak płacić ma państwo. Gdy jest przedsiębiorca 8% pobiera
                                    się
                                    >
                                    > od najwyższego wskaźnika jakim jest średnia w przemyśle a wieć około 2300 zł.
                                    > W przyszłości może to byc np. pensja prezesów banków, byle dużo. SKŁADKĘ
                                    PŁACI
                                    > SIĘ OD 2300 (ściślej od 75% tej sumy z uwagi na Konstytucję) NAWET JAK Z
                                    > GRZEBIENI SPRZEDAWANYCH W WARSZAWIE ZARABIA SIĘ NP. 700 ZŁ. Teraz jest
                                    jeszcze
                                    > ciekawiej, bo jak facet od grebieni w czerwcu zahoruje to otrzyma jakiś tam
                                    > zasiłek chorobowy za miesiac, ale za miesiac choroby MUSI ZAPŁACIĆ SKŁADKĘ
                                    TAK
                                    > JAKBY DALEJ PRACOWAŁ.
                                    >
                                    > Biolog

                                    Te ubezpieczenia o ktorych wspomnialem(soc sec i medicare) to sa obowiazkowe
                                    ubezp panstwowe,ktore musisz miec jak masz zysk.
                                    Poza tym sa ubezpieczenia prywatne,ktore MOZESZ miec i ktorymi MOZESZ sie
                                    pochwalic.
                                    Bo stroskana matka moze zapytac,jakie pani ma ubezpieczenie na to przedszkole.
                                    Odpowiedz moze byc dwojaka:
                                    1-Pani jak tu cale zycie mieszkam i zadnego wypadku nie mialam
                                    2-Podaje nazwe ubezpieczenia prywatnego.

                                    W niektorych stanach nie musisz miec ubezpieczenia na samochod.
                                    • Gość: MACIEJ Re: Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów+SF IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 23:08
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                      > Gość portalu: Biolog napisał(a):
                                      >
                                      > > No to uściślę co rozumiem i co chcę powiedzieć
                                      > >
                                      > > 1) czyli tak jeżeli zarabiasz 9,5 dolarów na godzinę, a Twoje koszty to 10
                                      >
                                      > > dolarów nie płacisz NIC - żadnych składek na ubezpiecznie (choroaba wypadk
                                      > e,
                                      > > emerytura). Chodzi mi o to, że prowadzisz działalność ze stratą przez np.
                                      > 3
                                      > > miesiące i co z Twoim ubezpieczeniem? Masz firmę, ale nie stać Cię na
                                      > > ubezpieczenie siebie (prowadzisz ją sam sprzedając w NY np. grzebienie na
                                      > > ulicy). Czy możesz mieć firmę nie mając jednocześńie ubezpieczenia,
                                      > ewentualnie
                                      > >
                                      > > mając tylko najprostsze ubezpieczenie obejmujące w zasadzie głebokie
                                      > patrzenie
                                      > > w oczy ładnej pielęgniarki mówiącej "Będzie dobrze". Jakie składki płaci s
                                      > ię
                                      > > jak biznes idzie źle, ale jest to przej sicowe źle albo np. pierwszy okres
                                      >
                                      > bez
                                      > > zysku po założeniu
                                      > >
                                      > >
                                      > > 2) W Polsce jest tak: ubezpieczenie jest przymusowe. Ustawy okrelsają proc
                                      > ent
                                      > > jaki trzeba dać na zdrowie, emeryterurę, potencjalne odszkodowanie jak jes
                                      > t
                                      > > wypadke w pracy. Jaja zaczynają się przy wyznaczaniu od czego to 8% jest
                                      > > pobrane. Jak składkę ma placić państwo najchętniej 8% płacone byłoby od 0
                                      > zł.
                                      > > Np. panstwo płaci ubezpieczenie za bezrobotnych. Jest to 3,3 mln zł. Tylko
                                      >
                                      > 17%
                                      > > bezrobotnych ma zasiłek (około 470 zł) i 8% zabiera się od ich zasiłku.
                                      > > Natomiast pozostałych państwo ubezpiecza tak: 8% oblicza się ale od np. 16
                                      > 0
                                      > zł.
                                      > >
                                      > > Czujesz różnicę - a to przeciez ten sam człowiek, te same swiadczenia i
                                      > > choroby. To wtedy jak płacić ma państwo. Gdy jest przedsiębiorca 8% pobier
                                      > a
                                      > się
                                      > > od najwyższego wskaźnika jakim jest średnia w przemyśle a wieć około 2300
                                      > zł.
                                      > > W przyszłości może to byc np. pensja prezesów banków, byle dużo. SKŁADKĘ
                                      > PŁACI
                                      > > SIĘ OD 2300 (ściślej od 75% tej sumy z uwagi na Konstytucję) NAWET JAK Z
                                      > > GRZEBIENI SPRZEDAWANYCH W WARSZAWIE ZARABIA SIĘ NP. 700 ZŁ. Teraz jest
                                      > jeszcze
                                      > > ciekawiej, bo jak facet od grebieni w czerwcu zahoruje to otrzyma jakiś ta
                                      > m
                                      > > zasiłek chorobowy za miesiac, ale za miesiac choroby MUSI ZAPŁACIĆ SKŁADKĘ
                                      >
                                      > TAK
                                      > > JAKBY DALEJ PRACOWAŁ.
                                      > >
                                      > > Biolog

                                      Normalnym pomyslunkiem tego nie da rady rozpracowac.
                                      Jedno wiem,ze musze kupic grzebien,bo stary mnie sie wyszczerbil.
                                      Zagladalem do sklepu i facet zaoferowal mnie komplet,5 sztuk za 1 doll. ale
                                      byly za ciemne,kolor mnie nie pasowal,ja wole brazowe.
                                      Dziwne ze wspomniales o tych grzebieniach.

                                      > Te ubezpieczenia o ktorych wspomnialem(soc sec i medicare) to sa obowiazkowe
                                      > ubezp panstwowe,ktore musisz miec jak masz zysk.
                                      > Poza tym sa ubezpieczenia prywatne,ktore MOZESZ miec i ktorymi MOZESZ sie
                                      > pochwalic.
                                      > Bo stroskana matka moze zapytac,jakie pani ma ubezpieczenie na to przedszkole.
                                      > Odpowiedz moze byc dwojaka:
                                      > 1-Pani jak tu cale zycie mieszkam i zadnego wypadku nie mialam
                                      > 2-Podaje nazwe ubezpieczenia prywatnego.
                                      >
                                      > W niektorych stanach nie musisz miec ubezpieczenia na samochod.
                                      • Gość: drapieżnik Biolo maci we lbie Oldoboyowi______!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:15
                                        uwaga !!! a Oldboy cmoka w zachwycie

                                        Biolog mylisz zasilek chorobowy ze skladka na ub zdrowotne
                                        to dwa rozne fundusze

                                        przedsiebiorca za czas choroby otrzymuje zasilek i pomniejsza lub nie placi
                                        wcale skladek na ub spol (emeryt, rentowe, chorobowe)
                                        ale placi tylko na ub zdrowotne
                                        czyli zamiast placic 600 zl placi 142 zl
                                        i otzrymuje zasilek chorobowy inna sprawa ze z 1,5 miesiecznym opoznieniem
                                        zanim panienki wymemlaja papierki w ustawowym czasie


                                        ps
                                        Biolog a ogladales czasmi dzisiejszy program red Jaworowicz?
                                        • Gość: Biolog A może ja też Oldboy? IP: *.mtnet.com.pl 16.05.03, 01:42
                                          dla mnie najgorsza w kobietach jest stara taśma tzn, powtarzanie tego samego
                                          tekstu w takiej samej sytuacji. Spóźniłem sie "tekst A", Nie spóźniłem
                                          się "tekst B". Wtedy myślę, może byc gorzej w obu sytuacjach usłysze tekst A.

                                          Twój aktualny "tekst A" to - "Biolog miesza wyjezdzajacym w
                                          głowie", "Rozdziawiacie usta stare pryki, gdy Biolog mówi głupoty". A potem
                                          zawsze - jak Katon o Kartaginie -zalotne zatrzepotanie rzęsami i potrząsanie
                                          biustem i "Co Wy widzicie w tym Feezyku"

                                          Biolog

                                          Co do dwoistości funduszy - nie wiem nie sprawdzałem i nie zamierzam. Ja
                                          naprodukowłam sę przy VAT wiec poproszę o wykład i z przyjemnościa zniszczę go.

                                          Wyręczam się "Rzeczpospolitą"
                                          Pytanie Rzpl - Z czego indywidualny przedsiębiorca ma opłacić składkę
                                          zdrowotną, skoro przez część bądź nawet cały miesiąc chorował i nie prowadził w
                                          tym czasie działalności?

                                          Odpowiedź Ministerstwa
                                          . W odpowiedzi na pytanie o środki finansowe, z których przedsiębiorcy mają
                                          opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne w czasie przebywania na zasiłku,
                                          uprzejmie informuję, iż Ministerstwo Zdrowia uprawnione jest wyłącznie do
                                          udzielania wyjaśnień odnośnie do interpretacji obowiązujących przepisów. Z
                                          przepisów ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia
                                          wynika obowiązek opłacania składki, natomiast jego realizacja obciąża podmioty
                                          zobowiązane. W praktyce może to oczywiście prowadzić do trudności w realizacji
                                          obowiązków ustawowych.

                                          Puenta Rzpl
                                          Interpretacja Ministerstwa budzi sporo wątpliwości, zwłaszcza pod kątem jej
                                          zgodności z konstytucją. Zasada niepodzielności składki zdrowotnej nie dotyczy
                                          np. pracowników. Ci płacą składkę proporcjonalnie obniżoną za miesiąc, w którym
                                          otrzymywali zasiłek chorobowy. Zapewne mamy tu do czynienia z nierównym
                                          traktowaniem podmiotów znajdujących się w podobnej sytuacji prawnej
                                          • Gość: drapieżnik Re: A może ja też Oldboy? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 08:58
                                            Gość portalu: Biolog napisał(a):

                                            > dla mnie najgorsza w kobietach jest stara taśma tzn, powtarzanie tego samego
                                            > tekstu w takiej samej sytuacji. Spóźniłem sie "tekst A", Nie spóźniłem
                                            > się "tekst B". Wtedy myślę, może byc gorzej w obu sytuacjach usłysze tekst A.
                                            >
                                            > Twój aktualny "tekst A" to - "Biolog miesza wyjezdzajacym w
                                            > głowie", "Rozdziawiacie usta stare pryki, gdy Biolog mówi głupoty". A potem
                                            > zawsze - jak Katon o Kartaginie -zalotne zatrzepotanie rzęsami i potrząsanie
                                            > biustem i "Co Wy widzicie w tym Feezyku"
                                            >
                                            > Biolog
                                            >
                                            > Co do dwoistości funduszy - nie wiem nie sprawdzałem i nie zamierzam. Ja
                                            > naprodukowłam sę przy VAT wiec poproszę o wykład i z przyjemnościa zniszczę
                                            go.
                                            >
                                            >
                                            > Wyręczam się "Rzeczpospolitą"
                                            > Pytanie Rzpl - Z czego indywidualny przedsiębiorca ma opłacić składkę
                                            > zdrowotną, skoro przez część bądź nawet cały miesiąc chorował i nie prowadził
                                            w
                                            >
                                            > tym czasie działalności?
                                            >
                                            > Odpowiedź Ministerstwa
                                            > . W odpowiedzi na pytanie o środki finansowe, z których przedsiębiorcy mają
                                            > opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne w czasie przebywania na zasiłku,

                                            no wyraznie pisze : w czasie pzrebywania na zasilku
                                            moze z zasilku chorobowego
                                            ja nie wiem skad ma oplacac
                                            to jest PROBLEM pzredsiebiorcy, nie moj

                                            > uprzejmie informuję, iż Ministerstwo Zdrowia uprawnione jest wyłącznie do
                                            > udzielania wyjaśnień odnośnie do interpretacji obowiązujących przepisów. Z
                                            > przepisów ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia
                                            > wynika obowiązek opłacania składki, natomiast jego realizacja obciąża
                                            podmioty
                                            > zobowiązane. W praktyce może to oczywiście prowadzić do trudności w
                                            realizacji
                                            > obowiązków ustawowych.
                                            >
                                            > Puenta Rzpl
                                            > Interpretacja Ministerstwa budzi sporo wątpliwości, zwłaszcza pod kątem jej
                                            > zgodności z konstytucją. Zasada niepodzielności składki zdrowotnej nie
                                            dotyczy
                                            > np. pracowników. Ci płacą składkę proporcjonalnie obniżoną za miesiąc, w
                                            którym
                                            >
                                            > otrzymywali zasiłek chorobowy. Zapewne mamy tu do czynienia z nierównym
                                            > traktowaniem podmiotów znajdujących się w podobnej sytuacji prawnej



                                            Ja bym nie nazwala to nierownym traktowaniem podmiotow
                                            ja posiadajac status pracownika czy zleceniobiorcy jestem w pozycji
                                            podporzadkowanej do moich pracodawcow
                                            moze niech rzepa zastanowi sie nad takim faktem:
                                            jako zleceniobiorca nie mam oplacanego ub chorobowego!!! chociaz jest to
                                            skladka dobrowolna i obciaza moj zarobek brutto
                                            tzn jesli zachoruje NIC nie dostaje, zadnego zasilku z ZUS
                                            przedsiebiorca dostaje zasilek
                                            ja nie
                                            czy to jest sprawiedliwe???
                                            pozornie tak
                                            bo obydwie skaldki sa dobrowolne, moja i pracodawcy
                                            TYLKO ZE TO PRACODAWCA ZADECYDOWAL ZA MNIE A JA NIE MOGE NIC ZROBIC !!!
                                            on zadecydowal ze nie placi mi skl na fundusz chorobowy i nie mozna go
                                            przekonac barana ze to ja faktycznie place to, nie on

                                            widzisz tylko jedna strone medalu zawsze biolog
                                            niestety zawsze medal ma dwie strony

                                            widozcnie jestes pzredsiebuirca
                                            moze powiem troche jak Hydraulik do Darka ale popatrz tez na nas, swoich
                                            pracownikow

                                            i pamietaj ze prasa pisze to co zleceniodawca im oplaci, widac pzredsiebiorcy
                                            sie zrzucili na cykl artykulow
                                            • Gość: Biolog Koszary IP: *.mtnet.com.pl 16.05.03, 10:02
                                              Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
                                              Pytanie Rzpl - Z czego indywidualny przedsiębiorca ma opłacić składkę
                                              zdrowotną, skoro przez część bądź nawet cały miesiąc chorował i nie prowadził
                                              w tym czasie działalności?

                                              Odpowiedź Ministerstwa
                                              W odpowiedzi na pytanie o środki finansowe, z których przedsiębiorcy mają
                                              opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne w czasie przebywania na zasiłku
                                              > no wyraznie pisze : w czasie pzrebywania na zasilku
                                              > moze z zasilku chorobowego
                                              > ja nie wiem skad ma oplacac
                                              > to jest PROBLEM pzredsiebiorcy, nie moj

                                              Przed czytaniem Twoich listów wierzyłem (ale tylko jak śniłem), że polski
                                              urzędnik jest reformowalny w zakresie obiektywności umysłu. Już nie będę tak
                                              śnił. Feezyk też pewnie pozbędzie sie złudzeń, że system można reformować. No
                                              bo do czego służy zasiłek chorobowy otrzymywany przez chorego biznesmena?
                                              Polacy żyjący w normalnych krajach, no do czego? Może do kupienia aspiryny i
                                              opłacenia pielęgniarki co by patrzyła się w oczy i mówiła "Będzie dobrze"? Nie
                                              drodzy rodacy zasiłek chorobowy służy do opłacenia składki na inny zasiłek
                                              np "wypadkowy", a jak się zdarzy np. wypadek to otrzymany przez biznesmena
                                              zasiłek z tego drugiego nieszczęścia również ma posłużyć do oplacenie składki
                                              na jakis fundusz numer 3 (np. na rzecz resocjalizacji urzędnika).
                                              A "Rzeczpospolita", która o to pyta sądząc, że jak Maciej pisze o USA składkę
                                              powinno się pobierać od efektów pracy (nawet DZIESIĘCINĘ pobierano od efektów
                                              pracy) to otrzymała dolary od przedsiebiorców.

                                              Od dziś mam definicję normalnego człowieka -to człowiek, o którym urzędnik
                                              mówi "na rzeczywistość patrzy jednostronnie", czytaj - nie pozwala się łupić (i
                                              chce iść do takiego Strasburga ze skargą) tylko dlatego, że urzędnik napisał w
                                              prawie "masz dać się łupić".

                                              A teraz do meritum - sprawa jest o wiele prostsza niż piszesz - po prostu w
                                              ustawie pojawił się zapis - składka jest niepodzielna i skoro jest niepodzielna
                                              to trzeba płacić. W przyszłości będzie pewnie tak, że jak - odpukując biznesmen
                                              umrze na zawał (o co łatwo w kontakcie z urzędnikiem) to niepodzielna składka
                                              będzie naliczana jeszcze z pół roku po pogrzebie, a odkręcenie tego będzie
                                              wymagało drugiego pół roku i Asterixa/Obelixa. Może też się okazać, że kiedyś
                                              urzędnicy wymyślą, że spadkobiercy powinni to opłacić - przecież mogli
                                              zawiadomić. Skoro w VAT można odpowiadać za czyny kontrahenta, którego nie
                                              można kontrolować (niezgodna chyba nawet z zasadami średniowiecznej Inkwizycji)
                                              to dlaczego nie. Jeżeli jeszcze nie obowiazuję proponuję zgłosić jako wniosek
                                              racjonalizatorski. Awans pewny, a praktyka będzie krótsza.

                                              A żartem koszmarnym jest ustawienie przez Ciebie obok siebie zleceniobiorcy
                                              (czyli wolnego strzelca)oraz pracownika na etacie, któremu to właśnie
                                              pracodawca z własnej kasy musi - o ile nic się tu nic nie zmieniło - pokryć
                                              koszt choroby w początkowym jej okresie, mimo że pracownik był stale wcześniej
                                              UBEZPIECZANY z KIESZENI biznesmena (uwierzycie w to rodacy za granicą?).
                                              Napisać w takiej sytuacji, że "ja biedna pracownica chorują" i nie mam
                                              pieniążków A ONI MAJĄ jest koszmarem.

                                              Myśle, że dla Ciebie podatnik i biznesmen to potrafią rodzić pieniądze i to od
                                              razu pięcioraczki i bez bólu (choć bez seksu) po kontakcie z ustawą. To nowa
                                              religia urzędnika (jak Jedi w Anglii).

                                              B
                                              • Gość: drapieżnik powtorka z rozrywki. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 19:51
                                                A czy ty jestes reformowalny??

                                                Piszesz jakies epistoly na co am starczyc zasilek chorobowy. To problem
                                                niestety przedsiebiorcy, bo sie go wyplaca % od podstawy. Czyli jesli oplacal
                                                skladki powyzej ustawowego minimum (obecnie 1335,25 zl) to dostanie
                                                proporcjonalnie wiecej.

                                                O sny Feezyka sie nie martw. on ma inna zrezcywistosc pzred oczami, to co tutaj
                                                czyta to zwykla ROZRYWKA (a raczej powtorka z rozrywki). Nic wiecej. I reformy
                                                w Polsce mu tak wisza ze az trudno to wyslowic.

                                                Nie wiem czy ty w ogole gdziekolwiek pracujesz bo z tego co widze to z
                                                zapartym tchem sledzisz publikacje Rzepy, piszesz jakas prace dyplomowa? Ale
                                                neistety nie masz bladego pojecia o rzeczywistosci gospodarczej.

                                                Skl. chorobowa nie obciaza pracodawce tylko pracownika (jego place brutto)
                                                Pracodawca oplaca skl emerytalna, rentowa i wypadkowa.
                                                Pracownik oplaca (pzrez potracenie mu z placy brutto) skl chorobowa i 50%
                                                emkerytalnej i rentowej
                                                Tak zebys wiedzial, jak staniesz pzred przyszlym pracodawca i on bedzie ci
                                                PIERDOLIŁ ile go kosztujesz. Zebys umial mu powiedziec co jest jego kosztem:
                                                placa brutto + 9,76% emerytalne+6,5% rentowe+1,93% wypadkowe+2,45% Fundusz
                                                Pracy + 0,15% FGSP.
                                                Jak dodasz do siebie te % to NIJAK nie wychodzi 40-50% jak sobie wymyslili
                                                pracodawcy. Wychodzi raptem niecale 21%.

                                                I wlasnie dlatego ze pracodawca uwaza w Polsce za zlo konieczne pracownika
                                                ZMUSZA go do um. zlecenia a nie stosunku pracy.
                                                Skl chorobowa jest dobrowolna w umowach cywilnoprawnych, w stosunku pracy
                                                obowiazkowa.Oszzcedza m.in na tym tez.

                                                I jak sie ma to do Twojego stwierdzenia ze zleceniobiorca jest wolnym
                                                stzrelcem???
                                                Zleceniobiorca jest zmuszony popzrez syt na rynku pracy aby byc zleceniobiorca
                                                a nie pracownikiem.

                                                Troche pokory, bo sam lada moment staniesz na rynku pracy i znajdziesz sie w
                                                takiej wlasnie sytuacji. Moze wtedy dostzrezesz koszary umyslowe pracodawcy.




                                                • Gość: Biolog koniec (z ulgą) IP: *.mtnet.com.pl 17.05.03, 01:10
                                                  Tutaj również proponuje zakonczyc rozmowe. Wyklad mnie rozbawil. Swiadczy o
                                                  niezrozumieniu zarowno tego co pisalem jak i artykulu w Rzepie (nie dotyczyl
                                                  pracownika i kwestii o ktorych piszesz). A ja nie wierzylem, ze w Polsce 40%
                                                  czyta, czyta, ale nie rozumie tego co czyta. Jestem niereformawalny - za jakiś
                                                  czas znowu się nabiore

                                                  biolog
                                                  • Gość: lafirynda RZEPA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 06:18
                                                    a co jest do rozumienia w art z Rzepy?
                                                    skl jest niepodzielna od 1.04.2003 , pzredsiebiorcy obudzili sie w nocniku i
                                                    rozpazcliwie walcza o zniesienie niekorzystnego dla nich zapisu

                                                    ale mam nadzieje zrozumiales roznice miedzy pracownikiem a zleceniobiorca i ze
                                                    o takim statusie decyduje WOLA pracodawcy?
                                                    wiec nie pierdz na slodko o byciu wolnym stzrelcem
                                                  • Gość: MACIEJ Re: RZEPA IP: *.ny325.east.verizon.net 17.05.03, 06:26
                                                    Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                                                    > a co jest do rozumienia w art z Rzepy?
                                                    > skl jest niepodzielna od 1.04.2003 , pzredsiebiorcy obudzili sie w nocniku i
                                                    > rozpazcliwie walcza o zniesienie niekorzystnego dla nich zapisu
                                                    >
                                                    > ale mam nadzieje zrozumiales roznice miedzy pracownikiem a zleceniobiorca i
                                                    ze
                                                    > o takim statusie decyduje WOLA pracodawcy?
                                                    > wiec nie pierdz na slodko o byciu wolnym stzrelcem

                                                    Jak ty mozesz o tej godzinie o interesach rozmawiac?
                                                    Przesun sie troche na bok lozka,przykryj koldra na glowe and I take care of the
                                                    business.
                                                  • Gość: Biolog 6.00 rano IP: *.mtnet.com.pl 17.05.03, 13:25
                                                    w sumie to rzeczywiście z biologicznego punktu widzenia interesujące, co koieta
                                                    robi na nogach o 6.00 w sobotę rano.

                                                    A) pakuje plecak na wyjazd ze swoim facetem w Tatry,
                                                    B) jest nałogowym palaczem (swoja droga dlaczego nie palaczka),
                                                    C) jest sexoholiczką,
                                                    D) jest sexoholiczką i ma sąsiada, któremu dowala hałasami a to najlepiej o 4-
                                                    6,
                                                    E) ma dziecko,
                                                    F) ma dziecko + C/B,
                                                    G) chce mieć ładną figurę i idzie biegać wokół Zakrzówka
                                                    H) ??

                                                    Co może robić Maciej o 6 polskiego czasu w piątek/sobotę nie wiem

                                                    Pzdr
                                                    Biolog

                                                    PS art. W Rzepie i w moich postach było o składce, którą przedsiębiorca musi
                                                    zapłacić ZA SAMEGO SIEBIE - okolo 2 mln - 2,7 mln Polaków prowadzi działalnośc
                                                    jako osoby fizyczne w wiekszoci w rodzinie bez pracownikow. Tak więc wykład o
                                                    pracownikach jest zbędny. Pracownika przywołalem tylko po to by odeprzeć Twoj
                                                    argument "Przedsiebiorca ma fajnie co do skladek, pracownik ma koszmar".
                                                    Pracownik firmy ma oplacane skladki na wszelkie fundusze, ale jak zachoruje to
                                                    pierwszy okres choroby finansuje ...... przedsiebiorca. Jest to przy okazji
                                                    kolejny przyklad sprytnej legislacji zrobionej po to aby niemozna bylo uzyc
                                                    Konstytucji - formalnie pracownik ubezpiecza sie sam bo z wlasnej pensji wiec
                                                    nie ma zarzutu przedsiebiorcy "Ale przeciez ja go juz ubezpieczylem od choroby,
                                                    a teraz musze jeszcze placic za chorobe". Naprawde fajnie jest sledzic przepisy
                                                    pod katem takiego ich pisania, aby formalnie bylo zgodne z Konstytucja

                                                    W okresie kiedy jeden z tych 2 mln - 2,7 mln "frajerów" jest chory i nie może
                                                    pracować musi dalej płacić skladke. Następuje tu złamanie dwóch zasad
                                                    ubezpieczania się:
                                                    1) NIE UBEZPIECZASZ SIE W OKRESIE KORZYSTANIA Z UBEZPIECZENIA - np. (choć to
                                                    nienajlepszy przykład) nie mozna się ubezpieczyć od powodzi Wrocławia godzinę
                                                    przed zalaniem domu. Absurdem jest jednoczesne chorowanie i płacenie składki
                                                    niezależnie od zabaw z funduszmia, gdzie skladka jest kierowana, podobnie jak
                                                    absurdem jest popelnienie samobojstwa, ale tak aby otrzymac dla rodziny
                                                    ubezpieczenia i jednoczesnie dalsze placenie na ubezpieczenie od
                                                    nieszczesliwych wypadkow samobojcy przez jego spadkobierow. To sa absurdalne
                                                    przyklady, ale mozemy sie o cos zalozyc, ze do konca 2004 przepis zostanie
                                                    zmieniony badz unicestwoiny przez TK (Maciej nie zawsze trzeba sie zakladac o
                                                    seks).

                                                    Zasilek chorobowy jest tu zbednym argumentem, ktory Rzepa wyjela po to, aby
                                                    pokazac absurd - nie masz dochodu, wiec aby nie zaciagac kredytu zamiast
                                                    kupowac aspiryny plac na skladke z zasilku chorobowego:
                                                    2) UBEZPIECZASZ SIE Z DOCHODU, KTORY OSIAGNALES. Jest to niemozliwe w czasie
                                                    choroby. Zlamanie tej zasady po 1989 jest jak dla mnie podstawa klopotow Polski
                                                    obecnie - mali przedsiebiorcy musza w deklaracjach wpisywac - "deklaruje, ze
                                                    zarobia co najmniej 1300 do 1700 zł (4 razy wiecej niz zasilek dla bezrobotnych
                                                    i dwa razy wiecej niz minimalna pensja), a skoro tak to place panstwu np.
                                                    skladke 8% od 1700 zł". Eliminuje to male firmy, ktore np. chce zalozyc
                                                    czlowiek rok czy dwa po studiach i wie, ze przez rok bedzie zarabial na czysto
                                                    np. tylko 800 zł - skladki sa kosztem STAŁYM a powinny być ZMIENNYM.
                                                    Na dodatek skladki niemozna wpisac - o ile sie nie myle - w koszta firmy, ale
                                                    mozna odliczac w zaleznosci od typu skladki od podatku badz dochodu - jak firma
                                                    ma strate przez pierwszy rok to lezy.




                                                  • Gość: lafirynda 6.00 rano Maciej bierza prysznic przed snem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 20:55
                                                    a Biolog o 13.00 dalej roztrzasa gehenne polskiego przedsiebiorcy i
                                                    pzremysliwuje nad zakladem

                                                    ha ha ha
                                                    dobre sobie
                                                    a o co chcialbys sie zalozyc?

                                                    zreszta ja nie upieram sie ze pzrepis nie zostanie skasowany, w koncu
                                                    zainteresowana nim grupa osob bedzie dazyc do tego uporczywie ani tez nie
                                                    twierdze ze on jest dobry, tylko chcialam powiedziec ze sa tez inni
                                                    pokrzywdzeni pzrez prawo w tym kraju, niestety nie maja takiej sily i
                                                    determinacji aby walzcyc o swoje
                                                    i zgadzam sie ze ZUS jest pokrecony bardziej w swojej legislacji niz te Twoje
                                                    elaborki

                                                    tak, ze skladkami jest jka mowisz, kiedy firma wreszcie osiagnie dochod skaldki
                                                    z lat ubieglych nie pomniejszaja juz ani dochodu ani podatku
                                                  • feezyk Biega? 18.05.03, 17:14
                                                    Co to sie porobilo.

                                                    Drapiezniki biegaja wokol Zakrzowka!

                                                    To bylo tak. Holmes wziela mape Krakowa.
                                                    Zaznaczyla czerwonymi krzyzykami
                                                    miejsca zbrodni.
                                                    Kazimierz... Ludwinow... Wawel...
                                                    Kosciuszki...

                                                    Polaczyla punkty linia.
                                                    Rzym karczma.

                                                    Wniosek nasuwal sie sam.

                                                    Postanowila sprawdzic sprawe
                                                    osobiscie. Wstala o 4.00.
                                                    Ubrala czarne dzinsy i luzny
                                                    sweter. Dokleila wasy i brode
                                                    (czarne) na glowe kruczoczarna
                                                    peruka i ciemne okulary dla
                                                    niepoznaki.

                                                    O szostej rano byla juz z
                                                    powrotem. Wiedziala.
                                                    F. mieszkal kiedys w mrocznej
                                                    zakrzowieckiej, pieczarze. Ogryzione kosci
                                                    niedzwiedzia jaskiniowego z wyraznymi rysami
                                                    od klow dowodzily tego jednoznacznie.

                                                    A jesli Biologa nieprzypadkiem
                                                    nawiazuje do tego filmu...
                                                    Zimny dreszcz przeszedl jej po plecach.

                                                    Po chwili jednak, uspokoila sie.
                                                    Przeciez, nawet z wampira sprawny
                                                    urzednik z US moze wyssac ostatnia
                                                    krople krwi... zanim kur zapieje.

                                                    Napisala post, jak gdyby nigdy nic.

                                                    M., tymczasem, krazyl nerwowo
                                                    po pokoju. Tu zle i tam niedobrze.
                                                    Do tego, Ona gotowo na kruczoczarno
                                                    sie przefarbowac albo pokrycie sprawdzic.

                                                    E, co tam. Facetowi sie trochy przylozy
                                                    (obiecal, ze nie oddo, to bezpieczne jest).
                                                    Powolo sie na jakos prymitywno Usamice,
                                                    od razu swiat pojasnieje. Macacza sie
                                                    ustawi patriotycznie, jakos to bedzie.


                                                    Pozdrowka
                                                    F.


                                        • Gość: MACIEJ Biolo maci we lbie Oldoboyowi. LAF OGLADA DDD Z BI IP: *.ny325.east.verizon.net 16.05.03, 06:17
                                          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                                          > uwaga !!! a Oldboy cmoka w zachwycie
                                          >
                                          > Biolog mylisz zasilek chorobowy ze skladka na ub zdrowotne
                                          > to dwa rozne fundusze
                                          >
                                          > przedsiebiorca za czas choroby otrzymuje zasilek i pomniejsza lub nie placi
                                          > wcale skladek na ub spol (emeryt, rentowe, chorobowe)
                                          > ale placi tylko na ub zdrowotne
                                          > czyli zamiast placic 600 zl placi 142 zl
                                          > i otzrymuje zasilek chorobowy inna sprawa ze z 1,5 miesiecznym opoznieniem
                                          > zanim panienki wymemlaja papierki w ustawowym czasie
                                          >
                                          >
                                          > ps
                                          > Biolog a ogladales czasmi dzisiejszy program red Jaworowicz?

                                          Zebym sie nie dowiedzial w nastepnym poscie,ze juz DDD(Dobranocke Dla
                                          Doroslych) z Biolo ogladacie razem.
                                  • Gość: b Re: Amerykanski ZUS u Polo-Amerykanów+SF IP: *.mtnet.com.pl 15.05.03, 18:58
                                    oczywiście nie 3,3 mln zł a 3,3 mln bezrobotnych.

                                    A teraz zmusze się zastanowić jaka jest wartosc 3,3 mln bezrobotnych w
                                    kontekscie 3,3 mln zł
    • Gość: EU Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:11
      USA idzie ku samozagladzie. Dolar USA upadnie pod ciezarem dlugu
      zagranicznego, a gospodarka pod ciezarem deflacji (brak popytu
      spowodowany deflacja, czyli odkladaniem zakupow na pozniej
      generuje bezrobocie, a bezrobocie generuje recesje i wreszcie kryzys).
      USA nawet wojny nie pomoga, bo za duzo one kosztuja a za malo
      przynosza...
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 17.05.03, 13:15
        Nic ci sie nie poprawia.
        Tylko ty sie uratujesz na arce ze swoimi zwierzetami.
        • Gość: MACIEJ QUO VADIS AMERYKO ? DOW NIGDY PONIZEJ 8,250 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 03:11
          Pare dni profesora nie ma na forum i juz w klasie panika,a niektorzy nawet
          widza siwe chmury nad Wall Street.
          No wiec pawel-l i Hydraulik maja wyrysowane,ze DOW jedzie po rowni pochylej do
          2,500 .
          Fizykowi tele razy powtarzalem ,ze ponizej 7,500 nie spadnie a on ciagle swoje.
          Sytuacja od tamtego czasu na tyle sie zmienila,czyli nastapilo makroekonomiczne
          umocnienie w Stanach,ze teraz DOW nie ma mowy zeby spadl ponizej 8,250.
          Panika jest w umyslach ludzi z natury bojazliwych oraz nieprzygotowanych
          fachowo do tematu.
          Jr. tyle razy powtarza wam skad sie bierze fear factor ,a wy nic nie reagujecie.


          • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: 203.129.132.* 27.05.03, 03:37
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Pare dni profesora nie ma na forum i juz w klasie panika,a niektorzy nawet
            > widza siwe chmury nad Wall Street.
            > No wiec pawel-l i Hydraulik maja wyrysowane,ze DOW jedzie po rowni pochylej
            do
            > 2,500 .
            > Fizykowi tele razy powtarzalem ,ze ponizej 7,500 nie spadnie a on ciagle
            swoje.
            > Sytuacja od tamtego czasu na tyle sie zmienila,czyli nastapilo
            makroekonomiczne
            >
            > umocnienie w Stanach,ze teraz DOW nie ma mowy zeby spadl ponizej 8,250.
            > Panika jest w umyslach ludzi z natury bojazliwych oraz nieprzygotowanych
            > fachowo do tematu.
            > Jr. tyle razy powtarza wam skad sie bierze fear factor ,a wy nic nie
            reagujecie
            > .

            skladki na emeryture wiekszosci pracownikow w mojej robocie szly do 'high
            growth' planow - czyli AKCJE. niektorzy potracili w zeszlym roku nawet do aud20
            tys i prawie nikt nie mysli o zmianie do 'secure' (bonds, fixed term deposits)
            plan.
            a teraz cos do przemyslenia. czy inwestujemy by nie stracic czy po to by
            zarobic? jesli w zeszlym roku plany emerytalne 'high growth'przyniosly starty
            ~20% to aby je odrobic na fixed interest czy bonds potrzeba bedzie ponad 10
            LAT!!! inne wyjscie to zostac na gieldzie i czekac na wzrosty.
            wiekszosc ludzi nie wycofa sie bo juz jest za pozno a wielu wejdzie na markiet
            bo akcje sa tansze - TAK JAK JA ;). tak tez jestem chciwy czy glupi? - czas
            pokaze!


            • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 16:38
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Pare dni profesora nie ma na forum i juz w klasie panika,a niektorzy nawet
              >
              > > widza siwe chmury nad Wall Street.
              > > No wiec pawel-l i Hydraulik maja wyrysowane,ze DOW jedzie po rowni pochyle
              > j
              > do
              > > 2,500 .
              > > Fizykowi tele razy powtarzalem ,ze ponizej 7,500 nie spadnie a on ciagle
              > swoje.
              > > Sytuacja od tamtego czasu na tyle sie zmienila,czyli nastapilo
              > makroekonomiczne
              > >
              > > umocnienie w Stanach,ze teraz DOW nie ma mowy zeby spadl ponizej 8,250.
              > > Panika jest w umyslach ludzi z natury bojazliwych oraz nieprzygotowanych
              > > fachowo do tematu.
              > > Jr. tyle razy powtarza wam skad sie bierze fear factor ,a wy nic nie
              > reagujecie
              > > .
              >
              > skladki na emeryture wiekszosci pracownikow w mojej robocie szly do 'high
              > growth' planow - czyli AKCJE. niektorzy potracili w zeszlym roku nawet do
              aud20
              >
              > tys i prawie nikt nie mysli o zmianie do 'secure' (bonds, fixed term
              deposits)
              > plan.
              > a teraz cos do przemyslenia. czy inwestujemy by nie stracic czy po to by
              > zarobic? jesli w zeszlym roku plany emerytalne 'high growth'przyniosly starty
              > ~20% to aby je odrobic na fixed interest czy bonds potrzeba bedzie ponad 10
              > LAT!!! inne wyjscie to zostac na gieldzie i czekac na wzrosty.
              > wiekszosc ludzi nie wycofa sie bo juz jest za pozno a wielu wejdzie na
              markiet
              > bo akcje sa tansze - TAK JAK JA ;). tak tez jestem chciwy czy glupi? - czas
              > pokaze!

              Byl dobry moment,ktory Fizyk przegapil,gdy DOW doszedl do 7,250 a Fizyk sie
              bal,ze pojdzie jeszcze nizej.
              A teraz cala sytuacja zajscia.
              Tax cut Busha zostal przeglosowany i pierwsze pieniadze beda wyplacane juz za
              miesiac.
              Co to znaczy?
              Fizyk to wie,bo wzrost gospodarczy Francji w 1Q 2003 byl oparty na obnizce
              podatkow.
              Drugi Q ma sie ku koncowi i bedzie ciut szybszy niz 1Q ,a 3Q i 4Q bedzie
              przyspieszeniem z powodu tax cut.
              W granicach +3%.
              Za wzrostem gospodarczym pojdzie wzrost gieldy,o tym wszyscy analitycy wiedza z
              Hydraulikiem i Fizykiem na czele.
              Niestety w EU i Japonii stagnacja zmieni sie w kryzys , wystapi deflacja i
              pieniadze zaczna uciekac za ocean.
              Zauwaz,ze juz teraz gielda ROSNIE.
              Wzrost wartosci dolara jest skorelowany z wysokoscia DOW.
              Gdy doll slabnie-DOW slabnie.
              Teraz doll slabnie a DOW stoi w miejscu,czyli przy wzroscie doll bedzie szybko
              rosl.
              A wszyscy oczekuja wzrostu doll ,bo nie da rady go obnizyc ponizej 1,25 .
              • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: 1.0.12.* 28.05.03, 10:35
                Gość portalu: EU napisał(a):

                > USA idzie ku samozagladzie. Dolar USA upadnie pod ciezarem dlugu
                > zagranicznego, a gospodarka pod ciezarem deflacji (brak popytu
                > spowodowany deflacja, czyli odkladaniem zakupow na pozniej
                > generuje bezrobocie, a bezrobocie generuje recesje i wreszcie kryzys).
                > USA nawet wojny nie pomoga, bo za duzo one kosztuja a za malo
                > przynosza...

                Typowy bład. Kolejność doskonale odwrotna.
                Najpierw jest kryzys (w inwestycjach bo konsumpcja napędzana kredytem jeszcze
                rośnie), potem recesja (spadek zysków), bezrobocie (szukamy oszzędności bo
                towar nie idzie) i deflacja (bo przeinwestowaliśmy i wszyscy obniżają ceny).

                Jakoś do tej pory nikt nie odkładał zakupów komputerów, telefonów czy AGD mimo
                że ceny spadały. BO BYŁA KASA. Jak nie ma kasy to się ogranicza zakupy, lata
                tanimi liniami (jeśli w ogóle), urlop w kraju (bo euro drogie)


                MACIEJ też powtarza mantrę że za wzrostem gosp. pójdzie giełda. Niekoniecznie.
                W latach 70-tych gospodarka rosła a indeksy spadały.
                Tak samo że o wartości waluty decyduje stopa%. Niekoniecznie. Jest jeszcze
                inflacja , ryzyko inwestycji, czy w ogóle jest co kupić.
                • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 16:54
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  > Gość portalu: EU napisał(a):
                  >
                  > > USA idzie ku samozagladzie. Dolar USA upadnie pod ciezarem dlugu
                  > > zagranicznego, a gospodarka pod ciezarem deflacji (brak popytu
                  > > spowodowany deflacja, czyli odkladaniem zakupow na pozniej
                  > > generuje bezrobocie, a bezrobocie generuje recesje i wreszcie kryzys).
                  > > USA nawet wojny nie pomoga, bo za duzo one kosztuja a za malo
                  > > przynosza...
                  >
                  > Typowy bład. Kolejność doskonale odwrotna.
                  > Najpierw jest kryzys (w inwestycjach bo konsumpcja napędzana kredytem jeszcze
                  > rośnie), potem recesja (spadek zysków), bezrobocie (szukamy oszzędności bo
                  > towar nie idzie) i deflacja (bo przeinwestowaliśmy i wszyscy obniżają ceny).
                  >
                  > Jakoś do tej pory nikt nie odkładał zakupów komputerów, telefonów czy AGD
                  mimo
                  > że ceny spadały. BO BYŁA KASA. Jak nie ma kasy to się ogranicza zakupy, lata
                  > tanimi liniami (jeśli w ogóle), urlop w kraju (bo euro drogie)
                  >
                  >
                  > MACIEJ też powtarza mantrę że za wzrostem gosp. pójdzie giełda.
                  Niekoniecznie.
                  > W latach 70-tych gospodarka rosła a indeksy spadały.
                  > Tak samo że o wartości waluty decyduje stopa%. Niekoniecznie. Jest jeszcze
                  > inflacja , ryzyko inwestycji, czy w ogóle jest co kupić.

                  Postaraj sie oddzielic kapital baneckowy od inwestycyjnego.
                  W EU nikt nie inwestuje,bo NIE MA POPYTU WEWNETRZNEGO I EURO JEST ZA WYSOKIE
                  DLA PRODUKCJI NA EXPORT.
                  W Chinach wszyscy inwestuja,bo ROSNIE POPYT WEWNETRZNY I WALUTA SLABNIE RAZEM Z
                  DOLAREM.
                  • Gość: Jan Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.03, 17:43
                    Zaczelo sie wszystko od wygraran Busha przeciw Irakowi.I teraz mamy dolara.
                    W Europie ludzie zyja biednie,ale rozsadnie i bez dlugow.A w USA poniosa za swoja nieprzyzwoitosc kare.Jaki Amerykanski dentysta kupi sobie teraz Mercedesa?Kosztuje 20-30% wiecej!Bedzie musial jezdzic Lexusem jak murzyni.
                    • Gość: jr Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: 203.129.132.* 29.05.03, 00:47
                      Gość portalu: Jan napisał(a):
                      > Jaki Amerykanski dentysta kupi sobie teraz Mercedesa?Ko
                      > sztuje 20-30% wiecej!Bedzie musial jezdzic Lexusem jak murzyni.

                      po pierwsze lexus jest znacznie lepszym autem niz mercedes, po drudie w 21
                      wieku dyskryminacja juz nie przystoi!!! po trzecie nie ucierpi na tym ten
                      dentysta ale producent mercedesa bo bedzie musial ciachnac cene by go sprzedac
                      albo na zlom! hehehe

                    • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 01:18
                      Gość portalu: Jan napisał(a):

                      > Zaczelo sie wszystko od wygraran Busha przeciw Irakowi.I teraz mamy dolara.
                      > W Europie ludzie zyja biednie,ale rozsadnie i bez dlugow.A w USA poniosa za
                      swo
                      > ja nieprzyzwoitosc kare.Jaki Amerykanski dentysta kupi sobie teraz Mercedesa?
                      Ko
                      > sztuje 20-30% wiecej!Bedzie musial jezdzic Lexusem jak murzyni.

                      Najwazniejsze,ze bedzie mial wolny wybor,identycznie jak Murzyni.
                      • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: 1.0.12.* 29.05.03, 09:38
                        *** "The world's only superpower is turning into a banana
                        republic," wrote the New York Times' economist, Paul Krugman,
                        recently. He was referring to the enormous debts and
                        deficits being run up by the current administration.
                        Krugman has come to a conclusion about the Bush
                        administration:

                        "The people now running America aren't conservatives, they're
                        radicals who want to do away with the social and economic
                        system we have... "

                        Chyba czytał moje posty.
                        • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 18:43
                          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                          > *** "The world's only superpower is turning into a banana
                          > republic," wrote the New York Times' economist, Paul Krugman,
                          > recently. He was referring to the enormous debts and
                          > deficits being run up by the current administration.
                          > Krugman has come to a conclusion about the Bush
                          > administration:
                          >
                          > "The people now running America aren't conservatives, they're
                          > radicals who want to do away with the social and economic
                          > system we have... "
                          >
                          > Chyba czytał moje posty.

                          Lubie NYT ale jestem wybiorczy w artykulach.
                          NYT jest pro-zydowski i anty-republikanski i mimo ze prezentuje wysoki
                          poziom,trzeba wiedziec co tam czytac.

                          Bez nalecialosci lewicowych jest WSJ i tam znajdziesz najbardziej trafne
                          wypowiedzi nt. gospodarcze.

                          Powinienes wiedziec,ze NYC jest w 75% demokratyczne i dlatego NYT musi oddawac
                          klimat miasta,czyli napadac na wstretnych republikanow.
                          • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: 1.0.12.* 03.06.03, 08:19
                            Ale on atakuje Busha z prawej strony ! Broni wartości republikańskich.
                            Z tego co się orientuję to na Busha duży wpływ ma grupa ludzi o poglądach neo-
                            konserwatywnych. Ci ludzie wcześniej byli zdecydowanie na lewo potem zmienili
                            front. Ich poglądy są trochę podejrzane.
                            • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ? chciwosc czy glupota??? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 02:57
                              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                              > Ale on atakuje Busha z prawej strony ! Broni wartości republikańskich.
                              > Z tego co się orientuję to na Busha duży wpływ ma grupa ludzi o poglądach neo-
                              > konserwatywnych. Ci ludzie wcześniej byli zdecydowanie na lewo potem zmienili
                              > front. Ich poglądy są trochę podejrzane.

                              BUSH JEST IDENTYCZNIE KONSERWATYWNY JAK JEGO OJCIEC.
                              Roznica miedzy nimi jest taka,ze papcio to biznesmen i inteligent z krwi i kosci
                              i dlatego motloch wyborczy wolal faceta z dolow spolecznych pt Clinton.
                              Obecny prezydent pod wzgledem edukacji i erudycji oraz doswiadczenia zyciowego
                              nawet w polowie nie dorownuje swojemu ojcu,ale za to jest blizszy tlumowi,ktory
                              na niego glosuje.
                              Jego ojciec startowal i ladowal na lotniskowcu w czasie 2 wojny i byl b.dobrym
                              pilotem bojowym.
                              Polityka nie jest dla ludzi wybitnych,lecz dla popularnych sredniakow.
                              Ta administracja oparta jest o ludzi Ojca a syn dodaje jej sporo popularnosci.
                              Nie zmienia to faktu,ze Syn byl b.dobrym gubernatorem Texasu.
                              Nie ma to jak dobre wzory w rodzinie.
                              Sam Fizyk pisze ze Bush przejal ludzi po ojcu.

                              • Gość: MACIEJ DOSTALEM LIST Z I.R.S. SZUKAM KSIEGOWEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.06.03, 06:32
                                Patrze w skrzynce list z I.R.S .
                                Chwileczke ,jeszcze za wczesnie na zwrot podatkow z Bush'owego tax cut'u.

                                Zaczynam sie troche pocic,bo zaskakiwac to ja ,a nie mnie.

                                Otwieram i kto zgadnie ?
                                • Gość: MACIEJ Re: DOSTALEM LIST Z I.R.S. SZUKAM KSIEGOWE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 03:57
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Patrze w skrzynce list z I.R.S .
                                  > Chwileczke ,jeszcze za wczesnie na zwrot podatkow z Bush'owego tax cut'u.
                                  >
                                  > Zaczynam sie troche pocic,bo zaskakiwac to ja ,a nie mnie.
                                  >
                                  > Otwieram i kto zgadnie ?

                                  Zaczne od tego,ze wolalbym dostac list od Marcee z US w Krakowie.

                                  No wiec IRS pisze mnie,ze pomylilem sie w rachunkach o caly tysiac.
                                  Serce podchodzi mnie pod gardlo,lece zobaczyc kopie rozliczenia podatkowego i
                                  rzeczywiscie pomylilem sie o tysiac.
                                  Ale kamien spadl mnie z serca,gdy zobaczylem,ze pomylilem sie na swoja
                                  niekorzysc i zaplacilem IRS za duzo.
                                  No wiec oni wylapali moj blad,podliczyli wszystko poprawnie i przyslali mnie
                                  czek za to co nadplacilem.
                                  Ale patrze,ze na czeku jest wieksza suma niz wynika z wyliczenia,na to tez bylo
                                  napisane wyjasnienie,ze sa to odsetki od momentu zaplacenia do chwili obecnej.

                                  Napisane rowniez bylo,ze gdybym nie zgadzal sie z ich wyliczeniami,to mam
                                  zadzwonic i przedyskutowac z nimi,co mnie sie nie podoba.
                                  A gdy sie zgadzam z ich wyliczeniami,to czek w kieszen i do widzenia.

                                  Nie przypuszczalem,ze przy mojej nadplacie IRS zwraca mnie pieniadze z
                                  odsetkami.
                                  Ciekawe co na to wyrocznia z Krakowa?
                                  • Gość: MACIEJ TYLKO 1,4% W 1Q 2003 IP: *.ny325.east.verizon.net 26.06.03, 21:31
                                    dOLICZYLI SIE WRESZCIE.
                                    Chyba specjalnie obnizyli,zeby w 2 Q 2003 wiekszy wzrost wykazac.


                                    Wzrost PKB w Stanach: Tak naprawdę było gorzej


                                    mkuz 26-06-2003, ostatnia aktualizacja 26-06-2003 17:21

                                    Amerykańska gospodarka rosła w pierwszym kwartale nie w tempie 1,9 proc., ale o
                                    0,5 pkt. proc. wolniej - przyznał w czwartek Departament Handlu USA

                                    Faktyczne tempo wzrostu PKB w największej gospodarce świata w ciągu pierwszych
                                    trzech miesięcy tego roku wyniosło więc tyle samo, ile w ostatnim kwartale 2002
                                    r.

                                    Mocno zmienione wyniki makroekonomiczne rozczarowały inwestorów, którzy
                                    spodziewali się tylko minimalnej korekty w dół - najwyżej do poziomu 1,8 proc.
                                    Zdaniem ekonomistów, powolne tempo rozwoju gospodarczego było spowodowane
                                    przede wszystkim niepewnością wywołaną groźbą wojny w Iraku.

                                    W środę bank centralny USA obniżył stopę funduszy federalnych do 1 proc. Fed ma
                                    nadzieję, że niskie stopy procentowe pomogą największej gospodarce świata w
                                    rozwoju, ma w tym również pomóc plan redukcji podatków prezydenta Busha, na
                                    mocy którego podatnicy amerykańscy zapłacą fiskusowi o 350 mld dol. mniej w
                                    ciągu najbliższych 10 lat.

                                    • Gość: pawel-l Re: TYLKO 1,4% W 1Q 2003 IP: 1.0.12.* 27.06.03, 09:10
                                      Jak to jest 13 obniżek niepomogło a 14 ma pomóc. Czyżby do 14 razy sztuka ? A
                                      może efekty będą całkiem inne od zamierzonych ?


                                      "'English historian, Alan Bullock, wrote in his book titled
                                      "Hitler: A Study In Tyranny", "The collapse of the currency
                                      not only meant the end of trade, bankrupt businesses, food
                                      shortage in the big cities and unemployment: it had the
                                      effect, which is the unique quality of economic
                                      catastrophe, of reaching down to and touching every single
                                      member of the community in a way which no political event
                                      can. The savings of the middle classes and the working
                                      classes were wiped out at a single blow with a ruthlessness
                                      which no revolution could ever equal; at the same time the
                                      purchasing power of wages was reduced to nothing. Even if a
                                      man worked till he dropped it was impossible to buy enough
                                      clothes for his family - and work, in any case, was not to
                                      be found. The result of the inflation was to undermine the
                                      foundations of German society in a way which neither the
                                      war nor the revolution of November 1918, nor the Treaty of
                                      Versailles had ever done. The real revolution in Germany
                                      was the inflation, for it destroyed not only property and
                                      money, but faith in property and the meaning of money".'"
                                      • Gość: MACIEJ 50 LAT ZA ZABICIE BEZDOMNEGO IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.03, 05:13
                                        Dostala 60 lat,tj. 50 +10 ktore biegna rownoczesnie.
                                        Czy w Polsce za zabicie bezdomnego sie siedzi??????????????

                                        cnn.COM
                                        Motorist given 60 year-sentence in windshield murder trial
                                        Friday, June 27, 2003 Posted: 7:50 PM EDT (2350 GMT)

                                        Chante Mallard after hearing she was sentenced to 60 years in prison for murder
                                        and tampering with evidence.
                                        A Texas jury sentenced Chante Mallard to 60 years for the murder of a homeless
                                        man she hit with her car and then left to die in the windshield
                                        Chante Mallard, convicted of murder in the death of a 37-year-old homeless man
                                        she hit with her car, describes her state of mind at the time

                                        RELATED
                                        Court TV.com: Convicted woman delivers tearful apology


                                        FORT WORTH, Texas (CNN)
    • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 1.0.12.* 30.06.03, 09:10
      Dokąd zmierza Ameryka ? Warto posłuchać jednego sprawiedliwego: sen. Ron Paul.
      http://www.agora-inc.com/reports/RCKN/RonPaul/

      We are all democrats now

      HON. RON PAUL OF TEXAS
      IN THE HOUSE OF REPRESENTATIVES
      January 29, 2003

      Sorry, Mr. Franklin, "We're All Democrats Now"

      At the close of the Constitutional Convention in 1787, Benjamin Franklin told
      an inquisitive citizen that the delegates to the Constitutional Convention gave
      the people "a Republic, if you can keep it." We should apologize to Mr.
      Franklin. It is obvious that the Republic is gone, for we are wallowing in a
      pure democracy against which the Founders had strongly warned.

      Madison, the father of the Constitution, could not have been more explicit in
      his fear and concern for democracies. "Democracies," he said, "have ever been
      spectacles of turbulence and contention; have ever been found incompatible with
      personal security or the rights of property; and have in general been as short
      in their lives as they have been violent in their death."

      If Madison's assessment was correct, it behooves those of us in Congress to
      take note and decide, indeed, whether the Republic has vanished, when it
      occurred, and exactly what to expect in the way of "turbulence, contention, and
      violence." And above all else, what can we and what will we do about it?

      The turbulence seems self-evident. Domestic welfare programs are not
      sustainable and do not accomplish their stated goals. State and federal
      spending and deficits are out of control. Terrorism and uncontrollable fear
      undermine our sense of well-being. Hysterical reactions to dangers not yet
      seen prompt the people- at the prodding of the politicians- to readily
      sacrifice their liberties in vain hope that someone else will take care of them
      andguarantee their security. With these obvious signs of a failed system all
      around us, there seems to be more determination than ever to antagonize the
      people of the world by pursuing a world empire. Nation building, foreign
      intervention, preemptive war, and global government drive our foreign policy.
      There seems to be complete aversion to defending the Republic and the
      Constitution that established it.

      The Founders clearly understood the dangers of a democracy. Edmund Randolph of
      Virginia described the effort to deal with the issue at the Constitutional
      Convention: "The general object was to produce a cure for the evils under which
      the United States labored; that in tracing these evils to their origins, every
      man had found it in the turbulence and follies of democracy."

      These strongly held views regarding the evils of democracy and the benefits of
      a Constitutional Republic were shared by all the Founders. For them, a
      democracy meant centralized power, controlled by majority opinion, which was up
      for grabs and therefore compleAMERICA...WHAT'S IT ALL ABOUT?

      9/11, Homeland Security, The War on Terrorism, The War on Drugs, The Occupation
      of Iraq...

      America extends its power globally. But what is America? What makes it
      different from all other nations? This NEW, important and all-inspiring
      collection of important documents explores... The Idea of America.

      "I hope everyone will read this to see why America became a great country
      • Gość: Piast please transleated it, albo spocznij!!!!! to .. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 21:41
        > to polskie forum. Przyjmij to albo spadaj, bo nikomu chce się przekładać
        > twoich głupot o północy.
        • Gość: MACIEJ DOKAD ZMIERZASZ AMERYKO?????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.03, 07:40
          Do zaprowadzenia porzadku.
          OK?
          • Gość: Hydraulik A kto ten porządek zaprowadzi - "Dubya" :-)))))??? IP: *.opa-carbo.com.pl 02.07.03, 15:13
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Do zaprowadzenia porzadku.
            > OK?

            Przez kogo? Bo chyba nie Busha...flagowy konserwatystę, gospodarczego
            Keynes'sistę....

            A tak poza tym, to pierwsze słyszę, by zaprowadzanie porządku odbywało się
            poprzez rozdymanie deficytu budżetowego...rzecz raczej wygląda odwrotnie - to
            następca "Dubya" będzie musiał solidnie sprzątać to łajno po teksańczyku...
            Tylko jeśli następcą Greenspana zostanie gov. Ben Bernanke to życzę następcy
            Busha już dziś wielu "sukcesów gospodarczych" - z Bernanke'm zobaczycie w USA
            jak dolar staje się bezwartościowym papierkiem i spełni się proroctwo
            Komentatora co do Argentyny...
            Cóż, każdy ma takiego Kołodkę, na jakiego zasługuje - my Grzesia, w USA
            B.Bernanke będzie Was straszył.

            PZDR
            • Gość: MACIEJ DEFICYT MNIEJ ROZDYMANY NIZ MONICA LEWINSKY IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 05:37
              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Do zaprowadzenia porzadku.
              > > OK?
              >
              > Przez kogo? Bo chyba nie Busha...flagowy konserwatystę, gospodarczego
              > Keynes'sistę....
              >
              > A tak poza tym, to pierwsze słyszę, by zaprowadzanie porządku odbywało się
              > poprzez rozdymanie deficytu budżetowego.

              Amerykanski def budzetowy jest duzo mniej rozdymany niz Monica Lewinsky,ze o
              niemieckim i polskim deficycie nie wspomne.

              >..rzecz raczej wygląda odwrotnie - to
              > następca "Dubya" będzie musiał solidnie sprzątać to łajno po teksańczyku...

              jUZ WIDZE,ZE GDYBYS TU BYL,TO BYS GLOSOWAL NA HILLARY.

              > Tylko jeśli następcą Greenspana zostanie gov. Ben Bernanke to życzę następcy
              > Busha już dziś wielu "sukcesów gospodarczych" - z Bernanke'm zobaczycie w USA
              > jak dolar staje się bezwartościowym papierkiem i spełni się proroctwo
              > Komentatora co do Argentyny...
              > Cóż, każdy ma takiego Kołodkę, na jakiego zasługuje - my Grzesia, w USA
              > B.Bernanke będzie Was straszył.
              >
              > PZDR
        • Gość: pawel-l Re: please transleated it, albo spocznij!!!!! to IP: 1.0.12.* 03.07.03, 12:01
          Gość portalu: Piast napisał(a):

          > > to polskie forum. Przyjmij to albo spadaj, bo nikomu chce się przekładać
          > > twoich głupot o północy.

          To forum dla inteligentnych którzy chcą coś ciekawego przekazać albo się
          nauczyczyć. Zdaje się że nie masz do zaproponowania ani jednego ani drugiego.
          • Gość: MACIEJ Re: please transleated it, albo spocznij!!!!! to IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 05:39
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Gość portalu: Piast napisał(a):
            >
            > > > to polskie forum. Przyjmij to albo spadaj, bo nikomu chce się przekła
            > dać
            > > > twoich głupot o północy.
            >
            > To forum dla inteligentnych którzy chcą coś ciekawego przekazać albo się
            > nauczyczyć. Zdaje się że nie masz do zaproponowania ani jednego ani drugiego.

            Nie slyszales pawel-l ,ze Begerowa szykuje sie na ministra FINANSOW i moze nas
            podczytywac.
            • Gość: pawel-l Re:Begerowa IP: 1.0.12.* 04.07.03, 09:28
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Nie slyszales pawel-l ,ze Begerowa szykuje sie na ministra FINANSOW i moze
              nas
              > podczytywac.

              Pytanie kogo posłucha Ciebie czy mnie ? Od tego zależy czy będzie prosperity cy
              deprecha ;)
              • Gość: MACIEJ Re:Begerowa IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 17:23
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Nie slyszales pawel-l ,ze Begerowa szykuje sie na ministra FINANSOW i moze
                >
                > nas
                > > podczytywac.
                >
                > Pytanie kogo posłucha Ciebie czy mnie ? Od tego zależy czy będzie prosperity
                cy deprecha ;)

                Ja mysle,ze ona nikogo nie poslucha i bedzie tak jak jest.
                Przeciez przy glosowaniu w Sejmie tez nas nie slucha.
                • Gość: MACIEJ ARMSTRONG A FRANCUSKIE WINO IP: *.ny325.east.verizon.net 11.07.03, 16:52
                  A za 10 lat USA pokona w pilke Niemcy,Francje,Anglie.
                  Spoko panowie,spoko.
                  Fizyk juz chyba nie oglada Tour de France-tak mu Amerykanie zbrzydli.

                  French dissing

                  Lance isn't getting much love from Tour's home country
                  Posted: Wednesday July 09, 2003 1:54 PM

                  Whenever the United States does well in international soccer
                  • Gość: MACIEJ GREENHOUSE EFFECT A DOBROBYT FIZYKA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.03, 22:27
                    Tyle Fizyk nam napisal,jak to USA nie podpisaly ukladu z Kobe ze ten greenhouse
                    effekt zniszczy nas wszystkich,ze o lasach i zwierzetach nie wspomne.
                    A tu przyszla zima stulecia,nie dosc ze mrozna to jeszcze z duzymi opadami.
                    Wiosna chlodna i deszczowa.
                    Lato chlodne i deszczowe.
                    Cos mnie sie zdaje ze tytuly naukowe rozdawano at random a pozniej "naukowcy"
                    kombinuja jak tu wyssac kapuche od bogatej Ameryki.
                    Mozesz nam wszystkim drogi Fizyku wytlumaczyc jeszcze raz te greenhouse effect?
                    • Gość: MACIEJ ONE KILLED AT NYCITY HALL SHOOTING IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.03, 22:17

                      One killed in NY City Hall shooting
                      Wednesday, July 23, 2003 Posted: 4:03 PM EDT (2003 GMT)

                      Unconfirmed reports say Councilman James Davis was injured.

                      All pandemonium broke out.
                      • Gość: MACIEJ TWO KILLED AT NYCITY HALL SHOOTING IP: *.ny325.east.verizon.net 29.07.03, 05:02
                        Wyszlo na to,ze ten GAY co strzelal mial Aids'a i juz mu nieduzo zostalo i
                        przed smiercia chcial wykonczyc swojego rywala politycznego,bo wiedzial,ze gdy
                        zrobi to w City Hall to zostanie honorowo zastrzelony a nie bedzie cierpial
                        umierajac na Aids'a.
                        • Gość: MACIEJ VIRGIN FEMALES PREFERRED THE WINNER IP: *.ny325.east.verizon.net 01.08.03, 05:59
                          Observing quail
                          Ophir proved the point by observing Japanese quail. After female quail watched
                          a fight between two males they were put in the same cage with the combatants.
                          Virgin females preferred the winner but the females with some sexual experience
                          tended to choose the loser.

                          Identycznie jak w T.E.M.
    • Gość: Hydraulik Dokąd zawiodą Cię manipulacje, Ameryko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.03, 00:06
      Znowu Kuczyński:
      "Przeczytałem artykuł K.Browna w Wall Street Journal i stwierdziłem, że muszę
      go omówić. Pisałem już o tym, że olbrzymia większość lepszych od zeszłorocznych
      wyników powstała nie dzięki zwiększonej produkcji, a tylko i wyłącznie dlatego,
      że spółki ograniczały koszty. Twierdziłem i twierdzę, że to nie jest oznaką
      ożywienia – raczej bezradności i desperacji. Artykuł w WSJ zwraca uwagę na to,
      że raporty kwartalne spółek nadal są manipulowane. Tyle, że nikt tego nie
      zwalcza i wszystkim to jest na rękę. Przytoczę jeden z przykładów podawanych
      przez gazetę. Apple podał wyniki (5 centów na akcję) bijąc prognozy analityków
      o 67 procent. W wyniku tego kurs skoczył o 5 procent dochodząc do 13.
      miesięcznego rekordu. Nikt nie chciał zauważyć tego, że zysk spadł o 41
      procent – wystarczyło, że spółka podała wyniki lepsze od prognoz analityków.
      Problem w tym, że Apple, trzy miesiące wcześniej, zapowiedział, że oczekuje
      tylko „małego zysku”, czym wyprowadził analityków w pole.
      Spółki SPECJALNIE obniżają prognozy po to, żeby je przekraczać. Stąd tak dużo
      wyników jest większych od prognoz o jeden cent na akcję (33 proc. spółek). Ta
      choroba rynku amerykańskiego pozwala potem na publikowanie wspaniałych
      statystyk mówiących o tym, jak spółki przekraczają prognozy, a to z kolei
      prowadzi do ogłaszania ożywienia gospodarczego. To jest specyficzny
      objaw „enronitis”. Wszystko po to, żeby przyciągnąć małych inwestorów, którzy
      jeszcze raz zostaną srodze poparzeni".

      Manipulacje, manipulacje - to się NIGDY dobrze nie kończy....
      • Gość: MACIEJ Re: Dokąd zawiodą Cię manipulacje, Ameryko? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.08.03, 05:05
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > Znowu Kuczyński:
        > "Przeczytałem artykuł K.Browna w Wall Street Journal i stwierdziłem, że muszę
        > go omówić. Pisałem już o tym, że olbrzymia większość lepszych od
        zeszłorocznych
        >
        > wyników powstała nie dzięki zwiększonej produkcji, a tylko i wyłącznie
        dlatego,
        >
        > że spółki ograniczały koszty. Twierdziłem i twierdzę, że to nie jest oznaką
        > ożywienia – raczej bezradności i desperacji. Artykuł w WSJ zwraca uwagę n
        > a to,
        > że raporty kwartalne spółek nadal są manipulowane. Tyle, że nikt tego nie
        > zwalcza i wszystkim to jest na rękę. Przytoczę jeden z przykładów podawanych
        > przez gazetę. Apple podał wyniki (5 centów na akcję) bijąc prognozy
        analityków
        > o 67 procent. W wyniku tego kurs skoczył o 5 procent dochodząc do 13.
        > miesięcznego rekordu. Nikt nie chciał zauważyć tego, że zysk spadł o 41
        > procent – wystarczyło, że spółka podała wyniki lepsze od prognoz analityk
        > ów.
        > Problem w tym, że Apple, trzy miesiące wcześniej, zapowiedział, że oczekuje
        > tylko „małego zysku”, czym wyprowadził analityków w pole.
        > Spółki SPECJALNIE obniżają prognozy po to, żeby je przekraczać. Stąd tak dużo
        > wyników jest większych od prognoz o jeden cent na akcję (33 proc. spółek). Ta
        > choroba rynku amerykańskiego pozwala potem na publikowanie wspaniałych
        > statystyk mówiących o tym, jak spółki przekraczają prognozy, a to z kolei
        > prowadzi do ogłaszania ożywienia gospodarczego. To jest specyficzny
        > objaw „enronitis”. Wszystko po to, żeby przyciągnąć małych inwestor
        > ów, którzy
        > jeszcze raz zostaną srodze poparzeni".
        >
        > Manipulacje, manipulacje - to się NIGDY dobrze nie kończy....

        Ja sie dziwie,ze ty jeszcze nie zauwazyles choroby psychicznej Kuczynskiego.
        On jest taka sama pepla jak propaganda komunistyczna"O patrzta Ameryka sie
        wali,a my w miedzyczasie przekraczamy plany piecioletnie".
        • Gość: MACIEJ CALKIEM CO INNEGO NIZ GLUPI KUCZYNSKI PISZE IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 05:58

          Wyższe zamówienia w USA


          mkuz, AFP 04-08-2003, ostatnia aktualizacja 04-08-2003 19:14

          Wartość zamówień przemysłowych w USA wzrosła w czerwcu o 1,7 proc. Zdaniem
          Departamentu Handlu to kolejny znak stabilizacji sytuacji gospodarczej w tym
          kraju

          Wzrost wartości produkcji przemysłowej w czerwcu przyjemnie zaskoczył
          ekonomistów amerykańskich - w maju wartość zamówień zwiększyła się tylko o 0,3
          proc. Wartość zamówień na dobra trwałe (np. samochody, pralki, telewizory)
          wzrosła w czerwcu o 2,6 proc. Największą rolę odegrało tu zwiększenie się
          zapotrzebowania na środki transportu, w tym m.in. na samoloty cywilne (o 21
          proc.).

          W ubiegłym tygodniu zgodnie z wstępnymi szacunkami tempa wzrostu gospodarczego
          USA największa gospodarka na świecie w drugim kwartale rosła w tempie 2,4 proc.
          Jeżeli dane te się potwierdzą, Amerykanie będą mieli powody do zadowolenia: za
          znaczną część wzrostu gospodarczego odpowiadały bowiem inwestycje, a te mogą
          spowodować powrót USA na ścieżkę zrównoważonego wzrostu gospodarczego.

          A TY HYDRAULIKU NA KUCZYNSKIM POLEGASZ JAK NA ZAWISZY!



        • Gość: Hydraulik CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM SIĘ KŁANIA..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.03, 17:57
          > Gość portalu: Hydraulik WCZEŚNIEJ napisał tak(a):
          >
          > > Znowu Kuczyński:
          > > "Przeczytałem artykuł K.Browna w Wall Street Journal i stwierdziłem, że mu
          > szę
          > > go omówić. Pisałem już o tym, że olbrzymia większość lepszych od
          > zeszłorocznych
          > > wyników powstała nie dzięki zwiększonej produkcji, a tylko i wyłącznie
          > dlatego,
          > > że spółki ograniczały koszty. Twierdziłem i twierdzę, że to nie jest oznaką
          > > ożywienia – raczej bezradności i desperacji. Artykuł w WSJ zwraca uwagę na
          to,
          > > że raporty kwartalne spółek nadal są manipulowane. Tyle, że nikt tego nie
          > > zwalcza i wszystkim to jest na rękę. Przytoczę jeden z przykładów podawany
          > ch
          > > przez gazetę. Apple podał wyniki (5 centów na akcję) bijąc prognozy
          > analityków
          > > o 67 procent. W wyniku tego kurs skoczył o 5 procent dochodząc do 13.
          > > miesięcznego rekordu. Nikt nie chciał zauważyć tego, że zysk spadł o 41
          > > procent – wystarczyło, że spółka podała wyniki lepsze od prognoz ana
          > lityk
          > > ów.
          > > Problem w tym, że Apple, trzy miesiące wcześniej, zapowiedział, że oczekuj
          > e
          > > tylko „małego zysku”, czym wyprowadził analityków w pole.
          > > Spółki SPECJALNIE obniżają prognozy po to, żeby je przekraczać. Stąd tak d
          > użo
          > > wyników jest większych od prognoz o jeden cent na akcję (33 proc. spółek).
          > Ta
          > > choroba rynku amerykańskiego pozwala potem na publikowanie wspaniałych
          > > statystyk mówiących o tym, jak spółki przekraczają prognozy, a to z kolei
          > > prowadzi do ogłaszania ożywienia gospodarczego. To jest specyficzny
          > > objaw „enronitis”. Wszystko po to, żeby przyciągnąć małych inwestor
          > > ów, którzy jeszcze raz zostaną srodze poparzeni".
          > >
          > > Manipulacje, manipulacje - to się NIGDY dobrze nie kończy...

          Gość portalu: MACIEJ ODPOWIEDZIAŁ tak (wyraźnie NIE NA TEMAT):

          > Ja sie dziwie,ze ty jeszcze nie zauwazyles choroby psychicznej Kuczynskiego.
          > On jest taka sama pepla jak propaganda komunistyczna"O patrzta Ameryka sie
          > wali,a my w miedzyczasie przekraczamy plany piecioletnie".

          Coś MATYJASKU macie problemy z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM TEKSTU!!!

          Przecież Kuczyński omówił tylko ARTYKUŁ Z WALL SREET JOURNAL niejakiego K.
          Browna, prawda?
          Zapewne WSJ to tania, komunistyczna propaganda, co? Jak każdy , KTO MA CZELNOŚĆ
          NIE ZGADZAĆ SIĘ Z TWOJĄ WIZJĄ AMERYKI? ZAPEWNE SĄ TO WSZYSTKO ŁGARSTWA, BO
          AMERYKA JEST KRYSZTAŁOWA I NIKT U WAS NIKOGO NIE ŁADUJE W BALONA????

          SZTUCZNE ZANIŻANIE PROGNOZ ZYSKÓW, BY JE POTEM "Z HUKIEM" O 1 CENT NA AKCJĘ
          PRZEKRACZAĆ TO OCZYWIŚCIE NIC NAGANNEGO, CO? A ŻE LUDZIE NIE PAMIĘTAJĄ JAK BYŁO
          TO ICH STRATA, NO NIE? POWINNI SOBIE NOTES KUPIC I ZAPISYWAĆ, JAK MAJĄ
          SKLEROZĘ....
          JEST DOBRZE, A BĘDZIE JESZCZE LEPIEJ - LINK O NIEMÓWIENIU PRAWDY PRZEZ BUSHA
          SKOMENTOWAŁEŚ - "ŚMIECI", TERAZ PISZESZ NIE NA TEMAT - OJ TRUDNO DO TWOJEJ
          BIEDNEJ EMIGRANCKIEJ ŚWIADOMOŚCI DOCIERA FAKT, ŻE USA TO NIE JEST OAZA
          UCZCIWOŚCI....
          • Gość: MACIEJ USA-OAZA UCZCIWOSCI. KRYSZTALOWA AMERYKA IP: *.ny325.east.verizon.net 05.08.03, 18:55
            Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

            > > Gość portalu: Hydraulik WCZEŚNIEJ napisał tak(a):
            > >
            > > > Znowu Kuczyński:
            > > > "Przeczytałem artykuł K.Browna w Wall Street Journal i stwierdziłem,
            > że mu
            > > szę
            > > > go omówić. Pisałem już o tym, że olbrzymia większość lepszych od
            > > zeszłorocznych
            > > > wyników powstała nie dzięki zwiększonej produkcji, a tylko i wyłączni
            > e
            > > dlatego,
            > > > że spółki ograniczały koszty. Twierdziłem i twierdzę, że to nie jest
            > oznaką
            > > > ożywienia – raczej bezradności i desperacji. Artykuł w WSJ zwra
            > ca uwagę na
            > to,
            > > > że raporty kwartalne spółek nadal są manipulowane. Tyle, że nikt tego
            > nie
            > > > zwalcza i wszystkim to jest na rękę. Przytoczę jeden z przykładów pod
            > awany
            > > ch
            > > > przez gazetę. Apple podał wyniki (5 centów na akcję) bijąc prognozy
            > > analityków
            > > > o 67 procent. W wyniku tego kurs skoczył o 5 procent dochodząc do 13.
            >
            > > > miesięcznego rekordu. Nikt nie chciał zauważyć tego, że zysk spadł o
            > 41
            > > > procent – wystarczyło, że spółka podała wyniki lepsze od progno
            > z ana
            > > lityk
            > > > ów.
            > > > Problem w tym, że Apple, trzy miesiące wcześniej, zapowiedział, że oc
            > zekuj
            > > e
            > > > tylko „małego zysku”, czym wyprowadził analityków w pole.
            >
            > > > Spółki SPECJALNIE obniżają prognozy po to, żeby je przekraczać. Stąd
            > tak d
            > > użo
            > > > wyników jest większych od prognoz o jeden cent na akcję (33 proc. spó
            > łek).
            > > Ta
            > > > choroba rynku amerykańskiego pozwala potem na publikowanie wspaniałyc
            > h
            > > > statystyk mówiących o tym, jak spółki przekraczają prognozy, a to z k
            > olei
            > > > prowadzi do ogłaszania ożywienia gospodarczego. To jest specyficzny
            > > > objaw „enronitis”. Wszystko po to, żeby przyciągnąć małyc
            > h inwestor
            > > > ów, którzy jeszcze raz zostaną srodze poparzeni".
            > > >
            > > > Manipulacje, manipulacje - to się NIGDY dobrze nie kończy...
            >
            > Gość portalu: MACIEJ ODPOWIEDZIAŁ tak (wyraźnie NIE NA TEMAT):
            >
            > > Ja sie dziwie,ze ty jeszcze nie zauwazyles choroby psychicznej Kuczynskieg
            > o.
            > > On jest taka sama pepla jak propaganda komunistyczna"O patrzta Ameryka sie
            >
            > > wali,a my w miedzyczasie przekraczamy plany piecioletnie".
            >
            > Coś MATYJASKU macie problemy z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM TEKSTU!!!
            >
            > Przecież Kuczyński omówił tylko ARTYKUŁ Z WALL SREET JOURNAL niejakiego K.
            > Browna, prawda?

            PRAWDA,TYLKO ZE PSYCHOLOWI KUCZYNSKIEMU DZIWNIE WPADAJA W LAPY ARTYKULY Z PRASY
            AMERYKANSKIEJ,KTORE ZLE PRZEDSTAWIAJA SYTUACJE W STANACH.
            TAKIE TYPOWE SKRZYWIENIE PSYCHICZNE DLA DOOMEISTERS!

            > Zapewne WSJ to tania, komunistyczna propaganda, co? Jak każdy , KTO MA
            CZELNOŚĆ
            >
            > NIE ZGADZAĆ SIĘ Z TWOJĄ WIZJĄ AMERYKI? ZAPEWNE SĄ TO WSZYSTKO ŁGARSTWA, BO
            > AMERYKA JEST KRYSZTAŁOWA I NIKT U WAS NIKOGO NIE ŁADUJE W BALONA????
            >
            > SZTUCZNE ZANIŻANIE PROGNOZ ZYSKÓW, BY JE POTEM "Z HUKIEM" O 1 CENT NA AKCJĘ
            > PRZEKRACZAĆ TO OCZYWIŚCIE NIC NAGANNEGO, CO? A ŻE LUDZIE NIE PAMIĘTAJĄ JAK
            BYŁO
            >
            > TO ICH STRATA, NO NIE? POWINNI SOBIE NOTES KUPIC I ZAPISYWAĆ, JAK MAJĄ
            > SKLEROZĘ....
            > JEST DOBRZE, A BĘDZIE JESZCZE LEPIEJ - LINK O NIEMÓWIENIU PRAWDY PRZEZ BUSHA
            > SKOMENTOWAŁEŚ - "ŚMIECI",

            Podtrzymuje,ze to bardzo trafny komentarz.


            > TERAZ PISZESZ NIE NA TEMAT - OJ TRUDNO DO TWOJEJ
            > BIEDNEJ EMIGRANCKIEJ ŚWIADOMOŚCI DOCIERA FAKT, ŻE USA TO NIE JEST OAZA
            > UCZCIWOŚCI....

            Tylko nie biednej,tylko nie biednej.
            Bogactwo umyslu amerykanskiego polega na wlasciwej selekcji czytanego
            materialu,bieda natomiast dotyka tych,ktorzy pojecia o selekcji nie maja.
    • Gość: Hydraulik QUOVADIS USA- na oszustwach daleko nie zajedziesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 13:27

      A oto przykład, jak dzięki kantom w "rękawiczkach" można zapewnić sobie złote
      medale w rywalizacji sportowej - wystarczy odmówic wiz wjazdowych faworytom
      imprezy sportowej i po krzyku - TAK DZIAŁA WŁAŚNIE USA :
      sport.onet.pl/782950,wiadomosci.html
      Maciusiu, co ty na to?
      • Gość: MACIEJ Re: QUOVADIS USA- na oszustwach daleko nie zajedz IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 05:25
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        >
        > A oto przykład, jak dzięki kantom w "rękawiczkach" można zapewnić sobie złote
        > medale w rywalizacji sportowej - wystarczy odmówic wiz wjazdowych faworytom
        > imprezy sportowej i po krzyku - TAK DZIAŁA WŁAŚNIE USA :
        > sport.onet.pl/782950,wiadomosci.html
        > Maciusiu, co ty na to?

        JA NA TO,ZE WSZYSCY TRZEJ,KTORZY STARALI SIE O WIZE TURYSTYCZNA ,TO JA DOSTALI.
        CI CO STARALI SIE O SLUZBOWA-NIE DOSTALI.
        MAM PODPOWIEDZIEC,CO TRZEBA ROBIC NASTEPNYM RAZEM,ZEBY NIE BYC JAK POLAK GLUPIM
        PO SZKODZIE.

    • Gość: jr Re: wybory w CA IP: 202.76.174.* 11.08.03, 04:17
      no i sie szopka znowu kreci. krolowe i krolowie porno sa na pierwszych stronach
      gazet jako kandydaci. niejaki twardziel pol chlop-pol maszyna "arni czarny-
      czarnuch" (czy tak tlumaczyc szwarze-neger)?? ;) jest na czele jak na razie.
      a moze nasz Maciej powinien kandydowac! ;)
      • Gość: MACIEJ Re: wybory w CA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.08.03, 05:16
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > no i sie szopka znowu kreci. krolowe i krolowie porno sa na pierwszych
        stronach
        >
        > gazet jako kandydaci. niejaki twardziel pol chlop-pol maszyna "arni czarny-
        > czarnuch" (czy tak tlumaczyc szwarze-neger)?? ;) jest na czele jak na razie.
        > a moze nasz Maciej powinien kandydowac! ;)

        WYGLADA NA TO,ZE ARNOLD SWARZENEGGER JEST NAJPOWAZNIEJSZYM KANDYDATEM I
        POWINIEN WYGRAC NA LUZIE.
        • Gość: MACIEJ QUO VADIS AMERICA ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 22:55
          8/21/2003 12:02:00 PM Philadelphia Fed manufacturing index surged to 22.1 in
          August from 8.3 in July. New orders rose to 14.6 from 10.4. Prices paid jumped
          to 16.0 from -6.5. Employment index plunged to -8.7 from 0.8. Six-month outlook
          climbed to 62.0 from 56.9.
          • Gość: MACIEJ USA SZKOLA IRACKA POLICJE NA WEGRZECH IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 03:54
            DLACZEGO NIE W POLSCE ????


            Poniedziałek, 25 sierpnia 2003

            USA będą szkolić iracką policję na Węgrzech
            PAP 17:10

            Amerykańska ambasada w Budapeszcie potwierdziła doniesienia "New York Timesa",
            że wojskowi USA planują intensywne szkolenie irackiej policji w dawnych
            radzieckich bazach wojskowych na Węgrzech.

            "Rozmawiamy z Węgrami i innymi krajami Europy Środkowej o szkoleniu 28 tysięcy
            Irakijczyków - przyszłych policjantów" - powiedziała Katalin Molnar z ambasady
            USA w Budapeszcie. Zastrzegła jednak, że żadna decyzja o przyjeździe kandydatów
            do irackiej policji jeszcze nie zapadła.

            Bernard Kerik - były komisarz nowojorskiej policji, obecnie odpowiedzialny za
            irackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - powiedział "New York Timesowi", że
            administracja amerykańska dostała już zgodę władz węgierskich na wykorzystanie
            do szkolenia irackich policjantów poradzieckich baz wojskowych na Węgrzech.

            W największej z nich, lotniczej bazie Taszar, miałaby powstać iracka akademia
            policyjna. W tej samej bazie przed interwencją koalicji w Iraku szkolono
            ochotników z opozycji irackiej, mających stanowić zaczyn nowej armii tego
            kraju - szkolenie jednak nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

            "Nie wiemy, czy baza Taszar mogłaby pomieścić tylu kandydatów do policji" -
            przyznała Molnar.

            Żadnych informacji na temat szkolenia Irakijczyków na Węgrzech nie potwierdziło
            tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

            Zdaniem amerykańskiego dziennika, w Iraku nie ma obecnie możliwości
            zorganizowania tak dużej akademii policyjnej. Jak powiedział Kerik, plan
            szkolenia policjantów stanowi część szerszej strategii przejmowania przez
            samych Irakijczyków odpowiedzialności za sytuację w kraju.

            "Chcemy, by sami Irakijczycy odpowiadali za sprawy bezpieczeństwa" - oświadczył
            amerykański wysłannik.

            Według "NYT", szkolenia na Węgrzech będą trwać osiem tygodni. Pierwsza grupa
            1500 Irakijczyków ma tam przybyć w ciągu około czterech miesięcy. Wyszkoleni na
            Węgrzech policjanci po powrocie do Iraku przejdą jeszcze 4-6-miesięczny okres
            próbny - podaje "New York Times".

            Węgry, w NATO od 1999 roku, włączyły się do międzynarodowej koalicji w Iraku,
            wysyłając tam 180 żołnierzy.(iza)
            • Gość: pawel-l Re: USA SZKOLA IRACKA POLICJE NA WEGRZECH IP: 1.0.12.* 26.08.03, 08:55
              A agentów Hussajna gdzie będą szkolić ?

              Jak tam poparcie dla Busha i wojny w Iraku ? Zdaje się że będziecie musieli się
              zaraz wycofać bo lud zmienił zdanie.
              • Gość: MACIEJ Re: USA SZKOLA IRACKA POLICJE NA WEGRZECH IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.03, 20:16
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > A agentów Hussajna gdzie będą szkolić ?
                >
                > Jak tam poparcie dla Busha i wojny w Iraku ? Zdaje się że będziecie musieli
                się zaraz wycofać bo lud zmienił zdanie.

                WREZC PRZECIWNIE.
                TO ZE WY W PORTKI ROBICIE OD RANA DO NOCY,NIE MA WPLYWU NA ZACHOWANIE
                AMERYKANOW.
                • Gość: Hydraulik Re: USA SZKOLA....a Maciej bajdurzy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 21:39
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                  >
                  > > A agentów Hussajna gdzie będą szkolić ?
                  > >
                  > > Jak tam poparcie dla Busha i wojny w Iraku ? Zdaje się że będziecie musiel
                  > i
                  > się zaraz wycofać bo lud zmienił zdanie.
                  >
                  > WREZC PRZECIWNIE.
                  > TO ZE WY W PORTKI ROBICIE OD RANA DO NOCY,NIE MA WPLYWU NA ZACHOWANIE
                  > AMERYKANOW.

                  Bo to sami odważni ludzie są, Ci amerykanie i "kulom się wcale nie kłaniają"
                  jak jeden polski (niektórzy mówią "polskojęzyczny") generał, ale on już dawno
                  temu padł od kuli (podobno bratobójczej) :-)))
                  Reszta świata to tchórze i dekowniki, tylko US cowboys nie boją się wcale.
                  Oczywiście naród iracki w pełni pozwala "doić iracką krowę", jak to kiedyś
                  Maciusiu napisałeś i ropa płynie strumieniami do Wuja Sama....:-)))
                  W Iraku sukces goni sukces, a opinia publiczna w USA stale domaga się
                  zwiększenia ilości US boys o kolejne 100 000, bo to takie urocze iśc na
                  wojenkę...:-))))
                  Bushowi poparcie w narodzie stale rośnie i popiera go już 99,999999999999% (Wg
                  Maciusia)- ostatni niepopierający Busha Amerykanin umiera właśnie na raka, więc
                  od jutra będzie to już 100% :-)))
                  Maciuś tam był, miód i wino pił co wiedział - opowiedział i bajeczkę
                  zakończył :-))))
                  • Gość: MACIEJ Re: USA SZKOLA....a Maciej bajdurzy. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 02:59
                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                    > >
                    > > > A agentów Hussajna gdzie będą szkolić ?
                    > > >
                    > > > Jak tam poparcie dla Busha i wojny w Iraku ? Zdaje się że będziecie m
                    > usiel
                    > > i
                    > > się zaraz wycofać bo lud zmienił zdanie.
                    > >
                    > > WREZC PRZECIWNIE.
                    > > TO ZE WY W PORTKI ROBICIE OD RANA DO NOCY,NIE MA WPLYWU NA ZACHOWANIE
                    > > AMERYKANOW.
                    >
                    > Bo to sami odważni ludzie są, Ci amerykanie i "kulom się wcale nie kłaniają"
                    > jak jeden polski (niektórzy mówią "polskojęzyczny") generał, ale on już dawno
                    > temu padł od kuli (podobno bratobójczej) :-)))
                    > Reszta świata to tchórze i dekowniki, tylko US cowboys nie boją się wcale.

                    CZASAMI PISZESZ NAWET Z SENSEM.

                    > Oczywiście naród iracki w pełni pozwala "doić iracką krowę", jak to kiedyś
                    > Maciusiu napisałeś i ropa płynie strumieniami do Wuja Sama....:-)))
                    > W Iraku sukces goni sukces, a opinia publiczna w USA stale domaga się
                    > zwiększenia ilości US boys o kolejne 100 000, bo to takie urocze iśc na
                    > wojenkę...:-))))
                    > Bushowi poparcie w narodzie stale rośnie i popiera go już 99,999999999999%
                    (Wg
                    > Maciusia)- ostatni niepopierający Busha Amerykanin umiera właśnie na raka,
                    więc
                    >
                    > od jutra będzie to już 100% :-)))
                    > Maciuś tam był, miód i wino pił co wiedział - opowiedział i bajeczkę
                    > zakończył :-))))
    • nonkonformista Plajta... 26.08.03, 22:59
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1636256.htmlN.

      USA: Rosnąca nierównowaga budżetu może zagrozić prezydentowi

      W przyszłym roku w budżecie USA zabraknie 480 mld dol. - wynika z wyliczeń
      Biura Budżetowego Kongresu USA. To rekord w historii największej gospodarki
      świata. Mizeria finansów publicznych może zaszkodzić prezydentowi Bushowi w
      walce o reelekcję

      Tegoroczny deficyt budżetowy największej gospodarki świata szacowany jest na
      401 mld dol. (rok budżetowy kończy się tam 30 września). To jednak nie koniec
      złych wiadomości. W przyszłym roku amerykańskie władze federalne wydadzą aż o
      480 miliardów dolarów więcej, niż wyniosą ich przychody! To prawie 4,5 proc.
      PKB. Przyszły rok będzie najgorszym w historii amerykańskiego budżetu. W
      kolejnych latach deficyt będzie spadać, by w 2012 r. osiągnąć niewielką
      nadwyżkę - uważa Biuro Budżetowe Kongresu.

      W latach 2004-08 łączne niedobory budżetowe USA mogą przekroczyć 1,2 bln. dol.
      W ciągu najbliższych dziesięciu lat 2 bln dol. To już nie zwykła nierównowaga,
      ale problem strukturalny - alarmują członkowie Kongresu. Co gorsza, nie są
      jeszcze znane dokładnie koszty operacji wojskowej USA w Iraku, dlatego nie
      zostały one na razie włączone do wydatków budżetu. Wiadomo tylko, że sama
      wojna kosztowała blisko 25 mld dol., natomiast za okupację Iraku amerykańscy
      podatnicy zapłacą nawet 4 mld dol. miesięcznie.

      Rosnący w zawrotnym tempie deficyt spowodowały przede wszystkim: zwiększenie
      wydatków na obronność, plany redukcji podatków przeforsowane przez prezydenta
      Busha. O ile za pierwszą przyczynę rozdęcia deficytu nikt nie wini prezydenta,
      o tyle obniżka podatków jest szeroko dyskutowana. Tym bardziej że gdy Bush
      przejmował urząd od prezydenta Billa Clintona, nadwyżka budżetowa w USA
      sięgnęła rekordowego poziomu 236 mld dol.

      Jak szacują ekonomiści, w ciągu nadchodzących dziesięciu lat amerykańscy
      podatnicy oddadzą fiskusowi aż o 2 bln dol. mniej, niż musieliby zapłacić bez
      ulg. Szacunki te nie uwzględniają 800 mld dol. kosztów reform systemu opieki
      zdrowotnej Medicare i zmian w systemie Alternative Minimum Tax. Ostatni
      prezydencki plan zatwierdzony przez Kongres wiosną podarował podatnikom aż 350
      mld dol.

      Założenia Busha były proste - niższe podatki spowodują, że więcej pieniędzy
      pozostanie w kieszeniach konsumentów i w firmach. To skłoni konsumentów do
      wydatków, a przedsiębiorstwa - do inwestycji (te pierwsze są kluczowe dla
      gospodarki USA, odpowiadają za ponad dwie trzecie PKB). To z kolei ma
      spowodować przyspieszenie rozwoju gospodarczego, co pociągnie za sobą spadek
      stopy bezrobocia (w 2003 r. i 2004 r. ma wynieść 6,2 proc.). Poprawa
      koniunktury spowoduje, że firmy będą więcej zarabiać (a co za tym idzie -
      konsumenci) i wpłacą do państwowej kasy tyle pieniędzy, żeby sfinansować
      zarówno plan cięć, jak i zmniejszyć deficyt.

      Prosty plan nie jest jednak tak łatwy do realizacji - na razie są cięcia
      podatkowe, ale zdecydowanego ożywienia gospodarki nie widać. Wprawdzie
      amerykańskie PKB w drugim kwartale wzrosło o 0,6 proc.w porównaniu z
      pierwszymi trzema miesiącami roku, ale to zbyt mało, żeby obwieścić powrót
      koniunktury. Jeżeli okaże się, że gospodarka nie będzie rozwijała się tak
      szybko, jak oczekują tego doradcy gospodarczy Busha, prezydent może mieć
      kłopoty z reelekcją.

      Już dziś Amerykanie są niezadowoleni z przeciągającej się dekoniunktury i to
      może zniechęcić ich w przyszłym roku do ponownego wyboru Busha na urząd
      prezydenta. Wyborcy pamiętają dobrze obietnice, jakie Bush składał w ubiegłym
      roku. Było wśród nich m.in. utworzenie 2 mln nowych miejsc pracy, których na
      razie nie widać.

      Brak ożywienia będzie również groźny zarówno dla finansów publicznych USA, i
      tak już napiętych. Jeżeli wpływy z podatków nie zaczną szybko rosnąć (w
      przyszłym roku mają sięgnąć 1,8 bln dol., wydatki - 2,3 bln). Amerykanie
      zostaną z górą długów i niezbyt imponującym tempem wzrostu.
      • Gość: MACIEJ Re: Plajta... SLD GORA. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 02:18
        nonkonformista napisał:

        Mialem ten artykul zlekcewazyc,bo to typowa polska glupota,ale przejdzmy do
        konkretow.

        > USA: Rosnąca nierównowaga budżetu może zagrozić prezydentowi
        >
        > W przyszłym roku w budżecie USA zabraknie 480 mld dol. - wynika z wyliczeń
        > Biura Budżetowego Kongresu USA. To rekord w historii największej gospodarki
        > świata. Mizeria finansów publicznych może zaszkodzić prezydentowi Bushowi w
        > walce o reelekcję
        >
        > Tegoroczny deficyt budżetowy największej gospodarki świata szacowany jest na
        > 401 mld dol. (rok budżetowy kończy się tam 30 września). To jednak nie koniec
        > złych wiadomości. W przyszłym roku amerykańskie władze federalne wydadzą aż o
        > 480 miliardów dolarów więcej, niż wyniosą ich przychody! To prawie 4,5 proc.
        > PKB. Przyszły rok będzie najgorszym w historii amerykańskiego budżetu. W
        > kolejnych latach deficyt będzie spadać, by w 2012 r. osiągnąć niewielką
        > nadwyżkę - uważa Biuro Budżetowe Kongresu.
        >
        > W latach 2004-08 łączne niedobory budżetowe USA mogą przekroczyć 1,2 bln.
        dol.
        > W ciągu najbliższych dziesięciu lat 2 bln dol. To już nie zwykła
        nierównowaga,
        > ale problem strukturalny - alarmują członkowie Kongresu. Co gorsza, nie są
        > jeszcze znane dokładnie koszty operacji wojskowej USA w Iraku, dlatego nie
        > zostały one na razie włączone do wydatków budżetu. Wiadomo tylko, że sama
        > wojna kosztowała blisko 25 mld dol., natomiast za okupację Iraku amerykańscy
        > podatnicy zapłacą nawet 4 mld dol. miesięcznie.
        >
        > Rosnący w zawrotnym tempie deficyt spowodowały przede wszystkim: zwiększenie
        > wydatków na obronność, plany redukcji podatków przeforsowane przez prezydenta
        > Busha. O ile za pierwszą przyczynę rozdęcia deficytu nikt nie wini
        prezydenta,
        > o tyle obniżka podatków jest szeroko dyskutowana.

        TYLKO I WYLACZNIE PRZEZ NIEDOROZWINIETYCH DEMOKRATOW,KTORZY MAJA SZEROKIE
        POPARCIE W POLSCE.

        > Tym bardziej że gdy Bush
        > przejmował urząd od prezydenta Billa Clintona, nadwyżka budżetowa w USA
        > sięgnęła rekordowego poziomu 236 mld dol.

        TALIBY ORGANIZOWALY ZAMACHY A LEWINSKY CIAGNELA LACHE.

        > Jak szacują ekonomiści, w ciągu nadchodzących dziesięciu lat amerykańscy
        > podatnicy oddadzą fiskusowi aż o 2 bln dol. mniej, niż musieliby zapłacić bez
        > ulg. Szacunki te nie uwzględniają 800 mld dol. kosztów reform systemu opieki
        > zdrowotnej Medicare i zmian w systemie Alternative Minimum Tax. Ostatni
        > prezydencki plan zatwierdzony przez Kongres wiosną podarował podatnikom aż
        350
        > mld dol.
        >
        > Założenia Busha były proste - niższe podatki spowodują, że więcej pieniędzy
        > pozostanie w kieszeniach konsumentów i w firmach. To skłoni konsumentów do
        > wydatków, a przedsiębiorstwa - do inwestycji (te pierwsze są kluczowe dla
        > gospodarki USA, odpowiadają za ponad dwie trzecie PKB). To z kolei ma
        > spowodować przyspieszenie rozwoju gospodarczego, co pociągnie za sobą spadek
        > stopy bezrobocia (w 2003 r. i 2004 r. ma wynieść 6,2 proc.). Poprawa
        > koniunktury spowoduje, że firmy będą więcej zarabiać (a co za tym idzie -
        > konsumenci) i wpłacą do państwowej kasy tyle pieniędzy, żeby sfinansować
        > zarówno plan cięć, jak i zmniejszyć deficyt.
        >
        > Prosty plan nie jest jednak tak łatwy do realizacji - na razie są cięcia
        > podatkowe, ale zdecydowanego ożywienia gospodarki nie widać. Wprawdzie
        > amerykańskie PKB w drugim kwartale wzrosło o 0,6 proc.w porównaniu z
        > pierwszymi trzema miesiącami roku, ale to zbyt mało,

        BO DOBREMU LEWAKOWI SZKODZILO NAPISAC,ZE GDP WZROSL O 2,7% W 2Q 2003.

        > żeby obwieścić powrót
        > koniunktury. Jeżeli okaże się, że gospodarka nie będzie rozwijała się tak
        > szybko, jak oczekują tego doradcy gospodarczy Busha, prezydent może mieć
        > kłopoty z reelekcją.

        TAK SZYBKO JAK W NIEMCZECH,CZY TAK SZYBKO JAK WE FRANCJI?
        CZY MOZE TAK SZYBKO JAK WE WLOSZECH,LUB TAK SZYBKO JAK W JAPONII?

        > Już dziś Amerykanie są niezadowoleni z przeciągającej się dekoniunktury i to
        > może zniechęcić ich w przyszłym roku do ponownego wyboru Busha na urząd
        > prezydenta.

        I BEDA GLOSOWAC NA SLD!

        > Wyborcy pamiętają dobrze obietnice, jakie Bush składał w ubiegłym
        > roku. Było wśród nich m.in. utworzenie 2 mln nowych miejsc pracy, których na
        > razie nie widać.
        >
        > Brak ożywienia będzie również groźny zarówno dla finansów publicznych USA, i
        > tak już napiętych. Jeżeli wpływy z podatków nie zaczną szybko rosnąć (w
        > przyszłym roku mają sięgnąć 1,8 bln dol., wydatki - 2,3 bln). Amerykanie
        > zostaną z górą długów i niezbyt imponującym tempem wzrostu.

        NO TAK, 2Q 2003 GDP +2,7% 3Q 2003 GDP +3,5% ,CO TO ZA TEMPO W POROWNANIU
        Z NIEMIECKO-WLOSKO-FRANCUSKA RECESJA ?

        KTO SIE POD TA AGITKA PODPISAL NONKONFORMISTA,POZA TOBA ?
    • Gość: el matador Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 02:16
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli czy
      > raczej wbrew.
      > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
      > 1-madrych
      > 2-glupich
      > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
      > zaczeto ludzi dzieli na
      > A-Bogatych
      > B-Biednych
      > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
      > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
      Najbardziej to lubie Francuzów za ich szczerość,wielokrotnie zarówno w
      L"EXPANSION i w CAPITAL oraz SCIENCES de L.'AVENIR, FUTURIBLES i innych mówią
      oni otwarcie iż skala sukcesu gospodarczego osiągnietego przez rozporkowego
      Clintona w latach dziewięćdziesiatych(tempo średniorocznego wzrostu w latach
      90-tych w granicach 5%) była tak potężna ,iż nikomu nie będzie juz dane
      dogonić poziomu rozwoju USA .Najbardziej ryczą żabojady krokodylymi łzami z
      opóżnienia w dziedzinie nauk informatycznych(wg F -12-13 lat),inżynierii
      milkrogenetycznej( wg F opóżnienie10 lat),nanotechnologii(7
      lat),zgenetyzowanych lekarstw(10 lat prześcignięcia pomiedzy USA-
      ŚWIAT),robotyki(5 lat),podboju kosmosu i badań wszechświata(8 lat różnicy).
      Macieju jak wchodzisz do cieżkiego odrzutowca w USA i wychodzisz z niego w
      PL,to czy nie odczuwasz widocznej bariery czasoprzestrzeni-ogólnego
      zapóżnienia cywilizacyjnego PL o jakieś 15 lat w stosunku do twojej
      nowej "Łojcyzny"(jak mówią Górale).PPP-GNP BRUTTO na mieszkańca w wysokości
      37.600 USD/głowę nie jest do osiągnięcia nawet za 10 lat przez Niemcy nawet
      gdyby zasapali sie z wysiłku na śmierć.Ta ogromna różnica USA -ŚWIAT pogłębia
      się z każdym dniem coraz bardziej,co sie tam u Was dzieje Macieju czyżbyście
      dostali tam obłędu z "work-alkoholizmu" i perfekcyjności w wyżyłowywaniu
      przeciętnego pracownika z jego sił witalnych zgodnie z naukowymi metodami
      zarządzania i organizacji pracy zespołowej?W Europie zwraca sie też z uznaniem
      uwage na doskonały model amerykańskiego rynku kapitałowego bedącego głównym
      dostarczycielem kapitału inwsetycyjnego dla firm amerykańskich i obcych
      notowanych na N.Y.STOCK EXCHANGE czy na NASDAQ lub też na świetnie sobie
      radzącej najwiekszej giełdzie transakcji terminowych na świecie-CHICAGO STOCK
      EXCHANGE.Opowiedz Macieju coś zbijajacego z nóg o ostatnich hitach z satelity
      w gospodarce i giełdowości Ameryki.
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 15:44
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli c
        > zy
        > > raczej wbrew.
        > > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
        > > 1-madrych
        > > 2-glupich
        > > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
        > > zaczeto ludzi dzieli na
        > > A-Bogatych
        > > B-Biednych
        > > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
        > > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
        > Najbardziej to lubie Francuzów za ich szczerość,wielokrotnie zarówno w
        > L"EXPANSION i w CAPITAL oraz SCIENCES de L.'AVENIR, FUTURIBLES i innych mówią
        > oni otwarcie iż skala sukcesu gospodarczego osiągnietego przez rozporkowego
        > Clintona w latach dziewięćdziesiatych(tempo średniorocznego wzrostu w latach
        > 90-tych w granicach 5%) była tak potężna ,iż nikomu nie będzie juz dane
        > dogonić poziomu rozwoju USA .Najbardziej ryczą żabojady krokodylymi łzami z
        > opóżnienia w dziedzinie nauk informatycznych(wg F -12-13 lat),inżynierii
        > milkrogenetycznej( wg F opóżnienie10 lat),nanotechnologii(7
        > lat),zgenetyzowanych lekarstw(10 lat prześcignięcia pomiedzy USA-
        > ŚWIAT),robotyki(5 lat),podboju kosmosu i badań wszechświata(8 lat różnicy).

        Te roznice sa nawet wieksze,bo zauwaz,ze teraz USA sie w dalszym ciagu rozwija
        a w EU kryzysik znowu nastal.

        > Macieju jak wchodzisz do cieżkiego odrzutowca w USA i wychodzisz z niego w
        > PL,to czy nie odczuwasz widocznej bariery czasoprzestrzeni-ogólnego
        > zapóżnienia cywilizacyjnego PL o jakieś 15 lat w stosunku do twojej
        > nowej "Łojcyzny"(jak mówią Górale).

        Pierwszy raz gdy przylecialem do Polski po 12 latach,to nie chcialem nawet z
        lotniska wyjsc,tylko z powrotem wracac do USA.

        > PPP-GNP BRUTTO na mieszkańca w wysokości
        > 37.600 USD/głowę nie jest do osiągnięcia nawet za 10 lat przez Niemcy nawet
        > gdyby zasapali sie z wysiłku na śmierć.

        Niemcy sie rzeczywiscie zasapali i zaczynaja sie cofac.

        > Ta ogromna różnica USA -ŚWIAT pogłębia
        > się z każdym dniem coraz bardziej,co sie tam u Was dzieje Macieju czyżbyście
        > dostali tam obłędu z "work-alkoholizmu" i perfekcyjności w wyżyłowywaniu
        > przeciętnego pracownika z jego sił witalnych zgodnie z naukowymi metodami
        > zarządzania i organizacji pracy zespołowej?

        System spol-gosp MUSI pozwalac ludziom rozwijac sie.
        W EU system opiekunczy zatrzymal kontynent w rozwoju.

        > W Europie zwraca sie też z uznaniem
        > uwage na doskonały model amerykańskiego rynku kapitałowego bedącego głównym
        > dostarczycielem kapitału inwsetycyjnego dla firm amerykańskich i obcych
        > notowanych na N.Y.STOCK EXCHANGE czy na NASDAQ lub też na świetnie sobie
        > radzącej najwiekszej giełdzie transakcji terminowych na świecie-CHICAGO STOCK
        > EXCHANGE.Opowiedz Macieju coś zbijajacego z nóg o ostatnich hitach z
        satelity
        > w gospodarce i giełdowości Ameryki.

        No wiec wzrost GDP w 2Q byl 2,7% a w 3Q bedzie juz okolo 4%.
        Tak to u nas sie zyje.
    • Gość: el matador Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 02:19
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli czy
      > raczej wbrew.
      > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
      > 1-madrych
      > 2-glupich
      > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
      > zaczeto ludzi dzieli na
      > A-Bogatych
      > B-Biednych
      > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
      > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
      Najbardziej to lubie Francuzów za ich szczerość,wielokrotnie zarówno w
      L"EXPANSION i w CAPITAL oraz SCIENCES de L.'AVENIR, FUTURIBLES i innych mówią
      oni otwarcie iż skala sukcesu gospodarczego osiągnietego przez rozporkowego
      Clintona w latach dziewięćdziesiatych(tempo średniorocznego wzrostu w latach
      90-tych w granicach 5%) była tak potężna ,iż nikomu nie będzie juz dane
      dogonić poziomu rozwoju USA .Najbardziej ryczą żabojady krokodylymi łzami z
      opóżnienia w dziedzinie nauk informatycznych(wg F -12-13 lat),inżynierii
      milkrogenetycznej( wg F opóżnienie10 lat),nanotechnologii(7
      lat),zgenetyzowanych lekarstw(10 lat prześcignięcia pomiedzy USA-
      ŚWIAT),robotyki(5 lat),podboju kosmosu i badań wszechświata(8 lat różnicy).
      Macieju jak wchodzisz do cieżkiego odrzutowca w USA i wychodzisz z niego w
      PL,to czy nie odczuwasz widocznej bariery czasoprzestrzeni-ogólnego
      zapóżnienia cywilizacyjnego PL o jakieś 15 lat w stosunku do twojej
      nowej "Łojcyzny"(jak mówią Górale).PPP-GNP BRUTTO na mieszkańca w wysokości
      37.600 USD/głowę nie jest do osiągnięcia nawet za 10 lat przez Niemcy nawet
      gdyby zasapali sie z wysiłku na śmierć.Ta ogromna różnica USA -ŚWIAT pogłębia
      się z każdym dniem coraz bardziej,co sie tam u Was dzieje Macieju czyżbyście
      dostali tam zbiorowego obłędu z "work-alkoholizmu" i perfekcyjności w
      wyżyłowywaniu przeciętnego pracownika z jego sił witalnych zgodnie z naukowymi
      metodami zarządzania i organizacji pracy zespołowej?W Europie zwraca sie też z
      uznaniem uwage na doskonały model amerykańskiego rynku kapitałowego bedącego
      głównym dostarczycielem kapitału inwestycyjnego dla firm amerykańskich i obcych
      (w tym niemieckich) notowanych na N.Y.STOCK EXCHANGE czy na NASDAQ lub też na
      świetnie sobie radzącej najwiekszej giełdzie transakcji terminowych futures i
      spots na świecie-CHICAGO STOCK EXCHANGE.Opowiedz Macieju coś zbijajacego z nóg
      o ostatnich hitach z satelity w gospodarce i giełdowości czy też funduszach
      emerytalnych/inwestycyjnych Ameryki.
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:37
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli c
        > zy
        > > raczej wbrew.
        > > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
        > > 1-madrych
        > > 2-glupich
        > > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
        > > zaczeto ludzi dzieli na
        > > A-Bogatych
        > > B-Biednych
        > > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
        > > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
        > Najbardziej to lubie Francuzów za ich szczerość,wielokrotnie zarówno w
        > L"EXPANSION i w CAPITAL oraz SCIENCES de L.'AVENIR, FUTURIBLES i innych mówią
        > oni otwarcie iż skala sukcesu gospodarczego osiągnietego przez rozporkowego
        > Clintona w latach dziewięćdziesiatych(tempo średniorocznego wzrostu w latach
        > 90-tych w granicach 5%) była tak potężna ,iż nikomu nie będzie juz dane
        > dogonić poziomu rozwoju USA .

        To ,to nic jeszcze.
        Duzo bardziej od ciebie woli ich FIZYK.
        Nie dosc ,ze nauczyl sie po ichniemu gadac,to jeszcze tam na wakacje
        jezdzi,zeby sie uczyc jak wchodzic w recesje.


        > Najbardziej ryczą żabojady krokodylymi łzami z
        > opóżnienia w dziedzinie nauk informatycznych(wg F -12-13 lat),inżynierii
        > milkrogenetycznej( wg F opóżnienie10 lat),nanotechnologii(7
        > lat),zgenetyzowanych lekarstw(10 lat prześcignięcia pomiedzy USA-
        > ŚWIAT),robotyki(5 lat),podboju kosmosu i badań wszechświata(8 lat różnicy).
        > Macieju jak wchodzisz do cieżkiego odrzutowca w USA i wychodzisz z niego w
        > PL,to czy nie odczuwasz widocznej bariery czasoprzestrzeni-ogólnego
        > zapóżnienia cywilizacyjnego PL o jakieś 15 lat w stosunku do twojej
        > nowej "Łojcyzny"(jak mówią Górale).PPP-GNP BRUTTO na mieszkańca w wysokości
        > 37.600 USD/głowę nie jest do osiągnięcia nawet za 10 lat przez Niemcy nawet
        > gdyby zasapali sie z wysiłku na śmierć.Ta ogromna różnica USA -ŚWIAT pogłębia
        > się z każdym dniem coraz bardziej,co sie tam u Was dzieje Macieju czyżbyście
        > dostali tam zbiorowego obłędu z "work-alkoholizmu" i perfekcyjności w
        > wyżyłowywaniu przeciętnego pracownika z jego sił witalnych zgodnie z
        naukowymi
        > metodami zarządzania i organizacji pracy zespołowej?W Europie zwraca sie też
        z
        > uznaniem uwage na doskonały model amerykańskiego rynku kapitałowego bedącego
        > głównym dostarczycielem kapitału inwestycyjnego dla firm amerykańskich i
        obcych
        > (w tym niemieckich) notowanych na N.Y.STOCK EXCHANGE czy na NASDAQ lub też na
        > świetnie sobie radzącej najwiekszej giełdzie transakcji terminowych futures i
        > spots na świecie-CHICAGO STOCK EXCHANGE.Opowiedz Macieju coś zbijajacego z
        nóg
        > o ostatnich hitach z satelity w gospodarce i giełdowości czy też funduszach
        > emerytalnych/inwestycyjnych Ameryki.
    • Gość: el matador Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.visp.energis.pl 29.08.03, 00:50
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli czy
      > raczej wbrew.
      > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
      > 1-madrych
      > 2-glupich
      > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
      > zaczeto ludzi dzieli na
      > A-Bogatych
      > B-Biednych
      > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
      > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
      >
      > 1-Czy to dobrze,ze USA zajely Afganistan?
      > Byla kupa strachu na samym poczatku,szczegolnie wsrod inteligencji,ale
      teraz
      > nawet ci maja juz niezly oglad sytuacji.
      > 2-Pozniej intelektualna EUropa podzielila swiat na oglad wojny w Iraku.
      >
      > I mozna z grubsza powiedziec,ze swiat dzieli sie teraz na tych:
      >
      > A-Ktorzy sie rozwijaja ekonomicznie i nadazaja umyslowo
      > B-Ktorym brak rozwoju ekonomicznego,ktory jak wszyscy wiedza wynika z
      > prawidlowego rozwoju umyslowego.SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.
      >
      > Kolega Fizyk juz orzekl,ze jest kryzys swiatowy,mimo ze statystyki wykazuja
      > ten kryzys tylko w EUropie i Japonii.
      >
      >Macieju słyszałem iż w obrocie jest aktualnie w USA i poza nimi 13.500 mld
      (bln u anglosasów)USD kapitału amerykańskich funduszy emerytalnych i 9.000 mld
      (bln u anglosasów)USD amerykańskich funduszy inwestycyjnych.Sa jeszcze
      fundusze specjalnego ryzyka -odnoszące sie do venture capital,lecz liczone sa
      wraz z funduszami inwestycyjnymi.Czy te liczby są prawdziwe,kto zarządza tym
      kapitałem,słyszałem ,że w wielu wypadkach Szwajcarzy podszywajacy sie pod
      prawdziwych Amerykanów.Centrum w każdym razie tych starczych i młodzieżowych
      (mówię tu o inwestycyjnych-czyli w akcjach i lepiej przynoszących zysk kwitach
      zastawnych i niektórych obligacjach n.p komunalnych)funduszy to bezapelacyjnie
      NEW YORK.
      • Gość: MACIEJ Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:50
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Roznie ludzie dumaja,gdzie ta Ameryka idzie i czy to bedzie po ich mysli c
        > zy
        > > raczej wbrew.
        > > Kiedys ludzie z grubsza dzielili sie na
        > > 1-madrych
        > > 2-glupich
        > > Troche pozniej kultura ogarnela masy i zmienil sie zasadniczo jezyk,wiec
        > > zaczeto ludzi dzieli na
        > > A-Bogatych
        > > B-Biednych
        > > Minelo znowu pare lat,swiat zrobil krok do przodu i ludziska zaczeli sie
        > > gubic w ocenie swiata i Ameryki.
        > >
        > > 1-Czy to dobrze,ze USA zajely Afganistan?
        > > Byla kupa strachu na samym poczatku,szczegolnie wsrod inteligencji,ale
        > teraz
        > > nawet ci maja juz niezly oglad sytuacji.
        > > 2-Pozniej intelektualna EUropa podzielila swiat na oglad wojny w Iraku.
        > >
        > > I mozna z grubsza powiedziec,ze swiat dzieli sie teraz na tych:
        > >
        > > A-Ktorzy sie rozwijaja ekonomicznie i nadazaja umyslowo
        > > B-Ktorym brak rozwoju ekonomicznego,ktory jak wszyscy wiedza wynika z
        > > prawidlowego rozwoju umyslowego.SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.
        > >
        > > Kolega Fizyk juz orzekl,ze jest kryzys swiatowy,mimo ze statystyki wykazuj
        > a
        > > ten kryzys tylko w EUropie i Japonii.
        > >
        > >Macieju słyszałem iż w obrocie jest aktualnie w USA i poza nimi 13.500 mld
        > (bln u anglosasów)USD kapitału amerykańskich funduszy emerytalnych i 9.000
        mld
        > (bln u anglosasów)USD amerykańskich funduszy inwestycyjnych.Sa jeszcze
        > fundusze specjalnego ryzyka -odnoszące sie do venture capital,lecz liczone sa
        > wraz z funduszami inwestycyjnymi.Czy te liczby są prawdziwe,kto zarządza tym
        > kapitałem,słyszałem ,że w wielu wypadkach Szwajcarzy podszywajacy sie pod
        > prawdziwych Amerykanów.Centrum w każdym razie tych starczych i młodzieżowych
        > (mówię tu o inwestycyjnych-czyli w akcjach i lepiej przynoszących zysk
        kwitach
        > zastawnych i niektórych obligacjach n.p komunalnych)funduszy to
        bezapelacyjnie
        > NEW YORK.

        NYC RULEZ!
        • Gość: MACIEJ CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:52
          Tak dobrze wszystko szlo i zaczynaja mieszac.

          TIMES NEWS TRACKER

          Court Overturns 100 Death Sentences in 3 Western States
          By DAVID STOUT

          ASHINGTON, Sept. 2 — A federal appeals court said today that more than 100
          death sentences in Arizona, Montana and Idaho should be thrown out because the
          defendants had been condemned by judges instead of juries.

          The Court of Appeals for the Ninth Circuit, based in San Francisco, ruled 8 to
          3 that the condemned inmates deserved to have their sentences commuted to life
          in prison.

          In the decision, written by Judge Sidney R. Thomas, the majority said it was
          guided by a case decided by the United States Supreme Court on June 24, 2002.
          That 7-to-2 ruling, in the case of Timothy Ring, an Arizona killer, held that
          juries rather than judges must make the crucial factual determinations that
          subject a convicted murderer to the death penalty.
          • Gość: pawel-l Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: 1.0.12.* 03.09.03, 09:53
            Schodzi ale z innego powodu:

            *** Some recovery. Last week's Herald Tribune told us that
            Americans took few vacations this summer - because they
            were overworked, looking for jobs or worried about losing
            the jobs they had.

            Now comes further disappointment.

            "American workers are feeling stressed and shaky," reports
            today's Herald Tribune, "because the United States
            continues to register month after month of job losses and
            wages are rising more slowly than inflation."

            How about that? The average person is losing real income.
            Can you believe it, dear reader? During the recession, the
            average person got poorer - his assets and his earnings
            went down - but he kept spending money, thanks to the bait
            of lower interest rates offered by Greenspan's Fed. Now, we
            are in an economic recovery; all the papers say so. But the
            average person's real income is still going down!

            Question: What kind of recovery is it in which people earn
            less money?

            Answer: A phony one. A fraud. An imposter. A charlatan. A
            mountebank... a bounder... a flimflam... recovery.

            Question: Could you give us more details?

            Answer: Yes, 2.7 million jobs have been lost since the
            downturn began 3 years ago. But the slump supposedly ended
            in November of 2001. Since then, 1 million jobs have been
            lost. The average unemployed person spends 19 weeks looking
            for a new job, longer than at any time in 20 years. Plus,
            there are almost 2 million people who have been jobless
            more than 26 weeks - three times the number when the
            recession was said to have ended.

            Question: Has the nation ever seen anything like this?

            Answer: Yes, during the Great Depression.

            Question: So what's the cause?

            Answer: It's the wages of sin; it's the result of Nixon's
            Dollar Standard system. In short, Americans stopped saving
            and started buying. They became 'the world's mouth,' ready
            to consume all that it produced. But you don't get rich by
            consuming. You get rich by saving. Of course, when you
            switch from saving to spending you feel rich at first -
            because your standard of living goes up. But eventually you
            have to pay the money back. And it's hard, because your
            businesses - lacking real savings and investment - are no
            longer able to compete; their profits have gone down, too.
            And they can't afford to increase wages. Average earnings
            stagnate in nominal terms and fall in real ones. Note that
            business profits as a percentage of GDP, as well as wages
            in the manufacturing sector, have been flat or falling
            since the Dollar Standard system came into existence.

            There is no reason why an American worker is innately more
            productive - or deserves to earn more - than say, a worker
            in India or China. The only reason he has earned more in
            the past is that the U.S. has more capital (including
            skills, know-how, customs, work ethics, and so forth)
            available. But the perverse pleasure of the Dollar Standard
            system was that it allowed Americans to feel rich, without
            saving... while actually transferring capital ownership
            overseas.

            Question: Will it get worse?

            Answer: Just wait until the dollar falls. Measured in gold
            or foreign currencies, U.S. wages will go way down. On the
            other hand, Americans will stop spending, begin
            saving... and eventually make a comeback, though perhaps not
            in our lifetimes. In fact, compared to the rest of the
            world, Americans may never again be so rich.
            • Gość: MACIEJ Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 21:34
              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

              > Schodzi ale z innego powodu:
              >
              > *** Some recovery. Last week's Herald Tribune told us that
              > Americans took few vacations this summer - because they
              > were overworked, looking for jobs or worried about losing
              > the jobs they had.
              >
              > Now comes further disappointment.
              >
              > "American workers are feeling stressed and shaky," reports
              > today's Herald Tribune, "because the United States
              > continues to register month after month of job losses and
              > wages are rising more slowly than inflation."
              >
              > How about that? The average person is losing real income.
              > Can you believe it, dear reader? During the recession, the
              > average person got poorer - his assets and his earnings
              > went down - but he kept spending money, thanks to the bait
              > of lower interest rates offered by Greenspan's Fed. Now, we
              > are in an economic recovery; all the papers say so. But the
              > average person's real income is still going down!
              >
              > Question: What kind of recovery is it in which people earn
              > less money?
              >
              > Answer: A phony one. A fraud. An imposter. A charlatan. A
              > mountebank... a bounder... a flimflam... recovery.
              >
              > Question: Could you give us more details?
              >
              > Answer: Yes, 2.7 million jobs have been lost since the
              > downturn began 3 years ago. But the slump supposedly ended
              > in November of 2001. Since then, 1 million jobs have been
              > lost. The average unemployed person spends 19 weeks looking
              > for a new job, longer than at any time in 20 years. Plus,
              > there are almost 2 million people who have been jobless
              > more than 26 weeks - three times the number when the
              > recession was said to have ended.
              >
              > Question: Has the nation ever seen anything like this?
              >
              > Answer: Yes, during the Great Depression.
              >
              > Question: So what's the cause?

              Jak dotad,moge sie z tym jako tako zgodzic.

              > Answer: It's the wages of sin; it's the result of Nixon's
              > Dollar Standard system. In short, Americans stopped saving
              > and started buying. They became 'the world's mouth,' ready
              > to consume all that it produced. But you don't get rich by
              > consuming. You get rich by saving.

              To jest podstawowy blad popelniany przez tych ,ktorzy nie rozumieja ekonomii.
              Przeciez Niemcy maja savings i sa w recesji-ze nie przyszlo to czlowieczkowi do
              glowy.

              > Of course, when you
              > switch from saving to spending you feel rich at first -
              > because your standard of living goes up. But eventually you
              > have to pay the money back. And it's hard, because your
              > businesses - lacking real savings and investment - are no
              > longer able to compete; their profits have gone down, too.
              > And they can't afford to increase wages. Average earnings
              > stagnate in nominal terms and fall in real ones. Note that
              > business profits as a percentage of GDP, as well as wages
              > in the manufacturing sector, have been flat or falling
              > since the Dollar Standard system came into existence.
              >
              > There is no reason why an American worker is innately more
              > productive - or deserves to earn more - than say, a worker
              > in India or China.

              Przeciez wszyscy wiedza,ze Amerykanie sa bardziej wydajni niz ktokolwiek inny.

              > The only reason he has earned more in
              > the past is that the U.S. has more capital (including
              > skills, know-how, customs, work ethics, and so forth)
              > available. But the perverse pleasure of the Dollar Standard
              > system was that it allowed Americans to feel rich, without
              > saving... while actually transferring capital ownership
              > overseas.
              >
              > Question: Will it get worse?
              >
              > Answer: Just wait until the dollar falls. Measured in gold
              > or foreign currencies, U.S. wages will go way down.

              A to juz jest typowe glupie gdybanie ,w momencie kiedy dolar zyskuje na
              wartosci w stosunku do innych walut.

              > On the
              > other hand, Americans will stop spending, begin
              > saving... and eventually make a comeback, though perhaps not
              > in our lifetimes. In fact, compared to the rest of the
              > world, Americans may never again be so rich.

              This article must be immensely popular in EU.
              Bo w Stanach w 2Q 2003 GDP rosl +3,1% a w Niemczech,Francji,Wloszech
              recesja,wiec trzeba sie czyms pocieszyc.
              • Gość: pawel-l Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: 1.0.12.* 04.09.03, 09:00
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > To jest podstawowy blad popelniany przez tych ,ktorzy nie rozumieja ekonomii.
                > Przeciez Niemcy maja savings i sa w recesji-ze nie przyszlo to czlowieczkowi
                do
                >
                > glowy.

                Z tych savings'ów mogą sobie trochę pożyć, a wasz szczęśliwy okres przejadania
                oszczędności się skończył.

                >
                > Przeciez wszyscy wiedza,ze Amerykanie sa bardziej wydajni niz ktokolwiek inny.

                Zajrzyj do raportu MOP. Europejczycy są bardziej wydajni. Tyle że socjaliści
                rozpiepszają to.

                > A to juz jest typowe glupie gdybanie ,w momencie kiedy dolar zyskuje na
                > wartosci w stosunku do innych walut.

                Sam mam wątpliwości. Skoro wszyscy drukują to wobec czego spadnie dolar ? Wobec
                ancient relict - gold ?

                > This article must be immensely popular in EU.
                > Bo w Stanach w 2Q 2003 GDP rosl +3,1% a w Niemczech,Francji,Wloszech
                > recesja,wiec trzeba sie czyms pocieszyc.

                Wiesz że połowa tego wzrostu to wpływ wydatków na wojnę. Za chwilę trzeba
                będzie wywołać znacznie większąwojnę aby utrzymać taki wzrost.
                • Gość: MACIEJ Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.09.03, 18:23
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > > To jest podstawowy blad popelniany przez tych ,ktorzy nie rozumieja ekonom
                  > ii.
                  > > Przeciez Niemcy maja savings i sa w recesji-ze nie przyszlo to czlowieczko
                  > wi
                  > do
                  > >
                  > > glowy.
                  >
                  > Z tych savings'ów mogą sobie trochę pożyć, a wasz szczęśliwy okres
                  przejadania
                  > oszczędności się skończył.

                  CZYM ZA PRZEPROSZENIEM SIE SKONCZYL?
                  WZROSTEM GDP +3,1% W 2Q 2003 ?
                  MOZE ZAMIAST PUSTEGO GADANIA,TROCHE FAKTOW.

                  > > Przeciez wszyscy wiedza,ze Amerykanie sa bardziej wydajni niz ktokolwiek i
                  > nny.
                  > Zajrzyj do raportu MOP. Europejczycy są bardziej wydajni. Tyle że socjaliści
                  > rozpiepszają to.
                  >
                  > > A to juz jest typowe glupie gdybanie ,w momencie kiedy dolar zyskuje na
                  > > wartosci w stosunku do innych walut.
                  >
                  > Sam mam wątpliwości. Skoro wszyscy drukują to wobec czego spadnie dolar ?
                  Wobec ancient relict - gold ?

                  JESLI DOLAR ROSNIE,TZN ZE PERSPEKTYWY GOSPODARKI AMERYKANSKIEJ SA LEPSZE NIZ
                  KAZDEJ INNEJ.

                  >
                  > > This article must be immensely popular in EU.
                  > > Bo w Stanach w 2Q 2003 GDP rosl +3,1% a w Niemczech,Francji,Wloszech
                  > > recesja,wiec trzeba sie czyms pocieszyc.
                  >
                  > Wiesz że połowa tego wzrostu to wpływ wydatków na wojnę. Za chwilę trzeba
                  > będzie wywołać znacznie większąwojnę aby utrzymać taki wzrost.

                  TU, JUZ ZUPELNIE NIE WIESZ CO PISZESZ.
                  TO DLACZEGO WYDATKI BUDZETOWE NIE ZWIEKSZAJA GDP NIEMIEC I FRANCJI ???????
                  • Gość: MACIEJ OPINIA PUBLICZNA W USA <CNN.COM> IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 21:50
                    cnn.com zadalo pytanie"
                    Czy jestes zdziwiony zadaniem Busha 87 mld doll na wojny w Iraku i Afganistanie?

                    74% odpowiedzialo NIE
                    26% odpowiedzialo TAK

                    Dla ulatwienia,ci co powiedzieli NIE popieraja polityke Busha.

                    Fizyk teraz moze to wszystko przetlumaczyc na angielski i zaczac nowy watek.
                  • Gość: pawel-l Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: *.com.pl 09.09.03, 12:34
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > JESLI DOLAR ROSNIE,TZN ZE PERSPEKTYWY GOSPODARKI AMERYKANSKIEJ SA LEPSZE NIZ
                    > KAZDEJ INNEJ.

                    Niedawno spadł o 25%, a teraz wzrósł o 5%. To jakie ty widzisz w tym
                    perspektywy ?

                    > TU, JUZ ZUPELNIE NIE WIESZ CO PISZESZ.
                    > TO DLACZEGO WYDATKI BUDZETOWE NIE ZWIEKSZAJA GDP NIEMIEC I FRANCJI ???????

                    Bo te państwa zapożyczyły się "tylko" 3% PKB ponad zwykłą miarę. Twój prezydent
                    zbliża się do 6%.

                    Swoją drogą to niesamowite jak robi Cię w balona a ty go jeszcze bronisz.
                    • Gość: MACIEJ Re: CZY AMERYKA SCHODZI NA PSY ?????? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 02:19
                      Deficyt budzetowy Niemiec,Francji juz dawno przekroczyl 3% GDP.
                      • maksimum TYLKO STAROZYTNY RZYM PODOBNY DO USA 17.09.03, 04:09
                        I AZ PRZYKRO PATRZEC,ZE TYM 3-CIO SWIATOWYM BARANOM TRZEBA SILA NAUKE DO LBOW
                        WKLADAC!!!!!

                        Wtorek, 16 września 2003

                        Wrogowie USA nabrali respektu
                        PAP 13:00

                        Słoniowata dyplomacja USA być może zraziła do USA starych sojuszników, ale
                        niedawne zdobycze militarne jedynego supermocarstwa w Iraku i Afganistanie,
                        podkreślające jego potęgę i siłę finansową, obudziły pewien respekt u wrogów,
                        którzy zamiast bombami zapewne woleliby zostać obsypani pieniędzmi - pisze
                        komentator AP Mark Fritz.

                        I tak parlament w Iranie debatuje dziś nad zaprzestaniem wsparcia finansowego
                        dla terroryzmu. Syria powiadamia o zamknięciu biur palestyńskich grup stojących
                        za samobójczymi zamachami. Libia plikami banknotów próbuje przebić sobie drogę
                        do amerykańskiej strefy dostatku.

                        Irakofobia

                        Może chodzi tu również o swoistą "Irakofobię", przypadłość, która zdaniem
                        analityków szybko minie, jeśli Waszyngton, czy w ogóle Amerykanie, będą mieli
                        dość widoku swoich żołnierzy, umierających podczas zagranicznych misji, które
                        okazały się dłuższe i bardziej zabójcze niż zakładano.

                        "Nie ulega wątpliwości, iż amerykańska polityka operacji prewencyjnych
                        sprawiła, że państwa od dawna wspierające terroryzm stały się mniej skłonne do
                        prowokacyjnych poczynań" - uważa Jonathan Stevenson z Międzynarodowego
                        Instytutu Studiów Strategicznych w Londynie.

                        Dobrym przykładem, jego zdaniem, jest Syria, która wyraźnie wzięła pod uwagę
                        amerykańskie żądania, by przestała udzielać schronienia ludziom bliskim
                        obalonemu dyktatorowi Iraku. Syria poinformowała też o zamknięciu biur
                        islamskiej Dżihad i Hamasu, głównych architektów samobójczych zamachów
                        przeciwko Izraelowi, choć pozostało jej jeszcze wyrzucenie agentów tych
                        organizacji.

                        Inne wymowne przykłady:

                        Libia

                        ONZ zniosła w ubiegłym tygodniu sankcje wobec Libii, po przekazaniu przez
                        Trypolis dwóch Libijczyków oskarżonych o podłożenie w 1988 r. bomby w samolocie
                        Pan Am lecącym nad Lockerbie w Szkocji, oraz po wypłacie odszkodowania rodzinom
                        ofiar. Libia desperacko zabiega o zniesienie sankcji ekonomicznych przez Stany
                        Zjednoczone, ze względu na fortunę tkwiącą w zamrożonych kontraktach z
                        amerykańskimi towarzystwami naftowymi.

                        Pakistan i Arabia Saudyjska

                        Pakistan i Arabia Saudyjska, formalni sojusznicy mimo głęboko zakorzenionej w
                        tamtejszych społeczeństwach nienawiści do Zachodu, szybciej uległy presjom
                        Waszyngtonu, żądającego likwidacji różnych terrorystycznych komórek.

                        Sudan

                        W Sudanie, niegdyś uchodzącym za redutę terrorystów, sąd skazał na miesiąc
                        więzienia pewnego Syryjczyka, który szkolił Palestyńczyków i Saudyjczyków w
                        zamachach na siły USA w Iraku.

                        Iran

                        Iran poinformował o aresztowaniu niektórych antyamerykańskich terrorystów, z
                        oporami zgodził się przestrzegać międzynarodowych reguł w kwestii
                        nierozprzestrzeniania broni jądrowej, a w tym tygodniu prawdopodobnie wyrazi
                        zgodę na przystąpienie do międzynarodowej konwencji zakazującej finansowania
                        terroryzmu.

                        Sudan i Libia wykazywały oznaki zmiany stanowiska jeszcze przed 11 września
                        2001 r. - powiedział Jonathan Stevenson - ale muskularna polityka zagraniczna
                        USA umocniła w nich chęć lepszego uczestnictwa we wspólnocie międzynarodowej.
                        Iran, choć wciąż stanowi problem, wygląda na bardziej skłonnego podporządkować
                        się pewnym normom międzynarodowym, jak np. inspekcjom swych ośrodków
                        nuklearnych, jednocześnie zaś trzyma "na stosunkowo krótkiej smyczy" różne
                        grupy antyizraelskie.

                        Ujemną stroną amerykańskich operacji w dwóch krajach islamskich jest to, że
                        przysporzyły one poparcia Al-Kaidzie i spowodowały ochłodzenie stosunków z
                        tradycyjnymi sojusznikami, jak Niemcy i Francja, opowiadającymi się za bardziej
                        globalnym i dyplomatycznym podejściem do kwestii "państw łotrowskich" - dodaje
                        Stevenson.

                        Trzęsą się ze strachu

                        Choć przywódcy tych państw zapewne nadal, w tym czy innym stopniu, "trzęsą się
                        ze strachu", strach ten był największy zaraz po spektakularnym zdobyciu
                        Bagdadu, wszelako trudności z ustabilizowaniem sytuacji w Iraku i Afganistanie
                        prawdopodobnie nieco osłabiły początkowe obawy - uważa Richard K.Betts,
                        dyrektor Instytutu Badań nad Wojną i Pokojem na Uniwersytecie Columbia.

                        Niemniej, pomimo ofiar w ludziach i mimo ostrej krytyki ze strony tradycyjnych
                        sojuszników, globalne konsekwencje psychologiczne amerykańskiej operacji są już
                        znacznie szersze, niż wydaje się większości ludzi. "Każdy był w większym lub
                        mniejszym stopniu zaprzątnięty Irakiem, ale faktycznie jest to tylko
                        wierzchołek ogromnej góry lodowej, dostrzegalnej w całym świecie" - uważa
                        psycholog i politolog z nowojorskiego City University, dr Stanley A.Renshon.

                        Zwraca on uwagę, że służby wywiadowcze Filipin, Pakistanu, Indonezji, Arabii
                        Saudyjskiej i innych państw wyraźnie współpracują dzisiaj z wywiadem
                        amerykańskim w celu wykrycia i schwytania potencjalnych terrorystycznych
                        spiskowców. Kilkanaście lat temu władca Islamskiej Republiki Mauretanii,
                        prezydent Mauja Sid'Ahmed Uld Taja był pariasem, popierającym inwazję Saddama
                        Husajna na Kuwejt, dokonującym okrutnych czystek etnicznych w armii i
                        administracji. Dzisiaj jest sojusznikiem Ameryki i jednym z niewielu arabskich
                        przyjaciół Izraela.

                        Stany Zjednoczone są faktycznie ofiarą własnej dominacji militarnej i
                        gospodarczej. Po upadku ZSRR w 1991 r. i wobec niezdolności Europy do
                        zapełnienia powstałej próżni w równowadze sił, zarówno wielkie, jak i małe
                        państwa stanęły przed dylematem: sprzymierzyć się z wielkim mocarstwem czy
                        szukać równowagi wbrew niemu? - mówi historyk okresu zimnej wojny, Timothy
                        Naftali. W latach zimnej wojny - dodaje - miały wybór: USA albo ZSRR,
                        wygrywając jedno mocarstwo przeciw drugiemu.

                        Strategia wyjścia

                        Dzisiaj, po zajęciu przez Waszyngton tak twardego stanowiska, wszelkie oznaki,
                        że Amerykanie blefują mogłyby mieć katastrofalne konsekwencje - ostrzega
                        Renshon. Jego zdaniem, dyskusje nad tzw. "strategią wyjścia" już teraz grożą
                        przekształceniem USA w swego rodzaju papierowego tygrysa. Ludzie, nawołujący do
                        przyjęcia takiej strategii w nadziei na uniknięcie nowego Wietnamu, mogą
                        właśnie do tego doprowadzić - dodaje.

                        Stany Zjednoczone znalazły się w dziś sytuacji, w której albo będą nadal
                        odgrywać rolę twardziela, albo staną w obliczu już nie tylko ruchów
                        terrorystycznych, ale także państw, które te ruchy popierają - twierdzi
                        Naftali. Jego zdaniem, jest to argument przeciwko "bezmyślnemu
                        unilateralizmowi".

                        Niewiele pomogą też Amerykanom przykłady z historii. Nawet starożytne Ateny nie
                        były w stanie rządzić światem z powodu potężnego zagrożenia ze strony Sparty.
                        Tylko jedno państwo zdominowało świat do tego stopnia, że legiony słabszych
                        plemion, ruchów i religii musiały całe wieki czekać na zdobycie szturmem jego
                        bram. Państwem tym był Rzym - uważa Naftali. (wac)


                        • Gość: pawel-l Re: TYLKO ARGENTYNA PODOBNA DO USA IP: *.com.pl 18.09.03, 10:19
                          Fragment "Maciejowej ekonomii:

                          - "The approaching Hurricane Isabel is likely to destroy
                          property and claim lives, but it'll probably be a positive
                          for the nation's economy," a CBS Marketwatch headline
                          declared (without the slightest hint of irony). "The storm,
                          currently believed by forecasters to be taking aim at the
                          North Carolina coast, will disrupt commerce, industry and
                          travel for a few days - or even months in some cases."
                          But fret not, the online news service counsels, "[The
                          storm] is likely to actually increase overall economic
                          activity in the coming weeks as individuals and businesses
                          repair and restore their damaged property."

                          Mam propozycję abyście wywołali wojnę domową bo to będzie pozytwne dla
                          ekonomii. Wojna w Iraku rozruszała was tylko trochę. Wojna domowa zlikwiduje
                          problem rosnącego bezrobocia i słabe zyski .
                          • maksimum NIE MA TEGO ZLEGO NA CZYM SIE NIE DA ZROBIC PIENIA 18.09.03, 17:48
                            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                            > Fragment "Maciejowej ekonomii:
                            >
                            > - "The approaching Hurricane Isabel is likely to destroy
                            > property and claim lives, but it'll probably be a positive
                            > for the nation's economy," a CBS Marketwatch headline
                            > declared (without the slightest hint of irony). "The storm,
                            > currently believed by forecasters to be taking aim at the
                            > North Carolina coast, will disrupt commerce, industry and
                            > travel for a few days - or even months in some cases."
                            > But fret not, the online news service counsels, "[The
                            > storm] is likely to actually increase overall economic
                            > activity in the coming weeks as individuals and businesses
                            > repair and restore their damaged property."
                            >
                            > Mam propozycję abyście wywołali wojnę domową bo to będzie pozytwne dla
                            > ekonomii. Wojna w Iraku rozruszała was tylko trochę. Wojna domowa zlikwiduje
                            > problem rosnącego bezrobocia i słabe zyski .

                            NIE MA TEGO ZLEGO,NA CZYM SIE NIE DA ZROBIC PIENIADZA DOBREGO.
                            Sam pomysl,jak masz stara rudere i nie stac cie nawet na zaplacenie kosztow
                            demolition,to przyjdzie huragan i wyrowna.
                            Zaraz za huraganem przyjdzie pomoc federalna i w taki to oto sposob nasze nudne
                            i przewidywalne zycie uplywa.

                            • maksimum CO TA STARA KLEMPA WYPRAWIA? 25.09.03, 01:07
                              Środa, 24 września 2003

                              Chiński wydawca "poprawił" wspomnienia Hillary Clinton
                              PAP 19:55


                              Biografia Hillary Clinton
                              (fot. AFP)


                              Chiński wydawca autobiografii Hillary Clinton "Moja historia" zmodyfikował
                              fragmenty będące przedmiotem krytyki władz w Pekinie - podała prasa
                              amerykańska.

                              TAK TO JEST ,JAK SIE GLUPIEJ BABIE ZDAJE,ZE SIE ZNA NA POLITYCE.
                              TWOJA POPULARNOSC HILLARY NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TWOJA JAKOSCIA,A TWOJA JAKOSC
                              JEST DUZO GORSZA OD TWOJEJ URODY.
                              NIC DZIWNEGO ,ZE BILL WZIAL SE MLODZSZA KLEMPE DO MEMLANIA,BO NAJWYRAZNIEJ
                              CHOROWAL OD TWOJEGO GADANIA.

                              Ze wspomnień byłej pierwszej damy USA chiński edytor skreślił m.in. obszerne
                              akapity dotyczące chińskiego obrońcy praw człowieka Harry'ego Wu, skazanego na
                              19 lat ciężkich robót.

                              Choć represje, jakim poddano Wu, odbiły się echem na całym świecie, chiński
                              wydawca nie wymienia go z nazwiska, określając go jedynie jako "osobę ściganą
                              za szpiegostwo i osadzoną w areszcie w oczekiwaniu na proces".

                              Z książki zniknęły też fragmenty o chińskich represjach w Tybecie

                              ZACZYNAM SIE DOMYSLAC,KTO JEJ POMAGAL W NAPISANIU TYCH BZDUR.

                              i krwawym stłumieniu demonstracji na placu Tiananmen w 1989 r.;

                              NO TAK,BO GDYBY REWOLUCJONISCI Z TIANANMEN ZWYCIAZYLI,TO ZAPANOWALABY TAM TAKA
                              SAMA SZCZESLIWA DEMOKRACJA,JAK W EU I JAPONII Z ZEROWYM WZROSTEM GOSPODARCZYM.

                              wydawca zmodyfikował m.in. opisy spotkań męża Hillary, byłego prezydenta USA
                              Billa Clintona, z chińskimi przywódcami. Ogółem zmieniono tekst na 10 stronach -
                              powiedział przedstawiciel amerykańskiego wydawcy książki.

                              Chiński edytor przyznał na łamach środowego "New York Timesa", że zrobiono
                              kilka zmian w tekście, ale były to modyfikacje "mało ważne, techniczne",
                              niemające wpływu na kształt książki.

                              "Jestem zszokowana i wściekła. Ocenzurowali moją książkę, to tak jakby chcieli
                              ocenzurować mnie samą" - powiedziała Hillary Clinton.

                              NA CENZURZE,TO JA JUZ SIE ZNAM I PODZIELAM TWOJA WSCIEKLOSC HILLARY,BO TY
                              JESTES DLA NAS BOGINKA I NIE MOZEMY SIE DOCZEKAC,AZ WYSTARTUJESZ W NAJBLIZSZYCH
                              WYBORACH.


                              Amerykański wydawca zapowiedział, że opublikuje na swojej stronie internetowej
                              angielską i ocenzurowaną chińską wersję książki, tak aby umożliwić porównanie
                              chińskim czytelnikom.

                              Bestsellerowe wspomnienia Hillary Clinton rozeszły się w USA w ponad milionowym
                              nakładzie. W Chinach w ciągu zaledwie jednego miesiąca sprzedano 200 tys.
                              egzemplarzy książki. (aka)
                              więcej w kategorii »

                              • maksimum ARNOLD GUBERNATOREM KALIFORNII 02.10.03, 22:57
                                Dosc wyraznie widac,ze Arnold kopnal niezbyt rozgarnietych demokratow w kostke
                                i zmierza bez przeszkod na fotel gubernatora Kalifornii.


                                TIMES NEWS TRACK
                                Schwarzenegger, Arnold
                                United States Politics and Governmen
                                NYT Store

                                Schwarzenegger Says He's 'Behaved Badly' and Apologizes
                                By KIRK SEMPLE

                                Published: October 2, 2003


                                esponding to published accusations that he had sexually harassed several women
                                before he entered politics, Arnold Schwarzenegger, the Republican front-runner
                                in the California recall election, acknowledged today that he had behaved
                                offensively at times in his past and apologized for it.

                                Advertisement


                                Mr. Schwarzenegger's comments, delivered to a roaring crowd of supporters in
                                San Diego, came after The Los Angeles Times published an article today in which
                                six women accused him of sexual harassment at various times over the past three
                                decades.

                                The newspaper reported that the women had described incidents "in movie sets,
                                in studio offices and in other settings," including a Gold's Gym and during the
                                filming of "Terminator 2: Judgment Day," a 1991 picture.

                                "A lot of the stuff in the story is not true," Mr. Schwarzenegger said
                                today. "But I have to say that where there's smoke, there's fire."

                                While not directly addressing the accusations in The Times article, he
                                continued: "Yes, I have behaved badly sometimes. Yes, it is true that I was on
                                rowdy movie sets and I have done things that were not right and I thought were
                                playful. But now I recognize that I have offended people. And to those people I
                                have offended, I want to say to them that I'm deeply sorry about that and I
                                apologize because that's not what I tried to do."

                                The Los Angeles Times reported that three of the women said that Mr.
                                Schwarzenegger had grabbed their breasts. A fourth woman told the newspaper
                                that Mr. Schwarzenegger had reached under her skirt and grasped her buttocks.

                                A fifth woman told The Los Angeles Times that Mr. Schwarzenegger had groped her
                                in a hotel elevator and had tried to remove her bathing suit. A sixth said Mr.
                                Schwarzenegger had "pulled her onto his lap and asked whether a certain sexual
                                act had ever been performed on her," the newspaper reported.

                                According to the women's accounts, one of the incidents occurred in the 1970's,
                                two in the 1980's, two in the 1990's and one in 2000.

                                The Times article is not the first to level such accusations against Mr.
                                Schwarzenegger. In 2001, Premiere Magazine published a detailed profile of Mr.
                                Schwarzenegger that accused him of being a habitual womanizer, behaving crudely
                                and cheating on his wife, Maria Shriver, whom he married in 1986. Mr.
                                Schwarzenegger dismissed the assertions then as "trash."

                                Although Mr. Schwarzenegger has taken positions on some social issues that tend
                                to attract votes from women — supporting abortion rights, some gun controls and
                                environmental protections — that has not always been reflected in the polls.
                                Some of Mr. Schwarzenegger's published comments have drawn attention and
                                criticism concerning his attitudes toward women, leading him to declare a month
                                ago that he has "the utmost respect for women."

                                And today, Mr. Schwarzenegger said, "I want to prove to the women that I will
                                be a champion of the women, a champion for the women, and I hope that you will
                                give me the chance to prove that."

                                He added, "Now let's go from the dirty politics back to the future of
                                California."

                                A Los Angeles Times poll made public on Wednesday showed that those it deemed
                                likely voters were solidly in favor of removing Governor Gray Davis, a
                                Democrat, and replacing him with Mr. Schwarzenegger on Tuesday.

                                The poll, the second in a week to show such a trend, had Mr. Davis losing
                                ground, with 56 percent of likely voters now favoring his removal. The poll
                                also showed that Mr. Schwarzenegger had moved ahead of his other rivals in the
                                race and was the choice of 40 percent of the people surveyed. Lt. Gov. Cruz M.
                                Bustamante, a Democrat, was favored by 32 percent and State Senator Tom
                                McClintock, a conservative Republican, by 15 percent. The margin of error was
                                plus or minus three percentage points.

                                After his speech in San Diego today, Mr. Schwarzenegger led a caravan of aides,
                                supporters and reporters north from San Diego for a final, four-day burst of
                                campaigning propelled by his growing confidence in victory next week.

                                The entourage, which is to stop in Los Angeles tonight and wind up on Sunday in
                                Sacramento, includes a bus for the candidate and family, a bus for his staff,
                                and five buses for the news media.

                                Today's events came a day after Mr. Schwarzenegger outlined his plan for the
                                first 100 days of his administration.

                                In a speech that some critics said sounded presumptuously like the address of
                                an elected governor rather than an aspiring candidate, the actor promised that
                                on his first day in office he would repeal the tripling of a new automobile
                                tax. He also said he would quickly move to call a special session of the
                                Legislature and have the state budget audited.

                                He further said he would renegotiate the state employee contracts and Indian
                                gambling compacts to get more money for the state, and he pledged to repeal a
                                new law granting illegal immigrants the right to get driver's licenses.

                                • maksimum Re: ARNOLD GUBERNATOREM KALIFORNII 08.10.03, 06:05
                                  www.msnbc.com/news/945950.asp
                                  No i stalo sie:ARNOLD GOBERNATOREM KALIFORNII.
                                  • Gość: MACIEJ PINK -NOTHIN' BITS A GOOD REFFER IP: *.ny325.east.verizon.net 08.10.03, 23:33
                                    entertainment.msn.com/news/article.aspx?news=136553
                                    • Gość: MACIEJ Re: PINK -NOTHIN' BITS A GOOD REEFER IP: *.ny325.east.verizon.net 08.10.03, 23:36
                                      entertainment.msn.com/news/article.aspx?news=136553
                                      I tak wlasnie mialo byc.
                                      • Gość: , cholera, Maciek, dolar za bardzo w dupe zbiera. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 09.10.03, 04:33
                                        Przebijemy 1.2 jak nic. Chyba, ze wybuchnie jakas wojna.

                                        • maksimum Re: cholera, Maciek, dolar za bardzo w dupe zbier 09.10.03, 15:45
                                          Gość portalu: , napisał(a):

                                          > Przebijemy 1.2 jak nic. Chyba, ze wybuchnie jakas wojna.

                                          Niekoniecznie.
                                          Gospodarka USA rozwija sie tak szybko,ze fundusze odplyna z EU do USA.
                                          Zobacz ,ze Yen jest juz po 109,17 i oni maja rzeczywiscie przepalone.

                                          PS Glosowales chyba na Arnolda?
                                          • Gość: , hmm IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 09.10.03, 19:08
                                            Za duzo plynie tych dolarow. Boje sie BOJa. Politycy maja nasrane do glowy.
                                            Na H. im tyle dolarow? Oni zrobia cos z tymi dolarami, zobaczysz. Moga wpasc na
                                            pomysl, aby zamiast kupowac $ - drukowac jeny i wypierdziela z $500 baniek po
                                            cenie rynkowej. Zreszta ja na ich miejscu kupilbym zloto i drukowalbym ile pary
                                            pod kotlem. I tak dolce wyladuja na rynku i tak. Boje sie tez chlopakow od
                                            ropy. Polaryzacja wartosci $iEUR wymusi dalsza ucieczke od dolara. H ze
                                            wzrostem. Araby chca wiecej kasy za rope. To jest wielka ucieczka.
                                            Dodatkowo niepokoi mnie Syria. Mam wrazenie, ze caly region sie zbroi. To moze
                                            byc pierwszy raz, kiedy jakis konflikt da dolarom po D. Czeka nas ciekawe pol
                                            roku. I nie bedzie chyba umocnienia, Maciek. Raczej nie bedzie.
                                            Wyobrazmy sobie zwyzke cen, miedzi, zlota, palladu, aluminium itp.
                                            A co do wyborow, to nie wypowiadam sie. Wybory nie sa wcale takie oczywiste.



                                            • Gość: JOrl Re: hmm IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 19:27
                                              A teraz wlasnie Putin kazal postawic w stan gotowosci bojowej parestet
                                              wyprodukowanych w latach 80 na taka okazje rakiet miedzykontynetalnych
                                              uzbrojonych w glowice "wieloglowicowe".
                                              Dla tych co mysleli, ze Rosja ma juz tylko zardzewiale rakiety ktorych resurs
                                              sie konczy przykra niepodzianka. Bo one sa jak nowe i maja resurs do 2030 roku.
                                              Zapewne tez sygnal, aby USA nie zglupiala w obronie swojej pozycji.
                                              Naturalnie tez na uzytek wewnetrzny bo Rosjanom wszyscy "przyjaciele" trabia,
                                              ze nawet ich atomowe sily zbrojne sa ze starosci do niczego. A tak to Putin
                                              podniosl duch rodakom.
                                              A jak tam z resursami amerykanskich rakiet? Te musza sie tez powoli konczyc.
                                              Ale Amis nie maja rezerwowych jak Rosjanie. A teraz budowac?
                                              Przeciez w USA nie wiadomo za co sie lapac.
                                              Pozdrowienia
                                            • Gość: MACIEJ Re: hmm IP: *.ny325.east.verizon.net 12.10.03, 22:22




                                              • hmm IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net
                                              Gość: , 09.10.2003 19:08 odpowiedz na list


                                              Za duzo plynie tych dolarow. Boje sie BOJa. Politycy maja nasrane do glowy.
                                              Na H. im tyle dolarow? Oni zrobia cos z tymi dolarami, zobaczysz. Moga wpasc na
                                              pomysl, aby zamiast kupowac $ - drukowac jeny i wypierdziela z $500 baniek po
                                              cenie rynkowej. Zreszta ja na ich miejscu kupilbym zloto i drukowalbym ile pary
                                              pod kotlem. I tak dolce wyladuja na rynku i tak. Boje sie tez chlopakow od
                                              ropy. Polaryzacja wartosci $iEUR wymusi dalsza ucieczke od dolara. H ze
                                              wzrostem. Araby chca wiecej kasy za rope. To jest wielka ucieczka.
                                              Dodatkowo niepokoi mnie Syria. Mam wrazenie, ze caly region sie zbroi. To moze
                                              byc pierwszy raz, kiedy jakis konflikt da dolarom po D. Czeka nas ciekawe pol
                                              roku. I nie bedzie chyba umocnienia, Maciek. Raczej nie bedzie.
                                              Wyobrazmy sobie zwyzke cen, miedzi, zlota, palladu, aluminium itp.
                                              A co do wyborow, to nie wypowiadam sie. Wybory nie sa wcale takie oczywiste.


                                              O jakie umocnienie ci chodzi?
                                              Gospodarka USA rozpedzila sie do +5% wzrostu GDP, a ty chcialbys jeszcze wiecej?

                                              Kaplica to jest w EU i Japonii,ale juz im to dawno przepowiadalem,wiec nie
                                              powinni byc zbytnio zdziwieni.
    • Gość: Fitzcarraldo Re: QUO VADIS AMERYKO ????No właśnie..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.03, 20:24
      Długie to, ale jak nasycone danymi, ho,ho...
      Polecam wytrwałym czytelnikom:

      www.financialsense.com/stormwatch/oldupdates/2003/0905.htm
      www.financialsense.com/stormwatch/oldupdates/2003/0912.htm
      www.financialsense.com/stormwatch/oldupdates/2003/1003.html
      Rozjaśniło, czy raczej zaciemniło obraz????
    • _lafirynda w Ameryce pracuje 71,9 % sily roboczej 12.10.03, 23:04
      w EU 64,3%
      do 2010 r UE zgodnie ze Startegia Lizbonska ma osiagnac ten wskaznik na
      poziomie 70%

      nic nie wiadomo co sie bedzie dzialo z tym wskaznikiem za 7 lat w USA ale
      pewnie bedzie spadal bo MAciej pisze ze Amerykanow z rynku pracy wypieraja
      jakies Wschodnie NAcje jak ten gosc ktory mu zachwalal burdele w Kalkucie ...

      ja ci juz teraz Maciej mowie ze taki jak ty to by sie zmiescil u nas w Europie,
      przydaloby sie nam wiecej takich dobrych genow
      • maksimum Re: w Ameryce pracuje 71,9 % sily roboczej 12.10.03, 23:19
        _lafirynda napisała:

        > w EU 64,3%
        > do 2010 r UE zgodnie ze Startegia Lizbonska ma osiagnac ten wskaznik na
        > poziomie 70%

        Witam serdecznie Marcee!
        EU nie ma szans na poprawienie obecnego wskaznika zatrudnienia,z tego chocby
        powodu,ze jest obecnie w recesji,a wyjscie z recesji wymaga wzrostu wydajnosci
        pracy,a ten mozna osiagnac przez zwolnienia juz zatrudnionych a nie
        zatrudnianie nowych do wytwarzania coraz mniejszej ilosci dobr i uslug.
        To jest latwe do rozgryzienia i dlatego w EU zatrudnia sie ludzi na roznego
        rodzaju szkoleniach itp zeby tylko wykazac nizszy wskaznik bezrobocia.

        > nic nie wiadomo co sie bedzie dzialo z tym wskaznikiem za 7 lat w USA ale
        > pewnie bedzie spadal bo MAciej pisze ze Amerykanow z rynku pracy wypieraja
        > jakies Wschodnie NAcje jak ten gosc ktory mu zachwalal burdele w Kalkucie ...

        Sama wiesz Marcee ,ze u mnie swiadomosc ksztaltuje byt i ja nie mam zadnych
        ciagot do 3-cio swiatowych lekkich panienek,nawet jakby mialy 140 cm w biuscie.
        Sluchalem jeszcze raz "LOVE ME ,WHEN I'M GONE"
        I NEVER LET YOU DOWN
        EVEN IF I COULD
        EVERYTHING I AM
        IS EVERYTHING YOU NEED
        HOLD ME,WHEN I'M HERE
        'COZ PART OF ME IS GONE
        LOVE ME WHEN I'M GONE

        > ja ci juz teraz Maciej mowie ze taki jak ty to by sie zmiescil u nas w
        Europie, przydaloby sie nam wiecej takich dobrych genow

        Mozliwe,ze wpadne na swieta,to i nad zaplodnieniem bedziemy mogli popracowac.
        • _lafirynda Re: w Ameryce pracuje 71,9 % sily roboczej 14.10.03, 22:42
          Widze ze Kaska z Baska musialy to przeczytac i skoro sie okazuje ze moze sie
          zjawisz to biegiem sie zaczely umizgiwac do Ciebie na Kraju
          Widze ze sie raczej nie dopcham w te Swieta
          • Gość: MACIEJ BEST OF ALL IP: *.ny325.east.verizon.net 15.10.03, 04:51
            channels.netscape.com/ns/news/package.jsp?name=fte/selectivecolleges/selectivecolleges

            MOST SELECTIVE US COLLEGES:
            1-MIT
            2-PRINCETON
            3-CIT
            4-YALE
            5-HARVARD
            6-STANFORD
            7-COLUMBIA-nie mylic z shuttle

            Niemal wszystko wokol NYC.
            I jak tu sie nie uczyc?
            • Gość: MACIEJ W CZASIE KRYZYSU LUDZIE SKACZA GLOWKA NA DOL IP: *.ny325.east.verizon.net 22.10.03, 22:43
              msnbc.com/news/982960.asp
              Facet zalamany beznadziejna sytuacja gospodarcza skoczyl z Niagara Falls glowka
              w dol i to z usmiechem na ustach i chyba ten usmiech go uratowal,bo jak go
              wylowili,to nic mu nie bylo.
              • Gość: MACIEJ MERCURY TO ZAWSZE BYLA KLASA IP: *.ny325.east.verizon.net 26.10.03, 16:08
                A Mini jest dla tych bardziej romantycznych i niemodnych.

                autos.msn.com/advice/article.aspx?contentid=2879&src=msn
                • marcepanna ja tam wole merca 26.10.03, 16:15
                  • maksimum Re: ja tam wole merca A MOZE BEEMER? 30.10.03, 03:59
                    A nie lubisz Marcepanno baverische motor wirtschaft?
                    Nowa,colorowa,TV w tym miejscu,gdzie w innych samochodach jest tylko lusterko
                    oraz w podglowkach przednich siedzen.
                    • maksimum PRZEDRZEZNIALA GO,TO JA ZABIL 08.11.03, 08:45
                      I chyba jej przyjemnosci przed smiercia nie odmowili?


                      Teen Killed in Motel, Dumped From Plane

                      By RANDALL CHASE
                      DOVER, Del. (AP) - A teenage girl was suffocated in a motel room, bound with
                      duct tape and chains and dumped from an airplane into the Atlantic Ocean,
                      police said Friday.

                      The details emerged as Delaware State Police released the results of the
                      investigation into the death of Kimberly Holton, 16.

                      Investigators believe Holton was lured to the Dover motel Sept. 30 and killed
                      by Jacob Jones, 20, and Michael Keyser, 23. Police say Jones and another man
                      were later seen at a home improvement store buying two cinder blocks, five
                      locks and 15 feet of chain.

                      When Holton's body was discovered Oct. 8 floating about off Cape May, N.J.,
                      chains were wrapped around her legs, police said. Investigators said the body
                      was dumped from a plane that Jones chartered.

                      After being interviewed last month by police, Jones killed himself. Keyser also
                      attempted suicide after he was arrested and charged with first-degree murder.

                      Detectives believe the two men killed Holton because the girl and her foster
                      stepsister, whom Jones was dating, disliked each other and that the foster
                      stepsister did not like Holton being around. They also said Jones disliked
                      Holton because she teased him in front of the stepsister.
                      • maksimum 10 MOST WANTED 13.11.03, 06:12
                        Of the ten most popular vehicles in the first half of 2003, six were cars.
                        Besides the Camry and Accord, America's favorite cars were the Ford Taurus,
                        Honda Civic, Toyota Corolla and Chevrolet Impala. All have starting
                        manufacturer's suggested retail prices under $20,000.

                        Here are the ten bestsellers, with total sales figures for the period from
                        January through September 2003:


                        Ford F-Series
                        612,371

                        Chevrolet Silverado
                        516,916

                        Dodge Ram
                        334,149

                        Toyota Camry
                        320,687

                        Honda Accord
                        314,598

                        Ford Taurus
                        241,772

                        Honda Civic
                        240,331

                        Chevrolet Impala
                        216,449

                        Ford Explorer
                        203,627

                        Chevrolet Cavalier
                        194,035

                        Source: J.D. Power and Associates

                        Europejczykow nie widac,a Honda sie dzielnie trzyma.
                        • maksimum Re: 10 MOST WANTED- DRUGA REKA 14.11.03, 23:39
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Lekcja:rozwydrzona klasa doprowadza nauczyciela do pasji w desperacji
                          oglasza:
                          -jutro sprawdzian z calego materialu i nie ma zmiluj,tylko obloznie chorzy
                          beda usprawiedliwieni z nieobecnosci.
                          Zglasza sie Jasiu,ja mam pytanie:
                          -bede uprawial cala noc seks i rano bede wyczerpany,czy tez bede musial
                          pisac?
                          -Tez Jasiu tylko druga reka,odpowiada nauczyciel.,

                          • Gość: MACIEJ NOWY WTC W NYC IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.03, 06:50
                            cnn.netscape.cnn.com/news/package.jsp?&name=news/wtcmemorial/wtcmemorial
                            • maksimum GEENA DAVIS URODZI DWOJACZKI MAJAC 48 LAT 04.12.03, 15:33
                              entertainment.msn.com/news/article.aspx?news=142394
                              TYLKO W AMERYCE LUDZIE,TYLKO W AMERYCE!
                              • maksimum WHAT'S UP,DOC? RZUCAJA GARY DLA Ph.D.s 07.12.03, 07:13

                                What's up, Doc?
                                Not the number of science Ph.D.s

                                By Ed Frauenheim

                                Dec. 4 — The number of doctoral degrees awarded in U.S. science and engineering
                                programs continues to drop, but women are earning a growing share of them,
                                according to survey results published Thursday by the National Science
                                Foundation.
                                About 24,550 science and engineering doctorates were earned by students
                                attending U.S. universities in 2002, down from slightly more than 25,500 in
                                2001, according to the NSF, a federal agency that supports science and
                                engineering research.
                                Women are earning a larger portion of the science and engineering
                                diplomas, according to the survey, conducted by the National Opinion Research
                                Center (NORC) at the University of Chicago and partly funded by the
                                NSF. Women received 37.3 percent of science and engineering doctorates in 2002,
                                up from 36.5 percent in 2001. "The growing participation of women in (science
                                and engineering) fields remained strong," Tom Hoffer, senior research scientist
                                at NORC, said in a statement.
                                The number of doctoral degrees conferred in most other fields remained
                                roughly the same last year, and has hovered around 15,400 annually since 1998,
                                the NSF said.
                                The most recent downturn in science and engineering doctorates began
                                after a 27,300 peak in 1998, the NSF said.
                                Computer science doctorates declined in 2002, continuing a steady slope
                                downward since 1995, according to the NSF. But the number appears to be
                                leveling off, the NSF said.
                                A sizable chunk of the science and engineering doctorates went to non-
                                U.S. citizens, according to the NSF. Of 23,152 doctorates awarded to students
                                whose citizenship was known, 8,839 went to non-U.S. citizens. In engineering
                                alone, foreign-born persons receiving doctoral degrees last year represented
                                more than 60 percent of the total, according to the NSF. Between 1993 and 2002,
                                foreign citizens earned just more than 57 percent of all engineering
                                doctorates, the NSF said.
                                The number of research doctoral degrees in all fields earned by
                                students attending U.S. universities fell by 2 percent last year, dipping under
                                40,000, according to the NSF. Overall, 413 universities across the United
                                States and Puerto Rico awarded 39,955 doctorates, the NSF said.


                                • Gość: MACIEJ ZA ZIMNO NA PLYWANIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 09.12.03, 08:01
                                  www.forbes.com/2003/12/08/cx_bs_1208how.html
                                  • Gość: MACIEJ AMERYKA I DOW IDA NA 15,000. NO WAY BACK IP: *.ny325.east.verizon.net 14.12.03, 23:54
                                    special.msn.com/money/dow10k.armx
                                    W EU troche syfiasto sie robi i Hydraulik jest coraz bardziej skolowany ,ale my
                                    wiemy gdzie idziemy i nie spoczniemy az dojdziemy.
                                    • Gość: marcee Re: AMERYKA I DOW IDA NA 15,000. NO WAY BACK IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 23:41
                                      hydraulik pewnie rente skoluje i bedziemy go z robim i aldonca miec na plecach
                                      • maksimum Re: AMERYKA I DOW IDA NA 15,000. NO WAY BACK 16.12.03, 01:27
                                        Gość portalu: marcee napisał(a):

                                        > hydraulik pewnie rente skoluje i bedziemy go z robim i aldonca miec na plecach

                                        Albo sobie nowe wykresy skombinuja,ze wszystko jednak musi sie zalamac.
                                        A Ty Marcee nie pracuj tak ciezko,bo to z Twoich podatkow oni zyja.
                                        • maksimum TOP 10 AND HOW MUCH IS RICH? 19.12.03, 05:12
                                          www.forbes.com/richlist2003/rich400land.html
                                          • Gość: MACIEJ A W RODZINACH DEMOKRATOW MARYSKA RZADZI IP: *.ny325.east.verizon.net 21.12.03, 16:47
                                            www.msnbc.msn.com/id/3770672/
                                            Wiadomo od dawna,ze nasz slawny prezydent Clinton NEVER INHALED.
                                            Owszem zapalic ,zapalil,ale sie nie zaciagal i dlatego koledzy cpuny i inni
                                            latwowierni posluchali tych bajek.
                                            Synalek Gore'a tez rekreacyjnie maryhe ciagnie,wiadomo ze rodzina dobrze
                                            ustawiona i zawsze z klopotow wyciagnie,przeciez to jest glowny powod dla
                                            ktorego demokraci pchaja sie do wladzy.
                                            • maksimum PENSJA SIE GLOBALIZUJE. 02.01.04, 07:38
                                              mnsbc:"Changing face of Offshore programming"


                                              Six months ago, I could find high-level programmers in India willing work for
                                              $15 an hour, vs. the $100-plus an hour I was paying Americans for the same
                                              work. In only six months, that rate has climbed to $25 an hour in India, while
                                              my domestic rates have dropped to around $35-$50. On the last project I bid
                                              out, two proposals from India came in higher than domestic contractors.
                                              Admittedly, I'm in a very small sector of the larger market, and it's too soon
                                              to tell even here whether the trend will last, but I've heard similar reports
                                              from other businesses [see BW Online, 12/2/03, "U.S. Programmers at Overseas
                                              Salaries"].

                                              COLD COMFORT, HIGH HOPES. The speed with which this trend popped up suggests
                                              not so much that outsourcing overseas is already losing it's value, but that
                                              the factors driving cheap labor in foreign markets are a lot more fluid than we
                                              may believe
                                              • maksimum LADOWANIE NA MARSIE USA vs EUropa 04.01.04, 18:27
                                                W KAZDEJ INNEJ DZIEDZINIE JEST IDENTYCZNIE JAK Z LADOWANIEM NA MARSIE.
                                                EU CALY CZAS WYKAZUJE "DOBRE CHECI" I NIE MA ZADNYCH OSIAGNIEC A USA JAK ZWYKLE
                                                GORA BEZ ZADNEGO WYSILKU.

                                                PAP 04-01-2004, ostatnia aktualizacja 04-01-2004 10:11

                                                Amerykańska sonda "Spirit", z robotem do badań naukowych na pokładzie,
                                                wylądowała w niedzielę wczesnym rankiem czasu środowoeuropejskiego na
                                                powierzchni Marsa i wysłała w kierunku Ziemi sygnały. W kilka godzin później
                                                urządzenie przekazało do laboratorium w Pasadenie pierwsze, doskonałe
                                                jakościowo zdjęcia z powierzchni Czerwonej Planety. Zdjęcia - przyjęte aplauzem
                                                przez amerykańskich naukowców - przedstawiają samą sondę, pejzaże Marsa oraz
                                                krater, gdzie lądowało urządzenie.

                                                173-kilogramowa sonda zakończyła szczęśliwie siedmiomiesięczną podróż z Ziemi
                                                na Marsa, w tym najtrudniejszy, sześciominutowy etap końcowy, w którym jej
                                                proces przedzierania się przez atmosferę marsjańską i lądowania na powierzchni
                                                planety wspierany był przez spadochrony i wspomagające silniczki rakietowe.

                                                W trakcie lądowania sonda kilkukrotnie wysyłała na Ziemię sygnały, odbierane w
                                                centrum dowodzenia lotem w Pasadenie w Kalifornii w postaci tonowej, co za
                                                każdym razem wzbudzało aplauz zgromadzonych specjalistów NASA i gości.

                                                Po wylądowaniu przez dłuższą chwilę sygnały jednak nie nadchodziły, co dodało
                                                dramatyzmu operacji. Gdy o 5.52 sonda ponownie odezwała się, w Pasadenie
                                                przyjęto to z wielką ulgą.

                                                Sygnał oznaczał lądowanie zgodnie z planem w potężnym, położonym tuż na
                                                południe od marsjańskiego równika, kraterze Gusiewa o średnicy ok. 160 km i
                                                rozmiarach dużego polskiego województwa.

                                                Eksperci NASA podkreślają, że lądowanie było bliskie perfekcji, "w stylu
                                                podręcznikowym". "Nawigacja była w rzeczy samej perfekcyjna. Nie moglibyśmy
                                                wymarzyć sobie lepszej" - skomentował rozwój wydarzeń szef zespołu nawigatorów
                                                NASA Louis D'Amario.

                                                Sukces jest tym większy, że Mars w przeszłości był miejscem szczególnie
                                                nieszczęśliwym dla obiektów wysyłanych z naszej,

                                                sąsiadującej z nim od strony Słońca, planety.

                                                "Jest to niesamowicie trudne miejsce do lądowania. Niektórzy zaczęli go już
                                                nazywać +planetą śmierci+ i mieli ku temu powody - oświadczył, nawiązując do
                                                serii nieudanych misji ziemskich sond na Marsie, szef NASA odpowiedzialny za
                                                naukowe badania kosmiczne Ed Weiler.

                                                Ostatnie niepowodzenie miało najprawdopodobniej miejsce w noc wigilijną, kiedy
                                                to nastąpiła próba umieszczenia na powierzchni Marsa europejskiego
                                                lądownika "Beagle 2", wysłanego w kierunku Czerwonej Planety na pokładzie
                                                sondy "Mars Express".

                                                Europejski aparat, który miał przesłać pierwsze sygnały z powierzchni Marsa w
                                                pierwszy dzień Bożego Narodzenia rano, nie odezwał się do tej pory i
                                                prawdopodobnie nie odezwie się już nigdy, choć nadzieje na powodzenie jego
                                                misji nie zostały jeszcze zupełnie zaprzepaszczone.



                                                • maksimum 10 BEST COLLEGES IN USA-WEST POINT NO. 1 08.01.04, 03:34
                                                  encarta.msn.com/encnet/departments/college/?article=TenToughestSchools
                                                  W Polsce do tej pory jest nagonka na uczelnie wojskowe,a na West Point w USA,
                                                  obwarowane przez Kosciuszke najtrudniej sie dostac w calych Stanach.
                                                  Jest tam tez pomnik naszego wodza,przy samym forcie tuz nad rzeka.
                                                  • Gość: MACIEJ HOW TO PLUG EUROPE'S BRAIN DRAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 14.01.04, 05:45
                                                    www.time.com/time/europe/html/040119/brain/story.html
                                                    Tak z ciekawosci,CO SIE STALO Z FIZYKIEM???????????
    • Gość: marcee zero bezinteresownosci IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 18:37
      amerykanie jako ludzie sa pozbawieni bezinteresownosci a ich usmiechy sa
      paskudnie obludne
      • Gość: el matador Re: zero bezinteresownosci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.04, 02:17
        amerykanie są bardzo pragmatyczni,zgadzam się zero bezinteresowności,sztuczny
        uśmiech i przy okazji zero uczuć,apoteoza hypermaterializmu,ponieważ wkraczamy
        w erę wodnika to będdą musieli poważnie skorygować ten swój wishfull
        thinking,liczy teraz się coraz bardziej parapsychologia militarno-społeczna w
        ktorej rosjanie są o niebo lepsi,ponadto rosjanie z ośrodka novosibirskiego są
        o niebo lepsi w tzw.informatycznych teoriach gier,toteż ich manewr z
        kapitalizmem dla siebie i dla europy wschodniej należy has to be reckoned as
        tactic and short-lived step back,polaryzacja ERY WODNIKA(AQUAROIUS ERA)zakląda
        zawsze "plus"rosyjski oraz"-"amerykański,należy więc oczekiwać stopniowego
        przejścia do znanej nam od lat cold war polaryzacji mentalnej,manewr był
        podyktowany niemożliwym do zasypania high-tech@communication tretch i udał się
        bo wszystkie comecony przeszły na moduły intensywnego rozwoju sfery
        komunikacji medialnej a tym samym towarzyszącemu temu procesowi nasilania się
        zjawisk parapsychologicznych bowiem wejście w zaawansowaną erę technologii
        komunikacyjnych rodzi zawsze zjawiska poboczne-między innym wzrost mediany
        spirutyzmu i zjawisk nadprzyrodzonych(widać to dobrze po najwyżej rozwiniętych
        stanach stanów-California,Utah,New Jersey,Massachusets,Nova Scotia,Vermont,
        Rhode Island,Florida,Texas,New Mexixo,Arizona,Nevada,New Washington.
        Polska idzie pełną gęb a na tej"amerykańśkiej fali"stałą się nagle
        hyperzmedializowaną do n-tej potęgi,na co zwracają w swoich opracowaniach
        francuzi("Media na Wschodzie"),stała się w mig tzw."małą ameryką"zarówno
        mentalnie,koncepcyjnie jak i w sensie powszechnego stylu życia tutaj
        panującego.w analizach medialnych zach.niemieckich i francuskich podobnie jak
        polska na ścieżkę "hypermedializacji całego społeczeństwa"wkroczyły jak heden
        mąż wszystkie kraje byłego imperium sowieckiego i to powinno być trendem wiele
        dającym do myślenia pseudostrategom w waszyngtonie oraz "specom" od
        bezpieczeństwa narodowego typu condoleeza rice,mentalne pozytywne nastawienie
        do pewnego modelu społecznego zawsze przekształca się prędzej czy póżniej
        nie tylko w adaptację ale przepoczwarzenie się w zupełnie nowy model społeczny
        asymilujący doświadczenia wielopokoleniowe długich lat socjalizmu.mam dla
        amerykanów dlatego zero bezinteresowności i śmieję się do nich artificially
        jak oni sami do siebie i do innych na całej planecie.ogólnie z podtekstu tego
        wywodu zdecydowanie ich akcja w afganistanie i w iraku to kolejne błędy ich
        długookresowej błędnej strategii,why so many lacks of successes.I put to
        myself this question and can't find any explanation.
        co to nam rokuje - "obyś żył w ciekawych czasach"można to skwitować słynnym
        chińskim przekleństwem
        • maksimum zero bezinteresownosci CLA ODDALAJA OD NOWOCZESNOS 17.01.04, 19:01
          To wszystko bardzo ciekawe co piszesz el matador,ale Rosja oblozyla import
          wysokimi clami i to jest wlasnie to co oddala ich od nowoczesnosci.
          Rosja sie dosc szybko rozwija bo po 1991 gospodarka skurczyla sie o polowe,a
          teraz probuja nadrabiac to co stracili.
          • Gość: el matador Re: zero bezinteresownosci CLA ODDALAJA OD NOWOCZ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.04, 22:09
            nie zapominaj drogi maximie,iż Rosja zwiększyłą swój GNP w ciągu ostatnich
            czterech lat realnie,w cenach stałych o 37%,ostatnio wznowiłą program promu
            kosmicznego BURAN i wdrożyłą do swojej obrony balistycznej ruchome wyrzutnie
            najnowszej generacji(na platformach kolejowych)i na ciężkich TIR=ach
            poruszających się stale po drogach Rosji i Kazachstanu oraz Mongolii czyli
            rakiet typu TOPOL,ośrodki broni laserowej w Semipałatyńsku i Ust-Kamienogorsku
            jak i cały kazachstański przemysł uranowy pracują już pełną parąmBajkonur
            odpaka rakiety europejskie ,amerykańskie satelity i promy towarowe do stacji
            kosmicznej orbitującej nad Ziemią,eksport broni do CHIN wyniósł w roku 2003
            wraz z prawami technologiczno-licencyjnymi dla chińskiego programau podbooju
            kosmosu-3,9 miliarda USD,trwa ogromna rozbudowa irańskiego kompleksu atomowego
            rękoma Rosji,Malajzja kupiłą najnowocześniejszej broni rosyjskiej łącznie za
            1,2 miliarda dolarów,o Indiach tu nie wspominam,bo ta współpraca tradycyjnie
            bije rekordy obrotów w high technology i broniach inteligentnych(lotniskowiec
            atomowy do Indii za 540 milionów dolarów),Korea Płd też kupiła 14 MIG-ów 32
            najnowszej generacji,jednym słowem ruch w interesie przy niesłychanej
            mediatelizacji samej Rosji(150 stacji TV kosmicznej,3789 stacji UKF prywatnych
            i państwowych,liczne platformy cyfrowe,liczne satelity do odbioru internetu
            typu onet.pl(satelita)Gazpromu,Vimpeltelekomu i Rostelekomu,istnienie dwóch
            dublujących się sieci internetu w Rosji-ogólnodostepnego internetu światowego i
            wenętrznego hyper-intranetu łącżącego wszystkie najważniejsze zakłady kompleksu
            militarno-przemysłowego i zwykłego przemysłowego i instytucje
            rżądowe,wojskowe,instytut naukowo-badawcze i tajne miasta nauki(23) giganta
            (n.p Ziejsk 025 koło Tobolska na Syberii)do tej pory zaryglowane dla wścibskich
            ciekawskich z Zachodu.
            • Gość: el matador Re: zero bezinteresownoscicontrasłowiańkie czastus IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.01.04, 01:24
              • Gość: el matador Re: zero bezinteresownoscicontrasłowiańkie czastu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.04, 01:48
                szki....
                oto scenka rodzajowa ze stacji w Siewierodzierżyńku w związku z przejazdem
                platformy AMD 420 Topol z towarem specjalnego"naznaczienija":
                Naczelnik stacji:no dziewczionki dzisiaj wielkie święto nasi moLodcy będą
                jechać setką ze swoim cennym towarem.
                Panamariowa ,ubrać się odświętnie,Ojczyzna to coś więcej jak pajda kiełbasy dla
                twojego chłopa.
                Gusiewa,dlaczego nie macie krawatu i czapki zawiadowcy,popiliście wczoraj z
                Wołodią i zapomnieliście o kolejarskiej dyscyplinie.
                Towarzyszu naczelniku już wszystkie jesteśmy,wiemy wiemy najwyższy stopień
                zmilitaryzowany czerwony alarm,już sama wyprężam się na baczność myśląc w duchu
                co by było gdyby mołodcy wykoleili się gdzieś przed Aczyńskiem,mówili że tam
                tor podmyło;
                I przestańcie się nawoływac tymi swoimi hukliwymi megafonami po całej stacji,
                pamietajcie przy przejeżdzie żadnych megafonowych miłosnych wyznań do
                robotników torowych,na pokładzie pociągu pancernego może być naczalnik z
                kontroli,a jego opinia o dostosowaniu do czerwonego alarmu może mnie nie tylko
                kosztować natychmiastowym zwolnieniem z żielieznodorożnowo naczalstwa ale
                dlugoletnim pobytem w tundrze,karną kompanią
                na budowie radaru wczesnego ostrzegania.
                WYPOŁNIENO TOWARISZCZ NACZALNIK
                Musimy jescczce wypastować swoje kolejowe oficerki i wyglansować je na
                syberyjski błysk...
                SŁAWA RASSIJII,CHWAŁA PUTINU.KRASNAJA TRIEWOGA TOWARISZCZI!!!!!!!!
            • Gość: MACIEJ Re: zero bezinteresownosci CLA ODDALAJA OD NOWOCZ IP: *.ny325.east.verizon.net 18.01.04, 06:41
              Powiedzmy sobie szczerze!
              Rosja splaca dlugi swoim uzbrojeniem,bo nic innego poza ropa i gazem nie maja
              na sprzedaz.
              Komputery,elektronika,komory sa produkowane w Chinach i nikt w nic nowoczesnego
              w kraju ktory nie jest w WTO nie zainwestuje.
              • Gość: MACIEJ STARA PROCA IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.04, 07:09
                • proca :)
                skara 07.01.2004 23:22 odpowiedz na list


                Kiedyś miałam przełożoną, która była gruba, miała widoczny cellulitis i nosiła
                stringi, które wyłaziły jej górą i chamsko odznaczały się pod spodniami.
                Koledzy wymyślili, że wygląda jakby nosiła procę i źle dobrane stringi zawsze
                tak nazywam.
                Mam kilka par, ale noszę rzadko, bo mi średnio wygodnie, ale jak ktoś lubi i
                nie wygląda jak w procy - to czemu nie?

                Pozdrawiam forumowiczki

                P.S. Cieszę się, że nie mamy poważniejszych zmartwień niż plotkowanie o
                stringach :)
                • pit_b Stara proca - nareszcie trafnie! 22.01.04, 21:00
                  > Kiedyś miałam przełożoną, która była gruba, miała widoczny cellulitis i nosiła
                  > stringi, które wyłaziły jej górą i chamsko odznaczały się pod spodniami.

                  A wiec w tym kierunku zmierza Ameryka! Skocz wreszcie na gleboka wode i kup
                  sobie te stringi przed nastepna wywiadowka.
                  • maksimum PROCA ZAMIAST SZELEK 22.01.04, 21:54
                    pit_b napisała:

                    > > Kiedyś miałam przełożoną, która była gruba, miała widoczny cellulitis i no
                    > siła
                    > > stringi, które wyłaziły jej górą i chamsko odznaczały się pod spodniami.
                    >
                    > A wiec w tym kierunku zmierza Ameryka! Skocz wreszcie na gleboka wode i kup
                    > sobie te stringi przed nastepna wywiadowka.

                    Pojde na calosc,bo teraz wiesz zima u nas i zaloze je na spodnie,a ze nie mam
                    grubej dupy,to z boku je na ramiona zaciagne i bede zamiast szelek uzywal.
                    • pit_b Zeby 22.01.04, 22:26
                      Ci sie tylko nie wzynaly w kroku!
                      • maksimum SPECJALNA WERSJA,CO SIE NIE WRZYNA 22.01.04, 23:14
                        pit_b napisała:

                        > Ci sie tylko nie wzynaly w kroku!

                        Bardzo rozciagliwy material,nigdy sie nie wrzyna.
                        • pit_b Uciskac 22.01.04, 23:17
                          tez pewnie nie ma czego?
                          • Gość: marcee walsnie stringi sa najlepsze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 10:30
                            na wywiadowki
                            • maksimum Re: walsnie stringi sa najlepsze 23.01.04, 15:20
                              Gość portalu: marcee napisał(a):

                              > na wywiadowki

                              Czyli na wywiadowce powinienem sprawdzic,co ona nosi!
                              • Gość: marcee Re: wlasnie stringi sa najlepsze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 23:29
                                ale wiesz ze Twoja Stara cie pograzy za takie cos?
                                dostalbys kopa w dupe i zapewne zabralaby ci dzieciaki a sam wiesz ze nieraz
                                trzeba latami strzykAC na efekt
                                skonczy sie jak zwykle na tym ze sie poslinisz na wywiadowce
                                • maksimum Re: wlasnie stringi sa najlepsze 24.01.04, 03:37
                                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                                  > ale wiesz ze Twoja Stara cie pograzy za takie cos?
                                  > dostalbys kopa w dupe i zapewne zabralaby ci dzieciaki a sam wiesz ze nieraz
                                  > trzeba latami strzykAC na efekt
                                  > skonczy sie jak zwykle na tym ze sie poslinisz na wywiadowce

                                  To wszystko bardzo prawdopodobne,ale od kiedy przyslala list z podziekowaniami
                                  na swieta to mam jej adres.
                                  • Gość: marcee i wez ten numer Newsweeka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 09:07
                                    w ktorym dziennikarzyny pitoloa za Lis ma szanse z Jolka
                                    wiesz, ja mysle ze ta nauczycielka wyrosla z bajek Andersena wiec ta bedzie w
                                    sam raz dla niej, skoro nawet Katarynie sie spodobala
                                    • maksimum MOJ KUMPEL PRACUJE W NEWSWEEKU 25.01.04, 06:22
                                      Gość portalu: marcee napisał(a):

                                      > w ktorym dziennikarzyny pitoloa za Lis ma szanse z Jolka

                                      Moj kumpel pracuje w Newsweeku,bede musial do niego zadzwonic.

                                      > wiesz, ja mysle ze ta nauczycielka wyrosla z bajek Andersena wiec ta bedzie w
                                      > sam raz dla niej, skoro nawet Katarynie sie spodobala

                                      Myslisz,ze Kataryna popeline sieje z szansami Lisa przeciwko Jolce?
                                      • Gość: marcee Re: MOJ KUMPEL PRACUJE W NEWSWEEKU IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 16:13
                                        Ta idiotka Kataryna sama sobie przeczy
                                        jak Jolke moze pognebic Lis? ten facet wyglada jakby szczotke polkal a na
                                        dodatek wyszedl prosto od dentysty po znieczuleniu miejscowym z powodu resekcji
                                        jedynek
                                        Jolka blyszczy doskonalej jakosci bialymi koronkami i mowi prostym i
                                        zrozumialym jezykem
                                        Lis jakby pisal list milosny do Kolendy (Zaleskiej zreszta) -generalnie nikt
                                        poza noblista Miloszem i filozofem kolakowskim nie przykuma o co mu sie
                                        rozchodzi
                                        co do samej popularnosci Lisa to dawniej byl on znany jako maz Kingi Rusin a
                                        obecnie znany jest zapewne kilku portierom w tv i parkingowym
                                        jesli chodzi o medialnosc to poldebil Kuba Wojewodzki bije go o cala dlugosc

                                        mowiac inaczej jego elektorat w ogole go nie zna, bo czesc starsza ma w pamieci
                                        niezapomniana dziennikarke Kinge Rusin a mlodsza czesc kojarzy go slabo z
                                        Wiadomosci bo woli show Wojewodzkiego niz jakies gledzenie z zasznurowanych
                                        ust Lisa

                                        a Milosz z Kulakowskim pewnie wola Kolende a gdy przyjdzie co do zcego oddadza
                                        glos na Jolke

                                        a na gruncie rodzinnym tyle o Lisie wiadomo ze ma jakies dzieci ktore mu chowa
                                        Kinga Rusin a on sam najwoli dres zamiast garnitura (AUTENTYK !!! ) za co go
                                        zona laje jak jej sie napatoczy w tym wdzianku

                                        widac dlatego zyskal uznanie w oczach Katarynki
                                        • maksimum Re: MOJ KUMPEL PRACUJE W NEWSWEEKU 25.01.04, 22:25
                                          Gość portalu: marcee napisał(a):

                                          > Ta idiotka Kataryna sama sobie przeczy

                                          Ona o jego wygladzie chyba nie wspominala.Chodzilo glownie o sonde popularnosci
                                          Newsweeka na ktorej oparla swoje wywody.

                                          > jak Jolke moze pognebic Lis? ten facet wyglada jakby szczotke polkal a na
                                          > dodatek wyszedl prosto od dentysty po znieczuleniu miejscowym z powodu
                                          >resekcji jedynek

                                          Ja go widzialem 10 lat temu w TV po raz pierwszy i wygladal bardzo dobrze.
                                          Jako jedyny z polskich dziennikarzy prezentowal klase dziennikarzy amerykanskich
                                          i chyba dlatego zostal wyslany do USA.

                                          > Jolka blyszczy doskonalej jakosci bialymi koronkami i mowi prostym i
                                          > zrozumialym jezykem

                                          Jolka juz ma swoje lata i w tym wieku baba juz jest niechodliwa ze wzgledu na
                                          urode.Musialaby miec klase Hanki G-Walz,ale Hanka w dalszym ciagu jest za madra
                                          jak na polski elektorat.
                                          Chcialbym,zeby Hanka jeszcze raz wystartowala,bo Jolka przy niej najwyzej na
                                          gosposie sie nadaje.

                                          > Lis jakby pisal list milosny do Kolendy (Zaleskiej zreszta) -generalnie nikt
                                          > poza noblista Miloszem i filozofem kolakowskim nie przykuma o co mu sie
                                          > rozchodzi

                                          Ja tez pisalem listy milosne do Kataryny i ona nic nie przykumala.
                                          Widocznie nie zadaje sie z facetami spod Wawy,a ja przeciez nawet do szkoly
                                          sredniej do Warszawy chodzilem i mam troche obycia.

                                          > co do samej popularnosci Lisa to dawniej byl on znany jako maz Kingi Rusin a

                                          A ja dla odmiany nie znam Kingi Rusin.

                                          > obecnie znany jest zapewne kilku portierom w tv i parkingowym
                                          > jesli chodzi o medialnosc to poldebil Kuba Wojewodzki bije go o cala dlugosc
                                          > mowiac inaczej jego elektorat w ogole go nie zna, bo czesc starsza ma w
                                          pamieci
                                          > niezapomniana dziennikarke Kinge Rusin a mlodsza czesc kojarzy go slabo z
                                          > Wiadomosci bo woli show Wojewodzkiego niz jakies gledzenie z zasznurowanych
                                          > ust Lisa

                                          Moze rzeczywiscie go zeby bola,albo chce tak dostojnie wygladac.

                                          > a Milosz z Kulakowskim pewnie wola Kolende a gdy przyjdzie co do zcego
                                          oddadza glos na Jolke
                                          > a na gruncie rodzinnym tyle o Lisie wiadomo ze ma jakies dzieci ktore mu
                                          chowa Kinga Rusin a on sam najwoli dres zamiast garnitura (AUTENTYK !!! ) za co
                                          >go zona laje jak jej sie napatoczy w tym wdzianku

                                          Sugerujesz ,ze przytyl troche i chce to schowac w dresach.

                                          > widac dlatego zyskal uznanie w oczach Katarynki

                                          A ja mysle ,ze Kaska sie w nim zakochala i chce go wydlubac tej Kindze!
                                          • Gość: marcee Re: MOJ KUMPEL PRACUJE W NEWSWEEKU IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 09:31
                                            ja tez mysle ze jak sobie na Pradze poradziles to i na Brooklynie dasz jakos
                                            rade

                                            co do wygladu Jolki, to ja powiem tak: daj Boze zeby wszystkie panie po 50-tce
                                            tak wygladaly jak ona i chcialabym Kataryne zobaczyc kiedy bedzie miec tyle lat
                                            co Jolka zeby sobie porownac
                                            sam pisales o Maryli i Ulce ze nijak maja sie uroda do Maryski, wiec sam
                                            widzisz ze nie wszystkie Klimaktery sa takie same

                                            mnie sie wydaje ze Kibolka okreslila w odpowiedzi Tobie cechy kontrkandydata
                                            jakimi musi on dysponowac aby pokonac Jolke

                                            na szczescie Lis nie ma zadnych takich walorow jakie beda potrzebne, a poza tym
                                            kto ze swiata polityki go poparlby? nikt

                                            co do hanki walzowej to juz raz tu pisalam ze szkoda ze wyjechales bo szybciej
                                            niz ona analizujesz sytuacje i u nas zaszedlbys tak daleko jak ona i kolodko a
                                            gdzie jestes teraz to sam widzisz
                                            • maksimum ZMECZYLA MNIE WALKA Z WIATRAKAMI W POLSCE 26.01.04, 17:28
                                              Gość portalu: marcee napisał(a):

                                              > ja tez mysle ze jak sobie na Pradze poradziles to i na Brooklynie dasz jakos
                                              > rade

                                              To jest wlasnie to co mnie pociaga najbardziej,to dawanie sobie rady w bardzo
                                              roznych,czesto odmiennych sytuacjach.

                                              > co do wygladu Jolki, to ja powiem tak: daj Boze zeby wszystkie panie po 50-
                                              tce tak wygladaly jak ona i chcialabym Kataryne zobaczyc kiedy bedzie miec
                                              >tyle lat co Jolka zeby sobie porownac

                                              Tu nie chodzi o wyglad lecz o charakter.

                                              > sam pisales o Maryli i Ulce ze nijak maja sie uroda do Maryski, wiec sam
                                              > widzisz ze nie wszystkie Klimaktery sa takie same

                                              Na wyglad trzeba sobie zapracowac,choc w duzej mierze sie dziedziczy.

                                              > mnie sie wydaje ze Kibolka okreslila w odpowiedzi Tobie cechy kontrkandydata
                                              > jakimi musi on dysponowac aby pokonac Jolke
                                              > na szczescie Lis nie ma zadnych takich walorow jakie beda potrzebne, a poza
                                              tym kto ze swiata polityki go poparlby? nikt

                                              Swiat polityki ma bardzo niskie notowania w Polsce i wlasnie dlatego potrzebny
                                              jest ktos spoza tego kregu.

                                              > co do hanki walzowej to juz raz tu pisalam ze szkoda ze wyjechales bo
                                              szybciej niz ona analizujesz sytuacje

                                              Wlasnie dlatego wyjechalem.

                                              > i u nas zaszedlbys tak daleko jak ona i kolodko a
                                              > gdzie jestes teraz to sam widzisz

                                              I walczylbym z Toba i innymi zwolennikami SLD,ktorzy popieraja Olka i beda
                                              glosowac na Jolke.
                                              Ja sie bardzo dobrze czuje,ze moj kandydat Bush jest przy wladzy i bedzie przez
                                              nastepna kadencje.
                                              Zmeczyla mnie walka z wiatrakami w Polsce.
                                              • Gość: marcee Re: ZMECZYLA MNIE WALKA Z WIATRAKAMI W POLSCE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 20:43
                                                tak mowia profesory, ze to efekt tego ze Polacy nie maja zaufania do zawodowych
                                                politykow
                                                jak sie Tomek odwazy to ja go popre wlasnie
                                                przezylismy analfabete Walese i RZad Fachowcow Bieleckiego i Kolesi Buzkowych
                                                to i Lisa jakos pzretrzymamy
                                                Jolka generalnie moze byc ale baba na takim stolku? cos mnie to nie pasi
                                                • maksimum Re: ZMECZYLA MNIE WALKA Z WIATRAKAMI W POLSCE 27.01.04, 23:17
                                                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                                                  > tak mowia profesory, ze to efekt tego ze Polacy nie maja zaufania do
                                                  >zawodowych politykow

                                                  A nie pomyslalas o tym kim jest zawodowy polityk?????
                                                  To jest czlowiek,ktory jako menadzer sie nie sprawdzil,wiec idzie do jakijs tam
                                                  partii i tlucze prostym ludziom propande do glowy az do nich dotrze.

                                                  > jak sie Tomek odwazy to ja go popre wlasnie
                                                  > przezylismy analfabete Walese i RZad Fachowcow Bieleckiego i Kolesi Buzkowych
                                                  > to i Lisa jakos pzretrzymamy

                                                  O to wlasnie chodzi,zeby byl to czlowiek spoza ukladow.
                                                  Bo zawodowi politycy sa od lizania doop innym zawodowym politykom i
                                                  establishmentowi.

                                                  > Jolka generalnie moze byc ale baba na takim stolku? cos mnie to nie pasi

                                                  Jolka by chciala te role odegrac,bo wrocic do domu i do garow to jej sie nie
                                                  usmiecha.
                                                  • Gość: marcee Jolka to nie Maryska IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 23:26
                                                    Jokla skonczyla prawo i nigdy nie garowala jak twoja stara
                                                    Jolka ma wlasna firme i jest niezalezna finansowo, jak chce leciec do NYC na
                                                    tydzien to dzieckiem zajmuje sie opiekunka
                                                    i tyle
                                                    z garow to ona zna porcelane serwska jedynie
                                                  • maksimum Jolka to nie Maryska NIGDY BYM ICH NIE ZAMIENIL 02.02.04, 00:37
                                                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                                                    > Jokla skonczyla prawo i nigdy nie garowala jak twoja stara
                                                    > Jolka ma wlasna firme i jest niezalezna finansowo, jak chce leciec do NYC na
                                                    > tydzien to dzieckiem zajmuje sie opiekunka
                                                    > i tyle z garow to ona zna porcelane serwska jedynie

                                                    Latwo biznes wychodzi,gdy jest sie zona kacyka partyjnego.
                                                    Duzo gorzej sprawa wyglada,gdy maz i kolesie odejda ze stanowisk i trzeba na
                                                    sobie polegac.
    • marcepanna szanse Pani hani na stolec prezydencki 01.02.04, 12:28
      A ja uważam, że mie ma szans, zresztą kiedyś już próbowała startować - i to z
      marnym skutkiem.
      Poza tym na stanowisku prezydenta lepszy jest dobry dyplomata niż fachowiec w
      jakiejś dziedzinie.
      A własne zdanie tylko przeszkadza w kampanii przed wyborami. Zdania
      Kwasnieskiego w wielu sprawach nie znamy do dziś, po prawie 9 latach
      prezydentury, np. co do aborcji, odniżenia podatków, ustawy medialnej czy
      stosunków państwo-kościół. Plecie na okrągło oklepane formułki w stylu: proszę
      państwa musimy się wszyscy zastanowić i podjąć słuszną decyzję, a na koniec po
      cichutku podpisuje ustawę "pod dyktando" (patrz: biopaliwa)



      A-SIEK (Forum Kraj)
      • maksimum OSTATNI POCIAG DO KRAKOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.02.04, 07:40
        marcepanna napisała:

        > A ja uważam, że mie ma szans, zresztą kiedyś już próbowała startować - i to z
        > marnym skutkiem.
        > Poza tym na stanowisku prezydenta lepszy jest dobry dyplomata niż fachowiec w
        > jakiejś dziedzinie.
        > A własne zdanie tylko przeszkadza w kampanii przed wyborami. Zdania
        > Kwasnieskiego w wielu sprawach nie znamy do dziś, po prawie 9 latach
        > prezydentury, np. co do aborcji, odniżenia podatków, ustawy medialnej czy
        > stosunków państwo-kościół. Plecie na okrągło oklepane formułki w stylu:
        proszę
        > państwa musimy się wszyscy zastanowić i podjąć słuszną decyzję, a na koniec
        po cichutku podpisuje ustawę "pod dyktando" (patrz: biopaliwa)
        >
        > A-SIEK (Forum Kraj)

        www.funnyjunk.com/p/stupidchicks-jpg.html
        A czy to nie Ty z Asiek lapiecie sie na ostatni pociag do Krakowa?
        • maksimum ZAINTERESOWANIA POLITYCZNE MLODEGO LISA 12.02.04, 01:18
          www.funnyjunk.com/p/buttgirl-jpg.html
          • maksimum ZEBY POT DO OCZU NIE SPYWAL 24.02.04, 05:43
            • Re: SZCZYTY BRUDU I ZANIEDBANIA!
            balbinia 20.02.2004 02:51 odpowiedz na list odpowiedz cytując


            higiena u mezczyzn kuleje, oj kuleje.. :(( Nie wiem skad sie to bierze. Kiedy
            przyjade do PL smieszy mnie czasem taki widok: panna w szpilkach, pelnym
            makijazu, sukience idzie trzymajac za reke chlopaak - w dresie, adidasach,
            bluzie. Dziewczyna w stroju wieczorowym obok chlopaka w stroju niczym na boisko
            pilki noznej.
            A i tak mysle ze u Polakow, glownie tych starszych pokolen, kuleje najbardziej
            higiena jamy ustnej. Jak przywiozlam rodzince nitke, plyn do plukania, rozne
            pasty, paski do czyszczenia jezyka - to sasiadka ogladala jakbym z kosmosu
            eksponaty przywiozla :)



            • Re: SZCZYTY BRUDU I ZANIEDBANIA! IP: *.int.warszawa.sint.pl
            Gość: migotka 20.02.2004 16:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując


            do staua:
            mi sie wydaje ze brwi nadal pełnia pewne funkcje: np. zeby pot do oczu nie
            spływał.
            a wlosy wogóle pełnia funkcje ochrony delikatnej skóry i zeby zanieczyszczenia
            nie dostawały sie do wnetrzza człowieka.
            a pod pachami to nie wiem ;-)

            Zeby pot nie kapal na posadzke,bo sie mozna poslizgnac.
            • maksimum FABRYCZKI W USA PRACUJA PELNA PARA 02.03.04, 05:40
              msnbc.msn.com/id/4420707/
              Fabryczki amerykanskie pracuja pelna para i najlepiej od 20 lat.
              A co w EU slychac?
              • Gość: marcee Re: FABRYCZKI W USA PRACUJA PELNA PARA IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 02.03.04, 16:53
                u nas podobnie
                hunday na slowacji bedzie produkowal a wiec w europie
                bylo troche krzyku ze nie w polszcze ale u nas ludzie mysla po staremu jeszcze
                i nie moga przyjarzyc ze sie nam dzwignie i bez tej fabryczki
                dostaniemy wiecejz kasy unijnej na wspomaganie zacofanych regionow europy po
                prostu
                • maksimum Re: FABRYCZKI W USA PRACUJA PELNA PARA 08.03.04, 19:19
                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                  > u nas podobnie
                  > hunday na slowacji bedzie produkowal a wiec w europie
                  > bylo troche krzyku ze nie w polszcze ale u nas ludzie mysla po staremu
                  jeszcze
                  > i nie moga przyjarzyc ze sie nam dzwignie i bez tej fabryczki
                  > dostaniemy wiecejz kasy unijnej na wspomaganie zacofanych regionow europy po
                  > prostu

                  A mogliby gdzies tego Hyundaya w Malopolsce umiescic,nieprawdaz?
                  • Gość: dorota Re: FABRYCZKI W USA PRACUJA PELNA PARA IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.03.04, 19:31
                    jakby sie japonczycy uplansowli z nim w malopolsce to nie dostalibysmy funduszy
                    unijnych na wspomozenie biednych regionow a tak dostaniemy
                    poza tym i tak mieli miec wczasy podatkowe
                    biedni jak ja i tak bede emigrowac za praca z malopolski wiec na jedno wyjdzie
                    w skali makro
                    kasa unii dostanie wiecej tak czy tak bo hyunday bedzie placil podatki w
                    slowacji zamiast nie placic w malopolsce
                    bezrobocie w skali makro spadnie bo slowacy beda pracowac
                    nasz region dostanie pieniadze z podatkow hyundaya na walke z nedza
                    tak czy siak japonczycy nas zasila
                    gdyby nie bylo wspolnoty europejskiej wygrana bylaby po stronie slowakow, tak
                    oba regiony sa na plusie pod warunkiem ze hyunday spzreda swoj produkt
                    • Gość: MACIEJ Re: FABRYCZKI W USA PRACUJA PELNA PARA IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.04, 00:28
                      A ile to ludzi Hyundai zatrudni w Slowacji?
    • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.com.pl 12.03.04, 11:35
      A co wy produkujecie jeszcze ?

      It may sound crazy, but suppose the government were to decide that the health
      of the nation depends upon producing Jaguar automobiles and providing them to
      as many people as possible. To facilitate that goal, it begins operating Jaguar
      plants all over the country, subsidizing production with tax money. To
      everyone’s delight, it offers these luxury cars for sale at 50 percent off the
      old price. People flock to the showrooms and buy. Later, sales slow down, so
      the government cuts the price in half again. More people rush in and buy. Sales
      again slow, so it lowers the price to $900 each. People return to the stores to
      buy two or three, or half a dozen. Why not? Look how cheap they are! Buyers
      give Jaguars to their kids and park an extra one on the lawn. Finally, the
      country is awash in Jaguars. Alas, sales slow again, and the government panics.
      It must move more Jaguars, or, according to its theory — ironically now made
      fact — the economy will recede. People are working three days a week just to
      pay their taxes so the government can keep producing more Jaguars. If Jaguars
      stop moving, the economy will stop. So the government begins giving Jaguars
      away. A few more cars move out of the showrooms, but then it ends. Nobody wants
      any more Jaguars. They don’t care if they’re free. They can’t find a use for
      them. Production of Jaguars ceases. It takes years to work through the
      overhanging supply of Jaguars. Tax collections collapse, the factories close,
      and unemployment soars. The economy is wrecked. People can’t afford to buy
      gasoline, so many of the Jaguars rust away to worthlessness. The number of
      Jaguars — at best — returns to the level it was before the program began.

      The same thing can happen with credit.

      It may sound crazy, but suppose the government were to decide that the health
      of the nation depends upon producing credit and providing it to as many people
      as possible. To facilitate that goal, it begins operating credit-production
      plants all over the country, called Federal Reserve Banks. To everyone’s
      delight, these banks offer the credit for sale at below market rates. People
      flock to the banks and buy. Later, sales slow down, so the banks cut the price
      again. More people rush in and buy. Sales again slow, so they lower the price
      to one percent. People return to the banks to buy even more credit. Why not?
      Look how cheap it is! Borrowers use credit to buy houses, boats and an extra
      Jaguar to park out on the lawn. Finally, the country is awash in credit. Alas,
      sales slow again, and the banks panic. They must move more credit, or,
      according to their theory — ironically now made fact — the economy will recede.
      People are working three days a week just to pay the interest on their debt to
      the banks so the banks can keep offering more credit. If credit stops moving,
      the economy will stop. So the banks begin giving credit away, at zero percent
      interest. A few more loans move through the tellers’ windows, but then it ends.
      Nobody wants any more credit. They don’t care if it’s free. They can’t find a
      use for it. Production of credit ceases. It takes years to work through the
      overhanging supply of credit. Interest payments collapse, banks close, and
      unemployment soars. The economy is wrecked. People can’t afford to pay interest
      on their debts, so many bonds deteriorate to worthlessness. The value of
      credit — at best — returns to the level it was before the program began.

      See how it works?
      • maksimum Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? 12.03.04, 16:32
        A do czego toto ma sie odnosic?
        Do stagnacji w EU?
        • maksimum JA PO PROSTU DZISIAJ ZLE WYGLADAM. 14.03.04, 05:21

          • Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.*
          Gość: Mr 26.02.2004 12:48 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Czy Pan jest Zydem? Nie -ja po prostu dzisiaj zle wygladam...
          • maksimum BARIERA CELNA EU DLA MICROSOFT 25.03.04, 05:19
            www.msnbc.msn.com/id/4591561/
            Czego to EUrodoopki nie wymysla,zeby promowac nieudanego linuxa?
            • Gość: MACIEJ X-43A JET FLIES 5,000 MPH IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.04, 08:10
              cnn.netscape.cnn.com/news/bigpic.jsp?cap=NASA&photoid=20040324LA101.jpg&searchpage=photosearch.jsp&first=8
              • maksimum POLITYKA BUSHA ZACZYNA DAWAC DOBRE EFEKTY 17.04.04, 15:27
                Na świecie potaniała ropa




                dama, bloomberg.com 15-04-2004, ostatnia aktualizacja 15-04-2004 17:15

                W czwartek na światowych giełdach potaniała ropa. To reakcja na wzrost zapasów
                tego surowca w USA

                Amerykański Departamentu Energii poinformował w środę o wzroście zapasów ropy w
                USA do najwyższego poziomu od prawie 20 miesięcy. Amerykańskie rezerwy ropy
                wzrosły w ubiegłym tygodniu o 3,2 mln baryłek, do 295,4 mln.

                American Petroleum Institute, który również monitoruje zapasy paliw w USA,
                podał zaś w środę w swoich wyliczeniach, że rezerwy ropy wzrosły w minionym
                tygodniu aż o 10,4 mln baryłek, do 302,7 mln.

                W reakcji na raporty zaczęła tanieć ropa. Baryłka surowca spod dna Morza
                Północnego staniała w czwartek o pół dolara, do 32,97 dol.
                • maksimum TERROR W USA:SMOKE FREE BEACHES 29.04.04, 05:36
                  msnbc.msn.com/id/4851908/
                  13 mil plazy w L.A. z zakazem palenia papierosow.
                  Przeciez tam zaden Polak nie pojdzie sie opalac!
                  • maksimum CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? 06.06.04, 06:33
                    www.msnbc.msn.com/id/5136703/
                    Wiekszosc analitykow wypowiada sie za wzrostem st% o 0,5%.
                    A ja jestem za tym,ze Greenspan ich przeczeka.
                    • Gość: pawel-l Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? IP: 213.17.165.* 07.06.04, 15:40
                      maksimum napisał:

                      > Na świecie potaniała ropa
                      > Amerykański Departamentu Energii poinformował w środę o wzroście zapasów ropy
                      w USA do najwyższego poziomu od prawie 20 miesięcy. Amerykańskie rezerwy ropy
                      > wzrosły w ubiegłym tygodniu o 3,2 mln baryłek, do 295,4 mln.

                      Już dawno pisałem że na razie gromadzą zapasy, a przed wyborami przestaną
                      kupować ropę , ceny spadną a nastroje konsumentów się poprawią.
                      To samo z Greenspanem. Pompuje gospodarkę pieniędzmi .
                      M3 wzrasta w tempie 20% rocznie !!!
                      O wzroście stóp% przed wyborami nie ma mowy.
                      Maestro bywa w białym domu 2 razy częściej niż za Clintona. Ciekawe kto komu
                      robi dobrze i dlaczego ?
                      • Gość: Borek Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? IP: *.g.pppool.de 07.06.04, 18:31
                        > To samo z Greenspanem. Pompuje gospodarkę pieniędzmi .
                        > M3 wzrasta w tempie 20% rocznie !!!

                        :-))

                        www.gold-eagle.com/gold_digest_03/images/fekete063003.jpg
                      • maksimum Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? 28.06.04, 04:43
                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                        > maksimum napisał:
                        >
                        > > Na świecie potaniała ropa
                        > > Amerykański Departamentu Energii poinformował w środę o wzroście zapasów r
                        > opy
                        > w USA do najwyższego poziomu od prawie 20 miesięcy. Amerykańskie rezerwy ropy
                        > > wzrosły w ubiegłym tygodniu o 3,2 mln baryłek, do 295,4 mln.
                        >
                        > Już dawno pisałem że na razie gromadzą zapasy, a przed wyborami przestaną
                        > kupować ropę , ceny spadną a nastroje konsumentów się poprawią.
                        > To samo z Greenspanem. Pompuje gospodarkę pieniędzmi .
                        > M3 wzrasta w tempie 20% rocznie !!!
                        > O wzroście stóp% przed wyborami nie ma mowy.
                        > Maestro bywa w białym domu 2 razy częściej niż za Clintona. Ciekawe kto komu
                        > robi dobrze i dlaczego ?

                        A dlaczego mialby Greenspan podnosic st% ,gdy inflacja jest ponizej 2% ????
                        Daj mi szczera odpowiedz!
                        • Gość: pawel-l Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? IP: 213.17.165.* 28.06.04, 10:26
                          O jakiej inflacji mówisz ? Nawet ta oficjalna to 5.5% za maj. Ceny producenckie
                          galopują 10% w skali roku.
                          2% to jest po odjęciu żarcia i ropy.
                          Swoją drogą to twoim zdaniem normalne że stopy% są niższe niż inflacja ? Czy
                          przeciętny Amerykanin na tym zarabia czy traci ?
                          • maksimum Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? 28.06.04, 18:13
                            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                            > O jakiej inflacji mówisz ? Nawet ta oficjalna to 5.5% za maj. Ceny
                            producenckie
                            >
                            > galopują 10% w skali roku.
                            > 2% to jest po odjęciu żarcia i ropy.
                            > Swoją drogą to twoim zdaniem normalne że stopy% są niższe niż inflacja ? Czy
                            > przeciętny Amerykanin na tym zarabia czy traci ?

                            Przecietny Amerykanin jest zainteresowany duza iloscia nowych miejsc pracy i
                            niskie st% tworza miejsca pracy,a wysokie st% tworza bezrobocie.
                            • Gość: pawel-l Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? IP: 213.17.165.* 29.06.04, 08:01
                              maksimum napisał:
                              > Przecietny Amerykanin jest zainteresowany duza iloscia nowych miejsc pracy i
                              > niskie st% tworza miejsca pracy,a wysokie st% tworza bezrobocie.

                              Czy ty musisz brać najgorsze wzory z Europy ?
                              Za chwilę powiesz że to rząd ma obowiązek zapewnić robotę (a jeszcze lepiej
                              zasiłek)
                              Tak niskie stopy% były tylko wczasie wielkiej depresji i II wojny św.
                              Na niskich stopach jedni tracą inni zarabiają . Z tego nie ma żadnego
                              dodatkowego zysku. A tym bardziej nowych miejsc pracy.
                              Kredyty na inwestycje wzrosły tylko o 4%. Znacznie więcej(10-15%) rosną kredyty
                              konsumenckie i hipoteczne.
                              Z czego Amerykanin będzie to spłacać ?
                              • maksimum Re: CO GREENSPAN ZARZADZI 30 CZERWCA? 07.07.04, 03:56
                                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                > maksimum napisał:
                                > > Przecietny Amerykanin jest zainteresowany duza iloscia nowych miejsc pracy
                                > i niskie st% tworza miejsca pracy,a wysokie st% tworza bezrobocie.
                                >
                                > Czy ty musisz brać najgorsze wzory z Europy ?
                                > Za chwilę powiesz że to rząd ma obowiązek zapewnić robotę (a jeszcze lepiej
                                > zasiłek)
                                > Tak niskie stopy% były tylko wczasie wielkiej depresji i II wojny św.
                                > Na niskich stopach jedni tracą inni zarabiają .

                                Ci co maja w banecku,to traca.


                                > Z tego nie ma żadnego
                                > dodatkowego zysku. A tym bardziej nowych miejsc pracy.
                                > Kredyty na inwestycje wzrosły tylko o 4%. Znacznie więcej(10-15%) rosną
                                kredyty konsumenckie i hipoteczne.

                                Najpierw ludzie musza miec pieniadz w reku,zeby pozniej go wydac i niech kazdy
                                mysli za siebie z czego bedzie splacal.
                                Jest mnostwo takich,ktorzy TYLKO czekaja az ktos zbankrutuje.

                                > Z czego Amerykanin będzie to spłacać ?
    • Gość: kagan Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 11:54
      Bedac tranzytem w Singapurze, poczytalem sobie tamtejsza prase, i wyczytalem,
      ze w USA 43 miliony obywateli nie ma ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA
      dostepny jest tylko dla emerytow, a nie dla wszystkich legalnych rezydentow jak
      w Australii)... Any comments?
      • Gość: pawel-l Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: 213.17.165.* 07.07.04, 07:39
        Pamiętaj Kagan że ubezpieczenia to podatek dla strachliwych.
        Połowę forsy przejadają firmy ubezpieczeniowe. A ubezpieczenie państwowe
        degeneruje człowieka i odzwyczaja od myślenia
        • Gość: Kagan Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 07:45
          OK, a co powiesz na to, ze biedni nie sa nalezycie leczeni w USA?
          1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata
          jesli chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
          2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
          3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
          4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych
          panstwach sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
          5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
          Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia... :(
          Kagan z Melbourne, Victoria, Australia
          Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
          Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z
          dnia 29 czerwca 2004.
      • maksimum Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? 22.08.04, 08:06
        Gość portalu: kagan napisał(a):

        > Bedac tranzytem w Singapurze, poczytalem sobie tamtejsza prase, i wyczytalem,
        > ze w USA 43 miliony obywateli nie ma ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA
        > dostepny jest tylko dla emerytow, a nie dla wszystkich legalnych rezydentow
        >jak w Australii)... Any comments?

        Stary jestes a o Medicaid jeszcze nie slyszales?
        • Gość: Kagan Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 08:11
          O ile sie orientuje, to ow Medicaid jest kompletna fikcja... :(
          • maksimum Re: QUO VADIS AMERYKO ????????????????????????? 30.09.04, 15:00
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > O ile sie orientuje, to ow Medicaid jest kompletna fikcja... :(

            Medicaid nie jest zadna fikcja,tylko ubezpieczeniem dla ubogich,ktorych nie stac
            na ubezpieczenie prywatne.
            Wrzuc sobie na google "medicaid" i poczytasz wiecej o tym.
            Znam kilka osob ktore korzystaja z Medicaid i bardzo sobie go chwala.
            • maksimum 377 TYS NOWYCH MIEJSC PRACY W USA W PAZDZ 2004 10.11.04, 05:22
              www.msnbc.msn.com/id/6445121/
              W ciagu jednego miesiaca taki skok,to daje srednio okolo 225 tys przez ostatnie
              3 miesiace,co jest duzo wiecej niz ilosc nowych ludzi zasilajacych rynek pracy.
              A w EU dla kontrastu gospodarka zwalnia i inflacja rosnie.
              • Gość: MACIEJ CHINSKIE LENOVO KUPUJE IBM PC MAKER IP: *.ny325.east.verizon.net 08.12.04, 06:26
                www.msnbc.msn.com/id/6674774/
                Cos to wyglada tak jak expansja japonska w latach 1980tych,kiedy zaczeli
                kupowac Ameryke.
                • maksimum ZBYNIO DOSTAL 6 BANIEK,A GREENSPAN 175 TYS ROCZNIE 20.12.04, 06:16
                  dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.17/Gospodarka/03/03.html
                  Zbynio Wrobel dostal 6 baniek odchodnego a taki A.Greenspan pracuje caly
                  okragly rok za 175 tys doll.
                  Dlaczego w USA robol zyje lepiej niz w Polsce,bo menadzer w Stanach zarabia
                  mniej niz w Polsce.
                  • Gość: ix Re: ZBYNIO DOSTAL 6 BANIEK,A GREENSPAN 175 TYS RO IP: *.chello.pl 20.12.04, 08:47
                    Wodzu, teraz to poplynales na calego... Greenspan móglby pracowac charytatywnie
                    wiesz? A z faktu zatrudnienia i kredytu grajac na rynkach(??? moze raczej:
                    uprzedzajac rynek) zarobic milion USD przez jedna noc. To czego to dowodzi to
                    jedynie tego ze wróble maja mniejsze szanse na akcje i korzystanie z pól
                    irackich i kaspijskich niz szefowie Chevronu skoro dostaje gotówke a nie opcje.
                    • maksimum Re: ZBYNIO DOSTAL 6 BANIEK,A GREENSPAN 175 TYS RO 20.12.04, 19:23
                      Gość portalu: ix napisał(a):

                      > Wodzu, teraz to poplynales na calego... Greenspan móglby pracowac
                      charytatywnie
                      > wiesz? A z faktu zatrudnienia i kredytu grajac na rynkach(??? moze raczej:
                      > uprzedzajac rynek) zarobic milion USD przez jedna noc. To czego to dowodzi to
                      > jedynie tego ze wróble maja mniejsze szanse na akcje i korzystanie z pól
                      > irackich i kaspijskich niz szefowie Chevronu skoro dostaje gotówke a nie
                      opcje.

                      A dlaczego Ty sie nie zastanowisz w jaki sposob jest przeprowadzany nabor na te
                      stanowiska?
                      Czy tylko 2 osoby w calym 38 mln kraju sa zdolne by byc szefem takiej firmy i
                      to wlasnie te osoby decyduja ile chca zarabiac,bo kasa i tak jest panstwowa!
                      Fachowcow po studiach i z doswiadczeniem jest tysiace w Polsce i jakos nie
                      slyszy sie o nich gdy jest nabor do firm z kapitalem panstwowym.
                      A moze az 500 kandydatow w Polsce ma lepsze kwalifikacje niz Wrobel i
                      zadowoliloby sie tylko 1 banka odchodnego???
                      Nie wysilasz sie umyslowo w tym kierunku,tylko dlatego,ze bezposrednio za to
                      nie placisz?
                      Greenspan nie robilby 1 milion przez noc na stock market,bo on nie jest
                      specjalista w tym kierunku i dal strasznie d... jak tylko zostal mianowany na
                      szefa FED.
                      • Gość: ix FIRST FREE LUNCH CASE by ZBYNIO the 'CWIREK. IP: *.chello.pl 20.12.04, 21:27
                        maksimum napisał:

                        > A dlaczego Ty sie nie zastanowisz w jaki sposob jest przeprowadzany nabor na
                        te stanowiska?
                        > Czy tylko 2 osoby w calym 38 mln kraju sa zdolne by byc szefem takiej firmy i
                        > to wlasnie te osoby decyduja ile chca zarabiac,bo kasa i tak jest panstwowa!

                        Po pierwsze zgadzam sie z Toba ze ZAWSZE mozna znalezc osobe która za
                        mniejsze pieniadze bedzie prowadzic konkretna firme. Sytuacja dotyczy tak
                        prywatnych jak i panstwowych jednostek gospodarczych. Jesli panstwo stanowi
                        jedynie zródlo apanazy to nie jest rozsadne, przy czym, przyznasz podobne
                        nierozsadne decyzje ekonomiczne podejmowane sa równiez przez wlascicieli
                        wielkich korporacji prywatnych. To z kolei powoduje, ze panstwo musi byc
                        konkurencyjnym pracodawca dla managerów. Naturalnie najlepsza rynkowa metoda
                        byloby przyznanie sredniej krajowej i uzaleznienie pozostalej czesci
                        wynagrodzenia od przyszlych wyników firmy. Rozsadny manager 10 razy zastanowi
                        sie wtedy w jakiej fazie jest rynek zanim zdecyduje o przyjeciu propozycji.
                        Nie moge natomiast sie zgodzic ze o trafnosci decyzji ekonomicznych
                        decyduja "kwalifikacje". Nie jedne spektakularne porazki odnosili ludzie którzy
                        posiadali fantastyczne kwalifikaacje i nie jedne fantastyczne pomysly
                        realizowane byly przez osoby które takich kwalifikacji nie posiadaly majac
                        nieprzecietna wizje,zapal, talent i determinacje.
                        Piszesz:
                        > Fachowcow po studiach i z doswiadczeniem jest tysiace w Polsce
                        Wlasnie dlatego, ze osób takich sa tysiace wchodzi w gre czynnik uznaniowosci,
                        element "widzimisie" czyli kryterium "politycznego" wyboru, które jak rozumiem
                        akceptujesz odnosnie firm prywatnych a nie akceptujesz odnosnie firm
                        panstwowych. Tymczasem kwestia nadmiernych zarobków nie jest per se zwiazana z
                        sektorem panstwowym, tylko latwiej jest ten argument podnosic w stosunku do
                        tego sektora.

                        > i jakos nie slyszy sie o nich gdy jest nabor do firm z kapitalem panstwowym.

                        Nie wiem, nie sadze by wszystkie konkursy i przebieg negocjowania kontraktów
                        managerskich powinny byc poddane do publicznej wiadomosci, nawet gdy chodzi o
                        firmy panstwowe. Po prostu panstwo musi móc konkurowac o fachowców. Zapewniam
                        Cie np. ze Ministerstwo Finansów funkcjonowaloby 1000 razy lepiej a aparat 1000
                        razy sprawniej gdyby mozna bylo zatrudniac fachowców na kierowników
                        departamentów dajac im 20-30 tys pln i sciagac fachowców z rynku prywatnego.
                        Z tego powodu bajki o zarobkach rzedu 175tys USD dla Greenspana sa dla mnie
                        jedynie demagogia, bo Greenspan móglby w ogóle nie dostawac ani dolara od
                        podatnika amerykanskiego i zapewniam Cie, ze w calej populacji znalazloby sie
                        mnóstwo osób, które te pozycje objelyby nie tylko nie stanowiac obciazenia
                        finansowego dla budzetu ale i doplacajac za mozliwosc jej sprawowania do US
                        Treasury.

                        > Greenspan nie robilby 1 milion przez noc na stock market,bo on nie jest
                        > specjalista w tym kierunku i dal strasznie d... jak tylko zostal mianowany na
                        > szefa FED.
                        Przewaga w "dostepie do informacji" która staje sie faktem daje mozliwosci
                        znacznie wieksze niz 1 mln USD w ciagu nocy. Na rynku decyzje sa zero-jedynkowe
                        absurdem jest twierdzenie, ze trzeba byc "specjalista". Specjalisci to tacy
                        ludzie którzy w specjalistyczny sposób (czyt w sobie tylko wiadomy sposób)
                        podejmuja nierentowne decyzje za nieswoje pieniadze. A przynajmniej wola kiedy
                        ryzyko ich utraty nie obciaza bezposrednio ich konta. To z reszta, zrozum mnie
                        dobrze, bardzo racjonalny sposób zachowania, kiedy gra sie w ruletke. To jest
                        bardzo szczególny gatunek czlowieka. W tym swiecie który znam dosc dobrze
                        wiedza jest jedynie pretekstem do tego, by gra w ruletke toczyla sie o
                        najwyzsza stawke. W tym swiecie wiedza przestaje byc umiejetnoscia, staje sie
                        jedynie narzedziem w rekach przypadku.
                        Rzeczywiscie Greenspan rozczarowuje. Greenspan w sposób zupelnie nieobliczalny
                        zwodzi rynki, pozoruje ataki, wycofuje sie, prowadzi gre, która kocha. Tak jak
                        ja. Mozliwe, ze Greenspan zachowuje sie jak "pijany kierowca na drodze",
                        mozliwe, ze na tym polega cala sztuka zwodzenia rynku.
                        Nie ma zlych decyzji. Sa tylko okolicznosci których nie potrafimy odczytac w
                        ten sposób by nasze decyzje byly dla nas korzystne.

                        > Nie wysilasz sie umyslowo w tym kierunku,tylko dlatego,ze bezposrednio za to
                        > nie placisz?
                        Nie, nie wysilam sie umyslowo na rzeczy na które wplywu nie mam. W ogóle rzadko
                        proces myslowy lacze z wysilkiem czesciej z frajda i przyjemnoscia. Inaczej
                        mówiac nie oczekuje by wielkie korporacje lub panstwo dzialalo na moja rzecz,
                        jesli nie mam w tych instytucjach pakietu wiekszosciowego. Czy powinienem na to
                        liczyc?
                        Pozdrawiam
                  • komentator Maksimum maksymalnie na max 20.12.04, 08:59
                    maksimum napisał:

                    > dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.17/Gospodarka/03/03.html
                    > Zbynio Wrobel dostal 6 baniek odchodnego a taki A.Greenspan pracuje caly
                    > okragly rok za 175 tys doll.
                    > Dlaczego w USA robol zyje lepiej niz w Polsce,bo menadzer w Stanach zarabia
                    > mniej niz w Polsce.

                    Maksymalne bredzenie. To w USA jest outrage w takich rzeczach jak bonus plans,
                    executive compensation i golden parachutes.

                    W Polsce problemem jest tylko ze sporo firm ma jeszcze udzialy panstwowe co
                    sprawia wrazenie ze panstwo macza w tym lapy. Ale wiele firm prywatnych tez
                    wzbudza podobny outrage jak w USA. Greed jest wszedzie maksimum.
                    • Gość: ix Komentator komentuj to... IP: *.chello.pl 20.12.04, 09:12
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=6101637&a=18689083
                    • maksimum BIZNES A'LA JOLANTA KWASNIEWSKA 21.12.04, 00:40
                      komentator napisała:

                      > maksimum napisał:
                      >
                      > > dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.17/Gospodarka/03/03.html
                      > > Zbynio Wrobel dostal 6 baniek odchodnego a taki A.Greenspan pracuje caly
                      > > okragly rok za 175 tys doll.
                      > > Dlaczego w USA robol zyje lepiej niz w Polsce,bo menadzer w Stanach zarab
                      > ia mniej niz w Polsce.
                      >
                      > Maksymalne bredzenie. To w USA jest outrage w takich rzeczach jak bonus plans,
                      > executive compensation i golden parachutes.

                      W Stanach jest to historia i to dawna historia.
                      Obnizki plac menadzerow zaczely sie juz w polowie lat 1980-tych a w 1990-tych
                      przybraly na sile.
                      W Stanach NIGDY w firmach panstwowych nie zarabialo sie tyle co w firmach
                      prywatnych,a w EU jest odwrotnie.
                      Szef ECB zarabia 300,000 euro rocznie,podczas gdy Greenspan 175,000 doll
                      rocznie.
                      Najlepsze pieniadze w Polsce zrobili "biznesmeni" Kulczyk i Krauze na styku
                      swoje i panstwowe.

                      > W Polsce problemem jest tylko ze sporo firm ma jeszcze udzialy panstwowe co
                      > sprawia wrazenie ze panstwo macza w tym lapy. Ale wiele firm prywatnych tez
                      > wzbudza podobny outrage jak w USA. Greed jest wszedzie maksimum.

                      Greed jest wszedzie,TYLKO ze w Polsce najlepiej "zarabia sie" na posadkach
                      panstwowych.
                      W swojej prywatnej firmie pani Jolanta Kwasniewska zarabia 250,000 rocznie nie
                      przychodzac do pracy,bo pelnomocnicy wszystko robia za nia.
                      Czy w Polsce nie moznaby pozakladac tysiace takich firm jak pani Jolanty
                      Kwasniewskiej i prowadzone przez beimiennych fachowcow dawalyby krociowe zarobki
                      milionom ludzi i sprawa bezrobocia by zniknela.
                      • Gość: ix BIZNES IS BIZNES IP: *.chello.pl 21.12.04, 08:21
                        maksimum napisał:
                        > W Stanach jest to historia i to dawna historia.
                        > Obnizki plac menadzerow zaczely sie juz w polowie lat 1980-tych a w 1990-tych
                        > przybraly na sile.

                        Dobra, dawaj dane... Ty tu Maciej naiwna propagande sukcesu wkladasz. Rozumiem
                        ze USA kochasz, USA kochaja Ciebie, bardzo mi milo, ale takie farmazony
                        opowiadasz, ze plakac sie chce. Nie wiem kiedy widziales amerykanskiego
                        managera, pewnie mówisz o sredniutkim szczebelku, który kiedys byl wyzszym ale
                        przyszla mloda wyksztalcona i agresywna konkurencja wiec sie opuscil w rankingu
                        w latach 90tych. Jesli piszesz ze top management nie korzystal z boomu lat 90
                        tych to piszesz TOTALNE FARMAZONY.Przykro to mówic, bo lubie Twoje posty.

                        > W Stanach NIGDY w firmach panstwowych nie zarabialo sie tyle co w firmach
                        > prywatnych,a w EU jest odwrotnie.
                        > Szef ECB zarabia 300,000 euro rocznie,podczas gdy Greenspan 175,000 doll
                        > rocznie.

                        Tu masz racje, tylko to nie oznacza ze to jest jedyne zródlo ich dochodu. To
                        ozncza, ze kapitalizm rozwija sie lepiej w Stanach i ze porównanie zarobków z
                        pracy w Europie swiadczy o statusie spolecznym podczas gdy w USA o statusie
                        swiadczy WLASNOSC i umiejetnosc sprawnego zarzadzania wlasnoscia czyli
                        umiejetnosci inwestowania swojej wlasnosci. Tego sie nie wlicza do zarobków.
                        Stosujesz bure kryteria europejskie, porównanie byloby rozsadniejsze gdybys
                        porównywal stope zwrotu z majatku. O rentownosci nie decyduje ani wlasnosc ani
                        zarobki lecz stopa zwrotu z inwestycji. Jestem pewien ze umiejetnosci
                        uzyskiwania wysokich stóp zwrotu sa blizsze amerykanom niz europejczykom,
                        którzy czuja moralna odraze do zajmowania sie pieniadzem. Ot, kulturowo, za
                        nich robili to Zydzi, Zydów wytepili teraz sie dziwia, ze sami nie potrafia.

                        > Najlepsze pieniadze w Polsce zrobili "biznesmeni" Kulczyk i Krauze na styku
                        > swoje i panstwowe
                        A w USA to sie nie zarabia na styku panstwowego z prywatnym co??? Juz nie mówie
                        Hulliburton, mówie Rockefeller, mówie Lewis i setki innych WASPów. Po prostu
                        panstwo ma OGROMNE potrzeby i na zamówieniach publicznych ZAWSZE i WSZEDZIE
                        powstaja fortuny. Róznica jest taka, ze w USA Kulczyk i Krauze siedzieliby w
                        parlamencie i kraj rozwijalby sie sprawniej, bo wkrótce rzniecie panstwa by im
                        sie znudzilo a za pomoca panstwa zaczelibysmy zbierac owoce Europejskiej
                        glupoty. Tyle, ze u nas maksimum bolszewizm panuje i rozkulaczanie nadal jest w
                        modzie, wiec Kulczyk sie zwinie i predzej czy pózniej w Stanach wyladuje. W USA
                        zdolnego zlodzieja nalezy skaptowac i sprawic by dzialal na nasza rzecz, wtedy
                        przestaje byc zlodziejem, w Polsce zlodzieja sie chce karac i publicznie
                        pietnowac, pregiezem i mieczem nawracac. Po prostu Amerykanie nie wierza w
                        zlodziei, wierza w zdolnosci i umiejetnosci, zamiast rewanzyzmu i wsadzania do
                        pierdla mysli sie nie o tym jak czlowieka pograzyc tylko jak ten czlowiek ma
                        pracowac dla wspólnego dobra, co ten czlowiek umie i jak to mozna wykorzystac.
                        Wiara w jakas "nieskazitelnosc moralna" Stanów Zjednoczonych jest jakims
                        kosmicznym nieporozumieniem, bo tam utylitaryzm plynie z moralnosci, u nas
                        moralnosc plynie z kabotynstwa.
                        Nie mam nic przeciw temu ze sie na posadkach panstwowych zarabia. Mam natomiast
                        duzo przeciw temu, ze niewiele trzeba na nich robic we wspólnym interesie a
                        duzo trzeba robic w tym celu zeby nie zostac z niej zrzuconym. Cala para idzie
                        wtedy w gwizdek.
                        Podaj zarobki Hillary Clinton. Jak juz grasz w te strone to graj uczciwie.
                        Nawet jesli nie bierze centa to i tak w koncu Fundacja ulegnie likwidacji, czy
                        myslisz ze prawniczka odda wszystko do budzetu panstwa??? Nie bronie systemu
                        feudalnego w Polsce Macieju, tylko zamiast przywalac w Polske z USA, co budzi
                        jedynie irytacje, my tu jesli nie wiesz naprawde jestesmy dosc sfrustrowani
                        obecna sytuacja, a szczególnie jesli jakas wiedza z zakresu finansów
                        publicznych dysponujemy. Nie glosisz nic nowego, nic porywajacego. Podobnie jak
                        wiekszosc tutejszych uwazasz, ze Krauze i Kulczyk to zlodzieje, nie dziw sie ze
                        kazdy rozsadny powie Ci, ze w USA zlodziei jest wiecej, bo kradna na skale
                        globalna. Tylko tam ludzie traktuja to jak umiejetnosci, zdolnosci, zaradnosc,
                        w USA pecunia non olet a Ci "zlodzieje" siedza w Kongresie i "kradna" na
                        zewnatrz. Tobie Polska w glowie za mocno siedzi, huczy i miesza. Chcesz stad
                        wszystkich wysiedlic, czy pisac im jak moga zrobic pieniadze???

                        Napisz nam Macieju w co teraz warto inwestowac w USA, gdzie widzisz szanse i
                        mozliwosci.
                        • maksimum BIZNES IS BIZNES-A MARTHA STEWART,L.HELMSLEY? 19.02.05, 04:44
                          Gość portalu: ix napisał(a):

                          > maksimum napisał:
                          > > W Stanach jest to historia i to dawna historia.
                          > > Obnizki plac menadzerow zaczely sie juz w polowie lat 1980-tych a w 1990-
                          > tych przybraly na sile.
                          >
                          > Dobra, dawaj dane... Ty tu Maciej naiwna propagande sukcesu wkladasz.
                          Rozumiem
                          > ze USA kochasz, USA kochaja Ciebie, bardzo mi milo, ale takie farmazony
                          > opowiadasz, ze plakac sie chce. Nie wiem kiedy widziales amerykanskiego
                          > managera, pewnie mówisz o sredniutkim szczebelku, który kiedys byl wyzszym
                          ale przyszla mloda wyksztalcona i agresywna konkurencja wiec sie opuscil w
                          rankingu
                          > w latach 90tych. Jesli piszesz ze top management nie korzystal z boomu lat 90
                          > tych to piszesz TOTALNE FARMAZONY.Przykro to mówic, bo lubie Twoje posty.

                          Zarabialo sie bardzo dobre pieniadze,szczegolnie w investment banking w latach
                          1980tych do momentu krachu na gieldzie.Sytuacja sie tyle o ile odbudowala do
                          momentu kolejnego krachu w latach 1990tych i investment banking przestal
                          praktycznie istniec.NYC ma permanentny deficyt budzetowy,bo Wall Street nie
                          zarabia tyle ile zarabial w latach 1990 tych.

                          > > W Stanach NIGDY w firmach panstwowych nie zarabialo sie tyle co w firmach
                          > > prywatnych,a w EU jest odwrotnie.
                          > > Szef ECB zarabia 300,000 euro rocznie,podczas gdy Greenspan 175,000 doll
                          > > rocznie.
                          >
                          > Tu masz racje, tylko to nie oznacza ze to jest jedyne zródlo ich dochodu. To
                          > ozncza, ze kapitalizm rozwija sie lepiej w Stanach i ze porównanie zarobków z
                          > pracy w Europie swiadczy o statusie spolecznym podczas gdy w USA o statusie
                          > swiadczy WLASNOSC i umiejetnosc sprawnego zarzadzania wlasnoscia czyli
                          > umiejetnosci inwestowania swojej wlasnosci. Tego sie nie wlicza do zarobków.
                          > Stosujesz bure kryteria europejskie, porównanie byloby rozsadniejsze gdybys
                          > porównywal stope zwrotu z majatku. O rentownosci nie decyduje ani wlasnosc
                          ani zarobki lecz stopa zwrotu z inwestycji. Jestem pewien ze umiejetnosci
                          > uzyskiwania wysokich stóp zwrotu sa blizsze amerykanom niz europejczykom,
                          > którzy czuja moralna odraze do zajmowania sie pieniadzem. Ot, kulturowo, za
                          > nich robili to Zydzi, Zydów wytepili teraz sie dziwia, ze sami nie potrafia.

                          Teraz bedziesz mnie wmawial,ze B.Gates i Dell to Zydzi ?

                          > > Najlepsze pieniadze w Polsce zrobili "biznesmeni" Kulczyk i Krauze na sty
                          > ku swoje i panstwowe
                          > A w USA to sie nie zarabia na styku panstwowego z prywatnym co??? Juz nie
                          mówie Hulliburton, mówie Rockefeller, mówie Lewis i setki innych WASPów. Po
                          prostu
                          > panstwo ma OGROMNE potrzeby i na zamówieniach publicznych ZAWSZE i WSZEDZIE
                          > powstaja fortuny. Róznica jest taka, ze w USA Kulczyk i Krauze siedzieliby w
                          > parlamencie i kraj rozwijalby sie sprawniej,

                          Niestety w Stanach nie mozna laczyc biznesu z funcja rzadowa i mysle ,ze w
                          Polsce jest podobnie.

                          > bo wkrótce rzniecie panstwa by im sie znudzilo a za pomoca panstwa
                          zaczelibysmy zbierac owoce Europejskiej
                          > glupoty. Tyle, ze u nas maksimum bolszewizm panuje i rozkulaczanie nadal jest
                          >w modzie, wiec Kulczyk sie zwinie i predzej czy pózniej w Stanach wyladuje.

                          W to juz zupelnie nie uwierze.Kulczyk moze wyjechac do EUropy Zach ale nie do
                          Stanow.

                          > W USA zdolnego zlodzieja nalezy skaptowac i sprawic by dzialal na nasza
                          rzecz, wtedy
                          > przestaje byc zlodziejem, w Polsce zlodzieja sie chce karac i publicznie
                          > pietnowac, pregiezem i mieczem nawracac. Po prostu Amerykanie nie wierza w
                          > zlodziei, wierza w zdolnosci i umiejetnosci, zamiast rewanzyzmu i wsadzania
                          do pierdla mysli sie nie o tym jak czlowieka pograzyc tylko jak ten czlowiek ma
                          > pracowac dla wspólnego dobra, co ten czlowiek umie i jak to mozna wykorzystac.

                          Mowisz o dawnych latach,bo teraz jest zupelnie inaczej.
                          Slyszales chyba o Leonie Helmsley,miliarderce,ktora poszla siedziec,za calkiem
                          nieduze przekrety i to kobieta juz po 70-tce.
                          Slyszales tez na pewno o Martha Stewart,ktora ma polskie korzenie i jej matka
                          nie wstydzila sie w telewizji amerykanskiej powiedziec kilka slow po polsku?
                          Tez siedzi w wiezieniu,za calkiem nieduze przekrety.
                          www.courttv.com/trials/stewart/
                          Ty mowisz o starych Stanach sprzed wielu lat.Teraz wyglada to zupelnie inaczej.

                          > Wiara w jakas "nieskazitelnosc moralna" Stanów Zjednoczonych jest jakims
                          > kosmicznym nieporozumieniem, bo tam utylitaryzm plynie z moralnosci, u nas
                          > moralnosc plynie z kabotynstwa.

                          Z tym sie oczywiscie zgadzam.

                          > Nie mam nic przeciw temu ze sie na posadkach panstwowych zarabia. Mam
                          natomiast
                          > duzo przeciw temu, ze niewiele trzeba na nich robic we wspólnym interesie a
                          > duzo trzeba robic w tym celu zeby nie zostac z niej zrzuconym. Cala para
                          idzie wtedy w gwizdek.
                          > Podaj zarobki Hillary Clinton. Jak juz grasz w te strone to graj uczciwie.

                          Hillary nie ma zarobkow z biznesow prywatnych,a o tym tu wlasnie mowilismy.
                          Za swoja ksiazke dostala kilka milionow,a poza tym za tzw wyklady tez dostaje
                          sporo.

                          > Nawet jesli nie bierze centa to i tak w koncu Fundacja ulegnie likwidacji,
                          czy myslisz ze prawniczka odda wszystko do budzetu panstwa??? Nie bronie
                          systemu
                          > feudalnego w Polsce Macieju, tylko zamiast przywalac w Polske z USA, co budzi
                          > jedynie irytacje, my tu jesli nie wiesz naprawde jestesmy dosc sfrustrowani
                          > obecna sytuacja, a szczególnie jesli jakas wiedza z zakresu finansów
                          > publicznych dysponujemy. Nie glosisz nic nowego, nic porywajacego. Podobnie
                          >jak wiekszosc tutejszych uwazasz, ze Krauze i Kulczyk to zlodzieje,

                          Nazwijmy to inaczej.Ja nie uwazam ich za zlodziei,bo nie zostalo nic
                          udowodnione.Podejrzanym natomiast wydaje sie fakt,ze fortun dorobili sie na
                          kontaktach z firmami panstwowymi,a budzet panstwowy jest w duzych dlugach.


                          > nie dziw sie ze
                          > kazdy rozsadny powie Ci, ze w USA zlodziei jest wiecej, bo kradna na skale
                          > globalna. Tylko tam ludzie traktuja to jak umiejetnosci, zdolnosci,
                          zaradnosc,
                          > w USA pecunia non olet a Ci "zlodzieje" siedza w Kongresie i "kradna" na
                          > zewnatrz.

                          Nie porownuj Polski do USA,bo w USA zupelnie tak nie jest.

                          > Tobie Polska w glowie za mocno siedzi, huczy i miesza. Chcesz stad
                          > wszystkich wysiedlic, czy pisac im jak moga zrobic pieniadze???
                          >
                          > Napisz nam Macieju w co teraz warto inwestowac w USA, gdzie widzisz szanse i
                          > mozliwosci.

                          Hi-tech staje sie znowu modny.Ceny surowcow beda spadac.
                          P.S.Poza tym,bardzo ciekawie piszesz.
                        • maksimum BIZNES IS BIZNES-A MARTHA STEWART,L.HELMSLEY? 19.02.05, 04:47
                          Gość portalu: ix napisał(a):

                          > maksimum napisał:
                          > > W Stanach jest to historia i to dawna historia.
                          > > Obnizki plac menadzerow zaczely sie juz w polowie lat 1980-tych a w 1990-
                          > tych przybraly na sile.
                          >
                          > Dobra, dawaj dane... Ty tu Maciej naiwna propagande sukcesu wkladasz.
                          Rozumiem
                          > ze USA kochasz, USA kochaja Ciebie, bardzo mi milo, ale takie farmazony
                          > opowiadasz, ze plakac sie chce. Nie wiem kiedy widziales amerykanskiego
                          > managera, pewnie mówisz o sredniutkim szczebelku, który kiedys byl wyzszym
                          ale przyszla mloda wyksztalcona i agresywna konkurencja wiec sie opuscil w
                          rankingu
                          > w latach 90tych. Jesli piszesz ze top management nie korzystal z boomu lat 90
                          > tych to piszesz TOTALNE FARMAZONY.Przykro to mówic, bo lubie Twoje posty.

                          Zarabialo sie bardzo dobre pieniadze,szczegolnie w investment banking w latach
                          1980tych do momentu krachu na gieldzie.Sytuacja sie tyle o ile odbudowala do
                          momentu kolejnego krachu w latach 1990tych i investment banking przestal
                          praktycznie istniec.NYC ma permanentny deficyt budzetowy,bo Wall Street nie
                          zarabia tyle ile zarabial w latach 1990 tych.

                          > > W Stanach NIGDY w firmach panstwowych nie zarabialo sie tyle co w firmach
                          > > prywatnych,a w EU jest odwrotnie.
                          > > Szef ECB zarabia 300,000 euro rocznie,podczas gdy Greenspan 175,000 doll
                          > > rocznie.
                          >
                          > Tu masz racje, tylko to nie oznacza ze to jest jedyne zródlo ich dochodu. To
                          > ozncza, ze kapitalizm rozwija sie lepiej w Stanach i ze porównanie zarobków z
                          > pracy w Europie swiadczy o statusie spolecznym podczas gdy w USA o statusie
                          > swiadczy WLASNOSC i umiejetnosc sprawnego zarzadzania wlasnoscia czyli
                          > umiejetnosci inwestowania swojej wlasnosci. Tego sie nie wlicza do zarobków.
                          > Stosujesz bure kryteria europejskie, porównanie byloby rozsadniejsze gdybys
                          > porównywal stope zwrotu z majatku. O rentownosci nie decyduje ani wlasnosc
                          ani zarobki lecz stopa zwrotu z inwestycji. Jestem pewien ze umiejetnosci
                          > uzyskiwania wysokich stóp zwrotu sa blizsze amerykanom niz europejczykom,
                          > którzy czuja moralna odraze do zajmowania sie pieniadzem. Ot, kulturowo, za
                          > nich robili to Zydzi, Zydów wytepili teraz sie dziwia, ze sami nie potrafia.

                          Teraz bedziesz mnie wmawial,ze B.Gates i Dell to Zydzi ?

                          > > Najlepsze pieniadze w Polsce zrobili "biznesmeni" Kulczyk i Krauze na sty
                          > ku swoje i panstwowe
                          > A w USA to sie nie zarabia na styku panstwowego z prywatnym co??? Juz nie
                          mówie Hulliburton, mówie Rockefeller, mówie Lewis i setki innych WASPów. Po
                          prostu
                          > panstwo ma OGROMNE potrzeby i na zamówieniach publicznych ZAWSZE i WSZEDZIE
                          > powstaja fortuny. Róznica jest taka, ze w USA Kulczyk i Krauze siedzieliby w
                          > parlamencie i kraj rozwijalby sie sprawniej,

                          Niestety w Stanach nie mozna laczyc biznesu z funcja rzadowa i mysle ,ze w
                          Polsce jest podobnie.

                          > bo wkrótce rzniecie panstwa by im sie znudzilo a za pomoca panstwa
                          zaczelibysmy zbierac owoce Europejskiej
                          > glupoty. Tyle, ze u nas maksimum bolszewizm panuje i rozkulaczanie nadal jest
                          >w modzie, wiec Kulczyk sie zwinie i predzej czy pózniej w Stanach wyladuje.

                          W to juz zupelnie nie uwierze.Kulczyk moze wyjechac do EUropy Zach ale nie do
                          Stanow.

                          > W USA zdolnego zlodzieja nalezy skaptowac i sprawic by dzialal na nasza
                          rzecz, wtedy
                          > przestaje byc zlodziejem, w Polsce zlodzieja sie chce karac i publicznie
                          > pietnowac, pregiezem i mieczem nawracac. Po prostu Amerykanie nie wierza w
                          > zlodziei, wierza w zdolnosci i umiejetnosci, zamiast rewanzyzmu i wsadzania
                          do pierdla mysli sie nie o tym jak czlowieka pograzyc tylko jak ten czlowiek ma
                          > pracowac dla wspólnego dobra, co ten czlowiek umie i jak to mozna wykorzystac.

                          Mowisz o dawnych latach,bo teraz jest zupelnie inaczej.
                          Slyszales chyba o Leonie Helmsley,miliarderce,ktora poszla siedziec,za calkiem
                          nieduze przekrety i to kobieta juz po 70-tce.
                          Slyszales tez na pewno o Martha Stewart,ktora ma polskie korzenie i jej matka
                          nie wstydzila sie w telewizji amerykanskiej powiedziec kilka slow po polsku?
                          Tez siedzi w wiezieniu,za calkiem nieduze przekrety.
                          www.courttv.com/trials/stewart/
                          Ty mowisz o starych Stanach sprzed wielu lat.Teraz wyglada to zupelnie inaczej.

                          > Wiara w jakas "nieskazitelnosc moralna" Stanów Zjednoczonych jest jakims
                          > kosmicznym nieporozumieniem, bo tam utylitaryzm plynie z moralnosci, u nas
                          > moralnosc plynie z kabotynstwa.

                          Z tym sie oczywiscie zgadzam.

                          > Nie mam nic przeciw temu ze sie na posadkach panstwowych zarabia. Mam
                          natomiast
                          > duzo przeciw temu, ze niewiele trzeba na nich robic we wspólnym interesie a
                          > duzo trzeba robic w tym celu zeby nie zostac z niej zrzuconym. Cala para
                          idzie wtedy w gwizdek.
                          > Podaj zarobki Hillary Clinton. Jak juz grasz w te strone to graj uczciwie.

                          Hillary nie ma zarobkow z biznesow prywatnych,a o tym tu wlasnie mowilismy.
                          Za swoja ksiazke dostala kilka milionow,a poza tym za tzw wyklady tez dostaje
                          sporo.

                          > Nawet jesli nie bierze centa to i tak w koncu Fundacja ulegnie likwidacji,
                          czy myslisz ze prawniczka odda wszystko do budzetu panstwa??? Nie bronie
                          systemu
                          > feudalnego w Polsce Macieju, tylko zamiast przywalac w Polske z USA, co budzi
                          > jedynie irytacje, my tu jesli nie wiesz naprawde jestesmy dosc sfrustrowani
                          > obecna sytuacja, a szczególnie jesli jakas wiedza z zakresu finansów
                          > publicznych dysponujemy. Nie glosisz nic nowego, nic porywajacego. Podobnie
                          >jak wiekszosc tutejszych uwazasz, ze Krauze i Kulczyk to zlodzieje,

                          Nazwijmy to inaczej.Ja nie uwazam ich za zlodziei,bo nie zostalo nic
                          udowodnione.Podejrzanym natomiast wydaje sie fakt,ze fortun dorobili sie na
                          kontaktach z firmami panstwowymi,a budzet panstwowy jest w duzych dlugach.


                          > nie dziw sie ze
                          > kazdy rozsadny powie Ci, ze w USA zlodziei jest wiecej, bo kradna na skale
                          > globalna. Tylko tam ludzie traktuja to jak umiejetnosci, zdolnosci,
                          zaradnosc,
                          > w USA pecunia non olet a Ci "zlodzieje" siedza w Kongresie i "kradna" na
                          > zewnatrz.

                          Nie porownuj Polski do USA,bo w USA zupelnie tak nie jest.

                          > Tobie Polska w glowie za mocno siedzi, huczy i miesza. Chcesz stad
                          > wszystkich wysiedlic, czy pisac im jak moga zrobic pieniadze???
                          >
                          > Napisz nam Macieju w co teraz warto inwestowac w USA, gdzie widzisz szanse i
                          > mozliwosci.

                          Hi-tech staje sie znowu modny.Ceny surowcow beda spadac.
                          P.S.Poza tym,bardzo ciekawie piszesz.
                        • maksimum BIZNES IS BIZNES-A MARTHA STEWART,L.HELMSLEY? 19.02.05, 04:50
                          Gość portalu: ix napisał(a):

                          > maksimum napisał:
                          > > W Stanach jest to historia i to dawna historia.
                          > > Obnizki plac menadzerow zaczely sie juz w polowie lat 1980-tych a w 1990-
                          > tych przybraly na sile.
                          >
                          > Dobra, dawaj dane... Ty tu Maciej naiwna propagande sukcesu wkladasz.
                          Rozumiem
                          > ze USA kochasz, USA kochaja Ciebie, bardzo mi milo, ale takie farmazony
                          > opowiadasz, ze plakac sie chce. Nie wiem kiedy widziales amerykanskiego
                          > managera, pewnie mówisz o sredniutkim szczebelku, który kiedys byl wyzszym
                          ale przyszla mloda wyksztalcona i agresywna konkurencja wiec sie opuscil w
                          rankingu
                          > w latach 90tych. Jesli piszesz ze top management nie korzystal z boomu lat 90
                          > tych to piszesz TOTALNE FARMAZONY.Przykro to mówic, bo lubie Twoje posty.

                          Zarabialo sie bardzo dobre pieniadze,szczegolnie w investment banking w latach
                          1980tych do momentu krachu na gieldzie.Sytuacja sie tyle o ile odbudowala do
                          momentu kolejnego krachu w latach 1990tych i investment banking przestal
                          praktycznie istniec.NYC ma permanentny deficyt budzetowy,bo Wall Street nie
                          zarabia tyle ile zarabial w latach 1990 tych.

                          > > W Stanach NIGDY w firmach panstwowych nie zarabialo sie tyle co w firmach
                          > > prywatnych,a w EU jest odwrotnie.
                          > > Szef ECB zarabia 300,000 euro rocznie,podczas gdy Greenspan 175,000 doll
                          > > rocznie.
                          >
                          > Tu masz racje, tylko to nie oznacza ze to jest jedyne zródlo ich dochodu. To
                          > ozncza, ze kapitalizm rozwija sie lepiej w Stanach i ze porównanie zarobków z
                          > pracy w Europie swiadczy o statusie spolecznym podczas gdy w USA o statusie
                          > swiadczy WLASNOSC i umiejetnosc sprawnego zarzadzania wlasnoscia czyli
                          > umiejetnosci inwestowania swojej wlasnosci. Tego sie nie wlicza do zarobków.
                          > Stosujesz bure kryteria europejskie, porównanie byloby rozsadniejsze gdybys
                          > porównywal stope zwrotu z majatku. O rentownosci nie decyduje ani wlasnosc
                          ani zarobki lecz stopa zwrotu z inwestycji. Jestem pewien ze umiejetnosci
                          > uzyskiwania wysokich stóp zwrotu sa blizsze amerykanom niz europejczykom,
                          > którzy czuja moralna odraze do zajmowania sie pieniadzem. Ot, kulturowo, za
                          > nich robili to Zydzi, Zydów wytepili teraz sie dziwia, ze sami nie potrafia.

                          Teraz bedziesz mnie wmawial,ze B.Gates i Dell to Zydzi ?

                          > > Najlepsze pieniadze w Polsce zrobili "biznesmeni" Kulczyk i Krauze na sty
                          > ku swoje i panstwowe
                          > A w USA to sie nie zarabia na styku panstwowego z prywatnym co??? Juz nie
                          mówie Hulliburton, mówie Rockefeller, mówie Lewis i setki innych WASPów. Po
                          prostu
                          > panstwo ma OGROMNE potrzeby i na zamówieniach publicznych ZAWSZE i WSZEDZIE
                          > powstaja fortuny. Róznica jest taka, ze w USA Kulczyk i Krauze siedzieliby w
                          > parlamencie i kraj rozwijalby sie sprawniej,

                          Niestety w Stanach nie mozna laczyc biznesu z funcja rzadowa i mysle ,ze w
                          Polsce jest podobnie.

                          > bo wkrótce rzniecie panstwa by im sie znudzilo a za pomoca panstwa
                          zaczelibysmy zbierac owoce Europejskiej
                          > glupoty. Tyle, ze u nas maksimum bolszewizm panuje i rozkulaczanie nadal jest
                          >w modzie, wiec Kulczyk sie zwinie i predzej czy pózniej w Stanach wyladuje.

                          W to juz zupelnie nie uwierze.Kulczyk moze wyjechac do EUropy Zach ale nie do
                          Stanow.

                          > W USA zdolnego zlodzieja nalezy skaptowac i sprawic by dzialal na nasza
                          rzecz, wtedy
                          > przestaje byc zlodziejem, w Polsce zlodzieja sie chce karac i publicznie
                          > pietnowac, pregiezem i mieczem nawracac. Po prostu Amerykanie nie wierza w
                          > zlodziei, wierza w zdolnosci i umiejetnosci, zamiast rewanzyzmu i wsadzania
                          do pierdla mysli sie nie o tym jak czlowieka pograzyc tylko jak ten czlowiek ma
                          > pracowac dla wspólnego dobra, co ten czlowiek umie i jak to mozna wykorzystac.

                          Mowisz o dawnych latach,bo teraz jest zupelnie inaczej.
                          Slyszales chyba o Leonie Helmsley,miliarderce,ktora poszla siedziec,za calkiem
                          nieduze przekrety i to kobieta juz po 70-tce.
                          Slyszales tez na pewno o Martha Stewart,ktora ma polskie korzenie i jej matka
                          nie wstydzila sie w telewizji amerykanskiej powiedziec kilka slow po polsku?
                          Tez siedzi w wiezieniu,za calkiem nieduze przekrety.
                          www.courttv.com/trials/stewart/
                          Ty mowisz o starych Stanach sprzed wielu lat.Teraz wyglada to zupelnie inaczej.

                          > Wiara w jakas "nieskazitelnosc moralna" Stanów Zjednoczonych jest jakims
                          > kosmicznym nieporozumieniem, bo tam utylitaryzm plynie z moralnosci, u nas
                          > moralnosc plynie z kabotynstwa.

                          Z tym sie oczywiscie zgadzam.

                          > Nie mam nic przeciw temu ze sie na posadkach panstwowych zarabia. Mam
                          natomiast
                          > duzo przeciw temu, ze niewiele trzeba na nich robic we wspólnym interesie a
                          > duzo trzeba robic w tym celu zeby nie zostac z niej zrzuconym. Cala para
                          idzie wtedy w gwizdek.
                          > Podaj zarobki Hillary Clinton. Jak juz grasz w te strone to graj uczciwie.

                          Hillary nie ma zarobkow z biznesow prywatnych,a o tym tu wlasnie mowilismy.
                          Za swoja ksiazke dostala kilka milionow,a poza tym za tzw wyklady tez dostaje
                          sporo.

                          > Nawet jesli nie bierze centa to i tak w koncu Fundacja ulegnie likwidacji,
                          czy myslisz ze prawniczka odda wszystko do budzetu panstwa??? Nie bronie
                          systemu
                          > feudalnego w Polsce Macieju, tylko zamiast przywalac w Polske z USA, co budzi
                          > jedynie irytacje, my tu jesli nie wiesz naprawde jestesmy dosc sfrustrowani
                          > obecna sytuacja, a szczególnie jesli jakas wiedza z zakresu finansów
                          > publicznych dysponujemy. Nie glosisz nic nowego, nic porywajacego. Podobnie
                          >jak wiekszosc tutejszych uwazasz, ze Krauze i Kulczyk to zlodzieje,

                          Nazwijmy to inaczej.Ja nie uwazam ich za zlodziei,bo nie zostalo nic
                          udowodnione.Podejrzanym natomiast wydaje sie fakt,ze fortun dorobili sie na
                          kontaktach z firmami panstwowymi,a budzet panstwowy jest w duzych dlugach.


                          > nie dziw sie ze
                          > kazdy rozsadny powie Ci, ze w USA zlodziei jest wiecej, bo kradna na skale
                          > globalna. Tylko tam ludzie traktuja to jak umiejetnosci, zdolnosci,
                          zaradnosc,
                          > w USA pecunia non olet a Ci "zlodzieje" siedza w Kongresie i "kradna" na
                          > zewnatrz.

                          Nie porownuj Polski do USA,bo w USA zupelnie tak nie jest.

                          > Tobie Polska w glowie za mocno siedzi, huczy i miesza. Chcesz stad
                          > wszystkich wysiedlic, czy pisac im jak moga zrobic pieniadze???
                          >
                          > Napisz nam Macieju w co teraz warto inwestowac w USA, gdzie widzisz szanse i
                          > mozliwosci.

                          Hi-tech staje sie znowu modny.Ceny surowcow beda spadac.
                          P.S.Poza tym,bardzo ciekawie piszesz.
                          • maksimum SYRIAN INTELLIGENCE OFFICER SYPIE W TV 25.02.05, 01:51
                            cnn.netscape.cnn.com/news/story.jsp?idq=/ff/story/0001%2F20050224%2F1009689391.htm&sc=1107&floc=NW_1-T

                            Syria ich wyszkolila w obcinaniu glow,ktore najpierw trenowali na
                            zwierzetach,oraz robienie zasadzek jak samochody pulapki,by uniemozliwic
                            Amerykanom zaprowadzenie demokracji w Iraku.
                            Trzeba bedzie jeszcze raz poprosic Syrie o wycofanie wojsk z Libanu,a pozniej
                            uderzyc.
                            Tylko czy tepawi EUropejczycy dadza pozwolenie na wprowadzenie demokracji w
                            Syrii?
                            I ile lapowki beda chcieli,bo Syria ma bron z Rosji jak wszyscy wiedza.
                            • maksimum JAPONIA CHCE BAZE NA KSIEZYCU W 2025 02.03.05, 02:19
                              www.msnbc.msn.com/id/7046936/
                              I to z ludzka obsada!
                              Jak Chinczycy zastartowali swoj program kosmiczny,to Japonczycy nie chca byc za
                              daleko w tyle.
                              Moze nawet zrobia wspolna skosna baze na ksiezycu.
    • Gość: Kagan Ameryki droga do nikad... :( IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.03.05, 12:58
      USA marnotrawią energię na wielką skalę, a to marnotrawstwo poprawia im statystykę PKB: choć USA mają o ok. 160 mln ludzi mniej niż UE, to zużywają one o 1/3 więcej energii, a owo marnowanie energii przekłada się w Ameryce na większy PKB. Jednakże jakość życia jest wyższa w UE niż w USA. Unia Europejska wydaje mniej na zbrojenia (bowiem nie prowadzi ona obecnie wojen imperialnych, jak USA), Amerykanie wydają zaś więcej na zwalczanie przestępczości. Amerykańskie państwowe szkoły (głownie średnie, choć coraz częściej także podstawowe i wyższe) są znane na świecie ze swego przerażająco niskiego poziomu nauczania i opanowania przez młodzieżowe gangi i handlarzy nielegalnymi narkotykami. W Unii Europejskiej mamy obecnie ok. 322 lekarzy na 100 tys. mieszkańców, a w USA tylko 279, mimo iż Amerykanie wydają więcej na medycynę (pod koniec XX wieku w USA wydawano ponad 13% PKB na ochronę zdrowia, a w tym samym czasie w Niemczech nieco ponad 10% a w Wielkiej Brytanii tylko ok. 7%). Amerykanie uważają, że dobrobyt materialny daje im fizyczne bezpieczeństwo. Ale w roku 1999 w Unii było 1.7 zabójstw na 100 tys. mieszkańców, a w USA aż 6.26 (w roku 2002 nawet ok. 9). W UE na 100 tys. mieszkańców tylko 87 osób przebywa w więzieniach, w USA aż 685, czyli osiem razy więcej (co czwarty więzień na świecie siedzi w amerykańskim więzieniu). Na jednego policjanta wypadało w roku 2002 w USA mniej osób niż w Unii (przykładowo w USA 318 osób, a w zbliżonej kulturowo Wielkiej Brytanii, mającej wciąż kłopoty z Ulsterem, 350, a w Japonii nawet 480), a przestępczość jest i tak większa w USA. Natomiast USA jest niemalże niekwestionowanym światowym liderem jeśli chodzi o wydatki na reklamę: W roku 1990 tylko mała Dania wydawała większą część swego PKB na reklamę. W tymże roku amerykański “przemysł reklamowy” (“advertising industry”) wydawał rocznie około 238 ECU (około 189 USD) na przeciętnego Amerykanina (tylko duński “przemysł” reklamowy wydawał wówczas więcej per capita). Nic więc dziwnego, iż amerykańskie reklamy z dość dużym powodzeniem sprzedawały amerykański model konsumpcji, a także ów “osławiony” mit Ameryki nie tylko wewnątrz USA, ale też i poza jego granicami...:(()
      Total advertising spending in local currency as a percentage of GDP, and in ECUs per capita (Source: Waterson, 1992)
      Country Advertising spending as % of GDP Advertising spending per capita
      Belgium 0.61 85.2
      Denmark 1.57 295.1
      France 0.76 130.1
      Germany 0.83 158.7
      Greece 0.91 49.2
      Ireland 0.99 97.6
      Italy 0.61 92.4
      The Netherlands 0.94 140.9
      Portugal 0.81 37.2
      Spain 1.88 166.9
      UK 1.16 159.6
      Austria 0.91 152.0
      Finland 1.01 212.6
      Norway 0.69 146.3
      Sweden 0.85 173.0
      Switzerland 1.03 269.4
      USA 1.39 237.6
      Japan 0.88 166.1
      • maksimum Re: Ameryki droga do nikad... :( 02.03.05, 16:28
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > USA marnotrawią energię na wielką skalę, a to marnotrawstwo poprawia im
        >statystykę PKB:

        Nie trudno zauwazyc,ze USA sa wieksze niz EU i taka podroz samochodem z Chicago
        na Floryde,to jest duzo wieksze zuzycie energii niz gdy sie jedzie z Paryza na
        Laruzowe Wybrzeze.Poza tym w Stanach duzo ludzi podrozuje do pracy 50 mil w
        jedna strone,co w EU (Belgia,Holandia)oznaczaloby wyjazd do innego panstwa do
        pracy.
        Modne jest tez podrozowania latemz NYC do LA czy San Fran z przystankiem w
        Vegas.

        > choć USA mają o ok. 160 mln ludzi mniej niż UE,

        W EU jest 370 mln ludzi a w USA 295 mln czyli roznica 75 mln.

        > to zużywają one o 1/3
        > więcej energii, a owo marnowanie energii przekłada się w Ameryce na większy
        PKB. Jednakże jakość życia jest wyższa w UE niż w USA. Unia Europejska wydaje
        mniej na zbrojenia (bowiem nie prowadzi ona obecnie wojen imperialnych, jak
        USA), Amerykanie wydają zaś więcej na zwalczanie przestępczości. Amerykańskie
        państwowe szkoły (głownie średnie, choć coraz częściej także podstawowe i
        wyższe) są zn
        > ane na świecie ze swego przerażająco niskiego poziomu nauczania i opanowania
        >przez młodzieżowe gangi i handlarzy nielegalnymi narkotykami.

        Naogladales sie tendencyjnych filmow i piszesz bez sensu.W szkolach
        podstawowych i srednich w USA jest duzo wyzszy poziom niz w EU.

        • maksimum JAK BILL CLINTON DOPROWADZIL SIE DO RUINY ! 09.03.05, 01:57
          www.msnbc.msn.com/id/7127096/
          Zruinowal sobie Bill zdrowie przez wlasna bezmyslnosc i kraj chcial doprowadzic
          do tego samego.
          Jesli nie panujesz nad soba Bill,to nie ma mowy zebys zapanowal nad narodem.
          Bill siwy jak golabek,a Bush Sr. wyglada przy nim jak mlodzian.
          • maksimum AMERYKANIE BEZ PASZPORTU DO MEXYKU I CANADY 06.04.05, 04:11
            www.msnbc.msn.com/id/7393716/
            oraz Panamy i Bermudow,ale od 2008 ze wzgledow bezpieczenstwa bedzie juz
            wynagany paszport.
            • maksimum NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 07:25
              www.internetworldstats.com/asia/cn.htm
              Broadband internet users maja juz w Chinach 43 mln na 94 mln users,ale nie
              wierze,ze im ludnosci nie przybywa.
              • el_matador9 Re: NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 16:27
                przewiduje się, iż na koniec 2005 w Polsce będzie, przy najbardziej śmiałej
                prognozie wzrostu abonentów Neostrady TP,Netii,Dialogu,Tele 24 i sieci
                kablowych i ASTRY ,między innymi także Onet Satelity(satelitarnego internetu
                szerokopasmowego) 1,9 miliona Polaków "broadband/{er}owców".
                • maksimum Re: NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 18:24
                  el_matador9 napisał:

                  > przewiduje się, iż na koniec 2005 w Polsce będzie, przy najbardziej śmiałej
                  > prognozie wzrostu abonentów Neostrady TP,Netii,Dialogu,Tele 24 i sieci
                  > kablowych i ASTRY ,między innymi także Onet Satelity(satelitarnego internetu
                  > szerokopasmowego) 1,9 miliona Polaków "broadband/{er}owców".

                  A w Chinach juz jest ponad 40 mln "broadbanderowcow".
                  Czyli kogo my gonimy?
                  Chorwacje? I Estonie ?
                  • _lafirynda Re: NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 21:41
                    No wlasnie cytowalam kiedys jak staniszkis nazwala nas uboga prowincja chin to
                    Buszujacy sie rozesmial
                    • el_matador9 Re: NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 22:30
                      bo u nas ani PIS ani PO ani LPR nie widzą albo nie chcą widzieć zwiększającego
                      się co roku dystansu pomiędzy naszą gospodarką a resztą świata.ponadto te
                      partie nie posiadają żadnych konkretnych przedwyborczych programów
                      gospodarczych wyjścia Polski z głębokiego kryzysu gospodarczego i finansowego
                      (przypomnę iż wyłączonych w róznej formie ze zwyczajnej aktywności zawodowej
                      jest w Polsce 6 milionów,zaś zatrudnienie łączne w gospodarce narodowej jest o
                      5 milionów niższe niż było za Jaruzelskiego w 1989 roku,wynosi 11 milionów a za
                      Jaruzelskiego oscylowało wokół 16 milionów).Taki jest obraz polskiej katastrofy
                      ekonomicznej.Na Premiera wysuwany jest prawniczyna z Krakowa niejaki Jan Maria
                      Rokita nie mający zielonego pojęcia o gospodarce.
                      Ponadto ma on żonę Rosjankę co nie przystaje kandydatowi na Premiera.
                    • maksimum Re: NIE MOGE UWIERZYC,ZE CHINCZYKOW NIE PRZYBYWA 08.05.05, 23:14
                      _lafirynda napisała:

                      > No wlasnie cytowalam kiedys jak staniszkis nazwala nas uboga prowincja chin
                      >to Buszujacy sie rozesmial

                      Bo buszujacy,to jest taki lewicowy filozof,ktory Chin nie pokocha ale USA
                      znienawidzi.
                      Chiny prowadza calkowiecie niezalezna od kogokolwiek polityke i powodzi im sie
                      bardzo dobrze.
                      Oni maja dochody o polowe nizsze niz Polacy ale ceny w Chinach sa 3-krotnie
                      nizsze niz w Polsce,czyli ich poziom zycia jest jak najbardziej porownywalny do
                      polskiego.
                      Problemem dla Polski jest,ze EU sie nie rozwija i juz sie nie da wiecej z niej
                      wycisnac,a Chinczycy dzieki niskim kosztom wytwarzania beda dalej szybko sie
                      rozwijac.
                      Polacy pojada na olimpiade w Pekinie i tam otworza oczy jacy biedni sa przy
                      Chinczykach.
                      • _lafirynda lepsza zona Rosjanka niz kolorowy sasiad 09.05.05, 06:02
                        uwazam
                        ja nie moglabym zyc z jakimis dziwolagami typu czarni np. a prowincja
                        amerykanska jest beznadziejna zupelnie, jak polska
                        nawet jesli jest to biala spolecznosc, zreszta wystarczy ogladnac sobie Twin
                        Piks i widzi sie ze to sa nienormalni ludzie
                        • _lafirynda a Krakus Rokita to zupelny "cudok" 09.05.05, 06:19
                          jedyne co madrze zauwazyli na forum Kraj to okolicznosc ze Rokita to facet
                          ktoremu kompletnie nic sie nie udaje
                          nawet jak mu sie na tacy poda to i tak mu sie gdzies zgubi a nijak nie powinno
                          zupelnie jak z tym Jaskiem z Wesela Wyspianskiego
                          no ale lepszy chyba Krakus niz Endrju Krawaciarz
                          • maksimum Re: a Krakus Rokita to zupelny "cudok" 09.05.05, 07:54
                            _lafirynda napisała:

                            > jedyne co madrze zauwazyli na forum Kraj to okolicznosc ze Rokita to facet
                            > ktoremu kompletnie nic sie nie udaje

                            Jak wszyscy to widza,to nic dziwnego,ze geniusze na FK tez to widza.

                            > nawet jak mu sie na tacy poda to i tak mu sie gdzies zgubi a nijak nie
                            powinno zupelnie jak z tym Jaskiem z Wesela Wyspianskiego
                            > no ale lepszy chyba Krakus niz Endrju Krawaciarz

                            To Endrju szykuje sie na prezydenta?
                            Moj kuzyn,ktory mocno w temacie siedzi,bo ma dwa polskie programy i kupuje
                            polska prase stawia na Kaczynskiego dla ktorego tlem bedzie Tusk.
                            Ponoc moj faworyt Lis zrezygnowal,jak sie na jego temat FK zaczelo zle
                            wypowiadac.
                        • maksimum Re: lepsza zona Rosjanka niz kolorowy sasiad 09.05.05, 08:03
                          _lafirynda napisała:

                          > uwazam
                          > ja nie moglabym zyc z jakimis dziwolagami typu czarni np. a prowincja
                          > amerykanska jest beznadziejna zupelnie, jak polska

                          Zalezy jaka prowincja.
                          Jesli miasta ponad milionowe nie sa prowincja,to mieszka w nich ponad 80% ludzi
                          w Stanach.
                          Prowincja to jest fun,bo przypomina Ci jak zycie wygladalo 20-30 lat temu.
                          No i lato w takim Milford nad jeziorem,to sa wspomnienia na cale zycie.

                          > nawet jesli jest to biala spolecznosc, zreszta wystarczy ogladnac sobie Twin
                          > Piks i widzi sie ze to sa nienormalni ludzie

                          www.imdb.com/title/tt0098936/
                          Film ma juz 15 lat,a Ty bys chciala,zeby na amerykanskiej prowincji byla taka
                          nuda jak na polskiej?

                          Dla mnie rzeczywiscie lepsza nawet Zydowka niz kolorowy sasiad,ale gdyby juz
                          mial byc Ruski za sasiada,to dziekuje bardzo i wole kolorowa sasiadke,aby tylko
                          zgrabna byla.
                          • maksimum Re: lepsza zona Rosjanka niz kolorowy sasiad 09.05.05, 08:34
                            maksimum napisał:

                            > _lafirynda napisała:
                            >
                            > > uwazam
                            > > ja nie moglabym zyc z jakimis dziwolagami typu czarni np. a prowincja
                            > > amerykanska jest beznadziejna zupelnie, jak polska
                            >
                            > Zalezy jaka prowincja.
                            > Jesli miasta ponad milionowe nie sa prowincja,to mieszka w nich ponad 80%
                            ludzi
                            >
                            > w Stanach.
                            > Prowincja to jest fun,bo przypomina Ci jak zycie wygladalo 20-30 lat temu.
                            > No i lato w takim Milford nad jeziorem,to sa wspomnienia na cale zycie.
                            >
                            > > nawet jesli jest to biala spolecznosc, zreszta wystarczy ogladnac sobie T
                            > win
                            > > Piks i widzi sie ze to sa nienormalni ludzie
                            >
                            > www.imdb.com/title/tt0098936/
                            > Film ma juz 15 lat,a Ty bys chciala,zeby na amerykanskiej prowincji byla taka
                            > nuda jak na polskiej?
                            >
                            > Dla mnie rzeczywiscie lepsza nawet Zydowka niz kolorowy sasiad,ale gdyby juz
                            > mial byc Ruski za sasiada,to dziekuje bardzo i wole kolorowa sasiadke,aby
                            >tylko zgrabna byla.

                            Ty chyba widzialas wersje kinowa z 1992r:

                            www.imdb.com/title/tt0105665/
                            • maksimum CO SETNY DOM W USA JEST WART BANKE!!!! 30.05.05, 06:53
                              moneycentral.msn.com/content/invest/extra/P119226.asp?GT1=6540
                              Przoduje California,gdzie co 25 jest wart banke,a na 4-tym miejscu jest NY
                              gdzie co 50-ty dom jest wart co najmniej banke.
                              • maksimum TYSON BRYKNAL Z RINGU JAK GOLOTA 12.06.05, 19:22
                                msn.foxsports.com/boxing/story/3683138?GT1=6555
                                Mike Tyson walczyl z Kevinem McBride,ktorego nie ma nawet w rankingu i tak
                                dostawal po lbie,ze po 6 rundzie juz nie wyszedl na ring.
                                Slyszal ktos o Kevinie McBride?
                                • el_matador9 Re: TYSON BRYKNAL Z RINGU JAK GOLOTA 12.06.05, 20:56
                                  a co Ameryka zrobi z postępującą reaktywacją forsownego obłąkańczego
                                  rosyjskiego wyścigu zbrojeń? dane oficjalne dotyczące Rosji jeśli chodzi o
                                  wydatki wojskowe na 2005 rok jak leci są nieprawdziwe.kiedy Pentagon wdroży
                                  najdroższy na świecie(koszt wdrożenia to ponad 500 miliardów USD) system
                                  mobilnego satelitarnego internetu/intranetu kosmicznego,(i przy okazji
                                  dowodzenia zinternetyzowanego pola walki) opracowywany przez Raytheona,Mc
                                  Donnel Douglasa,Cincinati Milacron'a(roboty
                                  bojowe),Intel'a,Bell'a,Cray'a,GM,Westinghouse,General Dynamics,General
                                  Electric,Rockwell'a.Martin Mariettę,Lockheed'a,Grumman'a,Northrop'a,United
                                  Technologies, oraz Boeinga Aerospace,jest to program najbardziej zaawansowanych
                                  technologii,
                                  łącznościowy znany pod kryptonimem, chyba o ile się nie mylę, tzw."Internet -2".
                                  Japonia w latach osiemdziesiątych goniła skutecznie USA w supertechnologiach
                                  mikro-elektronicznych.Co dzieje się obecnie z japońsko-amerykańskim wyścigiem
                                  technologicznym?Czy Japonia już zupełnie przegrała w mikroelektronice?Proszę
                                  odpowiedz US-Maximusie na te pytania , bo w Polsce nie ma na ten temat żadnych
                                  ale to żadnych "info".To co istotne wymyka się zupełnie spod uwagi naszych
                                  dziennikarzy ekonomicznych.
                                  • maksimum INTERNET-2 29.06.05, 17:44
                                    el_matador9 napisał:

                                    > a co Ameryka zrobi z postępującą reaktywacją forsownego obłąkańczego
                                    > rosyjskiego wyścigu zbrojeń? dane oficjalne dotyczące Rosji jeśli chodzi o
                                    > wydatki wojskowe na 2005 rok jak leci są nieprawdziwe.kiedy Pentagon wdroży
                                    > najdroższy na świecie(koszt wdrożenia to ponad 500 miliardów USD) system
                                    > mobilnego satelitarnego internetu/intranetu kosmicznego,(i przy okazji
                                    > dowodzenia zinternetyzowanego pola walki) opracowywany przez Raytheona,Mc
                                    > Donnel Douglasa,Cincinati Milacron'a(roboty
                                    > bojowe),Intel'a,Bell'a,Cray'a,GM,Westinghouse,General Dynamics,General
                                    > Electric,Rockwell'a.Martin Mariettę,Lockheed'a,Grumman'a,Northrop'a,United
                                    > Technologies, oraz Boeinga Aerospace,jest to program najbardziej
                                    zaawansowanych technologii,
                                    > łącznościowy znany pod kryptonimem, chyba o ile się nie mylę, tzw."Internet -
                                    2".

                                    Generalnie tez o tym duzo sie nie mowi w przekaziorach,ale slyszalem ze ma to
                                    ruszyc juz za pol roku.

                                    > Japonia w latach osiemdziesiątych goniła skutecznie USA w supertechnologiach
                                    > mikro-elektronicznych.Co dzieje się obecnie z japońsko-amerykańskim wyścigiem
                                    > technologicznym?Czy Japonia już zupełnie przegrała w mikroelektronice?Proszę
                                    > odpowiedz US-Maximusie na te pytania , bo w Polsce nie ma na ten temat
                                    żadnych
                                    > ale to żadnych "info".To co istotne wymyka się zupełnie spod uwagi naszych
                                    > dziennikarzy ekonomicznych.

                                    Kiedys byla ta rywalizacja miedzy USA,EU i Japonia a teraz USA rywalizuja same
                                    ze soba,bo reszta jest tak daleko w tyle.
                                    • maksimum Re: INTERNET-2 LSR-LAND SPEED RECORD 29.06.05, 17:48
                                      lsr.internet2.edu/
                                      • maksimum Re: INTERNET-2 LSR-LAND SPEED RECORD 29.06.05, 17:51
                                        www.internet2.edu/
                                        To jest tez ciekawe.
                                        • maksimum 4,31% POZYCZEK NA DOMY NIESPLACANYCH 29.07.05, 23:33
                                          www.msnbc.msn.com/id/8304520/
                                          W 1Q 2005 tylko 4,31% ludzi,ktorzy wzieli pozyczki na domy nie daje rady ich
                                          splacic.
                                          Rok wczesniej(1Q 2004) bylo to 4,46%,a w ostatnim kw 2004 roku bylo to 4,38%.
                                          Czyli jest wyrazna tendencja poprawy sytuacji gospodarczej w USA.
                                          • maksimum NOWY SZEF FED RESERVES BIZNESMENEM ! 12.10.05, 15:52
                                            www.msnbc.msn.com/id/9663927/
                                            Najwyzszy czas,zeby odejsc od naukowcow i zastapic ich ludzmi czynu czyli
                                            biznesu.
                                            Brawo George!
                                          • prawdziwacholera2 Zgoda z tom poprawom, nawet Azja juz to widzi :) 12.10.05, 17:16
                                            It's time to take seriously a US-led global recession Lau Nai-keung

                                            2005-10-06 07:37

                                            I think it is time that we should take a serious look at the possibility that
                                            the US is going to take us down towards a worldwide recession in one or two
                                            year's time.

                                            It is well known that the US is the world's biggest economy, taking up about 30
                                            per cent of global GDP, but it is now also the world's biggest debtor country.
                                            According to the most authoritative person on this subject, the US Comptroller
                                            General David Walker, who audits the federal government's books, the tab for
                                            the long-term promises the US Government has made to creditors, retirees,
                                            veterans and the poor amounts to US$43,000 billion, US$145,000 per US citizen,
                                            or US$350,000 for every full-time worker.

                                            And this figure does not even take into account all the personal debts such as
                                            credit card bills and mortgages. With a low interest rate of 1 per cent running
                                            for the past three years in a row, savings plummeted to just 1.8 per cent last
                                            year, below 1 per cent since January and at zero in the latest estimate from
                                            the Bureau of Economic Analysis. In 2000, household debt broke 18 per cent of
                                            disposable income for the first time in 20 years. Credit card debt alone
                                            averages US$7,200 per household.

                                            The US Government indebtedness is financed this way: The US now runs a trade
                                            deficit roughly 6.5 per cent of its GDP and the gap is widened every day. Its
                                            citizens are spending ever more on foreign goods, and with the US dollar as the
                                            international currency, the US Government just prints money to finance the
                                            deficit. And with this money, central banks in the surplus countries purchase
                                            most of the US Treasury bonds as currency reserve.

                                            By now, Japan is the largest creditor of the US Government, and the Chinese
                                            mainland has been a fervent buyer for the last few years. As for Hong Kong,
                                            most if not all of our reserves are in US dollar denominated assets. The US
                                            Government in turn uses this foreign borrowed money to finance as much as 90
                                            per cent of the federal deficit which stood at US$412 billion last year. The
                                            federal deficit is expected to be running at about US$2 billion a day at the
                                            moment.

                                            Put it simply, the Americans have been living way beyond their means for much
                                            too long. On top of this, the Bush Administration is cutting tax at least three
                                            times while fighting an expensive war in Iraq, which has already cost the
                                            country US$700 billion, and currently progressing at US$5.6 billion per month.
                                            Now the US economy is dependent on the central banks of Japan, China and other
                                            nations to invest in US Treasuries and keep American interest rates down. The
                                            low rates keep American consumers snapping up imported goods.

                                            Any economist worth his salt knows that this situation is unsustainable. This
                                            includes the country's economic guru driver Alan Greenspan, who recently warned
                                            his countrymen that the federal budget deficit would hamper the nation's
                                            ability to absorb possible shocks from the soaring trade deficit and the
                                            housing boom. Now he may have to add two more worries: soaring oil prices and
                                            cyclones.

                                            The US is now clearly in huge trouble, economically, socially, politically, and
                                            internationally. The Bush Administration bungled big in cyclone Katrina's
                                            aftermath in New Orleans, and then a minor rerun from Rita in Houston, and this
                                            will trigger the general outburst of people's dissatisfaction with the
                                            government, leading to great internal turmoil lasting for many years. In all
                                            likelihood, long-term interest rates are going to rise, and the greatest
                                            property bubble the world has witnessed is going to burst in the next one to
                                            two years.

                                            The countdown is in progress, and there is no way that anybody can do anything
                                            to reverse it either by short-term measures such as fiscal and monetary policy,
                                            or through long-term reform of tax policy, entitlement programmes and even the
                                            entire federal budget. This is as inevitable as gravity, and it will take place
                                            under a new and inexperienced chairman of the Federal Reserve Board. I do not
                                            want to sound alarmist, but I see very bad omens.

                                            To make things simple, let us just examine some key economic issues raised by
                                            some economists:

                                            What if the dollar plummets? Do stocks follow? How about pensions?

                                            What if interest rates soar? How would all the new homeowners, who stretched to
                                            buy with adjustable and interest-only loans, cover their mortgages?

                                            How would consumers with record credit-card debt make their payments? Would
                                            they stop buying? Stop taking vacations? What will happen if they go bankrupt?
                                            New rules going into effect later this year make it harder on such debtors.

                                            How would a government, which depends on the taxes of a strong economy to
                                            operate, keep all its promises?

                                            To us, the good news is that when the country is in deep trouble, the US will
                                            not have the energy to pick on China. Even when it is necessary to start
                                            another war to divert people's attention, it would pick one much smaller in
                                            size and weaker in strength, like Iran. This will provide a much more amicable
                                            environment for China to make good use of its "period of strategic opportunity"
                                            till 2020 for the country to pass through a turbulent zone between per capita
                                            income of US$1,000-3,000.

                                            But in the short term, now the US not only sneezes, and all symptoms indicate
                                            that it is going to suffer from a SARS-like trouble, the whole world should
                                            take extra precaution not to get infected. One thing is for sure, some time in
                                            the not too distant future, every central bank and institutional investor is
                                            going to dump US dollar and US Treasury bonds. Once, when a country like South
                                            Korea dumps the dollar, the still unsold US Treasuries in the asset column of
                                            Asian central banks - US$2,000 billion according to some estimates - will
                                            collapse. The cheapened dollar will cause a sudden jump in the US inflation,
                                            which forces the Fed to jack up interest rates. A giant leap in inflation will
                                            cause a severe recession, or perhaps a depression, in the US. These countries'
                                            exports to America will dry up, which in turn will spread the global economic
                                            downturn like wildfire.

                                            After the stampede, everybody is going to get hurt, not least the central bank
                                            of China, and the Hong Kong Monetary Authority, which are major US creditors
                                            and with the US as their number one export market. The recent currency reform
                                            of the RMB is most timely, and it is about time we should do something about
                                            the Hong Kong dollar. At the same time, China should make extra efforts to
                                            rekindle internal consumption, and diversify its market really fast before the
                                            great US bubble bursts.

                                            • maksimum Re: Zgoda z tom poprawom, nawet Azja juz to widzi 04.11.05, 06:43
                                              prawdziwacholera2 napisała:

                                              > It's time to take seriously a US-led global recession Lau Nai-keung
                                              >
                                              > 2005-10-06 07:37
                                              >
                                              > I think it is time that we should take a serious look at the possibility that
                                              > the US is going to take us down towards a worldwide recession in one or two
                                              > year's time.
                                              >
                                              > It is well known that the US is the world's biggest economy, taking up about
                                              30 per cent of global GDP, but it is now also the world's biggest debtor
                                              country.
                                              > According to the most authoritative person on this subject, the US
                                              Comptroller
                                              > General David Walker, who audits the federal government's books, the tab for
                                              > the long-term promises the US Government has made to creditors, retirees,
                                              > veterans and the poor amounts to US$43,000 billion, US$145,000 per US
                                              citizen, or US$350,000 for every full-time worker.
                                              >
                                              > And this figure does not even take into account all the personal debts such
                                              as credit card bills and mortgages. With a low interest rate of 1 per cent
                                              running
                                              > for the past three years in a row, savings plummeted to just 1.8 per cent
                                              last
                                              > year, below 1 per cent since January and at zero in the latest estimate from
                                              > the Bureau of Economic Analysis. In 2000, household debt broke 18 per cent of
                                              > disposable income for the first time in 20 years. Credit card debt alone
                                              > averages US$7,200 per household.
                                              >
                                              > The US Government indebtedness is financed this way: The US now runs a trade
                                              > deficit roughly 6.5 per cent of its GDP and the gap is widened every day. Its
                                              > citizens are spending ever more on foreign goods, and with the US dollar as
                                              the international currency, the US Government just prints money to finance the
                                              > deficit. And with this money, central banks in the surplus countries purchase
                                              > most of the US Treasury bonds as currency reserve.

                                              Jesli sprawa sprowadzalaby sie tylko do drukowania pieniedzy,to dlaczego Polska,
                                              EU czy Rosja nie robia tego samego???????
                                              Chiny i Japonia rowniez to moga robic,nieprawdaz?
                                              Znalazlem proste lekarstwo na najciezsza chorobe:Wszyscy robmy to samo,co tak
                                              krytykujemy w USA i bedzie wam tak dobrze jak w USA.

                                              > By now, Japan is the largest creditor of the US Government, and the Chinese
                                              > mainland has been a fervent buyer for the last few years. As for Hong Kong,
                                              > most if not all of our reserves are in US dollar denominated assets. The US
                                              > Government in turn uses this foreign borrowed money to finance as much as 90
                                              > per cent of the federal deficit which stood at US$412 billion last year. The
                                              > federal deficit is expected to be running at about US$2 billion a day at the
                                              > moment.
                                              >
                                              > Put it simply, the Americans have been living way beyond their means for much
                                              > too long. On top of this, the Bush Administration is cutting tax at least
                                              three
                                              > times while fighting an expensive war in Iraq, which has already cost the
                                              > country US$700 billion, and currently progressing at US$5.6 billion per
                                              >month.

                                              Najpierw dolar jest zly,a teraz demokracja w Iraku w oczy kole,co pozniej?

                                              > Now the US economy is dependent on the central banks of Japan, China and
                                              other
                                              > nations to invest in US Treasuries and keep American interest rates down. The
                                              > low rates keep American consumers snapping up imported goods.

                                              To jest wolny rynek i USA nie namawia nikogo do kupowania US treasuries.
                                              Niech sobie Japonczycy i Chinczycy ida kupowac polskie bondy,prosze bardzo!!

                                              > Any economist worth his salt knows that this situation is unsustainable. This
                                              > includes the country's economic guru driver Alan Greenspan, who recently
                                              warned
                                              > his countrymen that the federal budget deficit would hamper the nation's
                                              > ability to absorb possible shocks from the soaring trade deficit and the
                                              > housing boom. Now he may have to add two more worries: soaring oil prices and
                                              > cyclones.

                                              Jakby na przekor autorowi jedne i drugie zatrzymaly sie w miejscu.

                                              > The US is now clearly in huge trouble, economically, socially, politically,
                                              and internationally. The Bush Administration bungled big in cyclone Katrina's
                                              > aftermath in New Orleans, and then a minor rerun from Rita in Houston, and
                                              this will trigger the general outburst of people's dissatisfaction with the
                                              > government, leading to great internal turmoil lasting for many years. In all
                                              > likelihood, long-term interest rates are going to rise, and the greatest
                                              > property bubble the world has witnessed is going to burst in the next one to
                                              > two years.

                                              Kto bedzie pamietal ten artykul za 2 lata???

                                              > The countdown is in progress, and there is no way that anybody can do
                                              anything
                                              > to reverse it either by short-term measures such as fiscal and monetary
                                              policy,
                                              > or through long-term reform of tax policy, entitlement programmes and even
                                              the entire federal budget. This is as inevitable as gravity, and it will take
                                              place
                                              > under a new and inexperienced chairman of the Federal Reserve Board. I do not
                                              > want to sound alarmist, but I see very bad omens.

                                              B.Bernanke bedzie lepszy od Greenspana.

                                              > To make things simple, let us just examine some key economic issues raised by
                                              > some economists:
                                              >
                                              > What if the dollar plummets? Do stocks follow? How about pensions?
                                              >
                                              > What if interest rates soar? How would all the new homeowners, who stretched
                                              to buy with adjustable and interest-only loans, cover their mortgages?
                                              >
                                              > How would consumers with record credit-card debt make their payments? Would
                                              > they stop buying? Stop taking vacations? What will happen if they go
                                              bankrupt?
                                              > New rules going into effect later this year make it harder on such debtors.
                                              >
                                              > How would a government, which depends on the taxes of a strong economy to
                                              > operate, keep all its promises?
                                              >
                                              > To us, the good news is that when the country is in deep trouble, the US will
                                              > not have the energy to pick on China. Even when it is necessary to start
                                              > another war to divert people's attention, it would pick one much smaller in
                                              > size and weaker in strength, like Iran. This will provide a much more
                                              amicable
                                              > environment for China to make good use of its "period of strategic
                                              opportunity"
                                              > till 2020 for the country to pass through a turbulent zone between per capita
                                              > income of US$1,000-3,000.
                                              >
                                              > But in the short term, now the US not only sneezes, and all symptoms indicate
                                              > that it is going to suffer from a SARS-like trouble, the whole world should
                                              > take extra precaution not to get infected. One thing is for sure, some time
                                              in
                                              > the not too distant future, every central bank and institutional investor is
                                              > going to dump US dollar and US Treasury bonds. Once, when a country like
                                              South
                                              > Korea dumps the dollar, the still unsold US Treasuries in the asset column of
                                              > Asian central banks - US$2,000 billion according to some estimates - will
                                              > collapse. The cheapened dollar will cause a sudden jump in the US inflation,
                                              > which forces the Fed to jack up interest rates. A giant leap in inflation
                                              will cause a severe recession, or perhaps a depression, in the US. These
                                              countries'
                                              > exports to America will dry up, which in turn will spread the global economic
                                              > downturn like wildfire.
                                              >
                                              > After the stampede, everybody is going to get hurt, not least the central
                                              bank
                                              > of China, and the Hong Kong Monetary Authority, which are major US creditors
                                              > and with the US as their number one export market. The recent currency reform
                                              > of the RMB is most timely, and it is about time we should do something about
                                              > the Hong Kong doll
                                              • maksimum CAT MASSAGE. 20.02.06, 00:54
                                                www.funnyjunk.com/funny_pictures/192/The+Cat+Massage
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka