Dodaj do ulubionych

Sprostowanie

10.09.10, 22:08
Czym jest,a czym nie jest spirytyzm?
Z pewnością nie jest sektą,religią,płatnym mediumizmem,wywoływaniem duchów z niskich pobudek,takich jak rozrywka czy przewidywanie przyszłości.
Spirytyzm jest systemem filozoficznym,a ściśle mówiąc teozoficznym,skodyfikowanym w połowie XIX wieku przez francuskiego naukowca Allana Kardeca.

Po tym krótkim wstepie przystąpię do meritum sprawy i motywów kierujacych mną przy pisaniu tego sprostowania.Otóż na forum pojawiła się wypowiedź deprecjonująca spirytyzm,a która ,jak pzrypuszczam,w znacznej mierze wynikla z pomieszania pojęć wygenerowanego niewiedzą osoby piszacej.
Cytuję:
"Myślę,że większość słynnych mediów to zwykli,bardzo sprytni naciągacze.A że człowieka w żałobie i rozpaczy łatwo oszukać,bo jest czasem gotów na wszystko,byle tylko móc uwierzyć,że ukochana osoba żyje,to wiele nie trzeba.Nie daj się wciągać w takie rzeczy.
(...)
...nie wiem,ale nie daj manipulowac sobą."


Wypowiedź ta sugeruje w sposób jednoznaczny,ze osoby zajmujące sie spirytyzmem to zwykli naciągacze,żerujący na ludzkim nieszczęściu.Myślę,że te,wysoce obraźliwe i oszczercze w stosunku do uczciwych ludzi słowa,wynikają ze zwykłego braku wiedzy,ponieważ domniemywam,iz osoba piszaca je nie pofatygowała się,by zdobyć chociażby podstawowe informacje o spirytyzmie,dlatego też czuję sie w obowiązku ,gwoli sprostowania tej wysoce krzywdzącej opinii,zacytowac fragmenty tekstu,zamieszczonego na oficjalnej stronie Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych.

"Spirytyzm jest nauką,która zajmuje się naturą,pochodzeniem i losem Duchów,a także ich związkami ze światem cielesnym.Urzeczywistnia on to,co Chrystus powiedział o obiecanym pocieszycielu:daje człowiekowi znajomość rzeczy,dzięki której wie on już,skad przychodzi,dokąd idzie i w jakim celu znajduje się na Ziemi;odkrywa przed nim na nowo rzeczywiste zasady praw Boskich,przynosi pocieszenie poprzez wiarę i nadzieję"
(Allan Kardec,Ewangelia według spirytyzmu)

Spirytyzm objawia nowe i bardziej dogłębne idee na temat Boga,Wszechświata,ludzi,duchów i praw,które rządzą naszym życiem.Objawia także kim jestesmy,skad przychodzimy,dokad idziemy,cel ziemskiej egzystencji oraz przyczynę bólu i cierpienia.
Spirytyzm moze być badany,analizowany i praktykowany we wszystkich podstawowych aspektach zycia:naukowym,filozoficznym,religijnym,etycznym ,moralnym,edukacyjnym i spolecznym.
Każde wcielanie w życie zasad spirytystycznych jest bezinteresowne zgodnie z zasadą moralną Ewagelii:"Darmo otrzymaliście,darmo dawajcie".
W spirytyzmie nie ma kapłanów.Na zebraniach nie używa się ołtarzy,ikon,ozdób,kadzidełek,świec,kart tarota,horoskopów ani innych obiektó rytualnych lub form kultu zewnętrznego.
Spirytyzm szanuje wszystkie religie i doktryny,docenia wysiłki w czynieniu dobra oraz pracuje dla braterstwa i pokoju między narodami i ludźmi ,niezależnie od ich rasy,koloru skóry,narodowości,wiary czy miejsca w hierarchii socjalnej i kulturalnej.Przyznaje jednocześnie,że "prawdziwym dobrym człowiekiem jest ten,który postępuje zgodnie z prawem sprawiedliwości,miłości i dobroczynności w swej najszlachetniejszej postaci.Bez miłosierdzia nie ma zbawienia."

Poniewaz doszlo tutaj do grubego nieporozumienia,a w szczególności niezgodne z prawdziwym stanem rzeczy wydają sie słowa o "naciągaczach" i "manipulowaniu",jednoznacznie oświadczam ,iż platna działalność mediumiczna tak się ma do spirytyzmu,jak wół do karety,a płatne media nie maja prawa mienić się spirytystami.
Zresztą dotychczas polscy spirytyści nie zajmowali się wywoływaniem duchów,lecz stroną teoretyczną tej filozofii-nie wiadomo też,kiedy dojdzie do jakichkolwiek "wywolań"

Wyjaśniam również,że jedną z podstawowych zasad spirytyzmu głosi hasło"bez miłosierdzia nie ma zbawienia",a zatem każdy spirytysta jest obowiazany do niesienia pomocy potrzebujacym,takim jak np. ofiary klęsk żywiołowych,ludzie w ubóstwie czy zwierzęta bezdomne.

Żywię nadzieję,iz wyjaśnienia te choć w pewnym stopniu rozwieją wątpliwości na temat spirytyzmu i umożliwią zrozumienie faktu,że prawdziwy spirytysta nikogo nie "wciąga w takie rzeczy" ani nikim nie "manipuluje".Radziłabym na przyszlość pochopne opiniowianie na jakikolwiek temat poprzedzić zapoznaniem się z meritum sprawy ,sięgnięciem do źródła(a materiałow źródłowych jest bez liku) oraz,a moze przede wszystkim,nauczyć się,ze opinie nie są tożsame z faktami,a szermowanie niczym nieuzasadnionymi opiniami z powołaniem się na tzw."wszystkich" lub "większość" jest nieuczciwym chwytem retorycznym zwanym "argumentum ad populum"i jako taki nie jest godny poświęcenia mu wiekszej uwagi.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • tilia7 Re: Sprostowanie 10.09.10, 22:47
      Rafaello,dziękuję za pouczenie i przywołanie do porządku:)Wiem czym jest spirytyzm jako system teozoficzny.Pytanie Agi nie dotyczyło spirytystów,tylko "słynnych mediów".Dla mnie słynne media,zwłaszcza te ogłaszające się na podejrzanych stronkach i w różnych gazetach to zwyczajni oszuści.Zresztą niestety nie stosują tego,o czym piszesz i naciągają ludzi na grubą kasę za swoje usługi.Jeśli możesz mieć do kogokolwiek jakiekolwiek pretensje do to takich osób,gdyż one mają wpływ na pospolite poglądy na temat spirytyzmu.To raz.
      A dwa:mam głęboko zakorzenioną nieufność do wszelkich tego typu ruchów,stowarzyszeń,zgromadzeń i innych systemów.I mam prawo mieć na ten temat własne zdanie,tak jak Ty masz prawo mieć własne.Aga zadała pytanie,ja odpowiedziałam tak,jak mi serce i rozum dyktują.Martwię się o Nią bo widzę że się miota w strasznej rozpaczy a w takim stanie łatwo zgubić drogę i dać się skrzywdzić i odszukać złym ludziom.Ostrzegam ją,bo wiem, i Ty pewnie też wiesz,że faktycznie istnieją sekty,które żerują na ludzkim nieszczęściu-chyba nie chcesz powiedzieć,że nigdy o takich nie słyszałaś.Jak nie słyszałaś to doczytaj:)
      Każdy na tym forum jest człowiekiem dorosłym i każdy sam odpowiada za swoje wybory.Każdy ma prawo wypowiedzieć tu swoje poglądy i każdy ma prawo się z czyimiś poglądami zgodzić lub nie.Ja Ci nie zabraniam pisać o swoich przemyśleniach,więc życzyłabym sobie mniej pogardliwego tonu w odniesieniu do moich wypowiedzi.Bo wiesz,wywyższanie się nad innych "niewtajemniczonych" chyba do tych ślicznych,szlachetnych i czystych założeń spirytyzmu nie pasuje,prawda?
      I tu dochodzimy do sedna.Otóż odkąd pojawiły się Twoje wpisy na forum czytam je wszystkie z uwagą.I już pisałam,że chętnie zapoznałabym się z konkretami.Ale Ty po pierwsze rzucasz nam tu coś chaotycznie i po kawałku-tak,że zrozumieć Twoich poglądów za nic się nie da,a potem zarzucasz,że ktoś nie zrozumiał,nie doczytał,że oczernia itp.No i jeszcze kwestia Twojej wiarygodności.Mnóstwo piszesz o szukaniu pokoju,miłości i zgody,o tym,że życie to okazja do nauki dla naszej duszy itp.a sama przyjmujesz postawę agresywną,pełną złości,zadufania w sobie i wyższości.Ja nie widzę w tym ani odrobiny zgrania,jakiegoś takiego zespolenia z tym,co próbujesz tu fragmentarycznie głosić.A przede wszystkim nie widzę w Tobie ludzkich uczuć.Przepraszam Rafaello,bo to nie ma być złośliwość-tak po prostu odbieram Twoje wpisy,zero ludzkich uczuć.Piszesz,jakie te uczucia POWINNY BYĆ,ale zaa Twoich wpisów żadne z tych uczuć nie wydaje się być widoczne.
      Ja nie mam nic przeciwko Twojej obecności na tym forum.Tylko bądź wobec nas i siebie uczciwa.Jeśli się chcesz podzielić swoimi konkretnymi przemyśleniami czy wierzeniami to zrób to porządnie,żeby można było to przemyśleć,zrozumieć,jakoś się do tego odnieść.A jednocześnie licz się z tym,że mamy prawo mieć inne zdanie i że mamy prawo do dyskusji i polemiki.

      Zamieściłas taki cytat:
      "prawdziwym dobrym człowiekiem jest ten,który postępuje zgodnie z prawem sprawiedliwości,miłości i dobroczynności w swej najszlachetniejszej postaci.Bez miłosierdzia nie ma zbawienia."

      Spróbuj wprowadzić to w czyn:)
      Pozdrowienia
      k
      • amfaber99 Re: Sprostowanie 15.09.10, 08:29
        : ) : ) : )


        Dnia 15 wrzesnia 2010 r.
    • raffaella54 Re: Sprostowanie 11.09.10, 13:41
      Pokornie dziękuję Ci za łaskawe przyzwolenie na pisanie na tym forum,jednakże nie zamierzam z niego skorzystać,jako że nie zwyklam rzucać słów na wiatr.
      Pragnę jedynie odniesć się do Twojej wypowiedzi i tu z prawdziwym smutkiem stwierdzam,że mamy do czynienia z atakiem "ad personam",który zaprawdę nie przystoi ludziom mieniacym się kulturalnymi,inteligentnymi i wykształconymi.

      Prosiłabym,żebyś łaskawie sprecyzowała,które z moich zwrotów wyczerpują znamiona postawy"agresywnej,pełnej złości,zadufania w sobie i wyższości",bo ja,jako żywo,pomimo usilnych starań nie potrafię się owych doszukać.Za to pamietam użyte kiedys przez Ciebie okreslenie o "małej,paskudnej hience" w odniesieniu do jednej z uczestniczek forum-no,tutaj,
      to już zadną miarą agresji i złości dopatrzeć się nie mozna .
      Setnie wręcz rozbawił mnie zarzut o "zero ludzkich uczuć".Czy można wiedzieć,na jakiej podstawie wysnuwasz tak daleko idące wnioski?Czyżby na podstawie tych kilku moich wpisów na forum?O tempora,o mores...Wydaje mi się,ze to dość słabe przesłanki do tak kategorycznego wnioskowania na temat czyjejś kondycji emocjonalnej.
      Primo,nic,lub prawie nic o mnie nie wiesz.Nie wiesz,ilu osobom pomoglam i pomagam bezinteresownie,a nawet z zaangażowaniem własnych środków finansowych.Secundo,nie wiesz,że co miesiac wspieram organizacje charytatywne znaczną kwotą;tak więc nie sądź po pozorach...
      W swoich wypowiedziach nie tryskam emocjami,poniewaz taki styl pisania mi nie odpowiada :w moim mniemaniu nadmiar uczuć zniekształca przekaz i wypacza sens wypowiedzi.a to,jak kto pisze,to już chyba jego prywatna sprawa i nie innym tu oceniac i opiniować.

      Nastepnie zarzucasz mi,że rzucam tu "cos chaotycznie i po kawałku".Ja,jeżeli chcę gdzieś zabrać glos w sprawie,na której nie znam sie zbyt dobrze,zazwyczaj dość dogłebnie studiuję dana kwestię,przeglądajac strony internetowe ,czy też wertujac ksiażki i nie zwyklam czekać,aż ktoś gotową wiedzę poda mi na tacy.No,ale jeżeli ktoś chce isć na żywioł,niech zbiera,co posiał.

      Na koniec odniosę sie do sprawy pouczania.Pamietam,jak zabrałaś głos w tej sprawie,piszac,ze nie życzysz sobie,by Cię pouczano.Cóż,widocznie jesteś zwolenniczka zasady Kalego,lub innymi słowy "co wolno wojewodzie...".Przecież niemal z każdej Twojej wypowiedzi wyziera solidna porcja pouczeń ,przekazana w formie "głoszenia mądrości życiowej",bo tak to z zewnątrz wygląda.Moze rozejrzyj się za etatem w jakimś czasopiśmie,jeśli zwolniła się tam posada w kaciku porad,to kto wie,czy nie masz szansy.

      Wyjeżdzam na pewien czas i serdecznie życzę owocnych poszukiwan kontrargumentów,pod warunkiem,że nie beda to ataki personalne oparte na prywatnej opinii typu "zero uczuć',lecz solidna porcja argumentów merytorycznych,albowiem nie zamierzam odnosić sie do nieuczciwych chwytów retorycznych.








      Setnie wręcz rozbawił mnie zarzut o "zero ludzkich uczuć".czy można wiedzieć,na jakiej podstawie wysnuwasz tak dalece idace wnioski?
      • tilia7 Re: Sprostowanie 11.09.10, 18:43
        Przede wszystkim to po prostu nie przesadzaj.Bo nie dość,że wypaczasz i nie czytasz dokładnie,to zwyczajnie przesadzasz.

        Nie chce mi się dyskutować,bo i tak moje słowa trafią w próżnię.
        Żebym mogła cokolwiek doczytać i przewertować,to najpierw musiałabym wiedzieć O CZYM.A Ty,jak wspomniałam,rzucasz tylko ochłapy.Raz pytanie o reinkarnację,to informacja o jakiejś książce,wczoraj dopiero jakiś spójniejszy tekst o spirytyzmie.Przyszłaś na to forum i własciwie nie wiesz co zrobić.Piszesz,że nie będziesz pisac,ale jednak piszesz z tym,że niejasno i dokładnie.Zdecyduj się Rafaello.Albo chcesz z nami być i wtedy jakoś konsekwentnie przedstaw swoje stanowisko albo konsekwentnie nie pisz.

        Co do ludzkich uczuć,to nie twierdze,że ich Ty nie masz,tylko,że nie ma ich w Twoich wypowiedziach.Ja ich nie czuję.Nie ma w tym serdeczności,nie ma współczucia,nie ma nawet zwykłego bólu,który jest na tym forum normą.Jest tylko pouczający,chłodny ton ex catedra.
        Piszesz,że nic o Tobie nie wiem.To prawda.I dlatego źle mi się Ciebie czyta,dlatego właśnie chciałabym,żeby człowiek wyszedł zza suchych teorii i pokazał nam swoją twarz bez maski.Masz może i rację,że nadmiar uczuć może zniekształcać przekaz.ale na forum o żałobie brak uczuć powoduje,że dla mnie jesteś niewiarygodna.

        Napisałaś:
        Prosiłabym,żebyś łaskawie sprecyzowała,które z moich zwrotów wyczerpują znamion
        > a postawy"agresywnej,pełnej złości,zadufania w sobie i wyższości",bo ja,jako ży
        > wo,pomimo usilnych starań nie potrafię się owych doszukać.


        Cała wypowiedź,na która teraz odpisuję,nosi takie znamiona.Nie muszę się ich DOSZUKIWAĆ.

        Pisząc swoje wypowiedzi,mam zwyczaj używać określeń"według mnie","moim zdaniem" itp.Co sugeruje,że to są moje mądrości życiowe i nikomu ich nie narzucam.To forum jest po to,aby się mądrościami życiowymi wymieniać.Najczęściej zresztą biorę udział w dyskusjach z osobami,o których wiem,że są zainteresowane wymianą doświadczeń.

        Żadnych kontrargumentów więcej nie mam zamiaru wyszukiwać.Może Ty jesteś na tym forum dla takich przepychanek.Ja tu jestem bo cierpię.I będę rozmawiać z osobami,które z tego samego powodu co ja znalazły tu swoje miejsce.

        • raffaella54 Re: Sprostowanie 11.09.10, 20:22
          Polemika na poziomie magla nie leży w sferze moich zainteresowań.Konczę ten wątek wyrazami ubolewania nad tym,że Twoje ego doznało tak poważnego uszczerbku z powodu braku sensownych argumentów dla poparcia Twoich tez.Czy obecnie na polonistyce nie uczą zasad erystyki?
          Bye,bye.
          • tilia7 Re: Sprostowanie 11.09.10, 23:22
            Nie martw się o moje ego,poradzi sobie.Nie jest w stanie doznać uszczerbku z twojego powodu.Przykro mi.Jedyne co,to trochę mnie mdli...
    • agawyzga Re: Sprostowanie 11.09.10, 14:33
      A ja lubię wypowiedzi rafaeli i nie sadzę, aby kogoś pouczała ani żeby się wywyższała....szkoda rafaelo.że nie chcesz tu pisać...proszę zostań nie unos się dumą zostań dla tych co chcą wiedzieć co myślisz.. ...co dwie głowy to nie jedna...
      Agnieszka-mama Madzi
      • raffaella54 Re: Sprostowanie 11.09.10, 15:16
        Kochana Agnieszko,przecież wiesz,że nikomu nie odmawiam pomocy,ale jesli ktoś traktuje mnie w taki sposób?Czuję sie tu jak smieć,jest to dla mnie bardzo przykre,przecież jestem pełna dobrej woli,a robi się tu ze mnie jakiegos bezdusznego potwora.Nie unoszę sie dumą,ale nie chciałabym,zeby ktoś ciagle obrzucał mnie obelgami, w tym nawet sugerował,że "kimś manipuluję".Jest to dla mnie bolesne.Co nie napiszę,to źle,a to pouczam,a to jestem agresywna,czy przepełniona złoscia i to jak tylko się tu pojawiłam,nie wiem ,czy zauważyłaś.Kto by to wytrzymal?Jesli ludzie bedą chcieli,bede pisać ,ale nie sądzę,by tak było.Zrobie wszystko,by pomagać,ale to zależy od potrzeb ludzi tu piszących.
        Wiem,że jestes dobrym człowiekiem i chcesz jak najlepiej.Bardzo mnie wzruszyłaś dzisiaj,aż mam łzy w oczach.
        Kochana,zobaczymy jak to będzie.Jutro z rana wyjeżdzam na jakis tydzien.Odezwę sie po powrocie.
        Całuję.
        • kasa1923 Re: Sprostowanie 11.09.10, 21:51
          Szanowne Panie zakopcie ten topór niezgody, nie rancie się, dosyć mamy bólu i przykrości w naszym krótkim życiu. To niczemu nie służy.
          Ja osobiscie wolę wypowiedzi tilia7 są łagodniejsze i empatyczne.
          Pozdrawiam
          • mocnakrysia Re: Sprostowanie 12.09.10, 08:15
            Kochane panie zauważcie że prze waszą polemikę coraz mniej osób tu pisze. Może czas by to forum znów służyło dla ludzi potrzebujących . Może i dla niektórych poziom magla by się przydał, jeśli to im pomaga ,niekoniecznie ciągłe filozoficzne rozważania. Po śmierci mojej mamy to forum bardzo mi pomagało,mogłam tu wejść ,znależć zrozumienie,pocieszenie,dobrą radę. Teraz boję się otworzyć , tym bardziej napisać ( choć nadal bardzo tego potrzebuję) . Pozdrawiam ,może z poziomu magla ale szczerze.
            • agalt Re: Sprostowanie 12.09.10, 10:46
              Też uważam, że niepotrzebnie wdajemy się w akademickie dyskusje z osobami typu amfaber czy raffaella. (Choć dla mnie zarówno język raffaelli jak i poziom wyniosłej arogancji robią wrażenie, jakby to była jedna i ta sama osoba) Takie osoby zawsze były i będą się pojawiać na tym forum. Ale mam wrażenie, ze polemika z nimi niczemu nie służy. One tu nie przychodza po pomoc, ani po to, aby innym pomóc, tylko po to, żeby przekazać szerszemu gronu informację o tym, jakie sa wspaniałe. Ewentualnie sypnąć ciemnej masie trochę światłych myśli i prawd objawionych. I jeśli tego potrzebują, to maja do tego prawo. Ale chyba dobrze wyciągnąć wnioski na przyszłość i kiedy widzimy, że czyjeś wpisy idą w tym kierunku, przestać na nie odpisywać.
              Co do strachu przed wchodzeniem na forum, to pamietajmy, ze forum, to nie spotkanie rodzinne. Nie musimy odpowiadać każdemu, ani nawet czytać postów osób, z którymi nam mentalnie czy emocjonalnie nie po drodze. Był taki czas, kiedy raffaelle polemizowała sobie z amfaber i nikomu to nie przeszkadzało, ani nikt sie do ich "dyskusji" nie przyłączał. Bo i nie było sie do czego przyłączać. Natomiast przemyślenia Tilii dla mnie są zawsze bardzo cenne, choć zadziwia mnie jej wiara w każdego człowieka. Pomysł, aby raffaella wcieliła w życie głoszone przez siebie idee nawet mnie wydał się idealistyczny ponad wszelka przyzwoitość;)
              Pozdrawiam serdecznie

              • tilia7 Re: do Agalt,Mocnejkrysi i Kasty 12.09.10, 11:34
                Biję się w piersi,że głupio zrobiłam wdając się w dyskusję z wiadomą panią(nawiasem mówiąc też mam wrażenie,że to nowe wdzianko afamber).Sama czuję niesmak.I zgadzam się z Agalt, że "takich" najlepiej zostawić samych sobie.Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to,że autentycznie martwiłam się o Agę.Przy czym "martwiłam się" użyte jest świadomie w czasie przeszłym.



                • tilia7 Re: do Agalt,Mocnejkrysi i Kasy 12.09.10, 11:44
                  Miało być w tytule do "Kasy" a nie "Kasty",literówka,przepraszam
                • agalt Re: do Agalt,Mocnejkrysi i Kasty 12.09.10, 13:20
                  tilia7 napisała:

                  > Biję się w piersi,że głupio zrobiłam wdając się w dyskusję z wiadomą panią(...)I
                  > zgadzam się z Agalt, że "takich" najlepiej zostawić samych sobie.Na swoje uspra
                  > wiedliwienie mam tylko to,że autentycznie martwiłam się o Agę.
                  >
                  >
                  Daj spokój. Tilio. Ani nie masz powodu bić sie w piersi, ani usprawiedliwiać. Z wiadomą pania pisałyśmy wszystkie. I chyba wszystkie w trosce o siebie nawzajem:) I to jest fajne, że jestesmy tu nie tylko po to, żeby jakoś próbowac sie uporać ze swoim własnym bólem. Ale równiez po to, żeby troszczyć się o innych, których życie doświadczyło równie cięzko jak nas.
    • mocnakrysia Re: Sprostowanie do tilii 12.09.10, 13:23
      Kochana tilio twoje ( tylko twoje) rozważania są bardzo cenne,mądre i delikatne. Nie chcę byś przestała pisać.Ja osobiście jestem pod wielkim wrażeniem twojej osoby - ile w tobie wielkiej miłości i ogromnego bólu. To takie zaplątane emocje dobre i złe,pogodzenie i niepogodzenie się z tym światem. I widać że ta twoja miłość będzie spożytkowana w dobrym kierunku. Lubię cię słuchać i w żaden sposób nie chcę urazić.
      • first.marionetka Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 14:11
        Tilio, każda lekcja w naszym życiu jest ważna, bo czegoś uczy.
        Po jej " odrobieniu" jesteśmy nieco mądrzejsi.
        Dobrze wiesz, że Twoja rola na forum jest doceniana.
        Mnie pomogłaś bardzo, ale to bardzo.
        Gdybym nie czytała Twoich wpisów, wiele odczuć, emocji wrzuciłabym pod dywan, bo inaczej bym sobie z nimi nie poradziła.
        Dzięki Tobie wiele sobie uświadomiłam.
        Myślę sobie, że w każdej sprawie są " dwie strony medalu".
        Dla mnie ważne jest, że w tym sporze poznałam też drugą stronę i mam podobne do Was zdanie, że to "wdzianko jest w dwóch kolorach".
        My tu nie gramy, my tu cierpimy, piszemy o potężnym bólu....
        • tilia7 Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 15:24
          Dziewczyny,dziękuję Wam bardzo za dobre słowo.Nie przestanę pisać ,nie miałam takiego zamiaru,nie czuję się też Mocnakrysiu niczym urażona.Po prostu po wczorajszej wymianie zdań z panią R. poczułam niesmak,że się dałam w to wciągnąć.Niesmak wyłącznie wobec siebie samej.Ale,jak pisze Marionetka każde doświadczenie czegoś uczy,więc i mnie ono nauczyło.
          Dla mnie to forum też jest bardzo cenne i od Was się i wiele uczę i w momentach rozpaczliwej samotności zawsze wiem,że tu jesteście i na pewno ktoś mnie wysłucha.
          Agalt ma rację,ja niepoprawnie i naiwnie wierzę,że z każdym człowiekiem można porozmawiać sensownie.Na szczęście są tu osoby, z którymi naprawdę można.

          Dziękuję Wam za wsparcie.Wasza opinia jest dla mnie ważna i jest mi miło,że napisałyście w tym wątku.
          • agawyzga Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 18:45
            Po przeczytaniu twojego wpisu,ze konkretnie masz mnie gdzieś poczułam się jak śmieć...Dziękuję Ci Tilo naprawdę...
            Agnieszka-mama Madzi
            • tilia7 Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 19:47
              Nie mam cię gdzieś Ago.Po prostu sama dla siebie tez jestem ważna i potrzebuję dużo sił,żeby przetrwać mój własny ból.Starałam się pomóc,ale jeśli ktoś odrzuca moją pomoc,to trudno,nic na siłę.
              • agawyzga Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 22:04
                Tilo to nie jest tak,że ja odrzucam twoją pomoc, ja wiem że radziłaś mi psychologa w dobrej wierze i trosce, tylko ze ja na razie sama nie wiem co robić i jak sobie pomoc,a do psychologa to już w ogóle nie mam ochoty pójść, może to forum traktuje trochę jak psychologa....?
                W każdym razie tu czuje się tak ,ze jestem w odpowiednim miejscu i to jest dla mnie ważne,dlatego tak się głupio poczułam, a nie wiedziałam,ze ty źle odebrałaś moją osobę , ale rafaele broniłam nie dlatego że napadła na ciebie Tilo /choć tak prawdę powiedziawszy ja nie nazwałabym z jej strony napadem na ciebie, raczej ożywioną dyskusją i innym zdaniem na wspólne tematy/a po za tym uważam ,ze każdy ma prawo do swojego zdania, a że ja nie mam swojego zdania to inna sprawa, bo jestem skołowana i stoję na bezdrożu..
                Aga
                • tilia7 Re: Sprostowanie do Tilii 12.09.10, 22:22
                  Agnieszko,mnie nie to zabolało,że nie chcesz iść do psychologa.To jest naprawdę Twoja sprawa-wiadomo,że każdy radzi to,co sam uważa za najlepsze,ale tez każdy z nas jest osobą dorosłą,sam stanowi o sobie i w związku z tym sam wybiera swoją drogę przechodzenia żałoby.Więc nie mam żadnego żalu do Ciebie i mieć nie będę,jeśli z moich rad nie skorzystasz.
                  Zabolało mnie wyłącznie to,że tak jednoznacznie opowiedziałaś się po stronie agresywnej wypowiedzi Rafaelli mimo mojego zaangażowania w to,żeby Cię wesprzeć.Bo jej wypowiedź nie była dyskusją.Była atakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka