-
znalazłam coś czym nie mogłabym się z wami nie podzielic...rozweseliło mnie to
mam nadzieję ,ze na resztę dnia- czego i Wam życzę
www.farmacja.pl/serwis/cms-act-show-site-4.html
-
trzeba tylko odtswić kawę alkohol i papierosy i zdrowie wraca do normy ja tak
zrobiłam i nie mam już depresji, polecam wszystkim!!!!!
-
Wstaję ok.8-9, piję kawę, coś tam staram się zjeść (nie mogę nauczyć się jeść
śniadań). Jestem na w pół żywa :/
Normalnie funkcjonuję dopiero po 12ej. Ledwo żyję. Potem z górki aż do późnego
wieczora. Mogę siedzieć do nocy. Leki, sen, poranek i przedpołudnie dupne.
-
...trzydniowe,dużo snu,wewnętrzne rozbicie,ogólna niemoc. Powód jest- czteromiesięczna odpowiedzialność (za wszystko) przede mną. Z roku na rok jest coraz gorzej:/ Znowu zacznę strasznie Wam marudzić. Wybaczcie.Potrzebuję wirtualnego wsparcia.
-
Nie tyle namawiam do zwierzeń, ale może miłoby byłoby poczytać o naszych próbach poradzenia sobie z nim/i. Doświadczenia innych mogą działać inspirująco.
Co tam, przyznam się do trzech. I więcej chyba nie mam. Jedno jest bardzo widoczne.
* jestem uzależniona od Internetu
* od kofeiny
* mały hazardzista ze mnie, ale tylko netowy
1 * jestem w stanie odciąć się i na urlopie brak netu mi nie wadzi. z radością witałam popsucie się/zawirusowanie komputera. przez tydzień był spokój. bo na...
-
Wiecie mam problem....jak jestem nakrecona to zapominam jesc i pic....nie
czuje w ogole glodu poza momentami gdy np raz dziennie czasami sie zdarzy ze
np pochlone fure jedzenia, a tak to nic..
Gdy jest smutno...to juz w ogole porazka...bo niedosc ze glodu nie czujje, to
jeszcze nic mi nie smakuje i ciagle mi nie dobrze....
Wniosek jem przez rozsadek poki pamietam....
-
Przejrzałam inne "chore" fora - mają wątek o [b]mate[/b]. To czas na nas.
To wyszuszone i zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego. Pije się
takie listki zalane wodą o temp. 75-80 st., można spróbować i wrzątkiem,
gorzkie jak diabli, wylałam. Używa się [b]matero[/b]: tykwy albo drewnianego kubka
z drzewa palo santo, albo zwykłego porcelitowego kubka.
Sączy się mate przez [b]bombillę[/b], rurkę z nacięciami - taka jest moja własna
albo z łyżeczką z dziurkami na końcu. Są też rurecz...
-
Najgorsze jest te parę godzin pracy przed długim weekendem. Tak naprawdę to większość ludzi jest już myślami gdzieś daleko i tak czy inaczej nic już w sumie nie można załatwić. Więc tkwimy sobie bezmyślnie i przeglądamy internet;) Tak jest u mnie.
A jak jest u Was?
-
Siedziałam dziś bezsensownie w pracy po godzinach,
gapiąc się tępo w ekran. Piwo i kawa pomogły, gdy
wróciłam do chaty. Głowa jednak strajkuje.
Większą dawkę antydepresanta biorę od tygodnia. Krótko.
Krótkie spotkanie z koleżaną w kawiarni.
Gapienie się w okno i lęki. Gie mnie obchodziło, co mówi.
Po co ja żyję. Takie myśli.