-
hej, posiadaczki plyt elektrycznych w kuchni, jak sobie radzicie z kotami?
moje kociczki jeszcze tak wysoko nie wlaza, ale juz zaczynaja poszukiwac
coraz wyzszych "terenow". mam obawy czy nie wejda na rozgrzana plyte.
oczywiscie moze histeryzuje, ale jako poczatkujaca "kociara" martwie sie
wszystkim ;)
-
jak w temacie. czy ktoś ma w kuchni płytę ceramiczną, a nie gazową? jak
zabezpieczyć, żeby kot się na to nie wpakował gdy będzie jeszcze gorące?
przecież jakiś czas to stygnie...
będę wdzięczna za rady, bo jakoś pomysłów mi brak... jeśli chodzi o dziecko
to zabezpieczenia znajdę, ale dla kota??
aha - zamykanie kuchni odpada... w przypływie natchnienia pozbyłam się ściany
i mam teraz salono-kuchnio-przedpokój... zamknąć się tego nie da :/ kota nie
wpuszczać tam też się nie da :...
-
Kochani mam do Was pytanie: jak przygotowywać posiłki dla kotów?
Tzn. pierś z kurczaka gotuję kroję na kawałeczki- więc tu nie ma żadnych problemów.
Jednak chciałam wprowadzić nowości, a nie wiem jak je "zaserwować".
Np. wiem, że koty lubią wątróbkę, ryby, mięso itp. Problem z tym, że nie wiem jak je obrobić :/
Ryby raczej nie ugotuję, a mięso surowe może mieć bakterie...
Proszę o kilka pomysłów kulinarnych :)
Dzięki Wielkie!
-
To znaczy nie ja zaczynam szaleć, tylko moja Amurka, dwumiesięczne kocię o słodkim charakterze.
Noce przesypia jak aniołek, na moim łóżku, wyciągnięta na kołdrze. Ale dzisiaj nad ranem wyciągnęła z jakichś zakamarków piłeczkę z dzwoneczkiem w środku i zaczęła ją turlać akuratnie pod moim łóżkiem.
Byłam brutalna, odebrałam dziecku zabawkę i jakoś nie miałam wyrzutów sumienia.
Kłopota maluch traktuje z respektem i raczej omija.
Duszkę głównie ignoruje.
Natomiast Fraszka jest wdzięcznym ob...
-
Jaką największą demolkę urządziły Wam kochane zwierzątka?
Ja kiedyś zostawiłam pudełko z chusteczkami higienicznymi na blacie w kuchni a jeden z kotów uwielbiał wszystko z tego blatu zrzucać...balanga trwała całą noc, koty z psem podarły wszystkie chusteczki na kilkumilimetrowe kawałki. Rano jak wyszłam z pokoju to myślałam, że jeszczę śpię-przecież w mieszkaniu nie mógł spaść śnieg...
-
wiem,wiem, że nie mamy czasu na gotowanie jedzonka dla naszych kociaków. A
jednak chyba warto im po pierwsze urozmaicić a po drugie dać jedzenie
wiadomego pochodzenia. Moje kocięta karmię głównie animonda i suchą eukanubą,
bo lubią. Od czasu do czasu gotuje kurczaka, ryż i warzywa i dostają taką
mieszankę. No ale co z sercem czy wątrobą - robicie coś z nimi? co jeszcze
podajecie swoim kocurkom? czekam na propozycje, bo to pewnie ciekawe
:)
Aga
Megi i Szogun
-
Standartowe pytanie Czy wasze koty tez tak mają?:-D
Wiadomo że z lodówki wyjmujemy różne produkty, ale tylko kiedy wyjmuję mięso
natychmiast mam dwie czarne mordki pod nogami.=O Choćby sekundę wcześniej
spały w najdalszym kącie mieszkania, w momencie kiedy kładę mięso na deseczkę
do krojenia , mam towarzystwo wpatrzone głodnym wzrokiem we mnie i mięsko
(obydwa potworki świetnie opanowały zeza rozbieżnego).;)
Nie ma ich kiedy siegam po jarzynki, owoce, serek, soczek czy co tam jeszcze,...
-
Nasz Dexter dziś rano postanowił, że zrobi nam numer i się schowa
tak żebyśmy go nie znaleźli.
Wyobraźcie sobie: otworzył sobie dolną szufladę w komodzie (to
akurat nic dziwnego) trochę uchylił górną i jakimś cudem wlazł w
pustą przestrzeń za szufladami. Przy okazji powywalał wszystko co
się da z szuflad. I siedzał tam ok. 1,5 godziny. Nie spał na pewno
bo słyszeliśmy jak się tłucze. Po tym czasie mąż wszedł do pokoju
zobaczył bałagan, posprzątał, chce zamykać szuflady, napotyka ...
-
Witam!
Jestem tu nowa. Nigdy nie miałam styczności z kotami, ale na jesieni
postanowiłam wziąć kotka. Kotek przyjechał do mnie w grudniu, prosto ze wsi.
Jak się okazało, jest to kotka. Julka ma teraz około 4 miesiące. Mam kilka pytań:
-Czy ona musi mieć legowisko? Miała takie z gąbki, w środku włożone szmatki,
co by cieplej było. Musiałam zlikwidować, bo sikała do niego. Dodam, że od
początku załatwia się do kuwety, to do legowiska to było tak dodatkowo. Teraz
nie wiem, gdzie śpi, pode...
-
dzisiaj znalazłam wreszcie czas na przypilnowanie i proszę jest rezultat,znajdka-maleńtas siusia do kuwety,ufff,oddycham szczęśliwa,jeszcze nad robieniem kupki we właściwe miejsce trzeba popracować ale to już gorzej upolować ten odpowiedni moment bo załatwia się tylko raz dziennie,maluszek pięknie je i pije od pierwszego dnia pobytu u mnie,jest trochę jeszcze dzikowaty ale wzięty na ręce nie ucieka i ochoczo się przytula,wystawia brzuszek do miziania,mruczy,liże mnie po rękach i po twarzy,dos...
-
Witam Wszystkich!
Szlag mnie trafia bo okazuje się, że kolejny sklep w internecie okazuje się nieuczciwą, nieprofesjonalną i olewającą klienta firmą nastawioną tylko na zysk (najpierw KrakVet teraz zooplus: obie szczerze odradzam)! PROSZĘ, może macie namiar na tradycyjną stacjonarną, dobrą i tanią hurtownię we Wrocławiu albo aktualnie uczciwy i kompetentny sklep w sieci? Będę bardzo wdzięczny za konkretne namiary.
Pozdrawiam!
-
czy jest ktos kto trzyma w innym miejscu kuwete? i jak sobie radzicie z
nieprzyjemnym zapachem??
-
Hej! Mam pytanie do kociarstwa. Moja Kayeczka ostatnio chyba się w nocy
nudzi. Często jak rano idziemy do kuchni, na podłodze jest pełno wody, a
miska - już bez wody - stoi / leży innym miejscu, niż powinna. Jak mam
rozumieć takie kocie zachowanie? Podkreślam, że woda jest często zmieniana i
nie pozwalamy, żeby jakieś kłaczki się w misce pławiły. O co tu chodzi?
Pozdrawiam!
-
od kiedy mam kotka :))
ma 3 msce skonczone, sliczne futerko w prazki czarne, a szaro-bezowy jest,
madre zielone oczki i mruczy :)
nauczony siusiac do kuwety, nie ma problemu. powiedzcie tylko co zrobic, zeby
go oduczyc do wskakiwania na kazda polke w kuchni, ktora nie ma drzwiczek?
pozdrooveczki :)
-
Dzisiejszej nocy obudził mnie mój kocio, trącał mnie łepetyną i strasznie
miauczał. Wyraźnie nie chodziło mu o mizianie. Kiedy odkryłam, że ma mokre
łapki, dotarło do mnie, że coś się dzieje. Zwlokłam się z łózka i poszłam za
nim. Zaprowadził mnie do kuchni, a tam - otwarte drzwiczki lodówki i wielka
kałuża wody pod nimi! Zamknęłam, wytarłam, wygłaskałam, dałam kociego dropsa
i poszłam spać. Dziś rano zastanawiałam się tylko, jakim cudem te drzwiczki
SAME się otworzyły...
-
czesto czytam, jak piszecie, ze wasze kotki jedza z 1 miski. mam
koty seniory i zdarza im sie zachorowac na rozne choroby. czasem
kazdy kot je zupelnie inna karme lecznicza. wiele chorob mozna
rozpedzic wlasnie tymi karmami, a nie lekami, zastrzykami itd.
dlatego namawiam z wlasnego doswiadczenia, aby kazdy kotek byl
przyzwyczajony do swojej miseczki.
-
Czeka mnie remont kuchni- od podłogi po zmianę mebli i kuchenki, już samo
wstawianie okien było tragiedią ;-0, kot miał futri całe w pyle, uwielbia
walnąć się w najgorzse śmieci. Jak kuweta była przestawiona do pokoju to
namiętnie lazła do kuchni, ani razu nie siknęła, dopiero jak kuwetka wróciła
na miejsce w kuchni walnęła qpsko. I co teraz???? Musi byc wszystko z kuchni
precz, inaczej się nie da... Jakie są Wasze doświadczenia? Przecież to potrwa
jakiś tydzień najmniej....A dopi...
-
Jak to jest u Was?
Doczytałam się, że koty, nic dziwnego, nie lubią mieć za blisko jadalni i wc.
A u mnie w domu nie chce być inaczej - oba kocie sprzęty będą stały w kuchni.
Nie będą bezpośrednio sąsiadować, ale i tak się zastanawiam, czy to będzie ok.
-
Opowiem Wam, co wydarzyło się wczoraj. Filozof lubi czsem podroczyć
się z Mrumru, niby ją poluje. Ona lamentuje i ucieka. A wczoraj do
Filozofa dołączyła się Zuzia i ostro, za ostro pogoniła Mrumru.
Rzuciłam się w jej obronie, nakrzyczałam i walnęłam gazetą w stół.
Zuzia oniemiała. Usiadła i wybałuszała się na mnie, aż mi się wstyd
zrobiło. Nie przysła spać do łóżka. Rano nie przyszła na śniadanie.
Musiałam odszukać ją, ponosić. Była zmieszana, mruczała. Wyznałyśmy
sobie uczuci...
-
Czy Wasze koty też tak wszędzie za Wami chodzą? :)
Lucek nie odstępuje mnie prawie na krok. Gdzie ja, tam on. W "dużym"
pokoju, w komputerowym, w sypialni, w kuchni, w łazience.
Cymek jest dużo bardziej "niezależny" w tej kwestii, to raczej ja
muszę szukać jego towarzystwa. Ale Lucek - przyklejony jest do mnie
jak plasterek.
To bardzo miłe, ale wyznam, że czasami męczące :)