Dodaj do ulubionych

chemioterapia???

14.03.08, 19:12
Bardzo proszę o odpowiedź. Mój niestety mąż przez lata wyżywał się na
rodzinie.Teraz odważyłam sie na złozenie pozwu rozwodowego. Od 3 lat jest
chory na HCV. Teraz od około 5 miesięcy jest leczony terapią
przeciwwirusową.Do sądu na rozprawe nie przyszedł bo cały czas zasłania sie
chorobą,której wczesniej nawet nie zauważał,pijąc alkohol,odżywiajac się w
McDonald's itp. Tłumaczy ten fakt braniem CHEMIOTERAPII!! Czy ma rację?? Nie
chodzi mi o jego samopoczucie bo skoro jest w stanie chodzić do pracy i
romansowac na GG ,tylko czy ma rację z ta chemią.Proszę mnie nie osądzać,tj on
że zostawiłam go w chorobie , bo tylko ja o jego życie walczyłam,a on mnie
wyzywał i to przy córce. Dowodem na moją troskę są wcześniejsze listy o nicku
doris534. Bardzo proszę o odpowiedź
Obserwuj wątek
    • mordeczek Jaka chemioterapia. 14.03.08, 19:17
      Terapia interferonowa to nie zadna chemioterapia!

      Nie ma racji tylko ucieka w picie i szuka winnych.
      • marta1603 Re: Jaka chemioterapia. 14.03.08, 21:20
        ja jestem po interferonie i powiem że ciężko to przechodziłam
      • jan-w Re: Jaka chemioterapia. 15.03.08, 09:49
        Biorąc pod uwagę znaczenie słów, kuracja każdym syntetycznym lub przetworzonym
        lekiem jest terapią przy użyciu produktów chemicznych, czyli chemioterapią.
        Leczenie interferonem, nie jest "chemioterapią" w zwyczajowym znaczeniu tego
        słowa - leczeniem raka. Jest jednak niewątpliwie terapią dającą wiele podobnych
        efektów, a znacznie bardziej i trwalej niszczącą organizm "leczonego". W
        przebiegu i skutkach - to coś znacznie gorszego niż chemioterapia onkologiczna.
        Tak więc, myślę że na czas takiego leczenia, należałoby odpuścić sobie walkę z
        jego obiektem.
        • mameja21 Re: Jaka chemioterapia. 17.03.08, 21:48
          jan-w napisał:
          Jest jednak niewątpliwie terapią dającą wiele podobnych
          > efektów, a znacznie bardziej i trwalej niszczącą
          organizm "leczonego". W
          > przebiegu i skutkach - to coś znacznie gorszego niż chemioterapia
          onkologiczna.

          Czy mógłbyś sprecyzować co konkretnie masz na myśli pisząc
          o "trwałym niszczeniu organizmu" i " skutkach gorszych niż
          chemioterapia" ?

    • bananarama-live Re: chemioterapia??? 14.03.08, 19:30
      Tak jak pisze mordeczek- to nie jest chemiterapia.
      Moim zdanie, jakim łajdakiem maz by nie był, daj mu na czas terapii
      spokój. Rok szybko minie i swoje sprawy załatwicie po leczeniu.
      • aqu-a Re: chemioterapia??? 14.03.08, 21:07
        Ja mu chciałam dać spokój. 10 minut i byłoby po sprawie, ale to on chce mnie
        jeszcze pognębić więc chyba nie jest w takim złym stanie, a pozew był pomimo
        wszystkiego bez orzekania o winie.
        • mmagik Re: chemioterapia??? 14.03.08, 21:38
          Mc donald nie ma nic wspolnego z jego chorobą. Jesc sobie może i nie
          szkodzi mu to chyba ze ma powazne zwłóknienia...
          Co do przedmowcow nie zgodze sie ze to nie jest chemioterapia bo
          jest. Interferonem leczy sie niektore białaczki. Jest poprostu
          łagodniejsza od zwykłej chemioterapii podobno. Ale znam przypadki
          ktorych o mało nie wykonczyła. Co do alkoholu to rozumiem ze pił
          przed terapią. Bo teraz obawiam sie ze by sie przekrecił po wypiciu
          drina to po 1 a po 2 odrazu to wychwycą i by przerwali. Jesli chodzi
          o psychike to moze byc podczas terapii bardzo nieznosny wrecz
          okropny i to nie jest jego winą i nie ma na to wpływu wiekszego.
          Jednak trudno tutaj wyrokowac co jest skutkiem ubocznym terapii a co
          jego zamierzonym działaniem.
          • aqu-a Re: chemioterapia??? 14.03.08, 21:42
            No pewnie. Ponieważ jest chory to ma prawo znęcać się nad nami i wyzywać.Biegać
            z nożami po domu, nie dawać jeśc dziecku !!! I wtedy terapii żadnej jeszcze nie
            przyjmował. Zawsze był taki. Na dodatek miał gdzieś nasze wyniki badań,
            wszystko. A co do jedzenia...to ma 130kg i 170cm wzrostu .Wypijał po 2 litry
            coli dziennie,a wieczorem zjadał siatkę słodyczy z chipsami włącznie. Teraz po
            prostu chce zniszczyć mnie do końca.I ma ochote na sex z
            prostytutkami.Rzeczywiście jest ciężko chory,ale na głowę !!!
            • mmagik Re: chemioterapia??? 14.03.08, 23:40
              ja go nie broniłem :) poprostu napisałem ci jak to wyglada bo sam
              jestem na tym syfie. Swoja drogą niezle sie zapuscił na tych
              chipsach. Ale wiem o co ci chodzi takich toksycznych chwastow jest
              wiele na tej ziemi :(
            • mordeczek Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek.... 15.03.08, 12:00
              "Biegać z nożami po domu, nie dawać jeśc dziecku !!! I wtedy terapii żadnej
              jeszcze nie
              > przyjmował. Zawsze był taki. "

              Moja droga, ...........Ty chyba lubisz sadystow bo wynika ze wiedzialy galy co
              braly!
              Ile macie dzieci? Trojke, fajne zaplanowalas rodzine!!!!!! Nie wciskaj teraz, ze
              bylas na zakupach jak byly dzieci robione i nie wiedzialas.
              Ja z tego tematu wyskakuje, bo mi chyba zaraz kolnierzyk w koszuli peknie.
              Zegnam.
              • mmagik Re: Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek... 15.03.08, 13:56
                Mordeczku nie wkurzaj sie prosze:) mimo swojego wieku wiem ze w
                zyciu moze byc roznie :( i człowiek robi czasem bezsensowne rzeczy
                wiec ja kolezanki nie potępiam.

                Co do słowa chemioterapii - miałem wyłacznie skutki uboczne.np
                Interferon wyniszcza system obronny ostatnio Religa leczacy sie na
                raka mowił o tym w tv ze miał praktycznie wyniszczony system obronny
                i głupia infekcja mogła go zabic. Ja juz raz podczas terapi dostałem
                specjalne skierowanie ze w razie wystąpienia gorączki mam byc
                natychmiast hospitalizowany ( to w razie jak by jakis lekarz
                bagetalizował gorączke bedacy na dyzurze)miałem wtedy 1,6 WBC
                i w takim kontekcie pisałem wyłacznie:)
              • aqu-a Re: Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek... 15.03.08, 17:32
                Widzę,że tutaj wszyscy będą trzymać jego stronę. DZIECKO JEST JEDNO. JA PRACUJę
                W SZPITALU I DZIęKI MOJEJ TROSCE O JEGO ZDROWIE NAJPIERW ZOSTAłY WYKRYTE
                PODWYżSZONE TRANSAMINAZY, A NASTęPNIE PRZECIWCIAłA ANTY HCV.JA NAMAWIAłAM GO NA
                LECZENIE,JE źDZIłAM NA WIZYTY,CODZIENNIE BYłAM W SZPITALU. I PROSZę MNIE NIE
                OSąDZAć BO MAJąC DYżURY 12 GODZINNE NIE JESTEM W STANIE BYć PRZEZ 24 GODZINY
                MATKą I OJCEM JAK TO PRZEZ WIEKSZOść CZASU BYłO.ON NAWET CHOINKI NA śWIęTA NIE
                PRZYWIóZł SAMOCHODEM TYLKO JA AUTOBUSEM,żEBY DZIECKO MIAłO śWIęTA, A DECYZJA O
                ODEJśCIU OD NIEGO BYłA PRZED LECZENIEM.POZEW ROZWODOWY PISAłAM W POROZUMIENIU Z
                NIM, ZOSTAWIłAM MU MIESZKANIE, WSZYSTKO BYłO Z NIM UZGODNIONE ALE ON MUSI NAS
                ZNISZCZYć DO KOńCA I MA DOSYć DUżO SIł SKORO CHCE WALCZYć...
              • aqu-a Re: Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek... 15.03.08, 17:43
                DZIęKI. JEśLI CZCESZ WIEDZIEć TO DZIECKO MAMY JEDNO,KTóREGO ZRESZTA NIE CHCIAł ,
                BO TO CóRKA.JA PRACUJE W SZPITALU PO 12 GODZIN,MAM NOCKI I DNIóWKI.Z NOCNYCH
                DYżURóW MUSIAłAM SIE ZWALNIAć,żEBY Ją ODPROWADZIć DO PRZEDSZKOLA,BO ON MUSIAł
                SIę WYSPAć, ALBO ZAPROWADZAł PO śNIADANIOU I GłODNA MUSIAłA CZEKAć DO OBIADU. DO
                łóżKA KłADł Ją SPAć W UBRANIACH.MIAł NAS GDZIEś A TERAZ WYKORZYSTUJE SWOJą
                CHOROBę.TAK POZA TYM TO OGROMNY HIPOCHONDRYK,BO MAJąC BóL GłOWY MóWIł,żE TO
                ZAPALENIE OPON MóZGOWYCH...CZEMU JA MAM MU DAć SPOKóJ SKORO ON SAM GO NIE CHCE
                TYLKO DAżY DO KłóTNI!!!WIEM,żE CHORZY BęDA SIę TRZYMAć RAZEM,SPRAWIEDLIWOśCI NIE
                MA I NIE BYłO NIGDY. ON PODPłACA ZNOWU LUDZI JAK TO CAłE żYCIECZYNIł I
                KOMBINUJE, ALE PRZECIEż JEST CHORY TO PRZECIEż MA PRAWO ZNęCAć SIę NAD NAMI.
                • mmagik Re: Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek... 15.03.08, 21:32
                  Ja nie trzymam jego strony - nie wypowiadam sie wogule na temat
                  waszego sporu pozdrawiam
                  • aqu-a Re: Wiesz co? Bo stace zaraz do kopos szacunek... 15.03.08, 22:32
                    Przepraszam, to było do osoby o nicku "mordeczek"
            • vanilla.dream hej hej, idź z tym na policję lub psychologa 02.04.08, 00:18
              to nie jest dobre miejsce do wygarniania swoich rodzinnych problemów.

              aqu-a napisała:

              > No pewnie. Ponieważ jest chory to ma prawo znęcać się nad nami i wyzywać.Biegać
              > z nożami po domu, nie dawać jeśc dziecku !!! I wtedy terapii żadnej jeszcze nie
              > przyjmował. Zawsze był taki. Na dodatek miał gdzieś nasze wyniki badań,
              > wszystko. A co do jedzenia...to ma 130kg i 170cm wzrostu .Wypijał po 2 litry
              > coli dziennie,a wieczorem zjadał siatkę słodyczy z chipsami włącznie. Teraz po
              > prostu chce zniszczyć mnie do końca.I ma ochote na sex z
              > prostytutkami.Rzeczywiście jest ciężko chory,ale na głowę !!!
          • bananarama-live Re: chemioterapia??? 15.03.08, 06:27
            W zadnej publikacji, nie spotkałem sie z nazwa - chemioterapia
            interferonem. Oczywiscie mozna tak nazwac. Mozna jeszcze inaczej np
            syf, dziadostwo, strychnina.

            Do autora watku

            Szkoda Twoich nerwów. Podczas leczenia jest pod ochrona. Jesli
            faktycznie to łajdak-mutant, skop mu dvpy po kuracji.
            • zakielek Re: chemioterapia??? 20.03.08, 08:35
              www.parazyt.gower.pl/virus_antivirus.htm
              • bananarama-live Re: chemioterapia??? 20.03.08, 10:17
                O, juz sie spotkałem :-)
    • strooos Re: chemioterapia??? 21.07.24, 12:01
      Moja siostra, pięć lat temu, miała 26 lat, gdy zdiagnozowano u niej chrzęstniakomięsaka na kości łonowej. Guz w chwili diagnozy miał wielkość cytryny, a w momencie usunięcia, czyli po około dwóch tygodniach, urósł już do wielkości melona. Wraz z guzem usunięto 20 cm kości łonowej. W tym czasie był to pierwszy taki przypadek w Polsce – tak umiejscowiony i u tak młodej pacjentki – stąd przy jej łóżku gromadziły się liczne grupy lekarzy i studentów. Operację przeprowadzono w szpitalu onkologicznym przy ul. Wawelskiej w Warszawie. Diagnoza była koszmarna.
      Co Było Dalej?
      Paniczny strach, żal – przecież miała rocznego synka. Ale była też nadzieja, która jej i jej najbliższych nie odstępowała. Że zmieni statystyki, że się uda... Ponad pięć lat temu, gdy lekarze nie dawali mojej siostrze nawet roku życia, brat wyczytał gdzieś na forum, że zioła mają dużą moc. Gdy medycyna konwencjonalna zawodzi, warto próbować i walczyć o siebie. Tak też zrobił.
      Alternatywne Leczenie
      Na forum ktoś opisywał historię, jak w Konopnej Farmacji w Poznaniu dobrano zioła takie jak olej CBD 30% nie suplemet diety , koci pazur (Vilcacora), Zhenlu San oraz picie ziół takich jak kocanka i zioło konopi. Gdyby nie te zioła, dawno by już nie żył i nie opisywałby tego... U nas też się udało i moja siostra żyje w dobrym zdrowiu już piąty rok (odpukać!).
      Ta historia daje nam wszystkim nadzieję, że nie warto się poddawać i zawsze trzeba walczyć o swoje zdrowie i życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka