Niejadek

08.09.03, 09:22
Od pewnego czasu obserwuję u mojego 2,5 rocznego synka spadek apetytu.
Skutkiem tego jest zatrzymanie wagi ( od pół roku 12 kg.)Czy w przypadku
waszych dzieci też następuje taki brak zainteresowania jedzeniem?
Przykładowo podam, co moje dziecko jada w ciągu dnia:
Po obudzeniu się - ok. 100 ml mleka Nestle Junior
Sniadanie - jajko na miękko (tylko to uznaje)
II śniadanie: czasem jogurt lub jakiś owoc
Obiad: kilka łyżeczek zupy (uznaje tylko pomidorową lub ogórkową)lub pół
słoiczka gotowego obiadku
Po południu:czasami uda się wcisnąć owoc
Kolacja: plasterek wędliny lub pół parówki
Przed spaniem: 100 ml mleka
Chciałabym dodać, że moje dziecko nie uznaje chleba, ziemniaków, ryżu,surówek
oraz większości zup. Czy to aby nie za mało, jak na 2,5 letnie dziecko? Czy
naciskać aby więcej jadł, czy dać mu spokój i czekać aż z wiekiem nabierze
apetytu? Chciałabym dodać, że lody, lizaki i cukierki je b. chętnie ale
staramy się ograniczać ich spożywanie. Ponadto jest b. żywy i pogodny i nie
sprawia wrażenia dziecka, któremu coś dolega.
Czekam na Wasze rady. Izabella.
    • Gość: paula Re: Niejadek IP: 213.17.162.* 08.09.03, 13:04
      Ja juz pisalam na ten temat (poszukaj kilka postow nizej). Mam ten sam problemsmile
      Synek 2,5 roku (okolo 13,5kg; 95 cm) i malutkie zainteresowanie jedzeniem.
      Chociaz chyba zjada wiecej.
      Sniadanie: kanapka (1/3bulki kajzerki), wedlina, czasami pomidorek, albo
      kanakpa z maslem + parowka, albo zestaw kanapka + jajko na miekko
      II sniadanie: jogurt (czasami 2, czasami banan zmiksowany z serkiem waniliowym)
      w tzw. "miedzyczasie" owoce, platki np. nestle, bula na spacerze
      Obiad: mala miseczka zupy (gotuje: krupnik, pomidorowa, rosol,
      ogorkowa, "warzywna") albo drugie danie mikroziemniaczek (albo ryz, albo
      makaron), mieso raczej nie, chocbym nie wiem jak posiekala czy zmielila - nie
      chce rzuc, buraczki, albo kalafior, albo groszek z marchewka albo surowka (ale
      juz zdecydowanie mniej)
      Potem znow "zapychacze" - owoce, jogurcik, platki, biszkopt
      Kolacja : kombinacja sniadan.
      Sa dni, ze synek je bez marudzen, a sa dni, kiedy rezygnuje z kolacji i nic go
      nie przekona, ze warto cos zjesc.
      Wiesz, ale ja zrezygnowalam z zamartwiania sie. Staram sie za jednym razem
      wpakowac mu jak najwiecej i jak najwartosciowiej. Np. do zupy dodaje lyzke
      oleju i wrzucam zoltko, warzywa wszyskie, w zupce jest troszke kaszy, albo
      makaron, iesko siekam na prawie niewidoczne. Do kanapek czasami podaje lososia
      (wskazane dla dzieciakow), serki miksuje z bananem. Synek nie chce jesc
      bardziej urozmaicenie: nalesniki rzadko, ziemniaczane placki niemal wcale,
      rybka duszona na obiad a fuj, suroweczki zlo konieczne, mleka nie chce, itd.
      Ostatnio sie poprawilo, a to dlatego, ze zaczelismy jesc posilki wszyscy razem,
      a synek sam sobie robi kanapki (dostaje na talerzyku wszysktie skladniki,
      lyzeczke od herbaty, ktora rozsmarowuje maslo na bulce, sam decyduje co polozy
      na buklke i w jakiej kolejnosci) - ma z tego duza frajde (ja mniejsmile).
      W sklepie razem decydujemy co bedzie na obiad i co synek chcialby zjesc,
      ostatnio czesto wybiera w sklepie rybnym rybke wedzona, a potem wcina ze hej.
      Ale doswiadczenie mnie juz nauczylo, ze zaraz przyjdzie zapasc i moje dziecko
      znow pogniewa sie na jedzeniesmile.
      Aha, zauwazylam, ze synek mniej jadl, kiedy zaczynal dzien od soku lub kompotu
      (jedyne co che pic). teraz wiec straszeni mu to pierwsze picie rozwadniam, zero
      smaku, wiec mniej pije i wiecej w brzuchu miejsca na jedzenie.
      Nie martw sie, nie tylko Twoj maluch je "tak sobie"smile A poza tym waga nie jest
      przeciez zla - miesci sie w normie.
      Pozdrawiam serdecznie
      CZESC!
      • Gość: Ewcia Re: Niejadek IP: *.csfb.com 08.09.03, 13:49
        > Sniadanie: kanapka (1/3bulki kajzerki), wedlina, czasami pomidorek, albo
        > kanakpa z maslem + parowka, albo zestaw kanapka + jajko na miekko
        > II sniadanie: jogurt (czasami 2, czasami banan zmiksowany z serkiem
        waniliowym)
        > w tzw. "miedzyczasie" owoce, platki np. nestle, bula na spacerze
        > Obiad: mala miseczka zupy (gotuje: krupnik, pomidorowa, rosol,
        > ogorkowa, "warzywna") albo drugie danie mikroziemniaczek (albo ryz, albo
        > makaron), mieso raczej nie, chocbym nie wiem jak posiekala czy zmielila - nie
        > chce rzuc, buraczki, albo kalafior, albo groszek z marchewka albo surowka
        (ale
        > juz zdecydowanie mniej)
        > Potem znow "zapychacze" - owoce, jogurcik, platki, biszkopt
        > Kolacja : kombinacja sniadan.

        I to jest malutkie zainteresowanie jedziem?!? To jest pieknie jedzace
        dziecko!!
        Ja akurat na niejadkow w domu nie narzekam, ale moj syn jak skonczyl
        dwa lata to przestal jest jakiekowiek warzywa i owoce. Teraz ma szesc
        i pol i z owocow je jabkle (jeden rodzaj), a z warzyw ziemniaki.
        Zadne przemycanie na nic sie nie zdaje. Maslo wyczuje wszedzie i
        wypluje.
        To wszystko i tak juz od 4 lat. Cale szczescie pije soki, ale
        tylko klarowny jablkowy, z czarnej porzeczki i czasem pomaranczowy.
        Ale za to lubi ciemny chleb z ziarnami i moze dlatego juz dawno sie
        poddalam w kwestii owocowo-warzywnej, bo chlopak jest jak malowanie,
        a witaminy, to moze sobie zjadac w tym chlebku.
        Tylko ze slodyczamy nie popuszczamy i dzieci dostaja je wylacznie
        po zjedzonym porzadnie posilku. Dzieci juz wiedza, ze jestesmy
        nieprzejednani i wiedza, ze jak nie zjedza posilku, to ze slodyczy nici.
        Te metode zaczelismy stosowac zanim dzieci mialy 2 lata i oplacilo sie,
        bo a) jedza normalne rzeczy, b) nie jedza za duzo slodyczy.
        Czego wszystkim zycze.
        • Gość: paula Re: Niejadek IP: 213.17.162.* 08.09.03, 14:03
          Ewcia - moje dziecko pieknie je???????????????????????????
          A ja sie zastanawiam, czemu tak malo. Bo jak czytam (a raczej czytalam) ksiazki
          o zywieniu, to tam sniadanie to jest sniadanie, a nie 1/3 bulki! No i babcia
          ciagle mowi, ze chudy i zamorzony (wiem, babcie puszczac mimo uszusmile). Fakt
          jest dlugi i strasznie ruchliwy, wiec szybko spala.
          Moje dziecko pieknie je??!
          Ewciu bardzo ci dziekuje. Przestaje gnebic "zywieniowo" synka i przestaje sie
          zamartwiac.
          Pozdrawiam bardzo serdeczniesmile
          CZESC!
      • Gość: lola Re: Niejadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 14:48
        Gość portalu: paula napisał(a):

        > Ja juz pisalam na ten temat (poszukaj kilka postow nizej). Mam ten sam
        problem:
        > )
        > Synek 2,5 roku (okolo 13,5kg; 95 cm) i malutkie zainteresowanie jedzeniem.
        > Chociaz chyba zjada wiecej.
        > Sniadanie: kanapka (1/3bulki kajzerki), wedlina, czasami pomidorek, albo
        > kanakpa z maslem + parowka, albo zestaw kanapka + jajko na miekko
        > II sniadanie: jogurt (czasami 2, czasami banan zmiksowany z serkiem
        waniliowym)
        > w tzw. "miedzyczasie" owoce, platki np. nestle, bula na spacerze
        > Obiad: mala miseczka zupy (gotuje: krupnik, pomidorowa, rosol,
        > ogorkowa, "warzywna") albo drugie danie mikroziemniaczek (albo ryz, albo
        > makaron), mieso raczej nie, chocbym nie wiem jak posiekala czy zmielila -
        nie
        > chce rzuc, buraczki, albo kalafior, albo groszek z marchewka albo surowka
        (ale
        > juz zdecydowanie mniej)
        > Potem znow "zapychacze" - owoce, jogurcik, platki, biszkopt
        > Kolacja : kombinacja sniadan.



        Ty to nazywasz mało?!!!Widze ze to subiektywna ocena
        No to ile powinien jesc taki 2,5 latek? Przeciez te dzieci maja małe
        zołądeczki i jedzą tyle ile potrzebuja.

        > Sa dni, ze synek je bez marudzen, a sa dni, kiedy rezygnuje z kolacji i nic
        go
        > nie przekona, ze warto cos zjesc.
        > Wiesz, ale ja zrezygnowalam z zamartwiania sie. Staram sie za jednym razem
        > wpakowac mu jak najwiecej i jak najwartosciowiej. Np. do zupy dodaje lyzke
        > oleju i wrzucam zoltko, warzywa wszyskie, w zupce jest troszke kaszy, albo
        > makaron, iesko siekam na prawie niewidoczne. Do kanapek czasami podaje
        lososia
        > (wskazane dla dzieciakow), serki miksuje z bananem. Synek nie chce jesc
        > bardziej urozmaicenie: nalesniki rzadko, ziemniaczane placki niemal wcale,
        > rybka duszona na obiad a fuj, suroweczki zlo konieczne, mleka nie chce, itd.
        > Ostatnio sie poprawilo, a to dlatego, ze zaczelismy jesc posilki wszyscy
        razem,
        >
        > a synek sam sobie robi kanapki (dostaje na talerzyku wszysktie skladniki,
        > lyzeczke od herbaty, ktora rozsmarowuje maslo na bulce, sam decyduje co
        polozy
        > na buklke i w jakiej kolejnosci) - ma z tego duza frajde (ja mniejsmile).
        > W sklepie razem decydujemy co bedzie na obiad i co synek chcialby zjesc,
        > ostatnio czesto wybiera w sklepie rybnym rybke wedzona, a potem wcina ze hej.
        > Ale doswiadczenie mnie juz nauczylo, ze zaraz przyjdzie zapasc i moje
        dziecko
        > znow pogniewa sie na jedzeniesmile.
        > Aha, zauwazylam, ze synek mniej jadl, kiedy zaczynal dzien od soku lub
        kompotu
        > (jedyne co che pic). teraz wiec straszeni mu to pierwsze picie rozwadniam,
        zero
        >
        > smaku, wiec mniej pije i wiecej w brzuchu miejsca na jedzenie.
        > Nie martw sie, nie tylko Twoj maluch je "tak sobie"smile A poza tym waga nie
        jest
        > przeciez zla - miesci sie w normie.
        > Pozdrawiam serdecznie
        > CZESC!
        • Gość: paula Re: Niejadek IP: 213.17.162.* 08.09.03, 17:00
          O rany, dziewczynysmile
          Po prostu wydaje mi sie, ze jak synek zje na:
          I sniadanie kawalek bulki z wedlina i jajko na miekko to ciut za malo (gdzie te
          250 kcal - 325?),
          II sniadanie - ALBO banan, ALBO jogurt (danio, czasami *2), ALBO serek+banan,
          ALBO jablko, ALBO miseczka (ok. 200ml)platkow nestle
          obiad - miseczka zupki (max 200ml) ALBO 1 ziemniak (lub zamiennik) + jakies
          warzywo (mieso w drodze wielkiego wyjatku)
          podwieczorek - zazwyczaj owoce, serki, chrupki
          kolacja - patrz sniadanie,
          TO TO jest za malo i malo roznorodnie - nie ze wzgledu na moje male zdolnosci
          kulinarne, ale ze wzgledu na monotonne zainteresowania synka. A przeciez
          posilki maja dostarczyc w ciagu dnia ok 1300 kcal i byc urozmaicone, bo rosnie
          mozg, kosci, inne narzady, pla, pla, pla... pisze za "madra" ksiazka o zywieniu
          dzieci.
          Ale wiecie co, jak przeczytalam to, co napisalam, to moze rzeczywiscie nie jest
          tego malo? Tylko jesli posilek to jeden bobofrut i jogurt to nie za malo???
          Bartek jest wysoki i b. szczuply, nie mowie, ze ma byc utuczony.... hmmm
          Sprobuje spojrzec na to inaczej, nie bede sie martwic, ze mam w domu "niejadka".
          Pozdrawiam serdeczniesmile
          Zdziwiona troche paula,
          CZESC!
          • Gość: Asia Re: Niejadek IP: 212.244.68.* 08.09.03, 21:53
            Mój synek jak miał 2-3 lata też nie jadł mnóstwa rzeczy- pieczywa, warzyw, itp,
            itd.
            Starałam się więc dawac mu tylko rzeczy które lubi i to nawet kilka razy
            dziennie - jeżeli był okres parówkowy to podtykałam mu parówkę 2-3 razy
            dziennie. Jajecznica? bez chleba ? proszę bardzo, rano i wieczorem? prosze
            bardzo.
            W ten sposób mały chociaz jadał niewiele pod wzgl. gatunkowym to nikt nie mógł
            powiedzieć żeby jadł mało.
            Może więc nie urozmaicać diety niejdaków na siłę?
    • Gość: matkaniejadka Niejadek IP: *.crowley.pl 09.09.03, 15:53
      Sniadanie: kanapka (1/3bulki kajzerki), wedlina, czasami pomidorek, albo
      kanakpa z maslem + parowka, albo zestaw kanapka + jajko na miekko
      II sniadanie: jogurt (czasami 2, czasami banan zmiksowany z serkiem
      waniliowym)
      w tzw. "miedzyczasie" owoce, platki np. nestle, bula na spacerze
      Obiad: mala miseczka zupy (gotuje: krupnik, pomidorowa, rosol,
      ogorkowa, "warzywna") albo drugie danie mikroziemniaczek (albo ryz, albo
      makaron), mieso raczej nie, chocbym nie wiem jak posiekala czy zmielila -
      nie
      chce rzuc, buraczki, albo kalafior, albo groszek z marchewka albo
      surowka (ale
      juz zdecydowanie mniej)
      Potem znow "zapychacze" - owoce, jogurcik, platki, biszkopt
      Kolacja : kombinacja sniadan.


      zrezygnuj z tych międzyczasów i zapychaczy - zobaczysz jak zacznie jeść
      normalne posiłki
Pełna wersja