Dodaj do ulubionych

SIERPNIOWE MAMUSIE......

    • asikx Gratulacje dla Iwonki!!!! 22.07.04, 19:21
      To nam się lipcówka z tej sierpniówki zrobiła!!!
      Gratulacje dla rodzinki i zdrówka dla mamusi i dzieciaczka!
      Pozdrówka,
      Aśka (i sierpniowa Ola)
    • asikx Coś strasznego na Starynkiewicza... 22.07.04, 19:24
      w Warszawie.
      Muszę tam rodzić - bo tam mi prowadzą cukrzycę i nie mogę sobie wybrać innego
      szpitala.
      A tam taki nawał chętnych że kobitki po porodzie leżą na korytarzach!!!!
      Buuuuuuuuuuuuu!!!!
      Ja chciałam pojedynczą salkę - to chyba w ogóle nie ma szans!!!
      Buuuuuuuuu!!!!
      A teraz jeszcze się okazuje że moja Ola siedzi głową do góry, waży 3300 (ważyła
      w zeszły piątek) i na pewno będę miała planową cc. I co? Dobę na pooperacyjnym
      a potem na korytarz wiuuuuu!!!
      Nie będę rodzić! Olka będzie siedzieć w brzuchu aż się na porodówkach uspokoi.
      Aśka (i sierpniowa Ola)
      • ramota Gratulacje!!! 22.07.04, 20:08
        No to witamy pierwszego Maluszka wink)
        Szybko Jej to poszło...też bym tak chciala wink) Chyba nawet się nie spodziewała
        że będzie tak szybko miała swojego Kubusia!! Ciekawe która następna?? Co??
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 20:25
          Yen74-nas też ostatnio jakieś przeziębionko dopadło, razem z mężem mieliśmy
          katarek i bóle gardła. Ale całe szczęscie już nam minęło wink Byle mąż Ci się
          wykurował do porodu....

          Asix i Miniaxv-ja też nie uwzględniam pomyłek na USG, ale kto wie....... Martwi
          mnie tylko to co w takim razie zrobie z różowymi ciuszkami wink hehehe

          Borunia-moze faktycznie Ty będziesz nastepna, skoro termin masz taki jak
          Iwona???? hm??

          Hej Marie7-witamy Cię w naszym gronie. Dobrze ze do nas trafiłaś. Już dopisuję
          Cię na naszą listę oczekujących.....

          Agathea-fajnie że podejrzałaś sobie Maleństwo. Ja jeszcze musze poczekać na USG!
          To Ty serio wielkim noworodkiem byłaś - 4 kg....... Dużo...

          Asix-ja też jestem przerażona natłokiem w moim szpitalu. Miałam taką cichą
          nadzieję, ze do sierpnia wzystkie te ciężarówki się wykruszą ale na to się nie
          zanosi. Dzisiaj u nas w szkole rodzenia rozpoczął się nowy cykl zajęć i w
          związku z tym pojawiło sie pełno nowych brzuchatek-buuuuuuu cryingcryingcrying
          Obawiam się tego że nie będę mogła rodzić z mężem, bo braknie miejsca crying((((((
          Ja chyba też zastrajkuję i pogadam z Oleńką aby poczekała na zwolnienie miejsca
          na porodówce wink)) Ciekawe co Ona na to???
          Całuski dla Was wszystkich. Asia i Oleńka wink
          • ramota NOWA LISTA...;-)) 22.07.04, 20:34
            JUŻ ROZDWOJONE:

            1. iwonaf77
            chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
            waga-3600
            wzrost-55

            2. ???



            OCZEKUJĄCE:

            1.stynka2
            termin-31 lipiec/początek sierpnia
            dziewczynka-Joasia

            2.izabelam78
            termin-sam początek sierpnia(?? )
            dziewczynka-Zuzanna

            3. Mycha
            termin-01.08
            dziewczynka-Milenka

            4. dori761
            termin-02.08
            chłopczyk

            5. ayam24
            termin-03.08
            Łódź

            6. oliwia244
            termin-04.08
            dziewczynka-Martyna
            Warszawa

            7. agula.75
            termin-04.08
            dziewczynka-Juleczka
            Jabłonno k/ Warszawy

            8. larvva
            termin-04.08

            9. smedron
            termin-05.08

            10. borunia2
            termin-05.08
            dziewczynka
            Kraków

            11. kasiulek 74
            termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
            Lublin

            12. karolineg
            termin-08.08
            chłopczyk

            13.hejka28
            termin-08.08
            dziewczynka

            14. dzunia
            termin-08-09.08
            dziewczynka

            15. gosia_13
            termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
            Jabłonno k/ Warszawy

            16. emi73
            termin-09.08
            chłopczyk

            17. inez21
            termin-09.08
            chłopczyk-Mateuszek

            18.Asikx
            termin-09.08
            dziewczynka-Ola
            Warszawa

            19.aleksandral
            termin-09.08
            chłopczyk-Filip

            20. agrzys
            termin-10.08
            Wrocław

            21. marteczka271
            termin-10.08
            chłopczyk-Igor lub Oskar
            Radom

            22. embarazada
            termin-11.08
            Wrocław

            23. izac6
            termin-12.08
            dziewczynka
            Kraków

            24. kattika
            termin-12.08

            25.ha_nka
            termin-14.08
            dziewczynka-Zuzia
            Opole

            26. anulaf
            termin-14.08
            chłopczyk
            Warszawa

            27. marie7
            termin-14.08
            dziewczynka

            28. dobra26
            termin-15.08
            chłopczyk-Iwo
            Kraków

            29.gioja
            termin-15.08
            dziewczynka-Kasia

            30.aniutek75
            termin-15.08
            chłopczyk

            31. monis78
            termin-16.08

            32. antola
            termin-16.08
            dziewczynka-Antosia
            Poznań

            33. miriam_30
            termin-17.08
            chłopczyk

            34. ginaaaa
            termin-18.08
            chłopczyk-Oliwier

            35. ryza_malpa1
            termin-18.08
            dziewczynka

            36. iwszonek
            termin-18.08
            chłopczyk

            37. bewka7
            termin-18.08

            38. agathea
            termin-20.08
            dziewczynka-Alicja

            39. fifii
            termin-20.08
            dziewczynka-Matylda

            40.melka12
            termin-20.08
            chłopczyk
            Warszawa

            41. izek8
            termin-20.08
            dziewczynka-Oleńka

            42.milenamilena
            termin - 20.08
            chłopczyk – Antoś

            43.waniliowa5
            termin-20.08
            chłopczyk-Mikołaj
            Bydgoszcz

            44. ramota
            termin-24.08
            dziewczynka-Oleńka
            Opole

            45. asialub1
            termin-24.08

            46. dolotka
            termin-24.08
            dziewczynka
            Kłodzko

            47. galeonia
            termin-25.08
            chłopczyk

            48. k_ulka
            termin-25.08

            49. madzik46
            termin-25.08

            50. kameoo
            termin-25.08
            dziewczynka-Maja

            51.koloris5
            termin-25.08
            dziewczynka

            52. gina12
            termin-26.08
            chłopczyk
            Szczecin

            53. miniaxv
            termin-26.08
            dziewczynka-Emilka
            Poznań

            54. mija4
            termin-26.08
            dziewczynka-Maja

            55.marzena.rus71
            termin-26.08
            Koszalin

            56.yen74
            termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
            dziewczynka

            57. bellafe
            termin-28.08
            chłopczyk-Krzyś

            58.juropka
            termin-28.08
            dziewczynka-Pola
            Łódź

            59. mag74
            termin-28.08
            dziewczynka

            60. mama_wiktora
            termin-28.08
            dziewczynka

            61. dagmar22
            termin-29.08
            chłopczyk-Jasiek
      • anulaf Re: Coś strasznego na Starynkiewicza... 22.07.04, 21:04
        A nie możesz spróbować na Karowej? tam też kiedyś (3 lata temu) mieli poradnię
        cukrzycową i w związku z tym porody cukrzycówek. Chyba,że masz swojego lekarza
        do cc, to wtedy rzeczywiście nie warto szukać zmian.
        Ale jest też inne pocieszenie: od sierpnia otwierają Inflancką, więc myslę, że
        może Starynkiewicza się odblokuje. Chyba, że zamykają któryś kolejny, ale tego
        już nie wiem
        • juropka Gratulacje dla Iwonki!!! 22.07.04, 22:10
          Witam dziewczyny!
          Siadam sobie na luzika do komputerka a tu takie rzeczy się dzieją smile)))
          Świetnie przywitać w naszym gronie prawdopodobnie pierwszą mamauśkę i jej
          chłopczyka (w dalszym ciągu brak wieści od Izabelmam, a jak miała cesarkę, to
          troszke posiedzi w szpitalu). Ja sobie i Wam również życzę takiego porodu, ze
          dwa tygodnie wcześniej i bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi, szybko i
          sprawnie smile))

          Agathea na pocieszenie dodam, że moja koleżanka miała planowaną cesarkę na 10.
          06 ponieważ dzidzia była główką w górę, przyjechała do szpitala a tu
          niespodzianka, mała się obróciła smile)) Jeszcze jest czas i wszystko może się
          wydarzyć, tak więc nie trać nadzieji.

          Miniaxv niemiecki to ciężki język, kiedyś się uczyłam ale jakoś kiepsko mi
          szło smile)) Rzeczywiście, bycie pedagogiem ma swoje dobre i złe strony. Jak
          pisałaś dogodne godziny w pracy są dużym plusem i ułatwieniem, poza tym wolne
          weekendy i inne dni świąteczne, wakacje, ech supersmile)) Tylko jak tu przeżyć za
          ten 1000 zł? Jeszcze wcześniej przepracować kilka lat, podziwiam i bardzo
          zazdroszczę smile) To zawód o jakim marzyłam, chwile pracowałam i na tym się
          skończyło, ale może za jakiś czas, bez względu na wszystko wrócę i będę robić
          to, co mnie fascynuje smile))

          Ayam24 właśnie jak pisałam o tym błędzie w obliczeniach usg, to miałam przykład
          z gabinetu naszego doktorka smile) Koleżance wychodziło, że mała waży 3300 a
          urodziła się 2800, więc może nie będzie to taki kolosek smile)) Co do urlopu, to
          masz rację, odpoczywa i jakaś pani go zastępuje, więc idziemy w poniedziałek i
          zobaczę, mam nadzieję, że będzie zgoda co do płci smile))

          Asiux nie zazdroszczę takiej sytuacji, ja jak miałabym teraz siędowiedzieć, ze
          nie mogę rodzić tam gdzie chciałam, to byłabym niemiła dla lekarza. Zastanawiam
          się czy on nie wiedział, że takie są zwyczaje i nie poinformował Cię wcześniej,
          jak rozmawialiście o porodzie? Mam nadzieję, że będzie jak sobie wymyśliłaś smile)

          Pozdrawiam Was gorąco, jutro mam wycieczkę po urzędach, więc już mi słabo mam
          nadzieję, że uda mi się to przeżyć i z nerwów się nie rozsypię smile)) Ale by było
          szybko! Wiecie pomyślałam sobie teraz, że jeszcze nic nie mam przygotowanego do
          szpitala, a tu życie takie figle płata smile) Aga i 35 tyg Pola
          • agrzys Re: Gratulacje dla Iwonki!!! 22.07.04, 23:25
            Przede wszystkim: wielkie gratulacje dla Iwony, dużo radości i zdrówka dla niej
            dla, jej rodzinki i , oczywiście MALUSZKA!!!! smile))
            Dzieki za słowa otuchy po niezbyt ciekawych wynikach badań. W środę mam KTG u
            swojego lekarza, wiec we wtorek zrobie jeszcze raz badania, akurat skończę brac
            antybiotyki... cięzki to dla mnie temat....
            Ale to nie koniec moich rozczarowań: dzisiaj podczas nieobecności męża
            postanowiłam odwiedzic fryzjera. Chcę zwalczyc wszystkie mity, że rozjasnianie
            włosów w ciązy zawsze wychodzi, albo byłam po prostu wyjątkiem. Po 3 godzinach
            pobytu wyszłam trochę "kurczaczkiem" mój ciemny blond niestety nie chciał się
            zrobic na popielaty... Po tylu godzinach!!! Dobrze, że pomieszczenie było z
            klimatyzacją. Chormony w ciązy jednak maja wpływ na pigment. Czekałam na lepszy
            efekt, tylko maluszka mi szkoda, tyle chemii nawachał się uncertain
            Patrzę na zegar i widzę że mój upragniony maluszek będzie jednak lwiątkiem!!!
            co za ulga, 3 raków w rodzinie smile
            Waga mi stała przez dwa miesiące, ale teraz ruszyła w oszełamiajacym tempie,
            cały czas jestem strasznie głodna od paru dni. Cały dzień miałam małe skurcze i
            myslałam tylko o jednym - żeby nie odeszły mi wody w miejscu publicznym - u
            fryzjera!!!)Mam termin na 10 sierpnia, nie panikuję ale czuje że długo juz nie
            pochodzę, od paru dni tez mi baaardzo zaczęły bolec piersi, a jak u was?
            Pozdrawiam wszystkie sierpniówki i "pseudosierpniówki" smile i zyczę miłego dnia,
            Angela i jeszcze nienarodzony Adrianek smile
            • dobra26 Re: Gratulacje dla Iwonki!!! 23.07.04, 13:42
              Świetnie, brawo Iwonko,
              Ooby każda z nas miała taki szybki poród !!! Strasznie się cieszę, że masz juz
              swoje maleństwo w takiej formie że możesz je przytulic i pocałowaćsmile
              A ja od wczoraj zaczełam mieć skurcze, na razie takie minimalne, delikatne, jak
              sie położyłam to przeszły - czyżbym miała też byc wcześniejsza? Wiecie ja się
              nastawiam cały czas na sierpień.. Mhhh zobaczymy, dziś USG, może się cos
              rozjaśni. To na razie...
              Pozdrówki
              Dobra i 37 tyg. Synuś
              Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
              preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 23:35
      Muszę was rozczarować smile Nad morzem nie ma słonca smile Pogoda jest znośna, nie
      puchną mi konczyny, chociaż rano paluchy wygladają parówkowato. Powiedziałabym -
      przyjeżdżajcie, bo nad morzem przyjemnie, ale kto się teraz ruszy jak trzeba
      lada moment lecieć na porodówkę smile??
      Dzisiaj jestem już padnięta zajmowaniem się Majką i chorym facetem (chory mąż
      to koszmar jakiś)
      O pomyłkach USG :
      Znajomej lekarz zapowiadał przy kazdym badaniu usg, że będzie dziewuszka,
      urodził się chłopczyk i ona mówiła,że gdyby jej go nie dali po porodzie do ręki
      to byłaby pewna, ze szpital dzieciaki zamienia.
      Planujecie może smoczki dla dzieci? Bo ja sama nie wiem. Starsza miała 6 tyg
      jak dałam jej smoka,bo się ode mnie oderwać nie mogła i zostało jej do tej
      pory. Nie mogę oduczyć spania bez smoka. A teraz nie wiem czy dawać czy nie?
      Gratuluję pierwszej Mamusi i synkowi, że się tak uwinął.
      Pozdrawiam
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 08:17
        Hej, właśnie wstałyśmy i biegniemy pędem do Was! Jestesmy bardzo głodne, ale
        tyle wczoraj zdążyłyście napisać, że najpierw trochę się poudzielamsmile

        Marie7 - witam w naszym gronie!!!

        Asikx/Ramota - macie rację chłopczyków nie odbieramy! Kategorycznie!
        Zdecydowana połowa moich ciuszków pasuje tylko na dziewczynkę, popadnę w obłęd.
        I co wtedy! Sprzedać (ubranka, nie dziecko!)? Szybciutko postarać się o
        dzieczynkę? Ubierać synka na różowo? Nie mówię już o psychicznym nastawieniu, u
        mnie 100%, tak jak pisała Asikx - przecież od paru tygodni mówię do brzucha -
        Emilka. Ale by się wszyscy w rodzinie i znajomi zdziwili! Ale może skończmy ten
        temat, bo wykraczemy i urodzą się: Emil i dwóch Olkówsmile))
        Asiu przykro mi, że w tym szpitalu taki tłok, ale po cesarce to Cię na pewno
        nie położą na korytarzu, raczej wyrzucą tam te "naturalne". Nie martw się na
        zapassmile Co Wy się Tak w tej Warszawie uparłyście wszystkie, żeby rodzić latem?

        Borunia2 - bardzo się cieszę, że maleńtswo rośnie i z tymi wodami też nie jest
        tak źle! Tak się bałaś, a wszystko skończy się dobrze. Ale zawsze lepiej nawet
        trochę za dużo popanikować, niż coś przeoczyć. Ja wolę, żeby lekarz był
        przewrażliwony niż olewający, szczególnie jeśli chodzi o ciążę!

        Agathea - no to szykuje Ci się wzorocwe dziecko, idealne do rodzenia, nie za
        małe i nie za duże. Ja ważyłam tylko 2800, a mój niemąż około 3000. Za to mój
        ociec 5 kg i babcia urodziła go naturalnie, a wtedy nie mieli chyba
        znieczuleń!!

        Juropka - jak to miło, że tyle tu niepsełnionych nauczycielek. Za to 1000 nie
        da się wyżyć. Jak się trafią to trzeba brać nadgodzinki, dawac korepetycje,
        prowdazić kursy - ale kokosy to też nie będą. Nauczycielka musi po prostu
        wiązać się z kimś kto zarabia więcej! Ciekawa jestem, co będzie z Twoją
        ewentualną karierą nauczycielskąsmile

        Agrzys - ja też farbowałam włosy w ciąży (2x) i u mnie wyszło w porządku, choć
        rzeczywiście musiałam dłużej posiedzieć z farbą. Bardzo prawdopodobne, że jest
        to właśnie zasługa zmian hormonalnych. Trzymam kciuki za Twoje leukocyty, żeby
        były w normie! Po badaniu zaraz nam napisz, co i jak!

        Yen74 - znerwicować człowieka chcecie z tymi "płciowymi" pomyłkami. Teraz
        bardziej niż porodu boję się, że urodzę chłopcasad Dobrze, że w razie czego
        takie noworodki nie widzą, bo jakby zobaczył moją minę! I co to za matka?
        Wyrodna! A z domowego podwórka wiem, co to chory facet = chora kobita x 100!!!
        Ja jakoś tak naturalnie przyjęłam, że będę używać smoczka. Nie wiem, czy
        dałabym radę bez tego uspokajacza. Nie znam nawet dziecka wychowanego bez
        tej "gumy". Poza tym kupiłam tak piękne smoczki, że przecież nie mogą się
        zmarnowaćsmile

        Izabelam - niestety nie mam od niej żadnych wieści, dlatego Kubuś został
        pierwszym oficjalnym sierpniowym forumowym dzieckiem! Też zazdroszczę Iwonce,
        uwinęła się szybciutko. Jak wróci to nam pewnie dokładniej wszystko opisze!

        ZAPEŁNIAJCIE NOWĄ LISTĘ ROZDWOJONYCH!!! My z Emilką musimy jeszcze trochę
        poczekaćsad Ale pozdrawiamy
    • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 09:04
      Cześć Dziewczyny!
      Piszę jeszcze raz bo coś miałam problemy z wcześniejszym wysłaniem. Wczoraj
      byłam na ktg skurcze mam już do 60%, także mam nadzieje że coś się ruszy.Mały
      wymęczył wczoraj też położną, która musiała stać przy mnie i pilnować tętna
      bzyczka, bo robił sobie wędrówki po i tak ciasnym mieszkanku i uciekało tętno
      na ktg. Mam nadzieje, że po drugiej stronie brzucha będzie raczej spokojniejszy
      zwłaszcza dla rodzicówsmileW nocy znowu lekkie skurcze i wariacje małego ale
      dzisiaj od rana spokój. Mam nadzieje, że już nie długo zobaczę swojego bzyczka.
      trzymajcie się w chłodzie Wy i Wasze maleństwa. Pa
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Dori761 23.07.04, 10:35
        Not to zazdrszczę Ci tych skurczyków, u mnie dopiero 35 tydzień, więc nie
        miałam jeszcze nigdy KTG, a 60% to już coś. W przyszłym tygodniu idę do lekarza
        i mam nadzieję, że mi odstawi ten Fenoterolna podtrzymanie ciąży, bo przy
        takiej końskiej dawce, to się skurczy nie doczekam i przyjdzie mi umrzeć w
        ciąży! Nie chcę Cię martwić, ale słyszałam, że na zewnątrz dzieciaczki wykazują
        podobny temperament co w brzuszku! Może Twój synek nie lubi położnychsmile Śpiesz
        się, to może uda Ci się być drugą! Dopinguję Cię razem z Emilką!!!
        • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 11:41
          Ja miałam odstawiony fenoterol w 37tyg i myślałam, że może od razu pójdę na
          porodówkę a tu 40 tydz i nic także wydaje mi się że 36 tydz to akurat na
          odstawienie naszych leków, bo jak na złość nasze dzieciaczki już puźniej nie
          chcą się śpieszyć na drugą stronę brzuszkasmilei musimy czekać. A ostatnio na
          wygłupy bzyczka nie mam co narzekać daje znać o sobie, ale to chyba dobrze.
          Dzisiaj tylko czuje jakbym miała piłkę między nogami, i czuje straszny ból od
          krzyża promieniującego w dół brzucha także może to już nie długosmile? Trzymajcie
          się i miłego dnia pewnie znowu upalnego i dusznego.
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 10:40
        Witajcie!
        W końcu pogoda troszkę lepsza się zrobiła (przynajmniej u nas). Deszczyku nie
        ma, ale takie fajne chłodne powietrze....uffffffffffff, aż przyjemnie wyjść na
        dworek wink
        Zjadłysmy śniadanko i zabieramy się poczytać co tam u Was??
        Ciekawe co u Izabelem78?? No juz tydzień minął od czasu Jej planowanej cesarki,
        więc lada moment powinna się pojawić.... wink
        Juropka-widzę że sama nie jestem w sprawie nauczania w szkole wink
        Agrzys-ja kiedyś byłam maniaczką farbowania i zmieniania koloru włosów. Teraz
        juz mi to minęło, a w czasie ciąży to tylko włosy obcinałam. Nawet ostatnio
        byłam u fryzjera aby coś ze sobą zrobić, no i skróciłam włoski wink Dobrze ze
        trwało to niezbyt długo, bo siedzieć tyle czasu u fryzjera.....nie wyobrażam
        sobie!!
        Yen74-co do smoczków, to sama jeszcze nie wiem jak to będzie. Co prawda mam w
        szafce dwa, ładniutkie, kolorowe, ale czy będą potrzebne-okaże się......
        Miniaxv-popieram-najwyżej będziemy miały Emila i dwóch Olków (hehehe)...
        No i też jestem za zapełnianiem nowej listy rozdwojonych. No ale my z Oleńką
        (Oleczkiem) też musimy troszki jeszcze poczekać......
        Dori761-to ten Twój Maluszek-ruchliwy bardzo, ze tak mu sie wędrować chciało.
        Ciekawe czy po porodzie tez taki będzie wink))??
        Dziewczyny, a jak wygląda u Was sprawa skurczy tych przepowiadających. Połozna
        wczoraj mówiła, ze zaczynają się pojawiać ok. 32tc. Macie już takie? Wydaje mi
        się ze u mnie to chyba nie bardzo...sama nie wiem!
        A brzuszki Wasze ile mają cm?? No i czy już się Wam obniżyły??
        A wczoraj w nocy Nasza Oleńka zaczęła szaleć i przez pół nocy atakowała moje
        żeberko wink Nad ranem dopiero się uspokoiła!
        Idę prasować resztę rzeczy dla Maluszka, akurat pogoda taka w sam raz na
        prasowanko. Pozdrawiamy. Asia i Oleńka wink
        • marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 11:30
          Witajcie!
          Rzeczywiście pogoda trochę lepsza, przynajmniej we Wrocławiu, po wczorajszym
          oberwaniu chmury. Powietrze trochę świeższe, uff aż ulżyło.Moja dzidzia również
          bardzo aktywna, ostatnio nawet za bardzo. Skurcze mam częste i b.silne. A
          brzuch...wydaje się,że jest tylko on...wielkiiijestem przerażona,bo przytyłam
          14kg!!!a tu jeszcze 3 tygodnie.A co do wyprawki to już skompletowałam.Wszystko
          poprasowane i poskładane w szafie.Tylko ta torba do szpitala z moimi
          rzeczami..jakoś nie mogę się za nią zabrać.Cały czas bym spała.Też tak macie?
          Pozdrawiam Bożka+Wikuś
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 13:22
      Witajcie
      Ledwo po 13 a ja padam smile Pranie, sprzatanie,gotowanie itd. Ech,a co dopiero z
      dwójką ?? Ale podobno jest łatwiej. Na samotny urlop pojadę chyba dopiero na
      emeryturze leczyć rwę kulszową do sanatorium smile
      Chyba też się skuszę na te smoczki-już nawet kupiłam dwa. Mój mąż mówi, że
      najlepiej zainwestowane pieniądze to połozna i smoczki.
      Czy wasze dzieci kopią czy "przewalają" się jak wieloryby??
      To na razie. Pozdrawiam
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 14:06
        Oj, ja też jestem padnięta wink)
        Skończyłam właśnie prasowanie pościeli (ależ się umęczyłam), no i przede mną
        jeszcze ciuszki, które czekają aż się za nie zabiorę....
        Nie chce mi się juz i nie mogę patrzeć na żelazko....
        Torby jeszcze nie mam spakowanej, ale przed nami jeszcze troszkę czasu, bo 31
        dni...więc chyba jeszcze zdażę wink
        Moja Oleńka to już raczej "przewala się jak wieloryb" wink), no i czasami nóżką
        mnie kopie głównie w żeberko...wink ale nie narzekam wink
        Całuski. Asia i Oleńka wink
        • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 14:38
          Ja też własnie mam zamiar walczyć z żelazkiem... ale ciuszki są rozmiarowo
          większe bo głównie męża. Ale nabyliśmy wiatrak i od razu życie stało się
          łatwiejsze. Wiatrak + spryskiwacz do kwiatków z zimną wodą + pozamykane
          szczelnie i pozasłaniane okna.
          Moja Ola owszem ma fazy wielorybiego przewalania ale też kopania jak piłkarz w
          bok - ale głównie to się panna prostuje i pręży i te małe stopy wyrywają mi się
          z lewego boku. Dosłownie jak przyłożę rękę to czuję dwie małe piętki. I
          jakkolwiek jest to cudowne uczucie - to po którymś wyprężeniu czuję ból.
          A jeszcze do tego - mała terrorystka (tak mówi o niej jej tatuś) pręży się i
          fika jak ja siedzę (ona ma chyba wtedy mniej miejsca) jak się położę to cisza i
          spokój. No i jak czekam na KTG w poczekalni to brzuch mało nie odskoczy - a jak
          sie położę na leżance to dziecko zasypia i cisza. I położna mało mi tego
          brzuszydła nie urwie żeby to dziecko obudzić. Już mi jej wczoraj było
          żal "dziecko, no obudź się, no chociaż na koniec zapisu, no proszę cię..."
          hehehe
          A jak wstałam z leżanki, wsiadłam do samochodu to brzuch znowu fikał!
          Terrorystka jak nic.
          Pozdrawiam,
          Aśka (i sierpniowa Ola)
          • galeonia Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 15:14
            Czołem,
            Ja też padam z nóg, bo choć dzisiaj nie ma takiego dżunglowego upału, to od
            rana prasowałam ciuszki. Chociaż gorąco, to fajowa zabawa - jakbym lalce
            prasowała. A już za parę tygodni będę ubierać w te maleńkości Jasia...
            Niewiarygodne.
            Gratulacje dla Iwonki! Mocno się wzruszyłam, aż łzy mi się zakręciły. A jakie
            to musi być dopiero wzruszenie kiedy bierze się w ramiona swoją włąsną
            kruszynkę?
            Nie mogę się doczekać, a termin dopiero 25 sierpnia...

            Wczoraj składaliśmy łóżeczko, żeby sobie trochę pooddychało. A teraz czeka mnie
            jeszcze pranie i prawanie pościeli i rożka. Muszę się z tym szybko uwinąć, bo
            już niedługo chyba na edę mieć siły (oprócz porodu, rzecz jasna!).

            Czy Wy też macie takie napady głodu? Ja do niedawana jadłam niewiele i zresztą
            cały czas rano muszę się zmuszać do jedzenia, bo mam fatalne mdłości (całą
            ciążę). Ale w ciągu dnia ciągle ssie mnie w żołądku, a największą ochotę mam na
            owoce i wyjadam reszcie stadła. Najgorsze, że przytyłam już 15 kilo, a Groch
            waży tylko niecałe 2400. Jestem wielorybkiem... sad

            3majcie się, byle do sierpnia (chyba, że któraś "rozwiąże się" w lipcu wink.

            Ania i 35 tygodniowy Jaś

            Obawiam się jeszcze jednej rzeczy. Jak moje psisko zareaguje na nowego
            Lokatora? Bo do tej pory jest najbardziej rozpieszczanym osobnikiem w tym domu.
            Może się kręcić po całym domu i spać gdzie tylko chce, nawet hm hm.... w łóżku.
            Ale może sam się trochę przerazi i nie będzie miał ochoty zbliżać się do Jaśka?
            Oby.
            • waniliowa1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:28
              hej
              dziewczyny powiedzcie mi -jestem obecnie w 36 tyg ciąży i podczas dzisiejszej
              wizyty dowiedzialam sie ze mam rozwarcie na 1,5 cm a moje łożysko jest w 3
              stopniu starzenia i w zwiazku z tym mam pytanie czy to rozwarcie świadczy o tym
              że mogę urodzić wcześniej ??
              Dodam ze odczuwam codziennie takie kłucia w srodku jakby ktos mi szpilka tam
              kuł no i te bolące krocze kiedy chodze koszmar

              Magda
            • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:38
              Hejka
              dzisiaj temperaturka troszke lzejsza, mój pierworodny pojechal do babci
              zobaczymy jak dlugo wytrzyma, także dzisiaj caly dzień przespałam, ale mi
              dobrze smile
              Ja też momentami czuje jakbym miala w brzuchu wielorybka a zwlaszcza jak
              siedze. Ktg mialam robione wlasnie na siedzaco bo dopuki leżalam to Malutka
              sobie smacznie spala i nie pomagalo żadne tarmoszenie brzucha smile

              Galeonia pieskiem sie nie martw strasznie. Ja dostalam psiaka w szóstym
              miesiącu pierwszej ciąży i być moze dlatego totalnie ją rozpieściliśmy. Nie
              będe tu pisać o spaniu na łożku bo miejcse w nogach jej nie wystarczalo, ona
              musial z panem łeb w łeb smile teraz spi ze swoim mlodziutkim panem (3,5 roku) u
              niego na dywanie a jak jest chlodniej to mu w nogi wlazi.Natomiast po powrocie
              moim ze szpitala nie jadała i wogole nie zwracala na mni uwagi ( obrazila sie)
              i dopiero jak zaczeląm spowrotem na spacery chodzic to jej przeszlo. Na pewno
              musisz psa odrobaczyć i mąż przedtwoim powrotem niech go wykąpie igeneralnie
              staraj sie niezmieniać jego przyzwyczajeń.

            • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:41
              Heja Sierpnówki, my już po obiadku! W Poznaniu niestety dzisiaj też upalnie i
              bardzo słonecznie, zazdroszczę Wam chłodu! Byłam na króciutkim spacerku, bo
              trzeba przecież czasem dotlenić Emilkę! A Wy wszyskie prasujecie? Teraz to
              czuję się zdopingowana przez Was i zabiorę się za to później. Ja niestety
              wszystkie maleńkie ubranka poprałam (wystarczy raz przyłożyć żelazko), a teraz
              czeka mnie odprasowanie niemęża (rozmiar XXL) i siebie.

              Marie7 - mi się spac nie chce, raczej cierpię ostatnio na nadmiar sił i nie
              mogę usiedzieć w miejscu 5 minut. Niemąż nie może nawet wzrokiem za mną
              nadążyćsmile Cały czas wymyślam sobie i jemu coś do roboty!

              Ramota - dzisiaj się miezryłam i w "pasie" mam 96 cm i to się nie zmienia od
              wielu tygodni, przed ciążą 68 cm. Myślę, że jak na zaczynający się niedługo 9
              miesiąc to nie jest duży. Wyglądam jakby mi ktoś do brzucha przyczepił dużą
              okrągłą piłkę. Szczerze mówiąc to często się martwię, że jest za mały. Emilka
              rośnie, a on nie! Natomiast chyba mi jeszcze opadł, choć ogólnie mam brzuch
              wysoko, to lekarz mówi, że główka jest już bardzo nisko. Może się nie opuści? A
              skurczy przepowiadających chyba też nie odczuwam, ale może to dlatego, że
              jestem na bardzo dużej dawce leków rozkurczowych. Od 18 tc mam silne
              twardnienia, a od 30 tc silne bóle jakby miesiączkowe, dlatego dostałam leki.
              Ale to nie te skurcze, bo nie promienowały do krzyża. Czop również posiadam i
              wody też mi wysiąkają. Na razie żadnych oznak!

              Yen74 - Ty masz dużo ciężej niż większość z nas, bo musisz się zajmować już
              jednym dzieciątkiem, ale może dzięki temu nie masz tyle czasu na myślenie o
              głupotach! Moja Emilka raczej nie kopie, raczej właśnie przetacza się niczym
              wielorybek, tylko czasem wypnie pupkę albo nóżki, ale to podczas przeciągania
              się lub prężenia!

              Asikx - no to rzeczwiście masz w brzuszku małą terrorystkę, no cóż ma Oleńka
              charakterek! Ciekawe po kim? Moja dziewczynka też prostestuje jak dłużej
              siedzę, chyba rzeczywiście wtedy jest im ciaśniej!

              Dori761 - łudzę się nadzieją, że lakarz mo odstawi niedługo ten fenoterol, ale
              kto go tam wie. Biorę aż 10x0,5 + 2x1 Isoptin. A czy ten lekarstwa odstawia się
              od razu, czy może stopniowo zmniejszając dawkę? Też się łudziłam, że odstawię i
              następnego dnia na porodówkę, ale z tego co czytam na forum wynika raczej, że
              prędzej przenoszę!

              Galeonia - cieszę się, że już rozłożyłaś łóżeczko! Ja mam na to od dawma
              ochotę, ale cały czas przekonuję samą siebie, że to za wcześnie. Ale skoro Ty,
              to ja teżsmile Ale nie będę jeszcze ścielić, bo wszystko się zakurzy! Mamy prawie
              ten sam termin. 28.08 z OM - ale miałam krótkie cykle i maleństwo zostało
              poczęte 9 dnia cylku, więc chyba powinno być wcześniej. lekarzowi nie chciało
              się bawić w tak dokładne obliczenia, bo mówi, że to i tak umowna data.
              Natomiast z USG w 26 tc - 26.08., czyli już sama nie wiemsad A pies będzie
              pewnie na początku zazdrosny, ale musi się przyzwyczaić - nie ma wyjścia!
              Przestał być jedynakiem, a to bolismile Apetytu nie mam większego, choć przez
              ostatni miesiąc przytyłam 2kg, a w sumie 8 kg czyli teraz tyję najszybciej!

              Pozdrawiam - trzeba zobaczyć, co tam w moich serialikach. Jeszcze tu dzisiaj
              wrócęsmile Monika&Emilka
              • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 22:48
                No dobrze, ja też zmierzyłam swój brzuch - 114 cm!! Niezły, co? Ale gdzieś te
                14 kg musiało się utknąć; a najpewniej to arbuz mnie tak wydął albo inne
                owocesmile))

                Jak tak czytam Wasze listy to aż Wam zazdroszczę tego pierwszego razu, to
                specjalne, niemal nabożne czekanie..jak na cud, no bo na cud tak
                właściwie.Pamiętam moje wzruszenia małymi ciuszkami jak je wywieszałam z
                pierwszym wielkim brzuchem, a najbardziej mój okrzyk kiedy położono mi synka
                na brzuchu: "BOŻE, JAKI PIĘKNY!" Dopiero potem ze zdjęć zobaczyłam jakim był
                cudownym brzydalkiem, wymęczonym, opuchniętm, z b. cofniętą porodem bródką i
                czerwonymi białkami. Dla mnie najpiękniejszy na świecie.

                To wzruszenie i radość jest i potem, ale pierwszy raz - niepowtarzalny.
                Cieszę się, że to przed Wami. No i że ja mam szansę jeszcze raz. (Chociaż
                samego porodu boję się w sposób normalny, czyli bardzo).


                Aha, jeszcze jedno pytanko: czy Wam też każą robić w ok. 38 tyg. posiew z
                kanału szyjki macicy? Bo mi tak gin kazał (na szczęście wszystko OK), ale nie
                każda położna chce to zrobić, jakby się boją, bo to juz duża ciąża itp.

                U mnie kołyska już czeka, ciuszki też, a ja mam jeszcze 10 dni wytrzymać.Chyba
                damy radę.


                No to miłych snów i małej ilości kopniaczków przez następne 10 godzin smile)
    • agathea Do sierpniówek nauczycielek 23.07.04, 16:40
      Witajcie dziewczyny,
      widzę że sporo nas nauczycielek w tym 'niepraktykujących'. Ja jestem/byłam do
      tej pory aktywna zawodowo (j.ang). Co do zarobków to moja koleżanka chciała się
      zatrudnić w szkole i wiecie jakie pytanie zadała jej dyrektorka: czy jest
      mężatką. Koleżanka myślała, że chodzi o ewentualną ciążę ale nie. Dyrektorka
      wyjaśniła jej, że zatrudnia tylko kobiety, które maja dobrze zarabiających
      mężów bo inne muszą dorabiać i nie angażują się w pracę a poza tym szybko
      odchodzą. Dobre, prawda?
      Rzeczywiście zarobki w szkolnictwie , szczególnie państwowym to czyste żarty.
      Ale i na nauczaniu można zarobić. W mojej szkole nauczyciel języka mianowany
      oprócz pensji państwowej ma dodatek płatny przez uczniów do każdej lekcji. Do
      tego wychowawstwo i opieka nad stażystami i za pełen etat można wyciągnąć 2tys.
      netto. Za to moja koleżanka pracująca w szkole społecznej (LO), do tego kursy
      popołudniowe i korki, rano lekcje w firmach ang. biznesowy i na rękę wychodzi
      5tys. Ale dziewczyna haruje od rana do nocy + soboty.
      Także wszystko zależy od zaangażowania, przedmiotu i oczywiście miejsca.
      Wiadomo, że inne są możliwości w małej miejscowości a inne w dużym mieście.
      Ale z drugiej strony żaden inny zawód nie daje tyle wolnego no i satysfakcja z
      pracy wielka. w końcu kształtujemy następne pokolenia.
      Pozdrawiam wszystkie teacherki
      • miniaxv Re: Do sierpniówek nauczycielek 23.07.04, 16:54
        Ładnie zabrzmiało z tym kaształceniem przyszłym pokoleń, przez chwilę poczułam
        się dumnawink A nauczanie to niestety bardziej hobby niż praca! U mnie w szkole
        nie ma żadnych dodatków dla nauczycieli języków obcych, za to szkoła szczyci
        się tym, że jest otwarta na uczniów i rodziców, co wymaga od nas bardzo dużego
        zaangażowania. Czas niby jest wolny, ale ja czasem zadroszczę znajomym, którzy
        wracają do domku np. o 16.00 i pracę zostawiają za dżwiami. Ja tak nie umiałam,
        jak nie przygotowywanie się do zajęć, to sprawdzanie wypracowań i sprawdzianów
        albo organizacja wycieczek czy uroczystości szkolnych. Ale zgadzam się, że ta
        praca daje dużą satysfakcję, szczególnie jak się ma wychowawstwo w fajnej
        klasie. Moja klasa skończyła liceum rok temu, prowadziłam ich od początku i
        wierzcie mi, że na maturze bałam się o nich bardziej niż o sibie wiele lat
        temu, a walczyłam o nich jak lwica - nawet zraziłam pzrez to do siebie część
        nauczycielisad A na zakończeniu roku i studniówce płakałam jak bóbr! Cały czas
        mam z nimi kontakt, naprawdę uwielbiałam ich! Miałam w klasie bardzo zdolne,
        dobre i miłe dzieci. Aż teraz łezka się w oku kręcisad(( Są chwile w tym
        zawodzie, których się nigdy nie zapomni!!! I te chyba na szczęście przeważają!
        Coś ze mną nie tak, bo coraz bardziej miękka jestem! Może jestem w ciąży?

        Pozdrawiam - Monika&Emilka
      • ramota Koniec prasowanka!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.07.04, 17:13
        uffffffffffff skończyłam! Nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, że tyle tego
        wszystkiego dla Oleńki się już uzbierało wink
        No ale wreszcie wszystko poprasowane i może czekać.....
        Ależ się zmęczyłam wink
        Asix-jak se pomyslę że czeka Cię prasowanko takich rozmiarowo większych rzeczy
        to .....współczuję wink)

        Galeonia-może i ja jutro namówię męża na złożenie łózeczka. A co niech stoi i
        czeka na właścicielkę wink
        Co prawda na jutro mamy zaplanowane generalne porządki przez przybyciem Oleńki,
        no i może potem za to łóżeczko się zabierzemy. Co prawda pościeli jeszcze nie
        będę ubierała bo po co ma chłonąc kurz.... Ale stać i czekać może, a jak...wink
        Szczerze mówiąc, to ja przez całą ciąże mam napady głodu. Cały czas coś bym
        jadła i jadła, a teraz kiedy zaczęły się owoce, to jak najbardziej wink)

        Waniliowa1-co do tego rozwarcia to nie mam pojęcia jak to wygląda w praktyce.
        Ale kto wie? Moze będziesz druga na liście??? wink

        Marie7-ja raczej mam jakiś nagły przypływ sił. Cały czas coś robię i w kółko
        wynajduję coś do sprzatania. A spać to nie potrafię ostatnio wink

        Miniaxv-mój brzusio ma obecnie 104cm. Nawet wczoraj jak połozna w szkole
        rodzenia nas zobaczyła to pierwsze co powiedziała to: "ale urośliście" heheheh.
        Tylko waga ciągle stoi w miejscu wink
        Ja też miałam krótkie cykle i tak łudzę się tym że dzieciatko moze troszkę
        wcześniej się zdecyduje pojawić wink)

        Agathea-widzę, ze następna nauczycielka w naszym gronie....
        Co do tych zarobków to nie są takie złe. Biorąc pod uwagę fakt ze wszystkie
        święta wolne, wakacje, ferie i w ogóle ilość przepracowanych godzin w tygodniu
        to nie ma co narzekać. Mój kolega pracuje w szkolnictwie od roku i tygodniowo
        przepracowuje 16 godzin (w porównaniu, ja w naszej firmie 40godz/tydzień) i
        zarabiamy mniej więcej tyle samo...... A do tego teraz ma wolne wink)) Tylko
        pozazdrośćić wink))

        Zaraz mój mężuś wraca z pracy, więc idziemy szykować obiad. Same też coś
        przekąsimy wink
        A potem może jakiś spacerek???
        Pozdrowionka. Asia i Oleńka wink
        • marie7 Re: Koniec prasowanka!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.07.04, 19:27
          Hello!!!
          Zazdroszczę Wam tej energii,prasowania itd.Ja choć lubię prasować to teraz na
          sam widok żelazka wychodzę do drugiego pokoju.A sterta ciuchów męża i moich
          rośnie.Brrr.Ukochany ciut zdziwony moim lenistwem, gdyż jeszcze do niedawna
          byłam w ciągłym ruchu.

          Ramota-mój mąż, aby mnie zmobilizować do jakiegoś działania, w ubiegłym
          tygodniu sam złożył kołyskę i nawet łóżeczko (na wszelki wypadek oba gdyby
          Pierworodnej coś niepasowało w którymś z nich)Acha jeszcze pomył okna, a może
          pomógł mi pomyć?z tą inicjatywą ja wyszłam, ale ukochany z obawy że coś może mi
          się stać dokończył dzieła.
          A co do jedzenia to chyba moje ulubione zajęcie, na szczęście jest dużo owocków
          i staram się nimi zastępować np. słodycze.
          I jeszcze jedno! A propos nauczycielskich zarobków,zgadzam się z Tobą.Nie,nie
          mówię tego z własnego doświadczenia,raczej mężowskiego...też jest
          m.in.nauczycielem.

          Miniaxv- aż przetarłam oczy,gdy przeczytałam ile bieżesz tego fenotyrolu.Mi
          lekarz przepisał 4 razy dziennie i myślałam,że to dużo.A isoptrin to owszem też
          zapisał w razie gdybym miała jakieś drgawki. No na szczęście nie mam.Fenoterol
          mam brać jeszcze tydzień, a potem zobaczymy...

          Waniliowa1- ja również nic ci nie poradzę w sprawie tego rozwarcia, ale jeśli
          chodzi o łożysko, moje podobno też jest zestarzałe-3 faza(???!!!)wg USG z
          tamtego tygodnia, wtedy 36tc.


          Ok wrócę jeszcze potem, teraz biorę przykład z Was dziewczyny może coś
          poprasuję...narawink
    • dobra26 Po USG :) 23.07.04, 20:50
      Hej Sierpniówki ,
      Jak tylko wróciłam od lekarza od razu zasiadłam przed komputerem i pisze co i
      jak. Moje "Malenstwo" waży sobie w tej końcówce 37 tygodnia aż 3150, a Pan
      doktor powiedział, że jak donosze do terminu to jeszcze min 30 dkg. przytyje.
      Więc nie jest tak źle. Kawał grubaska. Poza tym wiem juz na 100%, że to
      Chłopczyk - nasz Iwo, oglądaliśmy tzw. "klejnoty rodzinne" z każdej strony.
      Cieszę się, bo nastawiłam się, że to będzie pierworodny. A potem twarzyczkę
      oglądaliśmy z profilu - miał paluszki w buzi, aż mi łzy stanęły w oczach. Jak
      Go zobacze na żywo ty chyba się rozryczę jak bóbr... Jest taki słodki. Zero
      rozwarcia i skracania szyjki - więc może jeszcze te 3 tyg. wytrzymam. W
      przyszły piatek idziemy na pierwsze w życiu ktg. Na czym to dokładnie
      dziewczyny polega?

      Miniaxv - mój brzusio ma 99 cm, tak samo jak biodra i biust - ale "decha" ze
      mnie, ha ha. Mam nadzieje, że juz się nie powiekszy.Waga jest na plusie 11 kg.

      Galeonia - ja łóżeczko juz mam rozłożone od kilku dni, a w nim składuję
      wszystkie ubranka. Muszę jeszcze kupić do niego materac, ale to po 1, bo
      dostane w końcu pensję.

      Ramota - dziś spakowałam torbę, jestem z siebie dumna. Wszystko juz w niej jest-
      choc jak znam życie to w szpitalu okaże się że czegoś zapomniałam. Torba jest
      zielona więc nie straszy, bo słyszałam że wiekszośc z Was ma czarne torby.
      Jakoś tak po wczorajszych skurczach stwierdziłam, że zrobię to teraz by nie
      panikować. A co prasowania , to nie miałam siły - wyprasowałam tylko 2 pary
      śpiochów, kaftaników i body, na zabranie dziecka ze szpitala (jak by Małymu się
      pospieszyło na świeże powietrze). Reszte zamierzam poprasować od poniedziałku,
      bo temparatura na zewnątrz ma byc bardziej znośnasmile
      Acha, nie kupiłam pościelki do łóżka, na razie stwierdziłam, że wystarczy
      prześcieradełko, oraz kocyk i ewentualnie rożek - kołderke i pościel dokupie we
      wrześniu lub później. W końcu nasze dzieciątka urodza sie w lecie i nie wolno
      ich absolutnie przegrzewać.

      Yen74 - mój Mały nie kopie, okresliłabym to raczej suwaniem sie jak pyton pod
      skórą. Acha i uwielbia być masowany po pupci - bo okazało się, że pod prawym
      żebrem ma właśnie pupkesmileCiekawe po kim to mawink

      O jejku ale się rozpisałam. To pewnie dlatego, że mój niemąż poszedł z kumplami
      dzis do knajpki - sama go namówiłam,żeby sie urwał z domu, bo potem nie będzie
      miał kiedy iść, niech sobie chłop poużywa przed obowiązkami ojcowskimi. Pewnie
      wróci w środku nocy i bedzie mówił że on juz nigdy nie pójdzie do knajpki, że
      tęsknił - uwielbiam to.

      Pozdrawiam Was i Wasze Pociechy.
      Dobra i 37 tyg. Synuś
      Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • ramota Re: Po USG :) 23.07.04, 22:21
        Witam jeszcze raz wieczorkiem wink
        Marie7-ależ ten Twój mężuś pilny-że już poskładał mebelki dla Dzidziuśka wink
        Dobra-fajnie Ci że widziałaś dzisiaj swojego syneczka. No kawał chłopa z
        Niego.. Ja dopiero wybieram się do lekarza 2.08 i pewnie wtedy zrobi mi USG i
        może dowiem się co u Oleńki słychać.... Co do KTG to nie miałam jeszcze
        robionego i nie wiem dokładnie na czym to polega wink
        Zbieramy się do wanny i potem do łóżeczka. Może jeszcze książkę przed snem
        sobie poczytam. Z męża i tak dzisiaj pożytku nie będę miała żadnego, bo wolny
        wieczorek spędzi pewno przed telewizorkiem crying Ale jutro jak będzie ładna pogoda
        to mamy zamiar wybrac się nad wodę....jak ja się tam pokażę z takim
        brzusiem??? wink
        Miłych snów dziewczyny! Całuski.
        Asia i Oleńka wink
        • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE ( Gratulacje dla Iwonki!!!) 23.07.04, 23:02
          Cześć Dziewczyny,
          Wróciłam po 3 dniach cudownego leniuchowania u mamy na działce. Było naprawdę
          fajnie. Upału tak się nie czuło, bo naokoło sama natura . Moje dzieciaczki cały
          dzień szalały w basenie.

          Po powrocie pobiegłam od razu do komputerka. A tu tyle się wydarzyło.
          Przede wszystkim mamy piewszą dzidzię.

          Iwonka- Serdecznie gratulacje. Duzo zdrówka dla Ciebie i Kubusia!. Po powrocie
          koniecznie opwiedz jak poród i jak się macie.

          U mnie dd jutra tylko tydzień został do terminu. Już naprawdę czuje emocje. Tak
          chciałabym wiedzieć kiedy to się wydarzy i spokojnei wszystko zaplanować. W
          dzień mojego terminu - w przyszłą sobotę mam wesele kuzynki i jeżeli nie urodzę
          to zamierzam pójść. W sumie czuję się bardzo dobrze, tylko tyle,ze mój mężuś
          będzie musiała się oszczędzać - co by świadomie ewentualnie wiatać naszą
          dzidzie na świecie.

          Wczoraj miałam pierwszy fałszywy alarm- skurcze przez 1,5 godziny,
          nieregularne, ale o wiele silniejsze niż te do tej pory. Wzięłam prysznic, żeby
          się przygotować, mój tata już był w pogotowiu, aby ewentulanie ruszać do
          szpitala , ale wszystko przeszło . Mi połozna radziła się mocno wsłuchiwać w
          swój organizm, ze względu na trzeci poród ( może być szybko- choć nie musi).

          Waniliowa 1 - Ja specjalistką od tych spraw nie jesetem, aczkolwiek z tego co
          słyszałam to nawet rozwarcie na 1cm może oznaczaćzbiżający sięporód-
          szczególnie gdy rodzi siępo raz pierwszy. Ale najważniejsze podobno czy to
          rozwarcie na 1,5 cm to zrobiło się nagle czy moze miałaś tak od dawna. Dlatego
          najlepiej , aby zbadał Cię Twój lekarz, który zawsze Cię badał.Ja miałąm
          rozwarcie 1 cm w 7 miesiącu, ale powiedzieli mi,ze w przypadku kolejnej ciąży
          tak moze być. I wszyski siępóźniej cofnęło.

          Dobra26- KTG pokazuje czy 2 są już jakieś skurcze, które mogą wywołać poród
          oraz czy serduszko dzidzi bije prawiwdłowo- czy tętno nie maleje. Czasami-
          szczególnie w czasie porodu - skurczów, tetno dziecka spada i tzrba zrobić
          cesarkę. Czasami zanikające tętno może świadczyć o owinięciu w pępowinę.

          Ramota- Życzę Ci super relaxu nad wodą. I nie chowaj brzuszka , tylko się nim
          chwal- to już niedługo......

          Ale mnie nastarszyłyście odnośnie tych pomyłek płci. My z mężem jesteśmy tacy
          szcęśliwi, ze to dziwunia ( szcególnie, gdy w domu dwóch chłopoców). Ale
          dobrze,ze o tym piszecie, nastawiłam już męża i siebie na ewentualną
          niespodziankę. Choć na pewno byłby to duzy szok.

          Ale się rozpisłałam, ale po 3 dniach trzeba nadrobić zaległości.

          Pozdrawiam Was I Wasze maleństwa serdecznie i zyczę fajowego weekendu.
          Mycha
          • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 23.07.04, 23:24
            Hej Mycha40!
            Witamy po powrocie! No to sobie odpoczęłaś przed zbliżającym się Wielkim
            Dniem wink)
            Oj, zazdroszczę Ci ze masz tylko tydzień do terminu. Nam zostały jeszcze 4 i
            troszkę wink Uważaj aby te Twoje fałszywe skurcze nie przeobraziły się a
            prawdziwe....moze będziesz druga na liście wink)
            Pozdrowionka. Asia i Ola wink
            • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 23.07.04, 23:31
              A i mam jeszcze do Was dziewczyny pytanko? (tak mi się teraz przypomniało)
              Chodzi mi o stanik do karmienia. Jaki rozmiar trzeba kupić? Czy piersi jeszcze
              rosną po porodzie czy juz zostaną na takim etapie jak teraz?? wink) Hmm? Jak Wy
              to robicie? Kupujecie jakiś większy rozmiar czy dopiero po porodzie kupicie ten
              stanik?
              Papatki wink
              • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 08:14
                Hej, witamy o chłodnym (jeszcze) poranku! Wczoraj całkiem mi odbiło i calutki
                dzień sprzątałam, wręcz wynajdywałam sobie coś do roboty, na dzisiaj mam też
                zapalnowane prace porządkowe - tylko niemąż przerażony, bo przeczytał w
                spacjalistycznej ciążowej gazetce, że coś takiego włącza się przed porodem.
                energia po prostu mnie rozpiera!!! Może już w ten weekend rozłożymy łóżeczko i
                dokonamy w związku z tym małego przemeblowankasmile Mała dała wczoraj wieczorkiem
                czadu i tak mi skopała pęcherz, że aż mi łzy leciałysad

                Ramota - miłego leniuchowania nad wodą! Ja słyszałam, że jak zacznie się
                produkcja mleka to piersi jeszcze urosną, mam 2 satniki takie akurat (noszę od
                paru miesięcy), a jeden kupiłam taki za duży - luźniejszy w obwodzie i żeby w
                miseczkach był luz, bo jeszcze wkładkę trzena włożyć. Myślę, że jeden większy
                może przydać się już w szpitalu. A później zobaczę, najwyżej po porodzie
                dokupię jeszcze jeden. A brzuszek wypinaj pilnie do przodusmile))

                Marie7 - dawkę Fenoterolu mam końską, ale moja córeczka zaczęła szybciutko
                wybierać się na ten świat. Trochę późno będziesz miała go odstawionego, bo to
                będzie u Ciebie już 38tc. Ciekawe jak postanowi mój lekarz, na forum czytałam,
                że większość dziewczyn przestaje go brać ok.36/37 tydzień.

                Mycha40 - serdecznie witamy po powrocie dzielną mamuśkę! Trzeci poród to może
                pójść Ci szybciutko - przynajmniej tego Ci życzę!

                Dobra26 - no to TY masz wzorcową ciążę! Maluszek taki akurat do rodzenia, nie
                za mały i nie za duży, idealna waga i zgrabny brzuszek. Teraz tylko jeden z
                tych błyskawicznych porodów i szczęście pełne! A to, że nie szyjka cała o
                niczym nie świadczy, możesz urodzić szybciej niż ta z króciutką szyjką i
                rozwarciemsmile

                Dziewczyny! Jak wstaję w nocy siku, to wyobrażam sobie czasem, co by było
                gdybym akurat zaczęło się! Wolałybyście zacząć rodzić w nocy czy raczej za
                dnia? Dla mnie noc dodaje wszystkiemu grozy i mam wrażenie, że trochę potęguje
                strach. Z drugiej strony w nocy jest dużo spokojniej i pewnie w szpitalach też.
                Natomiast w ciągu dnia jest to chyba mniej przerażające, bo jest się jakby
                częścią toczącego się życia. Strasznie zawile to napisałam. Ale jakie są Wasze
                przemyślenia, albo jak to odczułyście u doświadczonych mam? Tak tylko z
                ciekawości, bo to nie my w końcu decydujemy, kiedy to się zaczniesmile))

                Monika&Emilka (bardzo głodne)
                • agathea Dot. biustonosza 24.07.04, 09:12
                  Oj coś nie możemy spać, ale jest tak przyjemnie chłodno. Ja kupiłam sobie
                  pierwszy stanik do karmienia już w 3 miesiącu, ponieważ nie mieściłam się w
                  swoje dotychczasowe. Uznałam więc, że jak już kupuję większy to od razu do
                  karmienia. Przed ciążą nosiłam B więc kupiłam D. Po 7 miesiącu okazało się, że
                  się już w ten stanik nie mieszczę. Kupiłam więc rozmiar E (największy z tej
                  firmy). Teraz ten stanik jest akurat, więc kupiłam jeszcze jeden innej firmy,
                  która ma większą rozmiarówkę (też E ale jest sporo większy od tamtego). Liczę
                  na to, że będzie dobry. Tak więc właściwie mam jeden stanik po i dopiero wtedy
                  dokupię drugi jak już piersi osiągną ostateczną wielkość.
                  • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 11:45
                    Witajcie dziewczyny!
                    Oj już nie jest tak fajnie chłodno, ociepliło się znowu i to troszkę za bardzi
                    jak dla mnie....
                    Od rana jak tylko wstałam zaczęłam robić porządki i sprzątanko. Mnie też
                    rozpiera energia. No ale na dzisiaj to chyba mam już dosyć. Mój mężuś właśnie
                    pojechał na działkę po jakieś owocki, ja zostałam bo zbyt gorąco!
                    No ale tak pod wieczór pojedziemy nad wodę...już doczekać się nie mogę. Byle
                    troszki to słonecznko przestało mniej prażyć wink
                    Miniaxv-ja też mam takie skojarzenia jak Ty, kiedy w nocy pędzę do toalety, to
                    sobie tak myślę, co by było gdyby....hehehe
                    Gdybym mogła wybierać to wolałabym rodzić w nocy. Jakoś tak mniej ludzi,
                    mniejszy hałas w szpitalu, ulice puste (nie byłoby problemu z dojazdem do
                    szpitala). No i duże prawdopodobieństwo że mąż będzie wtedy ze mną w domku wink
                    To znaczy chciałabym aby poród rozpoczął się w nocy, abysmy w nocy dotarli do
                    szpitala no i żeby potem Oleńka urodziła się juz za dnia wink)) Ale, tak jak
                    napisałaś, nie nam wybierać wink))
                    Ja na początku ciąży zakupiłam sobie taki stanik z tych "rosnących". No i nie
                    powiem spełnił swoją rolę wink) Nawet zadowolona jestem. A za Waszymi radami to
                    ja też chyba kupię sobie jakiś jeden stanik do karmienia a potem ewentualnie po
                    porodzie dokupię jeszcze (jeśli będę potrzebowałą większy rozmiar)!
                    Miłego, chłodnego dnia życzymy.
                    Pozdrawiamy. Asia i Oleńka
                    P.S. Dzisiaj jest 24, więc za równy miesiąc wypada nasz termin wink)) Teraz to
                    już tylko będę odliczać, mam nadzieję, że poleci z górki....wink
                    • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 13:48
                      Mój wczorajszy pożno-nocny list gdzieś utknął między tymi z 16 godz. - ja chyba
                      nigdy nie oswoję tej maszyny w pełni. Ale nic to.

                      Dzisiejsza noc nieżle mnie nastraszyła: potwornie bolało mnie w krzyżu, abrzuch
                      twardniał przy lada ruchu i pobolewał nieżle. Już zaczęłam myśleć kogo tu
                      ściągnąć do dzieci jakby co , ale na szczęście ok. 3 w nocy mi przeszło.
                      Tak naprawdę to mam 2 dzieci, a z własnej woli nigdy nie rodziłam, nawet nie
                      wiem jak to dobrze rozpoznać - tyle co z ksążek i opowieści.

                      Teraz leżę grzecznie i za wszelką cenę chcę dotrwać do 2 sierpnia. Pewnie
                      wczorajsza praca nad 50 pierogami z jagodami mnie wykończyła, ale dzieci tak
                      pięknie kleiły, że nie mogłam im przerwać. A jak się nimi nakarmliśmy oboje!

                      A co powiecie na moje 114 w obwodzie? Słoń, i tyle. Chociaż biorąc pod uwagę, ż
                      e syncio ma nie być mniejszy niż 4200 to chyba nic dziwnego. Zyję nadzieją, że
                      natura się pomyli i kolejne dziecko będzie może jednak mniejsze od
                      poprzedniego...

                      A co z tmi badaniami z kana lu szyjki ? Każą Wam robić?

                      NoToPa.
                      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 14:55
                        Hej Diewczyny, mam już łóżeczko i zainstalowaną lampkę dla Emilki!!! Zrobiliśmy
                        generalne porządki, a Najukochanszy umyła oka, skręcił łóżeczko i wywiercił
                        dziury na lampkę. Ja posprzątałam stare zdjęcia, listy i dokumenty oraz
                        segreagatory z różnymi papierami. Teraz to już wszystko jest gotowe na 100%! A
                        ja energię mam nadal, chociać gdybym nie była w ciąży już dawno padłabym na
                        tzw. ryjsmile

                        Ramota - ty masz dobry plan z tym porodem. Ciekawe czy się sprawdzi? Został
                        miesiączek, a za tydzien urodziłabyś już w terminiesmile)) U nas dzisiaj w miarę,
                        bo pochmurnie i nawet jest wiaterek!

                        Anulaf - wcale nie masz takie wielkiego brzucha jak na 3 ciążę, podobno w
                        każdej następnej brzuszek jest większy,a wagę masz jak najbardziej idealnąsmile
                        Dobrze, że te skurcze Ci przeszły - choć Twoja ciąża byłaby już uznana za
                        donoszoną, bo to chyba już 37 tydzień. Ale masz rację wytrzymaj jeszcze trochę,
                        maluszkowi wyjdzie to tylko na dobre. No i przyznam., że wagowo to Twój synek
                        zapowiada się imponującowink Z tego, co piszesz rozumiem, że miałaś poród za
                        każdym razem poród wywoływany, czy może cesarskie cięcie? Masz rację,
                        pierwszego dziecka oczekuję się jak największego na świecie, ale u Ciebie też
                        na pewno jest tak samo, tylko troszeczkę inaczej to odczuwasz. A porodu boi się
                        chyba każda kobieta, nieważne czy to jej pierwsza, trzecia czy piąta ciąża!
                        Może nawet tzw. pierworódki (jakieś okropne to słowo!) najmniej, bo są
                        nieświadomesmile Lekarz nie kazał mi robić żadnego badań z kanału szyjki. To
                        chyba po to, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiegoś stanu zapalnego, bo synek
                        mógłby się zarazić podczas tej swoej najcięższej drogi - przez Twój osobisty
                        kanał rodnysmile Jak coś wyjdzie źle, to pewnie jeszcze dadzą Ci antybiotyki i po
                        sprawie, ale na pewno będzie OK! Lepiej za dużo badań niż o jedno za mało!
                        Zrobiłam tylko badanka na obecność antygenów żółtaczki (HBS), powtórzyłam to na
                        kiłę (chyba WR) i zlecił mi przeprowadzenie testy na obecność przeciwciał
                        odpornościowych u kobiet w ciąży (chociaż nie mamy konfliktu serologicznego) -
                        podobno jest ono przydatne w razie ewentualnej transfuzji krwi, ale wiem, że
                        normalnie nie zlecają tego badania. Na następną wizytę mam przynieść już wyniki
                        badań moczu. Mam nadciśnienie tętnicze i istnieje obawa, że pojawi się białko w
                        moczu, ale jak na razie na szczęście nia ma! Apetyt zrobiłaś mi tymi pierogami;-
                        ) Podziwiam za pracowitość i zazdroszczę smaku! Jak będziesz miała czas to
                        napisz coś kiedyś bliżej o Twoich dzieciaczkach, chętnie poczytam! Cieszą się
                        na brata? Trzymajcie się cała 5!

                        Monika&Emilka
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 17:44
      Cześć Sierpnióweczki,
      ja może mało piszę, ale codziennie czytam...Na początku takie małe
      przemyslenie: nie wydaje wam sie, że pomiedzy babkami w ciąży tworzy sie jakas
      taka specyficzne więź? Są dla siebie pełne zrozumienia, tolerancji, kiedy
      trzeba współczucia. Gdzieś na bok odkładają babską rywalizacje...

      Zazdroszczę wam wszystkich tego syndromu przygotowania gniazda (czy jak tam to
      sie nazywa). W moim gnieżdzie panuje lekki chaos...Nie mam spakowanej torby,
      ale mam łózeczko, materacyk i pościelkę. Acha! mam jeszcze nową komodę, w
      której 1 szufladka wypełniona jest wypranymi, poprasowanymi ubrankami. Ale poza
      tym okna brudne itd. Snuję sie po mieszkaniu i po przeglądzie wszystkich
      pożądków, które powinnam przeprowadzic przed przyjsciem Maleństwa jestem taka
      przytłoczona ich nawałem, ze...musze sie położyc i odpocząćsmile

      Ja tez mam 114 cm w pasie, a to jeszcze miesiąc...
      Ramota - mamy termin w tym samym dniu, ale ja wcale nie czuję, że to już z
      górki. Już bym chciała żeby było "PO".
      A co do rodzenia w nocy ...to ja wolę w dzień. Po 1) w kłodzku nie ma korków;
      2)wolę żeby położne i lekarz były wyspane smile 3) też mam tak, że w nocy strach
      ma wielkie oczy...

      Czy wy też macie takie okropne sny? Opowiem wam ok.? Bo mój niemąż (pożyczam
      sobie tą nazwę, bo mi sie spodobała - zresztą nie bede chyba pisac konkubinek?)
      nie może i nie chce słuchac tych okropności. (Moja mama tez nie chce słuchac, a
      poza tym mieszka we wrocławiu, a telefony kosztują) No to zaczynam...
      Wczorajszy sen - z powodu porodu tracę pamięć;miałam cc, ale nie widze blizny,
      bo nadal mam taki wielki brzuch; dzidzią cały czas opiekuje sie moja mama, bo
      ja jakoś nie potrafię;kiedy w końcu próbuję ja nakarmić cycem ona otwiera
      paszczkę, w której ma wielkie żółte zęby i gryzie mnie niemiłosiernie; póżniej
      jakos sie okazuje ze to nie ja urodziłam, bo sie nie nadawałam tylko mama za
      mnie rodziła, a musze wam napisac, ze moja mama miała 3 cięcia cesarskie i po 3
      podwiązali jej jajniki, bo z następną ciąża pocięta macica miałaby b. duże
      problemy...
      Dodam, żę moja Dzidzia jest planowana, chciana i oczekiwana...nie wiem skąd
      takie dziwne sny?
      A teraz dzisiejsza noc: do godz. 5 rano chodziłam z jednej strony pokoju na
      drugą, bo brzuch co 5 min. robił mi się twardy jak głaz (ale nie bolało - tylko
      dyskomfort)i nie mogłam sobie znaleźć miejsca w łózku. Jak wreszcie zasnełam
      przysniło mi sie, ze miałam stygmaty - wiecie krwawiły mi miejsca, w których
      krwawił Jezus - dodam, że wierząca prawie w ogóle nie jestem...
      Jakiś czas temu śniło mi się, że urodziłam chomika i też go karmiłam piersią,
      a on miłał takie zęby szpilki i tez żółte i tez mnie gryzł...Juz sama nie wiem
      mam chyba jakiś podświadomy lęk przed karmieniem? i skąd te zółte zęby?
      O jej! Ale się rozpisałam...juz wiecie dlaczego nawet najbliżsi nie chcą mnie
      słuchac...? Dobrze, ze jesteście! Trzymajcie się!
      • izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 18:04
        Witajcie!
        A szczególnie Dolotka! Jak to miło wśród tylu osób spotkać kogoś z rodzinnych
        stron. Ja też pochodze z Kłodzka, po liceum zaczełam mieszkać w Krakowie.

        Zostały mi jeszcze 2 tyg. do 6. sierpnia. W tym dniu czeka mnie cesarka. A tym
        czasem mała nie daje mi chwili wytchnienia (szczególnie dzisiaj), ciągle mnie
        kopie a to w żebro, a to znowu naciska na pęcherz tak że biegam do wc, a i tak
        nic nie leci. Pocieszam sie tylko, że jak wytrzymałam juz tyle, to co to jest
        teraz 2 tyg.smile
        Dla małej oczywiście wszystko już gotowe. Wczoraj jeszcze kupowałam wanienke i
        to co mi brakowało.
        To na razie. Pozdrawiam.
        • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 18:55
          Cześć Izac 6, szkoda, że już tu nie mieszkasz...Szukałam na forum jakiejs
          przyszłej mamy z Kłodzka albo okolic ale ...cisza nikogo nie ma. A ja w Kłodzku
          mieszkam dopiero od pazdziernika 2001. Urodziłam się i wychowałam we Wrocławiu.
          Troszkę tęsknie za Wrocławiem, ale może jeszcze kiedys wrócę...
          Ale ja sie dzisiaj nudzę...Zapcham całe forum swoją osobą.

          Pisałyście gdzieś wczesniej skąd pochodzicie, ile macie lat, jakie zawody itd.?
          Chętnie bym poczytała...

          Ja urodziłam sie 27-11-1978 jak juz pisałam we Wrocławiu; są jakieś sierpniówki
          z Wrocławia. Może któraś chodziła do następujących podstawówek - nr.33; 16 albo
          72 bo ja chodziłam do wszystkich 3; póżniej 8 LO, a jeszcze póżniej Ak.
          Rolnicza - Technologia żywności i żywienie człowieka - specj. mięso i mleko.
          2 i pół roku temu pojechałam na praktykę dyplomową do Kłodzka i już zostałam.
          Dopóki w 5 m-cu ciązy nie musiałam pójść na chorobowe pracowałam jako pani
          technolog w zakładach mięsnych. Jak chcecie mogę wam poopowiadac troszkę o
          wędlinkach i zabijaniu świnek...żartuję! Szefowie byli bardzo niezadowoleni, że
          jestem w ciązy...zresztą dalej są...a najgorsze, ze mieszkanie mamy służbowe na
          terenie zakładu. Od jakiegoś miesiąca szefowa przestała odpowiadac mi
          dzieńdobry (ale kulturka, co?), a szef nie pozwolił mi wejść na produkcję,
          także myślę sobie, że chcą mnie wypierdulkac...Ale ja sie nie martwie, jakoś
          damy sobie radę - teraz dzidzia najważniejsza! Zjadłam juz pół milki z
          orzeszkami i chyba idę dokończyc resztę...pozdrawiam! Pa!
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 17:57
      To jeszcze raz ja...pisałyscie o stanikach, o rozmiarach...Mi biust na razie
      urósł bardzo nieznacznie i chwała mu za to, bo przed ciążą miałam już EEEEEEEE.
      Więc jak mi mają jeszcze cycusie urosnąć (po porodzie), to bede musiała iść na
      targ i kupic sobie od ruskich taki namiot - zabudowany; A mój konkubinek śmieje
      sie ze mnie i mówi: "Morduś, co sie martwisz? Nie będziemy musieli kupowac dla
      Aurelki nosidełka. Poprostu włożysz ja sobie pomiędzy cycuszki..."
      Acha! Mój Konkubinek jak mu powiedziałam, ze boję sie porodu w ramach
      pocieszenia mnie powiedział:" Morduś, co tam poród? Ty wiesz jakie ja miałem
      wczoraj zatwardzenie..." A w ogóle to mój konkubinek nie jest taki czuły jak
      wasi faceci...tłumaczę sobie , ze jest zmęczony...ostatnio pracował od 7 do 22,
      to chyba ma prawo, co?
      • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 19:20
        W dzisiejszy upalny dzionek posprzatalam sobie mieszkano, nie ma synka nie ma
        kto brudzic, mąż do pozna w pracy to i jutro bede miala wolnesmile i tak mysle ze
        poprasuje sobie pieluszki. Moja malutka uprawia sobie gimnastyke w moim
        brzuchu, tak że momentami mam wrazenie ze skora nie wytrzyma i pęknie. W pasie
        ok 103 cm i juz chyba tak zostanie. Ja już odliczam dni do końca a zostalo ich
        10 i już nie moge sie doczekać.

        Dolka jestesmy z tego samego roku i kończylysmy ten sam kierunek, tylko
        specjalizacje mam inną.Ty miałas więcej szczęściabo ja przez pół roku szukałam
        pracy potem bylam poł roku na stażu a teraz siedze w domu bez żadnych
        świadczeń. Moje rozmowy o prace kończyly się zawsze na etapie czy ma pani
        dziecko apotem bylo już z górki.........ale teraz wcale sie tym nie
        martwie.Odchowam troszke drugą dzidzie i bede szukać znowu.

        Pozdrowionka
        Anka Szymon 3,5 i Natalka 38,5 tyg
    • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 19:32
      A tak poza tym dziewczyny nie wiecie co sie dzieje z Antolą bo juz dosć dawno
      sie nie odzywala ?? Może ja coś przeoczyłam.

      Dzisiaj moja koleżanka w 5 miesiącu trafila do szpitala z podejrzeniem
      zapalenia wyrostka i mam malutkiego doła, bo nie bardzo wiem jak ja pocieszyc.
      Moze macie jakieś info na ten temat.
      • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 20:11
        Nie martw się wyrostkiem - lepiej jak go wytną niż chodzić z taką bombką
        zegarową. Ja miałam wyciety w 1989 roku... wtedy to robili pod narkozą i leżało
        się w szpitalu tydzień. Teraz podobno się tak nie pieszczą, szybko, szybko i do
        domku.
        A blizna jest cieniutką kreseczką i ma z 5 cm długości i muszę sie wysilić żeby
        ją znaleźć!
        Tyle, że potem trzeba trzymać dietę lekkostrawną.... a najbardziej sie chce
        schabowego, frytek i czegoś gazowanego do picia.
        Żadna poważna operacja - zabieg (a nawet zabieżek).
        Pozdrawiam,
        Aśka (i sierpniowa Ola)
      • bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 20:16
        Witajcie dziewczyny,

        Jak widzę nie tylko ja mam sny o chomikach!

        Mam do was pytanie -co to jest za jednostka miary :leukocyt\ul? czy to są
        pojedyncze leukocyty? Wyszło mi w ostatnim badaniu 25 leukocyt\ul.

        Ja to mam dopiero bębenek-116cm w pasie (36tc), ale przytyłam niecałe 10kg.
        Myślę, że wielkość brzucha spowodowana jest moim krótkim tułowiem-bo przecież
        dziecko gdzieś musi się zmieścić?

        Bella i Krzyś
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 21:11
          Hej wink
          Wróciliśmy sobie z leniuchowania nad wodą. Fajnie było. Poleżałam, poczytałam
          książkę, odpoczęłam. Całe szczęcie że słoneczko nie grzało i było pbardzo
          przyjemnie wink)
          Zjadłyśmy sobie arbuzika i nabrałyśmy sił na pisanie....
          Anulaf-no to leż grzecznie i odpoczywaj, a swoją drogą to narobiłaś mi ochoty
          na te pierogi. Chyba będę sobie też musiała ulepić!!!
          Co do badań z kanału szyjki to nie miałam robionych.
          Miniaxv-ale Ci zazdroszczę, ze masz już łózeczko złożone. My jeszcze
          postanowilismy poczekać, nie wiem, może do nastepnego tygodnia! Zostały nam
          jeszcze do umycia okna, no i może juz wtedy złożymy łóżeczko wink
          Co do mojego planu porodu-to mam nadzieję, ze wypali i będzie tak jak
          zaplanowałam-hehehehe (no i oby jeszcze było w szpitalu miejsce na poród
          rodzinny, co by mnie mąż samą nie musiał tam zostawiać)...
          Dolotka-ja też juz bym chciała być "PO"...no ale troszkę nam jeszcze tego czasu
          zostało. Tak się tylko pocieszam, że to już ostatni miesiąc czekania wink No i
          chyba zleci wink
          Moje sny też ostatnio nie są zbyt ciekawe. Co prawda zamiast chomika śniła mi
          się tchórzofredka (a to pewnie z tego względu że mieliśmy kiedyś w domku). No i
          to ją karmiłam piersią. No i te ząbki....wink)))) Ciekawe co to głupie sny
          wszystkie mamy??hehehe
          Ja urodziłam się 14.04.78 (jesteśmy ten sam rocznik)! Całe życie spędziłam w
          Gliwicach, dopiero 2,5 roku temu kiedy wyszłam za mąż przeniosłam się niedaleko
          Opola. No i teraz tu sobie mieszkamy....
          Borunia2-faktycznie Antola jakoś znaku zycia nie daje od dłuższego czasu.... Co
          z Nią???
          Trzymajcie się dziewuchy!
          Jeszcze tylko troszkę.......
          Papatki. Asia i Oleńka wink
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 21:39
      Ramota, a gdzie Ty nad tą wodę jeździsz? Może nad jezioro Turawskie, co?
      Bylismy w tym roku w Turawie w maju, zwiedziliśmy też zoo w Opolu - bardzo nam
      sie podobało. A bardzo czesto jeździmy nad jezioro Głębinowskie albo do
      Otmuchowa - to już opolskie, więc pewnie znasz...
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 22:02
        No niestety ale nad jezioro turawskie mamy troszkę daleko. Ale za to mamy tu
        prawie pod nosem takie stare żwirowiska, no i tu jeździmy. Nawet przyjemnie
        można sobie tam posiedzieć. Lasek, bardzo miło, no i czasami da się znaleźć
        miejsce gdzie ludzi nie ma wink) A jak wieczorkiem grilla zapalimy......... wink))
        Miłego wieczorka życzymy. My juz kładziemy się spać. Całuski. Asia i Oleńka wink
        • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 22:35
          Cześć, dziewuszki, tez jestem rocznik 18.06.1978 smile
          Ale urodziłam sie troche dalej niz wy wszystkie, przyjechałam z Łotwy - 1200km
          (stąd wynikaja po cząści moje błędy przy pisaniu smile ), skończyłam politologię
          we Wrocławiu, a teraz tez tak i wy czekam z mezem na przyjście na świat naszego
          maleństwa.

          Troche dzisiaj jestem znowu oszołomiona,mój mąz wyjeżdza jutro w delegacje do
          Niemiec pod Belgijska graniće (10 godzin od Wrocławia).Jestem w szoku, termin
          mam na 10 sierpnia, według USG z przeszłego miesiąca mam na 6 sierpnia. Czuje
          zblizajacy sie poczatek porodu, te codzienne skurczyki i kłucie... Męża nie
          zobaczę do czwartku wieczorem. Urlop on ma dopiero od poniedziałku, nie mógł
          nie jechać. Planowaliśmy poród rodzinny, teraz nie wiem jak to będzie :-
          (.Nikogo ze swojej rodziny nie mam w Polsce, rodzina męża nie mieszka też we
          Wrocławiu... A jeszcze te badania i KTG w środę, mam wszędzie jeździć sama i
          autobusem, chyba sad . Trzymajcie za mnie kciuki...
          Od poniedziałku do czwartku, chyba was zamęczę swoimi listami.
          Pozdrawiam, Angela
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 23:01
            Hej Sierpniówy, ale Wy młode jesteście! Ja urodziłam się 3.02.1975 roku, z
            pierwszym dzieckiem uda mi się jednak wyrobić przed 30!!! Mieszkam od zawsze w
            Poznaniu, ale nie wiem, czy życie (rozum: praca niemęża) nie zmusi mnie do
            przeprowadzki na jakiś czas w okolice Koninasad Niestety byłabym tam samiutka,
            a niemąż pracuje tak jak Wasze chłopy, czyli nawet do późna wieczorem w sezonie
            bez wolnych weekendów i urlopu oczywiście (branża budowlana). Trochę się tego
            boję, więc może zdecydujemy się na bycie weekendowym konkubinatem!

            Pozdrawiamy - Monika& Emilka
            • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Dolotka!!! 24.07.04, 23:14
              Uśmiałam się z tych Twoich wiadomości, naprawdę bardzo dowcipnie piszeszsmile)) A
              te Twoje sny to nawet są nieźle przerażające, pewnie budzisz się zlana potem.
              Ale skąd Wam się biorą te chomiki i tchórzofretki? Zagadkowe!!! Ja biust miałam
              mały 75B - prawie wcale nie urósł, miseczka został ta sama, tylko kupiłam
              większe w obwodzie. Ja to bym chciała miec większy biust i nawet przez ciążę
              nie mogłam się nim nacieszyćsad Ale ten Twój niemąż tez sprytny, na nosidełku
              hce zaoszczędzić. A tym mięsku i wędlinkach to lepiej nie pisz, bo ja jak coś
              takiego zobaczę albo usłyszę to momentalnie ograniczam swój i tak już szczupły
              jadłospis! A po tych programach o marketach to już jestem ogłupiała i nie wiem,
              gdzie mam robić zakupy i co kupować, żeby się czasem nie otrućsad A ten
              syndrom "wicia gniazda" jest bardzo źle odbierany przez otoczeniesad Wierz mi!

              Pozdrawiamy - Monika&Emilka
              • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Agrzys! 24.07.04, 23:18
                Nie wiedziałam, że jesteś aż z Łotwy i podziwiam, że tak dobrze posługujesz się
                językiem polskimsmile Uczyłaś się już przed przyjazdem do Polski, czy może Twoja
                rodzina ma polskie korzenie? Trzymam kciuki, żeby Twój mąż zdążył na ten
                zaplanowany poród!!!

                Serdecznie pozdrawiamy - Monika&Emilka
                • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Bellafe! 24.07.04, 23:25
                  Ta liczba leukocytów to ich ilość w tysiącach. 25 to trochę ponad normę, może
                  masz zapalenie układu moczowego? Trochę wyżej Agrzys miała ten problem, to
                  poszukaj i poczytaj. Pewnie lekarz coś Ci przepisze, ale nie ma co panikować!
                  Moja Emilka od dwóch dni okrutnie rozrabia, po prostu rozsadza mi brzuch,
                  czasem mam ochotę zrobić sobie własnoręcznie cesarkę i wyjąć ją z tego brzucha.
                  No dzisiaj to wierci wypina się cały dzień! Może się cieszy na łóżeczkowink
                  A Antola nie odzywa się, Dagmar 22 też - nie wiem co z nimi,. Ale niedługo
                  nasza Iwonka powinna wyjść ze szpitalasmile Monika&Emilka
                  • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Borunia2 24.07.04, 23:30
                    Szkoda, że nie duało Ci się do tej pory znaleźć pracy, ale przynajmniej
                    rodzinkę będziesz miała już w komplecie 2+2! Tak jak pisałam wyżej, nie wiem,
                    co się dzieje z Antolą, dawno się odzywała. Może wyjechała? Trzymaj się, może
                    zajmiesz medalową drugą pozycję na naszej liście rozdwojonych? Pozdrowionka-
                    Monika&Emilka
                    • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Borunia2 24.07.04, 23:37
                    • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Borunia2 24.07.04, 23:37
                    • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Borunia2 24.07.04, 23:37
                      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Ramota 24.07.04, 23:42
                        Sorry, ale coś narozrabiałam!!! A ten komputer to też głupi jestsmile Fajnie, że
                        sobie odpoczęłaś, ciekawe, czy wypoczęta i dotleniona Oleńka nie da teraz czadu
                        w nocy? I namów mężulka na rozłożenie łóżeczka! Jak Ci bedzie brakowało
                        argumentów, czemu tak wcześnie, to uderzaj do mnie, podrzucę Ci parę (u mnie
                        poskutkowały)!
                        Idziemy spać! Spokojnej nocy bez boleści i głupich snów! Monika&Emilka
                        • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 00:21
                          Cześć Dziewczyny,

                          Jak na weekend to u nas wyjątkowo ruchliwie.

                          My dzisiaj odpoczywaliśmy- pogoda w W-wce akurat. Ciepełko, ale nie upał. A
                          więc hamaczek, arbuzik, gazetki itd. Czy wy też sporo czytacie różnych
                          czasopism dla rodziców- typu " Mamo to ja" i tym podobne. Ja od jakeigoś czasu
                          mam ponowny napad na te gazetki.Chociaż przez te parę lat powtarzają tematy, to
                          sprawia mi ta dużą frajdę.

                          Odnosnie wymazu z szyjki macicy to ja miałąm robione w 35 tygodniu - i niestety
                          wyszło mi, ze mam bakterie- gronkowca. Natychmiast dostałam doustnie antybiotyk-
                          który podobno powinien bakterię zabić. Natomaist dzidzia będzie musiała być
                          zbadana w szpitalu, czy przypadkiem nie zaraziłam sięgronkowcem. Podobno
                          najważniejsze, aby o tym wiedzieć. Moja gin, mówi,ze ostatnio robi się te
                          badania pod koniec ciąży stadnardowo. Myślę,ze warto. czytałam na forum w innym
                          wątku,że dziewczyny mają dość często różne bakterie- np. paciorkowce. Nie chce
                          Was straszyć, ale chyba warto to zrobić i w razrie bakerii szybko zapobiec.

                          Bellafale - odnośnie leukocytów- ja miałam ostatnio dokładnie taki sam wynik.
                          Lekarz powiedział mi, ze to nie wiele ponad normę. Natomiast u mnie spowodowane
                          było to tę nieszczęsną bakerią, o której pisałam wyżej.


                          U mnie mała cały czas daje kopniaki, wcale w 9 miesiącu nie rusza się mniej
                          wrecz przeciwnie. Fajne to uczucie poczuć kawałek nóżki, lub pupki , która
                          dobija się. Tak już bym chciała ją zobaczyć...... Starm się być ciertpliwa,
                          przecież można urodzićnawet 2 tygodnie po terminie.

                          Dobrej nocy !
                          Mycha

    • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......Do Stynki 25.07.04, 00:22
      Stynko,
      Znowu zamilkłaś. Co u Ciebie. Czy jeszce dwa w jednym?

      Pozdrawiam Cię Serdecznie
      Mycha
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 00:45
      miniaxv, Ty się ciesz, ze nie masz takich wielgasnych cycorków, bo wyobraź
      sobie takie E pełne mleka...teraz to przynajmniej mam brzuch , wiec siedzą na
      brzuchu, ale co będzie jak moja Mała z niego wyjdzie? pępek? kolana?

      agrzyś, a Ty sie trzymaj! ja co prawda mieszkam tylko 100 km od swojej
      rodzinki, a i tak często czuję sie samotna. jakby co to daj znać - wsiade w
      mojego golfa co jest starszy nawet od miniaxv (hi, hi) i przyjadę do Wrocławia
      i będę z Tobą rodzić...ale tak na prawde to myslę, że Dzidzia poczeka na
      Tatulka.

      Boże, czuję, że znowu nie będę mogła zasnąć...Ten brzuch taki mi się twardy
      robi...mięsnie na brzuchu tak mnie bolą jakbym zrobiła 1000 brzuszków...
      Jak do jutra mi to nie minie to idę do lekarza...
      Dobranoc, chociaż jak nie bedę mogła spać to jeszcze tu wpadne...
      Mój już spi, co mnie jeszcze bardziej przytłacza...
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 02:05
      Już 2.01. a ja dalej nie mogę spać...Mój chrapie, brzuch twardy...Wypiłam mleko
      z miodem. Wczoraj zasnełam dopiero o 5. A co tam jeszcze tylko 3 godzinki...Na
      czechach bardzo interesujący program - TV SHOP po czesku - chyba oszaleje! W
      dodatku mnie mdli...i mam zgagę...w ramach rozrywki zmierzyłam sobie ciśnienie:
      140\80 puls 108 - jak na mnie to b. dobry wynik...Idę się położyć i dalej
      próbowac zasnąć.
    • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 09:03
      Witam Was sierpniowe Mamusie!
      Mój obwodzik 109 – heheh przy wzroście 155. Dobrze, że to już finisz bo jeszcze
      trochę i można by mnie potoczyć. A na wadze +7 kg (wieczorem – jak nóżki jak
      balony to +9 kg; 2 kg wody!!!! wierzyć się nie chce no nie?!)

      Ja snów nie pamiętam, zupełnie jak przed ciążą. Naczytałam się jak to się w
      ciąży ma najpierw sny erotyczne – całą ciążę nic. Potem pod koniec (to chyba
      teraz – bo jak teraz nie jest koniec to kiedy będzie smile) jakieś powinny mi się
      okropieństwa śnić – a tu też nic. Chyba jestem bezsenna…

      Miniaxv – Ty też jesteś młoda – ja jestem 21.05.1973 … i pierwiastka. Jak to z
      gracją określają lekarze „stara pierwiastka”. Milutko...

      W kwestii biustonosza – miliony koleżanek mi opowiadały jak to piersi rosną w
      ciąży. No więc moje niestety nie urosły – obwód pod biustem owszem – a piersi
      nic. Jak była miseczka B (i to nie z tych dużych B - tak jest). Jak kupowałam
      sobie biusthalter do karmienia to mówię 85B, pani sprzedawczyni do mnie – ale
      wie pani że to trzeba większy? Ja na to „to już jest większy!!!!” A taka miałam
      być Dolly Parton. Nawet mąż na początku ciąży, jak mnie ten biust bolał – to co
      jakiś czas przyglądał się z zastanowieniem „urosły czy nie?” Nic z tego. Teraz
      słyszę od wszystkich – po porodzie jak będziesz mieć pokarm – to jeszcze
      urosną - chyba już w to nie wierzę.

      A syndromem wicia gniazda to żeście mnie zmobilizowały. Wczoraj odstawiliśmy
      takie sprzątanie (z praniem obić z foteli włącznie) jakbyśmy się spodziewali
      nalotu Państwowej Inspekcji Higieny albo Sanepidu. I wszystko pięknie…
      czyściutko, pachnie - tylko moje kostki miały wieczorem obwód większy niż
      kolana hehehehe

      Wymazu nie miałam robionego. I trochę mnie przestraszyłyście – może się jeszcze
      upomnę. Ale z drugiej strony jak zapadnie decyzja o cesarce – to i tak drzwi
      dla Oli będą gdzie indziej.

      A wypinanie i kopanie – ja teraz ostatnio czuję takie wyraźne kopniaki czy
      uderzenia. W każdym razie z pewnością jest to albo rączka albo nóżka – bo takie
      małe i drobniutkie... głowa wyłamuje żebra z całkiem inną siłą.

      Dolotka – ciśnienie górne podwyższone – ale ogólnie niezłe – ale puls to masz
      strasznie wysoki?! W spoczynku 108? Czemu tak? Czy taki wysoki puls jest
      usprawiedliwiony ciążą? Nie dziwne, że nie chce Ci się spać.

      Ale się rozpisałam... jestem w realu gadułą, więc teraz pisałą…

      Pozdrówki dla Mamuś i zawartości brzuszków!
      Aśka (i sierpniowa Ola)
      PS. Jutro się dowiem czy mnie pokroją… a jeśli tak to kiedy….
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:35
        Pewnie jeszcze śpicie, leniuszki, nam niestety dzeci nie popuszczą nawet w
        niedzielę. Już nawet były na spacerze z tatą w kaloszach i z parasolami - taka
        miła dziś pogoda. Nareszcie pojawił się tlen w powietrzu.

        Dolotka - ja wiem,że dla Ciebie Twoje sny są pewnie przerażające, sama czasem
        przestraszam się swoich, ale jak czytałam Twoje opisy wczoraj w nocy to
        popłakalam się ze śmiechu! A poczucie humoru Twojego mężczyzny i Twoje jest
        świetne - chyba urodzicie swojego dzidziusia rechocząc ze śmiechu, co? W każdym
        razie: pisz dużo, to takie optymistyczne. Naprawdę dawno się tak nie śmiałam,
        dzięki.

        borunia - co do tego wyrostka to ja miewam od wielu lat takie napady kolki
        jelitowej. Boli cholernie, jak wyrostek, dopóki nie nauczyłam się tego
        rozpoznawać lądowałam na ostrych dużurach z podejrzeniem wyrostka, czasem
        bolało mnie nawet wiele dni. To zależy od diety. Na szczęście nie dałam się
        nigdy rozkroić i teraz wystarczy nie jeść tego czego moje wnętrzności nie
        lubią, a w razie czego wypić gorący koperek i te kłujące skurcze mijają. Zyczę
        Twojej koleżance, żeby to nie był wyrostek, to chyba byłby problem w ciąży.

        agrzys - mam nadzieję, że doczekasz się na męża, odpoczywaj dużo, poleż, mi to
        bardzo pomaga i na kłucia i twardnienie brzucha. Też muszę czekać - z tym, że
        na otwarcie szpitala.

        miniaxv - moje dotychczasowe porody były oba wywoływane, nie cesarki. Jeden się
        bardzo opóżniał (15 dni), a drugi to cukrzyca ciążowa, duża waga dzidziusia, no
        i mój własny, fajny lekarz na dyżurze ("to jak? rodzimy dziś?" na co
        ja:"Dobrze, rodzimy". Tak że urodziłam sama, tylko sama nie zaczęłam żadnego.
        Moje bąbelki bardzo się ceiszą z maluszka, bujają już kołyska z lalkami
        wewnątrz, pomagają składać ubranka ("jaka mała KAŚTEPEĆKA" - to moja
        córcia /czyt. skarpeteczka/).Bardzo się cieszą jak ukaim się kopnięcie dostać w
        łapkę głaszczacą brzuch. Są naprawdę fajni, zobaczymy co będzie potem.

        Co do wymazu to ja też już zrobiłam ,na szczęście wszystko w porządku. Pytałam
        Was o to, bo jedna z położnych nie chciała mi zrobić, że to już duża ciąża,
        ona się nie podejmuje, itp. Dopiero następnego dnia była taka co się nie bała,
        pracująca w szpitalu więc pewnie bardziej doświadczona. Nie wiem po prostu
        czego tak się bała ta pierwsza, tylko mnie nastraszyła swoimi obawami.

        Aha, jeszcze jedno: czy Wam siara ni ewycieka po nocach? bo mnie przy
        poprzednich ciążach zalewało w nocy przez czły 9 miesiąc, a teraz nic!Mleczka
        nie będzie czy co? Pewnie zrobi się po porodzie, ale to dziwne, że tak inaczej.

        Rety, ale się rozpisałam, dzieci mają dosyć bajki, więc idę do nich.

        PaPa.
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:36
        Dzisiaj dospałam do 9.00 i była tylko 2x siku - jakiś dziwny dzien. Zaraz ma
        mnie odwiedzić nieciążowa kolezanka. Pewnie znów ją zanudzę tematami ciążowymi
        i porodowymi.Znów czujemy się wyśmienicie, nic nieboli, mnóstwo sił witalnych i
        świetny humorek!!!

        Aikx - Asiu, nie jesteś za wysoka, a maleństwo (w dodatku duże jak piszesz)
        więc gdzieś musiało się umieścić! No i wypchało Cię do przodusmile Lepiej tak
        całęmu zrobić się hipopotamkiem, a waga piękna - pewnie też zasługa diety
        cukrzycowe. Ja mam +7,5/8 kg, nie objadam się, ale za dużo sobie nie odmawiam.
        Przez całą ciążę nie miałam wilczego apetytu ani zachcianek. Z dolegliwośco
        ciążowych parę razy dopadł mnie tylko ból kręgosłpua i na razie to wszystko! Z
        biustem podobnie, rozmiar ciążowy (z zapasem) to u mnie teraz 85B, a niemąż yez
        miał chyba nadzieję, że stanę się choć na trochę Pamelą - a tu figa z makiemwink
        A określenie "stara pierwiastka" jest OKROPNE!!! Ale chyba się go już nie używa
        w szpitalach? I w dodatku bez męża! No po prostu skandal! Musze się wybrać z
        niemężem do Urzędu Stanu cywilnego, żeby uznał dziecko, to wpiszą już tatusia w
        akt urodzenia w szpitalu. No i żeby się nie rozmyślił jak zobaczywink Snów też
        nie pamiętam,a jak już to nic nadzwyczajnego, ogólnie śpię wyśmienicie! No i
        dobrze, że nie jestem najstarszasmile)) Ale za to jak młodo wyglądamysmile

        Dolotka - Kobitko, to Ty się nie wysypiasz! U mnie z ciśnieniem też nie za
        dobrze, raz niskie raz wysokie, mój rekord w ciąży to 177/85 (podwyższone mam
        tylko skurczowe), a czasem jest 110/60. I jak tu dogodzić lekarzowi? Dał mi
        leki i się zamartwia, ale ja się dobrze czuję! No ale nie uwierzę, że są
        samochody starsze niż ja i jeszcze jeżdżąsurprised Sprawdź jeszcze raz moją datę
        urodzenia!!! Muszę przyznać, że tego chomika to bym chętnie urodziła - nawet
        teraz!!! Pewnie nawet nacinać by mnie nie musielismile

        Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:48
          Hej Anulaf, no to ciekawe, czy tym razem uda Ci się urodzić z własnej woli?
          Fajnie, że Twoje dzieciaczki cieszą się na braciszka, bo znam przypadki, w
          kórych czuł się tak zagrożone, że wręcz nie chciały rodzeństwa! Siara też mi
          nie wycieka, ale podobno może zacząc później, nawet po porodzie - nie ma co się
          martwić na zapas o mleczko! Pewnie ta położna bała się, że pobraniem wymazu z
          szyjki może sprowokować szyjkę i przyczynić się do szybszego porodu!

          Pozdrawiamy Ciebie i dzieciaczki - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:51
            Mycha40 - gazetki oczywiście czytam, wydałam na fortunę, ale w nich
            rzeczywiście wszystko się powtarza i cały czas te same tematy i rady! No ale z
            drugiej strony przez ile lat można pisać oryginalne rzeczy? A w Poznaniu
            dzisiaj znów gorąco!!!

            Całuski - Monika&Emilka
            • stynka2 Re: Urodziłam! 25.07.04, 12:28
              Na razie w dużym skrócie, bo staszny u nas w domu teraz galimatias, 22 lipca
              urodziłam córeczkę, 39 tydz. ciąży, godz. 12.50, 3.300 waga, 56 cm,10 pkt.
              Jesteśmy już w domku,na nic nie mam czasu, bo straszny z niej ssak. Jest
              prześliczna! Rodziłam w św. Zofii - polecam gorąco, było super!
              Mama Justysi i Joasi - już nie w brzuszku.
              • asikx Gratulacje!!!! 25.07.04, 12:46
                Gratulacje dla całej rodzinki i dużo zdrówka dla maleństwa!
                Aśka (i sierpniowa Ola)
                PS. Stynko - jak opanujesz sytuacje to sie odezwij!
              • dobra26 Re: Urodziłam! 25.07.04, 19:03
                Stynka - gratulacje pięknej córuni...
                Ja juz sie nie moge doczekać by mojego wziąść na ręce, gdyby tylko mnie nie
                paraliżował tak ten strach przed porodem, to by było dobrze.
                Jeszcze raz gratuluje i tzrymaj sie zdrowo wraz z Joasią...
              • ha_nka Re: Urodziłam! 25.07.04, 20:07
                Stynka2 gratulacje. Niech mała chowa się zdrowo. Ale Ci zazdroszę i oczywiście
                Iwonie77 (też gratulacje).Ja z niecierpliwością czekam na swojego malucha.
                Męzowi pokazałam co i jak sie dzieje na tym forum i ma przykazane (jako
                sierpniowy tatuś), żeby pochwalić się przed Wami naszym skarbem, jak już urodzę.
                Od kilku dni mam takie bóle, jakie miewałam, kiedy zaczynał mi się okres. Czy u
                Was też jest coś takiego. Poza tym dzidziuś nieźle daje mi popalić w brzuszku,
                szczególnie lubię, jak kopnie mnie w pęcherz, albo ma czkawkę ok. 4 rano...I
                fajnie się przeciąga raz z jednej strony, raz z drugiej.
                pozdrawiam Mamy z dzidzisiami w brzuszkach i te, które maja juz swoje obok
                siebie.
              • izac6 Re: Urodziłam! 26.07.04, 11:15
                Gratulacje! Życze miłych i pogodnych dni.
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 13:57
      No, już wstałam i ugotowałam rosół i wiecie, co? Chyba pojadę do szpitala na
      ktg, bo zaczynam trochę panikować...Brzuch cały czas twardy, a Mała coś mało
      się rusza...
      Jeśli chodzi o moje ciśnienie to mam z tym problemy. Dlatego od 5 m-ca jestem
      na zwolnieniu. Mój rekord w ciąży to 170\115 - niestety nie obeszło sie bez
      szpitala sad, a puls mam zawsze ponad 100 (odkąd jestem w ciązy). Dzisiaj
      ciśnienie 166\60 - puls 121- w spoczynku! Ale to na pewno dlatego, że sie
      denerwuje tym twardym brzuchem... Na dodatek juz w 31 tyg. miałam stwierdzone
      tzw. grube łożysko, a póżniej w 34, że bardzo szybko się starzeje - przez to
      nadciśnienie...Pewnie wszystko dobrze, ale poleze do tego szpitala, bo
      inaczej...wiecie jak to jest - cały czas bedę o tym myśleć. Idę!pa!
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 13:58
      Acha! Zapomniałabym. Ale fajnie tej stynce 2, co? Gratulacje!
      • ramota Stynka-Gratulacje!!!!! 25.07.04, 14:42
        My tu sobie spokojnie po obiadku siadamy przed komputerkiem a tu
        taaaaaaaaaaaaaaaka niespodzianka wink))) Kolejny Maluszek!
        Stynka-gratulacje wielkie! Ale Ci zazdroszczę wink)
        Jak już minie to pierwsze urwanie głowy w domku z Joasią, to odezwij się do
        nas. Napisz jak było. Wszystkie jesteśmy ciekawe!!!!!! No i może jakieś zdjęcia
        córeczki będziesz już miała. Czekamy........
        Asia i Oleńka (jeszcze w brzuchu)wink
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 14:53
          Miniaxv-chyba będziesz musiała podac mi te argumenty, które w Twoim przypadku
          spowodowały rozłozenie łózeczka ...wink))) Może i na mojego męża podziałają wink)

          Ja w przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza to upomnę się o ten wymaz.
          Lepiej chyba to zrobic i miec spokój. A dziewczyny, czy miałyście juz robione
          badania HBS (żółtaczka)?? Ja miałam robione na poczatku ciąży i tak się
          zastanawiam czy teraz trzeba je powtórzyć czy wystarczy to pierwsze badanie.
          Położna mówiła że każda mama musi miec zrobione to badanie, aby potem po
          urodzeniu mogła od razu karmić Dzieciaczka? Czy powinnam to badanie powtórzyć??

          Dolotka-oj, Ty to masz nieciekawie z tym snem...... Ale przynajmnie wszystkie
          programy telewizyjne sobie obejrzysz-hehehe wink)

          Anulaf-ja miałam taki okres jakiś miesiąc temu, ze siara strasznie mi wyciekała
          po nocach. Teraz juz się to skończyło....

          Mycha40-ja mam całe mnóstwo tych ciążowych gazetek i czytam na okrągło. Jakby
          mało było mi tych kupowanych to kuzynka sprezentowała mi całe mnóstwo tych
          gazetek, zbieranych chyba przez 5 lat. No i mam co czytać...wink)

          Kończymy pisanie, bo zaraz goscie mają do nas zawitać wink no i nie wypada tak
          przy komputerze siedzieć. Jeszcze się odezwiemy.
          Papatki. Asia i Oleńka wink)
          • ramota Nowa lista.......;-) 25.07.04, 15:05

            JUŻ ROZDWOJONE:

            1. iwonaf77
            chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
            waga-3600,
            wzrost-55

            2. stynka2
            dzewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50
            waga-3300,
            wzrost-56

            3. ???



            OCZEKUJĄCE:


            1.izabelam78
            termin-sam początek sierpnia(?? )
            dziewczynka-Zuzanna

            2. Mycha
            termin-01.08
            dziewczynka-Milenka

            3. dori761
            termin-02.08
            chłopczyk

            4. ayam24
            termin-03.08
            Łódź

            5. oliwia244
            termin-04.08
            dziewczynka-Martyna
            Warszawa

            6. agula.75
            termin-04.08
            dziewczynka-Juleczka
            Jabłonno k/ Warszawy

            7. larvva
            termin-04.08

            8. smedron
            termin-05.08

            9. borunia2
            termin-05.08
            dziewczynka
            Kraków

            10. kasiulek 74
            termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
            Lublin

            11. karolineg
            termin-08.08
            chłopczyk

            12.hejka28
            termin-08.08
            dziewczynka

            13. dzunia
            termin-08-09.08
            dziewczynka

            14. gosia_13
            termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
            Jabłonno k/ Warszawy

            15. emi73
            termin-09.08
            chłopczyk

            16. inez21
            termin-09.08
            chłopczyk-Mateuszek

            17.Asikx
            termin-09.08
            dziewczynka-Ola
            Warszawa

            18.aleksandral
            termin-09.08
            chłopczyk-Filip

            19. agrzys
            termin-10.08
            Wrocław

            20. marteczka271
            termin-10.08
            chłopczyk-Igor lub Oskar
            Radom

            21. embarazada
            termin-11.08
            Wrocław

            22. izac6
            termin-12.08
            dziewczynka
            Kraków

            23. kattika
            termin-12.08

            24.ha_nka
            termin-14.08
            dziewczynka-Zuzia
            Opole

            25. anulaf
            termin-14.08
            chłopczyk
            Warszawa

            26. marie7
            termin-14.08
            dziewczynka

            27. dobra26
            termin-15.08
            chłopczyk-Iwo
            Kraków

            28.gioja
            termin-15.08
            dziewczynka-Kasia

            29.aniutek75
            termin-15.08
            chłopczyk

            30. monis78
            termin-16.08

            31. antola
            termin-16.08
            dziewczynka-Antosia
            Poznań

            32. miriam_30
            termin-17.08
            chłopczyk

            33. ginaaaa
            termin-18.08
            chłopczyk-Oliwier

            34. ryza_malpa1
            termin-18.08
            dziewczynka

            35. iwszonek
            termin-18.08
            chłopczyk

            36. bewka7
            termin-18.08

            37. agathea
            termin-20.08
            dziewczynka-Alicja

            38. fifii
            termin-20.08
            dziewczynka-Matylda

            39.melka12
            termin-20.08
            chłopczyk
            Warszawa

            40. izek8
            termin-20.08
            dziewczynka-Oleńka

            41.milenamilena
            termin - 20.08
            chłopczyk – Antoś

            42.waniliowa5
            termin-20.08
            chłopczyk-Mikołaj
            Bydgoszcz

            43. ramota
            termin-24.08
            dziewczynka-Oleńka
            Opole

            44. asialub1
            termin-24.08

            45. dolotka
            termin-24.08
            dziewczynka
            Kłodzko

            46. galeonia
            termin-25.08
            chłopczyk

            47. k_ulka
            termin-25.08

            48. madzik46
            termin-25.08

            49. kameoo
            termin-25.08
            dziewczynka-Maja

            50.koloris5
            termin-25.08
            dziewczynka

            51. gina12
            termin-26.08
            chłopczyk
            Szczecin

            52. miniaxv
            termin-26.08
            dziewczynka-Emilka
            Poznań

            53. mija4
            termin-26.08
            dziewczynka-Maja

            54.marzena.rus71
            termin-26.08
            Koszalin

            55.yen74
            termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
            dziewczynka

            56. bellafe
            termin-28.08
            chłopczyk-Krzyś

            57.juropka
            termin-28.08
            dziewczynka-Pola
            Łódź

            58. mag74
            termin-28.08
            dziewczynka

            59. mama_wiktora
            termin-28.08
            dziewczynka

            60. dagmar22
            termin-29.08
            chłopczyk-Jasiek

            No to mamy już dwóch Maluszków urodzonych 22 lipca wink))
            Ciekawe kiedy pojawią się następni? No i która z nas będzie trzecia na
            liscie.....?????
            • miniaxv Re: Gratulacje!!!! 25.07.04, 16:05
              Stynka2, serdeczne gratulacje dla całej rodzinki z okazji narodzin córeczki i
              siostrzyczki!!! Żeby się zdrowo i bezproblemowo chowałasmile Cieszymy się razem z
              Tobą. Ucałuj Maleńką w główkę od ecioci Moniki&Emilki!!! Zazdroszczę, że jesteś
              już posmile))
    • edta1 ruchy ale jakie? 25.07.04, 16:08
      moja mała jest ostatnio bardzo pobudzona nie wiem czy nie powinnam zgłosić się z tym do lekarza, czy to normalne przy końcówce. Czasem tak szarpie, że aż mnie trochę boli, poradźcie coś czy wasze też się tak kręcą i szarpią, czy nie. No,a ostatnio mój mąż przeczytał, że jak ruchy dziecka są zbyt nerwowe to należy zgłosić się z tym do lekarza, no i nie wiem co mam robić.
      Pozdrawiam, gratulacje dla Stynki.
      Ja mam termin na 5 sierpień.
      Ed i wiercipięta
      • miniaxv Re: ruchy ale jakie? 25.07.04, 16:25
        dolotka - to pędź do tego szpitala, jak się upenisz, że wszystko jest w
        porządku, to bedziesz spokojniejsza. Widzę, że też masz wyższą tą pierwszą
        wartość ciśnienia. Boję się, że lekarz skieruje mnie orzez to na cesarkę, bo
        już coś bąkał. A czy u Ciebie mówił coś na ten temat? A puls też rzadko spada
        mi poniżej 100. Jak wrócisz, to koniecznie napisz co Z Wami i czy Maleńtswo
        zdrowe!!! Trzymamy kciuki, żeby wszystko było w porządkusmile))

        Edta1 - ja mam termin dopiero na końcówkę sierpnia, więc trochę trudniej mi
        porównywać, a poza tym nie chciałabym zaszkodzić doradzając źle. Moja Mała
        rusza się na tym etapie bardzo gwałtownie i często się szarpie, ma takie nagłe
        zrywy - kiedy wykonuje bardzo gwałtowne ruchy, często coś wypina, a potem
        chowa. Mam mały brzuch i myślę, że nie ma po prostu miejsca. A te nerwowe ruchy
        dziecka to chyba chodzi bardziej o takie silne drgawki, bo wtedy dziecko może
        być niedotlenione np. z powodu obwinięcia pępowiną. Mnie też bolą ruchy mojej
        córeczki,a po takiej dłuższej akcji to pobolewają mnie mięśnie, a skóra na
        brzuchu jest aż czerwona. Myślę, że nic złego się nie dzieje, ale jakbyś miała
        bardzo się denerwowac to zadzwoń do lekarza albo pojedź do szpitala!
        Powodzenia! Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: Argumenty za rozłożeniem łóżeczko!!! 25.07.04, 16:36
          Kochana Ramotko, o to parę tych, których użyłam i poskutkowały:
          - łóżeczko musi się wywietrzyć (ok. 2 tyg. - no trochę przesadzonesmile), bo
          opary lakieru moga być niebezpieczne dla Oleńki
          - nowe meble pachą charakterystycznie świeżością, a ten zapach drażni często
          dorosłych, więc takie maleństwa tym bardziej
          - może się okazać, że przy składaniu łóżeczka zabraknie części (np. śrubki),
          więc trzeba być przygotowanym na dokupienie jej albo nawet wymianę jakiejś
          niepasującej części albo nawet całego łóżeczka w ramach gawarancji, a to trochę
          portwa i Oleńka zostanie bez łóżeczka
          - musisz przymierzyć, czy zakupione prześcieradełka pasują, bo mogło Ci się coś
          pomylić z rozmiarami ( w ciąży ma prawo) smile
          - koleżanki już mają rozłożone łóżeczka wink))
          - jak się nie zgodzi to będzie Ci bardzo przykro i może nawet się popłaczeszsad

          Należy przypomnieć, że poród może Cię zaskoczyć!!! A wtedy łóżeczko nie
          przejdzie obowiązkowego wietrzenia! No ale jak chce, żeby jego dziecko
          nawdychało się świństw to prosze bardzo!!! Ja dałam radę mojego niemęża
          przekonać, wierzę też w Ciebie!!! Całuski dla Ciebie i Oleńki! Może ktoś
          dorzuci jakiś argument?
          • asikx Re: Argumenty za rozłożeniem łóżeczko!!! 25.07.04, 17:41
            Ja dorzucę:

            - bo tak!!!

            hehehehe....

            - bo ciężarnej sie nie odmawia...
            - bo mu myszy coś tam zjedzą...
            a tak serio - to miniaxv podała znakomite - powinny podziałać.

            Pozdrawiam,
            Aśka (i sierpniowa Ola)
            • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 25.07.04, 18:14
              Dolotka - mam nadzieję, że wszystko w porządku i wypuszczą Cię jeszcze ze
              szpitala. Czekamy na wiadomości, może to był tylko trening macicy.

              Mi to się już tak znudzilo to siedzenie w domu i czekanie i leżenie, że
              zaczynam mieć już ochotę na JUŻ. Do tej pory odsuwałam tę myśl dość daleko, ale
              myślę, ze to specjalnie tak jest z cążą: na koniec musi się tak nadojeść swoimi
              niedogodnościami, żebyśmy chciały iść rodzić - mimo bólu i strachów.
              Torbę więc juz spakowałam, i liczę dni do poniedziałku (8 ich jest, dużo).
              Wtedy dowiem się czy już czy jeszcze parę dni czekam. Bo o mojej wyliczonej
              dacie (14.08) w ogole nie myślę, maluszek od zawsze był starszy o 10 dni.

              A swoją drogą: macie rękawiczki dla dzidziusiów? Bo tych paznokietków na
              początku nie da się obciąć, a nieskoordynowane ruchy powodują takie sznyty na
              twarzy, że żal patrzeć. Polecam nabycie (często są w szpitalnych kioskach).

              Na razie. Piszcie dużo, ja Więzień Domowy wszystko czytam z zapałem.
            • anulaf Re: do Stynki 25.07.04, 18:18
              GRATULACJE!!No to zaczął się nowy etap w życiu, dwoje dzieci to już niezły
              napęd. Ale wiesz - będzie na pewno wesoło i niepusto w domu. Już zawsze.
              Trzymajcie się.
              • agrzys Re: do Stynki 25.07.04, 18:35
                Wielkie Gratulacje dla kolejnego Maluszka!!!

                Radość. Duma. Ciekawość.
                Spełnienie.Wyzwanie. Miłość.
                Czułość. Fascynacja. Siła.
                Oczekiwanie. Doznanie przyszłej matki.
                Macierzyństwo.
                Czy jest cos piekniejszego?

                Jeszcze raz pozdrowienia dla Stynki smile

                Dzieki także za słowa otuchy, męza juz nie ma w domu, zaczęło sie picie nospy,
                na wszelki wypadek. Znajomi niedługo wracają, wiec nie bede skazana na
                samotnosc w cierpieniu ewentualnego porodu... wolałabym męza...
                Łóżeczko juz dawno stoi i czeka na swojego "właściciela" smile Może zalezy od
                łóżeczka, nasz miał zapach lakieru conajmniej ze 2 tygodnie.
                Codziennie staram się chociaż cos wyprac i poprasować, ten tydzień nie
                zapowiada sie być ciepłym,więc chyba wykorzystałam swoja szanse na szybkie
                wyschniecie.
                Nie wiem jak ja przeleże te 4-5 dni,ale postanowiłam wpaść w letni sen na te
                dni,może sie uda?
                Pozdrawiam, Angela smile

    • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 19:30
      Hejka Sierpniówki, te 2 w 1 jak i te juz 2 w 2smile
      Ale stałyście się wszystkie bardzo aktuwne, ups prawiie nie nadążam czytać.
      Dziś w Krakowie wreszcie znośna pogoda u mnie na 4 piętrze jakieś 22 stopnie.
      Jak dla mnie to mogłoby być tak aż do porodu.
      Ja urodziłam sie 4.08.1976 za kilka dni "stuknie mi" 28 lat. Może iwo zrobi mi
      niespodziankę na urodziny, zobaczymy. Skończyłam Zarządzanie i Marketing na
      Polotechnice, natomiast pracuję jako kierownik biura w Agencji Reklamowej.
      Chyba mieszczę się w średniej co do wieku i wykształcenia dzisiejszych mamsmile

      Ramota - wzięłam się w sobie i zaczęłam prasować ciuszki(dzięki pogodzie) W
      ostatnim tygodniu lekarz mi kazał zrobić ponownie badania na OWA i HBS ( są
      ważne 6 tyg.) by można było karmić. Acha i mój kochany gin zapomniał mi dać
      skierownie na grupę krwii tak więc dopiero teraz muszę to zrobić w poniedziałek.
      mam nadzieje że Iwo poczeka na wyniki, zanim Go powitamy na tym świecie.

      Dolotka ubawiłaś mnie tymi swoimi snami, mi się śniło jedynie że urodziłam w
      kuchni, w domu, bez bólu i w dodatku dziewczynkę. Proroctwo to nie jest bo i
      tak będzie chłopak, a co do reszty, lepiej nie myśleć.

      Mycha40 - ja ostatnio pokupowałam zaległe numery (od stycznia)
      miesięczników "Rodzice" oraz "Dziecko" i tez pochłaniam je namiętnie. Nie moge
      sie opanować, bo i tak mi się wydaje że nic nie wiem.

      Edta1 - Mój Synek też non stop się przeciąga i domaga klepania lub głaskania po
      pupci (na ostatnim USG wyszło że to co się wypina pod prawym żebrem to pupka),
      rosnie mały pieszczoch.

      Anulaf - nie posiadam nistety rękawiczek dla niemowlaczkac - gdzie można takie
      kupić?? Ja stwierdziłam, że ewentualnie będę mu zakładać skarpeteczki na ręce.

      Wiecie co dziewczyny, ja ostatnio jestem strasznie monotematyczna. Myśle tylko
      o dziecku i o porodzi i nic więcej mnie nie interesuje. Chyba muszę byc
      denerwująca dla otoczenia. A poza tym zjadłam dziś bardzo duże frytki i lody, w
      końcu za kilka tygoni to będą pokarmy zakazane dla nas, a szkoda, bo bardzo je
      lubie...
      Pozdrawiam Was wszystkie
      Dobra i 38 tyg. Synuś
      Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 20:38
        Heja Kangurki i Te Rozkangurzone!!!

        Ja te badania (m.in. - żóltaczka) robiłam już parę tygodni temu, bo jestem
        zagrożona przedwczesnym porodem, ale nie wiedziałam, że one są ważne tylko 6
        tygodnie? Jak dotrwam do terminu to moje badanka się przeterminują, a ginek nie
        kazał już żadnych robić. Dziwnesurprised ! Co tojest badanie OWA? Nie miałam takowego?

        Anulaf - ja mam takie specjalne rękawiczki dla niemowlaków, takie maluteńkie
        bez żadnych paluszków, kupiłam je w sklepie z artykułami dziecięcymi. Nayzwał
        się "łapki" i leżały koło skarpetek. Podobno
        trzeba je zabrać do szpitala. Ale z pewnością można je zastąpić skarpetkami!

        Dobra26 - ja jestem monotematyczna już od bardzo dawna! Nic tylko ciąża i
        poród, i tak na zmianę!!! A moi znajomi mają z pewnością dosyć, choć moja
        najbliższa przyjaciółka ma roczną córeczkę, więc wykazuje bardzo duże
        zrozumienie dla mnie i mojego zapatrzenia we własną pochwęsmile Chwała jej za
        to!!! Mnie zajmuje obecnie najbardziej wyszukiwanie oznak zbliżającego się
        porodu: czop, sączące się wody czy opadnięcie brzucha - ale na razie wielkie
        ZERO!!!

        Pozdrawiamy Monika&Emilka
        • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 21:13
          Miniaxv - badanie OWA to na obecnośc przeciwciał przeciwko kile. Robi sie je
          podobno 2 razy - na samym początku i na końcu ciąży. A takie rękawiczki to
          chyba sobie jutro sprawię jak pojdę do sklepu z art. dziecięcymi. Tylko czy
          nasz sierpniowe maluszki nie "ugotują się" w takowych rękawiczkach??
          Powiem Ci że mam to samo co Ty. Za każdym razem jak się znajdę w ubikacji ( a
          dzieje sieto ostanio przynajmniej 2 razy na godzine) wypatruje czopa
          lubodejscia wod i oznak porodu - dopadla mnie jakas schiza wziązana z tym.
          Czy tez tak macie? Boje sie tego porodu jak diabli, ale coz przeciez nie mam
          innego wyjscia.
          pozdrawiam
          Dobra i 38 tyg. Synuś
          Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
          preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
          • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 21:51
            Witamy ponownie!!!
            Edta1-pozwól ze dopiszę Cię na Naszą listę wink)
            Co do tych ruchów, to nie mam pojęcie. Moja Oleńka też czasami tak się szarpie
            i szaleje aby zaraz się uspokoić!

            Dolotka-czekamy na Ciebie.... Co tam u Was??

            Miniaxv-dzięki za argumenty wink Poskutkowały-hehehe, łóżeczko stoi już gotowe i
            czeka na właścicielkę wink)) Faktycznie ten lakier jednak śmierdzi i musi
            porządnie wywietrzeć!

            Anulaf-tylko 8 dni??? ale Ci dobrze wink)
            Ja dostałam takie rękawiczki dla Oleńki i leżą sobie w szafce, mam nadzieję, ze
            się przydadzą, bo nie wiem jak będe te malutkie paznokietki obcinała wink

            Dobra26-fajnie gdyby Synuś chciał zrobić Ci prezent urodzinowy! Ja nie robiłam
            tych badań OWA.....hmmm..muszę zapytac lekarza.
            Oj, ja też wypatruję jakichkolwiek oznak porodu. Wiem, ze to byłoby jeszcze
            wcześnie jak dla nas, ale tak już mam. No i czy ja wiem-jeszcze sie nie boję,
            chyba nie do końca zdaję sobie sprawę z tego że to już tuż tuż....
            Chyba zacznę panikować jak juz poród się zacznie-heheh. A Wy jak macie?
            Idziemy się kąpać. Pozdrowionka. Asia i Oleńka smile)


            JUŻ ROZDWOJONE:

            1. iwonaf77
            chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20
            waga-3600,
            wzrost-55

            2. stynka2
            dzewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50
            waga-3300,
            wzrost-56

            3. ???



            OCZEKUJĄCE:


            1.izabelam78
            termin-sam początek sierpnia(?? )
            dziewczynka-Zuzanna

            2. Mycha
            termin-01.08
            dziewczynka-Milenka

            3. dori761
            termin-02.08
            chłopczyk

            4. ayam24
            termin-03.08
            Łódź

            5. oliwia244
            termin-04.08
            dziewczynka-Martyna
            Warszawa

            6. agula.75
            termin-04.08
            dziewczynka-Juleczka
            Jabłonno k/ Warszawy

            7. larvva
            termin-04.08

            8. smedron
            termin-05.08

            9. borunia2
            termin-05.08
            dziewczynka
            Kraków

            10. kasiulek 74
            termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
            Lublin

            11. edta1
            termin-05.08
            dziewczynka

            12. karolineg
            termin-08.08
            chłopczyk

            13.hejka28
            termin-08.08
            dziewczynka

            14. dzunia
            termin-08-09.08
            dziewczynka

            15. gosia_13
            termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
            Jabłonno k/ Warszawy

            16. emi73
            termin-09.08
            chłopczyk

            17. inez21
            termin-09.08
            chłopczyk-Mateuszek

            18.Asikx
            termin-09.08
            dziewczynka-Ola
            Warszawa

            19.aleksandral
            termin-09.08
            chłopczyk-Filip

            20. agrzys
            termin-10.08
            Wrocław

            21. marteczka271
            termin-10.08
            chłopczyk-Igor lub Oskar
            Radom

            22. embarazada
            termin-11.08
            Wrocław

            23. izac6
            termin-12.08
            dziewczynka
            Kraków

            24. kattika
            termin-12.08

            25.ha_nka
            termin-14.08
            dziewczynka-Zuzia
            Opole

            26. anulaf
            termin-14.08
            chłopczyk
            Warszawa

            27. marie7
            termin-14.08
            dziewczynka

            28. dobra26
            termin-15.08
            chłopczyk-Iwo
            Kraków

            29.gioja
            termin-15.08
            dziewczynka-Kasia

            30.aniutek75
            termin-15.08
            chłopczyk

            31. monis78
            termin-16.08

            32. antola
            termin-16.08
            dziewczynka-Antosia
            Poznań

            33. miriam_30
            termin-17.08
            chłopczyk

            34. ginaaaa
            termin-18.08
            chłopczyk-Oliwier

            35. ryza_malpa1
            termin-18.08
            dziewczynka

            36. iwszonek
            termin-18.08
            chłopczyk

            37. bewka7
            termin-18.08

            38. agathea
            termin-20.08
            dziewczynka-Alicja

            39. fifii
            termin-20.08
            dziewczynka-Matylda

            40.melka12
            termin-20.08
            chłopczyk
            Warszawa

            41. izek8
            termin-20.08
            dziewczynka-Oleńka

            42.milenamilena
            termin - 20.08
            chłopczyk – Antoś

            43.waniliowa5
            termin-20.08
            chłopczyk-Mikołaj
            Bydgoszcz

            44. ramota
            termin-24.08
            dziewczynka-Oleńka
            Opole

            45. asialub1
            termin-24.08

            46. dolotka
            termin-24.08
            dziewczynka
            Kłodzko

            47. galeonia
            termin-25.08
            chłopczyk

            48. k_ulka
            termin-25.08

            49. madzik46
            termin-25.08

            50. kameoo
            termin-25.08
            dziewczynka-Maja

            51.koloris5
            termin-25.08
            dziewczynka

            52. gina12
            termin-26.08
            chłopczyk
            Szczecin

            53. miniaxv
            termin-26.08
            dziewczynka-Emilka
            Poznań

            54. mija4
            termin-26.08
            dziewczynka-Maja

            55.marzena.rus71
            termin-26.08
            Koszalin

            56.yen74
            termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
            dziewczynka

            57. bellafe
            termin-28.08
            chłopczyk-Krzyś

            58.juropka
            termin-28.08
            dziewczynka-Pola
            Łódź

            59. mag74
            termin-28.08
            dziewczynka

            60. mama_wiktora
            termin-28.08
            dziewczynka

            61. dagmar22
            termin-29.08
            chłopczyk-Jasiek
            • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:15
              Witam smile
              Z tym chodzeniem do ubikacji to faktycznie jest ze dopatrujemy sie tego co
              chcialybyśmy zobaczyć smile no i dopaczylam sie dzisiaj pasemek śluzu
              podbarwionych odrobinkę. Torba odrazu spakowana i przepakowana i czeka i tak
              moze czekać jeszcze 2 tyg sad a ja bym chciala już. Badania HBS i OWA mam juz
              zrobione i wszystko dopięte na ostatni guzik tylko trzeba jeszcze dziecko
              urodzić. W szpitalu w ktorym ja chce rodzić HBS jest ważny 6 miesięcy dlatego
              jestem zdziwiona tymi 6 tyg.

              Stynka gratulacje strasznie zazdroszcze ci ze juz masz to wszystko za sobą.

              A co do ruchów to mnie też sie dziwne rzeczy w brzuchu dzieją. Czasami szarpie
              mocniej czasami mniej a jak nie szarpie to wystają takie malutki pietki po
              jednej stronie, a czasami jest tak że tylko mnie laskocze jak na początku. W
              kazdym razie odkad brzuch sie opuścil to ruchliwosć mojej malutkiej zmalała.
              Teraz daje znać o sobie najczęściej wieczorkiem dopiero.

              Dobra 26 czy kupowałaś sobie może te wkladki wielorazowe i jeśli tak to gdzie,
              bo ja pytałam w paru sklepach ale albo nie mieli, albo nawet nie wiedzą o co
              chodzi smile

              Pozdrawiam Anka Szymon 3,5 i Natalia 38,6 tyg
              Pozdrawiam wszystkie mamay.
            • juropka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:40
              Cześć dziewczynki!
              Na początek wielkie uściski i gratulacje dla Stynki!!!!! Fajnie, że już po smile))
              Poza tym ten weekend był dla nas fatalny, oczywiście pojechałam do pracy aby
              pomóc mojemu niemężowi i troszke mi to dało popalić, poza tym dzisiejsza noc
              była fatalna z dwóch powodów: pierwszy to mała tak bardzo się wierciła, cały
              czas miała czkawkę i twardniał mi brzuch, że sama nie mogłam nam miejsca
              znaleźć w łóżku, po drugi obok była impreza do 8 rano, co dalej nie wiem bo
              wyszliśmy do pracy, interwencja policji nic nie dała, krzyki i skakanie do
              samego rana, ludzie ok 30, poprostu nie spałam całą noc sad((
              Co do siary to sączy się u mnie od kilku miesięcy, ale delikatnie, więc nie
              przeszkadza mi to, jak na razie. Zakupiłam te wkładki wielokrotnego użytku i
              uważam, że będą super, miękkie i ładnie się profilują.
              Jeżeli chodzi o autoprezentację,to urodziłam się 15.11.1977, ukończyłam
              polonistykę na UŁ, teraz mamy swój mały biznesik kosmetyczny i tak się jakoś
              kręci.
              Pozdrawiam Was serdecznie i nie mogę się już jutra doczekać idę na usg, już
              ostatnie chyba i jestem bardzo ciekawa co tam u małej słychać. Dobrej nocy
              życzę, już mała znowu ma czkawkę, nie wiem czy to dobrze, ma ją tak często, że
              ciężko zliczyć? Oj i brzucho znowu twardy, mam nadzieję, że dziś chociaż
              troszke pośpię, a może to już trening przed tym co mnie czeka. Buziaki Aga i 36
              tyg Pola
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:05
            Dobra26 - nie zorientowałam się po skrócie, miałam to badanie 2 razy, właśnie
            na początku ciąży i teraz (tylko oznaczone było chyba VDRL - ale mogę się
            mylić). Ja do majtek też zaglądam przy kaŻdej wizycie w toalecie, nawet używam
            specjalnie białego papieru bez wzorków, bo "widoczność" lepszasmile No właśnie,
            czy Wy też tak świrujecie? A może już Wam się coś opuściło albo wyciekło?

            Jak czytam Wasze ostatnie posty, to dochodze do wniosku, że za mało
            profesjonalnie się przedstawiłam: tak jak pisałam urodziłam się 03.02.1975 w
            Poznaniu i tu mieszkam. Ukończyłam filologię szwedzką na Uniwersytecie im.
            Adama Mickiewicza w Poznaniu. W toku studiów uczyłam się dwóch języków na
            równorzędnym poziomie: niemieckiego i szwedzkiego. Niestety nie udało mi się
            zdobyć pracy z językiem szwedzkim (szanse były równe 0) i od 5 roku studiów
            uczę niemieckiego w jednym z liceów w Poznaniu. Dużo piszę o niemężu, więc
            trochę o nim: jest ode mnie młodszy o 3 latasurprised i jest z wykształcenia geodetą,
            a pracuje w austriackiej firmie przy budowie autostrady A2 - stąd częsta zmiana
            miejsca pracy. Emilka jest naszym pierwszym, planowanym i bardzo wyczekiwanym
            dzieckiemsmile No i wszyscy bardzo się KOCHAMY!!!

            Pozdrawiam Drogie Brzuchatki i Te Rozbrzuchacone! - Monika&Emilka

            P.S. Ciekawe, ile będziemy miały jeszcze lipcówekwink
    • dagmar22 Witam ponownie! 25.07.04, 22:04
      • miniaxv Re: Witaj Dagmar22!!! 25.07.04, 22:10
        No hej Dagmar22, cieszę się, że wróciłaś, brakowało nam Ciebie! Dzisiaj dam Ci
        odpocząć, ale jutro oczekuję szczegółowej relacji z Twojego pobytu w Poznaniu i
        opisu wizyty u lekarza! Jak tam aplikacja niemęża? Jak czuje się Jasiek? Mam
        nadzieję, że wróciłaś jeszcze 2w1! No i weź się za czytanie zaległych postów,
        bo jesteśmy ostatnio bardzo twórcze!!! Całuskismile))
        • ramota Re: Witaj Dagmar22!!! 25.07.04, 22:12
          No czekamy na Ciebie, czekamy???
          Pochwal się czy Maluszek jeszcze w brzuszku czy już w Twoich ramionach.......
    • dagmar22 Witam ponownie! 25.07.04, 22:19
      Witam!!!!!
      I zaczynam od gratulacji!!! Kochane Mamusie, wielka praca została wykonana!!!
      Mam nadzieję,że dobrze się czujecie, doszłyście do siebie po tym ogromnym
      wysiłku!!! Przed Wami dni z Największymi Darami i bardzo Wam tego zazdroszczę.
      Niechaj Wasze Niunie rosną zdrowo i dostarczają Wam dużo, dużo szczęścia i
      radości!!!!!


      A ja wczoraj w nocy wróciłam z Poznania, gdzie spędziłam ostatni tydzień.
      Wyjazd się opłacił, ginka powiedziała, że wszystko dobrze. Mam 0,5 cm rozwarcia
      i skróconą szyjkę macicy, ale od ostatniej wizyty nic się nie pogorszyło, więc
      jest pozytywnie.
      Wyprałam wszystkie ciuszki i pieluchy, poprasowałam i poukładałam w komodzie.
      Kupiliśmy też łóżeczko i materacyk piankowo-kokosowy. Fakt faktem niemąż
      jeszcze go nie złożył, ale najważniejsze, że jest już w domu, a nie w sklepie.
      Pogoda dawała mi do wiwatu, dzień w dzień chodziłam z ciśnieniem 90/40, więc
      praktycznie spałam na stojąco. Nogi też puchły, ale do tego już się
      przyzwyczaiłam.
      Mały ma codziennie czkawkę, nawet zdarza mu się to dwa razy na dobę, więc mój
      brzuch jest w ciągłym ruchu.

      Byłam na spotkaniu z położną w szpitalu, obejrzałam porodówkę na Polnej. Pełen
      wypas- całkiem miłe miejsce (...). Pani pokazała nam nawet dzidziusia, który
      urodził się niedługo przed naszym przyjściem.

      Poza tym muszę pochwalić się niemężem - dostał się na tę aplikację!!!!


      Buziaki!!!
      • anulaf Re:SIERPNIOWE MAMUSIE 25.07.04, 22:30
        Hej, Dolotka, co z Toba? Chyba Cię jednak zaaresztowali, co? Może to i dobrze,
        zawsze to wśród specjalistów. Odezwij się, jak będziesz już w stanie. Kto wie,
        może Ty tam właśnie rodzisz... A nam tu życie płynie jakby nigdy nic.

        Bobranoc wszystkim.
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 00:32
      Witajcie Mamusie !!
      Zaledwie dwa dni do was nie zaglądałam, a czytałam prawie godzinę. Ale to
      bardzo miły relax po całym dniu.
      Widzę, że powoli będziemy się przenosić na "niemowlęta" smile

      A my wczoraj rodzinnie byliśmy na zlocie "wojsk napoleońskich" - to głównie
      sprawka mojego męża-on taki hobbysta-rycerz i wszelkie takie imprezy w dalszej
      czy bliższej odległości musi "zaliczyć".

      A ja mam 111 cm w pasie i na +11 kg. Apetyt mam ogromny, chociaż ostatnio z
      ulgą stwierdzam, że jakoś mi odpuszcza.

      A teraz się zaprezentuję, bo widzę takie ładne autoprezentacje smile
      Ur. 01-04-74, a mąż starszy ode mnie o 3 lata. Jestem z wykształcenia pedagog.
      Od urodzenia mieszkam nad morzem. O córce juz wiecie, posiadam jeszcze w
      inwentarzu domowym psa - owczarka niemieckiego lat 7.

      O piersiach - u mnie sprawdził się wariant "rośnięcia". I co gorsza zostało mi
      tak po pierwszym porodzie. Za to teraz mi nie urosły smile Rozmiar z miski B
      zmieniłam na C.

      Wy jesteście w komfortowej sytuacji, bo znacie płeć, a ja jakoś nie. Czy
      miałyście przedtem jakieś przeczucia co do płci? Bo moja babska intuicja nie
      chce gadać. Wiedziałam za to od razu, że jestem w ciąży i teraz i przedtem. Jak
      to było u was z tą intuicją?

      Pozdrawiam serdecznie
      • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......- Do Stynki 26.07.04, 01:10
        Stynko,
        Seredeczne Gratulacje. Dużo zdrówka dla całej rodzinki, a szcególnie Ciebie i
        Joasi. Miałaś dobre przeczucie,ze urodzisz troszkę wczesniej. 22 lipca to super
        data- ostatni dzień raka . Podobno znaki z przełomu są najlepsze.
        Czekam z niecierplowością jak coświęcej opowiesz o porodzie i jak teraz Wam się
        wiedzie.
        Na jaką położną trafiłaś ? Ja jestem umówiona z Agnieszką Chryciuk- może to ona?
        Czy przy samym finale rzeczywiście nie było lekarza gin i pediatry tylko
        położna?

        Serdecznie Pozdrawiam!!!!
        Mycha
      • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 01:25
        Cześć Dziewczyny,

        Ucieszyłam się,że nie tylko ja mam "hopla" na punkcie sprawdzania oznak porodu.
        Tak jak Ramota uzywam białego papeiru toalet. I z sukcesem, ponieważ wczoraj
        zauwazyłam chyba część czopa- sporo wydzieliny zabarwionej trosz krwią. Ale
        nie panikuję i cierpliwe czekam.

        Ostatnio trochę się martwię zawrotami głowy. Czy Wam w ciąży kiedykowliek się
        to zdarzyło? Mi raz tak pożądnie kilka dni temu i od tego momentu nie wiem czy
        jestem przewrazliwiona na tym punkcie, ale wydaje mi się, że czasami czujętakie
        małe świrki w głowie.

        Dobra26- Wcale sięnie dziwię, że myślisz głównie o swojej dzidzi i o porodzie.
        Ja mam podobnie, chociaż to już trzecie dziecko. Staram się tylko na tym nie
        koncentrować, ale to trudne.
        A propos lodów w czasie karmienie- myślę, że one nie szkodzą dzidzi. Chyba,że
        ma skazę białkową. Wtedy to w ogóle jest szlaban na większość pokarmów.

        Dagmar 22- Gratulacje dla niemęża z okazjii aplikacjii!

        Trzymajcie się ciepło!
        Mycha +Michaś 6l + Julek 4l+ Milenka lub Julka 39 tyd.
    • dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 01:17
      Cześć Dziewuchy! TO BYŁA TYLKO LEKKA PANICZKA! Dzidzia miała puls 170 (chyba
      wdała się w Mamę) - położna trochę na mnie nakrzyczała, że swoim lękiem
      doprowadziłam do takiego pulsu u mojej Córeczki. Kazała mi pic meliskę i
      położyć sie pod drzewkiem i relaksować.
      Relaksowałam sie na działce...dlatego nie pisałam...
      Ale ze względu na moje nadciśnienie i kłopoty z łożyskiem już 10 sierpnia idę
      do szpitala i bede tam siedzieć aż do WIELKIEGO BUM!

      miniaxv - mi lekarka powiedziała, ze wszystko zależy od tego jakie bedę miała
      ciśnienie i jak długo wytrzyma te nasze biedne łożysko...czyli decyzja w jaki
      sposób moja Córcia przyjdzie na świat zostanie podjęta po 10.08. Ginka mówi, że
      najprawdopodobniej nastąpi to przed terminem, bo grube łożysko itd...

      A odnośnie moich snów to wywnętrzenie się wam na forum podziałało na mnie
      terapeutycznie, bo w nocy przyśniło mi się jedynie, że wyłysiałam od połowy
      głowy...a to w porównaniu do stygmatów to mały pikuś!

      Najgorsze, ze ja w ogóle nie miałam badań na żółtaczkę...

      Mój konkubinek już spi...ja czuję, że znowu nie zasnę, więc opowiem wam swoją
      historię. Otóż...działo sie to dzień przed studniówką. Dostałam od Cioci z
      ameryki sukienkę w stylu greorgiańskim (Boże jaka ona była wstrętna - niestety
      nic innego nie miałam). Pasek do niej był ze skaju i na środku miał kwiatki;
      pasek zamieniłam na tasiemkę i chciałam do niej w jakiś sposób przyczepić te
      kwiatki. Mama kazała mi je przyszyć, ale ja postanowiłam uprościć sobie sprawę
      i sięgnełam po super glu. Musze dodać, że wyszperałam go z szuflady mojego
      wujka, który używał go już jakiś czas temu...Cisnę, cisnę, a tu nic nie leci -
      wiecie -zatkał sie ten dziubek, ale ja jestem silna, wielka baba więc cisne
      dalej i wtem...szew na końcu tubki (tam gdzie jest zwinięta, nie tam gdzie
      plastikowy dziubek) odwija się i super glu wytryska prosto w...moje oko. Ja
      odruchowo zasłaniam oko otwartą dłonią (oczywiśnie juz po wytrysku) i za chwilę
      stwierdzam, że nie mogę oderwać dłoni od łuku brwiowego i powieki...Lecę do
      brata i krzyczę:"pomóż! przykleiłam sobie rękę do oka super glu", a on na
      to:"Doris, przestań pierdolić i nie rób sobie jaj..."Podchodzi do mnie i
      pociąga mnie za rękę; klej puszcza...patrzę na brata, on patrzy na
      mnie...patrzymy na moją dłoń, a na niej...przyklejone moje brwi i
      moje "piekne", długie rzęsy. WYDEPILOWAŁAM SOBIE BRWI I RZĘSY NA DZIEŃ PRZED
      STUDNIÓWKĄ! Idę do lustra: część powieki przykleiła mi się do czoła, a druga
      część skleiła sie z dolną powieką resztkami rzęs...Idę do Mamy (która własnie
      usypiała mojego najmłodszego brata w zupełnych ciemnościach) i mówię, ze
      skleiłam sobie oko super glu, a Mama na to używając słów jakich na codzień
      używam w pracy (pracuję w rzeźni) daje mi do zrozumienia, że nie bawią jej moje
      żarty...idę do ojczyma prosząc by mi jakoś pomógł (oka nie mogłam ani otworzyć
      ani zamknąć). on patrzy na mnie i ...dostaje ataku śmiechu. Po tym jak już cała
      rodzina mnie zawiodła udałam sie do łazienki; odkleiłam powiekę od czoła i
      nożyczkami od paznokci rozciełam sklejone rzęsy (a raczej ich resztki) górnej i
      dolnej powieki...uff! Na studniówce wygladałam uroczo...okolice oka spuchły jak
      bania; dostałam sztuczne rzęsy, ale bałam sie je przyklejać (awersja do klei
      była silniejsz niż potrzeba ładnego wyglądu) za to moja kochana koleżanka Gosia
      dorysowała mi brew czarną kredką...Mówię wam jak ja wyglądałam...z tą
      dorysowywaną czarną brwią na spuchniętej, czerwonej skórze...

      Teraz już wiecie dlaczego żyję w konkubinacie...po prostu panicznie boję sie
      tego co mogło by sie stać w przeddzień mojego ślubu...

      Ciągle mam jakieś takie okropne przygody...ale zostawie je sobie na kolejne
      bezsenne noce...

      Przed 10.08.(czyli przed moim pójściem do szpitala) poproszę którąś z was o
      numer komórki zebym mogła dać wam znać co tam sie ze mną dzieje...

      To narazie moje monotematyczne koleżanki...ja też w zasadzie mogę myślec tylko
      o ciązy, porodzie i połogu - już czasami sama sie tym nudzę, ale tylko to mam w
      głowie...

      Idę się położyć, bo kostki mi spuchły jak balony...
      Dobranoc...
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 08:13
        Hej Dziewczynki,
        Dolotka - jesteż dla mnie WIELKA!Polscy kabareciarze powinni się od Ciebie
        uczyć! Twoja studniówkowo-klejowa historia jest po prostu znakomita, czytając
        ją dzisiaj rano popłakałam się ze śmiechu, poźniej przeczytałam ją też
        niemężowi i on też zalał się łzami. Moje wyrazy uznania dla Twojego talentu!!!
        Z takim poczuciem humoru to Ty nawet karierę zrobisz Dziewczyno!

        No i w pełni rozumiem teraz twoją awersję do instytucji małżeństwa!!!
        Bardzo się cieszę, że Z Wami wszystko w porządku i że to była tylko lekka
        paniczka/ Dobrze, że idziesz wcześniej do szpitala, zajmą się Tobą i nie
        będziesz się denerwowała!

        Jeszcze raz dzięki za przednią rozrywkę z samego rana. Możesz tak częściej!!!


        Dagmar22 - Po pierwsze ogromne GRATULACJE dla Twojego niemęża! Okazuje się, że
        bez znajomości też można i nie taki ten nasz kraj (a szczególnie Poznań)
        straszny i skorumpowany. Tak mocno trzymałyśmy małe i duże kciuki, że musiało
        się udać! no i Jasiek dopingowałsmile)) Dobrze, że wróciłaś w całości i szyjka w
        porządku. Dobrze, że udało Ci się spotkac z położną, a Polna jest super
        wyremontoowana, więc prezentuje się podobno bardzo nowocześnie! Przynajmniej
        masz pewność, że żadna wredna położna nie będzie Cię wyzywać podczas porodusmile
        No i gratulacje z powodu tak dużego postępu w przygotowaniach wyprawki dla
        Jaśka! Moja Emilka też ma czkawki, nawet 3-4 razy dziennie, ale dla
        dzieciaczków to nic takiego, nawet im to nie przeszkadza!

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        P.S. Idziemy zjeść śniadanko i zaraz wracamy!!!
    • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 07:59
      Cześć dziewczyny!
      Widzę, że tylko ja nie mogę spaćsmile Dzisiejszy poranek zaczełam od telefonu do
      mojego lekarza, obudziłam się bo poczułam, że coś zaczyna się sączyć.Więc idę
      dzisiaj o 14 na kontrolę. Weekend też miałam mało ciekawy w większości czasu w
      szpitalu na ktg bo mały coś zrobił sobie wakacje, a po drugie w sobote odszedł
      mi czop śluzowy, także chyba u mnie co raz bliżej porodu i zaczynam odczuwać
      strach przed tym wszystkim.Kończe bo coś dzisiaj nie potrafie myśleć.Miłego
      dnia, mam nadzieje, że nie będzie tak upalnie.Trzymajcie się Wy i Wasze
      maleństwa.Pa
    • emka55 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 09:39
      No i nie wytrzymałamsmile...Podczytywałam Was już od prawie miesiąca i nawet
      nie sądziłam że mnie to aż tak wciągnie!!Odwiedzam Was kilka razy dziennie!No
      i...dziś nareszcie PRZEMÓWIŁAM hihi Mam na imię Monika i coś mi się wydaje że
      jestem tu najbardziej zaawansowana wiekowo(72r)(nic to,trochę się przy Was
      odmłdodzęwink)Mam prawie sześcioletnią córeczkę Emilkę a teraz już nie mogę się
      doczekac chwili kiedy powitamy Emki braciszka (na 95 %chłopczyk- baaaardzo
      upragniony przez tatusia i dziadków)Termin "powitania" mam na 14
      sierpnia...dopiero.I coraz bardziej niestety zaczynam być przekonana że jeszcze
      te minimum dwa tygodnie będę musiała czekać.(miałam nadzieję ,że po ostawieniu
      fenoterolu urodzę szybciej,a tymczasem moja macica jest chyba na wakacjach i
      jest w stadium pełnej relaksacjismile) Jak do tej pory moje nogi biedne muszę
      dzwigać 15 kg więcej(buntują się już bardzo)a w talii mam 107 cm.Dosyć sporo
      przybrało"mi się" zważywszy na to że mój maluszek wg usg robionego w 36
      tygodniu ważył tylko 2630.Może jeszcze się podtuczy???Narazie tyle(na początek)
      Pozdrawiam Was wszystkie i zaraz wyruszam na podboje sklepów aby dokonac zakupu
      stanika do karmienia(wygodny,niedeformujący dużego mam nadzieję
      biustu,praktyczny i sexowny W JEDNYM.Znajdę takowy?
      • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 10:30
        Witaj emka 55! Najstasza to Ty nie jesteś - ja jestem rocznik 70 (!!). Nie
        chciałam się przyznać, ale już trudno.. Zartuję, nie czuję się stara,
        przynajmniej nie na tyle, żeby się tego wstydzić. Większość z nas ma tu ok.
        trzydziestki, prawda?

        Dolotka, dobrze, że wróciłaś bezpiecznie. A już podejrzewałam, że masz TO z
        głowy.

        Dori 761 - to TY na pewno lada chwila urodzisz!!! Rety, ale się sypiecie.
        Zazdroszczę. Bo u Mychy to też coś się chyba święci. Trzymajcie się (mężów
        najlepiej), ew. to i położną można ugryżć, nie? Mój mąż, jak go kąsnęłam przy
        pierwszym porodzie, to potem podchodził do mnie z pewną obawą. I wcale mu nie
        było do śmiechu.

        A teraz powiedzcie mi, Warszawianki, czy w tym CHOLERNYM mieście króryś szpital
        zrobi bez problemów i łaski KTG w 38 tyg.? Bo na Karowe - skierowanie chcą od
        lekarza "skoro nic się nie dzieje", na Solcu - z wielkim bólem i
        ceregielami "chyba zrobią". Czy ja muszę iść do nich i nakłamać, żeby
        to "kosztowne" i "pracochłonne" badanie mi wykonali?!! Bo, owszem nic się nie
        dzieje, ale mój gin kazał robić od 38 tyg. raz na tydz., a nasz szpital jeszcze
        nieczynny. Irytujący jest ten nasz system, o wszystko trzeba się wyklócić. Pan
        dr z Solca (przez tel.) mówił, że "nie, nie robią przed terminem o ile wszystko
        ok, a ja mu na to "Wie pan, ja sobie do brzucha nie zajrzę, a to chyba nie jest
        wielki wysiłek dla państwa zrobić to badanie?" i od razu zmienił ton. "Proszę
        ew. przyjechać," itp.

        To chyba ta Warszawa taka jest, co? Na szczęście zdarzają się i fajni, normalni
        ludzie.

        Już mi trochę przeszła ta złość, resztę pewnie zaprezentuję biednemu mężowi
        jak wróci. To na razie.
        • bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 11:05
          Witajcie dziewuszki,

          Ale uśmiałam się z opowieści Dolotki-popłakałam się ze śmiechu, aż Krzyś
          zacząśł się prężyć.
          Ja też wam coś opowiem a propos brwi. Moja mama w swej młodości chciała się
          uślicznić i zrobiła sobie hennę, ale że nie wiedziała że ze skóry farba nie
          schodzi tak łatwo, więc namalowała sobie dwie grube krechy i siedziała z tym
          około godziny.(chciała się wybrać na zabawę tego wieczoru).Jak zmyła to z
          siebie to okazało się ze wygląda jak Rumburak i zaczęła ścierać farbę pumeksem-
          niestety efekt był taki, że porobiła sobie rany w miejscu brwi i na zabawę nie
          poszła a na drugi dzień w kościele miała czapkę naciągniętą na oczy.

          To ja też przedstawię się bliżej: Jestem już stara, bo urodziłam się 2 czerwca
          1973r i Krzyś będzie moim pierwszym dzieckiem. Ukończyłam geografię na UW
          (przechodząc przez UMK w Toruniu) Obecnie pracuję w firmie handlowej jako
          asystentka prezesa, ale chyba już tam nie wrócę (zbyt niska pensja, żeby mi się
          to opłacało).Mój mąż jest również 3 lata starszy ode mnie (jakaś zmowa czy co?)

          Gratuluję i zazdroszczę już rozdwojonym-życzę dużo zdrówka dla mam i maluszków.

          Pozdrawiam,
          Bella i Krzyś 36tc
      • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 10:56
        Dzień doberki w ten piękny poniedziałkowy poranek,
        Jak sie dzisiaj czujecie Ciężaróweczki? Bo ja dośc dobrze, temp. na zewnątrz w
        sam raz, rano byłam na badaniach grupy krwi i wracajac weszłam do sklepu z
        ubrankami - nie mogłam się powstrzymać i kupiłam 3 pary skarpeteczek i
        czapeczkę. Chyba nie będę miała kiedy tego założyć dziecku bo tyle rzeczy juz
        mamsmile Ale to silniejsze ode mnie. Poza tym ciężana ma różne zachcianki, no niesmile

        Witaj Emka55 w naszym gronie - witamy kolejną Sierpniówkę, zwłaszcza że masz
        termin tylko dzień wcześniej ode mnie. Sądzę że się tu szybko zadomowisz, bo
        jak sama zauważyłaś większość dziewczyn jest świetna i bardzo dobrze się
        rozumiemy.

        Borunia2 - Krakowianko, co do wkładek wielorazowych to szukałam po kilku
        sklepach i aptekach i nie słyszeli nic na ten temat. Nie pytałam w centrach
        dziecięcych np. na Wyki czy w Entliczku Pentliczku na Kurdwanowie, może tam coś
        wiedza wiecej.Na razie zostają mi jednorazowe - kupiłam Penathenu bo podobno sa
        najlepsze pod wzg. chłonności i miękkości.

        Dagmar22 - po pierwsze gratulacje aplikacji niemęża, to duże osiągnięcie i
        kolejny powód do radości. Tak trzymać. Mój Iwo też ma 3 -4 razy dziennie
        czkawkę, podobno ćwiczy w ten sposób płuca i połykanie. Ciekawe czy jak się
        urodzi to też będzie miał taką czkawkę??

        Miniaxv - rozczuliłaś mnie tym białym papierem bez wzorków w ubikacji, ha ha.
        Nawet o tym nie pomyślałam bo ja zawsze używam bez wzorków i biały i w dodatku
        bezzapachowy - żeby nie powodował uczuleń.

        Wiecie co? Ja chce rodzić w dzień, noc jest straszna, tej ostatniej to prawie
        wogóle nie spałam tylko rozmyślałam co by było gdyby. Sądzę że odeśpię to w
        ciągu dnia. Chyba jestem głupia, zamiast czekać na dzdziusia i sie relaksować
        to zaczynam byc kłębkiem nerwów. A przecież musimy teraz odpoczywać i fizycznie
        i psychicznie bo czeka nas duży wysiłek ...
        Oki to ja ide sobie poprasować kolejna partię ubranek i do kolejnego poklikania-

        Dobra i 38 tyg. Synuś
        Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
        preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka