asikx Gratulacje dla Iwonki!!!! 22.07.04, 19:21 To nam się lipcówka z tej sierpniówki zrobiła!!! Gratulacje dla rodzinki i zdrówka dla mamusi i dzieciaczka! Pozdrówka, Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Coś strasznego na Starynkiewicza... 22.07.04, 19:24 w Warszawie. Muszę tam rodzić - bo tam mi prowadzą cukrzycę i nie mogę sobie wybrać innego szpitala. A tam taki nawał chętnych że kobitki po porodzie leżą na korytarzach!!!! Buuuuuuuuuuuuu!!!! Ja chciałam pojedynczą salkę - to chyba w ogóle nie ma szans!!! Buuuuuuuuu!!!! A teraz jeszcze się okazuje że moja Ola siedzi głową do góry, waży 3300 (ważyła w zeszły piątek) i na pewno będę miała planową cc. I co? Dobę na pooperacyjnym a potem na korytarz wiuuuuu!!! Nie będę rodzić! Olka będzie siedzieć w brzuchu aż się na porodówkach uspokoi. Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Gratulacje!!! 22.07.04, 20:08 No to witamy pierwszego Maluszka ) Szybko Jej to poszło...też bym tak chciala ) Chyba nawet się nie spodziewała że będzie tak szybko miała swojego Kubusia!! Ciekawe która następna?? Co?? Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 20:25 Yen74-nas też ostatnio jakieś przeziębionko dopadło, razem z mężem mieliśmy katarek i bóle gardła. Ale całe szczęscie już nam minęło Byle mąż Ci się wykurował do porodu.... Asix i Miniaxv-ja też nie uwzględniam pomyłek na USG, ale kto wie....... Martwi mnie tylko to co w takim razie zrobie z różowymi ciuszkami hehehe Borunia-moze faktycznie Ty będziesz nastepna, skoro termin masz taki jak Iwona???? hm?? Hej Marie7-witamy Cię w naszym gronie. Dobrze ze do nas trafiłaś. Już dopisuję Cię na naszą listę oczekujących..... Agathea-fajnie że podejrzałaś sobie Maleństwo. Ja jeszcze musze poczekać na USG! To Ty serio wielkim noworodkiem byłaś - 4 kg....... Dużo... Asix-ja też jestem przerażona natłokiem w moim szpitalu. Miałam taką cichą nadzieję, ze do sierpnia wzystkie te ciężarówki się wykruszą ale na to się nie zanosi. Dzisiaj u nas w szkole rodzenia rozpoczął się nowy cykl zajęć i w związku z tym pojawiło sie pełno nowych brzuchatek-buuuuuuu Obawiam się tego że nie będę mogła rodzić z mężem, bo braknie miejsca (((((( Ja chyba też zastrajkuję i pogadam z Oleńką aby poczekała na zwolnienie miejsca na porodówce )) Ciekawe co Ona na to??? Całuski dla Was wszystkich. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota NOWA LISTA...;-)) 22.07.04, 20:34 JUŻ ROZDWOJONE: 1. iwonaf77 chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20 waga-3600 wzrost-55 2. ??? OCZEKUJĄCE: 1.stynka2 termin-31 lipiec/początek sierpnia dziewczynka-Joasia 2.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 3. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 4. dori761 termin-02.08 chłopczyk 5. ayam24 termin-03.08 Łódź 6. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 7. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 8. larvva termin-04.08 9. smedron termin-05.08 10. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 11. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 12. karolineg termin-08.08 chłopczyk 13.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 14. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 15. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 16. emi73 termin-09.08 chłopczyk 17. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 18.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 19.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 20. agrzys termin-10.08 Wrocław 21. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 22. embarazada termin-11.08 Wrocław 23. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 24. kattika termin-12.08 25.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 26. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 27. marie7 termin-14.08 dziewczynka 28. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 29.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 30.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 31. monis78 termin-16.08 32. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 33. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 34. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 35. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 36. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 37. bewka7 termin-18.08 38. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 39. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 40.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 41. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 42.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 43.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 44. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 45. asialub1 termin-24.08 46. dolotka termin-24.08 dziewczynka Kłodzko 47. galeonia termin-25.08 chłopczyk 48. k_ulka termin-25.08 49. madzik46 termin-25.08 50. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 51.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 52. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 53. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 54. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 55.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 56.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 57. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 58.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 59. mag74 termin-28.08 dziewczynka 60. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 61. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: Coś strasznego na Starynkiewicza... 22.07.04, 21:04 A nie możesz spróbować na Karowej? tam też kiedyś (3 lata temu) mieli poradnię cukrzycową i w związku z tym porody cukrzycówek. Chyba,że masz swojego lekarza do cc, to wtedy rzeczywiście nie warto szukać zmian. Ale jest też inne pocieszenie: od sierpnia otwierają Inflancką, więc myslę, że może Starynkiewicza się odblokuje. Chyba, że zamykają któryś kolejny, ale tego już nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Gratulacje dla Iwonki!!! 22.07.04, 22:10 Witam dziewczyny! Siadam sobie na luzika do komputerka a tu takie rzeczy się dzieją ))) Świetnie przywitać w naszym gronie prawdopodobnie pierwszą mamauśkę i jej chłopczyka (w dalszym ciągu brak wieści od Izabelmam, a jak miała cesarkę, to troszke posiedzi w szpitalu). Ja sobie i Wam również życzę takiego porodu, ze dwa tygodnie wcześniej i bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi, szybko i sprawnie )) Agathea na pocieszenie dodam, że moja koleżanka miała planowaną cesarkę na 10. 06 ponieważ dzidzia była główką w górę, przyjechała do szpitala a tu niespodzianka, mała się obróciła )) Jeszcze jest czas i wszystko może się wydarzyć, tak więc nie trać nadzieji. Miniaxv niemiecki to ciężki język, kiedyś się uczyłam ale jakoś kiepsko mi szło )) Rzeczywiście, bycie pedagogiem ma swoje dobre i złe strony. Jak pisałaś dogodne godziny w pracy są dużym plusem i ułatwieniem, poza tym wolne weekendy i inne dni świąteczne, wakacje, ech super)) Tylko jak tu przeżyć za ten 1000 zł? Jeszcze wcześniej przepracować kilka lat, podziwiam i bardzo zazdroszczę ) To zawód o jakim marzyłam, chwile pracowałam i na tym się skończyło, ale może za jakiś czas, bez względu na wszystko wrócę i będę robić to, co mnie fascynuje )) Ayam24 właśnie jak pisałam o tym błędzie w obliczeniach usg, to miałam przykład z gabinetu naszego doktorka ) Koleżance wychodziło, że mała waży 3300 a urodziła się 2800, więc może nie będzie to taki kolosek )) Co do urlopu, to masz rację, odpoczywa i jakaś pani go zastępuje, więc idziemy w poniedziałek i zobaczę, mam nadzieję, że będzie zgoda co do płci )) Asiux nie zazdroszczę takiej sytuacji, ja jak miałabym teraz siędowiedzieć, ze nie mogę rodzić tam gdzie chciałam, to byłabym niemiła dla lekarza. Zastanawiam się czy on nie wiedział, że takie są zwyczaje i nie poinformował Cię wcześniej, jak rozmawialiście o porodzie? Mam nadzieję, że będzie jak sobie wymyśliłaś ) Pozdrawiam Was gorąco, jutro mam wycieczkę po urzędach, więc już mi słabo mam nadzieję, że uda mi się to przeżyć i z nerwów się nie rozsypię )) Ale by było szybko! Wiecie pomyślałam sobie teraz, że jeszcze nic nie mam przygotowanego do szpitala, a tu życie takie figle płata ) Aga i 35 tyg Pola Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: Gratulacje dla Iwonki!!! 22.07.04, 23:25 Przede wszystkim: wielkie gratulacje dla Iwony, dużo radości i zdrówka dla niej dla, jej rodzinki i , oczywiście MALUSZKA!!!! )) Dzieki za słowa otuchy po niezbyt ciekawych wynikach badań. W środę mam KTG u swojego lekarza, wiec we wtorek zrobie jeszcze raz badania, akurat skończę brac antybiotyki... cięzki to dla mnie temat.... Ale to nie koniec moich rozczarowań: dzisiaj podczas nieobecności męża postanowiłam odwiedzic fryzjera. Chcę zwalczyc wszystkie mity, że rozjasnianie włosów w ciązy zawsze wychodzi, albo byłam po prostu wyjątkiem. Po 3 godzinach pobytu wyszłam trochę "kurczaczkiem" mój ciemny blond niestety nie chciał się zrobic na popielaty... Po tylu godzinach!!! Dobrze, że pomieszczenie było z klimatyzacją. Chormony w ciązy jednak maja wpływ na pigment. Czekałam na lepszy efekt, tylko maluszka mi szkoda, tyle chemii nawachał się Patrzę na zegar i widzę że mój upragniony maluszek będzie jednak lwiątkiem!!! co za ulga, 3 raków w rodzinie Waga mi stała przez dwa miesiące, ale teraz ruszyła w oszełamiajacym tempie, cały czas jestem strasznie głodna od paru dni. Cały dzień miałam małe skurcze i myslałam tylko o jednym - żeby nie odeszły mi wody w miejscu publicznym - u fryzjera!!!)Mam termin na 10 sierpnia, nie panikuję ale czuje że długo juz nie pochodzę, od paru dni tez mi baaardzo zaczęły bolec piersi, a jak u was? Pozdrawiam wszystkie sierpniówki i "pseudosierpniówki" i zyczę miłego dnia, Angela i jeszcze nienarodzony Adrianek Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Gratulacje dla Iwonki!!! 23.07.04, 13:42 Świetnie, brawo Iwonko, Ooby każda z nas miała taki szybki poród !!! Strasznie się cieszę, że masz juz swoje maleństwo w takiej formie że możesz je przytulic i pocałować A ja od wczoraj zaczełam mieć skurcze, na razie takie minimalne, delikatne, jak sie położyłam to przeszły - czyżbym miała też byc wcześniejsza? Wiecie ja się nastawiam cały czas na sierpień.. Mhhh zobaczymy, dziś USG, może się cos rozjaśni. To na razie... Pozdrówki Dobra i 37 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 23:35 Muszę was rozczarować Nad morzem nie ma słonca Pogoda jest znośna, nie puchną mi konczyny, chociaż rano paluchy wygladają parówkowato. Powiedziałabym - przyjeżdżajcie, bo nad morzem przyjemnie, ale kto się teraz ruszy jak trzeba lada moment lecieć na porodówkę ?? Dzisiaj jestem już padnięta zajmowaniem się Majką i chorym facetem (chory mąż to koszmar jakiś) O pomyłkach USG : Znajomej lekarz zapowiadał przy kazdym badaniu usg, że będzie dziewuszka, urodził się chłopczyk i ona mówiła,że gdyby jej go nie dali po porodzie do ręki to byłaby pewna, ze szpital dzieciaki zamienia. Planujecie może smoczki dla dzieci? Bo ja sama nie wiem. Starsza miała 6 tyg jak dałam jej smoka,bo się ode mnie oderwać nie mogła i zostało jej do tej pory. Nie mogę oduczyć spania bez smoka. A teraz nie wiem czy dawać czy nie? Gratuluję pierwszej Mamusi i synkowi, że się tak uwinął. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 08:17 Hej, właśnie wstałyśmy i biegniemy pędem do Was! Jestesmy bardzo głodne, ale tyle wczoraj zdążyłyście napisać, że najpierw trochę się poudzielam Marie7 - witam w naszym gronie!!! Asikx/Ramota - macie rację chłopczyków nie odbieramy! Kategorycznie! Zdecydowana połowa moich ciuszków pasuje tylko na dziewczynkę, popadnę w obłęd. I co wtedy! Sprzedać (ubranka, nie dziecko!)? Szybciutko postarać się o dzieczynkę? Ubierać synka na różowo? Nie mówię już o psychicznym nastawieniu, u mnie 100%, tak jak pisała Asikx - przecież od paru tygodni mówię do brzucha - Emilka. Ale by się wszyscy w rodzinie i znajomi zdziwili! Ale może skończmy ten temat, bo wykraczemy i urodzą się: Emil i dwóch Olków)) Asiu przykro mi, że w tym szpitalu taki tłok, ale po cesarce to Cię na pewno nie położą na korytarzu, raczej wyrzucą tam te "naturalne". Nie martw się na zapas Co Wy się Tak w tej Warszawie uparłyście wszystkie, żeby rodzić latem? Borunia2 - bardzo się cieszę, że maleńtswo rośnie i z tymi wodami też nie jest tak źle! Tak się bałaś, a wszystko skończy się dobrze. Ale zawsze lepiej nawet trochę za dużo popanikować, niż coś przeoczyć. Ja wolę, żeby lekarz był przewrażliwony niż olewający, szczególnie jeśli chodzi o ciążę! Agathea - no to szykuje Ci się wzorocwe dziecko, idealne do rodzenia, nie za małe i nie za duże. Ja ważyłam tylko 2800, a mój niemąż około 3000. Za to mój ociec 5 kg i babcia urodziła go naturalnie, a wtedy nie mieli chyba znieczuleń!! Juropka - jak to miło, że tyle tu niepsełnionych nauczycielek. Za to 1000 nie da się wyżyć. Jak się trafią to trzeba brać nadgodzinki, dawac korepetycje, prowdazić kursy - ale kokosy to też nie będą. Nauczycielka musi po prostu wiązać się z kimś kto zarabia więcej! Ciekawa jestem, co będzie z Twoją ewentualną karierą nauczycielską Agrzys - ja też farbowałam włosy w ciąży (2x) i u mnie wyszło w porządku, choć rzeczywiście musiałam dłużej posiedzieć z farbą. Bardzo prawdopodobne, że jest to właśnie zasługa zmian hormonalnych. Trzymam kciuki za Twoje leukocyty, żeby były w normie! Po badaniu zaraz nam napisz, co i jak! Yen74 - znerwicować człowieka chcecie z tymi "płciowymi" pomyłkami. Teraz bardziej niż porodu boję się, że urodzę chłopca Dobrze, że w razie czego takie noworodki nie widzą, bo jakby zobaczył moją minę! I co to za matka? Wyrodna! A z domowego podwórka wiem, co to chory facet = chora kobita x 100!!! Ja jakoś tak naturalnie przyjęłam, że będę używać smoczka. Nie wiem, czy dałabym radę bez tego uspokajacza. Nie znam nawet dziecka wychowanego bez tej "gumy". Poza tym kupiłam tak piękne smoczki, że przecież nie mogą się zmarnować Izabelam - niestety nie mam od niej żadnych wieści, dlatego Kubuś został pierwszym oficjalnym sierpniowym forumowym dzieckiem! Też zazdroszczę Iwonce, uwinęła się szybciutko. Jak wróci to nam pewnie dokładniej wszystko opisze! ZAPEŁNIAJCIE NOWĄ LISTĘ ROZDWOJONYCH!!! My z Emilką musimy jeszcze trochę poczekać Ale pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 09:04 Cześć Dziewczyny! Piszę jeszcze raz bo coś miałam problemy z wcześniejszym wysłaniem. Wczoraj byłam na ktg skurcze mam już do 60%, także mam nadzieje że coś się ruszy.Mały wymęczył wczoraj też położną, która musiała stać przy mnie i pilnować tętna bzyczka, bo robił sobie wędrówki po i tak ciasnym mieszkanku i uciekało tętno na ktg. Mam nadzieje, że po drugiej stronie brzucha będzie raczej spokojniejszy zwłaszcza dla rodzicówW nocy znowu lekkie skurcze i wariacje małego ale dzisiaj od rana spokój. Mam nadzieje, że już nie długo zobaczę swojego bzyczka. trzymajcie się w chłodzie Wy i Wasze maleństwa. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Dori761 23.07.04, 10:35 Not to zazdrszczę Ci tych skurczyków, u mnie dopiero 35 tydzień, więc nie miałam jeszcze nigdy KTG, a 60% to już coś. W przyszłym tygodniu idę do lekarza i mam nadzieję, że mi odstawi ten Fenoterolna podtrzymanie ciąży, bo przy takiej końskiej dawce, to się skurczy nie doczekam i przyjdzie mi umrzeć w ciąży! Nie chcę Cię martwić, ale słyszałam, że na zewnątrz dzieciaczki wykazują podobny temperament co w brzuszku! Może Twój synek nie lubi położnych Śpiesz się, to może uda Ci się być drugą! Dopinguję Cię razem z Emilką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 11:41 Ja miałam odstawiony fenoterol w 37tyg i myślałam, że może od razu pójdę na porodówkę a tu 40 tydz i nic także wydaje mi się że 36 tydz to akurat na odstawienie naszych leków, bo jak na złość nasze dzieciaczki już puźniej nie chcą się śpieszyć na drugą stronę brzuszkai musimy czekać. A ostatnio na wygłupy bzyczka nie mam co narzekać daje znać o sobie, ale to chyba dobrze. Dzisiaj tylko czuje jakbym miała piłkę między nogami, i czuje straszny ból od krzyża promieniującego w dół brzucha także może to już nie długo? Trzymajcie się i miłego dnia pewnie znowu upalnego i dusznego. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 10:40 Witajcie! W końcu pogoda troszkę lepsza się zrobiła (przynajmniej u nas). Deszczyku nie ma, ale takie fajne chłodne powietrze....uffffffffffff, aż przyjemnie wyjść na dworek Zjadłysmy śniadanko i zabieramy się poczytać co tam u Was?? Ciekawe co u Izabelem78?? No juz tydzień minął od czasu Jej planowanej cesarki, więc lada moment powinna się pojawić.... Juropka-widzę że sama nie jestem w sprawie nauczania w szkole Agrzys-ja kiedyś byłam maniaczką farbowania i zmieniania koloru włosów. Teraz juz mi to minęło, a w czasie ciąży to tylko włosy obcinałam. Nawet ostatnio byłam u fryzjera aby coś ze sobą zrobić, no i skróciłam włoski Dobrze ze trwało to niezbyt długo, bo siedzieć tyle czasu u fryzjera.....nie wyobrażam sobie!! Yen74-co do smoczków, to sama jeszcze nie wiem jak to będzie. Co prawda mam w szafce dwa, ładniutkie, kolorowe, ale czy będą potrzebne-okaże się...... Miniaxv-popieram-najwyżej będziemy miały Emila i dwóch Olków (hehehe)... No i też jestem za zapełnianiem nowej listy rozdwojonych. No ale my z Oleńką (Oleczkiem) też musimy troszki jeszcze poczekać...... Dori761-to ten Twój Maluszek-ruchliwy bardzo, ze tak mu sie wędrować chciało. Ciekawe czy po porodzie tez taki będzie ))?? Dziewczyny, a jak wygląda u Was sprawa skurczy tych przepowiadających. Połozna wczoraj mówiła, ze zaczynają się pojawiać ok. 32tc. Macie już takie? Wydaje mi się ze u mnie to chyba nie bardzo...sama nie wiem! A brzuszki Wasze ile mają cm?? No i czy już się Wam obniżyły?? A wczoraj w nocy Nasza Oleńka zaczęła szaleć i przez pół nocy atakowała moje żeberko Nad ranem dopiero się uspokoiła! Idę prasować resztę rzeczy dla Maluszka, akurat pogoda taka w sam raz na prasowanko. Pozdrawiamy. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 11:30 Witajcie! Rzeczywiście pogoda trochę lepsza, przynajmniej we Wrocławiu, po wczorajszym oberwaniu chmury. Powietrze trochę świeższe, uff aż ulżyło.Moja dzidzia również bardzo aktywna, ostatnio nawet za bardzo. Skurcze mam częste i b.silne. A brzuch...wydaje się,że jest tylko on...wielkiiijestem przerażona,bo przytyłam 14kg!!!a tu jeszcze 3 tygodnie.A co do wyprawki to już skompletowałam.Wszystko poprasowane i poskładane w szafie.Tylko ta torba do szpitala z moimi rzeczami..jakoś nie mogę się za nią zabrać.Cały czas bym spała.Też tak macie? Pozdrawiam Bożka+Wikuś Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 13:22 Witajcie Ledwo po 13 a ja padam Pranie, sprzatanie,gotowanie itd. Ech,a co dopiero z dwójką ?? Ale podobno jest łatwiej. Na samotny urlop pojadę chyba dopiero na emeryturze leczyć rwę kulszową do sanatorium Chyba też się skuszę na te smoczki-już nawet kupiłam dwa. Mój mąż mówi, że najlepiej zainwestowane pieniądze to połozna i smoczki. Czy wasze dzieci kopią czy "przewalają" się jak wieloryby?? To na razie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 14:06 Oj, ja też jestem padnięta ) Skończyłam właśnie prasowanie pościeli (ależ się umęczyłam), no i przede mną jeszcze ciuszki, które czekają aż się za nie zabiorę.... Nie chce mi się juz i nie mogę patrzeć na żelazko.... Torby jeszcze nie mam spakowanej, ale przed nami jeszcze troszkę czasu, bo 31 dni...więc chyba jeszcze zdażę Moja Oleńka to już raczej "przewala się jak wieloryb" ), no i czasami nóżką mnie kopie głównie w żeberko... ale nie narzekam Całuski. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 14:38 Ja też własnie mam zamiar walczyć z żelazkiem... ale ciuszki są rozmiarowo większe bo głównie męża. Ale nabyliśmy wiatrak i od razu życie stało się łatwiejsze. Wiatrak + spryskiwacz do kwiatków z zimną wodą + pozamykane szczelnie i pozasłaniane okna. Moja Ola owszem ma fazy wielorybiego przewalania ale też kopania jak piłkarz w bok - ale głównie to się panna prostuje i pręży i te małe stopy wyrywają mi się z lewego boku. Dosłownie jak przyłożę rękę to czuję dwie małe piętki. I jakkolwiek jest to cudowne uczucie - to po którymś wyprężeniu czuję ból. A jeszcze do tego - mała terrorystka (tak mówi o niej jej tatuś) pręży się i fika jak ja siedzę (ona ma chyba wtedy mniej miejsca) jak się położę to cisza i spokój. No i jak czekam na KTG w poczekalni to brzuch mało nie odskoczy - a jak sie położę na leżance to dziecko zasypia i cisza. I położna mało mi tego brzuszydła nie urwie żeby to dziecko obudzić. Już mi jej wczoraj było żal "dziecko, no obudź się, no chociaż na koniec zapisu, no proszę cię..." hehehe A jak wstałam z leżanki, wsiadłam do samochodu to brzuch znowu fikał! Terrorystka jak nic. Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
galeonia Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 15:14 Czołem, Ja też padam z nóg, bo choć dzisiaj nie ma takiego dżunglowego upału, to od rana prasowałam ciuszki. Chociaż gorąco, to fajowa zabawa - jakbym lalce prasowała. A już za parę tygodni będę ubierać w te maleńkości Jasia... Niewiarygodne. Gratulacje dla Iwonki! Mocno się wzruszyłam, aż łzy mi się zakręciły. A jakie to musi być dopiero wzruszenie kiedy bierze się w ramiona swoją włąsną kruszynkę? Nie mogę się doczekać, a termin dopiero 25 sierpnia... Wczoraj składaliśmy łóżeczko, żeby sobie trochę pooddychało. A teraz czeka mnie jeszcze pranie i prawanie pościeli i rożka. Muszę się z tym szybko uwinąć, bo już niedługo chyba na edę mieć siły (oprócz porodu, rzecz jasna!). Czy Wy też macie takie napady głodu? Ja do niedawana jadłam niewiele i zresztą cały czas rano muszę się zmuszać do jedzenia, bo mam fatalne mdłości (całą ciążę). Ale w ciągu dnia ciągle ssie mnie w żołądku, a największą ochotę mam na owoce i wyjadam reszcie stadła. Najgorsze, że przytyłam już 15 kilo, a Groch waży tylko niecałe 2400. Jestem wielorybkiem... 3majcie się, byle do sierpnia (chyba, że któraś "rozwiąże się" w lipcu . Ania i 35 tygodniowy Jaś Obawiam się jeszcze jednej rzeczy. Jak moje psisko zareaguje na nowego Lokatora? Bo do tej pory jest najbardziej rozpieszczanym osobnikiem w tym domu. Może się kręcić po całym domu i spać gdzie tylko chce, nawet hm hm.... w łóżku. Ale może sam się trochę przerazi i nie będzie miał ochoty zbliżać się do Jaśka? Oby. Odpowiedz Link Zgłoś
waniliowa1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:28 hej dziewczyny powiedzcie mi -jestem obecnie w 36 tyg ciąży i podczas dzisiejszej wizyty dowiedzialam sie ze mam rozwarcie na 1,5 cm a moje łożysko jest w 3 stopniu starzenia i w zwiazku z tym mam pytanie czy to rozwarcie świadczy o tym że mogę urodzić wcześniej ?? Dodam ze odczuwam codziennie takie kłucia w srodku jakby ktos mi szpilka tam kuł no i te bolące krocze kiedy chodze koszmar Magda Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:38 Hejka dzisiaj temperaturka troszke lzejsza, mój pierworodny pojechal do babci zobaczymy jak dlugo wytrzyma, także dzisiaj caly dzień przespałam, ale mi dobrze Ja też momentami czuje jakbym miala w brzuchu wielorybka a zwlaszcza jak siedze. Ktg mialam robione wlasnie na siedzaco bo dopuki leżalam to Malutka sobie smacznie spala i nie pomagalo żadne tarmoszenie brzucha Galeonia pieskiem sie nie martw strasznie. Ja dostalam psiaka w szóstym miesiącu pierwszej ciąży i być moze dlatego totalnie ją rozpieściliśmy. Nie będe tu pisać o spaniu na łożku bo miejcse w nogach jej nie wystarczalo, ona musial z panem łeb w łeb teraz spi ze swoim mlodziutkim panem (3,5 roku) u niego na dywanie a jak jest chlodniej to mu w nogi wlazi.Natomiast po powrocie moim ze szpitala nie jadała i wogole nie zwracala na mni uwagi ( obrazila sie) i dopiero jak zaczeląm spowrotem na spacery chodzic to jej przeszlo. Na pewno musisz psa odrobaczyć i mąż przedtwoim powrotem niech go wykąpie igeneralnie staraj sie niezmieniać jego przyzwyczajeń. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 16:41 Heja Sierpnówki, my już po obiadku! W Poznaniu niestety dzisiaj też upalnie i bardzo słonecznie, zazdroszczę Wam chłodu! Byłam na króciutkim spacerku, bo trzeba przecież czasem dotlenić Emilkę! A Wy wszyskie prasujecie? Teraz to czuję się zdopingowana przez Was i zabiorę się za to później. Ja niestety wszystkie maleńkie ubranka poprałam (wystarczy raz przyłożyć żelazko), a teraz czeka mnie odprasowanie niemęża (rozmiar XXL) i siebie. Marie7 - mi się spac nie chce, raczej cierpię ostatnio na nadmiar sił i nie mogę usiedzieć w miejscu 5 minut. Niemąż nie może nawet wzrokiem za mną nadążyć Cały czas wymyślam sobie i jemu coś do roboty! Ramota - dzisiaj się miezryłam i w "pasie" mam 96 cm i to się nie zmienia od wielu tygodni, przed ciążą 68 cm. Myślę, że jak na zaczynający się niedługo 9 miesiąc to nie jest duży. Wyglądam jakby mi ktoś do brzucha przyczepił dużą okrągłą piłkę. Szczerze mówiąc to często się martwię, że jest za mały. Emilka rośnie, a on nie! Natomiast chyba mi jeszcze opadł, choć ogólnie mam brzuch wysoko, to lekarz mówi, że główka jest już bardzo nisko. Może się nie opuści? A skurczy przepowiadających chyba też nie odczuwam, ale może to dlatego, że jestem na bardzo dużej dawce leków rozkurczowych. Od 18 tc mam silne twardnienia, a od 30 tc silne bóle jakby miesiączkowe, dlatego dostałam leki. Ale to nie te skurcze, bo nie promienowały do krzyża. Czop również posiadam i wody też mi wysiąkają. Na razie żadnych oznak! Yen74 - Ty masz dużo ciężej niż większość z nas, bo musisz się zajmować już jednym dzieciątkiem, ale może dzięki temu nie masz tyle czasu na myślenie o głupotach! Moja Emilka raczej nie kopie, raczej właśnie przetacza się niczym wielorybek, tylko czasem wypnie pupkę albo nóżki, ale to podczas przeciągania się lub prężenia! Asikx - no to rzeczwiście masz w brzuszku małą terrorystkę, no cóż ma Oleńka charakterek! Ciekawe po kim? Moja dziewczynka też prostestuje jak dłużej siedzę, chyba rzeczywiście wtedy jest im ciaśniej! Dori761 - łudzę się nadzieją, że lakarz mo odstawi niedługo ten fenoterol, ale kto go tam wie. Biorę aż 10x0,5 + 2x1 Isoptin. A czy ten lekarstwa odstawia się od razu, czy może stopniowo zmniejszając dawkę? Też się łudziłam, że odstawię i następnego dnia na porodówkę, ale z tego co czytam na forum wynika raczej, że prędzej przenoszę! Galeonia - cieszę się, że już rozłożyłaś łóżeczko! Ja mam na to od dawma ochotę, ale cały czas przekonuję samą siebie, że to za wcześnie. Ale skoro Ty, to ja też Ale nie będę jeszcze ścielić, bo wszystko się zakurzy! Mamy prawie ten sam termin. 28.08 z OM - ale miałam krótkie cykle i maleństwo zostało poczęte 9 dnia cylku, więc chyba powinno być wcześniej. lekarzowi nie chciało się bawić w tak dokładne obliczenia, bo mówi, że to i tak umowna data. Natomiast z USG w 26 tc - 26.08., czyli już sama nie wiem A pies będzie pewnie na początku zazdrosny, ale musi się przyzwyczaić - nie ma wyjścia! Przestał być jedynakiem, a to boli Apetytu nie mam większego, choć przez ostatni miesiąc przytyłam 2kg, a w sumie 8 kg czyli teraz tyję najszybciej! Pozdrawiam - trzeba zobaczyć, co tam w moich serialikach. Jeszcze tu dzisiaj wrócę Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 22:48 No dobrze, ja też zmierzyłam swój brzuch - 114 cm!! Niezły, co? Ale gdzieś te 14 kg musiało się utknąć; a najpewniej to arbuz mnie tak wydął albo inne owoce)) Jak tak czytam Wasze listy to aż Wam zazdroszczę tego pierwszego razu, to specjalne, niemal nabożne czekanie..jak na cud, no bo na cud tak właściwie.Pamiętam moje wzruszenia małymi ciuszkami jak je wywieszałam z pierwszym wielkim brzuchem, a najbardziej mój okrzyk kiedy położono mi synka na brzuchu: "BOŻE, JAKI PIĘKNY!" Dopiero potem ze zdjęć zobaczyłam jakim był cudownym brzydalkiem, wymęczonym, opuchniętm, z b. cofniętą porodem bródką i czerwonymi białkami. Dla mnie najpiękniejszy na świecie. To wzruszenie i radość jest i potem, ale pierwszy raz - niepowtarzalny. Cieszę się, że to przed Wami. No i że ja mam szansę jeszcze raz. (Chociaż samego porodu boję się w sposób normalny, czyli bardzo). Aha, jeszcze jedno pytanko: czy Wam też każą robić w ok. 38 tyg. posiew z kanału szyjki macicy? Bo mi tak gin kazał (na szczęście wszystko OK), ale nie każda położna chce to zrobić, jakby się boją, bo to juz duża ciąża itp. U mnie kołyska już czeka, ciuszki też, a ja mam jeszcze 10 dni wytrzymać.Chyba damy radę. No to miłych snów i małej ilości kopniaczków przez następne 10 godzin ) Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Do sierpniówek nauczycielek 23.07.04, 16:40 Witajcie dziewczyny, widzę że sporo nas nauczycielek w tym 'niepraktykujących'. Ja jestem/byłam do tej pory aktywna zawodowo (j.ang). Co do zarobków to moja koleżanka chciała się zatrudnić w szkole i wiecie jakie pytanie zadała jej dyrektorka: czy jest mężatką. Koleżanka myślała, że chodzi o ewentualną ciążę ale nie. Dyrektorka wyjaśniła jej, że zatrudnia tylko kobiety, które maja dobrze zarabiających mężów bo inne muszą dorabiać i nie angażują się w pracę a poza tym szybko odchodzą. Dobre, prawda? Rzeczywiście zarobki w szkolnictwie , szczególnie państwowym to czyste żarty. Ale i na nauczaniu można zarobić. W mojej szkole nauczyciel języka mianowany oprócz pensji państwowej ma dodatek płatny przez uczniów do każdej lekcji. Do tego wychowawstwo i opieka nad stażystami i za pełen etat można wyciągnąć 2tys. netto. Za to moja koleżanka pracująca w szkole społecznej (LO), do tego kursy popołudniowe i korki, rano lekcje w firmach ang. biznesowy i na rękę wychodzi 5tys. Ale dziewczyna haruje od rana do nocy + soboty. Także wszystko zależy od zaangażowania, przedmiotu i oczywiście miejsca. Wiadomo, że inne są możliwości w małej miejscowości a inne w dużym mieście. Ale z drugiej strony żaden inny zawód nie daje tyle wolnego no i satysfakcja z pracy wielka. w końcu kształtujemy następne pokolenia. Pozdrawiam wszystkie teacherki Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Do sierpniówek nauczycielek 23.07.04, 16:54 Ładnie zabrzmiało z tym kaształceniem przyszłym pokoleń, przez chwilę poczułam się dumna A nauczanie to niestety bardziej hobby niż praca! U mnie w szkole nie ma żadnych dodatków dla nauczycieli języków obcych, za to szkoła szczyci się tym, że jest otwarta na uczniów i rodziców, co wymaga od nas bardzo dużego zaangażowania. Czas niby jest wolny, ale ja czasem zadroszczę znajomym, którzy wracają do domku np. o 16.00 i pracę zostawiają za dżwiami. Ja tak nie umiałam, jak nie przygotowywanie się do zajęć, to sprawdzanie wypracowań i sprawdzianów albo organizacja wycieczek czy uroczystości szkolnych. Ale zgadzam się, że ta praca daje dużą satysfakcję, szczególnie jak się ma wychowawstwo w fajnej klasie. Moja klasa skończyła liceum rok temu, prowadziłam ich od początku i wierzcie mi, że na maturze bałam się o nich bardziej niż o sibie wiele lat temu, a walczyłam o nich jak lwica - nawet zraziłam pzrez to do siebie część nauczycieli A na zakończeniu roku i studniówce płakałam jak bóbr! Cały czas mam z nimi kontakt, naprawdę uwielbiałam ich! Miałam w klasie bardzo zdolne, dobre i miłe dzieci. Aż teraz łezka się w oku kręci(( Są chwile w tym zawodzie, których się nigdy nie zapomni!!! I te chyba na szczęście przeważają! Coś ze mną nie tak, bo coraz bardziej miękka jestem! Może jestem w ciąży? Pozdrawiam - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Koniec prasowanka!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.07.04, 17:13 uffffffffffff skończyłam! Nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, że tyle tego wszystkiego dla Oleńki się już uzbierało No ale wreszcie wszystko poprasowane i może czekać..... Ależ się zmęczyłam Asix-jak se pomyslę że czeka Cię prasowanko takich rozmiarowo większych rzeczy to .....współczuję ) Galeonia-może i ja jutro namówię męża na złożenie łózeczka. A co niech stoi i czeka na właścicielkę Co prawda na jutro mamy zaplanowane generalne porządki przez przybyciem Oleńki, no i może potem za to łóżeczko się zabierzemy. Co prawda pościeli jeszcze nie będę ubierała bo po co ma chłonąc kurz.... Ale stać i czekać może, a jak... Szczerze mówiąc, to ja przez całą ciąże mam napady głodu. Cały czas coś bym jadła i jadła, a teraz kiedy zaczęły się owoce, to jak najbardziej ) Waniliowa1-co do tego rozwarcia to nie mam pojęcia jak to wygląda w praktyce. Ale kto wie? Moze będziesz druga na liście??? Marie7-ja raczej mam jakiś nagły przypływ sił. Cały czas coś robię i w kółko wynajduję coś do sprzatania. A spać to nie potrafię ostatnio Miniaxv-mój brzusio ma obecnie 104cm. Nawet wczoraj jak połozna w szkole rodzenia nas zobaczyła to pierwsze co powiedziała to: "ale urośliście" heheheh. Tylko waga ciągle stoi w miejscu Ja też miałam krótkie cykle i tak łudzę się tym że dzieciatko moze troszkę wcześniej się zdecyduje pojawić ) Agathea-widzę, ze następna nauczycielka w naszym gronie.... Co do tych zarobków to nie są takie złe. Biorąc pod uwagę fakt ze wszystkie święta wolne, wakacje, ferie i w ogóle ilość przepracowanych godzin w tygodniu to nie ma co narzekać. Mój kolega pracuje w szkolnictwie od roku i tygodniowo przepracowuje 16 godzin (w porównaniu, ja w naszej firmie 40godz/tydzień) i zarabiamy mniej więcej tyle samo...... A do tego teraz ma wolne )) Tylko pozazdrośćić )) Zaraz mój mężuś wraca z pracy, więc idziemy szykować obiad. Same też coś przekąsimy A potem może jakiś spacerek??? Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: Koniec prasowanka!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.07.04, 19:27 Hello!!! Zazdroszczę Wam tej energii,prasowania itd.Ja choć lubię prasować to teraz na sam widok żelazka wychodzę do drugiego pokoju.A sterta ciuchów męża i moich rośnie.Brrr.Ukochany ciut zdziwony moim lenistwem, gdyż jeszcze do niedawna byłam w ciągłym ruchu. Ramota-mój mąż, aby mnie zmobilizować do jakiegoś działania, w ubiegłym tygodniu sam złożył kołyskę i nawet łóżeczko (na wszelki wypadek oba gdyby Pierworodnej coś niepasowało w którymś z nich)Acha jeszcze pomył okna, a może pomógł mi pomyć?z tą inicjatywą ja wyszłam, ale ukochany z obawy że coś może mi się stać dokończył dzieła. A co do jedzenia to chyba moje ulubione zajęcie, na szczęście jest dużo owocków i staram się nimi zastępować np. słodycze. I jeszcze jedno! A propos nauczycielskich zarobków,zgadzam się z Tobą.Nie,nie mówię tego z własnego doświadczenia,raczej mężowskiego...też jest m.in.nauczycielem. Miniaxv- aż przetarłam oczy,gdy przeczytałam ile bieżesz tego fenotyrolu.Mi lekarz przepisał 4 razy dziennie i myślałam,że to dużo.A isoptrin to owszem też zapisał w razie gdybym miała jakieś drgawki. No na szczęście nie mam.Fenoterol mam brać jeszcze tydzień, a potem zobaczymy... Waniliowa1- ja również nic ci nie poradzę w sprawie tego rozwarcia, ale jeśli chodzi o łożysko, moje podobno też jest zestarzałe-3 faza(???!!!)wg USG z tamtego tygodnia, wtedy 36tc. Ok wrócę jeszcze potem, teraz biorę przykład z Was dziewczyny może coś poprasuję...nara Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Po USG :) 23.07.04, 20:50 Hej Sierpniówki , Jak tylko wróciłam od lekarza od razu zasiadłam przed komputerem i pisze co i jak. Moje "Malenstwo" waży sobie w tej końcówce 37 tygodnia aż 3150, a Pan doktor powiedział, że jak donosze do terminu to jeszcze min 30 dkg. przytyje. Więc nie jest tak źle. Kawał grubaska. Poza tym wiem juz na 100%, że to Chłopczyk - nasz Iwo, oglądaliśmy tzw. "klejnoty rodzinne" z każdej strony. Cieszę się, bo nastawiłam się, że to będzie pierworodny. A potem twarzyczkę oglądaliśmy z profilu - miał paluszki w buzi, aż mi łzy stanęły w oczach. Jak Go zobacze na żywo ty chyba się rozryczę jak bóbr... Jest taki słodki. Zero rozwarcia i skracania szyjki - więc może jeszcze te 3 tyg. wytrzymam. W przyszły piatek idziemy na pierwsze w życiu ktg. Na czym to dokładnie dziewczyny polega? Miniaxv - mój brzusio ma 99 cm, tak samo jak biodra i biust - ale "decha" ze mnie, ha ha. Mam nadzieje, że juz się nie powiekszy.Waga jest na plusie 11 kg. Galeonia - ja łóżeczko juz mam rozłożone od kilku dni, a w nim składuję wszystkie ubranka. Muszę jeszcze kupić do niego materac, ale to po 1, bo dostane w końcu pensję. Ramota - dziś spakowałam torbę, jestem z siebie dumna. Wszystko juz w niej jest- choc jak znam życie to w szpitalu okaże się że czegoś zapomniałam. Torba jest zielona więc nie straszy, bo słyszałam że wiekszośc z Was ma czarne torby. Jakoś tak po wczorajszych skurczach stwierdziłam, że zrobię to teraz by nie panikować. A co prasowania , to nie miałam siły - wyprasowałam tylko 2 pary śpiochów, kaftaników i body, na zabranie dziecka ze szpitala (jak by Małymu się pospieszyło na świeże powietrze). Reszte zamierzam poprasować od poniedziałku, bo temparatura na zewnątrz ma byc bardziej znośna Acha, nie kupiłam pościelki do łóżka, na razie stwierdziłam, że wystarczy prześcieradełko, oraz kocyk i ewentualnie rożek - kołderke i pościel dokupie we wrześniu lub później. W końcu nasze dzieciątka urodza sie w lecie i nie wolno ich absolutnie przegrzewać. Yen74 - mój Mały nie kopie, okresliłabym to raczej suwaniem sie jak pyton pod skórą. Acha i uwielbia być masowany po pupci - bo okazało się, że pod prawym żebrem ma właśnie pupkeCiekawe po kim to ma O jejku ale się rozpisałam. To pewnie dlatego, że mój niemąż poszedł z kumplami dzis do knajpki - sama go namówiłam,żeby sie urwał z domu, bo potem nie będzie miał kiedy iść, niech sobie chłop poużywa przed obowiązkami ojcowskimi. Pewnie wróci w środku nocy i bedzie mówił że on juz nigdy nie pójdzie do knajpki, że tęsknił - uwielbiam to. Pozdrawiam Was i Wasze Pociechy. Dobra i 37 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Po USG :) 23.07.04, 22:21 Witam jeszcze raz wieczorkiem Marie7-ależ ten Twój mężuś pilny-że już poskładał mebelki dla Dzidziuśka Dobra-fajnie Ci że widziałaś dzisiaj swojego syneczka. No kawał chłopa z Niego.. Ja dopiero wybieram się do lekarza 2.08 i pewnie wtedy zrobi mi USG i może dowiem się co u Oleńki słychać.... Co do KTG to nie miałam jeszcze robionego i nie wiem dokładnie na czym to polega Zbieramy się do wanny i potem do łóżeczka. Może jeszcze książkę przed snem sobie poczytam. Z męża i tak dzisiaj pożytku nie będę miała żadnego, bo wolny wieczorek spędzi pewno przed telewizorkiem Ale jutro jak będzie ładna pogoda to mamy zamiar wybrac się nad wodę....jak ja się tam pokażę z takim brzusiem??? Miłych snów dziewczyny! Całuski. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE ( Gratulacje dla Iwonki!!!) 23.07.04, 23:02 Cześć Dziewczyny, Wróciłam po 3 dniach cudownego leniuchowania u mamy na działce. Było naprawdę fajnie. Upału tak się nie czuło, bo naokoło sama natura . Moje dzieciaczki cały dzień szalały w basenie. Po powrocie pobiegłam od razu do komputerka. A tu tyle się wydarzyło. Przede wszystkim mamy piewszą dzidzię. Iwonka- Serdecznie gratulacje. Duzo zdrówka dla Ciebie i Kubusia!. Po powrocie koniecznie opwiedz jak poród i jak się macie. U mnie dd jutra tylko tydzień został do terminu. Już naprawdę czuje emocje. Tak chciałabym wiedzieć kiedy to się wydarzy i spokojnei wszystko zaplanować. W dzień mojego terminu - w przyszłą sobotę mam wesele kuzynki i jeżeli nie urodzę to zamierzam pójść. W sumie czuję się bardzo dobrze, tylko tyle,ze mój mężuś będzie musiała się oszczędzać - co by świadomie ewentualnie wiatać naszą dzidzie na świecie. Wczoraj miałam pierwszy fałszywy alarm- skurcze przez 1,5 godziny, nieregularne, ale o wiele silniejsze niż te do tej pory. Wzięłam prysznic, żeby się przygotować, mój tata już był w pogotowiu, aby ewentulanie ruszać do szpitala , ale wszystko przeszło . Mi połozna radziła się mocno wsłuchiwać w swój organizm, ze względu na trzeci poród ( może być szybko- choć nie musi). Waniliowa 1 - Ja specjalistką od tych spraw nie jesetem, aczkolwiek z tego co słyszałam to nawet rozwarcie na 1cm może oznaczaćzbiżający sięporód- szczególnie gdy rodzi siępo raz pierwszy. Ale najważniejsze podobno czy to rozwarcie na 1,5 cm to zrobiło się nagle czy moze miałaś tak od dawna. Dlatego najlepiej , aby zbadał Cię Twój lekarz, który zawsze Cię badał.Ja miałąm rozwarcie 1 cm w 7 miesiącu, ale powiedzieli mi,ze w przypadku kolejnej ciąży tak moze być. I wszyski siępóźniej cofnęło. Dobra26- KTG pokazuje czy 2 są już jakieś skurcze, które mogą wywołać poród oraz czy serduszko dzidzi bije prawiwdłowo- czy tętno nie maleje. Czasami- szczególnie w czasie porodu - skurczów, tetno dziecka spada i tzrba zrobić cesarkę. Czasami zanikające tętno może świadczyć o owinięciu w pępowinę. Ramota- Życzę Ci super relaxu nad wodą. I nie chowaj brzuszka , tylko się nim chwal- to już niedługo...... Ale mnie nastarszyłyście odnośnie tych pomyłek płci. My z mężem jesteśmy tacy szcęśliwi, ze to dziwunia ( szcególnie, gdy w domu dwóch chłopoców). Ale dobrze,ze o tym piszecie, nastawiłam już męża i siebie na ewentualną niespodziankę. Choć na pewno byłby to duzy szok. Ale się rozpisłałam, ale po 3 dniach trzeba nadrobić zaległości. Pozdrawiam Was I Wasze maleństwa serdecznie i zyczę fajowego weekendu. Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 23.07.04, 23:24 Hej Mycha40! Witamy po powrocie! No to sobie odpoczęłaś przed zbliżającym się Wielkim Dniem ) Oj, zazdroszczę Ci ze masz tylko tydzień do terminu. Nam zostały jeszcze 4 i troszkę Uważaj aby te Twoje fałszywe skurcze nie przeobraziły się a prawdziwe....moze będziesz druga na liście ) Pozdrowionka. Asia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 23.07.04, 23:31 A i mam jeszcze do Was dziewczyny pytanko? (tak mi się teraz przypomniało) Chodzi mi o stanik do karmienia. Jaki rozmiar trzeba kupić? Czy piersi jeszcze rosną po porodzie czy juz zostaną na takim etapie jak teraz?? ) Hmm? Jak Wy to robicie? Kupujecie jakiś większy rozmiar czy dopiero po porodzie kupicie ten stanik? Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 08:14 Hej, witamy o chłodnym (jeszcze) poranku! Wczoraj całkiem mi odbiło i calutki dzień sprzątałam, wręcz wynajdywałam sobie coś do roboty, na dzisiaj mam też zapalnowane prace porządkowe - tylko niemąż przerażony, bo przeczytał w spacjalistycznej ciążowej gazetce, że coś takiego włącza się przed porodem. energia po prostu mnie rozpiera!!! Może już w ten weekend rozłożymy łóżeczko i dokonamy w związku z tym małego przemeblowanka Mała dała wczoraj wieczorkiem czadu i tak mi skopała pęcherz, że aż mi łzy leciały Ramota - miłego leniuchowania nad wodą! Ja słyszałam, że jak zacznie się produkcja mleka to piersi jeszcze urosną, mam 2 satniki takie akurat (noszę od paru miesięcy), a jeden kupiłam taki za duży - luźniejszy w obwodzie i żeby w miseczkach był luz, bo jeszcze wkładkę trzena włożyć. Myślę, że jeden większy może przydać się już w szpitalu. A później zobaczę, najwyżej po porodzie dokupię jeszcze jeden. A brzuszek wypinaj pilnie do przodu)) Marie7 - dawkę Fenoterolu mam końską, ale moja córeczka zaczęła szybciutko wybierać się na ten świat. Trochę późno będziesz miała go odstawionego, bo to będzie u Ciebie już 38tc. Ciekawe jak postanowi mój lekarz, na forum czytałam, że większość dziewczyn przestaje go brać ok.36/37 tydzień. Mycha40 - serdecznie witamy po powrocie dzielną mamuśkę! Trzeci poród to może pójść Ci szybciutko - przynajmniej tego Ci życzę! Dobra26 - no to TY masz wzorcową ciążę! Maluszek taki akurat do rodzenia, nie za mały i nie za duży, idealna waga i zgrabny brzuszek. Teraz tylko jeden z tych błyskawicznych porodów i szczęście pełne! A to, że nie szyjka cała o niczym nie świadczy, możesz urodzić szybciej niż ta z króciutką szyjką i rozwarciem Dziewczyny! Jak wstaję w nocy siku, to wyobrażam sobie czasem, co by było gdybym akurat zaczęło się! Wolałybyście zacząć rodzić w nocy czy raczej za dnia? Dla mnie noc dodaje wszystkiemu grozy i mam wrażenie, że trochę potęguje strach. Z drugiej strony w nocy jest dużo spokojniej i pewnie w szpitalach też. Natomiast w ciągu dnia jest to chyba mniej przerażające, bo jest się jakby częścią toczącego się życia. Strasznie zawile to napisałam. Ale jakie są Wasze przemyślenia, albo jak to odczułyście u doświadczonych mam? Tak tylko z ciekawości, bo to nie my w końcu decydujemy, kiedy to się zacznie)) Monika&Emilka (bardzo głodne) Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Dot. biustonosza 24.07.04, 09:12 Oj coś nie możemy spać, ale jest tak przyjemnie chłodno. Ja kupiłam sobie pierwszy stanik do karmienia już w 3 miesiącu, ponieważ nie mieściłam się w swoje dotychczasowe. Uznałam więc, że jak już kupuję większy to od razu do karmienia. Przed ciążą nosiłam B więc kupiłam D. Po 7 miesiącu okazało się, że się już w ten stanik nie mieszczę. Kupiłam więc rozmiar E (największy z tej firmy). Teraz ten stanik jest akurat, więc kupiłam jeszcze jeden innej firmy, która ma większą rozmiarówkę (też E ale jest sporo większy od tamtego). Liczę na to, że będzie dobry. Tak więc właściwie mam jeden stanik po i dopiero wtedy dokupię drugi jak już piersi osiągną ostateczną wielkość. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 11:45 Witajcie dziewczyny! Oj już nie jest tak fajnie chłodno, ociepliło się znowu i to troszkę za bardzi jak dla mnie.... Od rana jak tylko wstałam zaczęłam robić porządki i sprzątanko. Mnie też rozpiera energia. No ale na dzisiaj to chyba mam już dosyć. Mój mężuś właśnie pojechał na działkę po jakieś owocki, ja zostałam bo zbyt gorąco! No ale tak pod wieczór pojedziemy nad wodę...już doczekać się nie mogę. Byle troszki to słonecznko przestało mniej prażyć Miniaxv-ja też mam takie skojarzenia jak Ty, kiedy w nocy pędzę do toalety, to sobie tak myślę, co by było gdyby....hehehe Gdybym mogła wybierać to wolałabym rodzić w nocy. Jakoś tak mniej ludzi, mniejszy hałas w szpitalu, ulice puste (nie byłoby problemu z dojazdem do szpitala). No i duże prawdopodobieństwo że mąż będzie wtedy ze mną w domku To znaczy chciałabym aby poród rozpoczął się w nocy, abysmy w nocy dotarli do szpitala no i żeby potem Oleńka urodziła się juz za dnia )) Ale, tak jak napisałaś, nie nam wybierać )) Ja na początku ciąży zakupiłam sobie taki stanik z tych "rosnących". No i nie powiem spełnił swoją rolę ) Nawet zadowolona jestem. A za Waszymi radami to ja też chyba kupię sobie jakiś jeden stanik do karmienia a potem ewentualnie po porodzie dokupię jeszcze (jeśli będę potrzebowałą większy rozmiar)! Miłego, chłodnego dnia życzymy. Pozdrawiamy. Asia i Oleńka P.S. Dzisiaj jest 24, więc za równy miesiąc wypada nasz termin )) Teraz to już tylko będę odliczać, mam nadzieję, że poleci z górki.... Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 13:48 Mój wczorajszy pożno-nocny list gdzieś utknął między tymi z 16 godz. - ja chyba nigdy nie oswoję tej maszyny w pełni. Ale nic to. Dzisiejsza noc nieżle mnie nastraszyła: potwornie bolało mnie w krzyżu, abrzuch twardniał przy lada ruchu i pobolewał nieżle. Już zaczęłam myśleć kogo tu ściągnąć do dzieci jakby co , ale na szczęście ok. 3 w nocy mi przeszło. Tak naprawdę to mam 2 dzieci, a z własnej woli nigdy nie rodziłam, nawet nie wiem jak to dobrze rozpoznać - tyle co z ksążek i opowieści. Teraz leżę grzecznie i za wszelką cenę chcę dotrwać do 2 sierpnia. Pewnie wczorajsza praca nad 50 pierogami z jagodami mnie wykończyła, ale dzieci tak pięknie kleiły, że nie mogłam im przerwać. A jak się nimi nakarmliśmy oboje! A co powiecie na moje 114 w obwodzie? Słoń, i tyle. Chociaż biorąc pod uwagę, ż e syncio ma nie być mniejszy niż 4200 to chyba nic dziwnego. Zyję nadzieją, że natura się pomyli i kolejne dziecko będzie może jednak mniejsze od poprzedniego... A co z tmi badaniami z kana lu szyjki ? Każą Wam robić? NoToPa. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 24.07.04, 14:55 Hej Diewczyny, mam już łóżeczko i zainstalowaną lampkę dla Emilki!!! Zrobiliśmy generalne porządki, a Najukochanszy umyła oka, skręcił łóżeczko i wywiercił dziury na lampkę. Ja posprzątałam stare zdjęcia, listy i dokumenty oraz segreagatory z różnymi papierami. Teraz to już wszystko jest gotowe na 100%! A ja energię mam nadal, chociać gdybym nie była w ciąży już dawno padłabym na tzw. ryj Ramota - ty masz dobry plan z tym porodem. Ciekawe czy się sprawdzi? Został miesiączek, a za tydzien urodziłabyś już w terminie)) U nas dzisiaj w miarę, bo pochmurnie i nawet jest wiaterek! Anulaf - wcale nie masz takie wielkiego brzucha jak na 3 ciążę, podobno w każdej następnej brzuszek jest większy,a wagę masz jak najbardziej idealną Dobrze, że te skurcze Ci przeszły - choć Twoja ciąża byłaby już uznana za donoszoną, bo to chyba już 37 tydzień. Ale masz rację wytrzymaj jeszcze trochę, maluszkowi wyjdzie to tylko na dobre. No i przyznam., że wagowo to Twój synek zapowiada się imponująco Z tego, co piszesz rozumiem, że miałaś poród za każdym razem poród wywoływany, czy może cesarskie cięcie? Masz rację, pierwszego dziecka oczekuję się jak największego na świecie, ale u Ciebie też na pewno jest tak samo, tylko troszeczkę inaczej to odczuwasz. A porodu boi się chyba każda kobieta, nieważne czy to jej pierwsza, trzecia czy piąta ciąża! Może nawet tzw. pierworódki (jakieś okropne to słowo!) najmniej, bo są nieświadome Lekarz nie kazał mi robić żadnego badań z kanału szyjki. To chyba po to, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiegoś stanu zapalnego, bo synek mógłby się zarazić podczas tej swoej najcięższej drogi - przez Twój osobisty kanał rodny Jak coś wyjdzie źle, to pewnie jeszcze dadzą Ci antybiotyki i po sprawie, ale na pewno będzie OK! Lepiej za dużo badań niż o jedno za mało! Zrobiłam tylko badanka na obecność antygenów żółtaczki (HBS), powtórzyłam to na kiłę (chyba WR) i zlecił mi przeprowadzenie testy na obecność przeciwciał odpornościowych u kobiet w ciąży (chociaż nie mamy konfliktu serologicznego) - podobno jest ono przydatne w razie ewentualnej transfuzji krwi, ale wiem, że normalnie nie zlecają tego badania. Na następną wizytę mam przynieść już wyniki badań moczu. Mam nadciśnienie tętnicze i istnieje obawa, że pojawi się białko w moczu, ale jak na razie na szczęście nia ma! Apetyt zrobiłaś mi tymi pierogami;- ) Podziwiam za pracowitość i zazdroszczę smaku! Jak będziesz miała czas to napisz coś kiedyś bliżej o Twoich dzieciaczkach, chętnie poczytam! Cieszą się na brata? Trzymajcie się cała 5! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 17:44 Cześć Sierpnióweczki, ja może mało piszę, ale codziennie czytam...Na początku takie małe przemyslenie: nie wydaje wam sie, że pomiedzy babkami w ciąży tworzy sie jakas taka specyficzne więź? Są dla siebie pełne zrozumienia, tolerancji, kiedy trzeba współczucia. Gdzieś na bok odkładają babską rywalizacje... Zazdroszczę wam wszystkich tego syndromu przygotowania gniazda (czy jak tam to sie nazywa). W moim gnieżdzie panuje lekki chaos...Nie mam spakowanej torby, ale mam łózeczko, materacyk i pościelkę. Acha! mam jeszcze nową komodę, w której 1 szufladka wypełniona jest wypranymi, poprasowanymi ubrankami. Ale poza tym okna brudne itd. Snuję sie po mieszkaniu i po przeglądzie wszystkich pożądków, które powinnam przeprowadzic przed przyjsciem Maleństwa jestem taka przytłoczona ich nawałem, ze...musze sie położyc i odpocząć Ja tez mam 114 cm w pasie, a to jeszcze miesiąc... Ramota - mamy termin w tym samym dniu, ale ja wcale nie czuję, że to już z górki. Już bym chciała żeby było "PO". A co do rodzenia w nocy ...to ja wolę w dzień. Po 1) w kłodzku nie ma korków; 2)wolę żeby położne i lekarz były wyspane 3) też mam tak, że w nocy strach ma wielkie oczy... Czy wy też macie takie okropne sny? Opowiem wam ok.? Bo mój niemąż (pożyczam sobie tą nazwę, bo mi sie spodobała - zresztą nie bede chyba pisac konkubinek?) nie może i nie chce słuchac tych okropności. (Moja mama tez nie chce słuchac, a poza tym mieszka we wrocławiu, a telefony kosztują) No to zaczynam... Wczorajszy sen - z powodu porodu tracę pamięć;miałam cc, ale nie widze blizny, bo nadal mam taki wielki brzuch; dzidzią cały czas opiekuje sie moja mama, bo ja jakoś nie potrafię;kiedy w końcu próbuję ja nakarmić cycem ona otwiera paszczkę, w której ma wielkie żółte zęby i gryzie mnie niemiłosiernie; póżniej jakos sie okazuje ze to nie ja urodziłam, bo sie nie nadawałam tylko mama za mnie rodziła, a musze wam napisac, ze moja mama miała 3 cięcia cesarskie i po 3 podwiązali jej jajniki, bo z następną ciąża pocięta macica miałaby b. duże problemy... Dodam, żę moja Dzidzia jest planowana, chciana i oczekiwana...nie wiem skąd takie dziwne sny? A teraz dzisiejsza noc: do godz. 5 rano chodziłam z jednej strony pokoju na drugą, bo brzuch co 5 min. robił mi się twardy jak głaz (ale nie bolało - tylko dyskomfort)i nie mogłam sobie znaleźć miejsca w łózku. Jak wreszcie zasnełam przysniło mi sie, ze miałam stygmaty - wiecie krwawiły mi miejsca, w których krwawił Jezus - dodam, że wierząca prawie w ogóle nie jestem... Jakiś czas temu śniło mi się, że urodziłam chomika i też go karmiłam piersią, a on miłał takie zęby szpilki i tez żółte i tez mnie gryzł...Juz sama nie wiem mam chyba jakiś podświadomy lęk przed karmieniem? i skąd te zółte zęby? O jej! Ale się rozpisałam...juz wiecie dlaczego nawet najbliżsi nie chcą mnie słuchac...? Dobrze, ze jesteście! Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 18:04 Witajcie! A szczególnie Dolotka! Jak to miło wśród tylu osób spotkać kogoś z rodzinnych stron. Ja też pochodze z Kłodzka, po liceum zaczełam mieszkać w Krakowie. Zostały mi jeszcze 2 tyg. do 6. sierpnia. W tym dniu czeka mnie cesarka. A tym czasem mała nie daje mi chwili wytchnienia (szczególnie dzisiaj), ciągle mnie kopie a to w żebro, a to znowu naciska na pęcherz tak że biegam do wc, a i tak nic nie leci. Pocieszam sie tylko, że jak wytrzymałam juz tyle, to co to jest teraz 2 tyg. Dla małej oczywiście wszystko już gotowe. Wczoraj jeszcze kupowałam wanienke i to co mi brakowało. To na razie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 18:55 Cześć Izac 6, szkoda, że już tu nie mieszkasz...Szukałam na forum jakiejs przyszłej mamy z Kłodzka albo okolic ale ...cisza nikogo nie ma. A ja w Kłodzku mieszkam dopiero od pazdziernika 2001. Urodziłam się i wychowałam we Wrocławiu. Troszkę tęsknie za Wrocławiem, ale może jeszcze kiedys wrócę... Ale ja sie dzisiaj nudzę...Zapcham całe forum swoją osobą. Pisałyście gdzieś wczesniej skąd pochodzicie, ile macie lat, jakie zawody itd.? Chętnie bym poczytała... Ja urodziłam sie 27-11-1978 jak juz pisałam we Wrocławiu; są jakieś sierpniówki z Wrocławia. Może któraś chodziła do następujących podstawówek - nr.33; 16 albo 72 bo ja chodziłam do wszystkich 3; póżniej 8 LO, a jeszcze póżniej Ak. Rolnicza - Technologia żywności i żywienie człowieka - specj. mięso i mleko. 2 i pół roku temu pojechałam na praktykę dyplomową do Kłodzka i już zostałam. Dopóki w 5 m-cu ciązy nie musiałam pójść na chorobowe pracowałam jako pani technolog w zakładach mięsnych. Jak chcecie mogę wam poopowiadac troszkę o wędlinkach i zabijaniu świnek...żartuję! Szefowie byli bardzo niezadowoleni, że jestem w ciązy...zresztą dalej są...a najgorsze, ze mieszkanie mamy służbowe na terenie zakładu. Od jakiegoś miesiąca szefowa przestała odpowiadac mi dzieńdobry (ale kulturka, co?), a szef nie pozwolił mi wejść na produkcję, także myślę sobie, że chcą mnie wypierdulkac...Ale ja sie nie martwie, jakoś damy sobie radę - teraz dzidzia najważniejsza! Zjadłam juz pół milki z orzeszkami i chyba idę dokończyc resztę...pozdrawiam! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 17:57 To jeszcze raz ja...pisałyscie o stanikach, o rozmiarach...Mi biust na razie urósł bardzo nieznacznie i chwała mu za to, bo przed ciążą miałam już EEEEEEEE. Więc jak mi mają jeszcze cycusie urosnąć (po porodzie), to bede musiała iść na targ i kupic sobie od ruskich taki namiot - zabudowany; A mój konkubinek śmieje sie ze mnie i mówi: "Morduś, co sie martwisz? Nie będziemy musieli kupowac dla Aurelki nosidełka. Poprostu włożysz ja sobie pomiędzy cycuszki..." Acha! Mój Konkubinek jak mu powiedziałam, ze boję sie porodu w ramach pocieszenia mnie powiedział:" Morduś, co tam poród? Ty wiesz jakie ja miałem wczoraj zatwardzenie..." A w ogóle to mój konkubinek nie jest taki czuły jak wasi faceci...tłumaczę sobie , ze jest zmęczony...ostatnio pracował od 7 do 22, to chyba ma prawo, co? Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 19:20 W dzisiejszy upalny dzionek posprzatalam sobie mieszkano, nie ma synka nie ma kto brudzic, mąż do pozna w pracy to i jutro bede miala wolne i tak mysle ze poprasuje sobie pieluszki. Moja malutka uprawia sobie gimnastyke w moim brzuchu, tak że momentami mam wrazenie ze skora nie wytrzyma i pęknie. W pasie ok 103 cm i juz chyba tak zostanie. Ja już odliczam dni do końca a zostalo ich 10 i już nie moge sie doczekać. Dolka jestesmy z tego samego roku i kończylysmy ten sam kierunek, tylko specjalizacje mam inną.Ty miałas więcej szczęściabo ja przez pół roku szukałam pracy potem bylam poł roku na stażu a teraz siedze w domu bez żadnych świadczeń. Moje rozmowy o prace kończyly się zawsze na etapie czy ma pani dziecko apotem bylo już z górki.........ale teraz wcale sie tym nie martwie.Odchowam troszke drugą dzidzie i bede szukać znowu. Pozdrowionka Anka Szymon 3,5 i Natalka 38,5 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 19:32 A tak poza tym dziewczyny nie wiecie co sie dzieje z Antolą bo juz dosć dawno sie nie odzywala ?? Może ja coś przeoczyłam. Dzisiaj moja koleżanka w 5 miesiącu trafila do szpitala z podejrzeniem zapalenia wyrostka i mam malutkiego doła, bo nie bardzo wiem jak ja pocieszyc. Moze macie jakieś info na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 20:11 Nie martw się wyrostkiem - lepiej jak go wytną niż chodzić z taką bombką zegarową. Ja miałam wyciety w 1989 roku... wtedy to robili pod narkozą i leżało się w szpitalu tydzień. Teraz podobno się tak nie pieszczą, szybko, szybko i do domku. A blizna jest cieniutką kreseczką i ma z 5 cm długości i muszę sie wysilić żeby ją znaleźć! Tyle, że potem trzeba trzymać dietę lekkostrawną.... a najbardziej sie chce schabowego, frytek i czegoś gazowanego do picia. Żadna poważna operacja - zabieg (a nawet zabieżek). Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 20:16 Witajcie dziewczyny, Jak widzę nie tylko ja mam sny o chomikach! Mam do was pytanie -co to jest za jednostka miary :leukocyt\ul? czy to są pojedyncze leukocyty? Wyszło mi w ostatnim badaniu 25 leukocyt\ul. Ja to mam dopiero bębenek-116cm w pasie (36tc), ale przytyłam niecałe 10kg. Myślę, że wielkość brzucha spowodowana jest moim krótkim tułowiem-bo przecież dziecko gdzieś musi się zmieścić? Bella i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 21:11 Hej Wróciliśmy sobie z leniuchowania nad wodą. Fajnie było. Poleżałam, poczytałam książkę, odpoczęłam. Całe szczęcie że słoneczko nie grzało i było pbardzo przyjemnie ) Zjadłyśmy sobie arbuzika i nabrałyśmy sił na pisanie.... Anulaf-no to leż grzecznie i odpoczywaj, a swoją drogą to narobiłaś mi ochoty na te pierogi. Chyba będę sobie też musiała ulepić!!! Co do badań z kanału szyjki to nie miałam robionych. Miniaxv-ale Ci zazdroszczę, ze masz już łózeczko złożone. My jeszcze postanowilismy poczekać, nie wiem, może do nastepnego tygodnia! Zostały nam jeszcze do umycia okna, no i może juz wtedy złożymy łóżeczko Co do mojego planu porodu-to mam nadzieję, ze wypali i będzie tak jak zaplanowałam-hehehehe (no i oby jeszcze było w szpitalu miejsce na poród rodzinny, co by mnie mąż samą nie musiał tam zostawiać)... Dolotka-ja też juz bym chciała być "PO"...no ale troszkę nam jeszcze tego czasu zostało. Tak się tylko pocieszam, że to już ostatni miesiąc czekania No i chyba zleci Moje sny też ostatnio nie są zbyt ciekawe. Co prawda zamiast chomika śniła mi się tchórzofredka (a to pewnie z tego względu że mieliśmy kiedyś w domku). No i to ją karmiłam piersią. No i te ząbki....)))) Ciekawe co to głupie sny wszystkie mamy??hehehe Ja urodziłam się 14.04.78 (jesteśmy ten sam rocznik)! Całe życie spędziłam w Gliwicach, dopiero 2,5 roku temu kiedy wyszłam za mąż przeniosłam się niedaleko Opola. No i teraz tu sobie mieszkamy.... Borunia2-faktycznie Antola jakoś znaku zycia nie daje od dłuższego czasu.... Co z Nią??? Trzymajcie się dziewuchy! Jeszcze tylko troszkę....... Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 21:39 Ramota, a gdzie Ty nad tą wodę jeździsz? Może nad jezioro Turawskie, co? Bylismy w tym roku w Turawie w maju, zwiedziliśmy też zoo w Opolu - bardzo nam sie podobało. A bardzo czesto jeździmy nad jezioro Głębinowskie albo do Otmuchowa - to już opolskie, więc pewnie znasz... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 22:02 No niestety ale nad jezioro turawskie mamy troszkę daleko. Ale za to mamy tu prawie pod nosem takie stare żwirowiska, no i tu jeździmy. Nawet przyjemnie można sobie tam posiedzieć. Lasek, bardzo miło, no i czasami da się znaleźć miejsce gdzie ludzi nie ma ) A jak wieczorkiem grilla zapalimy......... )) Miłego wieczorka życzymy. My juz kładziemy się spać. Całuski. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 22:35 Cześć, dziewuszki, tez jestem rocznik 18.06.1978 Ale urodziłam sie troche dalej niz wy wszystkie, przyjechałam z Łotwy - 1200km (stąd wynikaja po cząści moje błędy przy pisaniu ), skończyłam politologię we Wrocławiu, a teraz tez tak i wy czekam z mezem na przyjście na świat naszego maleństwa. Troche dzisiaj jestem znowu oszołomiona,mój mąz wyjeżdza jutro w delegacje do Niemiec pod Belgijska graniće (10 godzin od Wrocławia).Jestem w szoku, termin mam na 10 sierpnia, według USG z przeszłego miesiąca mam na 6 sierpnia. Czuje zblizajacy sie poczatek porodu, te codzienne skurczyki i kłucie... Męża nie zobaczę do czwartku wieczorem. Urlop on ma dopiero od poniedziałku, nie mógł nie jechać. Planowaliśmy poród rodzinny, teraz nie wiem jak to będzie :- (.Nikogo ze swojej rodziny nie mam w Polsce, rodzina męża nie mieszka też we Wrocławiu... A jeszcze te badania i KTG w środę, mam wszędzie jeździć sama i autobusem, chyba . Trzymajcie za mnie kciuki... Od poniedziałku do czwartku, chyba was zamęczę swoimi listami. Pozdrawiam, Angela Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 24.07.04, 23:01 Hej Sierpniówy, ale Wy młode jesteście! Ja urodziłam się 3.02.1975 roku, z pierwszym dzieckiem uda mi się jednak wyrobić przed 30!!! Mieszkam od zawsze w Poznaniu, ale nie wiem, czy życie (rozum: praca niemęża) nie zmusi mnie do przeprowadzki na jakiś czas w okolice Konina Niestety byłabym tam samiutka, a niemąż pracuje tak jak Wasze chłopy, czyli nawet do późna wieczorem w sezonie bez wolnych weekendów i urlopu oczywiście (branża budowlana). Trochę się tego boję, więc może zdecydujemy się na bycie weekendowym konkubinatem! Pozdrawiamy - Monika& Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Dolotka!!! 24.07.04, 23:14 Uśmiałam się z tych Twoich wiadomości, naprawdę bardzo dowcipnie piszesz)) A te Twoje sny to nawet są nieźle przerażające, pewnie budzisz się zlana potem. Ale skąd Wam się biorą te chomiki i tchórzofretki? Zagadkowe!!! Ja biust miałam mały 75B - prawie wcale nie urósł, miseczka został ta sama, tylko kupiłam większe w obwodzie. Ja to bym chciała miec większy biust i nawet przez ciążę nie mogłam się nim nacieszyć Ale ten Twój niemąż tez sprytny, na nosidełku hce zaoszczędzić. A tym mięsku i wędlinkach to lepiej nie pisz, bo ja jak coś takiego zobaczę albo usłyszę to momentalnie ograniczam swój i tak już szczupły jadłospis! A po tych programach o marketach to już jestem ogłupiała i nie wiem, gdzie mam robić zakupy i co kupować, żeby się czasem nie otruć A ten syndrom "wicia gniazda" jest bardzo źle odbierany przez otoczenie Wierz mi! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Agrzys! 24.07.04, 23:18 Nie wiedziałam, że jesteś aż z Łotwy i podziwiam, że tak dobrze posługujesz się językiem polskim Uczyłaś się już przed przyjazdem do Polski, czy może Twoja rodzina ma polskie korzenie? Trzymam kciuki, żeby Twój mąż zdążył na ten zaplanowany poród!!! Serdecznie pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Bellafe! 24.07.04, 23:25 Ta liczba leukocytów to ich ilość w tysiącach. 25 to trochę ponad normę, może masz zapalenie układu moczowego? Trochę wyżej Agrzys miała ten problem, to poszukaj i poczytaj. Pewnie lekarz coś Ci przepisze, ale nie ma co panikować! Moja Emilka od dwóch dni okrutnie rozrabia, po prostu rozsadza mi brzuch, czasem mam ochotę zrobić sobie własnoręcznie cesarkę i wyjąć ją z tego brzucha. No dzisiaj to wierci wypina się cały dzień! Może się cieszy na łóżeczko A Antola nie odzywa się, Dagmar 22 też - nie wiem co z nimi,. Ale niedługo nasza Iwonka powinna wyjść ze szpitala Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Borunia2 24.07.04, 23:30 Szkoda, że nie duało Ci się do tej pory znaleźć pracy, ale przynajmniej rodzinkę będziesz miała już w komplecie 2+2! Tak jak pisałam wyżej, nie wiem, co się dzieje z Antolą, dawno się odzywała. Może wyjechała? Trzymaj się, może zajmiesz medalową drugą pozycję na naszej liście rozdwojonych? Pozdrowionka- Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Ramota 24.07.04, 23:42 Sorry, ale coś narozrabiałam!!! A ten komputer to też głupi jest Fajnie, że sobie odpoczęłaś, ciekawe, czy wypoczęta i dotleniona Oleńka nie da teraz czadu w nocy? I namów mężulka na rozłożenie łóżeczka! Jak Ci bedzie brakowało argumentów, czemu tak wcześnie, to uderzaj do mnie, podrzucę Ci parę (u mnie poskutkowały)! Idziemy spać! Spokojnej nocy bez boleści i głupich snów! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 00:21 Cześć Dziewczyny, Jak na weekend to u nas wyjątkowo ruchliwie. My dzisiaj odpoczywaliśmy- pogoda w W-wce akurat. Ciepełko, ale nie upał. A więc hamaczek, arbuzik, gazetki itd. Czy wy też sporo czytacie różnych czasopism dla rodziców- typu " Mamo to ja" i tym podobne. Ja od jakeigoś czasu mam ponowny napad na te gazetki.Chociaż przez te parę lat powtarzają tematy, to sprawia mi ta dużą frajdę. Odnosnie wymazu z szyjki macicy to ja miałąm robione w 35 tygodniu - i niestety wyszło mi, ze mam bakterie- gronkowca. Natychmiast dostałam doustnie antybiotyk- który podobno powinien bakterię zabić. Natomaist dzidzia będzie musiała być zbadana w szpitalu, czy przypadkiem nie zaraziłam sięgronkowcem. Podobno najważniejsze, aby o tym wiedzieć. Moja gin, mówi,ze ostatnio robi się te badania pod koniec ciąży stadnardowo. Myślę,ze warto. czytałam na forum w innym wątku,że dziewczyny mają dość często różne bakterie- np. paciorkowce. Nie chce Was straszyć, ale chyba warto to zrobić i w razrie bakerii szybko zapobiec. Bellafale - odnośnie leukocytów- ja miałam ostatnio dokładnie taki sam wynik. Lekarz powiedział mi, ze to nie wiele ponad normę. Natomiast u mnie spowodowane było to tę nieszczęsną bakerią, o której pisałam wyżej. U mnie mała cały czas daje kopniaki, wcale w 9 miesiącu nie rusza się mniej wrecz przeciwnie. Fajne to uczucie poczuć kawałek nóżki, lub pupki , która dobija się. Tak już bym chciała ją zobaczyć...... Starm się być ciertpliwa, przecież można urodzićnawet 2 tygodnie po terminie. Dobrej nocy ! Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......Do Stynki 25.07.04, 00:22 Stynko, Znowu zamilkłaś. Co u Ciebie. Czy jeszce dwa w jednym? Pozdrawiam Cię Serdecznie Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 00:45 miniaxv, Ty się ciesz, ze nie masz takich wielgasnych cycorków, bo wyobraź sobie takie E pełne mleka...teraz to przynajmniej mam brzuch , wiec siedzą na brzuchu, ale co będzie jak moja Mała z niego wyjdzie? pępek? kolana? agrzyś, a Ty sie trzymaj! ja co prawda mieszkam tylko 100 km od swojej rodzinki, a i tak często czuję sie samotna. jakby co to daj znać - wsiade w mojego golfa co jest starszy nawet od miniaxv (hi, hi) i przyjadę do Wrocławia i będę z Tobą rodzić...ale tak na prawde to myslę, że Dzidzia poczeka na Tatulka. Boże, czuję, że znowu nie będę mogła zasnąć...Ten brzuch taki mi się twardy robi...mięsnie na brzuchu tak mnie bolą jakbym zrobiła 1000 brzuszków... Jak do jutra mi to nie minie to idę do lekarza... Dobranoc, chociaż jak nie bedę mogła spać to jeszcze tu wpadne... Mój już spi, co mnie jeszcze bardziej przytłacza... Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 02:05 Już 2.01. a ja dalej nie mogę spać...Mój chrapie, brzuch twardy...Wypiłam mleko z miodem. Wczoraj zasnełam dopiero o 5. A co tam jeszcze tylko 3 godzinki...Na czechach bardzo interesujący program - TV SHOP po czesku - chyba oszaleje! W dodatku mnie mdli...i mam zgagę...w ramach rozrywki zmierzyłam sobie ciśnienie: 140\80 puls 108 - jak na mnie to b. dobry wynik...Idę się położyć i dalej próbowac zasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 09:03 Witam Was sierpniowe Mamusie! Mój obwodzik 109 – heheh przy wzroście 155. Dobrze, że to już finisz bo jeszcze trochę i można by mnie potoczyć. A na wadze +7 kg (wieczorem – jak nóżki jak balony to +9 kg; 2 kg wody!!!! wierzyć się nie chce no nie?!) Ja snów nie pamiętam, zupełnie jak przed ciążą. Naczytałam się jak to się w ciąży ma najpierw sny erotyczne – całą ciążę nic. Potem pod koniec (to chyba teraz – bo jak teraz nie jest koniec to kiedy będzie ) jakieś powinny mi się okropieństwa śnić – a tu też nic. Chyba jestem bezsenna… Miniaxv – Ty też jesteś młoda – ja jestem 21.05.1973 … i pierwiastka. Jak to z gracją określają lekarze „stara pierwiastka”. Milutko... W kwestii biustonosza – miliony koleżanek mi opowiadały jak to piersi rosną w ciąży. No więc moje niestety nie urosły – obwód pod biustem owszem – a piersi nic. Jak była miseczka B (i to nie z tych dużych B - tak jest). Jak kupowałam sobie biusthalter do karmienia to mówię 85B, pani sprzedawczyni do mnie – ale wie pani że to trzeba większy? Ja na to „to już jest większy!!!!” A taka miałam być Dolly Parton. Nawet mąż na początku ciąży, jak mnie ten biust bolał – to co jakiś czas przyglądał się z zastanowieniem „urosły czy nie?” Nic z tego. Teraz słyszę od wszystkich – po porodzie jak będziesz mieć pokarm – to jeszcze urosną - chyba już w to nie wierzę. A syndromem wicia gniazda to żeście mnie zmobilizowały. Wczoraj odstawiliśmy takie sprzątanie (z praniem obić z foteli włącznie) jakbyśmy się spodziewali nalotu Państwowej Inspekcji Higieny albo Sanepidu. I wszystko pięknie… czyściutko, pachnie - tylko moje kostki miały wieczorem obwód większy niż kolana hehehehe Wymazu nie miałam robionego. I trochę mnie przestraszyłyście – może się jeszcze upomnę. Ale z drugiej strony jak zapadnie decyzja o cesarce – to i tak drzwi dla Oli będą gdzie indziej. A wypinanie i kopanie – ja teraz ostatnio czuję takie wyraźne kopniaki czy uderzenia. W każdym razie z pewnością jest to albo rączka albo nóżka – bo takie małe i drobniutkie... głowa wyłamuje żebra z całkiem inną siłą. Dolotka – ciśnienie górne podwyższone – ale ogólnie niezłe – ale puls to masz strasznie wysoki?! W spoczynku 108? Czemu tak? Czy taki wysoki puls jest usprawiedliwiony ciążą? Nie dziwne, że nie chce Ci się spać. Ale się rozpisałam... jestem w realu gadułą, więc teraz pisałą… Pozdrówki dla Mamuś i zawartości brzuszków! Aśka (i sierpniowa Ola) PS. Jutro się dowiem czy mnie pokroją… a jeśli tak to kiedy…. Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:35 Pewnie jeszcze śpicie, leniuszki, nam niestety dzeci nie popuszczą nawet w niedzielę. Już nawet były na spacerze z tatą w kaloszach i z parasolami - taka miła dziś pogoda. Nareszcie pojawił się tlen w powietrzu. Dolotka - ja wiem,że dla Ciebie Twoje sny są pewnie przerażające, sama czasem przestraszam się swoich, ale jak czytałam Twoje opisy wczoraj w nocy to popłakalam się ze śmiechu! A poczucie humoru Twojego mężczyzny i Twoje jest świetne - chyba urodzicie swojego dzidziusia rechocząc ze śmiechu, co? W każdym razie: pisz dużo, to takie optymistyczne. Naprawdę dawno się tak nie śmiałam, dzięki. borunia - co do tego wyrostka to ja miewam od wielu lat takie napady kolki jelitowej. Boli cholernie, jak wyrostek, dopóki nie nauczyłam się tego rozpoznawać lądowałam na ostrych dużurach z podejrzeniem wyrostka, czasem bolało mnie nawet wiele dni. To zależy od diety. Na szczęście nie dałam się nigdy rozkroić i teraz wystarczy nie jeść tego czego moje wnętrzności nie lubią, a w razie czego wypić gorący koperek i te kłujące skurcze mijają. Zyczę Twojej koleżance, żeby to nie był wyrostek, to chyba byłby problem w ciąży. agrzys - mam nadzieję, że doczekasz się na męża, odpoczywaj dużo, poleż, mi to bardzo pomaga i na kłucia i twardnienie brzucha. Też muszę czekać - z tym, że na otwarcie szpitala. miniaxv - moje dotychczasowe porody były oba wywoływane, nie cesarki. Jeden się bardzo opóżniał (15 dni), a drugi to cukrzyca ciążowa, duża waga dzidziusia, no i mój własny, fajny lekarz na dyżurze ("to jak? rodzimy dziś?" na co ja:"Dobrze, rodzimy". Tak że urodziłam sama, tylko sama nie zaczęłam żadnego. Moje bąbelki bardzo się ceiszą z maluszka, bujają już kołyska z lalkami wewnątrz, pomagają składać ubranka ("jaka mała KAŚTEPEĆKA" - to moja córcia /czyt. skarpeteczka/).Bardzo się cieszą jak ukaim się kopnięcie dostać w łapkę głaszczacą brzuch. Są naprawdę fajni, zobaczymy co będzie potem. Co do wymazu to ja też już zrobiłam ,na szczęście wszystko w porządku. Pytałam Was o to, bo jedna z położnych nie chciała mi zrobić, że to już duża ciąża, ona się nie podejmuje, itp. Dopiero następnego dnia była taka co się nie bała, pracująca w szpitalu więc pewnie bardziej doświadczona. Nie wiem po prostu czego tak się bała ta pierwsza, tylko mnie nastraszyła swoimi obawami. Aha, jeszcze jedno: czy Wam siara ni ewycieka po nocach? bo mnie przy poprzednich ciążach zalewało w nocy przez czły 9 miesiąc, a teraz nic!Mleczka nie będzie czy co? Pewnie zrobi się po porodzie, ale to dziwne, że tak inaczej. Rety, ale się rozpisałam, dzieci mają dosyć bajki, więc idę do nich. PaPa. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:36 Dzisiaj dospałam do 9.00 i była tylko 2x siku - jakiś dziwny dzien. Zaraz ma mnie odwiedzić nieciążowa kolezanka. Pewnie znów ją zanudzę tematami ciążowymi i porodowymi.Znów czujemy się wyśmienicie, nic nieboli, mnóstwo sił witalnych i świetny humorek!!! Aikx - Asiu, nie jesteś za wysoka, a maleństwo (w dodatku duże jak piszesz) więc gdzieś musiało się umieścić! No i wypchało Cię do przodu Lepiej tak całęmu zrobić się hipopotamkiem, a waga piękna - pewnie też zasługa diety cukrzycowe. Ja mam +7,5/8 kg, nie objadam się, ale za dużo sobie nie odmawiam. Przez całą ciążę nie miałam wilczego apetytu ani zachcianek. Z dolegliwośco ciążowych parę razy dopadł mnie tylko ból kręgosłpua i na razie to wszystko! Z biustem podobnie, rozmiar ciążowy (z zapasem) to u mnie teraz 85B, a niemąż yez miał chyba nadzieję, że stanę się choć na trochę Pamelą - a tu figa z makiem A określenie "stara pierwiastka" jest OKROPNE!!! Ale chyba się go już nie używa w szpitalach? I w dodatku bez męża! No po prostu skandal! Musze się wybrać z niemężem do Urzędu Stanu cywilnego, żeby uznał dziecko, to wpiszą już tatusia w akt urodzenia w szpitalu. No i żeby się nie rozmyślił jak zobaczy Snów też nie pamiętam,a jak już to nic nadzwyczajnego, ogólnie śpię wyśmienicie! No i dobrze, że nie jestem najstarsza)) Ale za to jak młodo wyglądamy Dolotka - Kobitko, to Ty się nie wysypiasz! U mnie z ciśnieniem też nie za dobrze, raz niskie raz wysokie, mój rekord w ciąży to 177/85 (podwyższone mam tylko skurczowe), a czasem jest 110/60. I jak tu dogodzić lekarzowi? Dał mi leki i się zamartwia, ale ja się dobrze czuję! No ale nie uwierzę, że są samochody starsze niż ja i jeszcze jeżdżą Sprawdź jeszcze raz moją datę urodzenia!!! Muszę przyznać, że tego chomika to bym chętnie urodziła - nawet teraz!!! Pewnie nawet nacinać by mnie nie musieli Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:48 Hej Anulaf, no to ciekawe, czy tym razem uda Ci się urodzić z własnej woli? Fajnie, że Twoje dzieciaczki cieszą się na braciszka, bo znam przypadki, w kórych czuł się tak zagrożone, że wręcz nie chciały rodzeństwa! Siara też mi nie wycieka, ale podobno może zacząc później, nawet po porodzie - nie ma co się martwić na zapas o mleczko! Pewnie ta położna bała się, że pobraniem wymazu z szyjki może sprowokować szyjkę i przyczynić się do szybszego porodu! Pozdrawiamy Ciebie i dzieciaczki - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 10:51 Mycha40 - gazetki oczywiście czytam, wydałam na fortunę, ale w nich rzeczywiście wszystko się powtarza i cały czas te same tematy i rady! No ale z drugiej strony przez ile lat można pisać oryginalne rzeczy? A w Poznaniu dzisiaj znów gorąco!!! Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
stynka2 Re: Urodziłam! 25.07.04, 12:28 Na razie w dużym skrócie, bo staszny u nas w domu teraz galimatias, 22 lipca urodziłam córeczkę, 39 tydz. ciąży, godz. 12.50, 3.300 waga, 56 cm,10 pkt. Jesteśmy już w domku,na nic nie mam czasu, bo straszny z niej ssak. Jest prześliczna! Rodziłam w św. Zofii - polecam gorąco, było super! Mama Justysi i Joasi - już nie w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Gratulacje!!!! 25.07.04, 12:46 Gratulacje dla całej rodzinki i dużo zdrówka dla maleństwa! Aśka (i sierpniowa Ola) PS. Stynko - jak opanujesz sytuacje to sie odezwij! Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: Urodziłam! 25.07.04, 19:03 Stynka - gratulacje pięknej córuni... Ja juz sie nie moge doczekać by mojego wziąść na ręce, gdyby tylko mnie nie paraliżował tak ten strach przed porodem, to by było dobrze. Jeszcze raz gratuluje i tzrymaj sie zdrowo wraz z Joasią... Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: Urodziłam! 25.07.04, 20:07 Stynka2 gratulacje. Niech mała chowa się zdrowo. Ale Ci zazdroszę i oczywiście Iwonie77 (też gratulacje).Ja z niecierpliwością czekam na swojego malucha. Męzowi pokazałam co i jak sie dzieje na tym forum i ma przykazane (jako sierpniowy tatuś), żeby pochwalić się przed Wami naszym skarbem, jak już urodzę. Od kilku dni mam takie bóle, jakie miewałam, kiedy zaczynał mi się okres. Czy u Was też jest coś takiego. Poza tym dzidziuś nieźle daje mi popalić w brzuszku, szczególnie lubię, jak kopnie mnie w pęcherz, albo ma czkawkę ok. 4 rano...I fajnie się przeciąga raz z jednej strony, raz z drugiej. pozdrawiam Mamy z dzidzisiami w brzuszkach i te, które maja juz swoje obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 13:57 No, już wstałam i ugotowałam rosół i wiecie, co? Chyba pojadę do szpitala na ktg, bo zaczynam trochę panikować...Brzuch cały czas twardy, a Mała coś mało się rusza... Jeśli chodzi o moje ciśnienie to mam z tym problemy. Dlatego od 5 m-ca jestem na zwolnieniu. Mój rekord w ciąży to 170\115 - niestety nie obeszło sie bez szpitala , a puls mam zawsze ponad 100 (odkąd jestem w ciązy). Dzisiaj ciśnienie 166\60 - puls 121- w spoczynku! Ale to na pewno dlatego, że sie denerwuje tym twardym brzuchem... Na dodatek juz w 31 tyg. miałam stwierdzone tzw. grube łożysko, a póżniej w 34, że bardzo szybko się starzeje - przez to nadciśnienie...Pewnie wszystko dobrze, ale poleze do tego szpitala, bo inaczej...wiecie jak to jest - cały czas bedę o tym myśleć. Idę!pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 13:58 Acha! Zapomniałabym. Ale fajnie tej stynce 2, co? Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Stynka-Gratulacje!!!!! 25.07.04, 14:42 My tu sobie spokojnie po obiadku siadamy przed komputerkiem a tu taaaaaaaaaaaaaaaka niespodzianka ))) Kolejny Maluszek! Stynka-gratulacje wielkie! Ale Ci zazdroszczę ) Jak już minie to pierwsze urwanie głowy w domku z Joasią, to odezwij się do nas. Napisz jak było. Wszystkie jesteśmy ciekawe!!!!!! No i może jakieś zdjęcia córeczki będziesz już miała. Czekamy........ Asia i Oleńka (jeszcze w brzuchu) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 14:53 Miniaxv-chyba będziesz musiała podac mi te argumenty, które w Twoim przypadku spowodowały rozłozenie łózeczka ...))) Może i na mojego męża podziałają ) Ja w przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza to upomnę się o ten wymaz. Lepiej chyba to zrobic i miec spokój. A dziewczyny, czy miałyście juz robione badania HBS (żółtaczka)?? Ja miałam robione na poczatku ciąży i tak się zastanawiam czy teraz trzeba je powtórzyć czy wystarczy to pierwsze badanie. Położna mówiła że każda mama musi miec zrobione to badanie, aby potem po urodzeniu mogła od razu karmić Dzieciaczka? Czy powinnam to badanie powtórzyć?? Dolotka-oj, Ty to masz nieciekawie z tym snem...... Ale przynajmnie wszystkie programy telewizyjne sobie obejrzysz-hehehe ) Anulaf-ja miałam taki okres jakiś miesiąc temu, ze siara strasznie mi wyciekała po nocach. Teraz juz się to skończyło.... Mycha40-ja mam całe mnóstwo tych ciążowych gazetek i czytam na okrągło. Jakby mało było mi tych kupowanych to kuzynka sprezentowała mi całe mnóstwo tych gazetek, zbieranych chyba przez 5 lat. No i mam co czytać...) Kończymy pisanie, bo zaraz goscie mają do nas zawitać no i nie wypada tak przy komputerze siedzieć. Jeszcze się odezwiemy. Papatki. Asia i Oleńka ) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Nowa lista.......;-) 25.07.04, 15:05 JUŻ ROZDWOJONE: 1. iwonaf77 chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20 waga-3600, wzrost-55 2. stynka2 dzewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50 waga-3300, wzrost-56 3. ??? OCZEKUJĄCE: 1.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 2. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 3. dori761 termin-02.08 chłopczyk 4. ayam24 termin-03.08 Łódź 5. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 6. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 7. larvva termin-04.08 8. smedron termin-05.08 9. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 10. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 11. karolineg termin-08.08 chłopczyk 12.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 13. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 14. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 15. emi73 termin-09.08 chłopczyk 16. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 17.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 18.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 19. agrzys termin-10.08 Wrocław 20. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 21. embarazada termin-11.08 Wrocław 22. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 23. kattika termin-12.08 24.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 25. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 26. marie7 termin-14.08 dziewczynka 27. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 28.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 29.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 30. monis78 termin-16.08 31. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 32. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 33. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 34. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 35. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 36. bewka7 termin-18.08 37. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 38. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 39.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 40. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 41.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 42.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 43. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 44. asialub1 termin-24.08 45. dolotka termin-24.08 dziewczynka Kłodzko 46. galeonia termin-25.08 chłopczyk 47. k_ulka termin-25.08 48. madzik46 termin-25.08 49. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 50.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 51. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 52. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 53. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 54.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 55.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 56. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 57.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 58. mag74 termin-28.08 dziewczynka 59. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 60. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek No to mamy już dwóch Maluszków urodzonych 22 lipca )) Ciekawe kiedy pojawią się następni? No i która z nas będzie trzecia na liscie.....????? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Gratulacje!!!! 25.07.04, 16:05 Stynka2, serdeczne gratulacje dla całej rodzinki z okazji narodzin córeczki i siostrzyczki!!! Żeby się zdrowo i bezproblemowo chowała Cieszymy się razem z Tobą. Ucałuj Maleńką w główkę od ecioci Moniki&Emilki!!! Zazdroszczę, że jesteś już po)) Odpowiedz Link Zgłoś
edta1 ruchy ale jakie? 25.07.04, 16:08 moja mała jest ostatnio bardzo pobudzona nie wiem czy nie powinnam zgłosić się z tym do lekarza, czy to normalne przy końcówce. Czasem tak szarpie, że aż mnie trochę boli, poradźcie coś czy wasze też się tak kręcą i szarpią, czy nie. No,a ostatnio mój mąż przeczytał, że jak ruchy dziecka są zbyt nerwowe to należy zgłosić się z tym do lekarza, no i nie wiem co mam robić. Pozdrawiam, gratulacje dla Stynki. Ja mam termin na 5 sierpień. Ed i wiercipięta Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: ruchy ale jakie? 25.07.04, 16:25 dolotka - to pędź do tego szpitala, jak się upenisz, że wszystko jest w porządku, to bedziesz spokojniejsza. Widzę, że też masz wyższą tą pierwszą wartość ciśnienia. Boję się, że lekarz skieruje mnie orzez to na cesarkę, bo już coś bąkał. A czy u Ciebie mówił coś na ten temat? A puls też rzadko spada mi poniżej 100. Jak wrócisz, to koniecznie napisz co Z Wami i czy Maleńtswo zdrowe!!! Trzymamy kciuki, żeby wszystko było w porządku)) Edta1 - ja mam termin dopiero na końcówkę sierpnia, więc trochę trudniej mi porównywać, a poza tym nie chciałabym zaszkodzić doradzając źle. Moja Mała rusza się na tym etapie bardzo gwałtownie i często się szarpie, ma takie nagłe zrywy - kiedy wykonuje bardzo gwałtowne ruchy, często coś wypina, a potem chowa. Mam mały brzuch i myślę, że nie ma po prostu miejsca. A te nerwowe ruchy dziecka to chyba chodzi bardziej o takie silne drgawki, bo wtedy dziecko może być niedotlenione np. z powodu obwinięcia pępowiną. Mnie też bolą ruchy mojej córeczki,a po takiej dłuższej akcji to pobolewają mnie mięśnie, a skóra na brzuchu jest aż czerwona. Myślę, że nic złego się nie dzieje, ale jakbyś miała bardzo się denerwowac to zadzwoń do lekarza albo pojedź do szpitala! Powodzenia! Pozdrowionka - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Argumenty za rozłożeniem łóżeczko!!! 25.07.04, 16:36 Kochana Ramotko, o to parę tych, których użyłam i poskutkowały: - łóżeczko musi się wywietrzyć (ok. 2 tyg. - no trochę przesadzone), bo opary lakieru moga być niebezpieczne dla Oleńki - nowe meble pachą charakterystycznie świeżością, a ten zapach drażni często dorosłych, więc takie maleństwa tym bardziej - może się okazać, że przy składaniu łóżeczka zabraknie części (np. śrubki), więc trzeba być przygotowanym na dokupienie jej albo nawet wymianę jakiejś niepasującej części albo nawet całego łóżeczka w ramach gawarancji, a to trochę portwa i Oleńka zostanie bez łóżeczka - musisz przymierzyć, czy zakupione prześcieradełka pasują, bo mogło Ci się coś pomylić z rozmiarami ( w ciąży ma prawo) - koleżanki już mają rozłożone łóżeczka )) - jak się nie zgodzi to będzie Ci bardzo przykro i może nawet się popłaczesz Należy przypomnieć, że poród może Cię zaskoczyć!!! A wtedy łóżeczko nie przejdzie obowiązkowego wietrzenia! No ale jak chce, żeby jego dziecko nawdychało się świństw to prosze bardzo!!! Ja dałam radę mojego niemęża przekonać, wierzę też w Ciebie!!! Całuski dla Ciebie i Oleńki! Może ktoś dorzuci jakiś argument? Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: Argumenty za rozłożeniem łóżeczko!!! 25.07.04, 17:41 Ja dorzucę: - bo tak!!! hehehehe.... - bo ciężarnej sie nie odmawia... - bo mu myszy coś tam zjedzą... a tak serio - to miniaxv podała znakomite - powinny podziałać. Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 25.07.04, 18:14 Dolotka - mam nadzieję, że wszystko w porządku i wypuszczą Cię jeszcze ze szpitala. Czekamy na wiadomości, może to był tylko trening macicy. Mi to się już tak znudzilo to siedzenie w domu i czekanie i leżenie, że zaczynam mieć już ochotę na JUŻ. Do tej pory odsuwałam tę myśl dość daleko, ale myślę, ze to specjalnie tak jest z cążą: na koniec musi się tak nadojeść swoimi niedogodnościami, żebyśmy chciały iść rodzić - mimo bólu i strachów. Torbę więc juz spakowałam, i liczę dni do poniedziałku (8 ich jest, dużo). Wtedy dowiem się czy już czy jeszcze parę dni czekam. Bo o mojej wyliczonej dacie (14.08) w ogole nie myślę, maluszek od zawsze był starszy o 10 dni. A swoją drogą: macie rękawiczki dla dzidziusiów? Bo tych paznokietków na początku nie da się obciąć, a nieskoordynowane ruchy powodują takie sznyty na twarzy, że żal patrzeć. Polecam nabycie (często są w szpitalnych kioskach). Na razie. Piszcie dużo, ja Więzień Domowy wszystko czytam z zapałem. Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: do Stynki 25.07.04, 18:18 GRATULACJE!!No to zaczął się nowy etap w życiu, dwoje dzieci to już niezły napęd. Ale wiesz - będzie na pewno wesoło i niepusto w domu. Już zawsze. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: do Stynki 25.07.04, 18:35 Wielkie Gratulacje dla kolejnego Maluszka!!! Radość. Duma. Ciekawość. Spełnienie.Wyzwanie. Miłość. Czułość. Fascynacja. Siła. Oczekiwanie. Doznanie przyszłej matki. Macierzyństwo. Czy jest cos piekniejszego? Jeszcze raz pozdrowienia dla Stynki Dzieki także za słowa otuchy, męza juz nie ma w domu, zaczęło sie picie nospy, na wszelki wypadek. Znajomi niedługo wracają, wiec nie bede skazana na samotnosc w cierpieniu ewentualnego porodu... wolałabym męza... Łóżeczko juz dawno stoi i czeka na swojego "właściciela" Może zalezy od łóżeczka, nasz miał zapach lakieru conajmniej ze 2 tygodnie. Codziennie staram się chociaż cos wyprac i poprasować, ten tydzień nie zapowiada sie być ciepłym,więc chyba wykorzystałam swoja szanse na szybkie wyschniecie. Nie wiem jak ja przeleże te 4-5 dni,ale postanowiłam wpaść w letni sen na te dni,może sie uda? Pozdrawiam, Angela Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 19:30 Hejka Sierpniówki, te 2 w 1 jak i te juz 2 w 2 Ale stałyście się wszystkie bardzo aktuwne, ups prawiie nie nadążam czytać. Dziś w Krakowie wreszcie znośna pogoda u mnie na 4 piętrze jakieś 22 stopnie. Jak dla mnie to mogłoby być tak aż do porodu. Ja urodziłam sie 4.08.1976 za kilka dni "stuknie mi" 28 lat. Może iwo zrobi mi niespodziankę na urodziny, zobaczymy. Skończyłam Zarządzanie i Marketing na Polotechnice, natomiast pracuję jako kierownik biura w Agencji Reklamowej. Chyba mieszczę się w średniej co do wieku i wykształcenia dzisiejszych mam Ramota - wzięłam się w sobie i zaczęłam prasować ciuszki(dzięki pogodzie) W ostatnim tygodniu lekarz mi kazał zrobić ponownie badania na OWA i HBS ( są ważne 6 tyg.) by można było karmić. Acha i mój kochany gin zapomniał mi dać skierownie na grupę krwii tak więc dopiero teraz muszę to zrobić w poniedziałek. mam nadzieje że Iwo poczeka na wyniki, zanim Go powitamy na tym świecie. Dolotka ubawiłaś mnie tymi swoimi snami, mi się śniło jedynie że urodziłam w kuchni, w domu, bez bólu i w dodatku dziewczynkę. Proroctwo to nie jest bo i tak będzie chłopak, a co do reszty, lepiej nie myśleć. Mycha40 - ja ostatnio pokupowałam zaległe numery (od stycznia) miesięczników "Rodzice" oraz "Dziecko" i tez pochłaniam je namiętnie. Nie moge sie opanować, bo i tak mi się wydaje że nic nie wiem. Edta1 - Mój Synek też non stop się przeciąga i domaga klepania lub głaskania po pupci (na ostatnim USG wyszło że to co się wypina pod prawym żebrem to pupka), rosnie mały pieszczoch. Anulaf - nie posiadam nistety rękawiczek dla niemowlaczkac - gdzie można takie kupić?? Ja stwierdziłam, że ewentualnie będę mu zakładać skarpeteczki na ręce. Wiecie co dziewczyny, ja ostatnio jestem strasznie monotematyczna. Myśle tylko o dziecku i o porodzi i nic więcej mnie nie interesuje. Chyba muszę byc denerwująca dla otoczenia. A poza tym zjadłam dziś bardzo duże frytki i lody, w końcu za kilka tygoni to będą pokarmy zakazane dla nas, a szkoda, bo bardzo je lubie... Pozdrawiam Was wszystkie Dobra i 38 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 20:38 Heja Kangurki i Te Rozkangurzone!!! Ja te badania (m.in. - żóltaczka) robiłam już parę tygodni temu, bo jestem zagrożona przedwczesnym porodem, ale nie wiedziałam, że one są ważne tylko 6 tygodnie? Jak dotrwam do terminu to moje badanka się przeterminują, a ginek nie kazał już żadnych robić. Dziwne ! Co tojest badanie OWA? Nie miałam takowego? Anulaf - ja mam takie specjalne rękawiczki dla niemowlaków, takie maluteńkie bez żadnych paluszków, kupiłam je w sklepie z artykułami dziecięcymi. Nayzwał się "łapki" i leżały koło skarpetek. Podobno trzeba je zabrać do szpitala. Ale z pewnością można je zastąpić skarpetkami! Dobra26 - ja jestem monotematyczna już od bardzo dawna! Nic tylko ciąża i poród, i tak na zmianę!!! A moi znajomi mają z pewnością dosyć, choć moja najbliższa przyjaciółka ma roczną córeczkę, więc wykazuje bardzo duże zrozumienie dla mnie i mojego zapatrzenia we własną pochwę Chwała jej za to!!! Mnie zajmuje obecnie najbardziej wyszukiwanie oznak zbliżającego się porodu: czop, sączące się wody czy opadnięcie brzucha - ale na razie wielkie ZERO!!! Pozdrawiamy Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 21:13 Miniaxv - badanie OWA to na obecnośc przeciwciał przeciwko kile. Robi sie je podobno 2 razy - na samym początku i na końcu ciąży. A takie rękawiczki to chyba sobie jutro sprawię jak pojdę do sklepu z art. dziecięcymi. Tylko czy nasz sierpniowe maluszki nie "ugotują się" w takowych rękawiczkach?? Powiem Ci że mam to samo co Ty. Za każdym razem jak się znajdę w ubikacji ( a dzieje sieto ostanio przynajmniej 2 razy na godzine) wypatruje czopa lubodejscia wod i oznak porodu - dopadla mnie jakas schiza wziązana z tym. Czy tez tak macie? Boje sie tego porodu jak diabli, ale coz przeciez nie mam innego wyjscia. pozdrawiam Dobra i 38 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 21:51 Witamy ponownie!!! Edta1-pozwól ze dopiszę Cię na Naszą listę ) Co do tych ruchów, to nie mam pojęcie. Moja Oleńka też czasami tak się szarpie i szaleje aby zaraz się uspokoić! Dolotka-czekamy na Ciebie.... Co tam u Was?? Miniaxv-dzięki za argumenty Poskutkowały-hehehe, łóżeczko stoi już gotowe i czeka na właścicielkę )) Faktycznie ten lakier jednak śmierdzi i musi porządnie wywietrzeć! Anulaf-tylko 8 dni??? ale Ci dobrze ) Ja dostałam takie rękawiczki dla Oleńki i leżą sobie w szafce, mam nadzieję, ze się przydadzą, bo nie wiem jak będe te malutkie paznokietki obcinała Dobra26-fajnie gdyby Synuś chciał zrobić Ci prezent urodzinowy! Ja nie robiłam tych badań OWA.....hmmm..muszę zapytac lekarza. Oj, ja też wypatruję jakichkolwiek oznak porodu. Wiem, ze to byłoby jeszcze wcześnie jak dla nas, ale tak już mam. No i czy ja wiem-jeszcze sie nie boję, chyba nie do końca zdaję sobie sprawę z tego że to już tuż tuż.... Chyba zacznę panikować jak juz poród się zacznie-heheh. A Wy jak macie? Idziemy się kąpać. Pozdrowionka. Asia i Oleńka ) JUŻ ROZDWOJONE: 1. iwonaf77 chłopczyk-Kubuś urodzony 22.07.2004r, godz. 15.20 waga-3600, wzrost-55 2. stynka2 dzewczynka-Joasia urodzona 22.07.2004r, godz. 12.50 waga-3300, wzrost-56 3. ??? OCZEKUJĄCE: 1.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 2. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 3. dori761 termin-02.08 chłopczyk 4. ayam24 termin-03.08 Łódź 5. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 6. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 7. larvva termin-04.08 8. smedron termin-05.08 9. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 10. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 11. edta1 termin-05.08 dziewczynka 12. karolineg termin-08.08 chłopczyk 13.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 14. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 15. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 16. emi73 termin-09.08 chłopczyk 17. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 18.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 19.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 20. agrzys termin-10.08 Wrocław 21. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 22. embarazada termin-11.08 Wrocław 23. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 24. kattika termin-12.08 25.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 26. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 27. marie7 termin-14.08 dziewczynka 28. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 29.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 30.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 31. monis78 termin-16.08 32. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 33. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 34. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 35. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 36. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 37. bewka7 termin-18.08 38. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 39. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 40.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 41. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 42.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 43.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 44. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 45. asialub1 termin-24.08 46. dolotka termin-24.08 dziewczynka Kłodzko 47. galeonia termin-25.08 chłopczyk 48. k_ulka termin-25.08 49. madzik46 termin-25.08 50. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 51.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 52. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 53. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 54. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 55.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 56.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 57. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 58.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 59. mag74 termin-28.08 dziewczynka 60. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 61. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:15 Witam Z tym chodzeniem do ubikacji to faktycznie jest ze dopatrujemy sie tego co chcialybyśmy zobaczyć no i dopaczylam sie dzisiaj pasemek śluzu podbarwionych odrobinkę. Torba odrazu spakowana i przepakowana i czeka i tak moze czekać jeszcze 2 tyg a ja bym chciala już. Badania HBS i OWA mam juz zrobione i wszystko dopięte na ostatni guzik tylko trzeba jeszcze dziecko urodzić. W szpitalu w ktorym ja chce rodzić HBS jest ważny 6 miesięcy dlatego jestem zdziwiona tymi 6 tyg. Stynka gratulacje strasznie zazdroszcze ci ze juz masz to wszystko za sobą. A co do ruchów to mnie też sie dziwne rzeczy w brzuchu dzieją. Czasami szarpie mocniej czasami mniej a jak nie szarpie to wystają takie malutki pietki po jednej stronie, a czasami jest tak że tylko mnie laskocze jak na początku. W kazdym razie odkad brzuch sie opuścil to ruchliwosć mojej malutkiej zmalała. Teraz daje znać o sobie najczęściej wieczorkiem dopiero. Dobra 26 czy kupowałaś sobie może te wkladki wielorazowe i jeśli tak to gdzie, bo ja pytałam w paru sklepach ale albo nie mieli, albo nawet nie wiedzą o co chodzi Pozdrawiam Anka Szymon 3,5 i Natalia 38,6 tyg Pozdrawiam wszystkie mamay. Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:40 Cześć dziewczynki! Na początek wielkie uściski i gratulacje dla Stynki!!!!! Fajnie, że już po )) Poza tym ten weekend był dla nas fatalny, oczywiście pojechałam do pracy aby pomóc mojemu niemężowi i troszke mi to dało popalić, poza tym dzisiejsza noc była fatalna z dwóch powodów: pierwszy to mała tak bardzo się wierciła, cały czas miała czkawkę i twardniał mi brzuch, że sama nie mogłam nam miejsca znaleźć w łóżku, po drugi obok była impreza do 8 rano, co dalej nie wiem bo wyszliśmy do pracy, interwencja policji nic nie dała, krzyki i skakanie do samego rana, ludzie ok 30, poprostu nie spałam całą noc (( Co do siary to sączy się u mnie od kilku miesięcy, ale delikatnie, więc nie przeszkadza mi to, jak na razie. Zakupiłam te wkładki wielokrotnego użytku i uważam, że będą super, miękkie i ładnie się profilują. Jeżeli chodzi o autoprezentację,to urodziłam się 15.11.1977, ukończyłam polonistykę na UŁ, teraz mamy swój mały biznesik kosmetyczny i tak się jakoś kręci. Pozdrawiam Was serdecznie i nie mogę się już jutra doczekać idę na usg, już ostatnie chyba i jestem bardzo ciekawa co tam u małej słychać. Dobrej nocy życzę, już mała znowu ma czkawkę, nie wiem czy to dobrze, ma ją tak często, że ciężko zliczyć? Oj i brzucho znowu twardy, mam nadzieję, że dziś chociaż troszke pośpię, a może to już trening przed tym co mnie czeka. Buziaki Aga i 36 tyg Pola Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 25.07.04, 22:05 Dobra26 - nie zorientowałam się po skrócie, miałam to badanie 2 razy, właśnie na początku ciąży i teraz (tylko oznaczone było chyba VDRL - ale mogę się mylić). Ja do majtek też zaglądam przy kaŻdej wizycie w toalecie, nawet używam specjalnie białego papieru bez wzorków, bo "widoczność" lepsza No właśnie, czy Wy też tak świrujecie? A może już Wam się coś opuściło albo wyciekło? Jak czytam Wasze ostatnie posty, to dochodze do wniosku, że za mało profesjonalnie się przedstawiłam: tak jak pisałam urodziłam się 03.02.1975 w Poznaniu i tu mieszkam. Ukończyłam filologię szwedzką na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W toku studiów uczyłam się dwóch języków na równorzędnym poziomie: niemieckiego i szwedzkiego. Niestety nie udało mi się zdobyć pracy z językiem szwedzkim (szanse były równe 0) i od 5 roku studiów uczę niemieckiego w jednym z liceów w Poznaniu. Dużo piszę o niemężu, więc trochę o nim: jest ode mnie młodszy o 3 lata i jest z wykształcenia geodetą, a pracuje w austriackiej firmie przy budowie autostrady A2 - stąd częsta zmiana miejsca pracy. Emilka jest naszym pierwszym, planowanym i bardzo wyczekiwanym dzieckiem No i wszyscy bardzo się KOCHAMY!!! Pozdrawiam Drogie Brzuchatki i Te Rozbrzuchacone! - Monika&Emilka P.S. Ciekawe, ile będziemy miały jeszcze lipcówek Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Witaj Dagmar22!!! 25.07.04, 22:10 No hej Dagmar22, cieszę się, że wróciłaś, brakowało nam Ciebie! Dzisiaj dam Ci odpocząć, ale jutro oczekuję szczegółowej relacji z Twojego pobytu w Poznaniu i opisu wizyty u lekarza! Jak tam aplikacja niemęża? Jak czuje się Jasiek? Mam nadzieję, że wróciłaś jeszcze 2w1! No i weź się za czytanie zaległych postów, bo jesteśmy ostatnio bardzo twórcze!!! Całuski)) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Witaj Dagmar22!!! 25.07.04, 22:12 No czekamy na Ciebie, czekamy??? Pochwal się czy Maluszek jeszcze w brzuszku czy już w Twoich ramionach....... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Witam ponownie! 25.07.04, 22:19 Witam!!!!! I zaczynam od gratulacji!!! Kochane Mamusie, wielka praca została wykonana!!! Mam nadzieję,że dobrze się czujecie, doszłyście do siebie po tym ogromnym wysiłku!!! Przed Wami dni z Największymi Darami i bardzo Wam tego zazdroszczę. Niechaj Wasze Niunie rosną zdrowo i dostarczają Wam dużo, dużo szczęścia i radości!!!!! A ja wczoraj w nocy wróciłam z Poznania, gdzie spędziłam ostatni tydzień. Wyjazd się opłacił, ginka powiedziała, że wszystko dobrze. Mam 0,5 cm rozwarcia i skróconą szyjkę macicy, ale od ostatniej wizyty nic się nie pogorszyło, więc jest pozytywnie. Wyprałam wszystkie ciuszki i pieluchy, poprasowałam i poukładałam w komodzie. Kupiliśmy też łóżeczko i materacyk piankowo-kokosowy. Fakt faktem niemąż jeszcze go nie złożył, ale najważniejsze, że jest już w domu, a nie w sklepie. Pogoda dawała mi do wiwatu, dzień w dzień chodziłam z ciśnieniem 90/40, więc praktycznie spałam na stojąco. Nogi też puchły, ale do tego już się przyzwyczaiłam. Mały ma codziennie czkawkę, nawet zdarza mu się to dwa razy na dobę, więc mój brzuch jest w ciągłym ruchu. Byłam na spotkaniu z położną w szpitalu, obejrzałam porodówkę na Polnej. Pełen wypas- całkiem miłe miejsce (...). Pani pokazała nam nawet dzidziusia, który urodził się niedługo przed naszym przyjściem. Poza tym muszę pochwalić się niemężem - dostał się na tę aplikację!!!! Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re:SIERPNIOWE MAMUSIE 25.07.04, 22:30 Hej, Dolotka, co z Toba? Chyba Cię jednak zaaresztowali, co? Może to i dobrze, zawsze to wśród specjalistów. Odezwij się, jak będziesz już w stanie. Kto wie, może Ty tam właśnie rodzisz... A nam tu życie płynie jakby nigdy nic. Bobranoc wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 00:32 Witajcie Mamusie !! Zaledwie dwa dni do was nie zaglądałam, a czytałam prawie godzinę. Ale to bardzo miły relax po całym dniu. Widzę, że powoli będziemy się przenosić na "niemowlęta" A my wczoraj rodzinnie byliśmy na zlocie "wojsk napoleońskich" - to głównie sprawka mojego męża-on taki hobbysta-rycerz i wszelkie takie imprezy w dalszej czy bliższej odległości musi "zaliczyć". A ja mam 111 cm w pasie i na +11 kg. Apetyt mam ogromny, chociaż ostatnio z ulgą stwierdzam, że jakoś mi odpuszcza. A teraz się zaprezentuję, bo widzę takie ładne autoprezentacje Ur. 01-04-74, a mąż starszy ode mnie o 3 lata. Jestem z wykształcenia pedagog. Od urodzenia mieszkam nad morzem. O córce juz wiecie, posiadam jeszcze w inwentarzu domowym psa - owczarka niemieckiego lat 7. O piersiach - u mnie sprawdził się wariant "rośnięcia". I co gorsza zostało mi tak po pierwszym porodzie. Za to teraz mi nie urosły Rozmiar z miski B zmieniłam na C. Wy jesteście w komfortowej sytuacji, bo znacie płeć, a ja jakoś nie. Czy miałyście przedtem jakieś przeczucia co do płci? Bo moja babska intuicja nie chce gadać. Wiedziałam za to od razu, że jestem w ciąży i teraz i przedtem. Jak to było u was z tą intuicją? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......- Do Stynki 26.07.04, 01:10 Stynko, Seredeczne Gratulacje. Dużo zdrówka dla całej rodzinki, a szcególnie Ciebie i Joasi. Miałaś dobre przeczucie,ze urodzisz troszkę wczesniej. 22 lipca to super data- ostatni dzień raka . Podobno znaki z przełomu są najlepsze. Czekam z niecierplowością jak coświęcej opowiesz o porodzie i jak teraz Wam się wiedzie. Na jaką położną trafiłaś ? Ja jestem umówiona z Agnieszką Chryciuk- może to ona? Czy przy samym finale rzeczywiście nie było lekarza gin i pediatry tylko położna? Serdecznie Pozdrawiam!!!! Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 01:25 Cześć Dziewczyny, Ucieszyłam się,że nie tylko ja mam "hopla" na punkcie sprawdzania oznak porodu. Tak jak Ramota uzywam białego papeiru toalet. I z sukcesem, ponieważ wczoraj zauwazyłam chyba część czopa- sporo wydzieliny zabarwionej trosz krwią. Ale nie panikuję i cierpliwe czekam. Ostatnio trochę się martwię zawrotami głowy. Czy Wam w ciąży kiedykowliek się to zdarzyło? Mi raz tak pożądnie kilka dni temu i od tego momentu nie wiem czy jestem przewrazliwiona na tym punkcie, ale wydaje mi się, że czasami czujętakie małe świrki w głowie. Dobra26- Wcale sięnie dziwię, że myślisz głównie o swojej dzidzi i o porodzie. Ja mam podobnie, chociaż to już trzecie dziecko. Staram się tylko na tym nie koncentrować, ale to trudne. A propos lodów w czasie karmienie- myślę, że one nie szkodzą dzidzi. Chyba,że ma skazę białkową. Wtedy to w ogóle jest szlaban na większość pokarmów. Dagmar 22- Gratulacje dla niemęża z okazjii aplikacjii! Trzymajcie się ciepło! Mycha +Michaś 6l + Julek 4l+ Milenka lub Julka 39 tyd. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 01:17 Cześć Dziewuchy! TO BYŁA TYLKO LEKKA PANICZKA! Dzidzia miała puls 170 (chyba wdała się w Mamę) - położna trochę na mnie nakrzyczała, że swoim lękiem doprowadziłam do takiego pulsu u mojej Córeczki. Kazała mi pic meliskę i położyć sie pod drzewkiem i relaksować. Relaksowałam sie na działce...dlatego nie pisałam... Ale ze względu na moje nadciśnienie i kłopoty z łożyskiem już 10 sierpnia idę do szpitala i bede tam siedzieć aż do WIELKIEGO BUM! miniaxv - mi lekarka powiedziała, ze wszystko zależy od tego jakie bedę miała ciśnienie i jak długo wytrzyma te nasze biedne łożysko...czyli decyzja w jaki sposób moja Córcia przyjdzie na świat zostanie podjęta po 10.08. Ginka mówi, że najprawdopodobniej nastąpi to przed terminem, bo grube łożysko itd... A odnośnie moich snów to wywnętrzenie się wam na forum podziałało na mnie terapeutycznie, bo w nocy przyśniło mi się jedynie, że wyłysiałam od połowy głowy...a to w porównaniu do stygmatów to mały pikuś! Najgorsze, ze ja w ogóle nie miałam badań na żółtaczkę... Mój konkubinek już spi...ja czuję, że znowu nie zasnę, więc opowiem wam swoją historię. Otóż...działo sie to dzień przed studniówką. Dostałam od Cioci z ameryki sukienkę w stylu greorgiańskim (Boże jaka ona była wstrętna - niestety nic innego nie miałam). Pasek do niej był ze skaju i na środku miał kwiatki; pasek zamieniłam na tasiemkę i chciałam do niej w jakiś sposób przyczepić te kwiatki. Mama kazała mi je przyszyć, ale ja postanowiłam uprościć sobie sprawę i sięgnełam po super glu. Musze dodać, że wyszperałam go z szuflady mojego wujka, który używał go już jakiś czas temu...Cisnę, cisnę, a tu nic nie leci - wiecie -zatkał sie ten dziubek, ale ja jestem silna, wielka baba więc cisne dalej i wtem...szew na końcu tubki (tam gdzie jest zwinięta, nie tam gdzie plastikowy dziubek) odwija się i super glu wytryska prosto w...moje oko. Ja odruchowo zasłaniam oko otwartą dłonią (oczywiśnie juz po wytrysku) i za chwilę stwierdzam, że nie mogę oderwać dłoni od łuku brwiowego i powieki...Lecę do brata i krzyczę:"pomóż! przykleiłam sobie rękę do oka super glu", a on na to:"Doris, przestań pierdolić i nie rób sobie jaj..."Podchodzi do mnie i pociąga mnie za rękę; klej puszcza...patrzę na brata, on patrzy na mnie...patrzymy na moją dłoń, a na niej...przyklejone moje brwi i moje "piekne", długie rzęsy. WYDEPILOWAŁAM SOBIE BRWI I RZĘSY NA DZIEŃ PRZED STUDNIÓWKĄ! Idę do lustra: część powieki przykleiła mi się do czoła, a druga część skleiła sie z dolną powieką resztkami rzęs...Idę do Mamy (która własnie usypiała mojego najmłodszego brata w zupełnych ciemnościach) i mówię, ze skleiłam sobie oko super glu, a Mama na to używając słów jakich na codzień używam w pracy (pracuję w rzeźni) daje mi do zrozumienia, że nie bawią jej moje żarty...idę do ojczyma prosząc by mi jakoś pomógł (oka nie mogłam ani otworzyć ani zamknąć). on patrzy na mnie i ...dostaje ataku śmiechu. Po tym jak już cała rodzina mnie zawiodła udałam sie do łazienki; odkleiłam powiekę od czoła i nożyczkami od paznokci rozciełam sklejone rzęsy (a raczej ich resztki) górnej i dolnej powieki...uff! Na studniówce wygladałam uroczo...okolice oka spuchły jak bania; dostałam sztuczne rzęsy, ale bałam sie je przyklejać (awersja do klei była silniejsz niż potrzeba ładnego wyglądu) za to moja kochana koleżanka Gosia dorysowała mi brew czarną kredką...Mówię wam jak ja wyglądałam...z tą dorysowywaną czarną brwią na spuchniętej, czerwonej skórze... Teraz już wiecie dlaczego żyję w konkubinacie...po prostu panicznie boję sie tego co mogło by sie stać w przeddzień mojego ślubu... Ciągle mam jakieś takie okropne przygody...ale zostawie je sobie na kolejne bezsenne noce... Przed 10.08.(czyli przed moim pójściem do szpitala) poproszę którąś z was o numer komórki zebym mogła dać wam znać co tam sie ze mną dzieje... To narazie moje monotematyczne koleżanki...ja też w zasadzie mogę myślec tylko o ciązy, porodzie i połogu - już czasami sama sie tym nudzę, ale tylko to mam w głowie... Idę się położyć, bo kostki mi spuchły jak balony... Dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 08:13 Hej Dziewczynki, Dolotka - jesteż dla mnie WIELKA!Polscy kabareciarze powinni się od Ciebie uczyć! Twoja studniówkowo-klejowa historia jest po prostu znakomita, czytając ją dzisiaj rano popłakałam się ze śmiechu, poźniej przeczytałam ją też niemężowi i on też zalał się łzami. Moje wyrazy uznania dla Twojego talentu!!! Z takim poczuciem humoru to Ty nawet karierę zrobisz Dziewczyno! No i w pełni rozumiem teraz twoją awersję do instytucji małżeństwa!!! Bardzo się cieszę, że Z Wami wszystko w porządku i że to była tylko lekka paniczka/ Dobrze, że idziesz wcześniej do szpitala, zajmą się Tobą i nie będziesz się denerwowała! Jeszcze raz dzięki za przednią rozrywkę z samego rana. Możesz tak częściej!!! Dagmar22 - Po pierwsze ogromne GRATULACJE dla Twojego niemęża! Okazuje się, że bez znajomości też można i nie taki ten nasz kraj (a szczególnie Poznań) straszny i skorumpowany. Tak mocno trzymałyśmy małe i duże kciuki, że musiało się udać! no i Jasiek dopingował)) Dobrze, że wróciłaś w całości i szyjka w porządku. Dobrze, że udało Ci się spotkac z położną, a Polna jest super wyremontoowana, więc prezentuje się podobno bardzo nowocześnie! Przynajmniej masz pewność, że żadna wredna położna nie będzie Cię wyzywać podczas porodu No i gratulacje z powodu tak dużego postępu w przygotowaniach wyprawki dla Jaśka! Moja Emilka też ma czkawki, nawet 3-4 razy dziennie, ale dla dzieciaczków to nic takiego, nawet im to nie przeszkadza! Pozdrawiamy - Monika&Emilka P.S. Idziemy zjeść śniadanko i zaraz wracamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 07:59 Cześć dziewczyny! Widzę, że tylko ja nie mogę spać Dzisiejszy poranek zaczełam od telefonu do mojego lekarza, obudziłam się bo poczułam, że coś zaczyna się sączyć.Więc idę dzisiaj o 14 na kontrolę. Weekend też miałam mało ciekawy w większości czasu w szpitalu na ktg bo mały coś zrobił sobie wakacje, a po drugie w sobote odszedł mi czop śluzowy, także chyba u mnie co raz bliżej porodu i zaczynam odczuwać strach przed tym wszystkim.Kończe bo coś dzisiaj nie potrafie myśleć.Miłego dnia, mam nadzieje, że nie będzie tak upalnie.Trzymajcie się Wy i Wasze maleństwa.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
emka55 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 09:39 No i nie wytrzymałam...Podczytywałam Was już od prawie miesiąca i nawet nie sądziłam że mnie to aż tak wciągnie!!Odwiedzam Was kilka razy dziennie!No i...dziś nareszcie PRZEMÓWIŁAM hihi Mam na imię Monika i coś mi się wydaje że jestem tu najbardziej zaawansowana wiekowo(72r)(nic to,trochę się przy Was odmłdodzę)Mam prawie sześcioletnią córeczkę Emilkę a teraz już nie mogę się doczekac chwili kiedy powitamy Emki braciszka (na 95 %chłopczyk- baaaardzo upragniony przez tatusia i dziadków)Termin "powitania" mam na 14 sierpnia...dopiero.I coraz bardziej niestety zaczynam być przekonana że jeszcze te minimum dwa tygodnie będę musiała czekać.(miałam nadzieję ,że po ostawieniu fenoterolu urodzę szybciej,a tymczasem moja macica jest chyba na wakacjach i jest w stadium pełnej relaksacji) Jak do tej pory moje nogi biedne muszę dzwigać 15 kg więcej(buntują się już bardzo)a w talii mam 107 cm.Dosyć sporo przybrało"mi się" zważywszy na to że mój maluszek wg usg robionego w 36 tygodniu ważył tylko 2630.Może jeszcze się podtuczy???Narazie tyle(na początek) Pozdrawiam Was wszystkie i zaraz wyruszam na podboje sklepów aby dokonac zakupu stanika do karmienia(wygodny,niedeformujący dużego mam nadzieję biustu,praktyczny i sexowny W JEDNYM.Znajdę takowy? Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 10:30 Witaj emka 55! Najstasza to Ty nie jesteś - ja jestem rocznik 70 (!!). Nie chciałam się przyznać, ale już trudno.. Zartuję, nie czuję się stara, przynajmniej nie na tyle, żeby się tego wstydzić. Większość z nas ma tu ok. trzydziestki, prawda? Dolotka, dobrze, że wróciłaś bezpiecznie. A już podejrzewałam, że masz TO z głowy. Dori 761 - to TY na pewno lada chwila urodzisz!!! Rety, ale się sypiecie. Zazdroszczę. Bo u Mychy to też coś się chyba święci. Trzymajcie się (mężów najlepiej), ew. to i położną można ugryżć, nie? Mój mąż, jak go kąsnęłam przy pierwszym porodzie, to potem podchodził do mnie z pewną obawą. I wcale mu nie było do śmiechu. A teraz powiedzcie mi, Warszawianki, czy w tym CHOLERNYM mieście króryś szpital zrobi bez problemów i łaski KTG w 38 tyg.? Bo na Karowe - skierowanie chcą od lekarza "skoro nic się nie dzieje", na Solcu - z wielkim bólem i ceregielami "chyba zrobią". Czy ja muszę iść do nich i nakłamać, żeby to "kosztowne" i "pracochłonne" badanie mi wykonali?!! Bo, owszem nic się nie dzieje, ale mój gin kazał robić od 38 tyg. raz na tydz., a nasz szpital jeszcze nieczynny. Irytujący jest ten nasz system, o wszystko trzeba się wyklócić. Pan dr z Solca (przez tel.) mówił, że "nie, nie robią przed terminem o ile wszystko ok, a ja mu na to "Wie pan, ja sobie do brzucha nie zajrzę, a to chyba nie jest wielki wysiłek dla państwa zrobić to badanie?" i od razu zmienił ton. "Proszę ew. przyjechać," itp. To chyba ta Warszawa taka jest, co? Na szczęście zdarzają się i fajni, normalni ludzie. Już mi trochę przeszła ta złość, resztę pewnie zaprezentuję biednemu mężowi jak wróci. To na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 11:05 Witajcie dziewuszki, Ale uśmiałam się z opowieści Dolotki-popłakałam się ze śmiechu, aż Krzyś zacząśł się prężyć. Ja też wam coś opowiem a propos brwi. Moja mama w swej młodości chciała się uślicznić i zrobiła sobie hennę, ale że nie wiedziała że ze skóry farba nie schodzi tak łatwo, więc namalowała sobie dwie grube krechy i siedziała z tym około godziny.(chciała się wybrać na zabawę tego wieczoru).Jak zmyła to z siebie to okazało się ze wygląda jak Rumburak i zaczęła ścierać farbę pumeksem- niestety efekt był taki, że porobiła sobie rany w miejscu brwi i na zabawę nie poszła a na drugi dzień w kościele miała czapkę naciągniętą na oczy. To ja też przedstawię się bliżej: Jestem już stara, bo urodziłam się 2 czerwca 1973r i Krzyś będzie moim pierwszym dzieckiem. Ukończyłam geografię na UW (przechodząc przez UMK w Toruniu) Obecnie pracuję w firmie handlowej jako asystentka prezesa, ale chyba już tam nie wrócę (zbyt niska pensja, żeby mi się to opłacało).Mój mąż jest również 3 lata starszy ode mnie (jakaś zmowa czy co?) Gratuluję i zazdroszczę już rozdwojonym-życzę dużo zdrówka dla mam i maluszków. Pozdrawiam, Bella i Krzyś 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 26.07.04, 10:56 Dzień doberki w ten piękny poniedziałkowy poranek, Jak sie dzisiaj czujecie Ciężaróweczki? Bo ja dośc dobrze, temp. na zewnątrz w sam raz, rano byłam na badaniach grupy krwi i wracajac weszłam do sklepu z ubrankami - nie mogłam się powstrzymać i kupiłam 3 pary skarpeteczek i czapeczkę. Chyba nie będę miała kiedy tego założyć dziecku bo tyle rzeczy juz mam Ale to silniejsze ode mnie. Poza tym ciężana ma różne zachcianki, no nie Witaj Emka55 w naszym gronie - witamy kolejną Sierpniówkę, zwłaszcza że masz termin tylko dzień wcześniej ode mnie. Sądzę że się tu szybko zadomowisz, bo jak sama zauważyłaś większość dziewczyn jest świetna i bardzo dobrze się rozumiemy. Borunia2 - Krakowianko, co do wkładek wielorazowych to szukałam po kilku sklepach i aptekach i nie słyszeli nic na ten temat. Nie pytałam w centrach dziecięcych np. na Wyki czy w Entliczku Pentliczku na Kurdwanowie, może tam coś wiedza wiecej.Na razie zostają mi jednorazowe - kupiłam Penathenu bo podobno sa najlepsze pod wzg. chłonności i miękkości. Dagmar22 - po pierwsze gratulacje aplikacji niemęża, to duże osiągnięcie i kolejny powód do radości. Tak trzymać. Mój Iwo też ma 3 -4 razy dziennie czkawkę, podobno ćwiczy w ten sposób płuca i połykanie. Ciekawe czy jak się urodzi to też będzie miał taką czkawkę?? Miniaxv - rozczuliłaś mnie tym białym papierem bez wzorków w ubikacji, ha ha. Nawet o tym nie pomyślałam bo ja zawsze używam bez wzorków i biały i w dodatku bezzapachowy - żeby nie powodował uczuleń. Wiecie co? Ja chce rodzić w dzień, noc jest straszna, tej ostatniej to prawie wogóle nie spałam tylko rozmyślałam co by było gdyby. Sądzę że odeśpię to w ciągu dnia. Chyba jestem głupia, zamiast czekać na dzdziusia i sie relaksować to zaczynam byc kłębkiem nerwów. A przecież musimy teraz odpoczywać i fizycznie i psychicznie bo czeka nas duży wysiłek ... Oki to ja ide sobie poprasować kolejna partię ubranek i do kolejnego poklikania- Dobra i 38 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś