diunaela
30.05.18, 20:10
Poznalam go gdy nie mieszkal juz z zona. Na poczatku zrozumialam ze jest w trakcie rozwodu, potem okazalo sie ze formalnie pozwu jeszcze nie ma, choc bez watpienia bylo juz osobne zycie. Jestesmy razem od dluzszego czasu ale on ociaga sie z rozwodem. Co chwila pojawiaja sie nowe powody dla ktorych nie chce jeszcze zlozyc pozwu. Mimo wszystko staram sie ufac ze bedzie dobrze...Jak bardzo naiwna jestem?