brosik-2
17.09.07, 19:10
Mój tata po operacyjnym usunięciu raka jelita grubego (rok temu) ma
przerzuty do płuc i wątroby. Nie poddał się chemioterapi. Przerzuty
stwierdzono w marcu br. Brał do czerwca polyergę. Onkolog stwierdził
bezzasadność jej podawania, ponieważ ogniska zapalne w czasie jej
podawania powiększyły się. Jest na tzw. leczeniu paliatywnym.
Jeszcze dwa miesiące temu był słabiutki i bardzo żle się czuł.
Aktualnie od sierpnia czuje się bardzo dobrze, jakby wogóle nie było
choroby. Czy ktoś z Was zetknął się z opinią, że rak wolniej atakuje
komórki starszego człowieka? Może ta bestia przystopowała i nie
zaatakuje?