-
Słuchajcie siedze sobie w fotelu, rączki na klawiaturce, cykam sobie i
stukam, a pod nużkami czuję dół? Jak sądzicie to moja psycha juz tak nisko
upadła czy Panowie budowlani nie załatali i przykryli wykładziną?
-
i jakoś tak egzystencjalnie wyć mi sie chce... Normalnie chyba zaczne
pracowac, zeby wylaczyc mózg...
-
Mam znowu doła
Znów pragnę śmierci
Wracają stare lęki
I nie mogę w nocy spać
Ból przemijania
Choroby, wojny, rozpacz
Wszystkie ciemne strony życia
Dręczą mnie - a kurwa mać
Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku
Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi...
Mam znowu doła
Znów pragnę śmierci
Wszystkie formy samobója
Przed oczyma stają mi
Sam już nie wiem co robić mam
Nie chc...
-
az mi sie nie chce z niego wylazic. Chyba spakuje manatki, wezme dzieciaka i
pojde w swiat. Oooo, zaczne odwiedzac wszystkich analowiczow. Zdycham z bolu,
wycienczenia i zalu. Niech mnie ktos przytuli, noooooooooooo
-
ja nie wiem, ale już tak jest :((
przeraża mnie ten ogrom czasu przede mną czy co? czy może grudniowe
podsumowanie z nieświadomości wypełza, bo niby nie jest źle, ale jakoś tak
ten styczeń bez sensu :((
szaro, brzydko, rozterki, problemy,
eh to życie
-
wstąpcie do klubu mego
siostry me i bracia moi
-
Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że moja matka jest mi obojętna i w
zasadzie jeśli mówić już o jakimś uczuciu, to bardziej jej nienawidze niż
kocham. Czasami zastanawiam się, czy nie powinnam iść z tym do psychologa.
Jest mi źle. Wqrwia mnie matka, wqrwia mnie fakt, że ona mnie wqrwia. Nigdy
nie byłyśmy sobie bliskie, ale im obie jestesmy starsze tym dalej nam od
siebie. Jezu, jestem straszna.
-
kurwa, taki mnie nagle dół dopadł, że wyć mi się chce normalnie.Nie wiem
czemu, ale pieprznęłabym teraz wszystkim, biegła gdzieś daleko przed siebie i
krzyczała.Kurwa, tak mnie chyba jeszcze nigdy nie dopadło.
-
zmęczona jestem potwornie, jakieś jesienno-zimowe przesilenie, albo syndrom
zbliżającego się okresu, albo przemęczona jestem, albo wszystko na raz.. wyć
mi się chce! usiadłam nad słoikiem orzechów, może poprawi mi się nastrój,
wątpię
-
Pamiętacie mnie jeszcz? Nie pisałam nic od uhuhu albo i więcej, ale tak się
złożyło. Życie płata różne niespodzianki. Czasami okazuje się, że nagle nic
nie jest jak dawniej. Ktoś był, kogoś nie ma... I dalej trzeba żyć...
No nic, jestem już i pewnie będę wpadać znowu czasem wieczorkami na parę
minut ploteczek.
Co się zdarzyło nowego i ciekawego? Troszkę czytałam, ale niezbyt często i
mogłam przeoczyć coś ekstra ważnego.
-
mam wkurwa połączonego z jakąś depresją melancholią czy ch wie czym. Nie
wydaje mi sie, zebym o zdrowych zmysłach dożyła tutaj 3 września. Zreszta mój
tata też już cieżko zaczyna znosić naszą stałą obecnosć i fakt, ze Michał
wszystko wpieprza, wszystkie szafki pozaklejałam taśmą klejącą lub na sznurki
pozawiązywałam a i tak się skurczybyk zawsze dorwie do czegos, co nie wolno,
tata nieprzywykły. Do tego, ale naprawdę - kibel się zatkał i nie wiem co
będzie jak sie tata dowie, chy...
-
Jutro opuszczam moja ukochana rodzinke :-( wracam do siebie do domu po
miesięcznych wakacjach :-( smutno mi nie chce jeszcze :-( jedyne co dobre
stąd przywioze to niepalenie :-( a cały rok znowu tesknic bede :-(
-
lody czekoladowe (wylacznie czekoladowe!) z wisniami firmy "Ice Mastry"
(wylacznie tej firmy!). polane likierem wisniowym (ewentualnie bez). jesli nie
podziala oddaje wydana forse na lody:)
-
w pokoju. No normalnie jak tu pracowac, jak nie ma do kogo geby
otworzyc?
-
chyba zaczne zaraz sie upijac. teraz rozumiem kobiety-alkoholiczki.
-
cycki! ja sobie zdaje sprawe z tego,ze ja ortograficznie nie jestem idealna,
ze strzelam byki i juz. ale na milosc boska jak mi gosc pisze " a z tobo "
albo " chodzo,mowio,piszo" to mnie strzela cos w prawym sierpowym !i to
jeszcze student! jakim cudem on zdal mature???
a pozatym dzisiaj bede marudzic :d
-
Przymierzyłam 6 kapeluszy, teraz czekam na wypłatę :)
-
-pogoda do dupy
-pralka się zepsuła
-lodówka też już ledwo zipie
-teściowa już ponad 1,5 roku wisi nam 10 tyś i nie zamierza oddać (powiedziła
małżowi ,że to za jego wychowanie i że powinnien dać jej więcej ,a najlepiej
spłacić wszystkie długi -nawet nie wiemy ile to jest ,ale szacujemy na ok 40
tyś)
-trza będzie wziąć sprzęt na raty ,co wcale mi się nie uśmiecha
-małż zamiast konczyć remont w sypailni poszedł chlać z kumplem-dawno się nie
wdzieli-raptem tydzień temu wróciliśmy z...
-
-
co dalej?