11.10.04, 12:59
Kupiłam połać boczku z zamiarem jej upieczenia.
W międzyczasie zmieniła mi się koncepcja i zamierzam zrobic smalec ze
skwarkami do chleba.

I prawdę mówiąc, nie do końca wiem jak. Pokroję wszystko w drobną kostkę i
zacznę zesmażać w rondlu. I co dalej?
Kiedy dodać przyprawy? I jakie?

A może podzielić na dwie części? Smalczyk jabłkowy lub jabłkowo-majerankowy i
lekko czosnkowo - ziołowy?

Serdecznie proszę o pomysły. Dzieci właśnie usypiają, więc mogę zakasać
rękawy i stanąć za rondlem :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: 100 Re: smalec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:06
      Zwykle robię ze słoniny + trochę słoniny wędzonej dla smaku i dodatkami , o
      których piszesz . Nie robiłam jeszcze z boczku i chętnie poczytam rady
      forumowiczów . O przyprawach powiem Ci tylko tyle , że dodaję je po wysmażeniu
      słoniny , po jakichś 10 minutach . Wcześniej by się spaliły albo zgorzkniały ,
      co na jedno wychodzi , bo tłuszczyk już niesmaczny . Miłego dnia życzę :))
    • Gość: elizka Re: smalec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:19
      pokrój boczek w kosteczkę, posól, najlepiej jakbyś miała jeszcze kawałek słoniny i też w kostkę. jak nie słonina to smalec też może być (chodzi o to, że z samego boczku, to może być mało).
      wszystko do rondla i topić, topić, topić. jak się wytopi, to dodaj szczyptę majeranku.
      później już tylko wystudzić, odczekać aż zastygnie i zapychać żyły, ale jakie to mniamniuśne
    • brunosch Re: smalec 11.10.04, 13:27
      Nie wiem, czy wyjdzie Ci smalec ze świeżego boczku - to jest tylko kawał
      surowego mięsa. Z wędzonego, to inna sprawa, smalec że palce lizać.
      Pokrojony smaż na małym ogniu aż skwarki będą szkliste. Teraz można dodać
      pokrojoną cebulę i smażyć, aż się zezłoci. UWAGA - jak wrzucisz cebulę
      wcześniej, to nic nie wyjdzie - spalona cebula i surowawe skwarki.
      Zdejmij z ognia, dodaj szczyptę soli i majeranek, wlej do słoika, zakręć i
      postaw do góry nogami.
      • Gość: Kasia Re: smalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:38
        Hi, ja robię smalczyk z wędzonego podgardla. To i tłuste i wędzone. Kroję w
        kosteczkę, wytapiam powolutku na małym ogniu. Trwa to ok. 1 godz. Potem dodaję
        pokrojoną cebulę (ilość zależy od gustu). Znowu smażę ok. 40 min. W sumie trwa
        to ok. 2 godz. To musi tylko pyrkać (!) powolutku. 15 min. przed końcem dodaję
        majeranek. Nie solę ponieważ podgardle jest już słone. I do miseczki. Niech
        żyje jesienny smalczyk! Acha, jeśli jest z jabłkiem to trzeba w miarę szybko
        zjeść.
        • qubraq Re: smalec 11.10.04, 18:10
          Kasia napisała:

          > Hi, ja robię smalczyk z wędzonego podgardla....

          Jasne! ja też, ja też! Niech żyje podgardle wędzone! ja dodaje jeszcze jak mi
          się uda zdobyć (ach ta peerelowska RP!) pachwinę wędzoną. Robię smalec bazowy a
          potem w zalezności od zamówień domowych preparuję smaki i cebulki w odcinkach
          góra 2 tygodniowych. Z tym zapychaniem żył to ja bym sprawdził u P.Dra
          Kwaśniewskiego bo coś mi sie przypomina że smalec zawiera tłuszcze redukujące
          ten zły cholesterol. Piszę tak na rybkę bo tak naprawdę to nawet nie wiem co to
          cholesterol, gdzie go się ma, z czym go się je, i czy to dobrze czy źle... no
          taki jestem trochę niedouczony. Ale chleb ze smalcem posypany kminkiem tartym
          to pycha, nieprawdaż?
          Andrzej
          • Gość: Kasia Re: do qubrak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 09:55
            Z kminkiem!!!!? A co powiesz o kiszonym ogórze?
            • brunosch Re: do qubrak 12.10.04, 12:47
              LUDZIE! Niektórzy z nas siedzą w pracy a Wy takie wonne smalce (z ogórkiem, z
              majerankiem - przerażające!!!) opisujecie.
    • mama_szefusia Re: smalec 12.10.04, 10:31
      My robimy tak:

      1. Słonina + podgardle lub ewentualnie boczek - w proporcjach pól na pół, w
      kosteczkę, raczej drobną i do garnka, gotować póki się ładnie nie wytopi.

      2. Następnie cebulka - dodajemy dosyć dużo, bo lubimy kiedy czuć ją w
      smalczyku - też kroimy w drobną kosteczkę i do garnka, gotujemy póki nie
      zbrązowieje.

      3. Na końcu tarte jabłko - na dwa kilo mięsa 1 duże lub 2 mniejsze, żeby
      troszkę zakwasić. Zaraz po dodaniu jabłka zlewamy smalczyk do garnuszków i
      odstawiamy do ostygnięcia.

      4. Konsumpcja - najlepiej ze świeżym białym chlebkiem, posypać solą i zagryzać
      kiszonym ogórkiem. Pychotka...

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
      • Gość: Kasia Re: smalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:55
        A my najbardziej lubimy smaluszek z ciemnym pieczywkiem (razowy ze
        słonicznikiem) + obowiązkowy kiszony ogór... O kurcze, zaplułam klawiaturę...
    • Gość: kags Re: smalec IP: *.futuro.pl 12.10.04, 11:25
      a ja wlasnie wyprodukowalam smalec ze sloniny i boczku surowego w proporcji
      1:1, dalam dosyc duzo cebuli, pokrojonej w gruba kostke. nie dodalam zadnych
      przypraw (czasem dodaje majeranek), ani jablka... jakos mnie tak naszlo na
      najzwyklejszy smalec.
      boczek byl dosyc tlusty, ale bez sloniny by sie nie obeszlo. i tak sa prawie
      same skwarki :))).
      • mharrison Re: smalec 12.10.04, 12:55
        Dziękuję Wam bardzo.

        Zesmażyłam tę połać surowego boczku, dodałam dwie cebule, jabłko, sól, świeżo
        zmielony czarny pieprz, troszkę majeranku i 3 ząbki czosnku.

        I wiedziona Waszymi radami poszłam do sklepu po boczek wędzony, zesmażyłam i
        dodałam.

        Zapakowałam do eleganckiego, ozdobnego słoika po czymś tam firmy Rolnik i do
        lodówki.

        No i moment kulminacyjny: Zastygnięty smalec w słoiku postawiałam na środku
        talerza, dookoła ułożyłam na przemian pajdki białego chleba bez ulepszaczy i
        razowca, na drugim talerzu ogórki kiszone i małosone i mielismy siermiężną,
        wieczorną ucztę. Mniam!

        • Gość: mkhj Re: smalec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 15:34
          O rety!!!!

          Przestańcie bo dostłam ślinotoku i jeszcze mnie wywala z roboty z podejrzeniem
          wścieklizny. Juz się zaczynaja badawczo przyglądać.

          pozdrawiam
          taka trochę zapluta
          margolcia
    • qubraq Re: smalec 12.10.04, 19:28
      A ja dziś w południe w ogrodzie w kociołku, marznąc na tym cudownym słońcu,
      zrobiłem smalec z wędzonej pachwiny i drobniuteńko pokrojonej w kosteczkę
      szynki westfalskiej pachnącej balsamem i - jakby - miodem gryczanym! dodałem
      tylko trochę utartego na pył tymianku, rozmarynu i kminku.
      Pyszny, właśnie się zajadam, o!
      Andrzej
      • Gość: kags Re: smalec IP: *.futuro.pl 13.10.04, 09:57
        a ja tez sie wczoraj najadlam moim smalcem, az wstyd... niedobra kags ;). tyle
        tylko z tego dobrego, ze pochlonelam z tym ze 3 pomidory :))).
        • Gość: kASIA2 Re: smalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:17
          Bez ogóra kiszonego i świeżej cebuli?! Wstyd! ;)
          • qubraq Re: smalec 13.10.04, 12:04
            Gość portalu: kASIA2 napisał(a):

            > Bez ogóra kiszonego i świeżej cebuli?! Wstyd! ;)

            Coś ten ogórek kiszony mnie przesladuje, hi,hi! Nie wiem czemu ale jakos nie
            mogę sobie wyobrazić razem chleba ze smalcem (zimnym przecie) i kawałkiem
            zimnego ogórka kiszonego, to samo chyba z grzybkiem, nawet maleńkim
            maslaczkiem, ale ... wiesz spróbuję bo to są takie jakieś podświadome fobie
            wynikające z braku zapamiętanej z dzieciństwa "tradycji". Ja np. nie znoszę
            zimnych śledzi w occie czy w oleju ale sardynkę z konserwy zjem a wędzone ryby
            (oczywiście na zimno) w każdych ilościach, takoż smażone - ale gorące!
            Spróbuję i zamelduję wrażenia!
            Andrzej
    • Gość: kuleczka Re: smalec IP: *.net.flashnet.pl 13.10.04, 11:22
      Był w zeszłym roku wątek ze smalczykiem i wiecie co, ktoś napisał, że przebojem
      był smalczyk z kieliszeczkiem żubrówki, oczywiście wmieszanej do letniego
      smalczyku, a nie do gardła bezpośrednio. ?!?
      dokładne proporcje do odszukania w tematach z zeszłego roku.
      • Gość: mama_szefusia Re: smalec IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 13.10.04, 11:27
        Ale bezpośrednio w gardło też dobrze się ze smalczykiem komponuje. A jak by
        jeszcze dodać ogórka kiszonego i zastąpić żubrówkę normalną wódką... :-)
    • Gość: kuleczka Re: smalec IP: *.net.flashnet.pl 13.10.04, 11:25
      Znalazłam i podaję (ale tylko dorosłym:)


      Re: Pyyszny smalczyk - żadna wędlina go nie pobij IP: *.uznam.net.pl
      Gość: bafra 06.11.2003 08:54 zarchiwizowany


      Podam Wam przepis na smalec dla dorosłych,być może takiego nie jedliście!!!
      Ok.75 d.tłustego wędzonego boczku
      50 d.słoniny albo świeżego tłustego boczku
      3 cebule,3 ząbki czosnku,2 jabłka,10 d.suszonych
      śliwek,jałowiec,tymianek,majeranek i...50ml.śliwowicy lub żubrówki (można
      więcej),sól,grubo zmielony pieprz.Boczek i słoninę zmielić,stopić dodać
      pozostałe składniki na końcu alkohol.Spróbujcie....pycha,smalcowa poezja!!!
      Smalec wywodzi się ze SPATiFu i ma swój tytuł "Smalec aktorów ze SPATiFu".


      • Gość: kags SPATiFowy smalec IP: *.futuro.pl 13.10.04, 13:07
        aaa!!! wlasnie tego szukalam!!! boska kukeczko dziekuje :)))
    • qubraq Robię właśnie ten smalec! 15.10.04, 19:32
      Robię właśnie ten smalec! Jestem strasznie ciekaw co z tego wyjdzie...
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka