Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    meritum spirytualizmu

    13.05.06, 22:17
    Teoria pisana o nartach tak się ma do realiów jazdy jak instrumentalny pornol
    do namiętnego realnego sexu wynikający z miłości. Tak mądrale , Wasze
    dyrdymałki pisane z wielką precyzją to dla mnie nicość instrumentalnego
    pornola. Pawdziwa miłość do nart ( również do kobiety ) jest eksplozją duszy
    i nie ma możliwości opisać to technicznie. Z prawdziwą miłością jest tak ,
    że nie można jej ująć teoretycznie w słowach - co innego poezja, lirycznie
    czy epicko ujęte natchnienie artysty, to co innego - a nie ma dla mnie sensu
    rozpisywanie i pseudonaukowe podejście w teorii do tego co jest zmysłem
    kierowane, uczuciami, energią ciała i ducha, czyli do nart, lub do sexu
    wynikającego z prawdziwej emocjonalnej miłości - dlatego właśnie śmieje się
    z tych różnych teoretycznych obliczanek promieni skrętu, historii
    carwingowości, z niektórych nadętych mądralińskich krytykujących to co nie
    potrzebuje krytyki ,a wymaga jedynie uśmiechu. Na narty się wskakuje i jeździ
    i to cała filozofia i całe piękno sportu, tak jak z kobietką, kocha się i
    już - i nie potrzebna jest książkowa wiedza techniczna.
    Obserwuj wątek
      • kubagr Re: meritum spirytualizmu 13.05.06, 22:37
        no coz mamy jeszcze jednego jedynie sprawiedliwego ktory tylko wskakuje na
        narty i wie jak jezdzic..........
        najlepiej bez kijow bo to przeszkadza: i najlepiej na jak najkrotszych
        nartach:wtedy same skrecaja. i poco sie uczyc o roznych technikach i po co
        czytac jak jezdzic w troche inny sposob skoro mozna wskaczyc w narty i obijac
        sie stale po takim samym terenie. cwiczenie kondycji tez jest niewazne skoro
        mam talent dany tylko mnie.........
      • Gość: O.Andrzej Re: meritum spirytualizmu IP: *.pp.com.pl 14.05.06, 17:31
        > Na narty się wskakuje i jeździ
        > i to cała filozofia i całe piękno sportu, tak jak z kobietką, kocha się i
        > już - i nie potrzebna jest książkowa wiedza techniczna.

        Moze dlatego potem tyle wypadkow na stokach i wizyt u seksuologa. :)
      • Gość: zolv dobre rady zawsze w cenie ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:12
        dobrze gadasz mqmax4. ale musze Cie zmartwic.
        jak bedziesz po 50-tce to tez bedziesz wszystkich pouczal i staral sie zeby
        inni unikneli Twoich bledow.

        a zapytaj tych co rozdaja dobre rady czy sami w mlodosci ich sluchali??
        nie sadze.

        i tak to sie w kolko kreci ;)

        pzdr
        zolv
        • wrb1 Re: dobre rady zawsze w cenie ;) 15.05.06, 11:34
          Nie w tym rzecz.
          Kazdy kto jeździ (nie zjeżdża) na nartach robi to intuicyjnie i nie zastanawia
          sie nad geometrią narty i jej historią, ale to wszystko gdzies tam w
          podświadomości jest zapisane i ułatwia.
          Podobnie jest z seksem: łatwiej jest wspólnie dotrzec na szczyt gdy się zna
          różnicę między kobietą, a mężczyzną nie tylko w aspekcie fizycznym, ale i
          psychicznym. Naturalnie w trakcie raczej sie o tym szczegółowo nie rozważa, ale
          wiedza taka zdecydowanie pomaga.
          Pozdrawiam Witek
          • mqmax4 Re: masz raje 15.05.06, 23:23
            Zdecydowanie masz racje Witku. Jednak sportowym zawodowcem nie jestem, Narty to
            wspaniałe Hobby, ( a na codzien mam "po uszy" analiz instrukcji pouczeń i
            wiedzy z mego zawodu,) także nie znalazłem jeszcze ani na forum, ani nigdzie
            nic kompletnie nic ciekawego z wiedzy narciarskiej co by mnie zainteresowało i
            co pomogłoby mi w uprawianiu tego sportu - najlepsze co napisałeś to ta "piguła
            ze spisem lodowców" - to ma wartość..... napisz jakis wiersz o nartach,
            wypłyń z uczuciami
            • mqmax4 Re: masz racje 15.05.06, 23:24
              Racje
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka